Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-13, 10:43   



"Komiks, który powinien przeczytać każdy tłumacz, a potem wręczyć go rodzinie [PODCAST]" - dziękujemy za materiał :-D :



Cytat:
Komiks o naszej pracy? To brzmi intrygująco! Jeśli chcecie opowiedzieć o swojej pracy bliskim, trudno o lepsze medium.

“Praca tłumacza mnie przeistacza”, tak można powiedzieć parafrazując tekst T-Raperów znad Wisły. To zawód i droga życia zarazem. Potrafi zdeterminować karierę, podporządkowuje sobie wszystkie aspekty codzienności. Jak o niej opowiadać tym, których taka pasja nie porwała?

Jakiś czas temu trafiliśmy na komiks pod tytułem “W głowie tłumaczy”. To zbiór krótkich historii wyjętych dosłownie z życia tłumaczy i tłumaczek. Każda z opowieści ilustrowana jest przez innego artystę. Swoich talentów udzielili: Jacek Świdziński, Daniel Chmielewski, Robert Sienicki, Berenika Kołomycka oraz Fanny Vaucher. Scenariusze natomiast powstały w głowie jednego tłumacza i właśnie on jest gościem naszego podcastu.

Tomasz Pindel to tłumacz i pracownik naukowy Uniwersytetu Jagiellońskiego. To jednak nie wszystko, pisze także książki, prowadzi program radiowy “Piątka z literatury”, jest laureatem kilku prestiżowych nagród. Opowiedział nam o kulisach powstawania komiksu “W głowie tłumaczy”.


:brawo:

"Komiks, który powinien przeczytać każdy tłumacz, a potem wręczyć go rodzinie [PODCAST]"
A w tych tematach recenzje albumu.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-13, 16:32   



Michał Żołyński właśnie nam podrzucił swoje dwa najnowsze artykuły - bardzo się cieszymy :-D :

1. "Jednorożec kontra Gobliny" - "Fibi i Jednorożec" #3:



Cytat:
Komiks pomimo, że ma jakiś główny trzon fabularny i historia teoretycznie cały czas się toczy to skupia się na którchich zabawnych opowiastkach. Każda strona to tak naprawdę paski komiksowe z pointą na końcu. Można to porównać do komiksów z kotem Garfieldem czy przygód Ptysia i Billa. Niemniej ten komiks jest skierowany przede wszystkim do dziewczynek. Autorka przemyca tu jakieś większe aspekty w stylu nauki empatii czy poczucia własnej wartości, jednak nie ma co ukrywać jest to komiks rozrywkowy. Dana Simpson świetnie skacze pomiędzy różnymi tematami spajając je często w cukierkowy sposób.


:)

"Fibi i Jednorożec" #3: "Fibi kontra gobliny"
Omówienie od Michała Lipki

2. "Kapitan Ameryka tom 3" - "Śmierć Kapitana Ameryki":



Cytat:
Ed Brubaker postawił na komiks, który łączy kryminał i film sensacyjny. Nie zabraknie tu również klimatu noir, który jest widoczny nie tylko w warstwie graficznej. Bohaterska ekipa będzie walczyć z tumanami przeciwników, przebijając się po kolejne elementy układanki. To one pomagają im odkryć co łączy Red Skulla i Łukina. Nie będę ukrywać, ale Ed Brubaker należy do grona moich ulubionych komiksowych scenarzystów. Potrafi tworzyć historie o superbohaterach, bez superbohaterów. I komiks Kapitan Ameryka tom 3 – Śmierć Kapitana Ameryki jest tego doskonałym przykładem. Mroczny Nowy Jork tym razem tworzyli Steve Epting, Stefano Gaudiano, Mike Perkins oraz Lee Weeks. Każdy z tych autorów świetnie odnalazł się w tej niejako smutnej opowieści. Wszelkie odcienie szarości, grafitu i czerni są pięknie wyeksponowane. Lokacje majestatyczne, a twarze ukazują pełną paletę emocji. Od radości, smutku, gniewu aż po szaleństwo.


:)

"Kapitan Ameryka tom 3" - "Śmierć Kapitana Ameryki"
Dwie poprzednie wypowiedzi
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-08-22, 17:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-15, 12:48   



Dzisiaj od kolegi Michała Żołyńskiego wypowiedź o "Autokracji" czyli 34 odsłonie "Transformers Kolekcja G1" - dziękujemy :-D :



Cytat:
Mamy tu wątki, które znamy z poprzednich wydawnictw jak przyjęcie matrycy przez Paxa, ale są one napisane na nowo. Tego wymagało IDW, ponieważ głównym założeniem jest stworzenie nowego uniwersum Transformers, które ma połączyć starych i nowych fanów.

Cytat:
Nowi czytelnicy mogą spokojnie zacząć od tej opowieści swoją przygodę z komisami Tranformers, a starzy fani będą usatysfakcjonowani. Graficznie też jest nieźle. Livio Ramondetti operuje stonowanymi barwami i genialnie używa cienia.


:)

"Transformers Kolekcja G1" #34: "Autokracja"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-15, 18:29   



Janusz Samborski dzieli się uwagami po zapoznaniu się z zatytułowanym "Cesarz" trzecim tomem "X-O Manowar":



Cytat:
Jak łatwo się domyśleć, Aric pokonuje kolejne przeszkody na drodze do zdobycia władzy nad planetą. Nie ma tu żadnego zaskoczenia, lecz pozostaje uczucie niedosytu. Akcja prowadząca do osiągnięcia sukcesu naszego bohatera jest bardzo szybka i mało skomplikowana.

Cytat:
Najmocniejszym elementem tego komiksu są zdecydowanie ilustracje. Przepiękne i bogate kolorystycznie. Wiele z nich przykuwa wzrok na dłużej.

Cytat:
Przewidywalność i schematyczność sprawia że lektura przebiega bardzo szybko i bez większych niespodzianek, pozostawiając po wszystkim czytelnika z poczuciem niedosytu. Zarazem tom ten stawia podwaliny pod nowe wątki, które mogą okazać się ekscytujące i wciągające.


;)

"X-O Manowar" #3: "Cesarz"
O tej części czytamy po raz piąty.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-16, 08:33   



Marcin Chudoba właśnie nadesłał artykuł o pierwszym tomie "Kapitan Ameryka. Steve Rogers" - jasne, że jesteśmy zadowoleni :-D :



Cytat:
Decyzja Nicka Spencera o zrewolucjonizowaniu wizerunku Kapitana Ameryki może wydawać się szokująca, niemniej scenarzyście udało się napisać solidną i wciągającą opowieść, niepozbawioną aluzji do rzeczywistych wydarzeń z ostatnich lat, zwłaszcza nasilających się na terenie Stanów zachowań o charakterze rasistowskim i ksenofobicznym.

Cytat:
Oprawę graficzną autorstwa Javiera Piñy i Jesúsa Saiza można uznać najwyżej za przeciętną, niewybijającą się na tle masowo produkowanych publikacji z superbohaterami. Projekty postaci rażą uproszczeniami, nienaturalnymi proporcjami ciała oraz dziwną mimiką. Nakładane komputerowo kolory noszą znamiona sztuczności.


:)

"Kapitan Ameryka. Steve Rogers" #1
Poprzednie analizy
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-17, 10:26   



Józek Śliwiński omawia zatytułowany "Z Turcji do Grecji" tom drugi "Odysei Hakima":



Cytat:
Tak jak w pierwszym tomie, tak i teraz imponuje mi lekkość z jaką Fabien Toulmé podejmuje ciężkie tematy. Jego dowcipna kreska i niezwykle plastyczna wyobraźnia sprawiają, że komiks pełen ciężkich przeżyć, obaw i trosk czyta się zadziwiająco lekko.

Cytat:
Kilkadziesiąt minut spędzonych z tą fantastyczną lekturą otwiera oczy na istnienie zupełnie innego świata. Są to rewiry, w których nigdy nie chcielibyśmy się znaleźć. Mimo tego, w jakiś magiczny sposób, Fabien oprowadza nas po nich tak, że staje się to ekscytującą podróżą pełną niezapomnianych wrażeń.


:)

"Odyseja Hakima" #2: "Z Turcji do Grecji"
O tym albumie czytamy czwarty raz.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-18, 17:24   



Przemek Pawełek i po raz piąty trzeci tom "20th Century Boys - Chłopaków z dwudziestego wieku":



Cytat:
Byłem umiarkowanie entuzjastyczny, ale przy trzecim tomie wsiąkłem na amen.

Naoki Urasawa dostarczył jedne z najbardziej angażujących mnie w ostatnich latach serii mangowych, jakie trafiły na nasz rynek. Każdemu polecam "Pluto", jako ponury kryminał utrzymany w duchu post-humanizmu. Mniej mnie ujął "Monster", ale też go doceniam, bo autor dobrze ma ogarnięty warsztat. Dobrze wie, jak w thrillerze stopniować napięcie, rozdzielać wątki, mnożyć bohaterów i jednocześnie utrzymać uwagę czytelnika przez tysiące stron. Przynajmniej na mnie to działało.

No i "Chłopaki z dwudziestego wieku" byli dla mnie przez dwa pierwsze tomy taką spoko serią, wartką, dobrze napisaną, czasem grającą nieco tanimi chwytami, bo bazującą na dobrze opanowanym wachlarzu chwytów przeróżnych, ale nie angażującą mnie aż tak, jak dwa poprzednie tytuły. Poznaliśmy grupkę przyjaciół znających się ze szkoły, którzy natrafiają na knowania tajemniczego Przyjaciela. Okazuje się że przedziwny spisek (powiązany z przełomem millenium) ma swoje korzenie w ich przeszłości, łączy się z ich dziecięcymi zabawami. Przyjacielem może być ktokolwiek z nich, chyba że czegoś nie pamiętają. To pamięć dotycząca przeszłości (historia leciała dwoma torami czasowymi) może okazać się kluczem do przyszłości.

No i tom trzeci niby zaczyna w tym samym tomie, poza tym że pętla się zacieśnia i plan Przyjaciela jest prawdopodobnie coraz bliższy realizacji, napięcie rośnie, po czym CYK, autor stosuje sztuczkę której nie chcę zdradzać, po której ciekawość drastycznie rośnie, a po odłożeniu tomiku niecierpliwość jeszcze bardziej się wzmaga.

Nie chcę pisać co i jak, jestem też świadom, jak manipuluje mną autor (za to go poniekąd cenię, bo jest dobry w te klocki), ale doceniam pewne zmiany, które zalicza seria. Naoki Urasawa bawi sie konwencjami, są tu powiązane z przełomem tysiącleci teorie spiskowe, komiks skręca w stronę dystopii, a nad wszystkim zdaje się unosić fabularny wałek w duchu "Strażników" Alana Moore'a.

A przynajmniej tak zakładam, bo im dalej w las, tym więcej pytań, Hanami - dajcież mnie ten tom czwarty JUŻ (podobno już jest on gdzieś w drukarni), tymczasem daję #znakjakościGonza, bo znowu się okazuje że w kwestii mangowych tasiemców z rosnącym napięciem chyba na naszym rynku nie ma dla tego autora konkurencji.

"20th Century Boys - Chłopaki z dwudziestego wieku #03" - 416 stron za 65 zeta, manga w większym formacie, na miętko, ze skrzydełkami.


:mrgreen:
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-08-04, 09:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-19, 08:10   



Paul Garden opowiada o mandze "Goth":



Cytat:
Manga jest zbiorem kilku opowiadań w których mroczna rzeczywistość, sprowadzona jest momentami do granic absurdu. Niezwykłym tematem przewodnim jednego z opowiadań jest Kolekcjoner, psychopatyczny złoczyńca pozbawiający ofiar dłoni by dołączyć je do swojego trzymanego w lodówce zbioru.

Cytat:
Całość mangi czyta się bardzo płynnie. Historie prowadzone są jasno i bez zbędnych ozdobników co pozwala rozkoszować się opowiadaniami. Rozwiązania kolejnych rozdziałów zaskakują i na pewno nie są spodziewane. Manga jest ewidentnie skierowana do fanów specyficznego klimatu prowadzenia narracji. Fani Dylan Dog’a będą zdecydowanie wniebowzięci.


:)

"Goth"

I od razy dwie dawniejsze wypowiedzi:

- Dawida Wronki
- "Bloody Fang"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-22, 06:58   



"Groza tego co widać" - Michał Czajkowski i drugie na forum omówienie "Gór szaleństwa":



Cytat:
Domysły, próby zrozumienia czegoś, co wykracza poza codzienne doświadczenie, próby wyobrażenia sobie prawdy w momencie, w którym ludzki umysł nie jest w stanie jej pojąć - najstraszniejsze jest to, co się kryje w niedopowiedzeniach, w dwuznacznościach, w tym, że postać sama broni się przed wypowiedzeniem czegoś na głos, a co za tym idzie przed przyjęciem do wiadomości istnienia zjawiska.

Cytat:
Opowiadanie wykorzystuje często powtarzający się u Lovecrafta motyw opowieści snutej już po jakimś czasie czy dokumentu, który pozwala odkryć prawdę - słowem, poznawania wydarzeń z perspektywy czasu.

Cytat:
W komiksie Fydy mamy dwie płaszczyzny narracji - jedną bieżącą, w której towarzyszymy drugiej wyprawie na Antarktydę, oraz tę przywoływaną z przeszłości w momencie, w którym dowódca czyta dziennik z pierwszej wyprawy.

Cytat:
Nastrój grozy w jego komiksie nie bierze się z niedomówień, tajemnic i tego, że coś może czyhać w cieniu - ale z postawienia człowieka przed ogromem i niebywałością wszystkiego, co tworzy obcą rzeczywistość.


:)

"Góry szaleństwa"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-22, 12:27   



Krzysztof Ryszard Wojciechowski i szósta analiza "Zemsty hrabiego Skarbka":



Cytat:
Zanim Sente napisał scenariusz, twórcy pogadali sobie. Rosiński miał ochotę narysować coś w stylu płaszcza i szpady, a do tego dobrze by było, gdyby opowieść traktowała o piratach, no i została zabarwiona nutką erotyki. Rysownik nie obraziłby się też, gdyby jakoś odnosiła się do jego rodzinnego kraju - Polski. Belg usiadł więc do roboty i o dziwo pyknął historię nie tylko mającą ręce i nogi, ale jeszcze zawierającą wszystkie wspomniane elementy.


:brawo:

"Zemsta hrabiego Skarbka"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-24, 19:17   



Ewelina Anna Chojnacka recenzuje tom 22 "Kulinarnych pojedynków":



Cytat:
Tom 22 to nie bułka z masłem, a raczej... walka między przepyszną, zniewalającą pizzą a aromatycznym, przyprawionym pasją kebabem. To tak, jakby… Rocky Balbola zmierzył się z Apollem Creed’em. Tylko nie na pięści i siłę, a na zapach, smak i konsystencję.

Cytat:
"Kulinarne pojedynki" to rewelacyjana manga, która kusi czytelnika nie tylko piękna okładką, smaczną fabułą i niezapomnianą przygodą, ale i także niesamowicie dopracowaną i apetyczną kreską, w której to mangowe dania wyglądają tak wybornie i realistycznie, że aż pragnie się jej schrupać!


:-D

"Kulinarne pojedynki" #22
Artykuł od Michała Lipki
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-08-27, 16:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-25, 06:25   



Michał Żołyński tak oto pisze o zatytułowanym "Ścieżka nowych pionierów" tomie pierwszym "OKP Dolores":



Cytat:
Nie ma co ukrywać, że OKP Dolores - Ścieżka nowych pionierów to dopiero wstęp do prawdziwej historii. Poznajemy tu galerię intrygujących i tajemniczych bohaterów.

Cytat:
Lyse Tarquin i Didier Tarquin nie pokusiło się zbytnio o stworzenie czegoś odkrywczego. Małżeństwo trzyma się utartych schematów kosmicznej przygody z nutką fantasy.

Cytat:
Czytelnicy spragnieni przygodowej opowieści mogę być nie do końca usatysfakcjonowani. Owszem w komiksie się dzieje i to całkiem sporo, ale to tak naprawdę prolog tego co dopiero nas czeka. Dużo pytań, mało odpowiedzi i przepiękne rysunki.


;)

"OKP Dolores" #1: "Ścieżka nowych pionierów"
Trzy poprzednie artykuły
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-25, 13:03   



Janusz Samborski opiniuje zatytułowany "Saga jedności. Ród El" drugi tom "Supermana":



Cytat:
Wychodząc dokładnie w miejscu, w którym zakończyła się poprzednia historia, Brian Michael Bendis dalej reorganizuje historię Supermana poprzez dramatyczną transformację jego syna, Jona Kenta, który postarzał się o siedem lat w ciągu kilku tygodni, odkąd wyjechał z ojcem Clarka,
Jor-Elem. Poznając dosyć tragiczną historię Jona, uwaga przenosi się na jego dziadka.

Cytat:
Szybki powrót Lois a teraz i Jona sprawił że miałem nadzieję na poświęcenie większej uwagi wątkowi rodzinnemu.
Niestety mimo ciekawego wątku Jona, który opowiada jak przebiegała jego podróż z dziadkiem, szybko okazuje się być to niewykorzystaną szansą na ciekawy rozwój historii.

Cytat:
Warstwa graficzna albumu jest całkiem dobra, ponieważ Ivan Reis i Brandon Peterson dzielą się obowiązkami artystycznymi.

Cytat:
Ich ilustracje są dopracowane oraz pełne szczegółów, zachwycając przede wszystkim przy scenach walk w kosmosie z udziałem sporej mieszanki wszelkiej maści ras kosmitów.


:)

"Superman" #2: "Saga jedności. Ród El"
Przypomnijmy sobie tom pierwszy w uwagach tego samego recenzenta.
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-07-31, 05:19, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-26, 10:40   



Przed chwilą debiutowała u nas księga trzecia "Promethei" a teraz za sprawą Przemka Pawełka wracamy do księgi drugiej:



Cytat:
Ponad dekadę temu pisałem na blogu, że seria "Promethea" to ostateczny dowód na to, że Alan Moore to obłąkany geniusz, oraz że to świetna pozycja, ale tak odjechana, że nigdy jej u nas nikt nie wyda.

Cieszę się, że rynek nam eksplodował, Egmont celuje w kompletowanie Biblioteczki Dzieł Zebranych Alana Szarego, a ja zwyczajnie zmian niedoszacowałem i się pomyliłem. Bo to naprawdę świetna pozycja, którą dobrze mieć. Na półce. W sklepach. W stałej ofercie.

Kończąc przydługi wstęp - pierwszy tom "Promethei" to ezoteryczno-antropologiczna wariacja na temat superbohaterstwa. Sophie Bangs to studentka badająca losy tajemniczej, tytułowej postaci literackiej powracającej w różnych epokach. Na skutek nadnaturalnych wydarzeń sama staje się jej nową inkarnacją, bo Promethea to ucieleśnienie narracji, a stojącą za nią potęgą jest Wyobraźnia, przez co jest to postać zmienna, ale wieczna, ponadczasowa (bo jak wiemy z V4V - idee są nieśmiertelne).

Seria zaczyna się klasycznym superbohaterskim originem, by Moore szybko jednak skręcił w stronę nauk mistycznych. Sophie nie zna jeszcze swoich mocy, a szybko musi nadrobić nauki, ponieważ jej bezpieczeństwo jest zagrożone. W pierwszym tomie dowiadujemy się więc, że nasza sfera, sfera rzeczywista, to tylko pomniejszy aspekt Wszechrzeczy, której wielowymiarowość najlepiej tłumaczą karty Tarota. Nowa Promethea poznaje więc prawdę o tym, co nieznane i niewidzialne. Tym kończy się tom pierwszy.

Tom drugi to podróż po zakamarkach kabalistycznego Drzewa Życia. Moore w formie fabularnej przedstawia nam niemal atlas świata bóstw i sefir, wyższych wartości, które tworzą gałęzie wzmiankowanego Drzewa. Ciężko tu szukać klasycznej fabuły, to po prostu opowieść drogi, tylko że mistyczna, ezoteryczna i psychodeliczna.

Muszę przyznać, że nawet będąc fascynatem podobnych tematów i psychofanem Moore'a, momentami czułem się przytłoczony i nieco pogubiony w tym świecie, bo dostajemy naprawdę dużo informacji z dla wielu nieznanej dziedziny 'nauki'. Mimo wszystko pozostaję niemal bezkrytyczny, bo "Promethea" - będąca niby komiksem mainstreamowym - to duchowa, ale także formalna jazda bez trzymanki. Kolejne sefiry rządzą się swoimi prawami, co przekłada się na ilustrującą je stronę wizualną, płynnie zmieniają się konwencję, a fenomenalnego rysownika J. H. Williamsa III dla wzmocnienia efektu wspierają różni inkerzy i koloryści. Do tego dochodzi fantazyjna kompozycja plansz (z planszą z wpisaną we wstęgę Möbiusa na czele), ciekawe kadrowanie i regularne puszczanie oka do czytelnika, do którego czasem bezpośrednio zdają się zwracać bohaterowie.

"Promethea" to - podobnie jak większość dzieł Moore'a - esej wpisany w pewną fabułę, która okazuje się być dostarczającym ten esej wehikułem transportowym. Opakowaniem. Tu Moore pisze o wszechmocy Wyobraźni, która nas uratuje (słowa jednej z Promethei to niemal tekst "Imagine" Lennona), a także duchowego, nadnaturalnego aspektu Świata. Robi to jednocześnie w sposób nawet jak na siebie dość karkołomny, zbliżając się do rejestrów osiąganych często przez Granta Morrisona, co może sugerować, że niezłe grzybki mogły być po drodze grane. Albo coś syntetycznego - zeszyt rozgrywający się w Otchłani przypominał mi zasłyszaną niegdyś relację ze złego tripu po LSD. Wszystko to - mistyczna treść, dopieszczone rysunki, przemyślana forma, przesłanie - tworzy serię unikatową. Wyjątkową do tego stopnia, że wielu na pewno odrzuci, ale jednocześnie przyciągnie też na pewno czytelników, którzy od superhero stronią. Bo "Promethea" to nie jest 'typowe superhero'. To nawet nie jest 'zabawa konwencją superhero'. To coś zupełnie wyjątkowego. Seria o potędze Wyobraźni.

Daję obligatoryjny #znakjakościGonza, a wkrótce parę słów o tomie trzecim, o tomie czwartym Ligi Niezwykłych Gentlemanów, i krótka notka o Tomie Strongu, mooore'owskim cyklu u nas dotąd niezapowiadanym, ale którego zapowiedź uważam po prostu za kwestię czasu.

"Promethea - księga druga" - 300 stron za 99,99PLN, na twardo z Egmontu.


:)

A tutaj zaległa analiza.
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-08-04, 09:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-28, 15:10   



"Kapitan Ameryka. Steve Rogers" #2 - recenzuje Adam Grochocki:



Cytat:
Kolejne zeszyty tego albumu polecam przeczytać po "Tajnym Imperium" chociaż nie rozgrywają się one po zakończeniu eventu, a w jego trakcie.

Cytat:
Poznamy kulisy "negocjacji" Rogersa z Namorem oraz powody, dla których Sam Wilson postanowił raz jeszcze przywdziać strój Kapitana Ameryki.

Cytat:
Dwa oblicza dwóch wchodzących w skład tego albumu komiksów. Pierwsza część prowadząca bezpośrednio do "Tajnego Imperium" jest rewelacyjna. Druga jest tylko i aż rozwinięciem wybranych wątków wydarzenia. Na szczęście przedstawionym tam historiom daleko do fillerów i stanowią bardzo dobre uzupełnienie "Tajnego Imperium".


:)

"Kapitan Ameryka. Steve Rogers" #2
To trzecia wypowiedź o tym tomie
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,31 sekundy. Zapytań do SQL: 12