Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Corinne Hofmann
Autor Wiadomość
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2013-03-28, 15:55   Corinne Hofmann

Cytat:
Szwajcarska pisarka, autorka bestsellerowej autobiograficznej powieści "Biała Masajka", opisującej jej wspomnienia z pobytu w Kenii. W 1986 wraz ze swoim narzeczonym pojechała na wycieczkę do Kenii. Tam poznała wojownika Samburu - Lketingę, który zauroczył ją do tego stopnia, iż zostawiła swojego narzeczonego, a po kilku miesiącach wróciła do Kenii z zamiarem pozostania tam na zawsze.
za: lubimyczytac.

Cytat:
Skończyłam dzisiaj książkę ''Afryka, moja miłość''. Jest to lektura na kwietniowe spotkanie Klubu Książki. Nie powinnam chyba jednak zaczynać od tej części. Nie mogłam zrozumieć dlaczego córka głównej bohaterki ma 20 lat i nie poznała przez tyle czasu swojej afrykańskiej rodziny? Myślę, że gdybym zaczęła od ''Białej Masajki'' i czytała powieści Hofmann po kolei, to dużo by mi wyjaśniło. Spodziewałam się, że autorka poświęci więcej miejsca na opisy przyrody, ale nie zrobiła tego. Nie jest to książka przyrodnicza, więc chyba nie mogę jej tego zarzucać jako minus. :P Historie kobiet ze slumsów były takie przejmujące, że chciało mi się płakać. Wszystkie należy podziwiać za upór z jakim walczą o lepsze życie dla swoich dzieci.
A Wy drodzy forumowicze? Czytaliście książki Corinne Hofmann?
 
 
     
Atłasowa 



Wiek: 31
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 581
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-12-29, 14:55   

Bardziej od tej książki nienawidzę już chyba tylko selera. wypowiedziałam się o niej na moim blogu i zdanie podtrzymuję:

Cytat:
Bestseller Corinne Hofmann otwiera nie tylko listę najgłupszych książek o Afryce Wschodniej, lecz także najgłupszych książek o Afryce w ogóle. Aż trudno uwierzyć, że autorka mogła zmieścić tyle ignorancji na zaledwie trzystu stronach! Mamy tu do czynienia z biografią samej autorki, która, zobaczywszy podczas wakacji występ czarnoskórego tancerza, postanowiła zostać jego żoną i przenieść się do Kenii. Nasz dzielna Szwajcarka nawet nie potrafiła dogadać się ze swoim wybrankiem, ale nic sobie z tego nie robiła. Już kiedy pierwszy raz przeczytałam opis książki, coś mi nie pasowało. Rzecz w tym, że masajskie obyczaje małżeńskie są dość szeroko opisane w literaturze, prawdopodobnie dlatego, że oburzały kiedyś pruderyjnych europejskich antropologów. Masajowie tradycyjnie praktykowali poligamię, mało tego nie mieli też zbyt wiele przeciw skokom w bok pod warunkiem, że miały miejsce w obrębie grupy rówieśniczej męża (u Masajów istnieje silne poczucie wspólnoty pomiędzy mężczyznami, którzy wkroczyli w dorosłość w tym samym roku). Niestety jest to też dość patriarchalna społeczność, w której kobiety są wydawane za mąż dość wcześnie i nie mają za wiele do powiedzenia. Oczywiście świat się zmienia, Masajowie też, niemniej opisy z Białek Masajki jakoś nijak nie pokrywają się ze zwyczajami tego ludu. Rozwiązanie tej zagadki znalazłam dopiero na tej stronie. Otóż wybranek Corinne Hofmann nie jest żadnym Masajem, tylko Samburu. Autorka albo o tym nie wiedziała, albo postanowiła to zignorować. Wyobrażacie sobie w ogóle coś takiego? To jak wyjść za Polaka i nadal nazywać go Rosjaninem. Dalej jest tylko gorzej. Hofmann nie zamierza się uczyć języka, dowiedzieć czegokolwiek o historii czy obyczajach ludzi, z którymi chce żyć. Zamiast tego przyjmuje postawę roszczeniową. Jest wręcz rozżalona, że nikt nie traktuje jej tak, jak sobie wyobrażała. Na siłę próbuje zmieniać styl życia mieszkańców wioski i szczerze dziwi się, gdy tym jej pomysły nie bardzo się podobają. Z mężem wciąż nie rozmawia, tylko razem sypiają. Jak nietrudno się domyślić, związek szybko się rozpada. Corinne nadal nie rozumie czemu i jest tak rozżalona, że postanawia napisać o tym książkę. I ku mojemu przerażeniu ta książka sprzedaje się dobrze na całym świecie.
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1252
Wysłany: 2017-01-02, 22:15   

Nie czytałam książek p. Hofmann, ale oglądałam w TV dokument o jej małżeństwie i wyjść ze zdumienia nie mogłam. Odczucia miałam podobne jak opisała Atłasowa. Uznałam, że kobieta ma nie po kolei w głowie, a "Białej Masajki" czytać nie warto.
_________________
Mój blog o książkach
 
     
aybige 


Dołączyła: 19 Kwi 2016
Posty: 106
Wysłany: 2017-03-01, 19:10   

Czytałam "Białą Masajkę" dawno temu. Nic wymagającego, ale brak refleksji ze strony autorki mnie przerażał. Styl też jakoś nie zachwyca, ot, takie czytadło. I te stanowczo zbyt długie opisy naprawiania samochodu...
_________________
„There’s so many different worlds
So many different suns
And we have just one world
But we live in different ones”.
– Mark Knopfler, „Brothers In Arms”
 
     
castagna 



Dołączyła: 25 Wrz 2016
Posty: 203
Wysłany: 2017-03-01, 19:28   

również czytałam Białą Masajkę, fajne, niewymagające czytadło, tyle ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 13