Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
John Irving
Autor Wiadomość
Saule 



Wiek: 42
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 988
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-07-05, 22:27   John Irving

Johna Irvinga poznałam przy okazji "Świata według Garpa". Książka bardzo przypadła mi do gustu, dlatego wiedziałam, że sięgnę po kolejną jego powieść.
Traf chciał, że okazyjnie trafiła się powieść pt. "W jednej osobie".
Cytat:
Czym jest „normalność”? Czy umiemy dać odpowiedź na to pytanie? I czy warto?

Billy Abbott, narrator i główny bohater powieści, nie zaprząta sobie tym głowy. „W jednej osobie” to intymny portret pisarza biseksualisty, który wbrew utartej konwencji woli podążać wybraną drogą. To rzecz o pożądaniu, tajemnicy i poszukiwaniu własnego „ja”, z łyżką dziegciu alienacji, niespełnionej miłości i bólu dojrzewania, kiedy jest się „innym”.

Trzynasta powieść autora „Świata według Garpa” to również ponadczasowa opowieść o ważnym etapie w dziejach kultury amerykańskiej, począwszy od rygorystycznych lat pięćdziesiątych poprzez dwie dekady rewolucji obyczajowej, tragedię „plagi” AIDS aż po czasy współczesne. Opowieść o Człowieku oraz hołd złożony odrębności każdego z nas.

za: lubimyczytać.pl

Mam trochę mieszane odczucia w stosunku do tej książki. Przede wszystkim jest to powieść o poszukiwaniu własnej tożsamości. A także o tolerancji - wobec inności, odmiennego spojrzenia na świat, innego sposobu na życie; nawołuje, aby nie zamykać ludzi w sztywnych ramkach. Jednak czytając ją, ma się wrażenie, że wszystko toczy się tylko i wyłącznie wokół seksu. Oczywiście jest to bardzo istotny element naszego życia, ale są w nim też przecież inne wartości. Tutaj seks wysuwa się na pierwszy plan, to właśnie on jest najważniejszym elementem tej powieści (przynajmniej takie ma się odczucia), przez co w końcu można poczuć pewien przesyt, i historia staje się nieco uboga. Sprawia, że inne elementy schodzą na dalszy plan.
Książka pełna jest barwnych, nietuzinkowych postaci. Jedne wzbudzają sympatię, inne drażnią. Same relacje między nimi są, że tak powiem, nieco skomplikowane. Główny bohater wywołał u mnie też dosyć mieszane uczucia. Można powiedzieć, że jest nietolerancyjny wobec nietolerancji. I trochę jakby przepływa przez to życie po wierzchu, bez głębszego zanurzenia.
Powieść jest dobra, i tyle. Jeśli człowiek wczyta się uważniej dostrzeże więcej, i znajdzie coś dla siebie, coś co go zastanowi, zapadnie w pamięć. Zdecydowanie przejmujące były opisy chorych na AIDS, mroziły. Doskonale też opisany jest klimat lat, w ciągu których toczyła się powieść.
I na koniec, Irving jest bardzo bezpośredni, nie ubarwia, pisze bez skrępowania, bezceremonialnie. Mnie akurat taka szczerość odpowiada, ale dla niektórych może być on nieco zbyt kontrowersyjny. Jego styl jest prosty, lekki, dzięki czemu powieść czyta się bardzo sprawnie. Jeśli ktoś lubi Szekspira to tutaj również go znajdzie :)

Ktoś ma jakąś swoją ulubioną powieść Irvinga?
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2014-07-06, 00:05   

Saule napisał/a:
ma się wrażenie, że wszystko toczy się tylko i wyłącznie wokół seksu

Saule napisał/a:
Książka pełna jest barwnych, nietuzinkowych postaci.

Saule napisał/a:
Irving jest bardzo bezpośredni, nie ubarwia, pisze bez skrępowania, bezceremonialnie

To są cechy przyrodzone Irvinga. :) Znaleźć je można chyba we wszystkich jego powieściach... :)

Saule napisał/a:
Ktoś ma jakąś swoją ulubioną powieść Irvinga?

Ja mam szczególny sentyment do "Regulaminu tłoczni win" i "Hotelu New Hampshire". Nie czytałam tego od lat, chyba gdzieś sobie poszukam... :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Saule 



Wiek: 42
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 988
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-07-06, 20:04   

Córka Lavransa napisał/a:

To są cechy przyrodzone Irvinga. :) Znaleźć je można chyba we wszystkich jego powieściach... :)

Porównania na razie nie mam :) Czytałam tylko Garpa, ale tam faktycznie i barwne postacie i bezpośredni styl były. Natomiast na takie krążenie tylko wokół seksu jakoś w ogóle nie zwróciłam uwagi :) "W jednej osobie" może bardziej mi się to rzuciło, bo to było coś odmiennego dla mnie, inny typ relacji.

Córka Lavransa napisał/a:

Ja mam szczególny sentyment do "Regulaminu tłoczni win" i "Hotelu New Hampshire". Nie czytałam tego od lat, chyba gdzieś sobie poszukam... :)

Oo.. to mam już dwa kolejne typy ;) :) Zobaczę co się pierwsze trafi :)
 
     
Saule 



Wiek: 42
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 988
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-07-29, 18:36   

Przeczytałam "Regulamin tłoczni win" i muszę powiedzieć, że bardzo misie :)
Irving naprawdę potrafi pięknie snuć opowieści, niczym prawdziwy gawędziarz. Wszystkie jego dygresje okazują się mieć sens i właściwe miejsce. Do tego ta jego bezpośredniość, humor (niekiedy czarny) i człowiek nawet nie zauważa kiedy dociera do końca książki :)
Poruszyła mnie ta książka, zostawiła po sobie jakiś smutek, choć przecież było w niej też wiele ciepła, miłości, troski. W każdym bądź razie, polecam! :)
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2015-07-29, 22:30   

Saule napisał/a:
Poruszyła mnie ta książka, zostawiła po sobie jakiś smutek

Mnie poruszyła bardziej po ponownej lekturze - kiedy sama zostałam już matką. Wydaje mi się, że Irving bardzo delikatnie dotyka tu dramatu wielu kobiet...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Saule 



Wiek: 42
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 988
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-07-31, 12:33   

Córka Lavransa napisał/a:
Wydaje mi się, że Irving bardzo delikatnie dotyka tu dramatu wielu kobiet...

Tak, zgadzam się. I mimo, że akcja rozgrywa się naście lat temu to nadal wszystko jest aktualne. Problemy wciąż te same.
 
     
Deina Eldathiel 
Hen Ichaer



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Sty 2013
Posty: 784
Skąd: Dol Angra
Wysłany: 2015-07-31, 18:56   

Uwielbiam Irvinga, jest w absolutnej czołówce moich ukochanych autorów, a "Modlitwa za Owena" w moim top 10... o ile nie top 5.
_________________
Czytam bez opamiętania i dobrze mi z tym.
 
     
Saule 



Wiek: 42
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 988
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-04-15, 08:04   

Ostatnio miałam okazję przeczytać trochę książek jego autorstwa. Najmniej spodobała mi się "Metoda wodna". Owszem, nie brakuje tu ciekawych spostrzeżeń, humoru mieszającego się z gorzkimi refleksjami, a i język nie zawodzi. Mimo tego nie zaiskrzyło. Myślę, że przede wszystkim z powodu głównego bohatera - wiecznego, nieporadnego dziecka, którego zachowanie potrafi nieźle irytować. Swoje zrobił też pewnie niejaki chaos w narracji i czasie.

Potem był zbiór opowiadań "Ratować prośka" i jak to ze zbiorami często bywa, jedne historie były lepsze i bardziej wciągające, a inne mniej. Ogólnie, przyjemna lektura.

"Aleja tajemnic" to najnowsza powieść Irvinga i nieco inna niż poprzednie, a to dlatego, że panuje tu nastrój oderwania, nierealności i niesamowitości. Przeszłość nieustannie i płynnie przeplata się z teraźniejszością. Nieraz sam bohater gubi się w odbiorze rzeczywistości i nie wie, czy to dlatego, że zalała go akurat fala wspomnień, czy po prostu zasnął gdzieś w drodze. Obecne są posągi łypiące złym spojrzeniem, czy też rozważania nad przeznaczeniem, nieuchronnością ścieżek losu. Bohaterzy poszukują cudów, które dałyby nadzieję i zmieniły życie. W ten trend wpisuje się również postać Lupe, młodziutkiej dziewczynki, posługującej się językiem, który rozumie tylko jej brat, czytającej w myślach i w przyszłości. Dla mnie to najciekawsza i najbardziej intrygująca osoba pojawiająca się w książce. Jest to też taka podróż w przeszłość literacką Irvinga, ponieważ niejednokrotnie nawiązuje do swoich wcześniejszych powieści.

I wreszcie "Hotel New Hampshire", czyli opowieść o losach rodziny Berrych. Jak zwykle, nie brakuje tu barwnych postaci, jak chociażby Win żyjący w czasie przyszłym, Trener Bob i jego radosny fatalizm, malutka Lilly próbująca "rosnąć", Susie o niedźwiedziej duszy. Pojawiają się zwariowane sytuacje i może bywa ekscentrycznie, ale problemy i tragedie są autentyczne: radzenie sobie ze stratą, z bolesnymi doświadczeniami, dogadanie się z samym sobą, zrozumienie własnych uczuć. Powieść jest pełna życia i wywołuje w człowieku cały wachlarz emocji. Raz wzbudza uśmiech, by za chwilę zasmucić, albo zezłościć. Wspaniała lektura, z rodzaju tych, do których z chęcią się wraca. I jest wiele fraz, które zapadają w pamięci, jak np. moja ulubiona - pozdrowienie: "Mijajcie zdrowi otwarte okna":)

Jak na razie, mogę powiedzieć, że "Regulamin..." i "Hotel..." to dwie moje ulubione powieści Irvinga :)
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2016-04-15, 10:15   

Ale ładnie to wszystko ujęłaś. Aż mam ochotę sięgnąć po Irvinga! Do tej pory omijałam go dosyć szerokim łukiem, jakoś mi się wydawało, że to autor nie dla mnie, ale teraz przeczytałam twój ostatni post i wcześniejsze opinie w tym temacie i chyba zweryfikuję swoje pierwotne wrażenie :)
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Saule 



Wiek: 42
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 988
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-04-17, 19:35   

:) Ja, w każdym razie, gorąco Cię zachęcam :) Jego książki zawsze są pełne życia, barw i emocji.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2016-04-24, 23:07   

Cytat:
Jak na razie, mogę powiedzieć, że "Regulamin..." i "Hotel..." to dwie moje ulubione powieści Irvinga :)

No - swój człowiek z ciebie, Saule, mówiłam już...? :) Twoim gustom mogę ufać w ciemno, oto kolejny dowód... :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
castagna 



Dołączyła: 25 Wrz 2016
Posty: 203
Wysłany: 2016-09-25, 18:47   

od tego autora przeczytałam Świata według Garpa, na początku wydawała mi się bardzo interesująca, ale potem po prostu mnie znudziła, chyba za bardzo nie zrozumiałam tej książki i jej fenomenu, obejrzałam również ekranizację, która była przeciętna, niestety... bo obsada świetna

za to na oku mam Modlitwę za Owena, bo film mi się podobał :D więc dam jeszcze szansę Irvingowi
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 13