Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Biblioteki
Autor Wiadomość
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2010-12-13, 20:46   

A mnie to kiedyś los pokarał.
Swego czasu namiętnie wypożyczałam z mojej osiedlowej biblioteki "Kobietę zawiedzioną" Simone de Beauvoir. Jest to dla mnie genialne studium kobiecej natury, uwielbiam po prostu tę książkę. Byłam jedynym czytelnikiem, który się nią "opiekował" :) od czasu do czasu.
Zapytałam, co by było, gdyby książka się "zgubiła". Kierowniczka biblioteki, która mnie znała, i niejedną książkę przyjęła ode mnie w "darze", pokiwała tylko głową i powiedziała, że trudno, książki się gubią. Trzeba zapłacić karę, albo przynieść coś na wymianę.
Kupiłam zatem trzy nowości Whartona i postanowiłam, że przy następnej wizycie w bibliotece powiem, że "Kobieta" zaginęła. I wyobraźcie sobie... ukradli mi w pociągu plecaczek z "Kobietą" w środku!
Zaniosłam Whartona, pani kierowniczka specjalnie nie uwierzyła w moją historię, i pewnie miałaby już na zawsze o mnie jakieś nieciekawe mniemanie, gdyby nie to, że mój plecak udało się odzyskać. Z "Kobietą", całą i bezpieczną.
Odniosłam ją i obiecałam sobie, że już nigdy nie porwę się na książkę z biblioteki. :)
Wymarzoną "Kobietę" wypatrzyłam kiedyś na allegro i kupiłam za niewielkie pieniądze. Wystarczyła odrobina cierpliwości i mój egzemplarz do mnie trafił...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
BlueEyed Girl 


Dołączyła: 05 Paź 2010
Posty: 278
Wysłany: 2010-12-17, 18:39   

Córka Lavransa napisał/a:
A mnie to kiedyś los pokarał.
Swego czasu namiętnie wypożyczałam...

Ależ historia :)
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-09-09, 07:18   

W dniu wczorajszym postanowiłem się w końcu przełamać i po zakończeniu godzin pracy, swoje kroki skierowałem do gmachu Książnicy Stargardzkiej. Po krótkiej wymianie zdań z babeczką siedzącą za biurkiem, zapisałem się do wypożyczalni głównej dla dorosłych... ale książek pornograficznych nie udało mi się znaleźć ;-) Po łebkach przeleciałem półki i regały w całym pomieszczeniu, ale w moje oczy nie rzuciła się żadna z książek, które chciałbym przeczytać. Absolutnie nic nie mrugało do mnie i nie próbowało nawet przekonać, abym wyciągnął rękę i wziął to do w dłonie. Może następnym razem, choć czytania co nieco mam w domu...
 
     
Panna Jeż 



Dołączyła: 08 Lip 2009
Posty: 2423
Skąd: z mchu i paproci
Wysłany: 2011-09-09, 09:49   

Ja ostatnio skorzystałam pierwszy raz w życiu z opcji rezerwacji książki (gdy ktoś odda, książkę odkładają dla rezerwującego, wiadomo) i przekonałam się się, że to naprawdę działa :lol: Niby czemu nie miałoby działać, ale dla mnie to było małe objawienie :lol: Dobry ten pomysł, bo książek (zwłaszcza nowości) mało w moich bibliotekach i ciągle są w obiegu, a dzięki rezerwowaniu mam pewność, że mi jej nikt nie chapnie sprzed nosa, tylko będzie sobie spokojnie na mnie czekać ^^ Nie wiem czemu nigdy wcześniej mi nie przyszło do głowy z tego korzystać <drapie się po głowie>
_________________
Niepamięć doda Ci skrzydeł...
 
     
Żabka 



Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 1599
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2011-09-09, 09:59   

Ja jeszcze nigdy nie korzystałam z opcji rezerwacji, ale w moim przypadku wypożyczanie książek to jedna, wielka tajemnica nawet dla mnie samej. Idę na żywioł w tej kwestii. Kiedyś miałam tak, że wypożyczałam wszystko z danego państwa, zaczęłam na Francji i utknęłam... Teraz wypożyczam całkowicie spontanicznie ;-)
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne.
Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Mój blog: http://filmyksiazki.blogspot.com/
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2011-09-09, 10:06   

A co zarezerwowałaś, Eve, tak z ciekawości? ;-)
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-09-09, 10:28   

Żabka napisał/a:
Ja jeszcze nigdy nie korzystałam z opcji rezerwacji, ale w moim przypadku wypożyczanie książek to jedna, wielka tajemnica nawet dla mnie samej. Idę na żywioł w tej kwestii.
Ja swego czasu bardzo często korzystałem z tej jakże pomagającej opcji oferowanej przez biblioteki. Tyle tylko, nie wypożyczałem książek do poduszki, ale bardziej naukowe pozycje, na które było zawsze spore zapotrzebowanie wśród braci studenckiej. W związku z powyższym, w trakcie pisania pracy magisterskiej nie mogłem iść na żywioł i liczyć na to, ze może ktoś książki nie wypożyczył, tylko najzwyczajniej na świecie rezerwowałem ją i jechałem po odbiór z pewnością, ze ona tam leży i czeka aż ją chwycę w swoje chciwe łapska :mrgreen:
 
     
Panna Jeż 



Dołączyła: 08 Lip 2009
Posty: 2423
Skąd: z mchu i paproci
Wysłany: 2011-09-09, 10:43   

Raveno, "Agrafkę" Izabeli Sowy. Kiedyś, dawno poleciłaś mi, więc sprawdzę. Mam ochotę na coś niezobowiązującego, dla kobiet :)

Żabko, no ja też z reguły działałam spontanicznie, ale to się zmieniło, odkąd zrobiłam sobie listę książek do przeczytania - poleconych, wynalezionych etc. i teraz staram się lecieć wg niej :)
_________________
Niepamięć doda Ci skrzydeł...
 
     
Żabka 



Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 1599
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2011-09-13, 07:21   

W sumie to dobrze, że tak zrobiłaś... Ja mam taką listę i co z tego jak zawsze zapominam wziąć jej do biblioteki i nie pamiętam dokładnie pozycji ani autora i tak wychodzi, że spontanicznie wypożyczam... Ale może w końcu się zmobilizuję ;-)
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne.
Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Mój blog: http://filmyksiazki.blogspot.com/
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-09-13, 08:04   

Eva del Dolores napisał/a:
zrobiłam sobie listę książek do przeczytania - poleconych, wynalezionych etc.

U mnie by to nie przeszło bo lista jest zbyt długa. Bez pohamowania klikam "chcę przeczytać" w serwisie lubimyczytac.pl i uzbierało się zbyt dużo :)
 
 
     
Panna Jeż 



Dołączyła: 08 Lip 2009
Posty: 2423
Skąd: z mchu i paproci
Wysłany: 2011-09-13, 08:45   

Żabko, przed wyjściem staram się teraz sprawdzać w internecie, czy książka jest dostępna i idę po konkretny tytuł. Skoro juz zrobili ten katalog internetowy, niech się na coś przyda, ale myślę, że i ja czasem zajdę do biblioteki tak z marszu, bez konkretnego planu. Nie ma sztywnej reguły :)

Kenaz, mam podobnie, ale nie uważam, by było tych książek "zbyt dużo". Nie spamiętałabym tylu tytułów, a tak mam je czarno na białym. Ta strona bardzo mi się przydaje ^^
_________________
Niepamięć doda Ci skrzydeł...
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-09-13, 19:41   

Zdarzyło mi się chyba raz czy dwa zapisać sobie na kartce, co chcę wypożyczyć. Naturalnie nie było tego w ogóle, albo było wypożyczone. Pamiętam to uczucie rozczarowania i zniechęcenia. Od tej pory do biblioteki zawsze chodzę na czuja, i snuję się między półkami czekając, aż coś na mnie "zawoła". Przy tym nie wychodzę bez książki. Mój rekord - ponad trzy godziny. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2011-09-13, 19:52   

Ja też przeważnie chodzę, ot tak. Niemniej czasem bardzo mnie najdzie na jakąś książkę i co jestem w bibliotece to wybieram kilka innych i własnie staram się dorwać tę. Pech w tym, że na przykład książki takie jak Biegnąca z wilkami. Archetyp Dzikiej Kobiety w mitach i legendach autorstwa Clarissy Pinkoli Estés, jest, a właściwie nigdy jej nie ma w wojewódzkiej bibliotece publicznej, dość obleganej przez czytelników.
Więc idę tam zawsze z czystą nadzieją na szczęście. Ostatnio udało mi się tak z Draculą. : )
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Żabka 



Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 1599
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2011-09-14, 12:41   

Jak nie pracowałam i nie miałam co robić w domu (posprzątane, obiad ugotowany) to szłam do biblioteki i po prostu tam spędzałam czas. Potrafiło mi pół dnia zejść zanim wybrałam coś i jeszcze sobie poczytałam jakieś czasopisma na miejscu... Było fajnie... Teraz wpadam jak po ogień, biorę coś wydającego się ciekawym i wychodzę... ;-)
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne.
Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Mój blog: http://filmyksiazki.blogspot.com/
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-09-14, 13:09   

Żabka napisał/a:
Jak nie pracowałam i nie miałam co robić w domu (posprzątane, obiad ugotowany) to szłam do biblioteki i po prostu tam spędzałam czas. Potrafiło mi pół dnia zejść zanim wybrałam coś i jeszcze sobie poczytałam jakieś czasopisma na miejscu... Było fajnie... Teraz wpadam jak po ogień, biorę coś wydającego się ciekawym i wychodzę... ;-)
Pamiętam jak w czasach nauki najpierw w szkole podstawowej, a potem w szkole średniej, jak wybierałem się do miejskiej biblioteki w poszukiwaniu ciekawych pozycji na tzw. "długie, zimowe wieczory" ;-) Zawsze szło się z niepewnością czy coś interesującego wpadnie w ręce czy jakiś tytuł przykuje oko, czy któraś z półek będzie głośno krzyczeć "Podejdź do mnie! Do mnie! Ja chcę! Ja!" :mrgreen: Internet był w Polsce w powijakach, informacje o wydawanych książkach były mizerne, zaś do bibliotek nie trafiało dużo nowości, więc człowiek chcąc nie chcąc zawsze do biblioteki szedł z nadzieją, że "może coś nowego rzucili"... prawie jak w PRL :mrgreen: Wiele razy człowiek sięgał po jakąś książkę na półce, przeglądał i okazywało się, że to jakaś marna powieścina o nadnaturalnych stworzeniach, które polują na mieszkańców wioski, czy też małego miasteczka i zamieniają ich w dziwolągi o zepsutych zębach :mrgreen:

W chwili obecnej takie sytuacje mi osobiście w zasadzie się nie zdarzają. W czasach kiedy sieć internetowa łączy cały świat w jedną zglobalizowaną wioskę, człowiek raczej wie co chce przeczytać i nie idzie "na czuja" do biblioteki. Swoją "listę książek" które chce przeczytać tworzę w głowie pod wpływem informacji z Internetu, portali społecznościowych czy forów internetowych pełnych miłośników słowa pisanego. Na tej podstawie wybieram lektury do spędzania z nimi swojego cennego wolnego czasu.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,38 sekundy. Zapytań do SQL: 13