Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Cast, P.C i Kristin: 'Naznaczona"
Autor Wiadomość
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2010-01-11, 21:26   Cast, P.C i Kristin: 'Naznaczona"


Dzień jak co dzień. Strach przed sprawdzianem z geometrii.Stoisz w korytarzu, podchodzi do ciebie obcy chłopak. Czujesz ból głowy i nagle dowiadujesz się, że jesteś naznaczona. Strach, gonitwa myśli. I uświadamiasz sobie, że staniesz się wampirem.

Oto zarys fabuły książki P.C Cast i Cristin Cast Naznaczona. Podeszłam do niej dosyć sceptycznie sądziłam, że to będzie chłam napisany na fali sukcesu Zmierzchu.Myliłam się, można to bardziej porównać do Harry’ego Pottera.
Bohaterką jest 16 letnia Zoey. Wiedzie normalne życie, aż tu nagle dowiaduje się, że musi udać się do szkoły dla adeptów wampiryzmu. Okazuje się, że jest niezwykła - jako jedyna nie wampirzyca ma cały wypełniony znak-wytatuowany półksiężyc na czole. I podczas obrzędów ku patronce szkoły, odczuwa moc wszystkich żywiołów- powiewy wiatru,smak morskiej wody itp.
Fabuła oryginalna nie jest. Czyli nic nie przeczuwająca dziewczyna musi całkowicie zmienić swoje życie, poznaje nowych przyjaciół, wrogów i się zakochuje. Troszkę naiwne, ot taka lektura młodzieżowa. Akcja toczy się szybko. 300 stron wręcz się połyka.Autorki stosują krótkie zdania, oszczędzają rozmyślań, dzięki czemu czytelnik nie zaczyna się nudzić. Wszystko jest napisane łatwym w odbiorze językiem. Nie trzeba się przy niej szczególnie skupiać, więc czyni to z niej lekturę rozrywkową.
Denerwowało mnie natomiast wymienianie firm rzeczy np. kołdra od kogoś tam, dżinsy z firmy takiej a takiej. Uważam, że jest to całkowicie niepotrzebne.
Myślę, że sięgnę po następną część. Czytało mi się miło i szybko. Oceniam na 4+/6 gdyż wybitnym dziełem to nie jest.
Ostatnio zmieniony przez Córka Lavransa 2012-01-04, 21:55, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Ribati 
Leniwiec Pospolity



Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 528
Skąd: Fiołkowe Drzewo
Wysłany: 2013-07-17, 16:06   Re: Cast, P.C i Kristin: 'Naznaczona"

Tifa Lockhart napisał/a:

Oto zarys fabuły książki P.C Cast i Cristin Cast Naznaczona. Podeszłam do niej dosyć sceptycznie sądziłam, że to będzie chłam napisany na fali sukcesu Zmierzchu.Myliłam się, można to bardziej porównać do Harry’ego Pottera.

ajajaj... ja też podeszłam sceptycznie, także myślałam, że będzie to chłam- i był. Zmierzch przy tym to dzieło, ale porównywać to do Harrego Pottera... to zbrodnia :P Zastanawia mnie, na czym oparłaś swój osąd?
Tifa Lockhart napisał/a:
Bohaterką jest 16 letnia Zoey. Wiedzie normalne życie, aż tu nagle dowiaduje się, że musi udać się do szkoły dla adeptów wampiryzmu. Okazuje się, że jest niezwykła - jako jedyna nie wampirzyca ma cały wypełniony znak-wytatuowany półksiężyc na czole. I podczas obrzędów ku patronce szkoły, odczuwa moc wszystkich żywiołów- powiewy wiatru,smak morskiej wody itp.

Mogłabym... naprawdę mogłabym zaakceptować to, że jest to kolejna książka, w której wampiry mają tak niezwykłą dietę. W tym przypadku wampiry zajadają się kotletami, frytkami... nie no tragedia, stopniowe "dorastanie" do picia krwi? na litość boską!
Tifa Lockhart napisał/a:
Czyli nic nie przeczuwająca dziewczyna musi całkowicie zmienić swoje życie, poznaje nowych przyjaciół, wrogów i się zakochuje.

no tak, po raz pierwszy ma przyjemność go zobaczyć jak jej (przyszła) szkolna rywalka zaspokaja go oralnie w ciemnym korytarzu :shock:
Tifa Lockhart napisał/a:
Troszkę naiwne, ot taka lektura młodzieżowa.Akcja toczy się szybko. 300 stron wręcz się połyka.Autorki stosują krótkie zdania, oszczędzają rozmyślań, dzięki czemu czytelnik nie zaczyna się nudzić. Wszystko jest napisane łatwym w odbiorze językiem. Nie trzeba się przy niej szczególnie skupiać, więc czyni to z niej lekturę rozrywkową.

Książkę napisała matka z córka, która wtedy miała 21 lat. Widać, że matka nie przyłożyła ręki do tej książki bo ze zwykłej ciekawości przeczytałam "Przepowiednie". Zupełnie inny poziom. Cykl DN to po prostu jakaś kpina. Wulgarny język, bohaterowie to typowe hamerykanśkie przygłupy jakie często można oglądać w filmach :d
Jeżeli czytanie Trudi Canavan ma w sobie odrobinę masochizmu, to nie wiem jak określić czytanie Domu Nocy. Nie wiem jak to się stało, że pozwolono ten cykl wydać, ale zdecydowanie jest to nieporozumienie.
Tifa Lockhart napisał/a:
Denerwowało mnie natomiast wymienianie firm rzeczy np. kołdra od kogoś tam, dżinsy z firmy takiej a takiej. Uważam, że jest to całkowicie niepotrzebne.

Odsyłam do cyklu Błękitnokrwiści...przczytałam (chyba :shock: ) dwa tomy i więcej nie zamierzam. Tam to jest ...centrum handlowe o-O pół strony opisów, kto, w jakich ciuchach. Obłęd. Żeby jeszcze przeciętny człowiek znał się choć troszkę... ale nie. Palnie taka opis i teraz bądź człowieku mundry, szukaj albo czytaj o czym nie masz pojęcia o-O Tragedia było jak bohaterka gdzieś wchodziła, było tam 5 osób... no i się zaczynało ... *bleh*
Tifa Lockhart napisał/a:
Myślę, że sięgnę po następną część. Czytało mi się miło i szybko.
Oceniam na 4+/6 gdyż wybitnym dziełem to nie jest.

Mogę tylko bić prawo. Jakby mi dopłacali nie zdobyłabym się na to. Twoja ocena jest wybitnie wysoka, ja uważam, ze >0< to za dużo :P oczywiście jednak, każdy ma prawo do własnej oceny. To, że dla mnie książka jest gniotem nie oznacza przecież, ze się podobać nie może :3
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2013-07-17, 21:01   

Łoo matko, ja już zdążyłam zapomnieć, że to czytałam. :mg: O ile się nie mylę to powiedziałam sobie stop po drugim albo trzecim tomie. Niestety teraz po trzech latach od napisania recenzji nie potrafię wyjaśnić dlaczego porównałam ją do Pottera. Prawie nic nie pamiętam poza tym, że bohaterka nie wiedziała z kim chce się przespać. :P
Naprawdę tam była scena jak ta ''zła'' ( jej imię zaczynało się na a?) zaspokajała tego Erica na korytarzu?
 
 
     
Ribati 
Leniwiec Pospolity



Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 528
Skąd: Fiołkowe Drzewo
Wysłany: 2013-07-17, 21:16   

Tifa Lockhart napisał/a:
Łoo matko, ja już zdążyłam zapomnieć, że to czytałam. :mg: O ile się nie mylę to powiedziałam sobie stop po drugim albo trzecim tomie. Niestety teraz po trzech latach od napisania recenzji nie potrafię wyjaśnić dlaczego porównałam ją do Pottera.

Najmocniej Cię przepraszam! ja nawet na datę nie spojrzałam :shock: wcale Ci się nie dziwię, po 3 latach... nie dopatrzyłam ^^"


Tifa Lockhart napisał/a:
Prawie nic nie pamiętam poza tym, że bohaterka nie wiedziała z kim chce się przespać. :P

serio? :d no to ... poważne problemy dziewczyna miała :P a ilu ich do wyboru miała?

Tifa Lockhart napisał/a:
Naprawdę tam była scena jak ta ''zła'' ( jej imię zaczynało się na a?) zaspokajała tego Erica na korytarzu?

Afrodyta, si, było :P Zaczęło się jakoś tak, że Zoey spotkała u swojej babci, duchy swoich indiańskich przodków i Neferet, i zemdlała. W takim stanie dowieźli ja do Domu Nocy. Potem się obudziła, wyszła z pokoju, wlazła w jakiś korytarz i usłyszała jęki :P Właściwie to chyba było tak, że cudny Eric nie chciał, no ale wiesz... :d Afri go "przymusiła" xD nasza wspaniała bohaterka zajęła tak dobrą pozycję, że nawet zauważyła jak Afrodyta kaleczy go paznokcie w udo :P
Wstyd, że to pamiętam... xD
wgl, kto wymyślał te potworne imiona? :shock:
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2013-07-18, 07:16   

Ribati napisał/a:

serio? :d no to ... poważne problemy dziewczyna miała :P a ilu ich do wyboru miała?

Proszę ja Ciebie, do wyboru do koloru. :D Potem wkroczył na scenę jej chłopak z ''ludzkiego'' liceum, następnie jeszcze jeden, który był chyba nauczycielem łucznictwa. :) A biedna Zoey nie wiedziała kogo wybrać i na tym opierało się 3/4 fabuły.

Ribati napisał/a:
Potem się obudziła, wyszła z pokoju, wlazła w jakiś korytarz i usłyszała jęki :P Właściwie to chyba było tak, że cudny Eric nie chciał, no ale wiesz... :d Afri go "przymusiła" xD nasza wspaniała bohaterka zajęła tak dobrą pozycję, że nawet zauważyła jak Afrodyta kaleczy go paznokcie w

Ta jasne, jakby nie chciał to by uciekł a nie stał. I zdjął spodnie! :P
Nic się nie stało, ja często sama jak czytam swoje dawne recenzje to zastanawiam się co to w ogóle za książki. :) Ale niektóre pamiętam dobrze nawet po kilku latach.
 
 
     
Ribati 
Leniwiec Pospolity



Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 528
Skąd: Fiołkowe Drzewo
Wysłany: 2013-07-18, 07:35   

Tifa Lockhart napisał/a:
Proszę ja Ciebie, do wyboru do koloru. :D Potem wkroczył na scenę jej chłopak z ''ludzkiego'' liceum, następnie jeszcze jeden, który był chyba nauczycielem łucznictwa. :) A biedna Zoey nie wiedziała kogo wybrać i na tym opierało się 3/4 fabuły.

harlequin z zadatkami na pornosa, ładne rzeczy. Żeby w Polsce takie szmiry wypuszczać?! >___<

Tifa Lockhart napisał/a:

Ta jasne, jakby nie chciał to by uciekł a nie stał. I zdjął spodnie! :P

Ona chyba mu te spodnie zdjęła :shock: facet został zgwałcony no! xD pół biedy jakby to był erotyk dla dorosłych o-O chociaż ta nasza młodzież niby też taka "obyta"... ;V
Tifa Lockhart napisał/a:
Nic się nie stało, ja często sama jak czytam swoje dawne recenzje to zastanawiam się co to w ogóle za książki. :) Ale niektóre pamiętam dobrze nawet po kilku latach.

mam sporo książek, do których wstyd się przyznać :P ale to każdy ma takie momenty słabości :P
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2013-07-18, 07:50   

A ja przeczytałam Dom Nocy! Aha! Całe trzy części! Aha! :P
I wiecie co, tak irrrytującej i debilnej głównej bohaterki to jednak ze świecą szukać.
Ri wspomniała o "Błękitnokrwistych", ale tamto przynajmniej było niezłe językowo a i fabuła - pomijając modowe wycieczki i pustogłową "elytę" - jakoś w miarę się zapowiadała. W "Domu Nocy" niczego nie można zaliczyć na plus. Dylematy Zoey są same w sobie płyciusieńkie, ale ten koszmarny język, ten ubogi styl! Za takie coś powinno się karać. I w końcu wyszło tego - ile? 10 części? Marnotrawstwo papieru
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-07-18, 08:24   

Ja to chyba przeczytam... :hehe:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Ribati 
Leniwiec Pospolity



Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 528
Skąd: Fiołkowe Drzewo
Wysłany: 2013-07-18, 12:11   

Ravena napisał/a:
A ja przeczytałam Dom Nocy! Aha! Całe trzy części! Aha! :P

wstyd :P

Ravena napisał/a:
Ri wspomniała o "Błękitnokrwistych", ale tamto przynajmniej było niezłe językowo a i fabuła

i czytelnik nie czuł się traktowany jak ostatni debil :P Przynajmniej słownictwo było znośne, no na pewno z poziom wyżej :P
Ravena napisał/a:
Za takie coś powinno się karać.

powinna dostać dożywocie z zakazem wykonywania "zawodu" :p

Córka Lavransa napisał/a:
Ja to chyba przeczytam... :hehe:

nie wiem jak to skomentować... :P
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-07-18, 14:03   

Ribati napisał/a:
nie wiem jak to skomentować...

Jak to? A gdzie słowa żywej zachęty...? :roll:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Ribati 
Leniwiec Pospolity



Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 528
Skąd: Fiołkowe Drzewo
Wysłany: 2013-07-18, 14:11   

Córka Lavransa napisał/a:

Jak to? A gdzie słowa żywej zachęty...? :roll:

ekhm... no dobrze :P Jeśli nie szanujesz swojego mózgu to jest książka dla Ciebie! dowiesz się z niej, że wampiry to nie tylko picie krwi ale także jedzenie kotletów i bigosu! poznasz życie młodej wampirzycy, która zmaga się z takimi samymi problemami jak większość nastolatek...
nie mogę xD
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-07-18, 14:13   

Ribati napisał/a:
wampiry to nie tylko picie krwi ale także jedzenie kotletów i bigosu!

Ale czy świecą...? Bo to przecież najważniejsze, czy świecą...? :lol:

Dałam radę z wszystkimi tomami "Zmierzchu"; dałam radę z wszystkimi tomami Greya; czytam Courths-Mahlerkę!
PRZYJMUJĘ WYZWANIE! :evil:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Ribati 
Leniwiec Pospolity



Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 528
Skąd: Fiołkowe Drzewo
Wysłany: 2013-07-18, 14:17   

Córka Lavransa napisał/a:
Ribati napisał/a:
wampiry to nie tylko picie krwi ale także jedzenie kotletów i bigosu!

Ale czy świecą...? Bo to przecież najważniejsze, czy świecą...? :lol:

czy świecą? :shock: um... si, jak zamkniesz oczy :P

Córka Lavransa napisał/a:
Dałam radę z wszystkimi tomami "Zmierzchu"; dałam radę z wszystkimi tomami Greya; czytam Courths-Mahlerkę!
PRZYJMUJĘ WYZWANIE! :evil:

Zmierzch i Grey (nie czytałam) to dzieło kultury narodowej w porównaniu z Domem Nocy :P
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-07-18, 14:20   

Podjudzaj jeszcze, podjudzaj... Już tego szukam... :mrgreen:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Ribati 
Leniwiec Pospolity



Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 528
Skąd: Fiołkowe Drzewo
Wysłany: 2013-07-18, 14:24   

Nie no, przestań! to jest okropne xDD ale serio, wchodzisz mi na ambicje :P chyba zacznę, od drugiego tomu :P
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 14