Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Pisarz i odpowiedzialność
Autor Wiadomość
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 39
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6456
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-02-15, 19:53   Pisarz i odpowiedzialność

Słowo jest potęgą. Utrwalone w piśmie zdobywa nie dającą się obliczyć ani przewidzieć władzę nad myślą i wyobraźnią ludzi, panuje nad czasem i przestrzenią. Tylko myśl pochwycona w sieć liter żyje, działa i tworzy. Wszystko inne roznosi wiatr... Krople atramentu biegną w żyłach kultury. Zły to pisarz, który o tym nie pamięta; zły, jeśli życie swego dzieła mierzy przelotną chwilą; zły, jeśli sądzi, że chwila nie nakłada tych samych obowiązków i tej samej odpowiedzialności co stulecie. Jan Parandowski "Alchemia słowa"

Co sądzicie o pisarskiej odpowiedzialności za słowo? Czy pisarz tworząc, musi myśleć o tym, co czytelnik wyczyta w jego dziele i do jakich wniosków dojdzie? Czy też nie powinien zupełnie przejmować się możliwymi konsekwencjami, dzieło po napisaniu żyje własnym życiem i nie na jego sumienie spada to, co czytelnik sobie pod wpływem jego powieści dośpiewa?
Jak to jest z pisarską odpowiedzialnością za to, co się stworzyło?
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
montano 



Wiek: 29
Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 437
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-02-15, 20:36   

Ja zawsze byłem zdania, że pisarz powinien przede wszystkim ryzykować, szukać nowych perspektyw, które zmieniają nasze postrzeganie rzeczywistości - tylko w ten sposób tworzy coś naprawdę wartościowego. A odpowiedzialność z reguły hamuje, każe tkwić w wypracowanych już wzorcach. Ryzykując rzadko kiedy liczymy się z konsekwencjami.
Poza tym nie można ściśle łączyć autora z jego dziełem. Wobec nieustannie zmieniających się kontekstów kulturowych, obyczajowych, historycznych, itd. nie jesteśmy w stanie ustalić, co dokładnie Shakespeare miał na myśli pisząc "Poskromienie złośnicy" - sztukę współcześnie odczytywaną często jako szowinistyczną i seksistowską. Trzysta lat temu jej wymowa mogła być zupełnie inna. Tak więc łączenie autora z napisanym przez niego dziełem mija się z sensem, bowiem nie jesteśmy w stanie dociec jego zamiarów.
Dzieła nadmiernie "przemyślane" z reguły wypadają blado, są po prostu nieatrakcyjne. Weźmy Sartre'a - bardzo ciekawy filozof, który próbując być artystą popełnia zasadniczy błąd: z literatury tworzy wykładnię swojej filozofii, tworzenie dzieła poddaje rygorowi racjonalnej konstrukcji. A weźmy Stendhala, Gombrowicza, czy Rimbaud, którzy często tworzyli pod dyktando intuicji. Raczej nie zastanawiali sie nad tym, co czytelnik wyczyta w ich dziełach. Dla mnie ich utwory są dużo bardziej żywotne. Choć niekiedy zaprzeczają sami sobie i są niekonsekwentni, są też dużo bliżej życia.
_________________
"Nie bój się, nie uciekaj przed snem, bo sen to nic złego, nic takiego, nic wielkiego"
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 36
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3884
Wysłany: 2009-02-22, 12:37   

Ja jednak uważam, że pisarz powinien liczyć się z tym, że jest odpowiedzialny za swoje dzieła. Każdy człowiek powinien być odpowiedzialny za swoje czyny, za to co robi. Dlaczego w przypadku pisarzy sprawa miałaby się mieć inaczej?

Literatura powinna dawać wzorce, nieść przykład. Zawsze z tym kojarzyły mi się książki.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
karinka 
gamoniowa ;)



Dołączyła: 30 Lis 2008
Posty: 353
Skąd: 3city
Wysłany: 2009-02-22, 13:14   

uwazam ze pisarz powinien ponosic odpowiedzialnosc za poziom artystyczny, intelektualny, emocjonalny, poznawczy i co tam co kto chce, w zaleznosci od rodzaju dziela;
tzn. jedyne za co mozna pietnowac pisarza to kiepski poziom stworzonego dziela

natomiast absolutnie nie powien odpowiadac za to co wyczyta w dziele czytelnik
i za to jakie kontrowersje wzbudzi dana ksiazka

i nie uwazam ze ksiazki powinny nieśc wzorce
IMHO ksiazki powinny "dawac kopa", zmuszac do emocji i do myslenia
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 36
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3884
Wysłany: 2009-02-22, 13:47   

karinka napisał/a:
i nie uwazam ze ksiazki powinny nieśc wzorce
IMHO ksiazki powinny "dawac kopa", zmuszac do emocji i do myslenia


Czy to się wzajemnie wyklucza?
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
karinka 
gamoniowa ;)



Dołączyła: 30 Lis 2008
Posty: 353
Skąd: 3city
Wysłany: 2009-02-22, 13:49   

absolutnie sie nie wklucza
ale niekoniecznie musi isc w parze ; )
 
     
montano 



Wiek: 29
Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 437
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-02-22, 15:08   

Jeśli dobrze zrozumiałem, to co napisała Kasia, to świetnie określił to Oscar Wilde - "Nie ma książek moralnych lub niemoralnych. Są książki napisane dobrze lub źle". Ja się z tym w pełni zgadzam. Nienawidzę literatury niosącej wzorce, umoralniającej, dydaktycznej. Szlag mnie trafia jak coś takiego czytam, bo to z reguły powoduje, że książka staje się nadęta, styl autora wyniosły i męczący. Schulz napisał kiedyś, że "słabość ludzi wydaje nam ich dusze, czyni ich potrzebującymi. Bez przywar byliby zamknięci w sobie i nie potrzebujący niczego. Dopiero ich wady nadają im smak i czynią pociągającymi". Dlatego literatura zajmująca się ludźmi "słabymi", często żyjącymi w opozycji do zasad moralnych, wydaje mi się dużo ciekawsza.
_________________
"Nie bój się, nie uciekaj przed snem, bo sen to nic złego, nic takiego, nic wielkiego"
 
 
     
karinka 
gamoniowa ;)



Dołączyła: 30 Lis 2008
Posty: 353
Skąd: 3city
Wysłany: 2009-02-22, 15:10   

dobrze zrozumiales ; )
dokładnie to chcialam powiedziec :D
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2009-02-22, 15:46   

A kto lubi umoralniające, dydaktyczne historyjki :roll:

Według mnie pisarz może być odpowiedzialny co najwyżej za to co chce przekazać. A na to jak odbierze to czytelnik nie ma już żadnego wpływu.
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1266
Wysłany: 2009-02-26, 23:40   

Tina napisał/a:
Według mnie pisarz może być odpowiedzialny co najwyżej za to co chce przekazać. A na to jak odbierze to czytelnik nie ma już żadnego wpływu.

Tak i ja to widzę.

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Literatura powinna dawać wzorce, nieść przykład. Zawsze z tym kojarzyły mi się książki.
A mnie ta opinia kojarzy się z powieściami "z tezą", typu Orzeszkowa i smrodkiem dydaktycznym, jak mawiał Wańkowicz, a tego nie lubię.
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12