Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Philippa Gregory
Autor Wiadomość
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2012-11-11, 09:18   Philippa Gregory

Philippa Gregory urodziła się w Kenii. Wraz z rodziną przeprowadziła się do Anglii. Ukończyła historię na Uniwersytecie Sussex i uzyskała stopień doktorski z literatury XVIII-wiecznej na Uniwersytecie w Edynburgu.

Zadebiutowała powieścią Dziedzictwo, która dała początek sadze rodu Laceyów i przyniosła jej popularność. Kolejne części trylogii Dziecko szczęścia i Meridon utwierdziły tylko jej pozycję na rynku literackim. Szczególnie zafascynowana historią szesnasto- i osiemnastowiecznej Anglii autorka z pasją kreśli realia i obyczaje epoki, odkrywa zapomniane biografie i niechlubne wydarzenia z królewskich dworów, wydobywając to, co ciekawe, a jednocześnie uniwersalne. Postacie historyczne przybierają kształty zwykłych śmiertelników z ich słabościami, namiętnościami i dylematami.
Philippa Gregory jest autorką książek dla dzieci oraz kilkunastu powieści historycznych. Mieszka z rodziną na małej farmie w północnej Anglii.

Przyznam, że miałam kłopoty z umieszczeniem tej autorki w odpowiednim temacie. Bo niby trochę historii w jej książkach jest, ale Gregory bardziej skupia się na przeżyciach bohaterów, ich zachowaniach.
''Kochanice króla'' to wspaniała książka opisująca życie na dworze Henryka VIII. Wszechobecne intrygi, walka o wpływy, przychylność króla. Toczącą się akcję widzimy oczami Marii Boleyn. Po zapoznaniu się z innymi bohaterami choćby jej siostrą Anną młodsza dziewczyna może wydawać się zbyt naiwna. Ja tam ją jednak polubiłam, bo nie zatraciła siebie, nie zmieniła się w potwora dążącego do zaszczytów, chociaż miała ku temu okazję. I wraz z wiekiem przestała być pionkiem w walce o władzę jej rodziny. Anna Boleyn jest również ciekawą postacią. To dla niej w końcu Henryk odrzucił władzę papieską. Książkę czytało mi się świetnie, a jej objętość mnie nie przestraszyła. Po ''Lodzie'' Dukaja dam radę wszystkiemu. :) ''Kochanice króla'' praktycznie od pierwszych stron przeniosły mnie do XVI wieku, skąd trudno było mi wrócić do normalnego życia. Nie mogłam się wręcz oderwać od książki. W bibliotece widziałam inne książki autorki, z pewnością je wypożyczę.
 
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-11-11, 11:49   

Ja również niedawno czytałem tę powieść, ale aż tak mnie nie zachwyciła, być może dlatego, że fabuła tworzona była z pozycji kobiety? Ale oczywiście książka jest bardzo dobra, to świetny szkic stosunków panujących na dworze Henryka VIII Tudora. :) Swoją drogą Heniek miał niezły zgryz ze swoimi kobietami, co prawda dorobił się syna, ale dopiero z Jane Seymour, które wnet zmarła a syn był chorowity, potem były kolejne żony... jedną z kolejnych (w sumie było ich sześć :mrgreen: ) była kolejna Howardówna, którą też stracono. :lol: No ale przynajmniej ze związku Henryka z Anną Boleyn urodziła się Elżbieta I, zwana Wielką. :)
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2012-11-13, 22:11   

Przygodę z panią Gregory zaczęłam oczywiście od "Kochanic króla" (kto wymyśla te tytuły, nie mam pojęcia, The Other Boleyn Girl podoba mi się znacznie bardziej).
Historia opowiedziana z perspektywy Marii wydała mi się całkiem nowa, co jest sporym osiągnięciem, zważywszy na to, ile książek o Tudorach różnych autorów miałam okazję czytać.
Zachęcona, poszłam dalej tą drogą, i napotkałam na niej kolejno:
- Kochanek dziewicy; dość ciekawa wyprawa w tajemnicę śmierci Amy Dudley, która miała pecha być żoną kochanka Elżbiety I Wielkiej;
- Błazen królowej; powieść, w której fantazja skutecznie zabiła tło historyczne;
- Czarownica; świetny portret psychologiczny kobiety w trudnych czasach;
- Dziedzictwo; tom pierwszy sagi o rodzie Lacey, jak dla mnie nieco tandetna wersja Scarlett O'Hary podlana sosem z kiepskiej perwersji;
- Wieczna Księżniczka; nieco absurdalna wizja Katarzyny Aragońskiej biegającej po zamkach Anglii w szarawarach;
- Biała królowa; płaski portret małżonki Edwarda IV podparty niepewnie legendą o wodnej czarodziejce.

Jak widać, z każdym kolejnym tomem było coraz gorzej... Moja mama ma w biblioteczce jeszcze Czerwoną królową i Dom cudzych marzeń, a także kolejne tomy cyklu o Laceyach, czyli Dziecko szczęścia i Meridon, ale omijam je szerokim łukiem.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Juana 



Wiek: 44
Dołączyła: 27 Sty 2013
Posty: 57
Skąd: Pomorze
Wysłany: 2013-02-05, 19:41   

Moja przygoda z Philippą Gregory zaczęła się właśnie od... "Wiecznej księżniczki". Z tych szarawarów też chichotałam, wyobrażając sobie minę "Królowej Matki" Izabeli, gdyby zobaczyła córkę w takim stroju. No, ale ok... Mea culpa. Widać mam zbyt dużą wyobraźnię. :P
Jak dotąd czytałam "Wieczną księżniczkę", "Kochanice króla" i "Kochanka dziewicy". Na swoją kolej czeka "Władczyni rzek".

Mogę ocenić to, co już mam za sobą. Czyta się lekko i przyjemnie, tło historyczne nakreślone interesująco (po powieściach nigdy nie oczekuję absolutnej wierności dla źródeł historycznych), epoka odmalowana barwnie i żywo, postaci przedstawione z całą paletą emocji.

Moim zdaniem dobra, ciekawa lektura i przyjemna podróż w czasie. :)
 
 
     
Aura 
dama z książką


Dołączyła: 20 Gru 2010
Posty: 253
Wysłany: 2014-03-16, 12:50   

Z książkami tej pani mam taki problem, że podczas czytania nie mogę się oderwać, ale nie podobają mi się jakoś szczególnie :P

"Kochanice króla" - podobnie jak Córka uważam, że narracja z perspektywy Marii był czymś świeżym. Wcześniej nie wiedziałam nawet o istnieniu tej postaci, pojawia się najwyżej we wzmiankach - a tu proszę, cała książka praktycznie o niej.
O Marii nie wiadomo zbyt wiele, ale chyba panią Gregory trochę poniosła wyobraźnia - to Maria raczej była starsza od Anny, nie przyjaźniły się ze sobą, więc "trójca Boleynów" raczej nie istniała, no i przypuszczalnie wcześniej była kochanką francuskiego króla, więc nie była chyba takim aniołeczkiem ;) Bardzo ciekawa sprawa z jej drugim małżeństwem. Aczkolwiek myślę, że jeśli to naprawdę ulubiona postać Autorki z tej epoki, to przedstawiła ją tak sobie, brakowało mi jakiego mocniejszego rysu u tej bohaterki.

"Córka twórcy królów" - pierwsza książka tej pani, z którą się zapoznałam, może dlatego podobała mi się najbardziej. Fajnie, że wzięła na warsztat Annę, o której nie wiadomo właściwie nic, poza tym, że istniała. Walka o tron, konflikt z siostrą, Izabelą, miłość, która po jakimś czasie wygasła, rozwiązanie zagadki zniknięcia małych książąt z Tower - to było nawet ciekawe i dobrze opisane.

"Dwie królowe" - właśnie kończę. I cóż, ciekawie zobaczyć dwie najmniej chyba lubianę żony Henryka - Annę Kliwijską i Katarzynę Howard - w całkiem pozytywnym świetle. Ale opisane jest to niestety kiepsko, te rozdziały, na przemian z perspektywy Anny, Katarzyny i Jane Boleyn, żony Jerzego, to był słaby pomysł. A postać Katarzyny - gdy przemawia z własnej perspektywy - jest pisana tak dziwnie, że czasami myślę: "WTF, co ja czytam :roll: ". Jane Boleyn jest przedstawiona zupełnie inaczej niż w "Kochanicach..." i strasznie mi to zgrzyta.

Nie wiem, z jednej strony fajnie, że Autorka przywołuje do życia postacie, o których nic lub bardzo niewiele wiadomo. Owszem, tło jest ciekawie zarysowane i naprawdę wciąga, ale jeśli przypatrzeć się temu dokładniej, to bywa cienko.
Np. sporo w tych powieściach sentymentalizmu i takiego jojczenia.
I powtarzanie, że biedne kobiety były tylko lalkami sterowanymi przez mężczyzn - ok, pewnie w dużym stopniu to prawda, ale na litość boską, przecież były też baby wredne i takie, którym się udało, a wzdychania bohaterek, jak bardzo mają przechlapane, w którymś momencie są strasznie powtarzalne i irytujące.
Chyba rzeczywiście im więcej się jej czyta, tym więcej braków można dostrzec. Jednak jestem ciekawa jeszcze kilku książek, więc może po nie sięgnę.
Generalnie, bardziej chyba pisarka idzie na ilość niż jakość.
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1257
Wysłany: 2014-03-23, 22:25   

Córka Lavransa napisał/a:

- Czarownica; świetny portret psychologiczny kobiety w trudnych czasach;

To jedyna powieść Gregory, jaką czytałam i zgadzam się z Córką: znakomicie przedstawiona bohaterka, która za wszelką cenę próbuje sobie zapewnić bezpieczeństwo w świecie, gdzie mężczyźni rządzą, a kobiety mają przerąbane. Nawet królowe, jeśli nie urodzą dziedzica. Przy czym Alys nie budzi sympatii, tylko współczucie, a często gęsto niechęć.
Przymierzałam się do innych powieści tej autorki, aleście mnie dziewczyny zniechęciły. A może wskażecie jakąś wartą przeczytania?
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2014-03-23, 22:31   

Z mojej strony, Bru, polecam wyłącznie "Kochanice". Są dobre i czyta się łatwo.
Cała reszta niestety nie wychodzi ponad przeciętność, a momentami jest zwyczajnie słaba.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Aura 
dama z książką


Dołączyła: 20 Gru 2010
Posty: 253
Wysłany: 2014-03-27, 17:48   

Chyba zgodzę się z Córką (choć ta Maria coś za idealna...).
Córka twórcy królów jeszcze mi się podobała, ale przyjmijmy, że nie jest to wybitna literatura ;)
 
     
Monikucha 


Dołączyła: 29 Maj 2014
Posty: 32
Wysłany: 2014-05-29, 20:54   

Przeczytałam "Kochanie króla", ale najpierw widziałam film i nie wiedziałam czego się spodziewać, wole jednak najpierw coś przeczytać a dopiero później obejrzeć ekranizację. Książkę czytało mi się dosyć przyjemnie i szybko, byłam na tyle zadowolona, że na pewno sięgnę po kolejne książki tej autorki.
_________________
Zapraszam na moje blogi:
http://my-caribbean-life.blogspot.com/
http://cookingmonika.blogspot.com/
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2017-05-05, 22:26   

Mam za sobą "Żonę oficera" tej autorki. W sumie nie wiem, czemu po nią sięgnęłam, jakoś tak chwyciła moje oko. Może spowodował moje zainteresowanie fakt, że Ravena okrutnie ją zjechała na LC. :P

Rzecz się dzieje po pierwszej wojnie światowej. Bohater wojenny, Stephen, poznaje tancerkę, Lily, i postanawia się z nią ożenić. Lily, zaledwie osiemnastoletnia, nie kocha starszego od siebie mężczyzny i bynajmniej nie uważa małżeństwa z bogatym prawnikiem za awans społeczny. Jej opór tylko podsyca pragnienie Stephena...

I na tym w zasadzie osadza się całość. On chce, ona nie. On stawia na swoim, ona stawia opór. Historia niby banalna, ale jednak mnie ujęła, główny bohater budzi mój żywy wstręt, wykorzystana dziewczyna zrozumiałe współczucie, matka Stephena zadziwienie, ojciec zainteresowanie.

Owszem, końcówka trochę z czapy, ale tylko trochę. Co naprawdę zdarzyło się w Małej Anglii wiedziałam mniej więcej od połowy książki, a ostatnie wybryki Stephena, choć niekonwencjonalne, były dla mnie zrozumiałe.

W mojej opinii Gregory wróciła w tej książce do ciekawej konstrukcji postaci, którą pamiętam z "Kochanic króla". Ani Stephen, ani Lily nie byli dla mnie sztampowi ani papierowi, nie uważam też, żeby była ona rozpieszczoną jedynaczką. Była młoda, w tragicznej sytuacji, popełniła błąd, odcierpiała swoje. Natomiast to, jak zachowywała się matka Stephena, było wręcz porażające, koszmarne uczucie wyobrazić sobie, że ludzie tak rzeczywiście postępowali kiedyś, że tak myśleli.

Ja polecam. :-D
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12