Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Bez mojej zgody "My sister's keeper" Picoult Jodi
Autor Wiadomość
Ishikawa 
Crazy tortoise lady



Wiek: 32
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 820
Wysłany: 2009-12-08, 12:17   Bez mojej zgody "My sister's keeper" Picoult Jodi

Najpierw widziałam film(pod tym samym tytułem), który mną wstrząsnął i wzruszył, a wczoraj przeczytałam książke na podstawie ktorej powstał scenariusz.

Książka opowiada historie 13letniej dziewczynki, która urodziła się dzieki In Vitro po to, by stać się dawcą dla swojej chorej na białaczkę siostry.
Jest idealnie kompatybilna pod względem przeszczepów, grupy krwi - geny jej rodziców zostały tak wyselekcjonowane żeby mogła byc dawca dosłownie wszystkiego dla chorej siostry.

Dziewczynka nagle wznosi pozew do sądu, ponieważ nie chce aby rodzice zarządzali jej ciałem - prosi o usamowolnienie w sprawach medycznych. Przykre jest to, że jej rodzice (mama w szczegolnosci) uwaza to za logiczne.
Po to ją stworzyli, więc nie ma prawa sie sprzeciwiać - zreszta, jak ona by mogła nie pomóc siostrze ?
Anna nie chce oddać nerki siostrze i jest świadoma poco przyszła na świat (to mnie najbardziej zszokowało) - rodzice uświadamiaja ja wprost.

Rodzice kompletnie nie rozumieją córki, zaniedbują reszte rodzeństwa (brat) po to, aby ich chora na białaczke córka mogła żyć. Wszytko jest podporzadkowane chorej dziewczynie.
Uważaja ,że ich młodsza córka to egoistka, nie bacząc na to, że gdyby córka była zdrowa..ich młodszej córki w ogóle by na świecie nie było.

Sledzimy bohaterkę i jej najbliższych od wniesienia pozwu do chwili wydania wyroku przez sąd, poznając historię rodziny, uczucia i ich refleksje.

Ksiązka pokazuje co każdy z bohaterów mysli, czuje, śledzimy mysli rodziców, chorej Kate i zdrowej Anny (Adromedy).
Nic nie jest tak do końca pewne, każde rozwiązanie jest dwuznaczne moralnie

Tyle o książce ;)


Problem wydaje mi się jakos taki na czasie, dyskusje o in vitro, tu znowu przeszczepy...no i stworzenie dziecka tylko w celach..no części zamiennych ?
Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, mam nadzieję,że nigdy nie będę, zarówno w sytuacji matki, a takze córki.

Nie wiem jakie emocje targały tymi rodzicami,że postanowili po prostu wyhodować dziecko, związac się z nim emocjonalnie (wydaje mi się, że ojciec naprawdę kochał swoją córkę) a jak nadejdzie wlaściwy moment pozbawic nerki oraz pełnej radości korzystania z życia (nie mówiąc ze od małego mała była hospitalizowana żeby coś oddać chorej siostrze, krew,szpik).
Nie wiadomo, gdzie się kończy prawdziwa pomoc, a gdzie zaczyna się wyzysk.

Bardzo mnie w książce, jak i filmie irytowala postać matki, mialam wrazenie ze ona kocha tylko chora córkę, reszta sie nie liczy..Ze ona ma prawo oczekiwać, że córka bez sprzeciwu odda organ i będzie po sprawie. Po to sie urodziła.
W trakcie ciąży nie myslala o dziecku w kategoriach nowego życia, kochanego maluszka tylko genów. Dobrych genów, które uratują chora córkę.

Chora dziewczyna natomiast ma więcej w sobie spokoju i jakiejś mądrości niz reszta familii.
Pogodziła się z losem , chce sie ze wszystkimi pożegnać i nie chce żeby sprawa nerki była jakąś drzazgą w późniejszym czasie.
Wie,że jest przeszkodą w szczęściu młodszej siostry.

Film jest wierny książce aż do zakończenia - diamteralnie różnie.
Nie wiem, który wybór był słuszny, niewiem czyja śmierc była lepsza.




Cięzki moralny dylemat, rodziców, ale z drugiej strony czy czasem nie nalezy dać odejśc drugiej osobie z godnościa, i czy to też nie jest wyraz miłości ?
_________________
"Boże! Zrób tak,żeby mnie w lesie zaskoczyła nagła i niespodziewana bajka! Niech ta bajka będzie straszna i groźna, byleby była ciekawa i piękna".
Chwile później na gładkiej skalnej ścianie pojawiają się drzwi wiodące do skarbów Sezamu.
~Ali Baba.
 
     
Artemiss



Dołączył: 19 Mar 2010
Posty: 53
Wysłany: 2010-03-25, 11:42   

Mam podobne odczucia jeśli chodzi o tę książkę. W Polsce takie sytuacje chyba raczej się jeszcze nie zdarzają, ale w Stanach to podobno norma :-( Przerażające jest, ze rodzice zupełnie nie traktują tych specjalnie stworzonych dzieci jak ludzi. W kraju, w którym mówi się tyle o równości, miłości bliźniego. Matka nie przyjmuje do wiadomości, że chora córka i tak umrze bez względu na to jak bardzo jej siostra się poświęci.
My sister's keeper jest chyba książką, która wstrząsnęła mną najbardziej w ciągu ostatnich miesięcy. Książka, a nie film!
_________________
Bliźniaczki na cmentarzu
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1249
Wysłany: 2010-04-01, 01:16   

Filmu nie widziałam, a co do książki... Pisałam o niej na blogu ze 2 lata temu i nie chcę się powtarzać. Opisy choroby Kate i terapii, jakiej jest poddawana, są wstrząsające. Także przeżycia wszystkich członków rodziny, ich dylematy moralne robią silne wrażenie. Niestety, autorka nie odmówiła sobie chwytów pod publiczkę - wątek romansowy, zaskakujące i mało prawdopodobne zakończenie - i tym sposobem, moim zdaniem, spaskudziła książkę, obniżyła jej rangę. (Mam wrażenie, że wrażliwość amerykańskich czytelników znacznie się różni od mojej, a pisarze z USA starają się za wszelką cenę zaspokajać ich potrzeby stosując się do jakiegoś zbioru reguł "Jak napisać bestseller" :evil: ).
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Atłasowa 



Wiek: 31
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 581
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-19, 14:34   

Dla mnie wystarczająco wstrząsający był obraz terapii w filmie, dosłownie robi się słabo. Po książkę już nie sięgnęłam.
 
     
Kate4484 


Dołączyła: 02 Lip 2012
Posty: 24
Wysłany: 2012-07-02, 01:09   

Była to pierwsza ksiązka Jodi Picoult którą czytałam. Od tej pory jej fanką tej autorki. Ksiąąka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Mimo trudnego i ciężkiego tematu czyta się jednym tchem. Były momenty że płakałm jak głupia. Książkę polecam każdemu kto chce ją przeczytać. Film już na mnie takiego wrażenie nie wywarł. Średnio mi się podobało. I nie wiem co sądzić o cakowitej zmianie zakończenia. Ja chyba jednak jestem za końcówką z ksiązki.
_________________
Wyprzedaż książek:
http://czytoholiczka.blog.../wyprzedaz.html

http://www.czytoholiczka.blogspot.com/
http://www.swiatbarw.blogspot.com/
 
     
Reniś 



Dołączyła: 20 Gru 2013
Posty: 10
Wysłany: 2013-12-21, 20:27   

Mam podobne odczucie, jak koleżanka wyżej. Jednak zakończenie książki było według mnie bardzo nieprawdopodobne, dlatego nie wzruszyłam się aż tak bardzo. Natomiast, jako że znałam papierowy pierwowzór, film nie rzucił mnie na kolana.
 
     
m4rt4 



Wiek: 39
Dołączyła: 08 Sty 2013
Posty: 25
Wysłany: 2014-07-12, 21:44   

Oglądałam tylko film. Ponoć bardzo odbiega od książki. W związku z tym, czy warto teraz po filmie przeczytać książkę?
Mam mało czasu na czytanie, dlatego staram się dobierać lektury bardzo skrupulatnie.
 
     
Irmina 
Potterhead



Dołączyła: 07 Sie 2014
Posty: 66
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-08-09, 19:29   

Bardzo długo czekałam, żeby przeczytać tę książkę i tak mną wstrząsnęła, że do dziś ją pamiętam. Bardzo wzruszającą i dająca do myślenia. Od początku mi się spodobała, a zakończenie rozbroiło mnie totalnie. Bardzo zaskakujące i bardzo, ale to bardzo, niesprawiedliwe i smutne!
Na filmie jednak płakałam trochę mniej.
_________________
"Jeśli robisz to, co kochasz, nic nie może Cię powstrzymać"
 
     
castagna 



Dołączyła: 25 Wrz 2016
Posty: 203
Wysłany: 2016-09-25, 21:46   

w książce zakończenie zdecydowanie mocniejsze (i lepsze) ;)
 
     
dzolu 


Dołączył: 06 Cze 2017
Posty: 12
Wysłany: 2017-06-08, 16:13   

Pamietam pierwszy raz gdy ogladalem ten film Usiedlismy cała rodziną u mojej żony i jej rodzice zaproponowali właśnie ten film.

Szybko z wesołej atmofery zrobiło sie bardzo refleksyjnie.

Książki jeszcze nie czytałem ale myślę ze wezmę ja przy okazji dłuższej podróży by móc na spkojnie ją przeczytać
_________________
Nie oczekuj że ktoś przyjdzie i odmień Twój los. Masz marzenie to walcz o nie. Nie masz nic do stracenia. W tej walce możesz tylko zwyciężyć. Nie wiesz jak zacząć. Może Benjamin Franklin Ci pomoże.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 13