Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Larsson, Stieg - Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
Autor Wiadomość
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1249
Wysłany: 2010-11-21, 23:28   

Zgadzam się z większością uwag Paleologa. Larsson trochę za bardzo się rozpisał - trylogia jest zbyt spuchnęta, pewne poboczne wątki nadmiernie rozciągnięte. Salander rzeczywiście wyrasta na jakąś supermenkę przez co traci na wiarygodności (ale i tak ją lubię ;-) ) No, i ta końcówka II tomu - jak w hollywoodzkim kinie akcji. Czy może raczej w serialach, gdzie odcinek lub sezon kończy się wielce dramatycznie, żeby trzymać widza w napięciu.
Poza tym sam Mikael jest dla mnie trochę dziwną postacią: niby zaangażowany w sprawę, stoi po słusznej stronie, a mimo to nie budzi we mnie szczególnej sympatii. Jakiś taki niewyraźny charakter... A może drażni mnie, że ma takie wzięcie u pań i żadnej nie odmawia.
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2010-12-11, 14:13   

Przeczytałem tom trzeci, zatem pora na małe podsumowanie całości.

Millenium to udany cykl, po który warto sięgnąć mimo wszystkich mniej lub bardziej drażniących przywar, jak powtarzający się we wszystkich częściach wspomniany już product placement, czy zbyt nachalnie przemycane publicystyczne wątki związane ze światopoglądem autora.

Trzeci tom, podobnie jak całość, jest dobry, czego nie byłem pewien przed lekturą, biorąc pod uwagę melodramatyczne zakończenie 'dwójki'. Może wpływa na to fakt, że tym razem mniej wszechobecna jest Lisabeth o super mocach Salander? W każdym razie (wreszcie!) naprawdę można ją lubić.

Można zresztą lubić więcej postaci - ja dużą sympatią darzę szczególnie Dragana Armanskiego oraz... Everta Gullberga, 'złego', który w gruncie rzeczy wierzył w słuszność tego co robił. To duży plus w powieści Larssona - umiejętne zbudowanie sylwetek szwarccharakterów z Sekcji Analiz - bez jednowymiarowego malowania kolorami: białym i czarnym. To samo tyczy się zresztą niektórych postaci pozytywnych.
Kłopot polega na tym, że jest dużo świetnie zbudowanych bohaterów drugoplanowych, natomiast gorzej wygląda sytuacja z najważniejszą dwójką. Mikaela Blomqvista naprawdę trudno polubić (trudno też jakoś specjalnie go nie lubić - jest po prostu zbyt mdły, w przypadku jednego z dwójki głównych bohaterów to gruby zarzut). O zastrzeżeniach odnośnie Lisabeth pisałem już wcześniej.

Wracając do treści: podoba mi się proces Salander, opisany według kanonów sztuki - ze stopniowo dawkowanym napięciem, w sposób, który nie pozwala oderwać się od czytania zanim nie dojdzie się do ogłoszenia wyroku. Podoba mi się też ogólny styl opowieści i wreszcie samo zakończenie ze zgrabnym ostatnim zdaniem: "Otworzyła drzwi i znów wpuściła go do swojego życia". Książkę (podobnie jak pozostałe dwie) czyta się jednym tchem.

Po raz kolejny zabrakło jednak tego czegoś, co mogłoby sprawić, bym uznał kryminał Larssona za wybitny. Przede wszystkim miałem nieodparte wrażenie, że członkowie Sekcji Analiz (i brat Salander) zachowują się jakby byli idiotami, mając do samego końca dobre samopoczucie, że wszystko idzie po ich myśli. Ostatni tom nie ma w sobie dramatyzmu poprzednich, kiedy Mikael i Lisabeth stawali 'sami przeciwko wszystkim' - tym razem autor odwraca proporcje. Czytając miałem wrażenie, że to członkowie 'Klubu Zalachenki' są zaszczuci, a pętla wokół nich zaciska się coraz szybciej i szybciej, zaś bohaterom pozytywnym prawie nic nie grozi, co szybko doprowadziło do tego, że zacząłem delikatnie kibicować tym 'złym'.
Z drugiej strony - to dość oryginalny sposób konstrukcji kryminału, więc może się czepiam?

Jeszcze co do zaskoczeń: tym razem przez jakieś pierwsze 400 stron Blomqvist o dziwo nie zaciągnął nikogo do łóżka (niestety kiedy już to zrobił poszło mu zdecydowanie zbyt łatwo, no ale po drugim tomie raczej niczego innego nie oczekiwałem :mrgreen: )


Stieg Larsson bez wątpienia miał wielki talent układania wielowątkowych, wciągających historii i szczerze polecam lekturę jego trylogii, zwłaszcza fanom skandynawskich kryminałów. Czyta się naprawdę dobrze.
Mimo wszystko zdecydowanie wolę jednak Mankella i jego Kurta Wallandera, poczciwca, który jest bardziej prawdziwy i zwyczajnie bliższy czytelnikowi, niż bohaterowie Millenium.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2010-12-23, 14:23   

Czytałem cały cykl. Świetne powieści - choć najlepszą, bez wątpienia, jest część pierwsza. Na drugą i trzecią należałoby spojrzeć jak na jedną powieść, ponieważ wydarzenia są ściślej ze sobą powiązane. Trochę może kłuć w oczy fakt, iż czarne charaktery, jeden w drugiego, nienawidzą kobiet albo mają z nimi jakiś problem. Trochę to takie... grubo ciosane. Ale, pamiętać należy, że to literatura rozrywkowa i na takie fakty można spojrzeć przez palce. Zwłaszcza, że mankament ten (o ile można to tak określić) jest niwelowany świetnym stylem autora, frapującą fabułą i niebanalnymi głównymi bohaterami, a raczej ich dwójką, bo pozostali nie wyróżniają się. Najważniejszą postacią tych powieści jest Lisbeth Salander.

Powieści te są warte polecenia. Nie ustępują pola amerykańskim bestsellerom. I są cholernie uzależniające. Przyjemnie będzie do nich wrócić za jakiś czas. Już na spokojnie, bez nerwowego przewracania kartek i połykania zdań ;-)
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-12-18, 12:59   

Skończyłem dziś w nocy :) Książka zaskakująco ciekawa, nie spodziewałem się, szczególnie po przynudnym początku, dalej po prostu nie sposób się oderwać. Na pewno chce przeczytać kolejne tomy.

spojleryyyyyy

Ale żeby nie było tak różowo to się poczepiam :D chociaż w sumie nie zepsuło mi to w żaden sposób przyjemności z lektury
- trochę przesłodzony koniec (rozwiązanie sprawy tego przemysłowca-gangstera)
- główny bohater zbyt dobry (dziennikarz ktory walczy o prawo i sprawiedliwość, te jego wyrzuty sumienia z zatajenia informacji)
- szlag mnie wziął jak bohater zdecydował się samodzielnie odwiedzić morderce, od razu wiedziałem że skończy to się w jakimś lochu tortur, ale i tak to było ekscytujące i czytałem w napięciu
- polowanie na Mikaela w głębi wyspy: no kurde, morderca nie mógł zwyczajnie, jakby nigdy nic, do niego podejść i zastrzelić, fakt, że morderca był obłąkany i nie myślał racjonalnie, ale tyle lat nie popełniał błędów a potem taka fuszerka...
 
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-12-18, 13:23   

Z zarzutami muszę się zgodzić, zwłaszcza z tym:
kenaz napisał/a:
szlag mnie wziął jak bohater zdecydował się samodzielnie odwiedzić morderce, od razu wiedziałem że skończy to się w jakimś lochu tortur, ale i tak to było ekscytujące i czytałem w napięciu
No ale bez tego nie byłoby takiego a nie innego rozwiązania. :lol:
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-12-18, 13:34   

Nieznany napisał/a:
No ale bez tego nie byłoby takiego a nie innego rozwiązania.

Lepiej by już było jakby sobie spacerując dostał w łeb niespodziewanie i został zawleczony do tego lochu (powiedzmy, że morderca już by się zbyt bał wykrycia albo miał dość węszenia).
 
 
     
Viwoo 
flainigr



Dołączyła: 16 Wrz 2010
Posty: 725
Skąd: z zaświatów
Wysłany: 2011-12-19, 22:32   

kenaz napisał/a:
Książka zaskakująco ciekawa, nie spodziewałem się, szczególnie po przynudnym początku, dalej po prostu nie sposób się oderwać. Na pewno chce przeczytać kolejne tomy.

Miałam podobnie, początek dla mnie nieciekawy, jakieś finanse, przestępstwa gospodarcze czy coś, ale jednak okazało się, że dalszy ciąg jest znacznie bardziej interesujący i mnie wciągnęło.
Natomiast obawiam się, że pozostałe dwie części już mi tak nie przypasują. Ale mam nadzieję, że się mylę i nie będzie tak źle :p
_________________
''Cóż może po­wie­dzieć ktoś opuszczo­ny przez słowa?'' /A.Kamieńska/
 
     
Czarna_Smoczyca 



Wiek: 37
Dołączyła: 09 Lis 2011
Posty: 489
Skąd: Emmeloord
Wysłany: 2011-12-20, 11:03   

Viwoo napisał/a:
Natomiast obawiam się, że pozostałe dwie części już mi tak nie przypasują. Ale mam nadzieję, że się mylę i nie będzie tak źle :p


dla mnie wszystkie czesci byly jednakowo ciekawe i wciagajace. A czy ktos widzial filmy??
_________________
Herbata
 
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-12-20, 11:17   

Widziałem te skandynawskie, teraz powstaje amerykańska wersja. Świetna Lisbeth Salander, całość na prawdę bardzo dobra. :)
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-12-20, 12:13   

Nieznany napisał/a:
Widziałem te skandynawskie, teraz powstaje amerykańska wersja.

Premiera 13 stycznia. Wybieram się do kina, głównie ze względu na muzykę (Trent Reznor z Nine Inch Nails, ten co robił muzyke to The Social Network, widocznie Fincher lubi z nim współpracować). Zwiastuny wyglądają zachęcająco.
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-12-20, 12:26   

Filmy skandynawskie są rewelacyjne. Lisbeth jest perfekcyjna.
Amerykańską wersję obejrzę, oczywiście, ale bez entuzjamu.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Aura 
dama z książką


Dołączyła: 20 Gru 2010
Posty: 253
Wysłany: 2011-12-20, 15:59   

W gruncie rzeczy nie wiem, czemu te powieści narobiły tyle hałasu. Czytałam tylko część pierwszą, więc nie wiem, jaki cała trylogia ma poziom, ale... hm.
To dobra ksiażka. Wciągająca. Nie mogłam się oderwać. I z racji mojego feministycznego zacięcia bardzo się cieszę, że Autor zwrócił uwagę na problemy kobiet, na pewne problemy społeczne. Ciekawie też wykreował Lisbeth Salander, główną bohaterkę.
Książce jednak daleko od ideału, bo:

kenaz napisał/a:
- szlag mnie wziął jak bohater zdecydował się samodzielnie odwiedzić morderce, od razu wiedziałem że skończy to się w jakimś lochu tortur, ale i tak to było ekscytujące i czytałem w napięciu
- polowanie na Mikaela w głębi wyspy: no kurde, morderca nie mógł zwyczajnie, jakby nigdy nic, do niego podejść i zastrzelić, fakt, że morderca był obłąkany i nie myślał racjonalnie, ale tyle lat nie popełniał błędów a potem taka fuszerka...

Zgadzam się. I do tego:

- główny bohater jest po prostu kiepski. Papierowy. Bardzo słabo wypadł przy Lisbeth Salander.
- miałam wrażenie, że Autor przesadza z brutalnością, taka chęć robienia wrażenia na siłę, co skutkuje tym, że w ogóle wrażenia nie robi.
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2011-12-20, 21:21   

Czarna_Smoczyca napisał/a:
A czy ktos widzial filmy??


Ja widziałem pierwszą część. I o ile zgadzam się z Córką, że filmy skandynawskie są generalnie rewelacyjne, to akurat adaptację powieści Larssona uważam za słabą.

Może spodziewałem się czegoś więcej. A może po prostu za słaby uważam już sam fakt, że wersja filmowa nie dorównuje książce.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
Riza 



Wiek: 21
Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 13
Wysłany: 2012-01-02, 20:52   

Faktycznie, główny bohater mógł być przedstawiony inaczej. Larsson chyba chciał zrobić z niego takiego "wolnego faceta" i tym bardziej nie pasuje do tej roli Daniel C. w amerykańskiej produkcji.

Ale wątek kryminalny w części pierwszej jest przeprowadzony bardzo fajnie i szkoda, że nie postarał się o takie coś w dwóch kolejnych częściach. Chyba jedynka miała wciągnąć wszystkich w losy Lisbeth, o której głownie jest ta seria.
A na film idę teraz na pewno.
 
     
maravilla


Dołączył: 07 Sty 2012
Posty: 9
Wysłany: 2012-01-07, 17:14   

a co myślicie o Erice?

dla mnie pozostaje nieodgadniona albo nieprawdopodobna ;]

film zobaczę i porównam ze skandynawską wersją (książka była tak dobra że ciężko będzie zrąbać ten film)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 13