Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Piotr C.
Autor Wiadomość
Pazzak 
I Love Looking Good



Wiek: 28
Dołączył: 04 Maj 2013
Posty: 489
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-22, 17:54   Piotr C.

Autor kryjący się pod pseudonimem Piotr C. pisze o sobie z rozbrajającą szczerością:
Jestem mężczyzną.
Mam 38 lat.
Mieszkam na Ochocie.
Lubię słuchać historii.
Owszem lubię kobiece cycki.
Podobają mi się rude kobiety.
Ale, szukam inspiracji nie seksu.


Natomiast moja opinia o jego książeczkach jest zdecydowanie negatywna:
Cytat:

Do "Pokolenia IKEA", a później, by mieć lepszy ogląd sytuacji, do jej kontynuacji "Pokolenie IKEA: Kobiety" zabierałem się jak pies do jeża. W gruncie rzeczy dlatego, że ekscytacja, osób mi znajomych i nieznajomych, (prawie) zawsze budzi we mnie wątpliwości. Jak oceniam te książki? Zapraszam do przeczytania recenzji.

Postaram się by ta recenzja była napisana bez spojlerów, ale może mi się coś wymsknąć, za co z góry przepraszam.
Na samym początku wypadałoby powiedzieć coś niecoś o fabule obu tych książek, bo jest ona bardzo podobna.W gruncie rzeczy opisuje ona kilka scenek z życia Piotra C., pracownika dużej warszawskiej prawniczej kancelarii, kobieciarza, imprezowicza, który lubi sobie wybić, a czasem i zaćpać, żyje na kredyt niczym yuppie i prowadzi polską wersję high life'u.
Iii to właściwie tyle. That's it. Autoironia pojawia się w książce w homeopatycznych dawkach, autorowi brak wdzięku i talentu maklera z Cityboya czy Wilka z Wallstreet. I to właśnie ta pustka, zarówno dotycząca życia głównego bohatera jak i jakichkolwiek ukrytych treści czy ciekawych przemyśleń zabija tą książkę. To smutne, bo życie typowego warszawskiego leminga, można fajnie pokazać w krzywym zwierciadle, co robią chociażby złośliwcy z profilu Młodzi, Wykształceni z Wielkich Ośrodków.
Jednakże wciąż otwarte pozostaje pytanie: dlaczego ludziom ta książka tak się spodobała, skąd tyle pozytywnych recenzji w sieci? Myślę, że odpowiedzią na to jest tytuł drugiej części z serii czyli: "Pokolenie IKEA: Kobiety". Wydaje mi się, że obie książki, pierwsza być może mimowolnie, a druga całkiem świadomie, były adresowane do żeńskiej części świata. Dlaczego tak uważam? Po pierwsze, przedstawiają jakże wygodny obraz mężczyzn (i, po części) kobiet, którym zależy tylko na seksie, na graniu na uczuciach, których życie podporządkowane jest związkom, zdradom i kupowaniu sobie różnych drogich zabawek. Oczywiście nie znaczy to, że faceci nie są gadżeciarzami, czy nie lubią czytać o emocjach, jednakże w kwestii seksu, myślę, że faceci są wzrokowcami i średnio ich kręci czytanie dziesiątek (setek? ) stron o pieprzeniu na stole, na krześle itd. itp. Wiecie, czytanie drugiej części "Pokolenia IKEA" przypominało mi podczytywanie tak zwanych "opowiadań erotycznych", która to eufemistyczna nazwa miała uszlachetnić zwyczajną, chamską papierową pornografię; te same długie, powtarzalne opisy stosunków, te same wprowadzanie płaskich jak kartonik papieru bohaterów, którzy pojawiają się tylko po to by opowiedzieć kolejną erotyczną historyjkę. Po prostu nuuuuda, panie kochany, nuda.
Kolejną refleksją jaka mi się nasunęła po przeczytaniu, oprócz tego, że pierwsza część musiała zostać napisana w kilka wieczorów, bo ma taką małą objętość i równie miałką treść, a druga część to nic innego jak "odcinanie kuponów", było to, że strasznie smutne musi być życie takiego leminga, takiego typowego przedstawiciela pokolenia IKEA. Diabelnie pozbawione celu, bezrefleksyjne i myślę, że po jakimś czasie wypalające wewnętrznie. Na zakończenie wypada wyjaśnić czytelnikowi skąd określenie w tytule karaluchy, jest ono ściśle związane z moją uczelnią, gdzie tym mianem ochrzciliśmy ludzi podobnych do bohaterów "Pokolenia IKEA" - materialistów, żyjących w pusty, smutny sposób. Przepraszam, J., że wyciągnąłem naszą nowomowę na światło dziennie!
Podsumowując daje "Pokoleniu IKEA"cztery karaluchy na pięć.
Natomiast "Pokoleniu IKEA: Kobiety" pięć karaluchów na pięć plus odznakę "Złotego Pożeracza Czasu".

Innym słowy - nie polecam.
_________________

"Widzę piękne miasto z białego marmuru"
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2015-08-22, 23:57   

IKEA powinna pozwać dziada za przedstawianie jej w takim kontekście... :-/
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Pazzak 
I Love Looking Good



Wiek: 28
Dołączył: 04 Maj 2013
Posty: 489
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-09-04, 23:59   

Ojjj zgadzam się. Ale poważnie, wśród moich znajomych modna była ta książka, nie tak jak Grey ale jednak...
_________________

"Widzę piękne miasto z białego marmuru"
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2015-09-21, 22:30   

Ale "modna" tylko, czy już "kultowa"...? Bo jak "kultowa", to by się jednak wypadało spiąć... ;)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Pazzak 
I Love Looking Good



Wiek: 28
Dołączył: 04 Maj 2013
Posty: 489
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-09-21, 22:47   

Mam nadzieję, że tylko modna... :)
_________________

"Widzę piękne miasto z białego marmuru"
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2016-05-25, 12:14   

Czytam to od wczoraj i - powiem szczerze - nie bardzo rozumiem to całe oburzenie, które się w ludziach po lekturze rodzi.
Ani to przesadnie wulgarne, ani przesadnie słabe. Pracuję w środowisku podobnym do Piotra C. i jak przeczytałam historię o Brutusie pedale to piałam ze śmiechu - przy czym z siebie samej się śmiałam, bo jest dokładnie tak, jak on to opisuje. Wulgaryzmy? Jestem w 1/3 i nawet ich nie zauważyłam, niestety, ale pewne frustracje tylko tak mogą znaleźć ujście.
Jasne, jaki kraj, taki American Psycho, ale nie mieszałabym tej książeczki z błotem. Przyjrzycie się, panowie tego świata, sunący po ulicach swoimi lexusami - to właśnie robicie z ludzi. Właśnie to, niestety.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2016-05-25, 18:07   

Sporo znajomych lajkuje fejsbuka autora - o nazwie "Pokolenie IKEA", a jakże - toteż czasem coś trafia do tego, co widuję na tablicy. Ot. takie banalne pierdoły napisane cwaniakowato - pseudobłyskotliwym stylem. Życie to wojna, a nie rurki z kremem czy pokolenia IKEA.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2016-05-26, 01:09   

Raziel napisał/a:
Ot. takie banalne pierdoły napisane cwaniakowato - pseudobłyskotliwym stylem. Życie to wojna, a nie rurki z kremem czy pokolenia IKEA.

Prawda, ale też nie sądzę, żeby autor chciał, żeby się nad nim przesadnie użalać. Napisał, jak to widzi, i tyle. Ja też to tak widzę, z boku. Nie jest to widok przyjemny, ale taki jest i się na to nic nie poradzi.
Wydaje mi się, że najbardziej oburzeni są ci, którym Piotr C. lustro postawił przed nosem...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2016-05-26, 12:31   

Córka Lavransa napisał/a:
Raziel napisał/a:
Ot. takie banalne pierdoły napisane cwaniakowato - pseudobłyskotliwym stylem. Życie to wojna, a nie rurki z kremem czy pokolenia IKEA.

Prawda, ale też nie sądzę, żeby autor chciał, żeby się nad nim przesadnie użalać. Napisał, jak to widzi, i tyle. Ja też to tak widzę, z boku. Nie jest to widok przyjemny, ale taki jest i się na to nic nie poradzi.
Wydaje mi się, że najbardziej oburzeni są ci, którym Piotr C. lustro postawił przed nosem...


Książki nie czytałem, więc nie mam jak się odnieść. Tak po prawdzie to też nie mam na to specjalnie ochoty.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2016-05-26, 23:39   

Raziel napisał/a:
Tak po prawdzie to też nie mam na to specjalnie ochoty.

Poczekaj jeszcze trochę. ;)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Dominek 



Wiek: 26
Dołączył: 27 Sie 2016
Posty: 50
Wysłany: 2016-09-02, 14:34   

Przyznam, że nie czytałem całej książki, (chodzi mi o pierwszy tom, nawet nie wiedziałem o istnieniu drugiego) a tylko kilkanaście fragmentów zamieszczanych onegdaj w gazecie Angora. Moje wnioski? Tak... topornie humorystyczne. W znaczeniu: humor niskich lotów, choć jeszcze nie na poziomie dna. Do uśmiechnięcia się pod nosem i mruknięcia pod adresem autora "Wieprzek z ciebie, facet" ;)
_________________
I choć mam milion rozkoszy
Od Chajki krwawej i ryżej,
To ciężko mi! Nie na sercu,
Lecz wprost przeciwnie i niżej.

Niech się ciężarem tym ze mną
Podzieli któryś z rodaków!
Mój Boże, ile tam siedzi
Głupich endeckich pismaków

Julian Tuwim, “Mój dzionek”
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 13