Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Burgess Anthony
Autor Wiadomość
algreholt 



Wiek: 38
Dołączył: 10 Sty 2009
Posty: 133
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2009-01-29, 23:55   Burgess Anthony



Książka która wywarła na mnie ogromne wrażenie, jest bardzo interesująća zarówno pod względem językowym jak i treściowym. Głównym bohaterem jest Alex który swoje życie poświęca bezsensownym aktom przemocy, dla niego nie ma rzeczy zbyt złych by ich nie przeprowadzić. Jest osobnikiem totalnie aspołecznym i zdeprawowanym do szpiku kości.

Burgess nie skupia sięjednak w swojej powieści, która w roku 1962 gdy była wydana była uznawana za science fiction, li tylko i wyłącznie na bezmyślnym akcie przemocy. Nasz Alex zostaje złapany i poddany praniu mózgu", który ma na celu wyeliminowanie jakichkolwiek agresywnych zachowań w jego wykonaniu. I tu zaczynają się dopiero prawdziwe pytania. CZy ludzie którzy nie mają możliwości wyboru czy być dobrym, czy złym są w stanie dobrze funkcjownować w społeczeństwie?? CZy można kogoś skrzywdzić pozbawiając go tego wyboru? CZy można wyrosnąć z zachowania skrajnie antyspołecznego i jak ono kształtuje naszą psychikę?? Do czego jest w stanie doprowadzić człowieka brak wyboru czy ma być zły, czy dobry?

NA te i inne pytania autor próbuje odpowiedzieć. Kolejnym ciekawym aspektem tej książki jest język. Mając na uwadze, że wydana zostałą w latach 60 i że trwa ciągle zimna wojna to fakt, że młodociani przestępcy używają slangu gdzie większość słów to neologizmy lub wyrazy zapożyczone z j. rosyjsiego daje nam sporo do myślenia.

Inną ciekawą rzecząjest również fakt nakręcenia filmu na podstawie tej książki przez Stanleya Kubrickai fakt, że Anthony Burgess dla amerykańskiej publiczności zrezygnował z ostatniego rozdziału, dlatego też fim ma inne zakończenie niż książka. Dopiero po wielu latach amerykańscy czytelnicy mogli przeczytać jak naprawdę się wszystko zakoczyło, a to dlatego, że wydawca stwierdził, "że prawda się nie sprzeda" - jakie to prawdziwe i dzisiaj.

Dla mnie książka 6/6 ale to mój ulubiony okres angielskiej literatury i do mnie to trafiało podobnie jak Orwell czy Huxley, nie wiem czy Wam się spodoba, lub może podoba bo pewnie wiele z Was czytało lub słyszało, ale chętnie usłyszę opinię :)
_________________
Power of speech is given to all,
Wisdom of mind to few!
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 46
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2009-02-02, 10:38   

"Mechaniczna pomarancze" czytalam na pierwszym roku studiow, prawie 17 lat temu. O tym jakie wrazenie wywarla na mnie ta powiesc najlepiej zaswiadczy fakt ze dokladnie pamietam tresc a czesto ksiazki ktore czytalam kilka miesiecy temu czytam ponownie jak cos zupelnie nowego. Pamietam ze wtedy zakonczenie niezwykle mnie zdziwilo, teraz z biegiem lat i nabieraniem zyciowych doswiadczen dziwi mnie coraz mniej. Postac Alexa zostala skonstruowana bardzo ciekawie. Powiesc generalnie daje do myslenia, zmusza wrecz do glebszej refleksji nad natura naszego czlowieczenstwa i wplywow jakim podlegamy z zewnatrz. Mysle ze na kazdym egzemplarzu tej powiesci powinna byc naklejka z adnotacja: "Czytasz na wlasne ryzyko. Po lekturze nigdy juz nie bedziesz taki sam. Ksiazka kopnie Cie w tylek i zburzy kilka stereotypow, ktore troskliwie w sobie dopieszczales". ;-)
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1249
Wysłany: 2009-02-02, 20:56   

Też to czytałam ładnych parę lat temu i nadal nieźle pamiętam.
elfrun napisał/a:
Mysle ze na kazdym egzemplarzu tej powiesci powinna byc naklejka z adnotacja: "Czytasz na wlasne ryzyko. Po lekturze nigdy juz nie bedziesz taki sam. Ksiazka kopnie Cie w tylek i zburzy kilka stereotypow, ktore troskliwie w sobie dopieszczales". ;-)

Książka zrobiła na mnie wrażenie, ale nie do tego stopnia, żeby mnie odmienić, przyprawić o wstrząs czy wywrócić światopogląd do góry nogami. No, ale zapoznałam się z nią już po ukończeniu studiów (na pierwszym roku to byłam jeszcze naiwnym dziewczęciem).
elfrun napisał/a:
Pamietam ze wtedy zakonczenie niezwykle mnie zdziwilo, teraz z biegiem lat i nabieraniem zyciowych doswiadczen dziwi mnie coraz mniej.

Jak już pisałam na forum KGB mnie zakończenie zupełnie nie przekonuje i mimo upływu lat trwam na stanowisku, że jest niewiaygodne.
_________________
Mój blog o książkach
 
     
castagna 



Dołączyła: 25 Wrz 2016
Posty: 203
Wysłany: 2016-09-25, 21:21   

miałam czytać ją w któreś wakacje (bo film uwielbiam), ale zostawiłam po kilku stronach, zbyt trudna jak dla mnie na okres lenistwa :D
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 13