Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14722
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-24, 02:18   



Janusz Samborski jest... trzeba policzyć... jedenastym, który zmierzył się z pierwszą odsłoną "Grass Kings". I oto co urodziło się z tego "pojedynku" :) :



Cytat:
Mamy tu powoli acz skrupulatnie budowaną atmosferę, w czym pomagają retrospekcje oraz cząstkowo przedstawiane tajemnice. Fabuła dobrze ukazuje funkcjonowanie Królestwa Traw, dzięki czemu można łatwo zrozumieć z jakiego powodu dla jego mieszkańców to miejsce jest tak ważne i wyjątkowe.

Cytat:
Dosyć zaskakująca jest warstwa wizualna albumu. Akwarele w połączeniu z prostą i oszczędną kreską świetnie oddają klimat oraz tempo fabuły, a także charakter Królestwa Traw i jego mieszkańców.


:)

"Grass Kings" #1



A poniżej zaległa wypowiedź Tymoteusza Wronki:

Cytat:
Przede wszystkim jest to opowieść o tragedii jednostek, które później muszą żyć długo w ich cieniu. To także historia o trudnych wyborach i ewentualnych konsekwencjach, które postacie są gotowe znieść, gdy uważają cel za właściwy. To wreszcie opowieść o potrzebie wolności, którą posiada każdy z nas, choć potrafi rozumieć ją w odmienny sposób.

Cytat:
Pierwszy tom "Grass Kings" to kameralna i nastrojowa opowieść, która przemienia się w dynamiczną fabułę z dużą dawką akcji.


:)

"Grass Kings" #1
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14722
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-26, 10:23   



"Blog (głównie) słowiański" - "pijanamorana" omawia album "100 na 100. Antologia komiksu na stulecie odzyskania niepodległości":



Cytat:
Komiks mnie wymęczył i dwa razy na nim przybiłam gwoździa, co nigdy wcześniej mi się nie zdarzyło. Moim zdaniem notatki biograficzne rysowników i scenarzystów są niepotrzebne. Rozumiem, że na to zasługują, ale mieliśmy skupić się na konkretnym okresie historycznym.
Swoją drogą jako laik znalazłam też kilka przekłamań historycznych, więc na pewno jest ich więcej. Do tego publikacja jest absolutnie pozbawiona wątku ludzkiego.


"100 na 100. Antologia komiksu na stulecie odzyskania niepodległości"



Zaległa recenzja Moniki Kilijańskiej:

Cytat:
Są historie bardzo realistycznie pokazane, ale i alegorycznie jak np. Gra o granice Andrzeja Łaski i Grzegorza Janusza (scenarzysta m.in. w Tymczasem) czy Ostatni skok Pawła Zycha i Bartosza Sztybora.

Cytat:
Jako że jest to antologia, możemy podziwiać naprawdę przeróżne warsztaty graficzne autorów poszczególnych prac. Znajdziemy tu i mocno uszczegółowione, wręcz malowane komiksy, komiksy tylko czarno - białe, jak i w kolorze, z prostą kreską, nowoczesnym podejściem, jak i naturalistyczne.


"100 na 100. Antologia komiksu na stulecie odzyskania niepodległości"
Trzy dotychczasowe omówienia
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14722
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-26, 22:23   



Przed momentem podesłana przez autora przemyśleń recenzja tytułu ''God Country'' - bardzo dziękujemy :-D :



Cytat:
''God Country'' to świetna propozycja dla trzydziestoparolatków, którzy pamiętają czasy komiksów wydawanych przez TM-Semic.

Komiks ktoś polecał w sieci, że niby dojrzały, że ma rozbudowany wątek obyczajowy. Skuszony rekomendacjami, czym prędzej zamówiłem ''God Country''. I rzeczywiście wątek obyczajowy stanowi fundament opowieści. Już na pierwszych stronach została nakreślona trudna relacja syn-ojciec. Senior rodu Quinlanów, Emmett cierpi na Alzheimera. Nie rozpoznaje najbliższych, nie zna swojej wnuczki. Do czasu, gdy na jego posesję trafia gadający miecz (Valofax). W tym momencie zaczyna brzmieć to wszystko absurdalnie... Okazuje się, że miecz przybył z innego wymiaru. Nie tylko gada, ale przywraca zdrowie Emmettowi. Ten rozpoznaje bliskich, może w końcu nacieszyć się obecnością wnuczki. Syn Roy w końcu jest szczęśliwy, ponieważ widzi ojca, takim, jakim był kiedyś. Niestety, sielanka nie trwa zbyt długo. Właściciel miecza, demoniczny władca z innego wymiaru wysyła syna po Valofaxa. I tu zaczyna się kosmiczna odyseja sportretowana w wyjątkowo piękny sposób.

Na początku napisałem, że to komiks dla obecnych trzydziestolatków plus. Są dwa powody, które o tym świadczą. Pierwszy to skojarzenia z Silver Surferem, którego pamiętam z dzieciństwem, gdy po komiks szło się do kiosku, a nie kupowało w internecie. Drugi to wątek obyczajowy, w którym widzimy utratę autorytetu. Relacja ojciec-syn jest świetnie rozpisana, bez taniej nostalgii, wszystko jest dobrane w odpowiednich proporcjach, a zakończenie chwyta za serce.
Sam jako trzydziestoparolatek śledząc relacje Quinlanów, miałem czasem wrażenie, że to samo może mnie spotkać w niedalekiej przyszłości (oczywiście nie mam tu na myśli fantastycznej części tej historii). Bardzo podoba mi się balans między wątkiem obyczajowym, a swego rodzaju space operą (sporo widowiskowych walk). Skoro senior Quinlan otrzymał trzy i pół metrowy miecz, musi zrobić z niego użytek.
W warstwie graficznej też jest świetnie (spalony słońcem Teksas – mistrzostwo!), ale o tym najlepiej przekonać się samemu.

God Country, wydawnictwo: Wydawnictwo KBOOM
Scenariusz: Donny Cates
Rysunki: Geoff Shaw
Tłumacz: Marek Starosta


Poprzednie wypowiedzi
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14722
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-29, 08:23   



"Skazany Józef Mogiła" co oznacza, że Krzysztof Lichtblau omawia "Skazańca 666":



Cytat:
Krew z krwi to najważniejsze co pcha Mogiłę przez jego parszywe życie. Lepiej - dla własnego dobra - nie stawać mu na drodze tych poszukiwań.

Cytat:
Czym jest więc prawda, sprawiedliwość czy miłosierdzie? Jak skończy się to spotkanie zła ze złem? To wszystko w Skazańcu 666.

Cytat:
Bez wątpienia mocną stroną tego komiksu jest warstwa graficzna. Nie przypadkowo zestawia się ten komiks z estetyką filmów Fritza Langa, czyli klasyka niemych filmów grozy.


:!:

"Skazaniec 666"
Materiały ubiegłoroczne
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14722
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-29, 18:37   



Michał Żołyński razy pięć - super! Dziękujemy :-D Zatem po kolei:

1. "Doktor Lucid czyli kryminał ze wschodu":



Cytat:
Doktor Lucid to komiks nietypowy, przypomina on klimatem Zbrodnie i Karę Fiodora Dostojewskiego połączoną z Phantom Strangerem znanym z DC Comics. Tak samo jest w przypadku głównego bohatera. Widać w nim inspiracje bohaterem zza oceanu, a tak naprawdę nie wiadomo kim jest - tajemniczą marą, demonem, superczłowiekiem.

Cytat:
Za rysunki odpowiada Anton Sawinow i to jest duży plus całego komiksu. Jego prace są oszczędne w kolorach a kadry nieregularne i bardzo dynamiczne.


:)

"Doktor Lucid czyli kryminał ze wschodu"

2. "Smerfy i Wioska Dziewczyn" tom 3 "Kruk":



Cytat:
Pomimo tego, że album Smerfy i wioska dziewczyn tom 3 Kruk, nie jest już autorstwa Peyo, to byłby on dumny z Luc Parthoens i Thierry Culliford, którzy są autorami scenariusza. Zdecydowanie czują oni klimat świata Smerfów. Historia jest jak zwykle prosta i przekazuje uniwersalne wartości.

Cytat:
Nowe czasy i nowe smerfy. Sam pomysł na opowieść rozgrywającą się w Wiosce Dziewczyn jest ciekawy, ponieważ tym komiksem mogą być w tym przypadku zainteresowane również dziewczynki. Czyli nowi czytelnicy.


:)

"Smerfy i Wioska Dziewczyn" tom 3 "Kruk"
O tej części czytamy po raz czwarty.

3. "Wrzesień Pułkownika Maczka":



Cytat:
Sławomir Zajączkowski pokazuje wydarzenia z pierwszych tygodni walki. Wiadomo, nie były to chwile łatwe dla polskich żołnierzy. Porusza on momenty zwątpienia, nadziei i zmęczenia. W tym okresie działo się naprawdę dużo, dlatego autor stosuje cięcia. Stara się jednak zachować ciągłość wydarzeń i płynność narracji tak, aby czytelnik się nie pogubił.

Cytat:
Komiks Wrzesień pułkownika Maczka tak jak pozostałe komiksy historyczne wydane przez Instytut Pamięci Narodowej to ważna pozycja na naszym roku. Cały album to nie tylko komiks, ale również materiały dodatkowe z informacjami o tamtych czasach, jak i bohaterach.


:!:

"Wrzesień Pułkownika Maczka"

4. "Extraordinary X-Men" #4: "Inhumans kontra X-Men":



Cytat:
Już na początku trzeba zaznaczyć, że Extraordinary X-Men tom 4 nie jest przystępny dla nowego czytelnika. Chyba że ktoś siego po ten komiks jako uzupełnienie całego wydarzenia. Przy okazji warto sprawdzić Jak czytać Inhumans kontra X-Men, gdzie jest rozpisane co po czym i jak do tego podejść. Wracając jednak do tego tomu to Jeff Lemire przy okazji tego tomu zdradza nam losy kolejnego bohatera że świata staruszka Logana. Tym razem jest to Forge, który jak się okazuje całkiem nieźle sobie radzi w apokaliptycznym świecie. Lemire tym samym nawiązał do kolejnej serii, której jest autorem - Staruszek Logan.


;)

"Extraordinary X-Men" #4: "Inhumans kontra X-Men"
Artykuł od Michała Lipki

5. "Śmierć X czyli początek konfliktu z Inhumans":



Cytat:
O chmurze Terrigenowej i jej zdolnościach czytelnicy wiedzieli już dużo wcześniej. Nie jest to zaskoczeniem, jednak Jeff Lemire w komiksie Śmierć X ukazuje nam jak doszło do odkrucia jej zabójczych zdolności. Stawia on również na bohaterów, którzy mają w sobie ciemną stronę.

Cytat:
Sam komiks Śmierć X jest niejako wprowadzeniem do całego konfliktu, jakim jest Inhumans kontra X-Men. I warto od niego zacząć przygodę z tym wydarzeniem. Zachęcam Was do sprawdzenia Jak czytać Inhumans kontra X-Men, w tym artykule zobaczycie jak się nie pogubić i co należy nadrobić, aby w pełni zobaczyć co się dzieje wśród obu ras.


:)

"Śmierć X czyli początek konfliktu z Inhumans"
To szósta wypowiedź o tej historii.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14722
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-31, 14:38   



"Nadchodzi premiera spektaklu "Kapitan Żbik i żółty saturator"" - informuje Krzysztof Lichtblau :-D :



Cytat:
Spektakl, który powstaje specjalnie na zamówienie Teatru Syrena oparty jest o jeden z najpopularniejszych polskich komiksów o kapitanie Żbiku (wersja oryginalna komiksu ukazywała się w latach 1968-1982).

Cytat:
Koncepcję i scenariusz całości stworzył, inspirując się w epizodach historiami prawdziwych postaci, Wojciech Kościelniak, jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów teatralnych i twórców musicalowych. Pełnowymiarowy, dwuaktowy musical będzie nie tylko czystą rozrywką, ale posiadać będzie niezaprzeczalny walor poznawczy.


:idea:



"Nadchodzi premiera spektaklu "Kapitan Żbik i żółty saturator""
O Kapitanie Żbiku w "Wikipedii"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14722
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-02-03, 15:18   



"Mówili na niego Karol" - album recenzuje Janusz Samborski:



Cytat:
Przytoczone na łamach komiksu historie cechują się abstrakcją oraz humorem, a szczególnie jego czarną odmianą.

Cytat:
W formie dodatków umieszczono szkicownik oraz króciutkie notki o autorach. W tym miejscu warto wspomnieć, że ilustratorka zapobiegawczo uprzedza, że nic nie ma do ludzi o imieniu Karol. Sądząc po tym co na stronach komiksu przytrafia się Karolom, wysuwa się wniosek, że to scenarzysta ma z nimi na pieńku :)


;)

"Mówili na niego Karol"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14722
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-02-04, 20:21   



Dzisiaj w tym wątku także Janusz Samborski - na temat "Pani Itsuya" :-D :



Cytat:
"Pani Itsuya" jest naprawdę nietypową, specyficzną historią mimo dosyć prostej fabuły. Określić ją można jako dramat z okruchami życia, wzbogacony lekką nutką humoru.

Cytat:
Magia, humor, melancholia, dramat, nadzieja to kilka z wielu elementów, na których bazuje fabuła omawianej pozycji. Taki dobrze skomponowany mix gatunków, sprawia że lektura "Pani Itsuya" jest przyjemna oraz wciągająca, a przy tym nie wymaga poświęcenia dużej ilości czasu.

Cytat:
Warstwa wizualna komiksu stoi na przyzwoitym poziomie.


:)

"Pani Itsuya"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14722
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-02-04, 21:05   



"Sylwetka Toma Kinga. Czy scenarzysta Batmana to człowiek z przypadku?" - odpowiedzi udziela Paweł Kicman:



Cytat:
Jako pisarz, już po odejściu ze służby wywiadowczej, debiutował niewydaną w Polsce książką A Once Crowded Sky. Dobrze oceniana powieść pomogła mu znaleźć zatrudnienie w DC, gdzie zajął się scenariuszem do serii Grayson (wraz z Timem Seeleyem). Doświadczenie z rządowej pracy pomogło mu nadać szpiegowskim przygodom byłego Nightwinga autentyczności, a sama seria doczekała się bardzo pozytywnych ocen krytyków i czytelników.

Cytat:
Minął rok i DC ogłosiło, że King obejmie stołek scenarzysty głównej serii o przygodach Batmana. Zaplanowana na 100 zeszytów seria ostatecznie skończyła się po trzech latach na 75 numerach, ale wkrótce doczeka się kontynuacji w dwunastozeszytowej maxi-serii pod tytułem Bat/Cat, która skupi się na relacjach tytułowych postaci (czyli Batmana i Catwoman).

Cytat:
Najgłośniejszym tytułem w portfolio autora, ze względu na popularność marki, jest bez wątpienia Batman Toma Kinga. Pisana przez 4 lata seria skupiła się głównie na zmaganiach Bruce’a Wayne’a z traumą związaną ze śmiercią rodziców. Strata ta stała się motorem napędowym komiksu i powracającym wątkiem, a King wyraźnie sugerował, że właśnie ten aspekt życia Batmana stanowi o jego istocie i definiuje postać Nietoperza (szczególnie widać to w tomach Jestem Samobójcą oraz Ślub).


:idea:

"Sylwetka Toma Kinga. Czy scenarzysta Batmana to człowiek z przypadku?"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14722
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-02-06, 07:38   



Dwa nowe materiały u Michała Żołyńskiego :-D :

1. "Yakari" #6: "Yakari i tajemnica Małego Pioruna":



Cytat:
W albumie Yakari Tajemnica Małego Pioruna historia jest według mnie troszeczkę mroczniejsza. Zwłaszcza próby, którym musi stawić czoła Mały Piorun. To on tak naprawdę jest tym razem głównym bohaterem. Yakari jest odsunięty troszeczkę na dalszy plan. Jednak nie odpuszcza i szuka swojego przyjaciela. Komiks pokazuje na każdym kroku jak silna jest przyjaźń i więź pomiędzy bohaterami.


:)

"Yakari" #6: "Yakari i tajemnica Małego Pioruna"
Artykuł od "Mamonia"

2. "Inhumans kontra X-Men":



Cytat:
Oczywiście nie jest źle, bo komiks czyta się w miarę dobrze. Zwłaszcza że niektóre z wątków trzeba było koniecznie zamknąć w tym tomie. Ewentualnie doprowadzić do nowej sytuacji tak, aby Soule miał możliwość ich kontynuowania.

Cytat:
Jeżeli chodzi o rysunki to jest bardzo dynamicznie. Nie przeszkadza zupełnie, że mamy tu dwóch rysowników. Zarówno Javier Garron, jak i Leinil Francis Yu świetnie sprawdzają się w tym pełnym akcji komiksie. Na kadrach dużo się dzieje zarówno na pierwszym, jak i dalszym planie.


:)

"Inhumans kontra X-Men"

Od razu artykuł Bartłomieja Piskorza:



Cytat:
Nie oszukujmy się - jeżeli w tytule miniserii pojawiają się nazwy co do zasady pozytywnych bohaterów lub ich drużyn, w formie sugerującej konflikt, to zwykle oznacza to etap przyjacielskich kuksańców w układach, które zawsze chcielibyśmy zobaczyć, a następnie rozwiązanie konfliktu przez dążenie do jakiegoś wspólnego celu.

Cytat:
Na przemian dostajemy argumenty przemawiające za i przeciw stanowiskom poszczególnych grup bohaterów, przy czym zaznaczyć trzeba, że postaci przewinie nam się przez kadry istne mrowie - zarówno pierwszoligowych, jak i świeżych nabytków Uniwersum.


:)

"Inhumans kontra X-Men"
A tutaj pierwszy - "WKP"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14722
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-02-08, 15:59   



"Jego komiksy - wspólne wspomnienia" - Maciej Tomczak będąc trzecim omawia zatytułowany "Moje komiksy". Vol.1: "Od Tajfuna do Supermana" tytuł autorstwa Pawła Ciołkiewicza :) :



Cytat:
Na przestrzeni jedenastu rozdziałów autor najpierw przedstawia i przybliża opowieści mające największy wpływ na kształtowanie jego osobistej estetycznej komiksowej wrażliwości, by później przejść do bardziej ogólnej refleksji na temat współczesnego stanu historii obrazkowych.

Cytat:
Pomiędzy rozdziałami pojawiają się mniej więcej jednostronicowe analizy kadrów wybranych przez autora, które zapadły mu najbardziej w pamięć z lektury danej historii. Wskazanie konkretnej ilustracji nie jest jednak oparte wyłącznie na indywidualnych emocjach – nierzadko to przykład doskonałej konstrukcji narracyjnej, niosącej kluczowy dla opowieści przekaz.


:!:

"Moje komiksy". Vol.1: "Od Tajfuna do Supermana"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-07-01, 11:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14722
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-02-10, 11:37   



Jak "Betoniarka" to Janusz Samborski :) Dziś dwukrotnie :) :

1. "Superman: Czerwony Syn":



Cytat:
Naprawdę ciekawie i sprawnie Millar wplótł w tą wyjątkową fabułę znane elementy z mitologii Supermana. Jednakże zastrzeżenia można mieć w sposobie ukazania Związku Radzieckiego i jego formy funkcjonowania. Postać Stalina wypada tutaj dosyć ciepło, przypominając wizerunek wujka Joe jakim określano go przez świat zachodni w końcowej fazie II Wojny Światowej. Czytelnik nie zaznajomiony z prawdziwymi realiami nie ujrzy w tej postaci jednego z największych ludobójców w historii ludzkości.


"Superman: Czerwony Syn"

Zaległy artykuł Michała Lipki:

Cytat:
Mocno polityczny i mocno prawdziwy - taki jest właśnie "Czerwony Syn". Satyra na utopię czy politycznie niepoprawny żart z komunizmu? Odwrócenie schematów czy hołdowanie tradycji? Jakkolwiek by nie odbierać tego albumu, trudno jest nie dostrzec jego głębi i siły wymowy.

Cytat:
Owszem, w całej opowieści nie zabrakło też kilku błędów czy zbytnich uproszczeń (uogólnień?) oraz banałów, nazewnictwo też aż prosiło się o drobne zmiany: wyobraźcie sobie Super Cieławieka i Cieławieka Lietuczaja Mysz!, ale i tak jest to jedna z najlepszych opowieści w dziejach nie tylko Supermana, ale DC w ogóle.


"Superman: Czerwony Syn"
A tutaj trzy dotychczasowe.

2. "Paper Girls" #6:



Cytat:
Tom 6 spina w klamrze wszystkie niedokończone dotąd wątki i jednocześnie kładzie duży nacisk na ukazanie więzi jakie zawiązały się między bohaterkami. Prowadzi to do długo wyczekiwanego finału, który u niektórych czytelników może pozostawić niedosyt.

Cytat:
Oczywiście swój wkład w ten sukces ma także ilustrator, Cliff Chiang. Jego na pierwszy rzut oka, proste ilustracje zaskakują ilością symboliki i nawiązań do elementów popkultury.


"Paper Girls" #6

Nadrabiamy wcześniejsze pominięcia :) :

- pisała Gabriela Piasecka:

Cytat:
O ile pewne decyzje fabularne mogą niekoniecznie zadowalać fanów, tak dynamice tego tomu niczego nie można zarzucić. Akcja pędzi, na chwilę przystając w oczekiwaniu na ostateczne rozwiązania, by potem znów lekko się rozpędzić. Nie ma zbędnych spowolnień, czas przy lekturze upływa przyjemnie i szybko.

Cytat:
Zdecydowanym atutem komiksu jest przemyślana szata graficzna.

Cytat:
Każda sceneria ma swoją paletę kolorów, dopasowaną do miejsca i czasu, pozwalając na szybką identyfikację. Same rysunki wykonane są bez zastrzeżeń, potrzebne detale wyeksponowane, tło zaznaczone na tyle, by nie przytłaczało pierwszego planu.


"Paper Girls" #6

- pisał Krzysztof Strzelecki:

Cytat:
Fantastyczna saga o przyjaźni oparta na bogato nakreślonych relacjach między dziewczętami dobiega końca.

Cytat:
Zawsze w przypadku długich i skomplikowanych serii oczekiwania odbiorców co do finału znacznie szybują w górę. Wyobrażamy sobie różne zakończenia, chcielibyśmy żeby pewne wydarzenia rozegrały się tak, a nie inaczej. Liczymy też na satysfakcjonujące odpowiedzi na każde stawiane po drodze pytania.

Cytat:
Ledwo odłożycie komiks na półkę a już zatęsknicie za dziewczynami, już będziecie chcieli zacząć serię od nowa.


"Paper Girls" #6

- pisał Tomasz Miecznikowski:

Cytat:
Prawda jest taka, że twórcy, tak za sprawą scenariusza jak i rozwiązań graficznych wznieśli się na nowy poziom popkulturowej rozrywki. To komiks, który ma w sobie autentyczne, futurystyczne zacięcie. Wykorzystuje je w szczególny formalnie sposób, mieszając dziesiątki symboli, zostawiając w tyle nie nadążającego czytelnika i olśniewając barwami, które fundują nam jedyny w swoim rodzaju, momentami surrealistyczny trip. Dzięki temu komiks Vaughana wydaje się być czymś unikalnym na tle innych przedstawicieli swego gatunku. I dlatego mogą nas machinalnie nachodzić podejrzenia o to, że Vaughan wcale nie stworzył go teraz.


"Paper Girls" #6
A tu pierwsze omówienie - Michała Lipki.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14722
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-02-11, 18:09   



"Komiksobrody" jest dziesiątym, który opowiedział o tytule "Nasz przyjaciel Szatan":



Cytat:
Wszystko odbywa się bardzo dynamicznie i przede wszystkim z wielką dozą satyry i humoru. Watykan w kosmosie? Hitler, który jest kucharzem w piekle? Bunt robotów sprzątających (coś a la rumba), które pod przywództwem wodza zakładają swoją Rzeszę i atakują piekło. No i chyba mój ulubiony moment czyli deser. "Watykan z białej czekolady w skali 1 do 666 z posypką z migdałów i fistaszków. W płomieniach."

Cytat:
Dobry komiks to także rysunki a te na poziomie piekielnie dobrym zapewnia Michał Murawski i Łukasz Lalko. Szatańskie przygody są tutaj przedstawione naprawdę ładnie. Rysunki są wyraziste, kreska szczegółowa, bardzo ładnie dobrane kolory, które nadają rysunkom jeszcze większej dynamiki i wyglądają po prostu bardzo dobrze.


:-D

"Nasz przyjaciel Szatan"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14722
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-02-13, 11:43   



"Niech żyje komiks i ilustracja!" - "Libero Katowice i Zwykłe Życie zapraszają do świata dobrze narysowanych historii":



Cytat:
Libero Katowice i Zwykłe Życie zapraszają do świata dobrze narysowanych historii

W piątek 21. lutego i sobotę 22. lutego przestrzeń Libero wypełnią obrazkowe opowieści najlepszych polskich ilustratorów i autorów komiksowych scenariuszy.

Czekają nas dwa dni targów z ponad czterdziestoma wystawcami, na których możecie do woli szperać w nowościach i zdobyć prawdziwe komiksowe i zinowe rarytasy, rysunkowe unikaty i plansze komiksowe i fajne gadżety prosto od twórców i wydawców komiksu.


:idea:

"Niech żyje komiks i ilustracja!" - "Libero Katowice i Zwykłe Życie zapraszają do świata dobrze narysowanych historii"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14722
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-02-14, 08:16   



W dniu dzisiejszym trzy recenzje, które przygotował "Michał N.":

1. "Inhumas kontra X-Men":



Cytat:
Komiks czyta się bez większych problemów. Akcja jest przemyślana, a pomysłowość bohaterów czasami wprawia w zdumienie. Akurat ten event to nie bezsensowna i brutalna walka, lecz również przemyślane rozwiązania, taktyka i zaskakiwanie czytelnika. Nie ma co narzekać na dynamikę, całość jest niezła, a sama fabuła rozłożona w taki sposób, aby ani na chwilę nie czuć znużenia.

Warstwą graficzna stoi na przyzwoitym poziomie. Kadry są czytelne i przejrzyste. Sama kreska jest mocna, często z przybrudzeniami, o regularnych konturach.


:)

"Inhumas kontra X-Men"
O tym albumie czytamy po raz czwarty.

2. "Extraordinary X-Men" #4: "Inhumans kontra X-Men":



Cytat:
Akcja posiada ciekawy klimat dla superhero, a zarazem Lemire serwuje nam mnóstwo bohaterów wpuszczonych w wir akcji, która tym razem nie wyrywa się ponad przeciętną, a jej tempo jest ustabilizowane.

Cytat:
Lemire kończy pewna erę w funkcjonowaniu i życiu mutantów. Z jednej strony wyjaśnia nam kilka kluczowym elementów, jak również daje do zrozumienia, że to jeszcze nie koniec.

Cytat:
W kwestii rysunków mamy prawdziwy miszmasz. Kreska jest różnorodna, co sprawia, że album wizualnie nie trzyma się kupy. Najgorszy wpływ na kadry mają pastele, które wręcz niszczą niektóre rysunki.


:mrgreen:

"Extraordinary X-Men" #4: "Inhumans kontra X-Men"
A o tym po raz trzeci.

3. "Extraordinary X-Men" #3: "Upadek królestw":



Cytat:
Trzeci tom czyta się dość dobrze. Może nie jest rewelacyjny, lecz dobrze kontynuuje poprzednie odsłony.

Cytat:
Lemire nastawia czytelnika na samą akcję, nie do końca potrafi stworzyć odpowiedni klimat. Bywają lepsze i gorsze momenty, chociaż autor nie do końca wykorzystuje najmocniejsze walory tej historii.

Cytat:
Graficznie nie jest najgorzej. Otrzymujemy dość mocną kreskę, o regularnych kształtach, dynamicznych kadrach, jak również o wykorzystywanej na umór kreskówkowej stylistyce.


;)

"Extraordinary X-Men" #3: "Upadek królestw"
O tym także po raz trzeci.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,31 sekundy. Zapytań do SQL: 12