Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Esensja - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13892
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-20, 12:01   

"You are my only hope" - po raz drugi w dniu dzisiejszym ten magazyn ;) . Teraz Marcin Osuch i wypowiedź o albumie "OKP Dolores" #1: "Ścieżka nowych pionierów" :-D :



Cytat:
Każda kosmiczna dama, czy to księżniczka czy zakonnica, znajdzie swojego Hana Solo. I teraz zaczynają się zagadki, których rozwiązanie może potrwać, a niektórych odpowiedzi nie znajdziemy w tym albumie.

Cytat:
Państwo Tarquin zaczęli swoją kosmiczną przygodę z rozmachem i pozostaje trzymać kciuki za ciąg dalszy. Stworzyli klasycznych, acz ciekawych bohaterów, i wrzucili ich do nie mniej klasycznego świata.


:)

"OKP Dolores" #1: "Ścieżka nowych pionierów"
O tym tytule czytamy po raz trzeci.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13892
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-21, 13:30   

"Witamy w Keyhouse!" Artykuł o cyklu "Locke & Key” od Marcina Knyszyńskiego - dziękujemy :-D :



Cytat:
Nazwa miejscowości, w której toczy się akcja komiksu to zmyłka. Nawiązanie do twórczości Howarda Phillipsa Lovecrafta jest jedno i dotyczy pochodzenia zła zagrażającemu naszemu światu (mała podpowiedź - zajrzyjcie do noweli "Ku nieznanemu Kadath śniąca się wędrówka"). Sam sposób opowiadania i pomysł na historię jest zupełnie inny - komiks Hilla stoi na pograniczu horroru, dark fantasy i młodzieżowej obyczajówki i nastawiony jest na storytelling oraz solidną budowę postaci.

Cytat:
Z pomocą i odpowiedziami przychodzą klucze. Joe Hill wspomniał kiedyś, że każde pojawienie się nowego klucza ma swoje uzasadnienie fabularne - znajdujemy je, bo mają do odegrania ważną, zawsze w pewnym stopniu metaforyczną rolę.

Cytat:
Całość została wcześniej dokładnie zaplanowana i rozpisana. Podczas lektury mamy czasem wrażenie déjà vu - i słusznie, bo ukryte zapowiedzi przyszłych zdarzeń i "easter eggi" są w tym komiksie normą.

Cytat:
Bohaterowie są bardzo "mili i sympatyczni", można ich od razu polubić i zżyć się z nimi. Więc gdy spotyka ich potem horror jest to podwójnie przerażające. Gdy cierpi ktoś z kim czujesz więź, cierpisz razem z nim - tego u wspomnianego już Lovecrafta nie było nigdy. Gabriel Rodriguez stał się z czasem współkreatorem "Locke & Key" - Hill wspomniał nawet kiedyś, że kompletnie nie wiedział, jak wyglądają jego bohaterowie, dopóki nie zostali narysowani.


:brawo:

"Witamy w Keyhouse!"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13892
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-22, 11:59   

Także dzisiaj Marcin Knyszyński - tym razem o albumie "Orwell" :-D :



Cytat:
Orwell, którego poznajemy na kartach komiksu, to bystry obserwator rzeczywistości i pilny uczeń - nauki pobiera zarówno od ludzi z wysoko usytuowanych warstw społecznych jak i od tych pogardzanych i zapomnianych.

Cytat:
Christin chciał pokazać przede wszystkim źródła takiego a nie innego światopoglądu Orwella - pod takim właśnie kątem należy czytać tę biografię.

Cytat:
Za rysunki odpowiada przede wszystkim Sébastien Verdier. Jego realistyczne, szczegółowe, czarnobiałe kadry ilustrują większość całej historii. Styl Verdiera jest bardzo surowy, skupiony na detalu i bardzo realistycznej prezentacji wszelkich scenografii.


...

"Orwell"
Artykuł od Michała
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13892
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-25, 06:45   

"Co wy tam palicie?" - na powitanie dnia od Pawła Ciołkiewicza - uśmiechy dla Niego :-D - trzecia wśród nas recenzja tytułu "Trawka. Jak zdelegalizowano marihuanę":



Cytat:
Box Brown śledzi kolejne etapy tej krucjaty skierowanej przeciwko "trawce", uwzględniając rasowy, społeczny, kulturowy, polityczny i ekonomiczny wymiar tego procesu.

Cytat:
Role są przydzielone w jednoznaczny sposób - walka o delegalizację "trawki" jest tu ukazana jako oparty na kłamstwach i manipulacjach proces dyskryminacji mniejszości narodowych oraz deprecjonowania ich tradycji.

Cytat:
Jeśli chodzi o warstwę graficzną komiksu, to w zasadzie można tylko powiedzieć tyle, że rysunki Browna nie przeszkadzają w lekturze. Jego schematyczna kreska jest całkowicie podporządkowana opowiadanej historii i sprowadzona została do roli skrajnie uproszczonej ilustracji.


;)

"Trawka. Jak zdelegalizowano marihuanę"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13892
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-26, 15:14   

"Nie lataj, synku, nisko i powoli". Powrót do wspomnień czyli Marcin Osuch recenzuje zatytułowany "Na ratunek" pierwszy zeszyt "Pilota śmigłowca" :-D :



Cytat:
Do komiksowych kapitanów Żbika i Klossa dołącza porucznik - porucznik ludowego lotnictwa Wojska Polskiego Sławomir Karski. Spotykamy go od razu w akcji. To on, na samym początku historii startuje MIG-em 21 do lotu treningowego. Lotnisko jest anonimowe, ale autorzy zadbali całkiem dobrze o oddanie atmosfery i realiów panujących w tym miejscu.

Cytat:
Porucznik okazuje się być wzorem cnót jeśli chodzi o tężyznę fizyczną. Trenuje judo i karate, nieobca jest mu też wspinaczka górska (o czym za chwilę). W trakcie jednego z treningów do ośrodka przybywa kapitan Krucewicz, również zapalony judoka. Panowie podejmują serię zmagań, z których zwycięsko wychodzi Karski. Jak się okaże, jest to początek długiej i niekiedy szorstkiej przyjaźni. Męskie igraszki na macie przerywa wejście komendanta ośrodka. Przychodzi z prośbą o pomoc w akcji poszukiwawczej: w górach zaginęły dwie turystki, a pogoda jest fatalna. Piloci błyskawicznie podejmują decyzję o wyruszeniu na poszukiwania; jednocześnie w trakcie drogi dowcipkują, czy zaginione turystki są młode i ładne.

Cytat:
Natomiast za stronę graficzną tego zeszytu odpowiadał nie kto inny jak sam Grzegorz Rosiński. Miał już za sobą przygodę z "Kapitanem Żbikiem", wyrobione kontakty w wydawnictwie, więc nie powinno nikogo dziwić, że to jemu zaproponowano tę pracę. Zdziwi się jednak ten, kto jest przyzwyczajony do kreski nawet z wczesnych "Thorgali". Był to jeszcze etap pośredni rozwoju Rosińskiego jako rysownika. Jego kreska z pierwszej części "Pilota śmigłowca", narysowanej w 1973 roku, była czymś pośrednim pomiędzy tą ze "Żbików", a tym, co zaprezentował w "Thorgalu".




"Pilot śmigłowca" #1: "Na ratunek"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13892
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-28, 06:34   

"Jeszcze bardziej typowy Leo" - Marcin Knyszyński omawia "Betelgezę":



Cytat:
Myślę, że miłośnicy gatunku science fiction raczej nie mają tu czego szukać. To przygodówka, której akcję z powodzeniem można byłoby umieścić gdzieś w Amazonii i rozwiązywać zagadki zaginionych indiańskich plemion lub nieznanych gatunków. Leo skupia się przede wszystkim na kreśleniu wyraźnej granicy między ludźmi a resztą świata przyrody.

Cytat:
Akademickie rozważania o szacunku dla obcej przyrody i szukanie w niej oznak inteligencji za wszelką cenę sprawdzają się może podczas wykładów na uczelni i sympozjach naukowych - gdy pędzi na ciebie trzysta kilo mięśni, poprzetykanych zębami ostrymi jak brzytwy, nie wchodzisz z nimi w dialog. Ludzie wrzuceni do wrogiego środowiska nie mogą być ciągle idealistami - Leo pisze fantastykę socjologiczną trochę zbyt mocno spolaryzowaną ideologicznie. Nic nie jest przecież tak naprawdę czarne lub białe.

Cytat:
"Betelgeza" broni się jednak całkiem dobrze wizją przyrody i intrygą skupioną wokół tajemnicy "iumich" i całej planety. Wszystko to jest poprowadzone bardzo dobrze i naprawdę ciekawie. Fauna i flora narysowane są świetnie, z pomysłem, lekkością i fantazją. Innymi słowy - im mniej człowieka u Leo, tym lepiej.


:-D

"Betelgeza"
Cztery poprzednie omówienia
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-04-30, 17:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13892
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-28, 20:05   

Kolejne dwa materiały o "The Black Holes":



1. Najpierw w analizie Agnieszki 'Achiki' Szady:

Cytat:
Tak jak w snach, tak i tutaj czasem pojawiają się elementy niepasujące do rzeczywistości, a wydarzenia nie mają sensownego początku ani końca. W nocy fruwają motyle i gołębie, lodziarnia przy jakiejś leśnej dróżce czynna jest całodobowo, nastoletnie muzyczki wydają się nie mieć rodzin ani żadnego codziennego życia.

Cytat:
Przeplatanie się czasów jest najciekawszą rzeczą w tym komiksie. Niezły jest też wątek zbuntowanej poetki z 1856 roku, natomiast założycielki kapeli nie mają w ogóle osobowości i trudno jest je od siebie odróżnić.

Cytat:
Dziewiętnastowieczna część opowieści ma dość konkretną fabułę: niezrozumiana przez siostry i matkę poetka buntuje się przeciwko życiu, gdzie jej zadaniem jest złapanie męża. Natomiast nastolatki z roku 2016 snują się po komiksie w te i wewte, nie poświęcając szczególnie dużo czasu muzyce.

Cytat:
We wszystkich recenzjach komiksu jak mantra powtarza się fraza "młodzieńcze marzenia", jednak czy bohaterki w ogóle je mają?


;)

"The Black Holes"

2. A teraz w odrobinę wcześniejszym omówieniu Tomasza Drozdowskiego:



Cytat:
Romantyzm w dzisiejszym tego słowa znaczeniu to ogólnie rozumiane kwiaty, czekoladki i efekciarskie popisy samczyka przed samiczką. Pierwotnie był to jednak nurt literacki pełen mroku, fantastyki i grozy. Wystarczy przeczytać starego dobrego Adama Mickiewicza, by pojąć, w jakie krainy zapuszczała się jego wyobraźnia. "The Black Holes" jest przeniknione właśnie takim pierwotnym romantyzmem i to nie tylko w postaci Teresy. Borja González przy tym nie smęci nadmiernym cierpiętnictwem, jak choćby u Goethego czy Słowackiego, a zastępuje je pewną rebeliancką nutą. W końcu część postaci tu występujących tworzy w nurcie muzycznym Pistolsów i Clashów.

Cytat:
Ogromnym plusem jednak jest to, że ta obyczajowość wymieszana jest ze staroszkolnymi motywami grozy i fantastyki, które współgrają z nią świetnie i autentycznie.

Cytat:
Na pierwszy rzut oka prace Borji Gonzáleza to silna inspiracja twórczością Mignoli. Połowę komiksu wypełniają kadry milcząco tworzące narrację. Spora dawka cieni i specyficzne kadrowanie również upodabniają jego prace do stylu twórcy "Hellboya" i to właśnie w pierwszej chwili zwróciło mą uwagę na ten komiks.


:)

"The Black Holes"
A tutaj dwa pierwsze.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13892
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-04, 13:43   

"Teatr abzurdu" - Marcin Knyszyński przed momentem nadesłał - fajnie kolego :-D - swój tekst o drugim tomie "DMZ - Strefy zdemilitaryzowanej":



Cytat:
Po wydarzeniach kończących pierwszy tom wiemy już, że Matthew Roth może liczyć już tylko na siebie i przyjaciół, których poznał w DMZ. Staje się powoli żywą legendą, którą utrzymuje przy życiu jego marka, rozpoznawalność i teksty, które regularnie wysyła do zaprzyjaźnionej, wojowniczej dziennikarki z "Independent World News".

Cytat:
W drugim tomie mamy jeszcze więcej narracji zbudowanej na artykułach Matthew - nie jest on jednak, co podkreśla sam Brian Wood, profesjonalnym dziennikarzem, lecz tylko technikiem.

Cytat:
Wyobrażenia konfliktów zbrojnych zazwyczaj nie mają nic wspólnego z ich prawdziwym przebiegiem. Brian Wood chce powiedzieć, że odpychamy od siebie myśl, że wojna, tocząca się tysiące kilometrów dalej, kiedykolwiek nas dotknie. Ignorancja wygrywa zawsze – wygodnie jest nie interesować się, tym co tak naprawdę było jej przyczyną, fajnie jest widzieć świat na czarno i biało.

Cytat:
Rysunki Burchiellego jak zwykle pierwsza klasa. Jak już wspominałem nie wziął na siebie odpowiedzialności za wszystkie odcinki tego tomu. Inni graficy mieli swoje pięć minut i wywiązali się całkiem dobrze - choć żaden nie wzbudził takich emocji jak włoski rysownik.


:-D

"DMZ - Strefa zdemilitaryzowana" #2
Szczegółowe informacje, obszerny opis i przykładowe plansze
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13892
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-08, 11:50   

"Sztuka ucieczek" - dzisiaj od Marcina Knyszyńskiego "Sandman Universum. Lucyfer" #1: "Diabelska komedia" - dzięki :-D :



Cytat:
Wchodzimy do horrorowego obszaru uniwersum, zostawiamy bezpieczne, bajkowe elementy w tyle i nie oglądamy się za siebie. Szczególnie wyraźnie widać to w wątku Johna Deckera, który jest najbardziej realistyczny wizualnie i jednocześnie (trochę jakby na przekór) najbardziej nasycony grozą.

Cytat:
Dan Watters mówi cały czas o tym, że istnieją takie pułapki, z których wydostać się nie da. Więzienie ciała skazanego na nieodwracalne starzenie i entropię. "Jak można uciec ciału?" - pyta umierająca żona Johna Deckera. Materii uciec nie zdołasz.

Cytat:
Koronkowa robota, świetne poprowadzenie całej historii, stopniowo wprowadzające czytelnika w intrygę i trzymające w ciągłym napięciu.


:-D

"Sandman Universum. Lucyfer" #1: "Diabelska komedia"
Pierwszy tekst
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13892
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-08, 14:00   

A od Pawła Ciołkiewicza "Żywa stal" - hurra :-D :



Cytat:
Owszem spektakularnych starć nie brakuje, ale to jest przede wszystkim przypowieść o drodze bohatera, który ulega ciągłym przemianom i wytrwale poszukuje własnej tożsamości oraz sensu istnienia.

Cytat:
Konstrukcja bohaterów jest bardzo mocnym punktem tego komiksu. W zasadzie każdy, kto pojawia się na planszach komiksu nawet na krótką chwilę niesie ze sobą określone przesłanie.

Cytat:
Wszystko to przedstawione została w niezwykle efektownej oprawie graficznej. Rysunki Enrique Alcateny są po prostu zjawiskowe.


:-D

"Żywa stal"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13892
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-11, 10:44   

Przed momentem otrzymany od autora wypowiedzi czyli Pawła Ciołkiewicza - dziękujemy :-D - taki oto tekst o tytule "Loteria":



Cytat:
Lektura komiksu "Loteria" nie wywoła dziś takich kontrowersji, jakie stały się udziałem publikacji jego literackiego pierwowzoru. Gdy pod koniec czerwca 1948 roku czytelnicy "New Yorkera" sięgali po kolejny numer swojego ulubionego tygodnika, nie byli chyba przygotowani na to, co w nim znajdą. Opowiadanie o zdarzeniach rozgrywających się w jakimś amerykańskim miasteczku w piękną, słoneczną niedzielę 27 czerwca wprawiło wielu czytelników w konsternację.

Cytat:
Po pierwsze, nie takie rzeczy wydarzyły się już w fikcyjnych lub prawdziwych amerykańskich miasteczkach leżących gdzieś na idyllicznej prowincji. Po drugie, medium komiksowe dostarczyło już swoim czytelnikom niejednokrotnie znacznie mocniejszych wrażeń. Po trzecie wreszcie, każdy kto choć trochę zna zasady budowania narracji, już po kilku pierwszych stronach komiksu po prostu domyśli się, jak to wszystko się skończy.

Cytat:
Rysunki Hymana są bardzo elegancie i kolorowe, ale jest w nich element grozy. Pastelowe, choć nieco przytłumione, kolory nadają planszom wygląd ilustracji, jakie można byłoby znaleźć w książce dla dzieci. W komiksie nie znajdziemy tradycyjnego czarnego konturu wypełnionego kolorem. Rysunki wyglądają, jakby kolor został nałożony kredkami na delikatny szkic ołówkowy. Artysta posługuje się dużymi zbliżeniami, które w połączeniu ze sporymi kadrami rozpychającymi się na małych planszach nadają całości klaustrofobiczny charakter.


:)

"Loteria"
Zaczyna nam przybywać omówień ;)
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13892
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-13, 00:07   

"Grzechy ojców" Na ciekawe rozpoczęcie środy recenzja "Argentyny" - dziękujemy Pawle :-D :



Cytat:
Początek komiksu bez wątpienia jest czysto Andreasowski. Tajemnica, zagadka i mroczna gęsta atmosfera towarzyszą nam od pierwszych plansz, aż do samego końca. Tajemnicze zniknięcie i jeszcze bardziej zagadkowy powrót dziewczyny uruchamiają spiralę kolejnych zdarzeń, a atmosfera tajemnicy narasta z każdą stroną. Andreas w mistrzowski sposób kreśli charakterystyki poszczególnych postaci tego dramatu.

Cytat:
O ile zatem w warstwie fabularnej nie ma zaskoczenia, o tyle rysunki mogą być dla niektórych, szczególnie tych pamiętających pierwsze dzieła twórcy – niespodzianką. Chociaż, na pewno nie nie zdziwią nikogo, kto systematycznie śledzi kolejne publikacje Andreasa. Cartoonowa stylistyka stanowi bowiem rezultat ewolucji trwającej już kilkanaście lat. Kreska Andreasa jest tu uproszczona do granic możliwości. Z wykwintnego szrafowania przywołującego skojarzenia z drzeworytami, które można było podziwiać w jego pierwszych komiksach, pozostał już tylko kontur.


:-D

"Argentyna"
Pierwsza wypowiedź
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13892
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-19, 10:36   

W dniu dzisiejszym będą dwa materiały od Marcina Knyszyńskiego - z dwóch różnych serwisów - bardzo się cieszymy :-D :

"Nikogo nie potrzebuję!" - "PTSD":



Cytat:
Infantylne wizerunki postaci kontrastują bardzo mocno z ich charakterystyką psychologiczną. Otóż nasze Tokio/nieTokio obserwujemy z poziomu podłych ulic, które wypełnione są po brzegi straumatyzowanymi weteranami bliżej nieokreślonej Wojny Północnej. Główną bohaterką jest Jun, supersnajperka i sanitariuszka w jednym, która, gdyby nie podejrzane prochy zażywane w ilościach hurtowych, rozleciałaby się niechybnie na kawałki.

Cytat:
Trochę gorzej niestety jest z samą historią. Singelin pisze, że tematyka zespołu stresu pourazowego u wojskowych weteranów jest "niewidzialną chorobą" - czymś co społeczeństwo wypiera, bagatelizuje albo traktuje jako wyolbrzymiony problem.

Cytat:
Singelin upatruje rozwiązania problemu w wyjściu z narzuconej izolacji, otwarciu się na ludzi, nabyciu umiejętności proszenia o pomoc i dawania tejże.


...

"PTSD"
Czytajcie tutaj a słuchajcie tutaj.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13892
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-20, 07:36   

"Odejdziemy jak dinozaury, zastąpią nas roboty?" - Marcin Osuch jest drugim, który opowiada o albumie "Roboty i drony: Dawno temu, teraz i w przyszłości":



Cytat:
Na początku potrzebna jest definicja, aby było wiadomo w czym rzecz. W przypadku "Robotów i dronów" dostajemy termin tyleż szeroki, co nie do końca oczywisty.

Cytat:
W kolejnym kroku autorka rozprawia się z komputerami, same w sobie uznając za nie należące do robotów (swoją drogą ciekawe, ekspres to robot, komputer - nie).

Cytat:
Po tym wprowadzeniu, przeplatanym historiami o różnego rodzaju mechanicznych protoplastach robotów, Scott przechodzi do sedna sprawy prezentując wszelkiej maści współczesne maszyny spełniające kryteria bycia robotem.


:-D

"Roboty i drony: Dawno temu, teraz i w przyszłości"

I od razu artykuł Julity Pasikowskiej:

Cytat:
Autorką komiksu "Roboty i drony" jest Mairghread Scott, z kolei rysunki do niego wykonał Jacob Chabot. Twórcy książki przedstawiają nam utalentowane osoby od czasów sprzed naszej ery, aż do tych żyjących współcześnie, jednocześnie opisując ich mniej lub bardziej skomplikowane wynalazki.

Cytat:
Książka ma tylko delikatnie zarysowaną fabułę, w rzeczywistości to przede wszystkim pozycja edukacyjna, wypełniona po brzegi ciekawostkami i wiedzą, która dzięki przystępnej oraz ciekawej formie, z pewnością trafi w gusta uczniów różnych klas szkoły podstawowej.


:-D

"Roboty i drony: Dawno temu, teraz i w przyszłości"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 13892
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-23, 02:33   

W dniu dzisiejszym będzie trzykrotnie Paweł Ciołkiewicz - z trzech różnych witryn - pozdrawiamy kolegę :-D :

"Ludzie są stworzeni z marzeń" - "Skóra z tysiąca bestii":



Cytat:
Stéphane Fert bazując na baśni "Wieloskórka" braci Grimm snuje swoją opowieść w zaskakujący sposób. Znajdziemy tu mrok i okrucieństwo, jakiego pełne są utwory braci Grimm, ale w nieco innej, dopasowanej do współczesności formie. Pojawiają się doskonale znane motywy, ale ukazane zostają w zaskakujący sposób. Czytając komiks łatwo zorientować się, że nie tylko o odtworzenie motywów baśniowych chodzi, ale także - a może przede wszystkim - o pokazanie zawartych w nich stereotypów, uproszczeń oraz schematów myślowych.

Cytat:
Autor tworzy swoje plansze w technice malarskiej - nie znajdziemy tu zatem klasycznej kreski wypełnionej pastelowymi, jasnymi kolorami. Wszystko rozgrywa się w mroku. Dominują ciemne barwy - mnóstwo tu głębokich błękitów, granatów, szarości oraz czerni. Postacie przedstawione są w sposób daleki od ukształtowanych przez współczesne media oczekiwań.


:-D

"Skóra z tysiąca bestii"
Ten album gości u nas po raz trzeci.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 12