Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Waligórski, Andrzej
Autor Wiadomość
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2012-01-09, 23:34   Waligórski, Andrzej

Za wszystkowiedzącą Wikipedią to, co mniej istotne:
Andrzej Waligórski (ur. 20 października 1926 w Nowym Targu, zm. 10 maja 1992 we Wrocławiu) – polski aktor, poeta, satyryk, dziennikarz, długoletni współpracownik Polskiego Radia we Wrocławiu.
Zasłynął jako twórca tekstów piosenek wykonywanych między innymi przez Tadeusza Chyłę (Ballada o Cysorzu) i Olka Grotowskiego z Małgorzatą Zwierzchowską (około tysiąca piosenek). Sam określał siebie często jako tekściarza.

Waligórski sam o sobie, czyli to co najważniejsze (1973):
"Nie będę pisał własnego życiorysu, bo musiałbym napisać albo prawdę, co mnie żenuje, albo nabujać, co mnie krępuje i nikt nie uwierzy. Jestem radiowym dziennikarzem. Kiedyś byłem niezłym szpadzistą, potem płetwonurkiem, a teraz od czasu do czasu trochę latam."

Teksty tworzył Waligórski krótkie, dosadne, mniej lub bardziej śmieszne. Celnie opisywał otaczającą go rzeczywistość, ale zapuszczał się i w bardziej przemawiające do wyobraźni rejony.

I tak na przykład, refleksje na temat rycerstwa wyglądały tak...

Śluby rycerskie
Przed kolejną, wojenną, rycerską wyprawą
Składali wszyscy śluby jak wymaga prawo.
Na przykład Bobczyk, który miał w herbie pawiana
Ślubował nie jeść mięsa, aż zabije chana
Tatarskiego. Niestety, wyrok losów sprzeczny
Spowodował, iż wybuchł tam przewrót społeczny,
Chanowi łeb urżnięto, nogi et cetera,
I wybrano sejm, senat, rząd oraz premiera,
Bobczyk ślubu nie spełnił i już nieustannie
Żył odtąd na sucharkach i na kaszce mannie.
Natomiast Rosołowski poprzysiągł się wcale
Nie golić, aż odzyszcze święte Jeruzalem
I wyruszył samotrzeć, lecz gdy przez Podole
Posuwał, wpadł ciupasem w turecką niewolę
Kędy sułtański chirurg, w charakterze szpasa
Zrobił mu pewien zabieg i dał mu pół basa
Na drogę. Rosołowski nie zdobył więc miasta,
Przeto wciąż się nie goli, lecz i nie zarasta.
Cerę ma różowiutką, mieszka wraz z mateńką,
I podśpiewuje raźnie, tyle że dość cieńko.
Zaś rycerz Dreptak przysiągł:
- Miejcie mnie za burka, jeślibym do zabicia ostatniego Turka
Dotknął swej ślubnej żony w jakikolwiek sposób.
Tu podpisał, wzbudzając podziw mnóstwa osób,
Na koń skoczył i ruszył, gdy wtem krzyknął hetman:
- Na boga, panie Dreptak, do Turcji to nie tam,
Tylko w przeciwną stronę! - Wiem - rzekł Dreptak kwaśnie
- Że w przeciwną, dlatego też tam jadę właśnie...
- Jeżeli Turczynów nie wygnieciesz w walce
Nie możesz dotknąć żony nawet małym palcem!
Dreptak warknął przez zęby: - Mój zacny hetmanie,
Nim co powiesz, obejrzyj wprzódy moją Franię...
I wyjął miniaturkę. Co widząc szef armii,
Wzdrygnął się i rzekł cicho: - Synu... jedź do Warmii...

:)

Strona z utworami Andrzeja Waligórskiego
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-01-10, 00:01   

Jego teksty były takie prawdziwe, urzekające, o czymś... pamiętam na przykład ten - Jesień idzie".


Raz staruszek, spacerując w lesie,
Ujrzał listek przywiędły i blady
I pomyślał: - Znowu idzie jesień,
Jesień idzie, nie ma na to rady!
I podreptał do chaty po dróżce,
I oznajmił, stanąwszy przed chatą,
Swojej żonie, tak samo staruszce:
- Jesień idzie, nie ma rady na to!
A staruszka zmartwiła się szczerze,
Zamachnęła rękami obiema:
- Musisz zacząć chodzić w pulowerze.
Jesień idzie, rady na to nie ma!
Może zrobić się chłodno już jutro
Lub pojutrze, a może za tydzień
Trzeba będzie wyjąć z kufra futro,
Nie ma rady. Jesień, jesień idzie!
A był sierpień. Pogoda prześliczna.
Wszystko w złocie trwało i w zieleni,
Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
O mającej nastąpić jesieni.
Ale cóż, oni żyli najdłużej.
Mieli swoje staruszkowie zasady
I wiedzieli, że prędzej czy później
Jesień przyjdzie. Nie ma na to rady.
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2012-01-10, 10:45   

Och, zdecydowanie wolę jego tekst o wiośnie! :D
Pan Waligórski ma ten typ poczucia humoru, który wybitnie mi odpowiada. Jego teksty są zabawne, bardzo spostrzegawcze, w lekko parodystyczny sposób opisujące rzeczywistość.
No i te celne puenty!
Uwielbiam na przykład taką "Scenę dworską"... :mrgreen:
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2012-01-10, 21:51   

Ravena napisał/a:
Uwielbiam na przykład taką "Scenę dworską"... :mrgreen:

Raz a dobrze wyobraziłam sobie Bonę łatającą arrasy i już mnie nie opuściła... :mrgreen:

NeNek tutaj pokazał bardziej liryczną, a mniej prześmiewczą stronę poezji Waligórskiego.
W zacytowanym wierszu szczególnie wzruszają mnie te słowa:
"A staruszka zmartwiła się szczerze,
Zamachnęła rękami obiema:
- Musisz zacząć chodzić w pulowerze."
To bardzo piękny obraz związku. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2366
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-01-10, 22:49   

Poezji jakoś za bardzo nie lubię ale to co tu przeczytałam o Waligórskim, fragmenty jego wierszy, spowodowało, że przy najbliższej wizycie w bibliotece spróbuję coś zdobyć.
Bardzo mi się te wiersze podobają,są takie życiowe i prawdziwe. Czy są wydane w jednym tomiku?
A tak nawiasem mówiąc, to w czasach swojej młodości poezję uwielbiałam. Mickiewicz, Słowacki, Asnyk, Norwid- wiele ich wierszy umiałam na pamięć. "Iliada", "Odyseja", "Eneida"- czytałam po kilka razy. Nie pamiętam w jakim momencie poezja ustąpiła miejsca prozie.
Dzięki za przypomnienie jak piękna potrafi być poezja.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2012-01-10, 23:07   

Alibabo, niestety nie miałam nigdy w ręku wydania papierowego wierszy pana Waligórskiego, znam je tylko ze strony internetowej, do której link podałam wyżej. Może Ravena będzie wiedziała, i kiedy tu zajrzy, odpowie. :)

Z tych, których wymieniłaś, najwyżej cenię Norwida, i jego twórczość też zamierzam sobie przypomnieć. Szkoda, że chyba wiele z tego, co napisał, zaginęło.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2366
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-01-10, 23:32   

Córko- widzisz jaka ze mnie gapa? Gdy podany link nie ma na początku " www" to dla mnie nie jest to link. Mimo wszystko słabo orientuję się w komputerowych zwrotach i informacjach.
Dziś już nie zaglądnę do wierszy Waligórskiego. Musze mieć "świeższy" umysł. Ale jutro zaraz jak otworzę to cudowne urządzenie, poczytam trochę jego wierszy.
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-01-11, 00:06   

To ja coś na nieznaną nutę. :lol:


ORGIA
Obejrzawszy importowanych filmów niejedną setkę,
Pewna mała grupka ludności chciała sobie urządzić orgietkę.
Ściśle biorąc, tylko cztery osoby, tak: John Dreptak, Rene Trypućko,
Jedna pani Bzibziakowa i panna Lucy Jamochłon, zwana na codzień Lućką.

Bzibziakowa przyniosła patefon, Trypućko przytargał pół basa
I wszyscy wesolutko porozbierali się na golasa,
Co było zresztą praktyczne z powodu letniej spiekoty,
Po czym John Dreptak z energią zawołał: - No do roboty!

- Do roboty! - krzyknęli wszyscy, lecz tu wpadli w stary mechanizm,
I Trypućko wywiesił hasło "MAŁA ORGIA WZMACNIA ORGANIZM".
"Przez orgię do dobrobytu!" - krzyknęła pani Bzibziakowa,
A John Dreptak wygłosił referat: "Orgia wsteczna, a orgia postępowa"

Nazwali tę orgię imieniem Czwartej Dywizji Moździerzy,
Uchwalili, że nawiążą kontakt z XIV Chorągwią Harcerzy,
Po czym John Dreptak uchwałę końcową zgrabnie wymaścił,
Rozpoczynając słowami: "My, Zjednoczeni Orgiaści..."

A kończąc ogólnym apelem, który w każdej uchwale błyska,
Że należy się przeciwstawić tak: zagrożeniu środowiska,
Hałasowi, chorobom psychicznym i rozbijaniu atomów.
Tu ubrali się, pozapinali, i poszli do swoich domów.

Zaś wieczorem Dreptak do Trypućki zadzwonił z taką uwagą:
- Stary, bardzo fajnie nam to wyszło, tylko czemu żeśmy byli nago?
- Właśnie nie wiem! - odparł Trypućko. - W garniturach my by też mogli
I w ten sposób wytworzył się model Uroczystej Akademii, czyli - Polskiej Orgii.
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2012-01-11, 09:25   

Córka Lavransa napisał/a:
Raz a dobrze wyobraziłam sobie Bonę łatającą arrasy i już mnie nie opuściła...

Wiem, o czym mówisz! :D Cały wydźwięk utworu jest zresztą mocno ironiczny! Kojarzymy Radziwiłłównę głównie z powodu jej romansu z Zygmuntem, artyści stworzyli wokół nich legendę romantycznej miłości, a tu przedstawia się Barbarkę umierającą z nudów na królewskim dworze, która to nuda sprawia, że wręcz z wdzięcznością łyknie trujący pucharek od teściowej, byleby się nie zaziewać na amen. I czytelnik doskonale ją rozumie, bezczynność jest dobijająca. W dodatku w takim mauzoleum, jakim był Wawel ;-) Świetnie zresztą Waligórski wykorzystał potoczne wyobrażenia o Bonie - jakoś utarło się myśleć o niej jako o paskudnej władczyni, zdolnej do wszystkiego. Przy tym idealnie odzwierciedla stereotyp wrednej teściowej, więc konteksty i skojarzenia są tu dobrane wręcz mistrzowsko :)
Córka Lavransa napisał/a:
Alibabo, niestety nie miałam nigdy w ręku wydania papierowego wierszy pana Waligórskiego, znam je tylko ze strony internetowej, do której link podałam wyżej. Może Ravena będzie wiedziała, i kiedy tu zajrzy, odpowie.

Ravena wie i napisze :D
Waligórski był wydawany głównie w małych wydawnictwach, ale uwaga, jest wydanie z Zakładu Narodowego im. Ossolińskich z 1973 pod tytułem "Dreptakaida" (do jednego z tych utworów nawiązuje powyżej NN). W bibliotekach można też znaleźć wydanie z Książki i Wiedzy z 1999 roku pt. "Błędny rycerz, utwory wybrane", a także wybór utworów z Wydaw. Dolnośląskiego "Jeszcze" z 1996. Można także poszukać mniej znanych edycji: "Cysorz, ballady i piosenki do śmiechu i do płaczu" oraz "Modlitwa laika". Jest jeszcze kilka innych zbiorków, jeśli ktoś będzie chciał poszukam :) Pan Waligórski nie ograniczał się zresztą tylko do poezji ^^
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2366
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-01-11, 17:28   

Byłam dziś w bibliotece i przytaszczyłam 18 książek więc na razie się tam nie wybieram. Ale przeznaczę czas na sprawdzenie w której z bibliotek mojego miasta można znaleźć podane przez Ravenę tytuły.
Oj, oj, chyba na nowo polubię poezję. W każdym bądź razie Waligórski mnie zaintrygował- podoba mi się to co przeczytałam w postach.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2012-01-11, 19:28   

A z tych, które zdążyłaś przejrzeć Alibabo, co podoba ci się najbardziej?
Natrafiłam na kolejny urzekający tekst Waligórskiego, związany z podążaniem za nowinkami, modą na oryginalność i krytycyzmem klasyki. Ciągłe dążenie, by czymś zadziwić, zachwycić i wybić się jest chyba charakterystyczne dla współczesności, nie tylko w środowisku artystycznym. I to spojrzenie na tak zwaną krytykę... Bezcenne! :)
Mowa oczywisćie o "Nowym spojrzeniu na Hamleta"

http://www.waligorski.art...era=n&nazwa=549
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2366
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-01-11, 20:45   

Wybór jak na razie niewielki ale podobał mi się wiersz "Jesień idzie" i trochę "Orgia". Fajne hasło: "Przez orgię do dobrobytu".
A tak ogólnie to widzę, że Waligórski ma ogromne poczucie humoru.
 
     
iskradeus 


Dołączył: 21 Cze 2012
Posty: 50
Wysłany: 2012-06-21, 02:13   

Piękny wiersz... Czemu dziś takich autorów juz nie ma..
_________________
By zwiększyć swoje umiejętności pozwalające na skuteczne pozycjonowanie stron www http://ditum.org w internecie warto zapoznać się z informacjami i zasadami, które udzielane są bezpośrednio ze strony supportu Google dla webmasterów.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12