Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Abbe Guy Pages, Prawdziwe oblicze Islamu.
Autor Wiadomość
rotmistrz 
Elear



Dołączył: 13 Sie 2012
Posty: 118
Skąd: Pomerania
Wysłany: 2020-01-29, 22:45   Abbe Guy Pages, Prawdziwe oblicze Islamu.



Abbe Guy Pages, Prawdziwe oblicze Islamu.
Wydawnictwo AA. Kraków 2020. Stron 536.

Spis treści
Wstęp (Paweł Lisicki)
Wprowadzenie (Joseph Fadelle)
Wprowadzenie do pierwszego wydania
Przedmowa
I. O BOGU
Czy mamy tego samego Boga?
Czy islam jest rzeczywiście monoteizmem?
Czy chrześcijanie są bałwochwalcami?
Czy Allah jest „najlepszym ze stwórców”?
Czy Bóg stworzył zarówno życie jak i śmierć, dobro i zło?
Czy Bóg jest Ojcem?
Czy Jezus nie był Bogiem?
Czy istnieje tajemnica, która „wyjaśnia wszystko”?
II. O OBJAWIENIU
Czy islam wyprze chrześcijaństwo podobnie jak chrześcijaństwo zastąpiło judaizm?
Czy Biblia została sfałszowana?
Czy przyjście Mahometa było zapowiadane przez Jezusa?
Czy Koran jest Słowem Bożym?
Jeżeli Koran wystarczy, po co hadisy?
Czy Jezus był prorokiem, którzy przyszedł potwierdzić Torę?
Czy Jezus nie umarł i nie zmartwychwstał?
Czy wszystko zostało napisane z góry?
Kim jest Mahomet?
Czy święty Paweł założył Kościół?
III. O CZŁOWIEKU
Czy muzułmanie są lepsi od innych ludzi?
Czy mężczyźni są lepsi od kobiet?
Czy islam jest religią pokoju?
Czy uległość jest obowiązkiem człowieka?
Czy umma jest „najlepszą wspólnotą”?
Czy chrześcijanie czczą posągi? Czy są bałwochwalcami?
Jaki jest Kościół założony przez Jezusa Chrystusa?
Powiedzieliście „historia”?
Zakończenie
SŁOWNIK
KALENDARIUM
List Magdiego Cristiano Allama do Benedykta XVI
Anioł Pański
Bibliografia

Ksiądz Guy Pages z mocą słowa właściwą prorokom piętnuje mielizny i słabości obecnej zachodniej uległości wobec islamu. Książka, będąca owocem jego wieloletnich badań, poszukuje prawdy o złożonej rzeczywistości islamu, często zupełnie nieznanej Europejczykom. To obszerne dzieło, napisane w popularnej formie pytań i odpowiedzi, pozwala zorientować się w meandrach islamskiej religii, kultury i obyczajowości - bez przemilczeń, stereotypów i ulegania mitom politycznej poprawności. Lektura książki pozwoli czytelnikom nieznającym islamu uniknąć szkodliwych nieporozumień i złudzeń oraz lepiej zdać sobie sprawę z różnic kulturowych i mentalnych, które bywają zarzewiem konfliktów z silnymi i coraz liczniejszymi społecznościami muzułmańskimi w Europie.
(z opisu wydawcy).
_________________
"Koń, szabla krzywa, czyste pole, to jego sława"
 
     
rotmistrz 
Elear



Dołączył: 13 Sie 2012
Posty: 118
Skąd: Pomerania
Wysłany: 2020-03-06, 10:19   

Fragment książki. Książka cała bdb.
Abbe Guy Pagès, Prawdziwe oblicze islamu.

Zbawienie nazarejczyków i muzułmanów jest archetypem mesjanizmu, który chce objąć cały bieg historii, do dziś. Wiara milenarystów — podzielana także przez chrześcijan w pierwszych wiekach — podaje, że między teraźniejszością a wiecznością będzie jeszcze „tysiąc lat” królowania Chrystusa na ziemi (Ap 20,2-7) z bogactwem i niebiańską szczęśliwością obiecywaną przez proroków. Od świętego Papiasza do Laktancjusza, od Jana z Giskali do Abu Bakra, od Joachima z Fiore do Krucjaty Pasterzy, od flagelantów (biczowników) do zakapturzonych z Puy, od lollardów do taborytów, od Müntzera do Hansa Huta i Jana z Lejdy, od rewolucji francuskiej do socjalizmu (narodowego i międzynarodowego), „właściwa struktura mentalna milenaryzmu była uzasadniona eliminacją tych, którzy sprzeciwiają się nadejściu Wielkiej Nocy”. Opiera się ona na „trzech elementach: «transferze» autentycznej wiary religijnej; czysto ziemskiego substytutu wiary; pewności, że wiara jest «prawdą», która da ludzkości szczęście, tworząc w ten sposób idealne społeczeństwo”. Słowem, aby doprowadzić do oczekiwanej mesjańskiej epoki, nazarejczycy mieli pomysł zainteresowania czymś Arabów, którzy do tego czasu stworzyli, na potrzeby swoich bezustannych wojen, dodatkowe rezerwy militarne w Bizancjum i wkrótce w Persji. Przedstawiali się oni również wtedy jako potomkowie Abrahama, przez Izmaela, i dlatego do nich, Arabów, skierowano biblijne obietnice dominacji (por. Czwarta Księga Ezdrasza). Przecież „przykazania Boże są dla całego świata” (1 Krn 16,14).

15. Okazja nadarzyła się w roku 614, kiedy to armia perska zajęła Jerozolimę, główne miasto chrześcijan. Oddział złożony z Arabów i nazarejczyków próbował zdobyć miasto, ale został ostro wyparty przez Żydów z Jerozolimy, co sury 4 i 48 starają się jak najstaranniej ukryć. Oddziały mimo to mogły na nowo się zgromadzić w dobrym stanie dzięki wodzowi arabskiemu, który objawił przy tej okazji swoje talenty, a którego Koran nazywa „Prorokiem”. Odwrót na Pustynię Syryjską w 629 r. był spowodowany zwycięstwem cesarza bizantyjskiego Herakliusza nad Persami, a ono wiązało się z prześladowaniem zdrajców, którzy zawarli pakt z wrogiem podczas inwazji na Jerozolimę. Kurajszyci i nazarejczycy w Syrii wydalili arabonazarejczyków, którzy musieli uciekać jak najdalej, aż do „Jasrib, miasta-oazy na Pustyni Syryjskiej, gdzie od niedawna osiedliła się część sekty judeonazarejczyków”, która potem wyruszyła na podbój Damaszku. W muzułmańskim micie przybycie w 622 do Jasrib/Medyny jest interpretowane zgodnie z biblijnym paradygmatem „Wyjścia” przywoływanego przez nazarejczyków. Rozpoczęli oni wtedy pierwszy rok hidżry (ucieczki/Wyjścia) poprzedzający wejście do Ziemi Obiecanej narodu wybranego, po syryjsku Mahgrăyě czyli „wygnańców”. W 629 r. nazarejczycy podjęli próbę podbicia Jerozolimy, ale Bizantyjczycy odparli i zwyciężyli najeźdźców w Mu’tah. Koran zachowuje pamięć o tym wydarzeniu (30, 1-5). Allah nie przestał zachęcać swojego wojska do kolejnych inwazji i oczyszczenia ziemi Izraela przez fizyczne usunięcie wszystkich nieczystych, co było niezbędne, żeby mogła nadejść nowa era: „On jest Tym, który uczynił was namiestnikami na ziemi i wyniósł jednych z was ponad drugimi, według stopni, aby doświadczyć was w tym, co On wam dał” (6,165); „Zaprawdę, My dziedziczymy ziemię i tych, którzy są na niej” (19,40); „I pisaliśmy już w Psalmach: «Moi słudzy sprawiedliwi odziedziczą ziemię»”(21,105). Allah nie rzuca obietnic na darmo. Zdobycie Palestyny i Jerozolimy ma być gwarancją w nadchodzącym podboju całego świata: „Zaprawdę, ziemia należy do Allaha! On daje ją w dziedzictwo komu chce spośród Swoich sług” (7, 128). Zaledwie pięć lat później, w 638 r., Aelia Capitolina (Jerozolima) zwróci się do tego, którego rabin Eleazar Kalir w jednym ze swoich hebrajskich poematów liturgicznych pisanych po hebrajsku (bez wątpienia dla uniknięcia prześladowań świadków powstania islamu przez kalifat) nazwał „mesjaszem wojny», który zapowiada prawdziwego Mesjasza, który wkroczył do Jerozolimy, zaczął odbudowę Świątyni Salomona [wciąż zwaną meczetem Al-Aksa lub Umara] i został zamordowany po trzech miesiącach”. Patriarcha Jerozolimy Sofroniusz I nawiązując do zajęcia Gazy w 634 r. wylicza charakterystyczne cechy podbojów nazarejczyków: „Chwalą się oni dominacją nad całym światem, naśladując nieustannie i bez umiaru swojego wodza”. Jak nie widzieć w fakcie, że Allah uznaje Żydów, a nie muzułmanów za dziedziców Palestyny (17, 104), czyli pozostałości dziedzictwa islamu pochodzącej od nazarejczyków?

16. Palestyna stała się piękna, Świątynia Jerozolimska została częściowo odbudowana, a Mesjasz jednak nie przyszedł na spotkanie, nie zstąpił z nieba, by kierować powszechną świętą wojną! A zatem nowy mistrz koniecznie potrzebował odciąć się od swoich przewodników, żeby jego nowa władza nie została uznana za pomyłkę. Nowa wersja historii każe władzy kalifa doprowadzić do śmierci Mahometa, „mesjasza wojny” w roku 632 i w ten sposób ukryć, jako typowo nazareńskie, jego dzieło odbudowy Świątyni, czyli świętego miejsca nazarejczyków. Podobnie zresztą jak przejęcie tego przez nowego władcę, Abu Bakra oznaczało odrzucenie mentorów. W ten sposób wczorajsi przyjaciele stali się wrogami, a nowe objawienie musiało zastąpić dawne, by ustanowić władzę arabonazarejczyków i uwierzytelniać ich zdobycze terytorialne. Ideologia nazarejczyków nie była w stanie scementować imperium podczas jego powstawania, bo nie była arabska, a zdobywcy byli Arabami, a ponadto pokazała swoje ograniczenia związane z osobą Chrystusa. Dlatego trzeba było zastąpić Go kimś innym. Według tradycji muzułmańskiej abbasydzki kalif Al-Mansur cztery pokolenia później daje Ibn Ishakowi (704-767) zadanie napisania biografii założyciela islamu, a wiek później, kiedy biografia ta już straciła popularność, Ibn Hisham (?-834) na jej podstawie pisze biografię Mahometa. Tę biografię od czasów, kiedy żył Mahomet, dzielą dwa stulecia, tymczasem Ewangelie dzieli od 30 do 60 lat od śmierci Jezusa. W ten sposób błędne koło zostało domknięte: aluzje zawarte w Koranie służyły wspieraniu tradycji biograficznej, a ta z kolei potwierdzała Koran. Tak zaczęło się tworzenie nowej doktryny, która miała zapewnić nowym władcom bezwarunkową władzę nad wojskiem. Muzułmańskie tradycje pamiętają o kilku próbach tworzenia Koranu, zbiorów i konkurencyjnych zestawień oraz regularnego niszczenia wszystkich pisemnych zapisów przed napisaniem wydarzenia założycielskiego, które początkowo było tworzone przez barbarzyńców kierowanych przez ideologów, którzy potem mieli stać się niewygodni. Rozdźwięk między szyitami a sunnitami ma źródło w próbie uwierzytelnienia ummy. Czy skoro Mesjasz nie powrócił, jego rola wybawiciela nie musiała być przejęta przez ummę, celowo powołaną do istnienia przez Allaha dla zbawienia ludzi (3,110), nawet jeśli pojawienie się nowej mesjańskiej społeczności było bezpośrednio sprzeczne z istnieniem Kościoła? Nowa religia musiałaby wejść w konflikt z objawieniem podbitych narodów. Skoro Allah przemawiał do Żydów przez Mojżesza, a do chrześcijan przez Jezusa, jak zwycięzcy mieliby nie dysponować jakimś prorokiem i świętą księgą, która byłaby boskim uwierzytelnieniem ich istnienia? Jakie odpowiednie narzędzia miała do dyspozycji władza kalifacka, by „wygnanych” (9, 100.117; 33, 6; 59, 8.9) zmienić w muzułmanów (3,102; 39,12), w Soumis „poddanych”? Sama tradycja muzułmańska przyznaje, że trzeci kalif Usman narzucił swój własny tekst Koranu, niszcząc wszystkie inne kodeksy, jakie były w obiegu, ale dwa wieki sukcesywnego przerabiania go nie wystarczyły, żeby Abbasydzi mogli ostatecznie zaprezentować Koran. Tak więc wszystkie kopie Koranu Usmana, prezentowane dotychczas jako dowód oryginału, są datowane na kilka dziesięcioleci po śmierci Usmana. A czy w przypadku braku autentycznego Koranu muzułmanie nie są nadal zobowiązani do szukania dowodu na to, że ich religia nie jest wynalazkiem kalifatu?

17. Współczesne badania naukowe ustaliły, że źródła islamu nie znajdują się w północno-zachodniej części Arabii Saudyjskiej, między Mekką i Medyną, jak chciałaby mitologia muzułmańska, ale w zachodniej Syrii i Palestynie. Czy to przypadek, że Mahomet jest do „wierzących” (10,104; 11,17.120; 13, 31; 14,11)? Może dlatego, że Koran i tradycje te wskazują na nazarejczyków? Czy nie dlatego Arabia Saudyjska zakazuje wszelkich badań archeologicznych, by nie przestała istnieć legenda islamska?

18. „My wiemy, że oni mówią: «Jego uczy tylko zwykły człowiek». Język tego, na którego oni wskazują, jest obcy, a ten — to język arabski, jasny!” (16, 103). Ten werset wiąże pochodzenie Koranu z orędziem jednej osoby, którą hadis Buchariego nazywa Waraką: „Chadidża przyprowadziła Mahometa do swego kuzyna Waraki ibn Nawfala ibn Asada ibn Abd-al-Uzza. Ten, przed pojawieniem się islamu, był związany z nazareizmem, miał zwyczaj przepisywania hebrajskich Pism i Ewangelii w języku hebrajskim, kiedy tylko Bóg dał mu siłę, aby to robić”; „Waraka [...] znał znaki hebrajskie i skopiował po hebrajsku całą część Ewangelii, którą Allah chciał, żeby przepisał”; „Gdy Waraka umarł, objawienie wyschło”. Podobieństwo doktryny muzułmańskiej i nazarejczyków islam określa jako tzw. kopiuj-wklej nazareizmu. Sama tradycja muzułmańska podaje, że Mahomet, którego ojciec nazywał się Abdal- lah (imię, które podważa twierdzenie o politeistycznym kontekście nadejścia islamu), był nazarejczykiem, wyswatany według zwyczajów nazarejczyków z nazarejką Chadidżą przez jej wujka, kaznodzieję Warakę ibn Nawfala, przewodniczącego wspólnoty nazarejczyków w Mekce. Wpływ nazarejczyka Waraki na islam potwierdza się we wzmiance o Ewangelii dotyczącej zakazu picia wina (Mt 26, 29), w odrzuceniu Trójcy Świętej i boskości Mesjasza. Dlaczego Mahomet lub jego słuchacze nie notowali bezpośrednio wersetów Koranu, jeśli nie dlatego, że mogli je znaleźć w księgach nazarejczyka Waraki?Wiedząc, że islam oczekuje przyjścia Jezusa przy końcu świata i że nazareizm także jego przyjścia oczekiwał, czy ten autentyczny hadis Mahometa: „Przez tego, kto trzyma moją duszę w ręce, zstąpienie Jezusa, syna Marii, jest bliskie” (Buchari 60,49; Muslim 2,189), nie jest niezbitym dowodem na pochodzenie islamu od nazarejczyków?

19. Dlaczego Bóg wywyższył w niebie Jezusa bez Jego przejścia przez śmierć (4,158), jeśli nie z powodu ponownego ustanowienia Jego panowania w dniu Zmartwychwstania, kiedy „wierzący” uwolnią ziemię od niewiernych (4,159)? W jaki lepszy sposób mógłby Mahomet - chcący zyskać cenne wsparcie Żydów — przeprowadzić tę boską i nieuchronną misję niż przedstawić się jako prorok zapowiadający nadejście Mesjasza (2,151; 3,144; J 1,19-25)? A także jako uczeń Mesjasza Jezusa przygotowujący Jego chwalebny powrót, by pozyskać arabskich chrześcijan? Czy ten arabski przywódca miał coś innego do zaoferowania, aby wzbudzić przychylność i poparcie jednych i drugich?

20. Jeden z wersetów Koranu świadczy o judeonazarejskim pochodzeniu islamu: „Oto powiedział Allah: «O Jezusie! [...] Oto Ja umieszczę tych, którzy poszli za Tobą, ponad niewiernymi — aż do Dnia Zmartwychwstania” (3,55). Tekst nie przewiduje żadnej innej kategorii niż chrześcijan i niewierzących. Czyli muzułmanie, którzy wolą podążać za Mahometem zamiast Jezusem, powinni być zatem zaliczani do niewierzących. Allah również tu zapowiedział, że muzułmanie będą potępieni, gdy chrześcijanie zostaną wywyższeni w boskiej chwale. To jest dokładnie to, co mówi Ewangelia: „Zapewniam was, [mówi Jezus do Apostołów a przez nich do wszystkich chrześcijan], kiedy Syn Człowieczy zasiądzie na chwalebnym tronie, również i wy zasiądziecie na dwunastu tronach i będziecie rządzili dwunastoma plemionami Izraela” (Mt 19, 28; Ap 12, 5) lub jeszcze: „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, ten się potępi” (Mk 16,16). Święty Paweł przypomina: „Czy nie wiecie, że święci będą sądzić świat, w tym aniołów?” (por. 1 Kor 6,2+; 15,23). Jeśli zatem ten werset odzwierciedla nauczanie Chrystusa, to także on świadczy przede wszystkim o pochodzeniu islamu od doktryny nazarejczyków. Jednak, judeonazarejczycy w przeciwieństwie do muzułmanów nie pokładali nadziei w Mahomecie, ale w Jezusie! Dlatego werset ten mówi, że ci którzy podążą za Jezusem, zostaną ocaleni. Krótko mówiąc, skoro muzułmanie zostaną pogrążeni w ogniu piekielnym, to co powiedzą na swoje usprawiedliwienie, skoro nie tylko Ewangelia naucza, że nikt nie idzie do Nieba, jak tylko przez Jezusa (J 14,6; Dz 4,12), mówi o tym także Koran (3,55; 56,14)?

21. Najstarsze użycie słowa „muzułmanin” datuje się na rok 691 w napisie na Kopule na Skale. Jakub z Edessy (633-738) w 708 r. pisze: „Kim by nie był Mesjasz pochodzący z rodu Dawida, cały świat go wyznaje, żydzi, „mahgrayes”, chrześcijanie”. Inaczej mówiąc: sześćdziesiąt sześć lat po oficjalnej śmierci Mahometa termin „muzułmanin” nie był jeszcze tak powszechnie znany, jak „mahgrayes”, termin syryjski oznaczający „emigrantów”, a emigracja była warunkiem podstawowym nazareizmu. W sporze między Janem II, jakobickim patriarchą An-tiochii, a towarzyszem Mahometa, Amru bar Sa’dem, emirem Homs, w roku 644, ten ostatni nie powołuje się na Koran, ale na Torę, nie na Mahometa, ale na Mojżesza, nie na muzułmanów, ale na emigrantów, ani nie na islam, ale na prawa „mahgră”, a to wszystko nie po arabsku, ale w języku syryjskim. Jeśli był to muzułmański emir, czy mówiłby w ten sposób, a jeśli był nazarejczykiem, czy mówiłby inaczej?

22. Uderza podobieństwo islamu i manicheizmu, religii stworzonej w III wieku przez Maniego w Mezopotamii. Manicheizm charakteryzuje się opozycją dwóch zasad (3,110) oraz przekonaniem, że Mani jest Parakletem (61, 6), ostatnim prorokiem (33, 40) spośród szeregu innych, a wśród nich: Adama, Noego, Sema, Enocha, Jezusa, Buddy i Zaratusztry (2, 136), ucząc wszystkich tego samego (2. 213, 285; 16, 35; 18, 56), bo ludzie szybko zapominają (25, 18). Mani mówił jasnym językiem, co odróżniało go od jego poprzedników (24,1. 34) i inaczej niż Zaratusztra, Budda czy Jezus, przyniósł on najlepszą księgę, która jest święta (2,23; 10, 38), a różnice z innymi świętymi księgami wyjaśniał tym, że zostały one sfałszowane (3,78; 4,46).
_________________
"Koń, szabla krzywa, czyste pole, to jego sława"
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12