Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Artur Pałyga - "Kołchoz imienia Adama Mickiewicza"
Autor Wiadomość
kapusniaczek
mgr



Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 15
Wysłany: 2013-01-21, 16:24   Artur Pałyga - "Kołchoz imienia Adama Mickiewicza"



Kilka lat temu w moje ręce wpadła pewna książka, wpadła i zaginęła gdzieś na półce. Trafiłem na nią przypadkiem i przypomniałem sobie spotkanie z autorem mające miejsce w Bielsku-Białej, wszak to po nim chciałem książkę przeczytać.

"Kołchoz imienia Adama Mickiewicza" czyli reportaże z Białorusi, autorstwa Artura Pałygi, bielskiego dziennikarza i dramaturga. Książka wydana w 2005 roku przedstawia subiektywną wizję Białorusi, wyniesioną z podróży po tym jakże bliskim, a zarazem bardzo dalekim dla Polaków kraju. Autor dzieli się z nami swoimi obserwacjami, opisuje wygląd ówczesnej Białorusi, opowiada historie ludzi i miejsc, przemierzając szlak wytyczony twórczością Adama Mickiewicza. Maluje przed nami dość gorzki obraz Białorusi, kraju ludzi przyzwyczajonych do swojej bezradności w stosunku do autorytarnej władzy. Książka wciąga do samego początku, kiedy to wraz z autorem przekraczamy granicę Polski i Białorusi.

Czytając książkę należy pamiętać, że jest to wizja subiektywna, bo pisana z punktu widzenia osoby z zewnątrz, która w sposób naturalny jest w stanie jedynie liznąć świata, w którym na kilka zaledwie chwil udaje się jej znaleźć. Takie, a nie inne, moje podejście do tej książki wynika właśnie ze spotkania z Arturem Pałygą, na którym miałem okazję się znaleźć. Pojawiła się tam również dziewczyna z Białorusi, pochodziła z rejonu, który opisywał autor i znała też kilku ludzi, o których pisał on w swojej książce. W ten oto sposób mogliśmy poznać dwa zupełnie różne obrazy tego samego miejsca, jeden opisany przez przybysza, który nie miał możliwości zapuścić w nim korzeni i drugi płynący z ust dziewczyny, która znała tam każdy kamień, a żadna z twarzy nie była jej obca. Oba punkty widzenia często rozmijały się w sposób diametralny i to właśnie w tym wszystkim było najciekawsze. Czytając tego typu książki, pamiętać należy, że powstają one najczęściej na bazie krótkotrwałych doznań wyniesionych z kontaktu z danym miejscem. Jest to też przestroga dla autorów, aby nie umiejscawiali się na pozycji specjalisty po takich krótkotrwałych wypadach.

Na pozycji specjalisty oczywiście Artur Pałyga się nie umiejscowił, a przedstawił nam tylko to co widział i po swojemu zinterpretował. Książkę polecić mogę gdyż ja się na niej nie zawiodłem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 12