Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Aleksander Dumas (ojciec)
Autor Wiadomość
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-04-06, 19:37   

Dziś skończyłam czytać "Henryka Walezego". Jestem pod wrażeniem postaci tytułowej. Wspaniały król - pracowity, sprawiedliwy, niezwykle inteligentny, pobłażliwy, skory do wybaczania, byle tylko nie dopuścić do wojny domowej. Raz jeden się ugiął decyzji Rady Królewskiej, która skazała Henryka Gwizjusza na śmierć za próbę zrzucenia króla z tronu, skądinąd wyrok sprawiedliwy i słuszny, chociaż sposób wykonania już niekoniecznie.
Lud, podburzany oddolnie, obawiał się króla-tyrana. Henryk III tyranem??? :shock:
W końcu jakiś fanatyk go zamordował. Taki wspaniały król, dbający o swój lud, ograniczający wpływ arystokracji, władca, który podatki nakładał wedle możliwości tych, którzy mieli je płacić, ten, który nałożył obowiązek płacenia podatków na duchowieństwo - bogate, lecz dotąd będące niejako pasożytami we Francji... zginął tak marnie.
Och... gdyby był nie wyjeżdżał z Polski... i Polska by zyskała, i on prawdopodobnie nie zginąłby przedwcześnie z rąk skrytobójcy.
Jednak trudno się dziwić, że po roku zaledwie panowania w Polsce, nie znając języka i obyczajów, czuł się bardziej związany z Francją, niż z państwem, którego królem został obrany. Zresztą, wcale nie chciał zostać królem Polski - w tym wypadku Dumas nie przekłamuje historii. Henryk wiedział, że jego brat jest śmiertelnie chory (na gruźlicę, nie w wyniku otrucia, jak wynika z wersji Dumasa!).

Henryk III to jedyny syn Katarzyny Medycejskiej, który został zamordowany, a nie zmarł w wyniku choroby. Część jego rodzeństwa zmarła jeszcze we wczesnym dzieciństwie, starszy brat Franciszek, który objął tron po ojcu Henryku II zmarł na zapalenie opon mózgowych w wieku 17lat, po roku panowania, dwudziestokilkuletni Karol IX zmarł na gruźlicę, Franciszek d'Alencon również zmarł na gruźlicę, w wieku niespełna 30 lat...

Demoniczna wedle historii napisanej przez Dumasa Katarzyna Medycejska była więc w gruncie rzeczy bardzo nieszczęśliwą kobietą :-(
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-04-12, 16:57   

Pisząc o Henryku Walezym nie mogę nie wspomnieć o pewnym "szczególe":
W "Królowej Margot" Henryk zjawił się chwilę po śmierci brata, a w rzeczywistości...
Od momentu śmierci Karola IX do powrotu Henryka do Francji minęło kilka miesięcy - zanim dowiedział się o śmierci Karola minęło 2,5 miesiąca, potem tygodnie zajęła jego podróż po Europie, w czasie której młody władca poznawał władców, różne sposoby rządzenia państwem, zawiązywał sojusze, poznawał kulturę...
Pomiędzy śmiercią Karola IX a objęciem władzy przez jego następcę regentką była królowa matka - nie Henryk Nawarski (który zresztą u Dumasa regentem był dosłownie przez chwilę, symbolicznie). W "Królowej Margot" ciągłość władzy została zachowana, podczas gdy naprawdę przed bezkrólewiem uratowała Francję królowa matka (wprawdzie Franciszek mógłby objąć władzę po bracie, ale... moim zdaniem bardzo dobrze się stało, że do tego nie doszło).

Wprawdzie nie ma o tym w "Królowej Margot", ja jednak wspomnę - szczególna rzecz, że Francja po objęciu władzy przez Henryka III miała de facto... dwóch władców. Katarzyna zdawała się nie przyjmować do wiadomości, że jej syn jest dorosły i to on rządzi w kraju. Prowadziła własną, nierzadko sprzeczną z synowską, politykę zagraniczną, król miał przez nią niemałe kłopoty. Katarzyna była kobietą przede wszystkim rządną władzy, wyniesienia, posłuchu. Jej osoba nie budzi mojej sympatii w najmniejszym stopniu, raczej politowanie i współczucie, ale bardziej jeszcze - złość.

I jej jakoś nikt nie zamordował, a jej syna, dobrego, młodego króla, tak :evil:




***
Inna postać historyczna z "Królowej Margot" warta uwagi, to Karol IX. Mówiąc o nim, nie można nie wspomnieć o najbliższych mu osobach. Nie były to, niestety, jego matka i siostra, jego bracia byli dla niego raczej wrogami :-(

Najbliższymi dla niego osobami byli ukochana Maria Touchet, matka ich synka, Karola, wspomniany syn, a także mamka. Moim zdaniem to tych dwóch kobiet dotyczyła przepowiednia Rene mówiąca o tym, że śmierć króla opłakiwać będą tylko dwie kobiety - jedna na uboczu, z dzieckiem na rękach, a druga przy nim.

Dumasowski Karol IX zmarł w Luwrze, a chwilę przed śmiercią byli u niego Katarzyna, Małgorzata, Henryk Nawarski, Rene, mamka...

W rzeczywistości król umarł opuszczony przez wszystkich z wyjątkiem mamki, skonał z wyrzutem na ustach, że nawet rodzona matka go opuściła w chwili śmierci...
A zmarł w... ponurym zamku Vincennes.

W "Henryku Walezym", opartym na źródłach historycznych (wymienionych zresztą), czytamy:
Cytat:
Karol IX zmarł 30 maja w zamku Vincennes. Zmarł sam [...]. Pozostała przy nim tylko wierna niańka, hugenotka. Zmieniała zbroczone krwią prześcieradła na ciele suchotnika. Ocknął się na chwilę, zobaczył, że go wszyscy opuścili. Spytał: "A moja matka?" I z wyrzutem na ustach skonał.


O śmierci brata Henryk dowiedział się dopiero 15 sierpnia. Do Paryża dotarł 5 września tego samego, 1574 roku
Na króla Karol się nie nadawał, nie mam co do tego wątpliwości. Prawdziwą władzę sprawowała jego matka, zresztą było to mu na rękę. Król wolał polowania, niż rządzenie...

Zdecydowanie na władcę nadawał się lepiej jego młodszy brat, Henryk - urodzony król.


EDIT:
Zapomniałam wspomnieć, co stało się z nieślubnym synem Karola IX po śmierci ojca. Tego akurat nie ma w "Królowej Margot". Karol junior został ulubieńcem stryja, Henryka III i jego wiernym przyjacielem.

Cytat:
Całą miłość, jakiej nie mógł Henryk poświęcić dzieciom własnym, przelał więc na małego bratanka, syna Karola IX i Marii Touchet, Karola de Valois, jedynego z krewnych, który nie miał nigdy zawieść i oszukać i który pozostał mu wierny do końca.


Biedny Henryk III. Wybrał sobie żonę, która go kochała i była wzajemnie kochana- Ludwikę de Vaudemont, przedstawicielkę rodu lotaryńskiego. Do szczęścia brakowało im jednak dzieci - pierwsze młoda królowa poroniła, a później nie mogła zajść w ciążę.
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-04-14, 18:16   

Pisząc o "Królowej Margot" jako o powieści historycznej nie można nie wspomnieć o najważniejszym i mającym największe historyczne znaczenie w czasach ostatnich Walezjuszy wydarzeniu - rzezi hugenotów w noc św. Bartłomieja.

Według Dumasa inicjatorką rzezi była Katarzyna Medycejska. Po części jest to prawda, z tym że królowa matka chciała pozbyć się hugenockich przywódców, a nie wytracić wszystkich kalwinów...

Po nieudanym zamachu za admirała Coligny, którego zleceniodawcą była Katarzyna Medycejska (nie Karol IX, jak czytamy w "Królowej Margot"), Katarzyna wystraszyła się pogróżek hugenotów, którzy rządni zemsty chcieli zrzucić z tronu monarchę i zamordować królową matkę. I to była przyczyna, dla której królowa postanowiła pozbyć się hugenockich przywódców.

W "Królowej Margot" król nie zgodził się formalnie na wytracenie protestanckich przywódców, lecz było mu to na rękę. W rzeczywistości ostro sprzeciwiał się planom matki i brata, ulegając dopiero groźbom i szantażowi.

Cytat:
Biedny, chory neurastenik. Król Francji zamknięty w swej komnacie, pod strażą, jak skazaniec, gdy wokół odbywały się przygotowania do rzezi.


Rzeczywistym inicjatorem rzezi wszystkich protestantów był Henryk de Guise. Potrafił rozegrać wszystko tak, że odpowiedzialnością za tą masakrę obarczono Mecyceuszkę i Walezych - Henryka i Karola.

Co mnie zaskoczyło to fakt, że Henryka Nawarskiego uratowała... Katarzyna Madycejska, a nie Małgorzata... Ponadto to nie król chciał go zamordować.

O udziale w całej tej sprawie Henryka Walezego Grzybowski pisze:
Cytat:
był równie bezsilny [co Karol IX]. Rzeź obciążyć odtąd miała jego dobre imię, choć on najmniej był za nią odpowiedzialny. Działał na rozkaz matki. [...] Od tej pory zwycięzca spod Jarnac i Moncontour przejawiać począł wstręt do widoku krwi.


Natomiast po rzezi sam król:
Cytat:
przyjął pełną odpowiedzialność za wypadki paryskie, nakazał rzeź protestantów na prowincji.

Straszne...
Król, który wcześniej żarliwie bronił hugenotów - więcej nawet, bo zaprzyjaźnił się z ich przywódcą, admirałem Coligny a po nieudanym zamachu na jego życie żądał odnalezienia i ukarania zamachowca... stał się szaleńcem strzelającym do swoich uciekających gości, hugenotów, z okna Luwru, a w końcu wręcz nakazał mordowanie swoich poddanych tylko dlatego, że wyznawali inną wiarę...
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-04-15, 08:45   

Dawno nie czytałam już nic Dumasa, choć "Królowa Margot" należy do moich ulubionych powieści, trudno mi więc podjąć dyskusję.
Bardzo podoba mi się jednak to, jak analizujesz zawarte w nich wątki, porównujesz z innymi pozycjami o tej samej tematyce - czuć w Tobie prawdziwą pasję. Brawo. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-04-16, 09:58   

Bardzo miło mi to czytać :)
Zwłaszcza, że "Królową Margot" chcę wykorzystać w prezentacji maturalnej
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Emoonia 
Ja chcę herbatę!



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 336
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-03-14, 16:29   

Przyznam że wstydem, że nigdy wcześniej nie czytałam żadnej powieści Dumasa. Klasyka ogólnie była przeze mnie zawsze bardzo zaniedbywana, ale staram się teraz to nadrobić. Oczarowana recenzjami Caroline postanowiłam sięgnąć po "Trzech muszkieterów" i jestem bardzo mile zaskoczona :) Pierwsze kilkadziesiąt stron czytałam z mozołem, nie mogąc się przyzwyczaić do starodawnego typu narracji, kwiecistych zdań i nadmiaru grzecznościowych formułek, ale potem zostałam wciągnięta na amen. Ze wszystkich panów najbardziej chyba zaintrygował mnie Atos, lubię takich ponuraków ;) Moim zdaniem jednak niekwestionowaną gwiazdą tej powieści jest Milady, kobieta fatalna i demoniczna, manipulująca ludźmi i kształtująca z nich narzędzia do osiągania swoich celów. Nasunęła mi skojarzenie z Kathy z powieści "Na wschód od Edenu" - nie dość, że obydwie kobiety są bardzo do siebie podobne, to jeszcze w obydwu przypadkach właściwie nie wiadomo, kim są, czy ludźmi, czy może demonami w ludzkiej skórze. W obydwu książkach pojawia się taka sugestia, co czyni te postacie jeszcze bardziej intrygującymi.

Oczarowała mnie nie tylko sama opowieść, lecz także humor i przygodowe zacięcie, z jakim została opisana. Następnym razem chyba sięgnę po "Hrabiego Monte Christo".
_________________
Zjeść książkę
 
     
1mirinda 


Wiek: 34
Dołączył: 01 Sty 2014
Posty: 237
Skąd: Mazowieckie
Wysłany: 2014-03-16, 22:56   

Przez większość czasu kiedy czytałem "Trzech muszkieterów" uśmiech nie znikał mi z twarzy.Jednego dnia ledwo starczało głównym bohaterom na strawę,aby drugiego lekką ręką roztrwonić fortunę.Żeby zyskać oddanie sługi należało go sprać.Nie umiałbym wskazać który z muszkieterów zyskał moją największą sympatie.
Przed przeczytaniem "Hrabiego Monte Christo" sięgnę pierw do książek opisujących dalsze losy muszkieterów
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2014-08-29, 18:29   

Czytam "Kawalera d'Harmental". Uwielbiam Dumasa za krótkie, treściwe rozdziały. :) Budują napięcie, nie ma dłużyzn, można odłożyć książkę nawet po krótkiej chwili lektury. Powieść w odcinkach to jest to! :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
charleston


Dołączył: 01 Paź 2014
Posty: 15
Wysłany: 2014-10-01, 19:55   

Powieść "Królowa Margot" podobała mi się, ale większe wrażenie zrobiła na mnie książka Dumasa o Karolu Szalonym, w bardzo przekonujący sposób opowiedziała o królu jako "szalonym" i przede wszystkim o królu jako człowieku.
 
     
castagna 



Dołączyła: 25 Wrz 2016
Posty: 203
Wysłany: 2016-09-25, 22:06   

Dumasa czytałam tylko Damę Kameliową, która była świetna, na półce czeka na mnie Królowa Margot
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12