Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Aleja Komiksu i Gildia Komiksu
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13845
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-22, 07:00   

"(Nie)zwykły facet z łukiem" - o "Grenn Arrowie" - pisze jako szósty Jan Sławiński:



Cytat:
Jeff Lemire jest na topie. Doskonale radzi sobie z autorskimi seriami, jednak jego bardziej komercyjne projekty, pisane dla wielkich wydawnictw, nie zawsze okazują się w pełni satysfakcjonujące. W "Green Arrowie" wyciska z Oliviera Quinna wszystko, co najlepsze - na nowo opowiada jego genezę, jednocześnie tworząc fascynującą fabułę o podnoszeniu się z kolan, walce do ostatnich sił, duchach przeszłości, od których nigdy nie możemy się uwolnić.


:)

"Green Arrow"

Od razu zaległy tekst "Archera":

Cytat:
"Green Arrow" Egmontu opowiada o wyjątkowo ciężkiej próbie, jaką musi przejść nasz młody bohater, kiedy na jego drodze staje potężny przeciwnik - Komodo.

Cytat:
Jako czytelnicy, będziemy śledzić ten proces z zapartym tchem, bowiem scenariusz i warstwa graficzna w tym komiksie to po prostu czysta perfekcja. Pomysłowe, nietypowe kadry, nieraz popadające w psychodeliczną formę, oddają z całą mocą przeżycia postaci przewijających się przez strony komiksu.


:)

"Green Arrow"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13845
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-31, 06:40   

"Wciąż niezwyciężony" - Jan Sławiński i druga na forum recenzja szóstego tomu "Invincible'a"



Cytat:
Momentami szósty tom :Invincible" jest zaskakująco melancholijny i przytłaczający - zwłaszcza wtedy, gdy oglądamy ruiny miast, przedstawione w formie niemych kadrów, pokazujących ogrom zniszczeń.

Nie brakuje jednak fenomenalnej dawki mordobicia – pojedynek z Conquestem, wysłannikiem imperium vilturmiańskiego, zajmuje tu aż trzy zeszyty i jest po brzegi wypełniony akcją.


:)

"Invincible" #6

A poniżej jeszcze zaległa - Tomasza Drozdowskiego:

Cytat:
Robert Kirkman ma luksus prowadzenia swej postaci od początku, nie obawiając się o ingerencje innych twórców, jak bywa to z większością herosów w ich nieskończonych odysejach. W szóstym już tomie w życiu Marka Graysona następuje przełom - zarówno w życiu prywatnym, jak i w służbie superbohaterskiej.

Cytat:
"Invincible" tom 6 potwierdził moje przypuszczenia, że Robert Kirkman z każdym kolejnym tomem będzie pozwalał sobie na więcej. Ma to swoje plusy i minusy. Dostajemy jeszcze więcej rozrywki i superbohaterkich starć, ale zabawa konwencją staje się nadużywanym narzędziem.


:)

"Invincible" #6
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13845
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-03-06, 11:48   

Jeden:

"Superbohaterowie z przyszłości" - Jan Sławiński omawia album "Czarny Młot - Era Kwantowa":



Cytat:
Lemire czerpie garściami z doświadczeń setek twórców, którzy na przestrzeni dekad tworzyli historie dla Marvela i DC. O ile tam na skomplikowanie świata przedstawionego złożyły się setki pomysłów setek kreatywnych ludzi, tak w przypadku "Czarnego Młota" wszystko dzieje się w głowie jednego człowieka. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak Lemire panuje nad wykreowanym światem i jak konsekwentnie go rozwija.

Nawet jeśli najnowsza odsłona cyklu, rozgrywająca się w przyszłości "Era Kwantowa" jest jak na razie najsłabszą odsłoną serii.


;)

"Czarny Młot - Era Kwantowa"
Poprzednie trzy wypowiedzi

Dwa:

"Niewykorzystany Geniusz" - "Superman. Czerwony Syn" w opinii Tomasza Kleszcza:



Cytat:
Największym minusem fabuły jest to, czego w niej nie ma, a co chciałoby się przeczytać. Nie ma nic z przeszłości Supermana, co pokazałoby nam, dlaczego nie poddał się w większym stopniu totalitarnej ideologii. W końcu, w "tradycyjnych" przygodach przeważnie podziela ideologiczne założenia demokracji i kapitalizmu, czyli filarów amerykańskiego systemu, w którym przyszło mu żyć, i które ceni wyżej niż inne. Obywatele utopii wydają się być zadowoleni ze swojej sytuacji. Nie dowiemy się, jak zareagowali na "wyzwolenie", które zgotował im ruch oporu.

W mojej ocenie warstwa wizualna pozostaje niestety w tyle. Wychwalany zarówno we wstępie, jak i w posłowiu Dave Johnson nie stworzył nic specjalnego, chociaż pole do popisu było znaczne.


:mrgreen:

"Superman. Czerwony Syn"
Dotychczasowych pięć analiz

Trzy:

"Szczucie cycem w obronie Gotham" - Jan Sławiński recenzuje "Ptaki Nocy. Tajemnice i morderstwa":



Cytat:
Niestety, w to, że mamy do czynienia z wyzwolonymi kobietami, które mają jakikolwiek charakter, musimy uwierzyć na słowo scenarzystce. Przyznaję bez bicia, że jestem okropnie zawiedziony, zwłaszcza że Gail Simone jest głośnym nazwiskiem w branży i miałem nadzieję, że przeleje w serię nieco kobiecej wrażliwości. Historia mnie znudziła, bohaterki rozczarowały, a rysunki zwyczajnie odrzucają.


:P

"Ptaki Nocy. Tajemnice i morderstwa"
Pierwszy artykuł
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13845
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-14, 02:11   

Takie oto trzy recenzje z "Alei Komiksu" dzisiejszej nocy :-D :

1. "Thorfinn znów walczy" - o szóstym tomie "Sagi Winlandzkiej" pisze Krzysztof Tymczyński:



Cytat:
Szósty tom "Sagi Winlandzkiej" nie oferuje czytelnikowi kolejnego szaleńczego przeskoku czasowego czy nagłego zwrotu akcji, ale i tak nie można powiedzieć, by nic tu się nie działo. Wręcz przeciwnie. Losy Thorfinna i Einara w majątku Ketila potrafią przykuć uwagę równie mocno, co wojenna zawierucha, a wszystko dzięki temu, jak znakomicie swoją fabułę prowadzi Yukimura.

Cytat:
Niezmiennie zauroczony jestem także rysunkami w kolejnych tomach "Sagi Winlandzkiej". Yukimura łapie u mnie małego minusa za to, jak rysuje mężczyzn bez koszulek, ale oprócz tego - sam miód. Dokładna i obfitująca w detale kreska oraz wyraźne zaznaczanie, że tytuł ten nie wstydzi się bycia mangą.


:-D

"Saga Winlandzka" #6
Pierwsze omówienie

2. "Łowy wampirów" - o tomie pierwszym "30 dni nocy" opowiada Tymoteusz Wronka:



Cytat:
Historie prezentowane przez Steve’a Nilesa ani nie są interesujące, ani emocjonujące. Postacie są mało wyraziste, a ich losy czytelnika nie obchodzą; tym bardziej, że wiele z nich na długo na kartach komiksu się nie pojawia i szybko są zastępowane przez kolejnych bohaterów. W odbiorze całości nie pomaga także strona graficzna. Mam duży problem z ilustracjami Bena Templesmitha. Widać tu kunszt i wielokrotnie plansze wyglądają interesująco, ale jednocześnie jego styl sprawia, że często komiks jest po prostu nieczytelny.


:mrgreen:

"30 dni nocy" #1
Od razu zagubiony artykuł Piotra Pocztarka
A tutaj pierwszy - Piotra Dymmela.

3. "Ach te zarazy!" - Również Tymoteusz Wronka - na temat "Green Class" #1: "Pandemia":



Cytat:
Fabuła w dużej mierze opiera się na dynamice grupy nastolatków, razem z ich miłostkami, antypatiami i impulsywnymi zachowaniami. Do pewnego momentu to działa, ale Jerome Hamon zbyt wiele razy powtarza rozwiązania, przypomina o kwestiach już dla czytelnika jasnych. Irytują dodatkowo niekonsekwencje i brak logiki.

Cytat:
Graficznie nie jest źle, acz z czasem ujawnia się spora powtarzalność rozwiązań.


:P

"Green Class" #1: "Pandemia"
Z tą historią spotykamy się po raz trzeci.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13845
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-22, 20:39   

"W paszczy szaleństwa" - tak Krzysztof Tymczyński pisze o zatytułowanym "Kanibale" piątym tomie "Barakudy:



Cytat:
Jean Dufaux kolejny raz pozytywnie zaskoczył tym, że ma ciekawy i konsekwentnie rozwijający się pomysł na serię ”Barakuda”. Przy piątym tomie można spodziewać się, iż twórcę dopadnie jakaś nieco chociaż słabsza forma, a tu nic z tego.

Cytat:
Scenarzysta wybronił się jednak tym, jak przyjemnie prowadzi stworzone przez siebie postacie, zarazem starając się rozwinąć chociaż trochę ich osobowość w kierunkach, które niekoniecznie są tymi najbardziej oczywistymi. Przy tym wszystkim trup ściele się dość gęsto, co prawda zdecydowanie częściej na dalszym planie, ale jednak tu i ówdzie dałem się złapać na tym, że pomyślałem sobie ”no kurde, tego się nie spodziewałem”.

Cytat:
Niezmiennie najbardziej podobają mi się sceny osadzone w Puerto Blanco, ale okazuje się, że gdy rysownikowi przyszło zmierzyć się tematem dżungli i jaskiń, również dał radę. Tradycyjnie największe słowa uznania należą się za okładkę.


:-D

"Barakuda" #5: "Kanibale"
Artykuł Dominiki Małeckiej
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13845
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-01, 12:12   

Takie oto dwie nowości :-D :

1. "Banda czworga" - Tymoteusz Wronka recenzuje "Kręgi Magii" #1: "Cienie na niebie":



Cytat:
W komiksie Kamila Murzyna poznajemy grupę chłopaków, mocno niewyrośniętych, którzy parają się rozbojem; raczej bezkrwawym, ale raz po raz napadają na wozy przemierzające górskie drogi.

Cytat:
Znaczenie może mieć zarówno tajemniczy przedmiot zdobyty przez bohaterów, jak i chęć poznania świata poza górami.

Cytat:
Miejsce, w którym przyszło dorastać bohaterom, spowija wieczny mrok.

Cytat:
Prosta, koncentrująca się głównie na postaciach. Nieźle wypada zabieg rozświetlania twarzy i zestawiania ich z ogólnym mrokiem – co ma dodatkowe uzasadnienie w fabule.


:)

"Kręgi Magii" #1: "Cienie na niebie"
Poprzednie omówienia

2. "Z gry do komiksu" - również Tymoteusz Wronka - na temat "Bloodborne" #1: "Śmierć snu":



Cytat:
Z grą "Bloodborne" miałem kontakt marginalny: ot, pewnie z godzinę popatrzyłem jak kumpel siecze kolejne stwory i pokazuje mi co ciekawsze lokacje. Bez wątpienia miała klimat - i właśnie tego elementu oczekiwałbym po komiksowej adaptacji. Duet za nią odpowiadający wywiązał się z tego zadania przyzwoicie, szczególnie w pierwszej zamieszczonej w tomie historii.

Cytat:
W drugiej części, nieco bardziej kameralnej, Kowalski zmienia podejście, bardziej koncentrując się na postaciach.

Cytat:
Za mało tu elementów naświetlających fabułę i stawiających takie pytania, by chciało się poznać odpowiedzi.


;)

"Bloodborne" #1: "Śmierć snu"
Wcześniejsze analizy
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13845
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-24, 10:17   

"Intryga w Wietrznym Mieście" - dzisiaj także Tymoteusz Wronka, który pisze o zatytułowanym "Chicago" trzecim tomie "Podniebnego Harry'ego":



Cytat:
W trzecim tomie dochodzi do konfrontacji i kluczowych rozstrzygnięć. Akcji jak zwykle w tej serii jest dużo, podobnie jak kreowanego nieco na siłę dramatyzmu. Niespecjalnie za to autor rozwija relacje między postaciami; zresztą to od początku był dość słaby element serii i jeśli nawet w pewnym momencie dawał jakieś nadzieje, to finalnie Harry i relacje pełnią role podrzędne w stosunku do fabuły.

Cytat:
... postacie rysowane są bez zęba i humoru, który wcześniej często się pojawiał.


:mrgreen:

"Podniebny Harry" #3: "Chicago"
Poprzednie trzy artykuły
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13845
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-25, 09:34   

"Cyngiel na trykociarzy" - na powitanie komiksowego poniedziałku Tymoteusz Wronka z recenzją pierwszego tomu "Hitmana":



Cytat:
Pod niektórymi względami nie jest to opowieść znacząco inna od chociażby "Kaznodziei": męska przyjaźń, poczucie obowiązku czy nieco skrzywione (choć w "Hitmanie" znacznie łagodniejsze na razie) na świat. To, co odróżnia obie serie, to brak metafizyki, próby dodania całości drugiego dna. I nie jest to wada: założenia "Hitmana" są zupełnie inne. To raczej rozrywka dla dużych chłopców, a nie chęć opowiedzenia historii z przesłaniem czy podtekstem.

Cytat:
Rysunki do "Hitmana" stworzył John McCrea. Szczerze powiedziawszy nie jestem fanem tego rodzaju ilustracji, nieco przerysowanych i cartoonowych, a jednocześnie próbujących oddać dynamikę scen i brutalność. Niemniej w tym wypadku się to w miarę sprawdza, daje lekki powiew retro i sprawia, że całość ogląda się niczym klasyki ery VHS z panami S w rolach głównych.


;)


"Hitman" #1
Jak dotąd sześciokrotnie spotykaliśmy się z tą opowieścią.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13845
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-30, 12:36   

"Gdy voodoo wejdzie za mocno". Cóż to dziś ciekawego z tej strony w sobotę? Ano recenzja "Mocy podzielonej" czyli pierwszego tomu "Domu Szeptów". Autorem materiału jest Tymoteusz Wronka:



Cytat:
Sam zamysł jest całkiem intrygujący. Fabuła koncentruje się na mitologii voodoo i rozgrywkach związanych z postaciami z tego panteonu.

Cytat:
Jest tu trochę historii ludzkich, ale jednak całość koncentruje się na poziome metafizycznym. Szkoda, bo w efekcie cała opowieść staje się mniej interesująca.

Cytat:
Obstawiam, że Nalo Hopkinson nie do końca poradziła sobie z przejścia od prozy do pisania komiksowych scenariuszy.

Cytat:
Graficznie mamy do czynienia z komiksem poprawnym, ale również na tej płaszczyźnie niepotrafiącym budować klimatu. Są udane kadry czy plansze, ale większość pozostawia czytelnika obojętnym.


:mrgreen:

"Dom Szeptów" #1: "Moc podzielona"
O tym albumie czytamy po raz dziewiąty.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13845
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-06-06, 10:07   

"King zaskoczył" - Tomasz Kleszcz jako czwarty omawia "Kryzys bohaterów":



Cytat:
Fabuła jest obiecująco wciągająca od pierwszej strony. W zasadzie na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z jednym z najbardziej wyeksploatowanych motywów w dziejach popkultury. Jest morderstwo i trzeba znaleźć sprawcę. Diabeł tkwi jednak w najważniejszym, czyli oczywiście szczegółach oraz innowacyjnym podejściu do tytułowego kryzysu. Właśnie dzięki temu oryginalnemu pomysłowi, wokół którego zasadza się główny wątek, album czyta się z prawdziwą przyjemnością. Nieco za połowę.

Cytat:
Świetną robotę robi Clay Mann, rysownik, we współpracy z kolorystą Tomeu Moreyem. Trudno nie zauważyć inspiracji jednym z najczęściej naśladowanych gigantów branży - Jimem Lee. W tym przypadku nie jest to jednak słabsza imitacja, a świetny, nowocześnie wyglądający styl.


:brawo:

"Kryzys bohaterów"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13845
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-06-10, 12:36   

"X-Morrison" czyli Przemysław Pawełek o "New X-Men" #01: "Z jak Zagłada":



Cytat:
To już nie nastolatki, a często to bohaterowie, po których widać, ile przeszli. Jest tu miejsce na przemoc, erotyczne napięcie prowadzące do już mniej naiwnych dwuznaczności i zaostrzenia relacji pomiędzy poszczególnymi członkami grupy. Wszystko to ukazane jest z żywym rytmem, bez miejsca na przynudzanie, w sugestywny, dość filmowy sposób. Są tu też ostre zwroty akcji, które potrafią zaskoczyć.

Cytat:
Warto też wspomnieć o świetnej robocie rysowników, zwłaszcza Frank Quitely i Leinil Francis Yu w swojej realistycznej kresce wzmacniają tę 'dojrzalszą' wizję X-Menów, wykazują się warsztatem, a finałowy, praktycznie niemy zeszyt, pokazuje jaką skalę może osiągnąć synergia pisarza i rysownika, gdy mają odwagę wyjść poza sztywne ramy konwencji i na przykład graficznie ukazać paranormalną sekwencję psychoanalizy zwichrowanego umysłu.


:-D

"New X-Men" #01: "Z jak Zagłada"
O tym albumie czytamy po raz czwarty.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13845
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-06-21, 09:55   

W dniu dzisiejszym z tej strony trzykrotnie Tomasz Kleszcz:

1. "Bałagan Bendisa" - "Superman. Action Comics"#2: "Nadejście Lewiatana":



Cytat:
Wszystko się dokonało gdzieś bez udziału czytelnika i teraz czas na konsekwencje. Z tego powodu trudno wczuć się w historię i doznać jakichkolwiek emocji z nią związanych. Sprawę pogarsza też fakt dziwnego skakania ze sceny do sceny, z których każda coś próbuje dołożyć do całości, ale nie zawsze się to udaje. Mieszanie spraw prywatnych z super bohaterskimi doszło do takiego poziomu, że podział w zasadzie przestał istnieć. Jest jakiś bałagan w tym wszystkim.

Ponownie zachwycić się można wspaniałymi ilustracjami, które są bardzo mocną stroną serii. Steve Epting to weteran branży (i jeden z moich ulubionych rysowników, więc obiektywizm może być w tym przypadku delikatnie zaburzony).


:)

"Superman. Action Comics"#2: "Nadejście Lewiatana"
Poprzednie dwa omówienia

2. "Ripley w oceanie" - "Mroczna otchłań" #1:



Cytat:
Chcąc stworzyć większe wrażenie, scenarzysta - niczym producenci filmów o Jamesie Bondzie - rzuca akcją po całym świecie. Stanowi to na pewno jakąś formę urozmaicenia, jednakże trudno powiedzieć, żeby te zabiegi faktycznie spełniały swoją rolę w takiej postaci, skoro są tylko krótkimi wstawkami. Idąc dalej, trzeba niestety powiedzieć, że główni bohaterowie - a mamy dostęp do trzech pełnych albumów wyładowanych treścią po brzegi - są kompletnie nijacy, wręcz obrzydliwie nudni.

Cytat:
Rysownik Eric Henninot zajął się dwoma pierwszymi albumami i na pewno wykonał ogrom pracy. Masa sprzętu, rozległe krajobrazy, zmieniające się otoczenie, czyli jednym słowem cała niezbędna scenografia narysowane są z dużą dbałością o szczegóły.

Cytat:
Trzeci album przygotował Milan Jovanovic i w zasadzie można o tym rysowniku powiedzieć mniej więcej to samo.


:)

"Ripley w oceanie" - "Mroczna otchłań" #1
Dwie wcześniejsze analizy

3. "Srebro lepsze niż złoto" - "Silver Surfer. Przypowieści":



Cytat:
Przede wszystkim czytelnik otrzymuje cztery, ale obszerniejsze nowele, które stanowią zbyt mały przekrój, żeby można było wyraźnie zaobserwować proces ewolucji. Tutaj nacisk położono bardziej na oryginalność zaprezentowanych treści, czego na pewno nie można im odmówić.

Cytat:
Takie albumy cieszą oko, dają możliwość zasmakowania komiksowej narracji w wielu formach i świetnie spełniają rolę nie tylko rozrywkową. Warto mieć je w swojej kolekcji.


:)

"Silver Surfer. Przypowieści"
Pierwsza wypowiedź
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13845
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-07, 18:28   

"Chłodny urok krainy lodu" - Przemysław Pawełek jako pierwszy wziął na tapet tom pierwszy "W górach szaleństwa":



Cytat:
Podobnie jak w przypadku "Zewu Cthulhu" Baranger proponuje nam wizualną podróż szlakiem badaczy ze stron tekstów Lovecrafta. Jego grafiki wypełniają za każdym razem po dwie strony i stanowią wizualną interpretację kolejnego fragmentu tekstu. Nowy album Francuza jest niestety tylko pierwszą połową opowieści, z racji budowania napięcia i kierowania bohaterów (i czytelnika) w stronę Tajemnicy niezbyt spektakularnym.

Cytat:
Pierwszy tom "W górach szaleństwa" to cenny nabytek dla każdego fana Lovecrafta, po który sięgać mogą i jego smakosze, i osoby, które twórczość pisarza znają dość powierzchownie. Dla tych drugich - to okazja do obcowania z kolejnym klasycznym tekstem, dla tych pierwszych - do chłonięcia wizualnych interpretacji znanego już sobie tekstu.


:)

"W górach szaleństwa" #1
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13845
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-15, 17:16   

1. "Obrazki ze świata krwiopijców" - Tymoteusz Wronka omawia tom drugi "30 dni nocy":



Cytat:
Seria ma spory problem z ilustracjami. Grafiki Bena Templesmitha są dość artystyczne, ale i mało wyraziste, bazujące na jednostajnej kolorystyce. Są niezłe, ale utrudniają śledzenie wydarzeń i raczej bazują na tworzeniu klimatu niż wspieraniu narracji.

Cytat:
Pierwszy tom "30 dni nocy" nie był specjalnie odkrywczy, ale zapowiadał jakąś historię. Okazuje się, że niczego takiego nie otrzymujemy. Owszem, pośród kilku zamieszczonych w tomie historii część nawiązuje do wcześniejszych wydarzeń, ale nie mamy tu za specjalnie rozstrzygnięć fabularnych. Ot, trochę obrazków ze świata wampirów, niespecjalnie strasznych i jeszcze mniej interesujących.


:-(

"30 dni nocy" #2
To czwarte odwiedziny tej opowieści.

2. "Śmierć nie bez echa" - Tomasz Kleszcz recenzuje "Kapitan Ameryka" #3: "Śmierć Kapitana Ameryki":



Cytat:
Co prawda w moim odczuciu fabuła dostarcza nieco mniej emocji, niż miało to do tej pory miejsce. Paradoksalnie bowiem, koniec końców obserwujemy śmierć największego bohatera Ameryki. Ale została ona mało wyeksponowana i scenarzyście nie udało się osiągnąć wystarczającego poziomu napięcia.

Cytat:
Niezawodny Steve Epting tworzy jedno ze swoich najlepszych dzieł. O tym rysowniku pisałem już wielokrotnie, głównie w superlatywach i niewiele więcej nowego można tu powiedzieć.


:)

"Kapitan Ameryka" #3: "Śmierć Kapitana Ameryki"
O tym albumie czytamy po raz czwarty.

3. "Diabeł tkwi w szczegółach" - Jan Sławiński bierze na tapet tom trzeci "Daredevila (Franka Millera)":



Cytat:
Zaprezentowane w nim kadry i dymki - nie licząc historii z Punisherem - zestarzały się z godnością i wciąż czyta się je z wypiekami na twarzy, mimo że czasem przytłaczają dialogi a kolory są zbyt pstrokate jak na tak mroczną w gruncie rzeczy opowieść. Jeśli podobał Wam się tom poprzedni, w którym Miller definiował swoje spojrzenie na przygody Śmiałka, to nie powinniście się zastanawiać. Jeśli z tamtym albumem mieliście problem, to tu dostajecie dodatkowo kultowy komiks zrobiony z Billem Sienkiewiczem, który jest już bardziej "współczesny".


:)

"Daredevil (Frank Miller)" #3
Z tym tomem spotykamy się piąty raz.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13845
Skąd: Puławy
Wysłany: Wczoraj 10:36   

"Ślepa gałąź ewolucji" - tak o zatytułowanej "Świt" pierwszej księdze "X-Men. Era Apocalypse'a" pisze Tomasz Kleszcz:



Cytat:
Zamysł fabularny pomimo ćwierćwiecza trzyma się całkiem dobrze. Porównywalnej jakości historie pojawiają się nieodmiennie, także dzisiaj. Spory wachlarz postaci, mnóstwo akcji oraz ludzkie (a przede wszystkim mutanckie) dramaty dozowane są w roztropnych proporcjach. Ale to raczej wszystko dobrego, co można by o literackiej stronie stronie "Ery..." powiedzieć. Dialogi sprawiają archaiczne wrażenie.

Cytat:
W kwestii rysowników czytelnik otrzyma spory przekrój. O razu rzuca się w oczy u większości zatrudnionych przy projekcie artystów silna inspiracja bijącym rekordy popularności w owych czasach (połowa lat 90. ubiegłego wieku) Jimem Lee.


;)

"Era Apocalypse'a" księga pierwsza: "Świt"
Z tą historią mamy do czynienia po raz czwarty.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 12