Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Paradoks - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-10, 09:37   

W dniu dzisiejszym też mamy recenzje od tego serwisu, za które rzecz pewna, dziękujemy :-D :

1. "Usagi Yojimbo - Początek. Księga 1" - opiniuje Dwaid Śmigielski:



Cytat:
Pierwszy album jest niezwykle brutalny i surowy w formie. Krew lubi tu bryzgnąć z przeciętych ciał i ociekać z ostrego oręża. Pozytywni bohaterowie bywają dość agresywni i ogółem bardziej niemili niż przyjaźni. Usagi kojarzy się raczej z szorstkim bezimiennym rewolwerowcem granym przez Clinta Eastwooda niż ze szlachetnym wojownikiem wyciągającym chętnie dłoń w stronę potrzebujących. Postaci rysowane są dość topornie, pozbawione znanej z późniejszych przygód gibkości i smukłości. Jednak mimo swojej brzydoty i pozornej niezgrabności pozostają mistrzami miecza (nie oceniaj przeciwnika po wyglądzie). Tak jak Sakai mistrzem słowa. Wspaniałym opowiadaczem, któremu nie wiele można w tym aspekcie twórczości zarzucić, nawet na początku kariery.


:-D

"Usagi Yojimbo - Początek. Księga 1"

2. "Loteria" - wypowiada się Piotr Dymmel:



Cytat:
Nie dziwi fakt, że Miles Hyman jest wziętym ilustratorem prasowym i reklamowym, gdyż doskonale operuje stylistyką przepychu i dekadencji.

Cytat:
Bohaterowie opowiadania, chociaż nie są wielkomiejskimi utracjuszami, zostają uchwyceni przez Hymana w monumentalnych, dostojnych pozach, jakby byli symbolami pewnej sytuacji poza miejscem i czasem - dokładnie - jakby byli postaciami z reklamy, która jest przecież zawsze opowieścią o pragnieniach przekraczających pojedynczego człowieka.

Cytat:
Czarna kropka na białej kartce to powód tak samo dobry, jak każdy inny, bo jakakolwiek forma stygmatyzacji w końcu prowadzi do legitymizacji dowolnie podłego czynu.

Cytat:
"Loteria" jest jak spektakl odegrany przez rutyniarzy wypranych z treści. Ten komiks ma w sobie również coś z klimatu pustki i samotności bohaterów obrazów Hoppera.


:-D

"Loteria"
A tutaj to z czym już Was zapoznawałem.

3. "Hilda i Wielka Parada" - zaprasza Ewelina Sikorska:



Cytat:
Największym dla mnie zaskoczeniem, jeśli chodzi o książkową "Hildę i Wielką Paradę" było to, że oś fabularna powieści nie jest adekwatna dla trzech kolejnych odcinków serialu.

Cytat:
Co ciekawe, również charakter kilku postaci i ich rola w opowieści są trochę inne, niż w netflixowej Hildzie, np. w książce bardziej położono nacisk na nowych przyjaciół Hildy i początkach ich przyjaźni, serial zaś bardziej akcentuje więź między Hildą a jej mamą.

Cytat:
Warto odnotować, że przy okazji kolejnych przygód Hildy udanie pokazano wszystkie bolączki systemu edukacji, który często ma problem z takimi osobowościami jak nasza bohaterka, wyłamującymi się z narzuconych przez szkołę i społeczeństwo ram zachowań.

Cytat:
Nadal możemy podziwiać piękne ilustracje, nie uświadczymy tu taniej pstrokacizny. W szacie graficznej podobnie jak w poprzedniczce dominuje brązowo-żółta paleta barw.


:-D

"Hilda i Wielka Parada"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-12, 13:11   

A w pierwszy dzień Świąt takie dwa - dzięki :-D :

1. "Yakari" #6: "Tajemnica Małego Pioruna" - recenzuje Marcin Andrys:



Cytat:
Nie powinno nikogo dziwić, że Tajemnica Małego Pioruna zyskała uznanie w oczach jury Festiwalu Komiksu w Angoulême i zgarnęła całkiem zasłużenie jedną z nagród. Pomysł duetu twórców okazał się niezwykle lotny i urozmaicający dotychczasowe przygody małego Siuksa. Album skupia się na mustangu chłopca, a co istotne, autorzy udowodnili, że koń nie tylko może być pierwszoplanowym bohaterem, ale dodatkowo opowieść z nim w roli głównej jest nie mniej zajmująca jak dotychczasowe perypetie Yakariego.


:-D

"Yakari" #6: "Tajemnica Małego Pioruna"
Poprzednie dwa omówienia
A tutaj jeszcze jedno - Michała Lipki.

2. "Kręgi Magii" #1: "Cienie na niebie" - opiniuje Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Tak, zdecydowanie jest to komiks zbyt krótki i ogromna szkoda, że liczba stron jest taka niewielka. Historia, zanim na dobre się rozkręci, to już się kończy, pozostawiając czytelnika z poczuciem ogromnego niedosytu, gdyż chciałoby się więcej. Mam tylko nadzieję, że Ultimate Comics postara się zadbać o nas i zagwarantować kolejne odcinki pojawiające się regularnie i w niewielkim odstępie czasu.

Cytat:
Wykorzystane pomysły i pojawiające się tajemnice przykuwają do komiksu i powodują, że chce się poznać dalsze losy. Jak na pierwszy zeszyt jest więc dobrze, bo o to właśnie w takim wypadku chodzi prawda?

Cytat:
Kręgi Magii mają predyspozycje ku temu, by stać się serią wciągającą, pełną przygód i akcji. Po lekturze pierwszego zeszytu odnoszę wrażenie, że wydarzy się w niej naprawdę dużo i, że nie zabraknie - przepraszam za patos - epickich momentów.


:-D

"Kręgi Magii" #1: "Cienie na niebie"
Pierwsza wizyta albumu
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-04-12, 20:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-12, 19:52   

I jeszcze to!:

"Wielkanocne Jajo Obcego, czyli "Green Lantern versus Aliens" - pisze Marcin Andrys:



Cytat:
Sięgając po niniejszą pozycję, nie należy mieć żadnych wygórowanych oczekiwań, gdyż analogicznie jak większość tego typu crossoverów, liczy się prezentacja bohatera na tle maszkary, która zdobyła popularność na kinowym ekranie, a świat komiksu połasił się na jej finansowy potencjał. Niestety na staraniach się zakończyło.

Cytat:
Na plus Ronowi Marzowi należy zapisać, że sprytnie wmieszał w historię dwie najbardziej popularne ziemskie Zielone Latarnie.

Cytat:
Oprócz nieskomplikowanej fabuły atutem miniserii nie są również rysunki. Nie można za wiele zarzucić Rickowi Leonardi, który dał się poznać jako sprawny wyrobnik, bo również tutaj jego ilustracje sprawiają wrażenie dopracowanych i niestety zbyt ładnych i wymuskanych.


:P

"Wielkanocne Jajo Obcego, czyli "Green Lantern versus Aliens"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-15, 05:58   

Co nowego w dniu dzisiejszym od tego serwisu? Ano to - podziękowania dla Nich :-D :

1. "Kamila i konie" #1: "Miłość Oceana" - pisze Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
Mamy tu do czynienia z oryginalną galerią bardzo ciekawych postaci - zarówno ludzkich, jak i zwierzęcych. Komiks ma również istotny walor edukacyjny. Pomiędzy kolejnymi scenkami umieszczone zostały sekwencje zawierające podstawowe informacje o koniach (umaszczenie, budowa, rasy), o różnych rodzajach zawodów jeździeckich oraz o wyposażeniu stajni.

Cytat:
Linie często są nieco przetarte, jakby były żywiołowo nakładane ołówkiem podczas spontanicznego szkicowania. Mimika postaci oraz ich gestykulacja jest niezwykle zróżnicowana i żywiołowa. No i wreszcie konie - rysownik przedstawia je w efektowny sposób. Przerysowana choreografia doskonale akcentuje ich ruch, natomiast dopracowane kompozycje pozwalają wydobyć ich majestat.


:-D

"Kamila i konie" #1: "Miłość Oceana"
Poprzednie dwa omówienia

2. "Twardziel" - recenzuje Jakub Syty:



Cytat:
Tytułowym twardzielem jest tutaj zimny drań, który ma za sobą karierę hokeisty. Trudno jednak mówić, żeby był swego czasu wirtuozem kija hokejowego, a tym bardziej czuł ducha sportu i zdrowej rywalizacji.

Cytat:
Wraz z pojawieniem się Beth poznajemy stopniowo rodzinną tragedię, która ukształtowała rodzeństwo. Tragedię, która ciągnie się za nimi, odkąd byli dziećmi. I w te klocki Lemire jest po prostu świetny.

Cytat:
Lemire utrzymał całość w zimnych tonacjach, posługując się na planszach w zasadzie tylko dwoma barwami: bielą i odcieniami koloru niebieskiego. Oddaje to nie tylko panujący wokół chłód, ale również oziębłość postaci.


:!:

"Twardziel"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-16, 15:51   

Dnia dzisiejszego zaś takie nowości - jesteśmy bardzo zadowoleni :-D :

1. "Noc świętego Bartłomieja. Rzeź hugenotów" - recenzuje Przemysław Mazur:



Cytat:
Wprost przyznać trzeba, że odpowiedzialni za scenariusz tego przedsięwzięcia Pierre Boisserie (dialogi) i Éric Stalner odrobili tzw. lekcje. Niestety sprofilowaną według interpretacji obwiązującej w tzw. społeczeństwach postępowych (czytaj: zbyt rozleniwionych, by sięgnąć do stosownych opracowań, nie wspominając o źródłach).

Cytat:
Mamy zatem jednostronną wizję katolickiej furii skierowanej przeciw skromnie odzianym protestantom rozsmakowanym w pobożnych przemyśleniach opartych na lekturze Pisma Świętego. Kontekstu hugenockiej agresji oraz natury ich aktywności tutaj nie uświadczymy. Wszak wszystko od dawna jest wiadome i stąd wypada powtórzyć: katole to zło... Sęk w tym, że kto wierzy przesłaniu tego zbioru (oraz wielu innych przejawów współczesnej kultury popularnej) sam sobie szkodzi. A najśmieszniejsze, że często bardzo dobrze się z tym czuje.


:?:

"Noc świętego Bartłomieja. Rzeź hugenotów"

Od razu trochę wcześniejszy artykuł Jakuba Zagalskiego:

Cytat:
"Noc Świętego Bartłomieja. Rzeź Hugenotów" to w dużej mierze historia rodzinnego dramatu, który doskonale obrazuje, w jakich czasach przyszło żyć ówczesnym Francuzom.

Cytat:
Fanatyzm religijny maluje makabryczne obrazy upadku człowieczeństwa. Czytelnik musi być gotowy na horror napisany przez samo życie.

Cytat:
"Noc Świętego Bartłomieja. Rzeź Hugenotów" nie jest komiksem stricte edukacyjnym, ale na pewno może zachęcić do zgłębienia tematu wojen religijnych w Europie.




"Noc świętego Bartłomieja. Rzeź hugenotów"

2. "Nomen Omen" #2: "Wicked Game" - opiniuje Dominika Małecka:



Cytat:
Nie można odmówić autorom Nomen Omen oryginalności właśnie w tworzeniu magicznego świata zależności między barwami a umiejętnościami poszczególnych postaci. Wyszło im to w sposób zajmujący, że z niekłamaną ciekawością odkrywamy kolejne pionki na szachownicy, które w finale opowiedzą się po którejś ze stron. Gorzej jest jednak z fabułą, która w tym tomie traci impet.

Cytat:
Niezmiennie mocną stroną tytułu pozostaje jego warstwa graficzna z mangowymi inspiracjami. Większą rolę odgrywają barwy, dlatego też na tym polu należy docenić starania Camagniego i Manciniego, którzy zadbali, by oprawa kusiła czytelnicze oko.


;)

"Nomen Omen" #2: "Wicked Game"
Przypomnienie tomu pierwszego
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-17, 11:48   

W dniu dzisiejszym od tego serwisu takie materiały - super :-D :

1. "Skóra z tysiąca bestii" - opiniuje Jakub Syty:



Cytat:
Stéphane Fert to autor z niewielkim jeszcze dorobkiem komiksowym, ale chyba już dziś wróżyć mu można całkiem sporą karierę. Jego komiks jest zupełnie niczym nieskrępowany, zarówno pod względem narracji, stylistyki wypowiedzi, jak i stylu graficznego. Jego wyobraźnia zdaje się nie mieć granic, zdaje się również lekko podchodzić do tematów tabu.

Cytat:
Od strony graficznej komiks wygląda bardzo bajkowo, ale wcale nie cukierkowo, w dużej mierze za sprawą teł.


:-D

"Skóra z tysiąca bestii"
Pierwsze omówienie

2. "Kaczogród. Carl Barks" #7: "Miasto złotych dachów i inne historie z lat 1957-1958" - recenzuje Marcin Waincetel:



Cytat:
Etos pracy opracowano z humorem, sympatią do bohaterów, a całość spuentowano w ciekawy, dający do myślenia sposób. Jak to zresztą u Barksa bywa!
Liczy się też przygoda, to kolejna oczywista kwestia!


:-D

"Kaczogród. Carl Barks" #7: "Miasto złotych dachów i inne historie z lat 1957-1958"
Dwie poprzednie recenzje



A z profilu "Muzeum Literatury" tekst Pawła Ciołkiewicza o "Providence":



Cytat:
Howard Phillips Lovecraft byłby zapewne niezwykle zdziwiony, może nawet zażenowany, monstrualną popularnością, jaką cieszy się dziś jego twórczość. Pisanie stanowiło przecież dla tego dżentelmena, zapatrzonego w angielską tradycję, rodzaj intelektualnej rozrywki, a nie sposób na przypodobanie się masom czy zarabianie pieniędzy. No i faktycznie, gdy żył, ani na swoim pisarstwie kroci nie zarobił, ani masom się nie przypodobał.
Dziś jest jednak inaczej. Nękana niewysłowioną grozą wyobraźnia Samotnika z Providence przenika współczesną rzeczywistość, a mackowatym potworom z morskich głębin i wielkim przedwiecznym z odległych galaktyk oddaje się cześć w plugawych świątyniach popkultury. Ten nadmiar prowadzi jednak do dewaluacji i banalizacji Lovecraftowskich idei. Przeciw takiemu traktowaniu dorobku Lovecrafta postanowił zaprotestować Alan Moore.
Angielski twórca statusu legendy dorobił się już za życia, pisząc scenariusze do komiksów uznawanych za wybitne i kultowe. „V jak Vendetta”, „Strażnicy”, „Batman. Zabójczy żart”, „Promethea” czy „Liga Niezwykłych Dżentelmenów” – to jego najbardziej znane dzieła. Na swoim koncie ma również dwie powieści – „Voice of the Fire” oraz „Jerusalem”. Swoją interpretację twórczości Lovecrafta zapowiadał jako jeden z komiksów, którymi chciał zwieńczyć swój dorobek. Tym bardziej zatem warto towarzyszyć Moore’owi w jego wyprawie do „Providence”.
Początek jest niepozorny, ale wraz z rozwojem akcji oczom czytelnika ukazuje się misterna konstrukcja narracyjna. Wszystko zaczyna się od pewnej książki. Dziennikarz gazety „New York Herald” Robert Black postanawia napisać artykuł na temat „Sous le Monde” – publikacji wywołującej rzekomo szaleństwo u czytelników. Wykorzystując swą wiedzę oraz znajomości, rozpoczyna dziennikarskie śledztwo. Przemierza mroczne zaułki Nowego Jorku, odwiedza upiorne Salem oraz Athol, gości w Manchesterze oraz Bostonie, by wreszcie zawitać do Providence. Tu spotyka samego Lovecrafta. Nie wie, że z każdym krokiem pogrąża się w ciemności.
Stwierdzenie, że dzieło Moore’a jest pełne odniesień do twórczości Samotnika z Providence, byłoby niedopowiedzeniem. Ten komiks przesiąknięty jest niewysłowioną grozą i tętni Lovecraftowskim rytmem. Moore jednak nie interpretuje Lovecrafta na kolanach. Umiejętnie balansuje pomiędzy hołdem a jej krytyczną reinterpretacją. Wykorzystuje motywy obecne w opowiadaniach mistrza grozy, ale pod jego piórem zyskują one nowe znaczenia. Weźmy za przykład głównego bohatera. Black prowadzi swoje śledztwo w metodyczny, ale mało spektakularny sposób. Widzimy kolejne spotkania, przysłuchujemy się rozmowom, poznajemy jego rozterki egzystencjalne. Typowy Lovecraftowski intelektualista. Stopniowo jednak okazuje się, że stanowi on antytezę kreowanych przez Lovecrafta protagonistów. Dziennikarz jest ucieleśnieniem najmroczniejszych fobii i uprzedzeń pisarza.
Co więcej, brytyjski scenarzysta ma zupełnie inny patent na ukazanie potworności świata. Moore nie oszczędza czytelnika. Brutalnie każe mu oglądać to, co Lovecraft w swej łaskawości jedynie sugerował, zazwyczaj w zawoalowany sposób. O to, by wszystkie niewysłowione plugastwa zagnieżdżane przez Lovecrafta w wyobraźni czytelników nabrały konkretnych kształtów, zadbał Jacen Burrows. Rysownik nie miał łatwego zadania, ale udało mu się stworzyć sugestywne obrazy grozy oraz wykreować atmosferę tajemniczości. Polskie, trzytomowe wydanie komiksu zostało wzbogacone o przypisy Mateusza Kopacza ułatwiające tropienie setek odniesień do opowiadań mistrza grozy. Wszystko to czyni z „Providence” interesującą propozycję zarówno dla fanów komiksu, jak i miłośników literatury.
Fot. W tle grafika Francoise Barangera z "Zewu Cthulhu" wydawnictwa Vesper, zdjęcie Paweł Ciołkiewicz


:brawo:
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-18, 22:47   

Co my to mamy dzisiejszej nocy i za co tym razem dziękujemy? Ano to :-D :

1. "Rick and Morty" #8 - omawia Miłosz Koziński:



Cytat:
Tym, co łączy wszystkie z historii, jest położenie silnego nacisku na akcję, która dominuje w kadrach. Wbrew temu, co chcieliby nam wmówić fanatyczni entuzjaści przygód Ricka i Morty'ego to, w przerażającej większości przypadków, zaprezentowane żarty do humoru wysokich lotów nie należą.

Cytat:
W tomie, który w swoich historyjkach stawia tym razem tak mocno na akcję, bije to po oczach aż nader wyraźnie.

Cytat:
Proste szkice kreślące wizję aż nader często inspirowaną genitaliami oraz soczyste barwy stanowią niejako wizytówkę serii. Jak do tej pory seria mogła się również poszczycić całkiem przyzwoitą kompozycją kadrów i nie najgorzej rozrysowaną akcją.


:mrgreen:

"Rick and Morty" #8

2. "Bękart" - wypowiada się Damian Maksymowicz:



Cytat:
Autorowi udało się uniknąć dość łatwego zaprzepaszczenia potencjału, który niesie za sobą kryminał obyczajowy – a z takim gatunkiem mamy tu do czynienia - i wszystko ma tu swoje miejsce, nic nie jest zbędne, a finał jest na tyle satysfakcjonujący, że podnosi ocenę komiksu i to o cały punkt.

Cytat:
Czarno-białe ilustracje i prosty, miejscami przywodzący mi na myśl styl rysunków Mawila pozwalają w pełni skoncentrować się na snutej opowieści.


:-D

"Bękart"
O tej historii czytamy po raz czwarty.

3. "Saga Winlandzka" #8 - opiniuje Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Autor stara się ukazać nie tylko to, że Kanut jest coraz sprawniejszym politykiem, ale też to, co wewnętrznie się dzieje z tą postacią i robi to w sposób dosadny, ale też wyważony. Czytelnik bez trudu uwierzy w to, że zmiany i władza nie zawsze mają tylko jasną stronę, a że często niosą za sobą też negatywne skutki. Naprawdę dobrze się czyta te fragmenty tej historii.

Cytat:
To nadal historia pełna pojedynków ukazanych z mangowym zacięciem i charakterem, ale to w dalszym ciągu również tytuł, który jest narysowany, naprawdę bardzo poprawnie i, którego oglądanie cieszy oczy.


:piwo:

"Saga Winlandzka" #8
Pierwszy artykuł
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-20, 06:53   

Przed momentem nadesłane takie oto dwie recenzje - dziękujemy :-D :

1. "Jonah Hex" #9: "Licząc trupy" - pisze Małgorzata Chudziak:



Cytat:
Tradycyjnie już album podzielono na kilka oderwanych od siebie historii. Jonah uratuje porwaną kobietę, otrzyma zlecenie na kilkadziesiąt przestępców, czy będzie zmuszony pomścić morderstwo założyciela pewnego miasteczka.

Cytat:
Zdążyłam się już przyzwyczaić do wahań nastrojów głównego bohatera. Jonah umie być miłosiernym samarytaninem albo zimnokrwistym draniem. Ta nieprzewidywalność to coś, co trzyma mnie przy tej serii nawet pomimo jej nierówności. "Jonah Hex: Licząc trupy" to kolejne miłe czytadło, które zajęło mi chwilę, ale raczej nie pozostanie w mojej pamięci na długo. Pozycja obowiązkowa dla ludzi lubiących wszystkie klasyczne westernowe zbrodnie.


;)

"Jonah Hex" #9: "Licząc trupy"
Poprzednie trzy analizy

2. "Liga Sprawiedliwości" #1: "Totalność" - recenzuje Przemysław Mazur:


Cytat:
Okoliczność lekkiego pogubienia się w niuansach fabularnych danej opowieści może być rzecz jasna traktowana niekiedy w kategorii tzw. wartości dodanej. Pod warunkiem jednak finalnego ułożenia się poszczególnych składników w ramy spójnej i sensownej fabuły.

Cytat:
Na ten jednak moment "Totalność" jawi się jako jeszcze jeden przejaw dosyconej w liczne zwroty akcji rozrywki z udziałem umiejętnie prowadzonych postaci.

Cytat:
O stosownie epicką oprawę plastyczną rozgrywających się tutaj zdarzeń zadbał sprawdzony zespół autorów, którzy już wielokrotnie wykazali, że, ujmując rzecz kolokwialnie, wiedzą jak to się robi.

Cytat:
Znać to zwłaszcza po dużej swobodzie w ujmowaniu emocji przejawiających się na obliczach portretowanych uczestników tej opowieści oraz perspektywicznego zróżnicowania w sposobie komponowania poszczególnych kadrów.


:)

"Liga Sprawiedliwości" #1: "Totalność"
Dotychczasowe trzy wypowiedzi
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-21, 04:56   

"Mały Nemo. Powrót do Krainy Snów" (edycja specjalna) - opiniuje Paweł Ciołkiewicz - podziękowania :-D :



Cytat:
Dzieło Erica Shanowera oraz Gabriela Rodrigueza stanowi rzecz jasna hołd złożony komiksowi Winsora McCaya. "Mały Nemo w Krainie Snów" miał ogromny wpływ na obu twórców, dlatego nie wahali się ani chwili, gdy wydawnictwo IDW zaproponowało im stworzenie kontynuacji tej historii.

Cytat:
Przygody Małego Nemo, to znaczy Małego Jamesa, w Krainie Snów są oczywiście adresowane głównie do młodszego czytelnika, ale starsi miłośnicy komiksów - obojętne czy znają oryginał, czy też nie - również mogą doskonale bawić się podczas lektury. Mamy tu sporo ciekawych rozwiązań narracyjnych okraszonych slapstickowymi gagami, a wszystko to przedstawione w oszałamiającej oprawie graficznej. Shanower zadbał o to, by opowieść była spójna i intrygująca, a jednocześnie nie utraciła nic z lekkości i epizodyczności pierwowzoru.


:-D

"Mały Nemo. Powrót do Krainy Snów" (edycja specjalna)
Dwie recenzje edycji zwykłej
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-21, 09:48   

A teraz "Invincible"# 7 w uwagach Małgorzaty Chudziak :-D :



Cytat:
Poza tradycyjną młócką w tomie nie brakuje elementów obyczajowych.

Cytat:
Ponownie scenarzysta sięgnie po poważniejsze tematy, co zawsze wychodzi serii na dobre.

Cytat:
Nie umiem przypomnieć sobie żadnej innej serii superbohaterskiej umiejącej tak zgrabnie żonglować utartymi schematami i życiowymi, poważnymi tematami.


:)

"Invincible" #7

I od razu w trochę wcześniejszych przemyśleniach Tomasza Drozdowskiego:

Cytat:
Jeśli w poprzednich tomach nie usatysfakcjonowała was ilość przelanej krwi i wyrwanych wnętrzności, to w Invincible tom 7 nie ma szans, abyście byli niezadowoleni. Tu uwypukla się duża różnica między światem Kirkmana i dwoma klasycznymi uniwersami herosów.

Cytat:
Siódmy tom Invincible’a nie zwiastuje zmęczenia twórcy, ale widoczne jest, że autor powiedział już sporo i zapewne mniej utalentowani scenarzyści już teraz przynudzaliby wtórnymi scenariuszami.


:)

"Invincible" #7
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-22, 10:20   

"Inhumans kontra X-Men" od autora recenzji czyli Marcina Chudoby - ale fajnie :-D :



Cytat:
Najmocniejszym elementem fabuły omawianego komiksu jest stopniowe eliminowanie przez X-Men członków wrogiej frakcji, którzy zgromadzeni w jednym miejscu byliby właściwie niepokonani. W trakcie lektury czuć, że plan Emmy Frost jest starannie przemyślany, co przekłada się na jego skuteczność. Taki sposób dawkowania napięcia sprawił, że Lemire'owi i Soule'owi udało się stworzyć wciągający komiks. Niestety omawiana publikacja cierpi na bolączki typowe dla superbohaterskich eventów, czyli nadmiar postaci zaangażowanych w wydarzenie oraz nierówne walki.

Cytat:
Oprawa graficzna budzi we mnie mieszane uczucia, jednak nie jest ona jednoznacznie zła.


:P

"Inhumans kontra X-Men"

Przypomnienie wcześniejszych omówień:
- Michała Żołyńskiego
- Jurka Kiryczuka
- Bartłomieja Piskorza
- Tomasza Drozdowskiego
- "WKP"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-23, 10:40   

Następne dwa materiały - dziękujemy :-D :

1. "Criminal" #3: "Grzesznicy/Ostatni niewinny" - opiniuje Tomek Kleszcz:



Cytat:
Konkretne postaci, przekonujące dialogi, błyskotliwy scenariusz. Ilość bohaterów - czy raczej antybohaterów - ograniczona do koniecznego minimum wpływa pozytywnie na łatwość śledzenia akcji. Chociaż wiemy, że to kolejny kryminał Brubakera, to autor mimo wszystko wciąż potrafi zaskakiwać.

Cytat:
Sean Phillips jest w formie. Już tyle razy rozwodziłem się nad jego świetną kreską, dużą ilością czerni, jaką ten artysta operuje, oraz umiejętnością genialnego wręcz budowania klimatu i obrazowania pomysłów scenarzysty, że pozostaje mi tylko po raz kolejny zachęcić Was do zapoznania się z pracami tego wspaniałego rysownika.


:)

"Criminal" #3: "Grzesznicy/Ostatni niewinny"
Pierwsze omówienie

2. "Anohana - Kwiat, który widzieliśmy tamtego lata" - omawia Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
W genialny sposób ta manga rozgrywa partię szachów z naszymi uczuciami i emocjami. Uwierzcie mi, że z góry jesteśmy skazani na porażkę. Wystarczy wczuć się w tych młodych bohaterów historii, aby wraz z nimi przeżywać tragedię, której doświadczyli.

Cytat:
Oprawa graficzna jest bowiem ładna i bardzo poprawna, historia nie jest prostacka, towarzyszą jej uczucia, a całość okraszona jest ciekawym i przede wszystkim zabawnym humorem.


:)

"Anohana - Kwiat, który widzieliśmy tamtego lata"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-25, 10:11   

A w dniu dzisiejszym trzy - bardzo fajnie :-D :

1. "Liga Sprawiedliwości" #2: "Cmentarzysko bogów" - pisze Przemysław Mazur:



Cytat:
Zawartość zebranego w niniejszym tomie materiału nie zaskakuje. Wszak to mniej więcej na etapie publikacji jego pierwodruku machina promocyjna kinowego "Aquamana" (gwoli przypomnienia: światowa premiera filmu miała miejsce 26 listopada 2018 r.) działała na pełnych obrotach. Reminiscencje tego stanu rzeczy odnajdujemy zresztą także w galeryjnym dodatku na ilustracjach zdobiących alternatywne okładki wydania zeszytowego.

Cytat:
Mimo że nie w pełni udało się tę okoliczność zdyskontować to jednak okoliczność poświęcenia większej ilości "czasu antenowego" właśnie Aquamanowi i Merze korzystnie urozmaiciła "przestrzeń" tej serii.

Cytat:
Wizerunkowe projekty wykorzystanych tu postaci zostały szczegółowo dopracowane, co dotyczy zarówno zupełnie nowych osobowości (w tym zwłaszcza pozaziemskich bóstw akwatycznych), jak również dobrze znanych (choć nieco pod tym względem "zmodyfikowanych") gwiazd Ligi Sprawiedliwości. Reasumując: fachowa robota na przysłowiowy wysoki połysk.


:-D

"Liga Sprawiedliwości" #2: "Cmentarzysko bogów"
Wcześniejsze materiały

2. "On zimny, ona gorąca" - opiniuje Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
"On zimny, ona gorąca" jest tytułem specyficznym, ale też umiejącym sprawić radość z czytania. To taka bardzo "męska" chwila rozrywki podszyta nutką romantyzmu. Oczywiście nie ma się co tu spodziewać niezwykle rozbudowanej fabuły, ale zważywszy na rodowód tej historii to i tak jest naprawdę pod tym względem dobrze. Wszystkie elementy, które powinny się w niej znaleźć, znalazły się i wypadają poprawnie. Humor, erotyka, dialogi czy bohaterowie. Uśmiejecie się tutaj nie raz i nie dwa, a czasami też dacie zaskoczyć. Oczywiście, jeśli nie mierzwi was prosty i wulgarny erotyczny język.

Cytat:
Na koniec słowo o oprawie graficznej, która przecież jest ważna, bo co to za przyjemność oglądania nieładnego erotyka prawda? No to tutaj też jest bardzo w porządku. Nie ma co prawda zaskoczeń, bo wszystko jest w granicach funkcjonujących w tym gatunku. Biuściasta wielkooka bohaterka robi wrażenie i miło się na nią patrzy, a reszta i tak się przecież nie liczy prawda?


:P

"On zimny, ona gorąca"
Pierwsze omówienie

3. "Staruszek Joker" - Księciu Zbrodni stuknęła osiemdziesiątka!" Autorem materiału jest Przemysław Mazur:



Cytat:
Powstały za sprawą weny twórczej Billa Fingera (scenariusz), Boba Kane’a (szkic) i Jerry’ego Robinsona (tusz; współautor pomysłu) krwiożercy klaun pierwotnie przewidywany był do ledwie jednorazowego występu. Zanim jednak sfinalizowano prace nad pierwszą z nim opowieścią, oczywiste się stało, że fabularny potencjał tej kreacji oferuje zdecydowanie większe możliwości.

Cytat:
Przez te osiem dekad odegrania roli Jokera podejmowali się Cesar Romero, Jack Nicholson, Mark Hamill, Heath Ledger, Jared Leto, a ostatnimi czasy Joaquin Phoenix. Dodajmy, że na ogół z dużym powodzeniem. Z kolei komiksowe przedsięwzięcia takie jak "Zabójczy żart”, "Powrót Mrocznego Rycerza" i "Ostateczna rozgrywka" to już ścisły kanon superbohaterskiego komiksu. Zresztą już tylko pojawienie się tej postaci w innych tytułach DC Comics na tzw. gościnnych występach to niezmiennie gwarant ich zwiększonej sprzedaży.


:brawo:

"Staruszek Joker" - Księciu Zbrodni stuknęła osiemdziesiątka!"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-07-03, 11:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-26, 16:58   

Co tam nowego w dniu dzisiejszym od Nich? Ano to - oczywiście dziękujemy :-D :

1. "Yakari" #7: "Yakari i obcy" - pisze Marcin Andrys:



Cytat:
Yakari stoi przed trudnym wyborem, ale skoro jego dotychczasowi przyjaciele stają okoniem wobec będącego w potrzebie zwierzęcia, zniesmaczony Siuks wyrusza szukać pomocy poza legowiskiem bobrów.

Siódmy tom serii to przejrzysta lekcja tolerancji, akceptacji obcych w swoim środowisku, a także zdobycia się na odrobinę empatii wobec potrzebujących. Yakari wszystkie zwierzęta traktuje jednakowo, te jednak w nieznanym przybyszu widzą źródło potencjalnych zagrożeń.


:-D

"Yakari" #7: "Yakari i obcy"
Trzy poprzednie omówienia

2. "Liga Sprawiedliwości" #3: "Planeta Jastrzębi" - opiniuje Przemysław Mazur:



Cytat:
Dosycenie. Taka refleksja nasuwa się po lekturze "Świata Jastrzębi". Wprost bowiem przyznać trzeba, że dzieje się tu nadspodziewanie dużo.

Cytat:
Przytrafiających się niekiedy Snyderowi motywów z tzw. sufitu jest tu niewiele, co można tłumaczyć nie tylko większą dyscypliną tego scenarzysty w szermowaniu niekiedy aż nazbyt oryginalnymi pomysłami, ale też istotniejszym wpływem na rozwój fabuły Jamesa Tyniona IV (vide czwarta część "Legionu Zagłady"). Można wręcz zaryzykować twierdzenie, że obaj panowie odważyli się na doprecyzowanie statusu całego uniwersum DC na miarę wydarzeń zdecydowanie przerastających ramy jednego ledwie tytułu.

Cytat:
Fani awangardowej kreski i poszukiwań - nazwijmy to umownie - postkonceptualnych syntez okołoplastycznych niemal na pewno doznają rozczarowania.


:P

"Liga Sprawiedliwości" #3: "Planeta Jastrzębi"
Dwie pierwsze recenzje

3. "Kartka z kalendarza: urodziny Waldemara Tevnella" - informuje Jan Lorek:



Cytat:
Prezes i współwłaściciel, a następne jedyny właściciel TM-Semic, Waldemar Tevnell, kończy 60 lat. Urodził się dnia 26 kwietnia 1960 roku na Wybrzeżu. W latach siedemdziesiątych wyjechał i zamieszkał w Szwecji. Tam studiował ekonomię i pracował w branży informatycznej. W roku 1990 założył firmę TM-Systemgruppen, znaną później jako TM-Semic. Było to wydawnictwo zajmujące się publikacją polskich wersji amerykańskich komiksów, głównie Marvela (Punisher, Spider-Man) i DC (Batman, Superman). Przez około dekadę było to najważniejsze komiksowe wydawnictwo na polskim rynku.

Z okazji urodzin składamy serdeczne życzenia wszystkiego dobrego.




"Kartka z kalendarza: urodziny Waldemara Tevnella"
O panu Waldemarze w Wikipedii
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 15112
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-27, 12:43   

No to przed obiadem dziś takie dwa materiały od tego serwisu - świetnie :-D :

1. "Odrodzony jako galareta" #1 - recenzuje Anna Andrys:



Cytat:
Fabuła mangi nie należy do zbyt skomplikowanych.

Cytat:
Przypomina to grę o prostym levelu, w której wszystko tworzy się powoli.

Cytat:
Jeżeli ktoś liczy na spektakularne bitwy i kunsztownie zawiłą fabułę, to nie jest to pozycja dla niego. Jeżeli natomiast oczekuje lekkiej, zabawnej opowieści z ciekawym głównym bohaterem (chociażby ze względu na jego formę), przy której miło spędzi czas, to będzie to dla niego dobry wybór.

Cytat:
Mamy tutaj szereg różnych ras: gobliny, krasnoludy, wargowie, ludzie. Niektóre postaci są przedstawiane przed ewolucją i po, mają swoje indywidualne cechy i nie sposób ich pomylić. Widać dbałość o szczegóły w tym zakresie.


:)

"Odrodzony jako galareta" #1

Poprzednie trzy analizy
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 13