Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Aleksander Dumas (ojciec)
Autor Wiadomość
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2013-04-01, 10:53   

aviritia napisał/a:
Na 300 stron było zdecydowanie zbyt dużo akcji i za mało opisów,


Książka o ile dobrze pamiętam liczy ponad 500 stron. Czyżbyś trafiła na jakieś 'wydanie skrócone'?
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-04-01, 15:00   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
aviritia napisał/a:
Na 300 stron było zdecydowanie zbyt dużo akcji i za mało opisów,


Książka o ile dobrze pamiętam liczy ponad 500 stron. Czyżbyś trafiła na jakieś 'wydanie skrócone'?


Wydanie, które mam na półce w domu ma... 700 stron.
Pierwsza myśl, która mi się nasuwa, to to, że przeczytałaś tylko jeden tom :P
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
aviritia 



Wiek: 27
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 86
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-04-01, 15:04   

Mam jakieś wydanie, które kiedyś służyło za dodatek do takich niebieskich encyklopedii w częściach. I ma naprawdę 330 stron. Możliwe, że to jakies wydanie skrócone, bo ten chaos trochę rzucał się w oczy. No nic, pozostało mi tylko wypożyczenie z biblioteki innego wydania i przekonanie się, co tak właściwie mnie ominęło :)

Edit: Albo faktycznie to tylko pierwsza część, bo przeczytałam jedynie o wydarzeniach z Milady.
_________________
Last.fm | Filmweb
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-04-01, 15:09   

aviritia napisał/a:
Mam jakieś wydanie, które kiedyś służyło za dodatek do takich niebieskich encyklopedii w częściach. I ma naprawdę 330 stron. Możliwe, że to jakies wydanie skrócone, bo ten chaos trochę rzucał się w oczy. No nic, pozostało mi tylko wypożyczenie z biblioteki innego wydania i przekonanie się, co tak właściwie mnie ominęło :)

Edit: Albo faktycznie to tylko pierwsza część, bo przeczytałam jedynie o wydarzeniach z Milady.


Możliwe, bo ja czytałam tą książkę albo pod koniec podstawówki, albo na początku gimnazjum i nie miałam najmniejszych problemów z jej zrozumieniem. To było moje pierwsze zetknięcie się z Dumasem i miłość od pierwszego... tomu :)

aviritia napisał/a:
Edit: Albo faktycznie to tylko pierwsza część, bo przeczytałam jedynie o wydarzeniach z Milady.


A na czym się skończyła historia?
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
aviritia 



Wiek: 27
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 86
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-04-01, 15:15   

Spoiler:
D'Artagnan został oficerem, trzech pozostałych muszkieterów przestało służyć, Milady została osądzona.


Troszkę źle się wyraziłam, zrozumiałam akcję jako tako, ale na moje oko za mało było poświęcone Kardynałowi i przyczynom, dlaczego tak właściwie spiskuje za plecami Króla.
_________________
Last.fm | Filmweb
Ostatnio zmieniony przez aviritia 2013-04-01, 18:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-04-01, 15:17   

aviritia napisał/a:
D'Artagnan został oficerem, trzech pozostałych muszieterów przestało służyć, Milady została osądzona.

Troszkę źle się wyraziłam, zrozumiałam akcję jako tako, ale na moje oko za mało było poświęcone Kardynałowi i przyczynom, dlaczego tak właściwie spiskuje za plecami Króla.


Hmmm... Czyli jednak wydanie skrócone, bo tak właśnie skończyły się przygody bohaterów.

Nie wszystko pamiętam, jak tego, czy kardynałowi była poświęcone duża czy mała część powieści...

Mnie tam niczego nie brakowało, a już na pewno nie brakowało opisów :)


Edit:
A może to wcale nie był pierwszy tom a... drugi? :-?
W takim razie jak się zaczęła historia?
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2013-04-01, 15:53   

Dziewczyny, istnieje taka opcja jak spojler.
Spoiler:

Warto jej używać, by ci co nie przeczytali książki nie znali jej zakończenia. :mg:
 
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-04-01, 15:53   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Obiecałem niegdyś pewnej forumowej miłośniczce prozy Aleksandra Dumasa, że przeczytam "Królową Margot".

Dobra dobra, nie kryj się, ja i tak wiem, komu :hehe:
Dzięki :)
Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Straszne to miejsce, gdzie nigdy nie wiesz czy ktoś nie podsłuchuje, bo ściany mają uszy

Fakt. De Mouy boleśnie się o tym przekonał, wszak zdradził swojego króla i przywódcę - Henryka Nawarskiego.
Gdyby był wiedział, że ściany Luwru mają uszy, byłby zapewne ostrożniejszy i nie wpadł w szał po odmowie Henryka. To się mogło bardzo źle skończyć... Kto jak kto ale Franciszek d'Alencon był ostatnią osobą godną być przywódcą hugenotów i królem Nawarry. Zdradziłby przy pierwszej sposobności :zlo
To postać chyba najbardziej odpychająca zaraz po królowej matce.
Nawet Rene i mistrz Caboche budzili we mnie chwilami pozytywne uczucia. Franciszek i Katarzyna - ani przez chwilę.
No może przez krótki moment Katarzyna, w której obudziły się matczyne uczucia względem Henryka. Ona naprawdę go kochała.
Ale co to za matka, która kocha jedno dziecko, a pozostałych nienawidzi? :shock: :evil: Nie bez historycznych racji - rzeczywiście Katarzyna faworyzowała go.
Z tym że Dumas zrobił z niej niemal demona. W rzeczywistości aż tak diaboliczna nie była.

Swoją drogą myślałam, że Dumas nieco podkoloryzował sugerując, że Franciszek kochał Małgorzatę miłością inną niż braterska, a wczoraj (no w sumie to dziś, bo już po północy :P ), czytając "Henryka Walezego" znalazłam informację, że rzeczywiście w Luwrze plotkowano o ich kazirodczym związku... Z tym że prawdopodobnie były to jedynie plotki :)

Ciekawe to doświadczenie, porównywać dumasowskie postaci z ich historycznymi pierwowzorami :D

Tifa Lockhart napisał/a:
Dziewczyny, istnieje taka opcja jak spojler.
Spoiler:

Warto jej używać, by ci co nie przeczytali książki nie znali jej zakończenia. :mg:


A jak wtedy dyskutować o zakończeniu, o treści itp... Też za pomocą spojlerów :hehe:
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
aviritia 



Wiek: 27
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 86
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-04-01, 18:19   

Tifa Lockhart napisał/a:
Dziewczyny, istnieje taka opcja jak spojler.
Spoiler:

Warto jej używać, by ci co nie przeczytali książki nie znali jej zakończenia. :mg:


Niech no Ci będzie, poprawione :P

Caroline* napisał/a:
Edit:
A może to wcale nie był pierwszy tom a... drugi? :-?
W takim razie jak się zaczęła historia?


D'Artagnan wyrusza z domu.

Znalazłam już jakiegoś e-booka, co prawda ma 400 stron, więc niewiele więcej, ale po epilogu widzę, że ja coś miałam poobcinane. No nic, kiedyś na pewno wrócę jeszcze do Trzech Muszkieterów, a w międzyczasie wypożyczę sobie jakieś inne dzieło Pana Dumasa :D
_________________
Last.fm | Filmweb
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-04-01, 18:23   

aviritia napisał/a:
w międzyczasie wypożyczę sobie jakieś inne dzieło Pana Dumasa :D

Bardzo się cieszę z tego powodu :)
Nie tylko, że dla Ciebie również Dumas jest wielki (Pan), ale przede wszystkim dlatego, że liczę na owocne dyskusje :D

aviritia napisał/a:
D'Artagnan wyrusza z domu.

To by się zgadzało...
Więc już nie ma wątpliwości, że Twoje wydanie jest skrócone. A to psuje całą zabawę :-(

Jak najbardziej warto przeczytać pełną wersję :)
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Deina Eldathiel 
Hen Ichaer



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Sty 2013
Posty: 784
Skąd: Dol Angra
Wysłany: 2013-04-02, 15:17   

Ciekawe, skąd się w ogóle wzięła i po co wersja skrócona? Moja liczy sobie 636 stron i druk raczej drobny.
A przy okazji Królowej Margot, upolowałam swoją w antykwariacie i cieszę się z tego wydania niesamowicie, a to z uwagi na niepowtarzalne ilustracje nieodżałowanego Janusza Grabiańskiego, który w dużym stopniu pokolorował moje dzieciństwo. Jego kreskę rozpoznam wszędzie:)
_________________
Czytam bez opamiętania i dobrze mi z tym.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2013-04-02, 15:54   

Niestety istnieją wersje skrócone, i to takie ładnie wyglądające, ze złoconymi okładkami. Wydaje mi się, że ta seria była kiedyś wypuszczana w kioskach w jakiejś serii. Ostatnio widziałem w jednym z supermarketów.
Ładne wydania, mam parę z tej serii, ale tylko literatury polskiej, te można śmiało kupować, tekst jest dokładny. Natomiast z prozy zagranicznej nie ma sensu kupować, jeśli nie chodzi wam o wydanie skrócone. Trzej muszkieterowie to nie wyjątek. Kiedyś kupiłem dla siostry w prezencie gwiazdkowym bodaj ze trzy tytuły, ale dopiero potem zorientowałem się, że tekst jest niemiłosiernie skrócony. :zlo O czym oczywiście w książce nie ma żadnej adnotacji.

To są o takie wydania:



Przynajmniej ja się w takich spotkałem ze skracanymi tekstami.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Deina Eldathiel 
Hen Ichaer



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Sty 2013
Posty: 784
Skąd: Dol Angra
Wysłany: 2013-04-02, 16:14   

To Media Amer? Mam z tego Panią Bovary i Szkołę Uczuć, wydaje mi się, że bez skrótów, ale pewna nie jestem.
_________________
Czytam bez opamiętania i dobrze mi z tym.
 
     
aviritia 



Wiek: 27
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 86
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-04-03, 18:59   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:

To są o takie wydania:

Obrazek

Przynajmniej ja się w takich spotkałem ze skracanymi tekstami.


O to to, właśnie takie czytałam wydanie czytałam :<
_________________
Last.fm | Filmweb
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-04-05, 19:12   

Hmm...
W najbliższych tygodniach nie będę miała za wiele czasu dla Forum :-(
Dziś kontynuuję podsumowanie wypaczenia historii, jakiego dopuścił się Dumas. Przyda się, gdy wreszcie zabiorę się za pisanie prezentacji maturalnej :D

Najbardziej rażące moim zdaniem, lecz bez większego znaczenia historycznego jest wybielenie w powieści La Mole'a i Annibala. W rzeczywistości, jak czytamy w "Henryku Walezym" Stanisława Grzybowskiego:

Cytat:
D'Alencon i Burbon próbowali ucieczki raz jeszcze. Znów plan ich został odkryty. [...] Spadły tylko głowy dwóch faworytów Franciszka, złych zresztą i mało wartych doradców. Jeden z nich, Bonifacy de La Mole, był kochankiem Małgorzaty nawarskiej, drugi, hrabia piemoncki Hannibal Coconato, kochanek z kolei księżnej de Nevers, znany z okrucieństwa, wykupywał podobno w dzień św. Bartłomieja ściganych hugenotów z rąk tłumu, by zarżnąć ich osobiście. Coconato był z Henrykiem w Polsce i zdemaskowany zaraz na wstępie jako szpieg hiszpański wysłany został z powrotem do Francji.


Cytat:
Po śmierci Bonifacego de La Mole Małgorzata była niepocieszona. Wraz z księżną de Nevers udały się ponoć nocą na cmentarz, by wykopać odcięte głowy kochanków, zabalsamować je i przechowywać jak najdroższe relikwie (...).


Porównując te informacje widzę, że nawet prości szlachcice z powieści mają swoje pierwowzory historyczne. Zgadzają się nazwiska, fakt, że byli kochankami w/w kobiet i byli w służbie Franciszka d'Alencon, a także ich uczestnictwo w spisku mającym na celu ucieczkę Henryka Nawarskiego (z tym że w powieści Franciszek wycofał się - mało tego, zdradził Henryka). Nie wiadomo, czy Margot i Henrietta rzeczywiście przechowywały głowy straconych kochanków, ale plotka ta mogła zainspirować Dumasa.

Jednak w powieści więcej jest rozbieżności, niż podobieństw. Wprawdzie Annibal jako "gorliwy katolik" chętnie uczestniczył w rzezi hugenotów, czerpiąc nawet z tego przyjemność, jednak nie zauważyłam, żeby był szczególnie okrutny. Ponadto jego pierwowzór był zaangażowany politycznie, natomiast postać Dumasa nie mieszała się do polityki do momentu, gdy postanowiła pomóc przyjacielowi. Jednak Coconnas z powieści nie był specjalnie traktowany przez Franciszka, a już na pewno nie był jego doradcą. Poza tym nie napisałabym o nim "zły i niewiele warty". Szczególnie przyjaciel był z niego doskonały - wierny, gotowy do poświęceń, myślę, że nie przesadzę mówiąc, że kochający przyjaciela, porównujący przyjaźń do gwiazdy, a miłość do świecy.
Tak więc jego zdaniem miłość może się wypalić lub zostać zgaszona, ale przyjaźń będzie trwać.
Wierzę, że istnieje miłość niczym gwiazda. Czy to znaczy, że nie zgadzam się z tą życiową mądrością Annibala? Absolutnie nie, ponieważ moim zdaniem miłość, którą można porównać do gwiazdy, to miłość oparta właśnie na przyjaźni. Miłość, którą można porównać do świecy, to uczucie oparte na pożądaniu. Wypala się, gdy osoba "kochana" przestaje być atrakcyjna fizycznie. Moim zdaniem takie uczucie właśnie łączyło Coconnasa z Henriettą - nie była to więc prawdziwa miłość. Świadczy zresztą o tym fakt, że nie zważając na łzy kochanki postanowił umrzeć wraz z przyjacielem. Przyjaźń okazała się więc silniejsza, niż miłość, tak jak trwalsze od świec są gwiazdy.

Dumasowski La Mole to moim zdaniem człowiek bez najmniejszej skazy, ideał człowieka i mężczyzny. Zdecydowanie nie można o nim powiedzieć: "zły i niewiele warty". IMO łączyła go z Margot miłość, którą można porównać do gwiazdy - aż do śmierci.


Na dziś dość, mam jeszcze sporo pracy. Matura zbliża się wielkimi krokami...

Ale to dopiero początek mojego zestawienia historii dumasowskiej z prawdą historyczną :mrgreen:
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12