Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy zdarza się nam wracać do książek młodzieżowych?
Autor Wiadomość
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2014-02-23, 19:53   

Cytat:
i jeszcze - czy miłośnik romansów nie może być jednocześnie miłośnikiem s-f?

Chyba może. Zależy jeszcze, jakich romansów, niektóre wbrew pozorom naprawdę nie są głupie. ;)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Yacek 


Wiek: 33
Dołączył: 13 Gru 2013
Posty: 180
Wysłany: 2014-02-24, 17:58   

Kamil napisał/a:
czy miłośnik romansów nie może być jednocześnie miłośnikiem s-f?

A co jedno drugiemu przeszkadza?

Tak naprawdę lepiej wypada osoba czytające romanse ale nie bojąca się sięgnąć po sf od tej, która trzyma się tylko sf (czy też jakiegokolwiek innego gatunku) i uważa, że wszystko inne jest niegodne.
_________________
http://nielubieczytac.blogspot.com/
 
     
Belial



Dołączył: 11 Lis 2013
Posty: 571
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-02-24, 18:16   

Córko, ja ci mówię jakie mam doświadczenia. Nic nie zakładam. Nie bawi mnie rozmowa gdzie jedna strona uważa coś zupełnie przeciwnego od drugiej (na zasadzie 1 - bardzo nie lubię, 10 - bardzo lubię). Albo ocena na GR - 1* kontra 5*. Ostatnio miałam taką "dyskusję" o Czwartej Epoce Abe Kobo. Wymieniliśmy się poglądami, do widzenia. O gustach się nie dyskutuje podobno. ;)

Dyskusja nt. książki, którą czytaliście ma sens, o ile nie stoi się na bardzo skrajnych pozycjach. Jest o czym dyskutować, bo np. zwracaliście uwagę na coś zupełnie innego, inaczej coś zinterpretowaliście, macie inne zdanie w związku z różnymi doświadczeniami życiowymi. Mnie np. bawiła dyskusja ze znajomym Nigeryjczykiem nt. Chinhua Achebe i "Things Fall Apart". A obojgu nam podobała się ta książka.

Nie napisałam, że nie mają mózgu, ale, że nie mam o czym z nimi rozmawiać. ;) Zmusisz mnie, żebym nagle wynajdowała sobie tematy do wspólnych rozmów?

Yacek, mam nadzieje, że nie pijesz do mnie, bo nigdzie nie napisałam, że trzymam się tylko jednego gatunku i inne nie uważam za niegodne. Po prostu wiem czym się nie interesuję i dobrze na tym wychodzę.
 
     
Yacek 


Wiek: 33
Dołączył: 13 Gru 2013
Posty: 180
Wysłany: 2014-02-24, 18:46   

Nie, nie, to jest do Ciebie. To a propos postu Kamila, że jak sf to romans nie pod żadnym pozorem.
Belial, nawet jak ktoś ma zdanie o jakiejś książce zupełnie inne niż Twoje to i tak dyskusja nikomu nie zaszkodzi. Można przecież wysłuchać argumentów drugiej strony a swoich przekonań nie zmieniać.
_________________
http://nielubieczytac.blogspot.com/
 
     
Belial



Dołączył: 11 Lis 2013
Posty: 571
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-02-24, 20:29   

Yacek, ale wysłuchania czyjegoś zdania i okopania się na swoich pozycjach za dyskusję nie uważam.
_________________
Różne Czytanie O książkach i komiksach ze świata.
For Culture's Sake O kulturze ze świata po ang.
Nocna podróż z książką po świecie Noc Książek w Warszawie (w planach).
 
     
Yacek 


Wiek: 33
Dołączył: 13 Gru 2013
Posty: 180
Wysłany: 2014-02-24, 21:08   

Paczemu, dyskusja nie musi się przeca kończyć przekonaniem którejś strony do zmiany stanowiska.
_________________
http://nielubieczytac.blogspot.com/
 
     
Asik 


Dołączyła: 13 Mar 2014
Posty: 6
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-03-13, 00:52   

Pewnie, że wracam do książek z dzieciństwa. Nie wyobrażam sobie, żebym nie mogła sięgnąć po Mikołajka, Pana Samochodzika czy Harry'ego Pottera.

Pomimo, że czytam je po raz n-ty, to i tak mi to sprawia frajdę. :)
_________________
http://cera.Wroclaw.pl/
 
     
Inferno



Dołączył: 13 Mar 2014
Posty: 4
Wysłany: 2014-03-13, 16:05   

Nie zdarza się :P Za stary jestem :mrgreen:
 
     
KsiężniczkaAcha 


Dołączyła: 10 Mar 2014
Posty: 3
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-03-14, 10:02   

Jako dziecko uwielbiałam czytać książki o Pippi Pończoszance. Do tej pory mam wszystkie 3 części na pólce, ale nie bardzo mogę to teraz czytać... Po pierwsze wiem co będzie dalej, a po drugie te litery takie duże i tak mało tekstu.. godzina i po książce. A pamiętam, że jako dziecko jedną część tydzień czytałam.
 
     
mimoza 
człowiek demolka



Wiek: 25
Dołączyła: 31 Lip 2014
Posty: 42
Wysłany: 2014-08-02, 09:37   

Mam plan, by przypomnieć sobie, za pomocą ich lektury, książki z okresu mojej młodości, jakie tylko zapadły mi w pamięć. Ewentualnie zapoznać się z treścią tych, których jeszcze nie poznałam. To ostatnie mogę oprzeć na przykładzie Szatana z siódmej klasy, chyba najlepszego kryminału jaki tylko poznałam, przy czym powieść ta kojarzy mi się z Death Note. Chcę powrócić do Iselin i wilkołak, do Dziewczyny z pomarańczami oraz wielu innych.
 
 
     
1mirinda 


Wiek: 34
Dołączył: 01 Sty 2014
Posty: 237
Skąd: Mazowieckie
Wysłany: 2014-08-02, 20:24   

mimoza napisał/a:
Mam plan, by przypomnieć sobie, za pomocą ich lektury, książki z okresu mojej młodości, jakie tylko zapadły mi w pamięć.


:mrgreen: staruszka dwudziestolatka
 
     
mimoza 
człowiek demolka



Wiek: 25
Dołączyła: 31 Lip 2014
Posty: 42
Wysłany: 2014-08-02, 20:59   

OJTAM mowa tutaj o moim dzieciństwie. :)
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2015-02-03, 22:52   

Przeczytałam ostatnio, z dużą przyjemnością, po raz n-ty chyba dwie powieści dla młodzieży autorstwa Hanny Ożogowskiej - "Za minutę pierwsza miłość" i "Ucho od śledzia". Bardzo już trącą myszką, ale dla mnie mają nieodparty urok. I pomyśleć, że kiedyś uważałam bohaterki tej pierwszej za strasznie dorosłe - a mają po trzynaście lat... :-D
Za to straciłam sentyment do książek młodzieżowych autorstwa Krystyny Siesickiej. Wydają mi się teraz wydumane i bardzo powtarzalne. Nadal cenię sobie jej rewelacyjną "Między pierwszą a kwietniem", ale to już jest książka średnio dla młodzieży, raczej dla starszych.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2015-02-04, 11:21   

Może to kwestia wieku, ale dla mnie wcale aż tak bardzo nie trącą myszką :) Ożogowska to obok Niziurskiego i (może mniej) Bahdaja autorka, której książki czytane także dzisiaj wzbudzają mój niezmienny uśmiech i po prostu sprawiają przyjemność, jako rzeczy świetnie napisane, dowcipne i mądre. To sztuka, która nie każdemu autorowi się udaje - odświeżam właśnie Karola Maya, to mimo olbrzymiego sentymentu mogę coś na ten temat powiedzieć ;)
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2015-02-04, 19:37   

Paleolog napisał/a:
rzeczy świetnie napisane, dowcipne i mądre

Zgadzam się. :) Napisałam "trącą myszką" w tym sensie, że gdyby dzisiejszy nastolatek przeczytał np. oburzenie pani Bigosowej, że się jej dziecko odzywa przy rodzicach w temacie ROZWODU, to pewnie by się tylko uśmiechnął z politowaniem. No i szpan w postaci posiadania parasola... To są szczegóły, które mnie rozczulają do głębi, ale jestem w stanie zrozumieć, że mogą być nieatrakcyjne dla dzisiejszej młodzieży.
Natomiast pod względem języka, treści, uważam te powieści za perełki. Dziś wygrzebałam z półki "Głowę na tranzystorach" i chyba nawet prokurator Szacki będzie musiał chwilę zaczekać. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 13