Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Bułyczow, Kirył
Autor Wiadomość
Czarna Stopa 


Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 337
Wysłany: 2010-05-26, 20:38   Bułyczow, Kirył

Kirył Bułyczow (1934-2003), pseudonim Iwana Możejki, rosyjskiego pisarza i historyka. Debiutował w 1965 na łamach prasy.

Wybrana bibliografia:


Agent FK. Miasto na górze
Agent FK. Świątynia czarownic
Cudza pamięć
Dzikusy. Białe skrzydła Kopciuszka
Listy z laboratorium
Nowi guslarczycy
Operacja Żmija
Pieriestrojka w Wielkim Guslarze
Przełęcz. Osada
Przepaść bez dna
Pupilek
Retrogenetyka i inne opowiadania
Rycerze na rozdrożach
Świat bez czasu
Wielki Guslar i okolice
Ludzie jak ludzie
Agent FK
Guslar-Neapol
Nie drażnić czarownika
Miasto na górze
Tajemnica Orułganu
Zamach na Tezeusza
Wyspa dzieci
Nadzy ludzie
Pole bitwy z lotu ptaka
Nowe opowiadania guslarskie
Opowiadania guslarskie
Cesarskie Źródło
Trzęsienie ziemi
Wielki Guslar wita obcych!
Wielki Guslar wita!
Podróże Alicji
Było to za sto lat
Milion przygód
Dziewczynka z przyszłości
Wakacje w kosmosie



Przygodę z twórczością pisarza zaczynałem od niewielkich książeczek, broszurek raczej, wydawanych w latach 80-tych przez "Iskry". Były to "Listy z laboratorium" i "Guslar-Neapol", a ich zawartość, może nie nadzwyczajna, lecz wystarczająco interesująca, aby szukać innych pozycji, spowodowała, że kupiłem "Retrogenetykę i inne opowiadania". Książki Bułyczowa lubię do dnia dzisiejszego, bo chyba nie sposób ich nie lubić, zwłaszcza opowieści o Wielkim Guslarze, gdzie sytuacje są wprawdzie często absurdalne i nieprawdopodobne, lecz tak umiejętnie napisane, że świetnie się je czyta i może nie zaśmiewa do łez, ale przynajmniej uśmiecha w myślach.

Za wydawanie Bułyczowa wziął się w ostatnich latach Solaris (za co jestem mu niezmiernie wdzięczny). W tamtym roku ukazał się dwutomowy wybór najlepszych opowiadań o Wielkim Guslarze - "Wielki Guslar wita" i "Wielki Guslar wita obcych" i, co tu dużo mówić, to świetne pozycje. Całkiem sporo jego książek można znaleźć w taniej książce, jest to więc jakaś opcja dla czytelników, którzy wciąż się zastanawiają, czy warto.
_________________
Howgh!
Ostatnio zmieniony przez Czarna Stopa 2010-05-28, 19:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2010-05-27, 19:51   

Przepraszam będzie kompletnie nie na temat, ale nie mogę się powstrzymać... :D
Czarna Stopa napisał/a:
Agent FK

Znaczy się, że N a s z agent? ;-)
W temacie natomiast tyle, że mam w domu jego książkę, "Tajemnicę Orułganu" i do tej pory strasznie ciężko mi się było za nią zabrać, bo wydawała mi się dość niewdzięczną lekturą, ale Twoja opinia
Czarna Stopa napisał/a:
Książki Bułyczowa lubię do dnia dzisiejszego, bo chyba nie sposób ich nie lubić, zwłaszcza opowieści o Wielkim Guslarze, gdzie sytuacje są wprawdzie często absurdalne i nieprawdopodobne, lecz tak umiejętnie napisane, że świetnie się je czyta i może nie zaśmiewa do łez, ale przynajmniej uśmiecha w myślach.

jest zachęcająca! Dzięki temu pewnie sięgnę wcześniej niż zamierzałam.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2010-05-27, 21:09   

Uwielbiam historie z Wielkiego Guslaru. :)
Nie pamiętam, jak to się stało, że zaczęłam czytać Bułyczowa - jeszcze w szkole podstawowej - i właśnie uświadomiłam sobie, że nie mam ani jednego tomiku jego autorstwa w mojej biblioteczce - prawdziwy skandal.
Jutro wybieram się do biblioteki i już wiem, na co zapolować. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Czarna Stopa 


Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 337
Wysłany: 2010-05-29, 08:46   

Ravena napisał/a:
mam w domu jego książkę, "Tajemnicę Orułganu" i do tej pory strasznie ciężko mi się było za nią zabrać


Tej książki niestety nie znam. Na pewno jest kilka słabszych pozycji, którymi można się zniechęcić, no i wtedy autor jest już na zawsze stracony dla czytelnika. Ale mam nadzieję, że ta akurat do nich nie należy, bo przecież szkoda byłoby, gdyby Bułyczow się nie spodobał.


Ravena napisał/a:
Znaczy się, że N a s z agent? ;-)


U Bułyczowa wszystko możliwe! :mrgreen:

Córka Lavransa napisał/a:
Jutro wybieram się do biblioteki i już wiem, na co zapolować. :)


Ja już od pewnego czasu spoglądam na półki, aby coś sobie wyszukać i powtórzyć, ewentualnie poczytać coś nowego, ale ostatecznie zawsze wychodzę z biblioteki z czymś innym. Zawsze poluje się na rzadsze pozycje, aby inni nie zwinęli, a Bułyczow leży i leży, więc pośpiechu nie ma. I w rezultacie, gdy wieczorem najdzie mnie ochoty, by poczytać o szaleństwach Guslarczyków, zmuszony jestem bazować tylko na tym, co mam pod ręką.
_________________
Howgh!
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2010-05-29, 10:47   

U mnie niestety nie ma nic. :(
Coraz bardziej irytują mnie w mojej bibliotece dwie rzeczy - po pierwsze to, że pomimo małej przestrzeni, jeśli chcę coś znaleźć, i tak muszę zawsze zapytać (ponieważ nigdy nie wiadomo, gdzie pani bibliotekarka raczyła umieścić daną książkę), a po drugie fakt, że coraz więcej miejsca na półkach zajmuje tzw. "Literatura kobieca", dla mnie absolutnie niestrawna. Wszelkie inne gatunki są przez nią wypierane bez litości.
Obawiam się, że będę musiała zmienić bibliotekę...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2010-05-29, 12:01   

No tak, to naturalne, bo po pierwsze w bibliotekach kupuje się zazwyczaj to, co najbardziej schodzi, czyli "literaturę kobiecą", która cię tak denerwuje, a czytelnicy bardziej "ukierunkowani" są w takich przypadkach poszkodowani. No i nie da się ukryć, że często gęsto w bibliotekach kupuje się pod kątem gustów czytelniczych obsady biblioteklarskiej ;-) Ja akurat fanastyke lubię, to i zawsze coś sie ztej tematyki w zakupie znajdzie, a że czytelników, którzy ten gatunek sobie cenią też mamy coraz więcej, to i trzeba na zapotrzebowanie odpowiedzieć.
Solaris wznowiło ostatnio sporo powieści w serii Klasyka SF, Bułyczow wciąż jest u nich dostępny, przynajmniej w większości.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2010-05-29, 14:25   

:)

Off-topic, ale nie mogę się powstrzymać:
Przyjaciółki mojej mama pracowała kiedyś w bibliotece szkolnej w technikum. Jak przychodziły pieniądze, zawsze nas pytała, co chciałybyśmy przeczytać. :) Technikum było potem ładnie zaopatrzone, 15% budżetu szło na lektury i opracowania, a reszta na nasze fanaberie. Ale za to - podobno - frekwencję w bibliotece miały niezłą... :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 12