Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Paradoks - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14775
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-14, 12:25   

Przed momentem otrzymane - dziękujemy :-D :

1. "Hrabstwo Harrow" #8: "Powrót" - opowiada jako drugi Marcin Andrys:



Cytat:
Nie da się ukryć, że finałowa rozgrywka między obdarzonymi iście boskimi mocami postaciami zawiera odpowiednią dawkę emocji, jest dynamiczna i obficie nasączona dawką grozy.

Cytat:
Zwiększona dynamika wydarzeń nie odbija się negatywnie na kameralności i enigmatyczności tej opowieści. Tyler Crook zadbał, aby główny atut historii, czyli wylewająca się z plansz groza czy wręcz makabra wciąż odgrywała czołową rolę, a pojedynek wiedźm odbywał się w stosownie przygotowanym, przepełnionym uczuciem wszechogarniającego mroku anturażu.


:)

"Hrabstwo Harrow" #8: "Powrót"

2. "Klub Detektywów" - recenzuje będąc drugim Piotr Dymmel:



Cytat:
Jean Harambat jako odwieczny wróg zza Kanału La Manche dworuje sobie przednio z angielskiego stylu bycia, nurkując po uszy w konwencjonalnych rozmowach, paradoksach, ciętych ripostach, jakich nie szczędzą sobie komiksowe postaci. Dialogi w tym komiksie to czyste złoto. W zasadzie mamy tu do czynienia z nieustannym ping-pongiem towarzyskim, w którym paradoksy, sentencje, aforyzmy płyną wartko i prawie każdy z nich jest podany w punkt.

Cytat:
Lekko karykaturalne rysunki, bardzo oszczędne w operowaniu detalem, z mechanicznie kładzionym kolorem wydają się spełniać jedynie rolę przekaźnika historii: nie zachwycają, ale też nie przeszkadzają w zabawie - działają trochę na zasadzie grafiki obecnej w serii konsolowych gier "F1" - nikt nie zwraca uwagi na grafikę otoczenia, gdy bolid wchodzi z zawrotną prędkością w zakręt. W przypadku "Klubu detektywów" bolidem jest narracja.


:)

"Klub Detektywów"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14775
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-19, 15:41   

Cztery nowości właśnie dostarczone - podziękowania serdeczne :-D :

1. "Flash" #10: "Wyprawa po moc" - opiniuje Przemysław Mazur:



Cytat:
Perturbacje wynikłe w efekcie ujawnienia się mocy innych niż dobrze znana Moc Prędkości (zob. "Rachunek mocy") okazały się na tyle niebagatelne, że Barry’emu Allenowi nie pozostało nic innego, jak drążyć ów temat.

Cytat:
Nie ma bowiem innej możliwości, by Najszybszy Żyjący Człowiek pozostawił bieg spraw swojemu rozwojowi bez upewnienia się, że tzw. rykoszetem nie oberwie się niewinnym i postronnym.

Cytat:
Nowością tego wojażu jest natomiast towarzysząca mu osoba. Tym razem bowiem w podjętych przezeń poszukiwaniach sekunduje mu bliska jego sercu Iris West. To właśnie ów duet odwiedza m.in. zdruzgotane Miasto Goryli oraz wyspiarską Zandię, swoiste El Dorado superłotrów uniwersum DC. I jak zapewne nietrudno się domyślić będzie to podróż obfitująca w liczne niebezpieczeństwa i gwałtowne zwroty akcji.

Cytat:
W wymiarze fabularnym znać zatem satysfakcjonujący z punktu widzenia odbiorcy rozrywkowych historii rozwój. Równocześnie fachowością wykazali się plastycy w nim partycypujący - w tym zwłaszcza Andaluzyjczyk Rafa Sandoval. Kreacyjna swoboda, ekspresja i swoisty witalizm cechuje pochodną pracy zarówno rzeczonego, jak i reszty jego kolegów.


:)

"Flash" #10: "Wyprawa po moc"

2. "Rotmistrz Polonia" - recenzuje Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
Komiks Kowalczuka i Godlewskiego to doskonały pastisz superbohaterskich opowieści. Autorzy oferują bezpretensjonalną rozrywkę i stwarzają okazję do tropienia ukrytych nawiązań do popkulturowych motywów. W warstwie fabularnej aż kipi tu od pomysłowych i zabawnych odniesień do komiksowej historii, a także zdarzeń z polskiej przeszłości.

Cytat:
Warto podkreślić także, że zgodnie ze wszelkimi prawidłami komiksowej sztuki scenopisarskiej, historię kończy obowiązkowy cliffhanger wskazujący na kontynuację.


:)

"Rotmistrz Polonia"
Pierwsze omówienie

3. "Era Apocalypse'a" księga pierwsza: "Świt" - opowiada Dawid Śmigielski:



Cytat:
Widać, że Lobdell i spółka świetnie bawili się, tasując zgrane karty, zmieniając ustawienie pionów na szachownicy i odwracając znane role. Pisząc X-Men niejako na nowo, czerpali obficie z kilkudziesięcioletniej ich historii. Wprowadzają na scenę bodajże wszystkie najważniejsze postaci i zaskakująco konfrontują je ze sobą. Niby wszystko jest inne, a jednocześnie doskonale nam znane. Co świadczy tylko o kunszcie autorów umiejących inteligentnie korzystać z dziedzictwa mutantów, równocześnie dodając do niego swój niezwykle ważny wkład.

Udanie wypada tu także warstwa graficzna, za którą odpowiada aż dziewięciu rysowników (Roger Cruz, Andy Kubert, Ron Garney, Ian Churchill, Steve Epting, Chris Bachalo, Joe Madureira, Tony Daniel, Adam Kubert)! Jednak mimo tak dużej liczby artystów udało się zachować wizualną spójność opowieści. Utrzymać jej mroczny ton i wybuchowe rozpasanie.


:)

"X-Men. Era Apocalypse'a" #1: "Świt"
Pierwszy artykuł

4. "Yakari" #8: "W krainie wilków" - uwagami dzieli się Marcin Andrys:



Cytat:
"W krainie wilków" nie jest opowieścią naznaczoną brutalnością po żadnej ze stron. Rywalizacja rozgrywa się na polu emocjonalnym. Można w niej doszukiwać się filozoficznego spojrzenia na odwieczny temat człowiek kontra natura. Dla najmłodszych będzie to o tyle zrozumiałe, że emisariuszem zwierzęcego świata jest Yakari, który poprzez swoją osobliwą umiejętność może zażegnać każde nieporozumienie wynikające ze ścierania się tych dwóch światów.


:)

"Yakari" #8: "W krainie wilków"
Pierwsze przemyślenia
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-07-30, 17:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14775
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-21, 20:07   

Dzisiejszego wieczoru także otrzymaliśmy przesyłkę, za którą rzecz pewna dziękujemy :-D :

1. Jakub Syty recenzuje tom siódmy "Ultimate Spider-Man":



Cytat:
W siódmym tomie "Ultimate Spider-Mana" romantyczna relacja Petera i Mary Jane nabiera dość przykrego wyrazu. Chłopak nie ma już wątpliwości, że będąc superbohaterem, z czego przecież chciał zrezygnować, nie może mieć dziewczyny, której życie nieustannie byłoby zagrożone.

Cytat:
Brian Michael Bendis snuje tę opowieść o relacji dwojga nastolatków w sposób wręcz mistrzowski. Nie sposób przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się między nimi. Nie sposób zająć stanowisko: po jednej lub po drugiej stronie. Nie sposób wreszcie stwierdzić, że bez tego wątku cała seria nie byłaby tak znakomita.


:)

"Ultimate Spider-Man" #7

2. "90s Forever 2.0" - opiniuje będąc drugim Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Pisanie recenzji takich komiksów jest zadaniem o tyle trudnym, że już po rzucie oka na przykładowe plansze większość z was ma wyrobione o nim zdanie, więc przekonać was do zakupu, jeśli od początku nie czujecie tego czegoś, będzie trudno. Jeśli natomiast macie otwarte głowy na nowe doznania to zaryzykujcie. „90s Forever 2.0” to bowiem - zgodnie zresztą z tytułem - hołd oddany szalonym latom 90., które pamiętają już tylko dinozaury. Ówczesne lata to zajebiste dzieciństwo, to dyskoteki, na których grano kiczowate utwory, a na listach królowały boysbandy, to w końcu zajebisty wrestling i początki niesamowitej sceny gejmingowej. Ci z was, którzy lata te przeżyli wiedzą, o czym piszę i rozumieją to. Siłą komiksu Janka jest nie tylko to, że odwołuje się do tych lat, wywołując w czytelniku pozytywne emocje, mrugając w komiczny sposób do niego okiem (sprawdźcie jeden z wariantów okładkowych), ale też to, że nie jest to tanie i efekciarskie granie na emocjach. Wszystkie te odwołania mają sens i są zgodne z linią fabularną komiksu - że się tak wyrażę. Tym samym chciałbym na wstępie obalić ewentualne argumenty, że w tym komiksie będzie tylko żerowanie na nostalgii. Nie, nie będzie.


;)

"90s Forever 2.0"

3. "Robert Silverberg. W dół, do Ziemi" - wypowiada się jako drugi Piotr Dymmel:



Cytat:
Już na pierwszej stronie komiksu, za którego scenariusz odpowiada Philippe Thirault, dowiadujemy się, z jakim to dziełem literackim dialoguje Silverberg we W dół, do ziemi. Oto bowiem główny bohater, porucznik Edmund Gundersen, ląduje na planecie Świat Holmana i słyszy od pracownika portu międzyplanetarnego, że jest oczekiwany przez "szalonego Kurtza". Gdy dorzucimy do tego informację, że akcja komiksu dzieje się w złotej erze kolonizacji, a sam tytuł zgrabnie wybrzmiewa z dopełniającą go frazą "w górę rzeki", to nie ma wątpliwości, że powieść, a za nią komiks, podejmuje dialog z Sercem ciemności/Jądrem ciemności (poprawność tłumaczenia tytułu kontra utrwalona w tradycji mniej precyzyjna wersja), słynną powieścią Josepha Conrada.

Cytat:
Nawiązując do Serca ciemności, Silverberg, a za nim twórcy adaptacji, opisują świat pokolonialny, w którym ludzie nie odgrywają już roli nadrządców. Jednocześnie, by utrwalić różnicę między porządkami społecznymi, serią retrospekcji dostajemy wgląd we wcześniejsze stosunki zależności władzy.

Cytat:
Wszystko, co w komiksie istotne rozgrywa się w przestrzeni między postaciami, a nie żywiole przygody, co tym bardziej odróżnia W dół, do ziemi od komiksów Leo. Śledzenie fabuły skupionej wokół zagadnień typowo egzystencjalnych przynosi satysfakcję, a szczypta planetarnego mistycyzmu dodaje opowieści kolorytu i poczucia głębi.


:)

"Robert Silverberg. W dół, do Ziemi"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14775
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-24, 10:04   

A w dniu dzisiejszym takie oto materiały, za które oczywiście dziękujemy :-D :

1. "Robert Moses. Ukryty władca Nowego Jorku" - opowiada jako pierwszy Piotr Dymmel:



Cytat:
Na przykładzie biografii Mosesa jak na dłoni widać mechanizm, który konsekwentnie opisuje w swoich scenariuszach Christin, pokazując, że władza skoncentrowana w ręku jednostki lub wąskiej grupy osób (jak protektorzy Mosesa na wczesnym etapie kariery, gubernator Alfred E. Smith i Belle Moskowitz) pozbawionej nadzoru społecznego, może stać się niebezpiecznym narzędziem. Trzeba było dopiero odwagi i konstruktywnej krytyki ze strony miejskiej aktywistki i dziennikarki branżowej Jane Jacobs, by autorytarne zapędy Mosesa zostały zauważone i z czasem zastopowane. Pierre Christin na przykładzie biografii Roberta Mosesa pokazuje, jak idealizm przeradza się w autorytaryzm, po drodze gubiąc szlachetne pobudki, które napędzały pierwotną potrzebę reformy przestrzeni publicznej.


...

"Robert Moses. Ukryty władca Nowego Jorku"

2. "Usagi Yojimbo: Początek" księga 2 - pisze Dawid Śmigielski:



Cytat:
Pochodzący z Hawajów artysta składa hołd postaciom stworzonym przez Kazuo Koike i Gōsekiego Kojime - słynnym samotnemu wilkowi i szczenięciu. Wydawałoby się, że ten niemal ociekający krwią mistrz miecza nie będzie miała prawa odnaleźć się w tym, owszem brutalnym, ale jednak estetycznie innym, antropomorficznym świecie, lecz Sakai bez problemów wpasowanie go do komiksu czyniąc z niego naturalny element swojego znakomitego dzieła.

Cytat:
Czytając drugą księgę początków Usagiego, przyjdzie nam uronić niejedną łezkę nad losem bohaterów mierzących się w niekończącej walce z demonami przeszłości. Ponieważ nie każdą bitwę da się wygrać, stąpający po krętej ścieżce życia Usagi, Gen i Yagi mogą być pewni tylko tego, co znajdą na jej końcu.




"Usagi Yojimbo: Początek" księga 2

I od razu wypowiedź Jakuba Zagalskiego:

Cytat:
Stan Sakai doskonale łączy wartką akcję z historycznymi realiami, japońską mitologią i zwierzęcymi bohaterami.

Cytat:
Powracają dawne wątki i postacie, jednak nawet bez znajomości wcześniejszych przygód można czerpać wielką przyjemność z czytania tego tomu. Sakai jest mistrzem krótkich form, opowieści z wyrazistą, często gorzką puentą, które pozostają z czytelnikiem na długo. Jednocześnie te krótkie epizody z życia ronina tworzą wyjątkową epopeję.


:-D

"Usagi Yojimbo: Początek" księga 2

3. "II Wojna domowa. X-Men" - uwagami dzieli się Marcin Chudoba:



Cytat:
Zamiast podgrzać napiętą atmosferę do granic możliwości (wszak nastolatek będący przedstawicielem wrogiej rasy ze zdolnością prekognicji mógłby siać uzasadniony strach wśród homo superior), scenarzysta koniecznie chce doprowadzić do rozłamu w szeregach X-Men, co owocuje mnóstwem przegadanych dialogów oraz sztucznymi przetasowaniami w zespołach Storm i Magneto. Całość zwyczajnie nudzi, a finał omawianego komiksu rozczarowuje. Sytuacji nie poprawiają kiepski i nijakie rysunki autorstwa Andrei Broccarda.


:mrgreen:

"II Wojna domowa. X-Men"
Cofamy się do listopada
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14775
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-26, 05:03   

Dwie najnowsze wypowiedzi, jesteśmy uradowani :-D :

1. "Promethea" księga trzecia - opiniuje Przemysław Mazur:



Cytat:
Dość wspomnieć, że obok zafiksowania gnostyków na punkcie uzyskania boskiej natury poprzez domniemaną duchową iluminację także oczekiwanie unicestwienia obecnej formuły egzystencji stanowi jeden z kluczowych wątków okultystycznej "historiozofii".

Cytat:
Rzecz jasna "skwarodzieje" lubujący się w bazgraniu pentagramów oraz imponowaniu zblazowanej gawiedzi tandetnymi pierścieniami dopisują do owej wizji faktycznej zagłady eufemistyczne interpretacje o domniemanym podźwignięciu się ludzkości ku wyższym poziomom świadomości.

Tym tropem podążył także Alan Moore, który poprzez dokonanie osobliwej inwersji znaczeniowej nie tylko usiłował "ocieplić" wizję ostatecznego kataklizmu (oczywiście określając ów proces mianem "wyniesienia świadomości na wyższy plan egzystencjalny"), ale też oryginalnie poczynił on sobie z koncepcją tzw. szczęśliwych zakończeń.


:brawo:

"Promethea" księga trzecia

2. "Jessica Jones" #4: "Martwy punkt" - analizuje Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
Opowieść z każdą kolejną stroną traci tempo i... niestety także sens. Rozwiązanie zagadki i wyjaśnienie tajemniczych morderstw jest zbyt dziwaczne, nawet jak na standardy opowieści superbohaterskich, a wrzucenie do historii postaci bardzo popularnych (np. Steven Strange, Matt Murdock) i mniej znanych (Elsa Bloodstone) chyba nie do końca się sprawdziło.

Graficzną stroną komiksu zajął się Mattia De Iulis. Artysta stosuje stylistykę czystej linii i nie przesadza ze szczegółowością drugich planów. W połączeniu z komputerowymi kolorami jego rysunki nie są zbyt efektowne.


...

"Jessica Jones" #4: "Martwy punkt"
Z tomem tym spotykamy się po raz trzeci.
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-07-30, 11:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14775
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-27, 11:43   

Dzisiaj zaś nie tylko o komiksie ale również o filmie - pozdrawiamy ten serwis :-D :

1. "Czarny Młot" #4: "Era zagłady" #2 w uwagach Tomka Kleszcza:



Cytat:
Pierwszy raz po lekturze komiksu z serii Czarny Młot mam wrażenie doświadczenia przerostu formy nad treścią. Już pierwsza część Ery Zagłady była nieco słabsza. Teraz to odczucie się wzmogło. Lemire co prawda dwoi się i troi, żeby narracja sprawiała wrażenie dynamicznej, a akcji nie brakowało - i to mu się udaje, ale cóż z tego, skoro pod tą skorupą niewiele się kryje.

Cytat:
Dean Ormston wrócił do formy i jego prace prezentują się świetnie. Pod względem graficznym album trzyma dobry poziom, który wywołał tak pozytywny odbiór wcześniejszych epizodów.


:)

"Czarny Młot" #4: "Era zagłady" #2
Pierwsze omówienie

2. "Scooby-Doo!" w opinii Marcina Andrysa:



Cytat:
Debiut może nie jest wymarzony, ale trzeba przyznać, że swoisty lifting postaciom popularnej kreskówki należał się jak psu buda.

Cytat:
Szczególnie udany jest początek, czyli geneza zawiązania przyjaźni Scooby’ego i Kudłatego oraz ich pierwsza kryminalna zagadka z pozostałymi pasażerami Wehikułu Tajemnic. Gdyby produkcja w całości została utrzymana w podobnym tonie – oczywiście z dorosłymi bohaterami – można byłoby mówić o pełnym sukcesie. W głowach włodarzy wytwórni zaświtała jednak szczytna idea, aby nasycić przygody ferajny detektywów postaciami z innych kreskówek Hanna-Barbara, a rozwiązywanie kryminalno-paranormalnych zagadek przekuć w pędzącą na złamanie karku akcję z elementami mitologicznymi i science fiction. Co za dużo to niezdrowo.


:mrgreen:

"Scooby-Doo!"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14775
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-28, 08:52   

"Kaczogród. Carl Barks" #4: "Kamień filozoficzny i inne historie z lat 1955-1956" od autora wypowiedzi czyli Marcina Chudoby - bardzo fajnie kolego :-D :



Cytat:
Carl Barks świetnie wykorzystał motywy mitologiczne, tworząc niezwykle wciągające historie, przepełnione humorem sytuacyjnym charakterystycznym dla całości jego twórczości. Autor nie boi się wprowadzania poważnych zmian w stosunku do pierwowzorów, w wyniku czego legenda o kamieniu filozoficznym łączy się z historią o Tezeuszu i Minotaurze.

Cytat:
Kreska Barksa jest niezwykle prosta, delikatna i przejrzysta, a minimalizm rysunków zupełnie nie przeszkadza w czerpaniu radości z lektury.


:)

"Kaczogród. Carl Barks" #4: "Kamień filozoficzny i inne historie z lat 1955-1956"
Trzy poprzednie przemyślenia
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14775
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-31, 07:00   

Dwa najnowsze materiały - pięknie dziękujemy :-D :

1. "Batman. Detective Comics" #1: "Mitologia” - wypowiada się jako pierwszy Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
Podczas lektury scenariusza Petera J. Tomasiego trudno nie wpaść w irytację i złość. Autor bowiem jawnie sobie kpi ze swoich czytelników, serwując im w istocie oszustwo. Ta historia udaje tylko dobrze napisaną i trzymającą w napięciu opowieść, w której możemy podziwiać detektywistyczne umiejętności Batmana. Oczywiście, konwencja superbohaterska rządzi się swoimi prawami, ale powinny być jakieś granice tego szaleństwa.

Cytat:
Jedynym pozytywnym elementem tego komiksu i uzasadnieniem sięgnięcia po ten tom są rysunki Douga Mahnke. Doświadczony rysownik po raz kolejny spisał się naprawdę dobrze, komponując dynamiczne kadry wypełnione akcją i efektownymi układami choreograficznymi walk. Do tego efektu w dużym stopniu przyczynił się także inker. Jaime Mendoza sprawił, że delikatne kreskowanie - raz uporządkowane i systematyczne, raz arabeskowe i bardziej żywiołowe - prezentuje się naprawdę efektownie.


:mrgreen:

"Batman. Detective Comics" #1: "Mitologia”

2. "Sabrina" - opowiada Piotr Dymmel:



Cytat:
Nie przypadkiem uznana pisarka Zadie Smith nazwała "Sabrinę" książką, bo pierwsze co daje się zauważyć podczas wstępnego kontaktu z dziełem Drnaso, to narracja prowadzona wedle czysto literackich prawideł. Treści podawane w komiksie wybrzmiewają na przestrzeni wielu kadrów, wpisane są w rozbudowane, wielostronicowe dialogi będące pogłębionym komentarzem polityczno - społecznym, który w szerszej perspektywie jest głównym tematem "Sabriny".

Cytat:
"Sabrina" to bolesna diagnoza amerykańskiego społeczeństwa poddanego aksjologicznej zapaści wartości i emocjonalnego stuporu, wywołanego traumą zamachów z 11 września 2001 roku. Nick Drnaso pokazuje bezsilność i brak społecznych mechanizmów obrony przed światem, który z dnia na dzień gruntownie zmienił oblicze, a jedyne wartości, do jakich są w stanie uciec się w sytuacjach granicznych obywatele Stanów to zakorzeniony w kulturze kult przemocy, fetyszyzacja broni i bezsensowne formularze, na których można zaznaczyć poziom stresu i ogólnego przygnębienia.


:!:

"Sabrina"
Trzy dotychczasowe spojrzenia
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14775
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-31, 16:47   

A z wieczora kolejne dwa - ale fajnie :-D :

1. Małgorzata Chudziak recenzuje będąc czwartą część ósmą "Invincible":



Cytat:
Ósmy tom "Invncible" to kolejny udany i porywający album tej serii. Wielkie zagrożenia przeplatają się ze zwykłymi wydarzeniami życia codziennego. Już jakiś czas temu główny bohater przekonał się, że nie wszystko jest zawsze czarno-białe. O tym w dużej mierze, jest cała ta seria naśmiewająca się z prostych podziałów, z jakich tak chętnie korzystają komiksy superbohaterskie.


:)

"Invincible" #8

2. "Rok bez Batmana?" - krótkie ale ważne przemyślenia Jana Lorka:



Cytat:
Batman na polskim rynku pojawił się na początku lat dziewięćdziesiątych. To wtedy ukazały się adaptacje filmu Tima Burtona.

Cytat:
W roku 1999 pojawił się w dwóch numerach wydawanej przez TM-Semic serii "Top Komiks". Chodzi o "Batman vs. Predator III" i "Halloween".

Cytat:
Dopiero w 2002 r. Egmont wydał kolejne komiksy z bohaterem Gotham City.TM-Semic już pod nazwą Fun Media opublikował jeszcze jedną historię z udziałem Batmana, a była to "Ziemia 2", jednak kolejne lata przyniosły i nadal przynoszą komiksy już głównie z Egmontu.

Cytat:
Jest to mało radosna, eufemistycznie to ujmując, rocznica dla fanów. 20 lat od roku bez nowego komiksu z udziałem Batmana na polskim rynku.


...

"Rok bez Batmana?"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14775
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-08-04, 05:54   

Czas na pierwsze sierpniowe artykuły od "Paradoksu" - pozdrawiamy ten serwis :-D :

1. "Staruszek Logan" #5: "Dawne strachy" - recenzuje Marcin Andrys:



Cytat:
Twórca umiejętnie lawiruje między scenami niczym z rasowej produkcji grozy a wizją dystopicznego świata pogrążonego w chaosie i podporządkowanego bezlitosnemu władcy. Nie wiemy, co przyniesie nam przyszłość, ale Logan, mając spory bagaż doświadczeń, może spodziewać się najgorszego.

Psychodelicznej wizji Lemire’a wyrazu nadają ponownie kunsztowne, surrealistyczne rysunki Sorrentino, które zamazują granicę między rzeczywistością a złudną projekcją mającą ożywić największe lęki bohatera. Dzięki oprawie graficznej wyprawa w najgłębsze zakamarki umysłu Logana staje się wyczerpującą psychicznie walką, której wynik nie jest pewny.


:)

"Staruszek Logan" #5: "Dawne strachy"
Pierwsze dwie analizy

2. "Mighty Morphin Power Rangers”: "Rok drugi" - opiniuje jako pierwszy Dawid Śmigielski:



Cytat:
Higgins dość komplikuje życie Rangersów. Brakuje mu jednak zawziętości w realizacji swoich pomysłów. Ukazanie rys na nieskazitelnym dotąd wizerunku Zordona mogło sprowadzić historię na zupełnie inne tory. W mroczniejsze rejony superbohaterstwa, gdzie nie ma prostych odpowiedzi, a monety mocy na niewiele się zdadzą. Niestety wynikające z takiego stanu rzeczy, naprawdę przejmującego, moralne rozterki uczniów Zordona przypominają rozhisteryzowaną dramę naiwnych, niedojrzałych emocjonalnie dzieciaków.

Cytat:
To samo można powiedzieć o rysunkach Hendry’ego Prasetya, Daniele Di Nicuolo i Jonasa Scharfa. Całej trójce brakuje odwagi w wykreowaniu ciekawej rzeczywistości atakującej czytelnika popkulturową mozaiką stworzoną z widowiskowych choreografii walk, monumentalności Zordów i abstrakcyjności potworów lepionych przez Płetwiarza. Zamiast tego mamy do czynienia z pozbawionymi dynamiki, skostniałymi, nudnymi jak niebieski Ranger planszami.


:mrgreen:

"Mighty Morphin Power Rangers”: "Rok drugi"
Recenzja tomu pierwszego
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14775
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-08-04, 11:43   

I dorzucam następne dwa - super :-D :

1. Jarosław Drożdżewski jako pierwszy omawia "Akt" #24:



Cytat:
Czerwcowa odsłona pisma jest naprawdę wyjątkowa i powinna trafić do szerokiego grona odbiorców, choć tak naprawdę jest ono z góry nieco zdefiniowane.

Co mam na myśli? Ano to, że najnowsza część magazynu została zdominowana przez wydawnictwo TM-Semic, wydawnictwo dla wielu kultowe, które wzbudziło u dzisiejszych dinozaurów środowiska miłość do trykociarzy, ale i komiksu jako takiego. Mało tego, to właśnie ten wydawca pośrednio wpłynął na to, jak rynek wygląda również dzisiaj.

Cytat:
Obecnie mija 30 lat od powstania TM-Semic, więc sposobność do poświęcenia mu numeru jest zacna, co niniejszym AKT czyni, tworząc swoisty "tribute" na jego cześć. Dlatego też wspomniałem nieco wcześniej, że grono odbiorców, choć skonkretyzowane jest też ogromne.


:brawo:

"Akt" #24

2. "Lucky Luke" #18: "W cieniu wież wiertniczych" - recenzuje będąc czwartym Marcin Andrys:



Cytat:
"W cieniu wież wiertniczych" to kolejna udana kolaboracja Goscinnego i Morrisa przybliżająca właśnie historię związaną z odkryciem ropy naftowej w Titusville w Pensylwanii.

Cytat:
W osiemnastym tomie ponad siedemdziesięcioletniej serii należy odnotować również ciekawostkę. Jedną z postaci udzielających się na łamach komiksu jest pułkownik Drake, któremu przypisuje się, że jako pierwszy dokonał wydobycia ropy za pomocą szybu naftowego. Twórcy oczywiście nie omieszkali ten fakt wpleść w fabułę niniejszej opowieści. Poczucie humoru Goscinnego jest doskonale znane, więc nie odbiega ono w tym tomie od innych jego prac.


:-D

"Lucky Luke" #18: "W cieniu wież wiertniczych"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14775
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-08-05, 06:00   

Nie ma niespodzianki - dzisiaj też mamy artykuły od tego serwisu - brawo Oni :-D :

1. Marcin Waincetel recenzuje zatytułowany "Fibi kontra gobliny" tom trzeci cyklu "Fibi i jednorożec":



Cytat:
... Dana Simpson, scenarzystka i ilustratorka serii, potrafi w niezwykły sposób oddać zróżnicowane emocje - codzienne troski, ulotne szczęście, wyzwanie, jakim jest dorastanie, a także rodzinne życie. To wielka, choć nie jedyna wartość serii dedykowanej niby to dla najmłodszych, jak i dorastających czytelników, ale po którą z powodzeniem powinni zasięgnąć również dorośli.

Cytat:
"Fibi i Jednorożec" to seria niebywale urocza, zilustrowana w piękny, estetyczny sposób, który zdradza wrażliwość Dany Simspon - autorki celującej w przewrotne opowieści okraszone humorem i magią codzienności.


:brawo:

"Fibi i Jednorożec" #3: "Fibi kontra gobliny"
Pierwsze dwie wypowiedzi

2. Miłosz Koziński analizuje część pierwszą "Faithless":



Cytat:
Azzarello ukazuje swoich bohaterów w sytuacjach nietuzinkowych i buduje przekonujący obraz świata współczesnej, konceptualnej i mocno abstrakcyjnej sztuki oraz przesiąkniętych libertynizmem i dekadencją artystów, a który magiczny jest nie tylko w metaforycznym sensie tego słowa.

Cytat:
Maria Llovet przelewa na papier wizję scenarzysty kreską skłaniającą się ku realizmowi, a jednak pełną swoistego napięcia i niepokoju.


:idea:

"Faithless" #1

3. Natomiast Ewelina Sikorska będąc drugą bierze na tapet "Przeklętą":



Cytat:
Jak na dłoni widać tu wiele inspiracji, nie tylko z legend arturiańskich, które towarzyszyły autorowi podczas pisania. Czego tu nie ma? Jest tu trochę Le Guin (Nimue ma blizny po walce z mrocznymi siłami jak Krogulec z "Czarnoksiężnika z Archipelagu"), trochę Tolkiena (wpływ Miecza Władzy na dzierżącą go osobę, jak nic przypomina moc pierścienia), a i nawet nawiązania do Króla Artura Guya Ritchie też się znajdą. I jako taka historia to całkiem przyjemnie pomyślany świat, który psuje zdecydowanie warsztat i język tej powieści.

Cytat:
Czytanie pierwszego rozdziału było dla mnie torturą, lecz muszę przyznać, że im dalej, tym było lepiej. Niemniej jednak podczas czytania miałam nieodparte wrażenie, jakby ktoś spisał kilka scenopisów z serialu, byle zapełnić kartkę.


;)

"Przeklęta"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-08-22, 17:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14775
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-08-07, 15:17   

Dzisiaj takie oto nowe materiały, za które oczywiście dziękujemy :-D :

1. "Ćwierć wieku temu ukazał się "Knightfall" - przypomina Jan Lorek:



Cytat:
W sierpniu 1995 roku w Polsce rozpoczęła się saga "Knightfall - Upadek Rycerza". Była to historia o tym, jak złoczyńca znany jako Bane pokonał Batmana. W tym celu postanowił pomóc w ucieczce z Arkham bardzo niebezpiecznym pacjentom, za którymi pościg poważnie osłabił Obrońcę Gotham, a wówczas stał się przeciwnikiem łatwym do pokonania.

Cytat:
"Knightfall” trwał do czerwca 1996 roku, jednak nie oznaczało to powrotu do publikacji krótkich historii tak szybko. Pojawienie się Bane'a wywołało wiele konsekwencji, z których chyba największą była zmiana osoby noszącej kostium Nietoperza, a także zmiana samego kostiumu. Stary Człowiek Nietoperz musiał wrócić do formy i wrócić do swojej roli.




"Ćwierć wieku temu ukazał się "Knightfall"

2. "Stumptown" #1 - recenzuje jako pierwszy Dawid Śmigielski:



Cytat:
Podczas lektury pierwszego tomu "Stumptown" ciągle dręczyła mnie myśl, że oto czytam uboższą wersją "Alias" Briana Michaela Bendisa i Michaela Gaydosa. Dex może i nie posiada supermocy jak Jessica Jones, ale kiedy trzeba, potrafi przywalić. Umiejętnie lawiruje między niebezpieczeństwami, wychodząc cało z najgroźniejszych opresji. Jest pewna siebie (albo po prostu głupia), bezpośrednia i sprytna. No i nie wie, kiedy przestać. Jednak brakuje serii Rucki i Southwortha przysłowiowego "pazura". Czegoś, co pozwoliłoby nam podążać za bohaterką do samego piekła. Oldskulowy, zdezelowany Ford Mustang, którym jeździ to zdecydowanie za mało.

Cytat:
Co się tyczy rysunków, to Southworth zaczyna nieźle. Jego styl podobnie, jak styl Paula Azacety czy Michaela Gaydosa bazuje na grubej kresce i plamach czerni tworzących gęsty, ciężki klimat. Mieszkający w Seattle artysta świetnie radzi sobie z graficznym odtwarzaniem otaczającego główną bohaterkę świata. Znakomicie rysuje ulice, budynki, wnętrza pomieszczeń i samochody Dużo gorzej idzie mu z przedstawianiem ludzkich sylwetek, a w szczególności twarzy.


;)

"Stumptown" #1

3. "Borka i Sambor" #4: "Mieszko" - pisze również będąc pierwszym Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
To, co od początku charakteryzuje tę serię komiksów to fakt, że niezwykle przystępnie łączy ona fikcję, przygodę, magię z historycznymi aspektami, które z kolei w bardzo lekki sposób prezentuje ją najmłodszym czytelnikom. Bo właśnie do nich zdecydowanie skierowany jest ten komiks. To oni też z lektury mogą dowiedzieć się czegoś ciekawego o Mieszku, który jak głosi legenda, urodził się niewidomy, a wzrok odzyskał dopiero po kilku latach życia. I właśnie ten element jest tu najważniejszy, jest tym, wokół którego w pewien sposób kręci się akcja.

Cytat:
Już też tradycyjnie na stałym - dość wysokim przyznać trzeba - poziomie plasują się rysunki "KRL-a". Co prawda brakuję im trochę "głębi", ale ta pozorna prostota daje się lubić. Choć więc rysunki nie prezentują graficznych fajerwerków, to jednak nie odciągają też uwagi od lektury po pierwsze, a po drugie sprawiają pozytywne wrażenie. Rysownik trzyma poziom i komponuje swoje rysunki z założeniami fabularnymi, tworząc spójną z nimi całość.


:)

"Borka i Sambor" #4: "Mieszko"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14775
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-08-09, 07:37   

W tą niedzielę przed nami dwie nowości od Nich - super! :-D :

"Lucky Luke" #68: "Prorok" - wrażeniami dzieli się będąc trzecim Marcin Andrys:



Cytat:
Scenarzysta niepotrzebnie skoncentrował się na Daltonach miotających się nieco w niezbyt przyjaznym dla nich hermetycznym środowisku, gdzie wszyscy są mili, życzliwi i nie ulegają pokusom czy korupcji. Rola Luke’a również została tutaj potraktowana dość oszczędnie, by nie rzec, że schematycznie. Leniwa akcja, brak większego zaskoczenia i wykorzystania tytułowego bohatera to grzeszki, które można przypisać Prorokowi.

Inną kwestią jest styl rysunków Morrisa różniący się od jego dotychczasowych albumów. Pod koniec życia ojciec Lucky Luka zmienił ilustracyjną manierę, która wydaje się bardziej komputerowa, by nie rzecz sztuczna. Możliwe, że to efekt eksperymentowania z technologicznymi nowinkami wspomagającymi pracę grafika, ale z pewnością efekt nie jest tak dobry, jak w starszych albumach jego autorstwa. Zmianie na gorsze uległa też kolorystyka.


:-(

"Lucky Luke" #68: "Prorok"

2. "Płaszcz i szpony" integral I - opiniuje jako pierwszy Piotr Dymmel:



Cytat:
Cudna w świecie "Płaszcza i szponów" jest teatralna emfaza, z jaką wysławiają się postaci. Ich uczucia i gesty są komicznie przerysowane, obliczone na efekciarstwo dokładnie tak, jak ma to miejsce w poślednich teatrzykach.

Cytat:
Żeby było śmieszniej, odbywa się to nieraz w najmniej odpowiednim momencie, na przykład w trakcie pojedynku z tabunem adwersarzy, co nie przeszkadza lisowi w proszeniu przeciwników o pomoc w szukaniu rymów, które mogłyby podbić dramaturgię sceny. Bardzo to smaczne.

Cytat:
W sukurs scenarzyście idzie Jean-Luc Masbou, odpowiadający za oprawę plastyczną "Płaszcza i szponów”", który swoimi rysunkami podbija i tak wysoką temperaturę opowieści.


:)

"Płaszcz i szpony" integral I
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14775
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-08-10, 13:51   

Czas na kolejne przemyślenia od "Paradoksu" - pięknie dziękujemy :-D :

1. "Wszystkiego Najlepszego, Spider-Manie!" - wypowiada się Czesław Wyrwidąb:



Cytat:
Dziś swoje 58. urodziny obchodzi Spider-Man, który po raz pierwszy pojawił się na łamach magazynu Amazing Fantasy #15, opublikowanego 10 sierpnia 1962 roku. Twórcami postaci byli legendarni Stan Lee oraz Steve Ditko. Okładkę do tego pierwszego komiksu ze ścianołazem stworzył Jack Kirby (rysunek) i Steve Ditko (tusz). Kolorystą komiksu był Stan Goldberg, a liternictwem zajął się Artie Simek.

Cytat:
W Polsce Spider-Man po raz pierwszy pojawił się w czerwcu 1990 roku dzięki legendarnemu wydawnictwu TM-SEMIC i ukazywał się nieprzerwanie do końca 1998 roku (102 numery serii).


:brawo:

"Wszystkiego Najlepszego, Spider-Manie!"

2. "Vasco - wydanie zbiorcze" księga 5 - opiniuje Przemysław Mazur:



Cytat:
Dzieje się naprawdę wiele i częstokroć w zawrotnym tempie, a polityczne machinacje uzupełniono wątkami romantycznymi. Co prawda nie wszystkie „całkowicie przypadkowe” spotkania można uznać za prawdopodobne. Niemniej scenariusze zebranych tu opowieści sprawiają wrażenie spójnych i sensownych. Horyzont świata przedstawionego serii ulega dalszemu poszerzeniu przy równoczesnym czerpaniu autora z zasobów wcześniejszych jej odsłon.

Cytat:
Nie da się ukryć, że jednym z kluczowych walorów tego przedsięwzięcia jest jego warstwa plastyczna. Jak już wspominano w refleksjach przy okazji wcześniejszych odsłon serii stylistyka Gillesa Chailleta stanowiła pochodną maniery znanej jako czysta kreska (franc. ligne claire). Jakość wypracowana przez Georgesa Prospera Remi (szerzej znanego jako Hergé) okazała się na tyle wpływowa, że można śmiało mówić o do pewnego momentu przodującym nurcie wśród plastyków udzielających się w ramach frankofońskiego komiksu.


:-D

"Vasco - wydanie zbiorcze" księga 5

3. "Superman” #2: "Saga jedności: Ród El" - recenzuje Marcin Waincetel:



Cytat:
"Saga Jedności: Ród El" to podkreślenie kosmicznego wymiaru mitologii, w której egzystuje prawdopodobnie najsilniejszy heros z panteonu gwiazd DC Comics.

Cytat:
Bo choć fundamentem jest relacja rodzinna, to Bendis świetnie zaakcentował złożoność kosmicznej rzeczywistości.

Cytat:
To emocjonująca rozpisana opowieść, w której twórca zadaje pytanie o wartości przywołane na początku.




"Superman” #2: "Saga jedności: Ród El"
Dotychczasowych pięć przemyśleń
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-09-21, 17:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12