Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Anonimowy Grzybiarz - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14706
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-16, 15:40   

Jan Sławiński tak opowiada o rekomendowanym ostatnio wczoraj albumie "Johannes Schachmann. Życie i czasy":



Cytat:
Johannes Schachmann – imię i nazwisko, na którym można połamać sobie język i palce na klawiaturze – to bohater nowego komiksu z Wydawnictwa 23. Poprzedni album tej oficyny, „Brom” Unki Odyi, niedawno został okrzyknięty najlepszym polskim albumem roku na 30. Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi (recenzję komiksu i relację z emefki znajdziecie na moim blogu). Czy „Johannes Schachmann. Życie i czasy” Mateusza Piątkowskiego (scenariusz) i Jacka Kuziemskiego (rysunki) okaże się równie wielkim sukcesem? Tego jeszcze nie wiem, ale na pewno dostarcza solidnej porcji rozrywki na wysokim poziomie.

Album liczący sto stron to zbiór krótkich, humorystycznych historyjek, okraszony wstępem i dodatkami. Część z tych shortów publikowana była już wcześniej na łamach zina „Warchlaki”, część to materiał premierowy, stworzony specjalnie na potrzeby wydania zbiorczego. Bohaterem każdej historyjki jest tytułowy mag – długobrody jegomość z bielmem na oczach, właściciel dwóch egzemplarzy Świętego Graala i wybuchowego temperamentu. Wraz z towarzyszącymi mu krasnoludkami i wróżką, mierzy się z licznymi niebezpieczeństwami i magicznymi wypadkami, spotykając na swej drodze między innymi Lenina i głowę Chingis-Hana w słoiku.

Pełne absurdalnego humoru opowieści spełniają swoje zadanie: bawią, dostarczają rozrywki, a niekiedy nawet wzbudzają dziki rechot. Lekkiemu pióru Piątkowskiego, który radzi sobie zarówno w grach słownych, jak i bardziej fizycznym humorze slapstickowym, partneruje charakterystyczna kanciasta kreska Kuziemskiego (autora m.in. „Przygód Gentlemańskiego Barbarzyńcy”). Autorzy dobrali się perfekcyjnie, a przygody Johannesa Schachmanna, choć pozornie błahe i lekkie, dają masę odbiorczej satysfakcji właśnie dzięki temu, że scenariusz i rysunki tak dobrze się uzupełniają.

Wszystko tu bawi: od kreacji świata przedstawionego, charakteru postaci i ich designu, przez absurdalne przygody i bezpretensjonalny humor, po komediowe scenki poukrywane często na drugim lub trzecim planie. Jeśli szukacie lekkiego i przyjemnego komiksu, lubicie humor spod znaku „Świata Dysku” Terry'ego Pratchetta i potraficie docenić cartoonowy styl w warstwie graficznej, to „Johannes Schachmann. Życie i czasy” jest stworzony właśnie dla Was. Osobiście czekam na więcej - najlepiej pełnometrażową fabułę z przygodami bohaterów, których poznaliśmy w tym albumie.

7/10

Komiks ukazał się nakładem Wydawnictwo 23.
Brzozo


:!:
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14706
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-19, 14:04   

Jan Sławiński tak pisze o albumie "Batman. Biały Rycerz":



Cytat:
O ile pojawienie się pewnych postaci i rozwiązań fabularnych służy opowiadanej historii, tak inne występują tu tylko dlatego, że Murphy sam nie mógł się zdecydować, z czego ma zrezygnować. Widać, że opowiadanie fabuły osadzonej w świecie Mrocznego Rycerza sprawiało mu mnóstwo frajdy, a możliwość pobawienia się postaciami i mitologią Batmana było czymś, na co czekał prawdopodobnie odkąd narysował swój pierwszy komiks. "Biały Rycerz" to album wypełniony fanowską miłością, historia opowiedziana z szacunkiem do dziedzictwa Boba Kane'a i Billa Fingera, a także wyraźnie naznaczona młodzieńczą brawurą.


:)

"Batman. Biały Rycerz"

Od razu wypowiedzi dwóch innych recenzentów:

- Piotra Piskozuba:

Cytat:
Scenarzysta i zarazem rysownik, Sean Murphy, kreśli przed nami zupełnie oryginalną fabułę - jeśli chcesz w niej odnaleźć herosa, powinieneś popatrzyć w kierunku niegdysiejszego Księcia Zbrodni; jeśli złoczyńcę - spójrz na Batmana. Koniec końców to tylko narracyjna fasada, a największa siła historii tkwi w korzystaniu przez Murphy'ego z wszelkich dobrodziejstw zabawy konwencją i innowacyjnym podejściu do genez dobrze nam znanych postaci. Oto "Biały Rycerz" - opowieść burząca mity tak dobitnie, że w konsekwencji tworząca własną legendę.


"Batman. Biały rycerz"

- Tomasza Drozdowskiego:

Cytat:
"Biały Rycerz" już w pierwszym tomie daje znać, że wizja Seana Murphy’ego na siedmiu zeszytach się nie skończy. W chwili pisanie tej recenzji na rynku amerykańskim dostępne są trzy części sequelu "Batman: The Curse of the White Knight". Jednym z elementów wyszczególniających ten album jest przemyślane ułożenie świata. Wiele elementów jest tu innych jak na przykład historia Freeze’a czy kolejność Robinów. Nie są one jednak przekombinowane i są nieco mniej "komiksowe". Związek Jokera i Harley to nie materiał na mokry sen młodocianych cosplayerów, a działania Batmana nie wahają się ciągle między naiwnym heroizmem a psychotycznością.


"Batman. Biały Rycerz"
Szczegółowe informacje, opis i przykładowe plansze
Poprzednie analizy:
Druga oraz pierwsza.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14706
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-11-06, 21:21   

Jakub Izdebski wypowiada się na temat tytułu "Czarna polewka", który stanowi dwunasty tom cyklu "Chew":



Cytat:
Czego tutaj nie ma? Nagłe zwroty akcji! Zdrady! Poświęcenia! Widmo końca świata! Tyle zgonów, że aż George R. R. Martin kiwa głową z uznaniem! Drama jest podniesiona do entej potęgi. Na szczęście autorzy śrubują ją umyślnie, by dzięki przesadzie uzyskać efekt komiczny.
Niestety, brakuje tutaj namacalnego zagrożenia.


;)

"Chew" #12: "Czarna polewka"
Pierwsze dwie opinie
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14706
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-11-23, 07:42   

Jakub Izdebski tak pisze o trzech częściach "Deadly Class" - czyli o "1987 Reagan Youth", "1988 Dzieci czarnej dziury" i "1988 Wężowisko":



Cytat:
Remender zasiedla szkołę barwnymi postaciami - czasem mocno przerysowanymi, często też przypominające typy nastolatków, z którymi z pewnością spotkaliście się podczas lat swojej edukacji.

Cytat:
Niestety, scenarzysta czasem działa na szkodę w odwzorowaniu nastoletnich trosk.

Cytat:
Mimo irytującego protagonisty od "Deadly Class" nie da się oderwać. Wszystko za sprawą wspaniałych rysunków Wesleya Craiga. Artysta wyprawia niesamowitości z kadrowaniem, a sceny akcji w jego wykonaniu to poezja.


"Deadly Class" #1-3

Poszukajmy wcześniejszych recenzji:
- "1988 Wężowisko"
- "1988 Dzieci czarnej dziury"
- "1987 Reagan Youth"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14706
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-02, 11:43   

Jan Sławiński jest czwartym, który pisze o "Władcach Midgardu" czyli drugim tomie "Potężnej Thor":



Cytat:
Drugi tom to właściwie nieprzerwana nawalanka toczona na morzu, na ziemi i w powietrzu, w coraz to nowych częściach świata.

Cytat:
"Władców Midgardu" czyta się szybko i przyjemnie. Niemniej epizod nie posuwa do przodu prawie żadnego z głównych wątków. Rozwija za to znajomość Thor i agentki Salomon, a Foster zbliża się do odpowiedzi na pytanie, dlaczego młot wybrał właśnie ją.


"Potężna Thor" #2: "Władcy Midgardu"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14706
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-20, 16:05   

Jan Sławiński tak nam opowiada o "Spisku klonów" czyli piątym tomie "Amazing Spider-Mana":



Cytat:
Scenarzysta zaludnia drugi i trzeci plan postaciami od jakiegoś czasu niewidzianymi na kartach komiksu. Sklonowana Gwen Stacy to pewniak, ale jestem pewien, że fani Pająka będą się nieźle bawić, rozpoznając obecnych gdzieś w tle czwartoligowych złoli.

Cytat:
Sporo wątków wychodzi mu bardzo dobrze - jak ten z żoną Rhino czy innym najbliższym współpracownikiem Jackala, którego powrót z martwych nie powinien nikogo zdziwić.

Cytat:
Sporo wątków wychodzi mu bardzo dobrze - jak ten z żoną Rhino czy innym najbliższym współpracownikiem Jackala, którego powrót z martwych nie powinien nikogo zdziwić.


:)

"Amazing Spider-Man" #5: "Spisek klonów"
Pierwsze dwie recenzje
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14706
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-12, 12:42   

Jakub Izdebski i po raz drugi u nas wypowiedź o albumie "Don Rosa" #1: "Wujek Sknerus i Kaczor Donald. Syn Słońca":



Cytat:
Jeśli ktoś nie zna "Życia i czasów" to po lekturze pierwszego tomu zbierającego prace Rosy będzie wiedział, że artysta był właściwą osobą do ostatecznego uformowania Kaczogrodu i jego mieszkańców. Autor nie rozwija charakterów postaci. Sknerus pozostaje sprytnym skąpcem, Donald wiecznym pechowcem, a siostrzeńcy to trójka klonów. Jednak z każdego panelu wylewa się miłość Rosy do kaczego uniwersum. Swoje uwielbienie wyraża w przedmowie, w której wyjaśnia także kilka decyzji twórczych - między innymi umieszczenie akcji w latach pięćdziesiątych XX wieku. Chociaż same fabuły nawiązują do schematów wypracowanych przez Barksa, historie Rosy są żywsze i mają lepsze tempo. Mimo to czasem można utknąć w natłoku tekstu.


:)

"Don Rosa: Wujek Sknerus i Kaczor Donald. Syn Słońca"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14706
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-02-10, 17:59   

Jan Sławiński krótko o "Snow Blind" ;) :



Cytat:
Komiks Mastersa i Jenkinsa to sprawnie skonstruowany kryminał/thriller, w którym – mimo wszechobecnej bieli śniegów Alaski - nic nie jest czarno-białe, wydarzenia i postaci raczej mienią się odcieniami szarości.

Cytat:
Całość oczywiście uszlachetniają też akwarelowe, nieco rozmyte ilustracje Jenkinsa. Jego kreska - podobnie jak w "Grass Kings" - nadaje historii specyficznego, onirycznego klimatu i każe spojrzeć na wszystko z pewnym dystansem.


:)

"Snow Blind"
I porównujemy przemyślenia.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14706
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-02-13, 14:58   

Jan Sławiński jako pierwszy pisze o tomie pierwszym "DMZ - Strefy zdemilitaryzowanej":



Cytat:
Wood sprawnie prowadzi historię (choć pierwszoosobowa narracja bywa momentami natarczywa), stopniowo pozwala poznać nam nowe realia, a w historii nie brakuje też dramatycznych zwrotów akcji. Scenariusz uzupełnia przyjemna dla oka warstwa graficzna w wykonaniu Burchielliego, zarówno całostronicowe kadry pełne rozmachu, jak i bardziej kameralne sceny dialogowe są tu narysowane klimatycznie i dają dobre pojęcie o tym, jak wygląda świat przedstawiony.


:)

"DMZ - Strefa zdemilitaryzowana" #1

A skądże - pierwszym był Tomasz Drozdowski:



Cytat:
DMZ - Strefa zdemilitaryzowana tom 1 to wymarzone dzieło, aby epatować w nim swoim politycznym światopoglądem. Brian Wood szczęśliwie tego nie robi, zachowując reporterski autentyzm swojego głównego bohatera.

Cytat:
Trwający w swoich dzielnicach i domach pomimo warunków rodem z Trzeciego Świata i ciągłego zagrożenia, herosi dnia codziennego jak Zee czy Wilson, przekonują mnie o wiele bardziej, niż kolejni przerysowani bohaterowie, nierealni i przeładowani kompleksami autora.


:mrgreen:

"DMZ - Strefa zdemilitaryzowana" #1

No to dorzucam omówienie napisane przez Miłosza Kozińskiego i mam trzy w jednym ;) :



Cytat:
Fabuła autorstwa Briana Wooda umiejętnie łączy globalne wątki politycznej konspiracji z niezwykle osobistymi i na wskroś ludzkimi historiami ludzi starającymi się przetrwać w mieście ogarniętym wojenną zawieruchą. Dzięki połączeniu perspektywy globalnej z perspektywą ulicy w albumie znalazło się miejsce zarówno na ukazanie polityczno-militarnych zagrywek, machlojek, jak i problemów jednostek.

Cytat:
Całość natomiast ubrano w przyjemną dla oka wizualną oprawę. Przelewając na papier wizję Wooda, rysownik Ricardo Burchielli wyraźnie postawił na styl z ograniczonego realizmu.


:P

"DMZ - Strefa zdemilitaryzowana" #1
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14706
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-06-07, 13:40   

Jan Sławiński tak nam opowiada o "Twardzielu":



Cytat:
Całość jest przyjemnie znajoma, ale i bardzo sprawnie opowiedziana - zwróćcie chociażby uwagę jak pomysłowo Lemire operuje obrazem (tym razem jest zarówno autorem scenariusza, jak i rysunków).

Cytat:
Spokojne tempo historii, skupienie na bohaterach, zwykłych ludziach, którzy egzystują z dnia na dzień i starają się zapomnieć o przeszłości - wszystko to widzieliśmy już w komiksach Kanadyjczyka wcześniej.

Cytat:
Nic odkrywczego, zwłaszcza na tle dokonań tego twórcy, ale bardzo solidnie zrealizowany komiks, który powinien przypaść do gustu nie tylko fanom Lemire’a. Bardzo spodobał się na przykład mojej Mamie, która nie czyta komiksów.


:-D

"Twardziel"
Jak dotąd czterokrotnie spotkaliśmy się z tą opowieścią.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14706
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-03, 15:25   

Jan Sławiński i następny od wczoraj artykuł na temat "Moon Knight":



Cytat:
Jeff Lemire stawia ciekawe pytania, zapraszając czytelników w głąb umysłu superbohatera. Moon Knight to jedna z drugoligowych postaci w uniwersum Marvela, dlatego pytania te nie są z góry skazane na oczywiste odpowiedzi.

Cytat:
Fabuła nieustannie bawi się koncepcją całej opowieści i superbohaterstwa, jako objawu choroby psychicznej. Rysownik Greg Smallwood wraz z kilkoma pomocnikami, dzięki tak pokręconej historii, ma ogromne pole do popisu, które w pełni wykorzystuje. Styl rysunków zmienia się kilkukrotnie - każda tożsamość bohatera ma przypisaną inną kreskę.


:-D

"Moon Knight"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14706
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-07-23, 18:29   

Jakub Izdebski jako trzeci omawia zatytułowaną "Świt" księgę pierwszą "Ery Apocalypse’a":



Cytat:
Wciąż bawią alternatywne wersje niektórych postaci, nawet jeśli zostały one stworzone po linii najmniejszego oporu (np. Magneto stojący na czele X-Men lub dobrotliwy Beast jako szalony naukowiec, przeprowadzający eksperymenty na żywych obiektach badawczych). Doceniam także misterną konstrukcję eventu. Każdy tytuł, wchodzący w jego skład, stanowi cegiełkę w większej historii i (przynajmniej na razie) nie wydaje się zbędny.

Cytat:
Masa atrakcji, chociaż chaotycznej i czasem okropnie narysowanej.


:)

"Era Apocalypse'a" księga pierwsza: "Świt"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14706
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-08-05, 18:59   

Jan Sławiński krótko ale ważnie o księdze trzeciej "Promethei":



Cytat:
Jak wypada finał przygód Sophie Bangs, czyli trzeci tom serii Alana Moore’a i J.H. Williamsa III?

Cytat:
Narracja jest klarowna, występują nawet dawno niewidziane w serii związki przyczynowo-skutkowe, a kolejne sekwencje kadrów nie przytłaczają eksperymentalnym zacięciem.

Cytat:
Oczywiście z czasem Moore’a zaczyna to nudzić, więc im bliżej finału, tym więcej eksperymentów formalnych, graficznych odlotów Williamsa III (od fotorealistycznego rysunku po próbę oddania abstrakcji marzeń sennych). Dodatkowe zamieszanie wprowadza przenikanie się jawy i snu, a także zmiana percepcji rzeczywistości, których doznają bohaterowie.


:P

"Promethea" księga trzecia
Trzy dotychczasowe omówienia
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14706
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-08-29, 14:55   

Jan Sławiński opowiada o zatytułowanym "Pod Kopułą" trzecim tomie przygód "Wujka Sknerusa i Kaczora Donalda":



Cytat:
Komiksy Rosy jak zawsze uginają się od szczegółowych rysunków, a kadry wręcz pękają w szwach. Warto delektować się kolejnymi stronami, uważnie oglądać plansze, bo wiele żartów ukrytych jest na drugim planie, czy wręcz pomiędzy kadrami, więc w pospiesznej lekturze łatwo je przeoczyć. Bawią tu nie tylko szalone pomysły, humor słowny i sytuacyjny, ale też sama fizjonomia i mimika kaczych bohaterów. Rosa jak mało kto potrafi oddać różne emocje targające kaczymi dziobami.

Cytat:
Dziewięć historii, które są różnorodne fabularnie i dopracowane graficznie w najmniejszym szczególe (a jak wspomniałem, jest tych szczegółów cała masa).


:)

"Wujek Sknerus i Kaczor Donald" #3: 'Pod kopułą"
I od razu wypowiedź Marcina Waincetela.
A tutaj pierwsza - Michała Lipki.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14706
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-09-11, 11:38   

Dawno tu nie zaglądałem - na szczęście tylko jeden materiał do nadrobienia ;) - Jan Sławiński opowiada o dziewiątym tomie cyklu "Deadpool Classic":



Cytat:
Deadpool strzela żartami jak z karabinu. Niektóre bawią, inne żenują, ale to chyba nic nowego w przygodach najemnika. Bohater pozostaje sobą - postrzelonym poczciwiną, który ostatecznie chce dobrze, a wychodzi jak zwykle.

Cytat:
Jeśli ktoś jest uczulony na rysunki w rodzaju Joe Madureiry, lektura może nie należeć do najprzyjemniejszych. Boli także, że niemal wszystkie postaci wyglądają identycznie.

Cytat:
Dziewiąty tom "Deadpool: Classic" okazuje się nader przyjemną i niezobowiązującą lekturą, utrzymaną w o wiele lżejszym tonie od poprzednich. Bywa "sucho", rysunki potrafią znużyć, a Agent X czasem irytuje. Wady te wynagradza kradnący sceny Taskmaster, mistrzowskie wykorzystanie gościnnych postaci oraz klimat kumpelskiego sensacyjniaka.


:mrgreen:

"Deadpool Classic" #09
Trzy dotychczasowe artykuły
A tutaj jeszcze jeden.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 13