Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
LEM, Stanisław
Autor Wiadomość
andy 



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 675
Wysłany: 2009-03-12, 17:10   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
A gdzei Obłok Magellana?

Może cenzura bo to ciut komunizmem pachnie. No astronauci to już cuchną
_________________
Wszystko jest możliwe, jeżeli pozwalają na to prawa fizyki.
 
     
Czarna Stopa 


Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 337
Wysłany: 2009-08-06, 20:22   

We wrześniu Wydawnictwo Literackie planuje wydać książkę Tomasza Lema "Awantury na tle powszechnego ciążenia", czyli wspomnienia o Stanisławie Lemie. Anegdoty, codzienne życie, zapiski Barbary Lem, archiwalne limeryki (publikowane po raz pierwszy) - zapowiada się szalenie ciekawie. Postać Tomasza Lema jest mi mało znana, tym bardziej będzie to więc niezwykle interesujące. Już zacieram ręce na wspomniane anegdotki i całą resztę. :)
_________________
Howgh!
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2009-08-19, 15:09   

Jakiś czas temu przeczytałam Eden. Właściwie skończyłam czytać, bo zaczęłam znacznie wcześniej, ale powieść jakoś szczególnie mnie nie zainteresowała. Dopiero potem stwierdziłam, że warto by jednak ją skończyć. Dalej więc męczyłam się z opisami. Chciałam tylko skończyć. Doszłam do momentu, w którym bohaterowie filmują edeńskie miasto i potem poszło już z górki. Ostatnie rozdziały tak mnie zafascynowały i wciągnęły, że skłonna jestem zapomnieć o godzinach spędzonych nad czytaniem opisów krajobrazów i mieszkańców Edenu. Zresztą później też doceniłam te opisy - stopniowe poznawanie planety, początkowe zdezorientowanie, później próba przypisania różnym zjawiskom logicznego wyjaśnienia aż w końcu - stwierdzenie, że to może zupełnie co innego, coś czego nie da się określić ziemskimi pojęciami.
Te ostatnie rozdziały pochłonęłam zaraz z rana i przez cały dzień nie mogłam się zając niczym konkretnym, bo ciągle problemu poruszane w powieści chodziły mi po głowie. Zresztą dalej mam spory problem, aby to wszystko ogarnąć.
Bohaterowie właściwie w ogóle nie poznali tej planety, strzępki informacji, które zdobyli nie mogą w żaden sposób budować obrazu edeńskiego społeczeństwa. Biorąc pod uwagę ziemski punkt widzenia - wydaje się, że to co dzieje się na Edenie jest straszne, lepiej nawet nie poznać dobrze tego społeczeństwa. Ale z drugiej strony - jak przykładać ziemską miarę do cywilizacji całkiem odmiennej.
Mnie szczególnie zainteresował motyw władzy. Władzy, której nie ma. Długo zastanawiałam się, czy rzeczywiście społeczeństwo Edenu osiągnęło taki poziom zorganizowania, że nie potrzebuje już żadnej władzy, czy fizyczna władza faktycznie istnieje. Choć to też głupio przykładać takie ziemskie pojęcia do tej sytuacji.
Nie wiem dlaczego, ale odczuwam pewien niedosyt. Jestem bardzo ciekawa nie tylko jak mieszkaniec Edenu zareagował na takie "odwiedziny", ale przede wszystkim co myśli o tym pojedynczy człowiek, ten "gość". A mam wrażenie, że ten aspekt został potraktowany bardzo ogólnie. Zaciekawienie naukowca, strach przed nieznanym, a później - przed poznaniem. I tyle, pewnie coś mi jeszcze umknęło, ale zastanawia mnie, co by było, gdyby w tej powieści było więcej psychologii.
Czyli ogólnie - bardzo frapująca powieść. Nawet przymierzam się do napisania recenzji, ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie.
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Przemek0911
Stały czytelnik



Dołączył: 30 Gru 2010
Posty: 55
Skąd: Radom
Wysłany: 2010-12-31, 22:28   

Czytałem tylko i wyłącznie Bajki robotów. Pierwszych parę opowiadań było jak dla mnie średnich. Później nie mogłem się połapać o co chodzi w "Dwóch potworach" i "Białej śmierci". Trochę za dużo nazw i imion na bardzo mało akcji. Później większość bajek mi się podobała, niektóre były całkiem śmieszne :) np. Przyjaciel Automateusza, Wielkie lanie, Maszyna Trurla.
 
 
     
Belial



Dołączył: 11 Lis 2013
Posty: 571
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-01-09, 18:29   

Lem długo czekał, bardzo długo, aż po niego sięgnę. Dopiero w zeszłym miesiącu się doczekał. Przeczytane jak dotąd Solaris i "Kongres Futurologiczny. Maska". Obie książki bardzo mi przypadły do gustu. Nie są to opowieści lekkie, łatwe i przyjemne, ale bardzo wymagające i wciągające. Wcześniejsze próby czytania ich mogłyby mnie zniechęcić. A teraz na pewno sięgnę po kolejne historie.

Przy okazji szkoda, że wątek umarł 3 lata temu, ale warto wskrzesić. :P
_________________
Różne Czytanie O książkach i komiksach ze świata.
For Culture's Sake O kulturze ze świata po ang.
Nocna podróż z książką po świecie Noc Książek w Warszawie (w planach).
 
     
andy 



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 675
Wysłany: 2014-01-09, 18:48   

Belial napisał/a:
Przy okazji szkoda, że wątek umarł 3 lata temu, ale warto wskrzesić.

Warto. Ale kto z userów czytał Lema? Jak się zorientowałem to nowe forum i nowe pokolenie. Kto czyta starocie? Nawet jeżeli warto?
_________________
Wszystko jest możliwe, jeżeli pozwalają na to prawa fizyki.
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2014-01-09, 19:15   

W sumie ja czytam starocie, ja uwielbiam starocie. Natomiast do Lema mam jakąś wewnętrzną urazę po tym jak jakiś fragment czytaliśmy w ... podstawówce, gimnazjum? Muszę przyznać, że autentycznie nie pamiętam o czym był ten kawałek, ale teraz buszując na półkach mimo szczerych chęci zawsze omijam tę poświęconą Lemowi... Może kiedyś się przełamię, ostatnio nawet udało mi się wciąć Solaris, ale zapomniałam przynieść jednej wypożyczonej książki z domu i... Żeby się zmieścić w limicie, coś musiało zostać odłożone.
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Belial



Dołączył: 11 Lis 2013
Posty: 571
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-01-09, 19:39   

andy napisał/a:
Belial napisał/a:
Przy okazji szkoda, że wątek umarł 3 lata temu, ale warto wskrzesić.

Warto. Ale kto z userów czytał Lema? Jak się zorientowałem to nowe forum i nowe pokolenie. Kto czyta starocie? Nawet jeżeli warto?


Nie wiem jak z tym pokoleniem, ale nie tylko ja tu mam 30+. ;) A i książki (opowiadania) które dane mi było czytać, wciąż są aktualne, więc warto o tym mówić i zachęcać innych do czytania. :P

Masa ludzi na świecie czyta starocie Lema. :P
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2014-01-09, 20:52   

"Solaris" jest świetne, lubię takie rozważania oraz warty uwagi w dzisiejszych czasach cyklów po 24324 tomów jest fakt, że książka z tak bogatą warstwą intelektualną mieści się w okolicach 200 stron. Wybitna pozycja.
"Głos Pana" ma doskonałe fragmenty (rozważania bohatera na początku, gdybym oceniał poszczególne rozdziały to byłoby 10/10) oraz niegłupi wątek nazwijmy to science fiction, ale nie zrobił na mnie choćby zbliżonego wrażenia do "Solaris". Warto jednak przeczytać.
"Śledztwo. Katar". Pierwsza część podobała mi się bardziej, bardzo "zimny" klimat jakkolwiek to zabrzmi oraz rozwiązanie zagadki mówiące... no właśnie? Dobre rozwiązanie, choć zaraz po lekturze byłem ciut zawiedziony. "Katar" słabszy, ale przyjemny.
Znam jeszcze 2 pozycje Lema, których tytułów niestety nie pamiętam i czytałem 5 lat temu, w szpitalu będąc, więc o nich się nie wypowiem.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2014-01-09, 23:00   

andy napisał/a:
kto z userów czytał Lema?

Zgłaszam się. :)

Radament napisał/a:
Natomiast do Lema mam jakąś wewnętrzną urazę po tym jak jakiś fragment czytaliśmy w ... podstawówce, gimnazjum?

"Opowieści o pilocie Pirxie" i "Bajki robotów". Koszmar, ja też miałam po tym straszny uraz. Aż się wreszcie przemogłam i przeczytałam "Solaris" - w jeden dzień. Było świetne, polecam. )
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Saule 



Wiek: 42
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 988
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-01-10, 08:58   

Czytałam "Bajki robotów" i też niespecjalnie do mnie ta książka przemówiła. Owszem, ciekawe przemyślenia na temat natury człowieka, fajny pomysł - takie połączenie baśni z techniką. Niestety napisane to wszystko specyficznym językiem, który mnie osobiście nieco męczył.
 
     
Utopiste



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1135
Wysłany: 2014-01-10, 15:55   

Też bardzo lubię Lema i miałam okazję dosyć dużo jego dzieł przeczytać (choć niestety nie wszystkie). Jak byłam młodsza zafascynowały mnie Dzienniki Gwiazdowe i Kongres futurologiczny, trochę mniej Bajki robotów (bo myślałam, że będą to prawdziwe bajki :) ). Przy tym drugim Matrix jest mało oryginalna bajeczką. Pamiętam, że wątpliwości co do własnego istnienia miałam przez kilka dobrych dni. Później przyszedł czas na Solaris i Eden, które do tej pory należą do moich ulubionych i jakoś tak wyszło, że po pozostałe książki sięgałam jak tylko miałam okazję je zdobyć (a przez pewien czas nie było wznowień jego dzieł więc pozostawało jedynie allegro i jakieś stare egzemplarze z lat 50tych (do tej pory je mam).
_________________
You should be the jewel in the crown, not some dull bauble in a plastic tiara.
 
     
Saule 



Wiek: 42
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 988
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-06-29, 21:04   

Sięgnęłam po drugą moją książkę Lema. Tym razem były to "Dzienniki gwiazdowe". Znacznie bardziej podobały mi się niż "Bajki robotów". Przede wszystkim o wiele lepiej się je czytało, zwłaszcza jeśli chodzi o język. Lem porusza tutaj przeróżne problemy gnębiące społeczeństwo, doskonale odzwierciedla przywary ludzkie. Używa humoru, ironii, groteski, zmusza do myślenia. Z dużą wyobraźnią tworzy inne światy i stworzenia. Zastanawia się nad duszą, odczuwaniem samego siebie, postrzeganiem rzeczywistości, kwestią istnienia. Jednak nie wszystkie podróże Ijona Tichy'ego wciągnęły mnie w równym stopniu. Jedne czytałam z wielkim zainteresowaniem, a inne z kolei nieco mi się dłużyły. Ogólnie, cały ten zbiór opowiadań czyta się całkiem przyjemnie.
 
     
aybige 


Dołączyła: 19 Kwi 2016
Posty: 106
Wysłany: 2016-04-25, 16:07   

Siedziałam rok temu na szpitalnym łóżku z własnym egzemplarzem "Dzienników gwiazdowych" w dłoni. Do mojej sali zajrzała starsza pacjentka – przychodziła do mnie na pogaduszki.
– Lem? – zapytała, zerknąwszy na moją książkę. – Nie lubię go. Ale każdy lubi co innego – dodała z lekkim uśmiechem.

Tak to jest, każdy lubi co innego. Moja przygoda z powieściami Stanisława Lema rozpoczęła się w sierpniu 2013 roku, kiedy, zachęcona intrygującymi opiniami znalezionymi w sieci, postanowiłam wypożyczyć z biblioteki "Solaris". I to był mój pierwszy kontakt z fantastyką naukową w ogóle.

Osobliwy świat planety dwóch słońc pochłonął mnie bez reszty. Czytając, nie wiedziałam już, czy opisywane zdarzenia są obiektywną rzeczywistością, czy dzieją się tylko w głowie bohaterów. Powieść wywarła na mnie ogromne wrażenie, stając się jedną z moich ulubionych. Miałam chęć przeczytać coś jeszcze tego autora.

I potem były chyba "Bajki robotów", których już zbyt dokładnie nie pamiętam. Ale czytało się dobrze.

"Opowieści o pilocie Pirxie" to zbiór bardzo różnorodnych opowiadań. Nie wiem, pojęcia nie mam, skąd Lem brał te wszystkie pomysły. :)

"Dzienniki gwiazdowe" postanowiłam zakupić. Jak ktoś wyżej wspomniał, niektóre opowiadania są lepsze, inne gorsze, ale moich ulubionych wątków psychologicznych i egzystencjalnych nie zabrakło.

Planuję sięgnąć po inne dzieła Stanisława Lema, jeszcze dużo przede mną.
_________________
„There’s so many different worlds
So many different suns
And we have just one world
But we live in different ones”.
– Mark Knopfler, „Brothers In Arms”
 
     
Czarna Stopa 


Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 337
Wysłany: 2017-09-25, 19:01   

Z repozytorium Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza można pobrać za darmo książkę Agnieszki Gajewskiej „Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema” (pdf - 8.2 MB, 242 strony). Jak najbardziej warto.
https://repozytorium.amu.edu.pl/handle/10593/17888
_________________
Howgh!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,97 sekundy. Zapytań do SQL: 14