Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14695
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-01, 21:43   



"Nie wkur**iaj Batmana!" - "reece" omawia zatytułowany "Zimne dni" tom ósmy "Batmana":



Cytat:
W ogólnym rozrachunku tom wypada zdecydowanie na plus. Choć początek mógł faktycznie przynudzić niejednego i nie do końca był potrzebny, tak pozostała część powieści to nie tylko kawał solidnej fabuły, która odciśnie piętno nie tylko na samym Batmanie i innych postaciach czy seriach, ale to także zbiór świetnych ilustracji. To zawsze był spory plus runu Kinga, gdyż rysunki od samego początku trzymały bardzo wysoki poziom. Czytelnik nie może narzekać, że nie ma na czym zawiesić oka.


"Batman" #8: "Zimne dni"
Z tą opowieścią spotykamy się po raz czwarty.
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-01-21, 03:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14695
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-01, 22:45   



"Kim jest Richard Aldana?" - o drugim tomie "LastMana" pisze Józek Śliwiński":



Cytat:
Postać młodego bohatera sugeruje powieść dla najmłodszych. Romans Richarda z jego mamą - niekoniecznie. Prosta, oszczędna kreska wydaje się pośpieszna i niedbała, lecz dynamika i płynność narracji wskazuje na ogrom pracy i wielką skrupulatność. Wreszcie scenariusz, który zdaje się bezczelnie zrzynać fabułę z Dragon Balla obkręcając wszystko wokół turnieju walk okazuje się zmierzać w zupełnie innym kierunku. Kim jest Richard Aldana? Jaki ma cel? Jaką skrywa tajemnicę? Te pytania stają się znacznie ważniejsze, niż rezultaty sportowych zmagań.


"LastMan" #2



"No i tyle było wielkiego turnieju" - wypowiedź Szymona "Naboki" Junde:

Cytat:
Sam komiks można podzielić na umowne trzy akty: dokończenie finału, wielki bal u króla oraz otwarcie nowego wątku ogólnej tajemnicy. Natomiast jeśli chodzi o postacie, warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Twórcy dają nam małe wskazówki, z których dowiadujemy się tylko tyle, że Adrian kryje w sobie wielką potęgę, z czasem mogącą tylko eskalować. O Richardzie dowiadujemy się jeszcze mniej, rysuje się nam postać mężczyzny zagubionego, pochłoniętego swoim osobistym "turniejem".


"LastMan" #2



Analiza Tomasza Drabika:

Cytat:
Drugi tom serii nie przynosi żadnych fabularnych twistów. Wiemy jak kończy się turniej, ale nic poza tym.

Cytat:
Jak potoczą się dalsze losy tego nieobytego i wulgarnego człowieka w średniowiecznym świecie, którego na pewno nie jest częścią?

Cytat:
Twórcy wciąż zachwycają brawurowo zrealizowanymi potyczkami, średniowieczną scenerią nasyconą elementami fantasy i wszechobecną tajemniczością, która wciąga czytelnika bez reszty.


"LastMan" #2
Wcześniejsze trzy omówienia
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14695
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-04, 11:50   



"Rat Queen" 4: "Najwyższe fantazje" - analizuje Janusz Samborski:



Cytat:
Generalnie, zaczynając lekturę Najwyższych fantazji najlepiej zapomnieć o wątkach rozpoczętych w trzecim tomie.

Cytat:
Mamy więc te składniki za które tylu czytelników polubiło tą serię.

Cytat:
Oczywiście gagi i żarty dalej bawią, jednak odnosi się wrażenie, że seria stanęła w miejscu.

Cytat:
Należy trzymać kciuki za scenarzystę, gdyż on przynajmniej jest z serią cały czas, czego nie można powiedzieć o rysowniku.


:P

Rat queens
Coś dawno o tym tomie było ostatnio ;)
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14695
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-05, 08:27   



"Gniazdo Szeptunów": Shaun Tan - "Opowieści z głębi miasta" - recenzuje "Szeptun_XIII":



Cytat:
Dzieło, które przygotował Shaun Tan wymyka się klasyfikacji. Jest to zbiór opowieści, pisanych prozą, ale bardzo poetycko. Na stronach tego niezwykłego albumu można także znaleźć wiersze - tak przynajmniej mógłby je ktoś nazwać. Ale nie czyniłbym podziałów zawartości. Bo, poza tekstem, czy może niejako obok niego, autor namalował obrazy. Czasem delikatne i minimalistyczne, czasem monumentalne, ale zawsze urzekające symboliką i wieloznacznością. Wszystkie te formy, wszystkie te sposoby przekazywania wizji, mają na celu ukazanie kontaktu. Dzięki "Opowieściom…", mamy okazję znaleźć się na styku - między światem zwierząt, pierwotnym, pięknym i pozornie niezrozumiałym, a światem ludzi - pełnym betonu, sterylności, korpo-zasad i zagubienia.

Shaun Tan swobodnie miesza formy, wykorzystuje prozę i wiersze oraz obrazy w potrzebny w danej chwili sposób. To, w jaki sposób uzupełniają się one - sprawia unikalne wrażenie. Autor, zacierając granice, opowiada historie niesamowite - pełne magii, nieprawdopodobnych zdarzeń, snów i wizji. I nie ma znaczenia, ile w tym prawdy. Shaunowi Tanowi udała się rzecz, o jakiej marzy każdy twórca. Bo, wykreowany świat jest namacalny, żyje - działa na własnych, urzekających zasadach. Jest prawdziwy - krzyczy, we fragmencie o orłach: "Nie jestem urojeniem". To "Pogranicze" - rzeczywistość tylko pozornie odległa.

Niektóre fragmenty wywołały u mnie smutek (koty), niektóre zadumę (krokodyle), inne niepokój (sowa), ale i krzepiący spokój oraz nadzieję (pies). Zdarzyło się także, że poczułem wstyd (nosorożec) albo winę (rekin). Moc oddziaływania tego albumu - to coś niezwykłego.

Nie znam się na technikaliach, trudno ocenić mi poziom tekstów - wiem, że trafiają tam, gdzie powinny. Obrazy zaś - urzekają. Atakują szczegółami, zdumiewają kompozycją, zaskakują przesłaniem.

"Opowieści z głębi miasta" to album przepełniony smutkiem, to pewnego rodzaju "wyrzut sumienia". Nie ma na celu szokowania, ale może posłużyć jako sposób na wzmocnienie świadomości. Ten świat nie należy do nas. "Pogranicze" wydaje się być sztucznie stworzonym, nienaturalnym światem, choć żyje, jest niezwykle realny i wypełniają go różne gatunki. Dla wielu z nich, jest już pewnie za późno, ale pytanie: czy jesteśmy w stanie coś zmienić?

Książkę wydano na świetnym papierze, otoczono grubą oprawą. Solidnie - i to świetna wiadomość, bo czuję, że będę często do niej wracał. I ta solidność się przyda. Polecam "Opowieści z głębi miasta" Shauna Tana.

Serdecznie dziękujemy wydawnictwu Kultura Gniewu za udostępnienie egzemplarza albumu do recenzji.


:idea:

Analiza od Michała Lipki
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-05-25, 19:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14695
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-05, 11:11   



Trzykrotnie Michał Żołyński - pozdrowienia dla Niego :-D :

1. "Ostatni Jedi - komiks na podstawie filmu":



Cytat:
Autorem, a w zasadzie ozdobą odpowiedzialną za adaptacje jest Alessandro Ferrari. Niestety nie jest dobrze. Osoba, która nie widziała filmu może się lekko pogubić. Cała opowieść jest bardzo poszatkowana. Brakuje pewnych scen, lub są one bardzo uproszczone. Wiadomo, że zadanie, jakie miał Alessandro Ferrari nie było łatwe. Komiks ma pewne ograniczenia gabarytowe a trzeba było zmieścić dość długi film.

Cytat:
Igor Chimisso, który odpowiada za rysunki postaci po raz kolejny robi to samo. Jego styl przypomina czasami mangę a czasem animacje. Niestety niektórzy jego bohaterowie nie przypominają zupełnie swoich filmowych pierwowzorów.


:mrgreen:

"Ostatni Jedi - komiks na podstawie filmu"
Ten tytuł odwiedza nas po raz trzeci.

2. "Komiks "Kraina Lodu - W poszukiwaniu siebie":



Cytat:
Niewątpliwie pomysł na komiks Kraina Lodu jest bardzo dobrym posunięciem. Zwłaszcza że trzeba było sporo czekać na kolejny film Kraina Lodu. Dzięki temu, że nasze bohaterki trafiają na karty komiksu mamy możliwość poznania ich dalszych losów. W komiksie Kraina Lodu - W poszukiwaniu siebie to Anna staje się główną bohaterką opowieści. Elsa w tym przypadku jest traktowana jako postać drugoplanowa.

Cytat:
Mamy tu humor, intrygę, dynamiczną akcję, a to wszystko z bohaterami Krainy Lodu.


:-D

"Komiks "Kraina Lodu - W poszukiwaniu siebie"
Artykuł od Michała Lipki
Oraz napisana przez Eweilinę Sikorską recenzja obydwóch części

3. "Mighty Morphin Power Rangers Rok Pierwszy":



Cytat:
Czy komiks Mighty Morphin Power Rangers Rok Pierwszy jest na tyle dobry, że ściągnie nowych czytelników, czy jest on przeznaczony tylko dla fanów? To pierwsze pytanie, jakie nasunęło mi się, kiedy opasłe tomiszcze wpadło w moje ręce.

Cytat:
Akcja jest bardzo dynamiczna, cały czas coś się dzieje, a komiks pomimo prawie 350 stron czyta się bardzo szybko. Niestety, nic nie jest idealne. Znajdują się tu również minusy, a dokładniej niektóre rozdziały pisane przez innych autorów.

Cytat:
Za warstwę graficzną w głównej mierze odpowiada Hendry Prasetya. Jest to moje pierwsze spotkanie z tym rysownikiem, i jestem pozytywnie zaskoczony. Jego prace są dynamiczne, mroczne, a Zordy po prostu zjawiskowe.


:P

"Mighty Morphin Power Rangers Rok Pierwszy"
Pierwsze dwa omówienia
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14695
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-06, 15:36   



"Inhumans kontra X-Men" po raz drugi w towarzystwie sióstr i braci - opowiada Adam Grochocki:



Cytat:
Siła tego wydarzenia tkwi w stawce o jaką toczy się gra. W tym przypadku o wiele trudniej opowiedzieć się po którejś ze stron, gdyż problem nie dotyczy, tak jak w II Wojnie Domowej, porządku prawnego i moralności, a jest sprawą życia i śmierci całej rasy.

Cytat:
Soule i Lemire zrobili tutaj świetną robotę. I chociaż zakończenia można się spodziewać to droga jaka do niego prowadzi jest pełna niespodzianek.

Cytat:
Przyczepić można się tylko do zakończenia. Rozwiązanie jest dość spodziewane, ale nie mam z nim problemu. Gorzej styl w jakim jest przedstawione.


;)

"Inhumans kontra X-Men"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14695
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-07, 12:48   



Przemek Pawełek tak nam opowiada o zatytułowanym "Dobranocka" piątym zeszycie "Wydziału 7" :) :



Cytat:
Dobranocka się skończyła, czas już do łóżeczka. Wydział7dobił do końca pierwszego sezonu i autorzy serii kończą go cliffhangerem związanym z działalnością grupy do badań paranormalnych.

Tytułem przypomnienia dla tych, co nie śledzą tematu. Turek z Kontnym w kolejnych zeszytach wysyłają nas w głęboki PRL, gdzie śledzimy działania jednostki Służby Bezpieczeństwa do sytuacji nadnaturalnych. W skrócie: Archiwum X i Biuro Badań Paranormalnych i Obrony mieli ze sobą dziecko, które zaktywizowało się gdzieś w latach 60-tych w Polsce. Każdy zeszyt to inni autorzy, nieco inny klimat, ale całość zachowuje fabularną konsekwencję.

No i Dobranocka jest takim zeszytem na koniec sezonu. Scenariusz pogrywa tym końcem, stawiając Wydział w podbramkowej sytuacji, przedstawione zostaje krótkie śledztwo w dość hellboyowym stylu, a w połowie zeszytu otrzymujemy zmianę konwencji, gdy jeden z członków Wydziału opowiada córce na dobranoc bajeczkę, oczywiście powiązaną z jego własnymi losami.

Tak samo jak dotąd - jest też ciekawie wizualnie. Mroczniejsze i bardziej realistyczne sceny to dzieło Grzegorza Pawlaka, bajeczka to cartoonowy popis Piotrka Nowackiego. Jedyne, co mi tu do końca nie gra, to kolory Arka Klimka, które mogły by być jednak nieco bardziej nasycone (gradacje też mi tam czasem nie grają). Bywa.

Reasumując - dobre zawieszenie przed sezonem drugim, który mam nadzieję już wkrótce, ładnie to wygląda, doceniam szkatułkową konstrukcję, fani cyklu mogą brać w ciemno. Czy też mroczno. Taka Czarna Studnia to ja rozumiem.

No a jeśli nie jesteś fanem serii i czekasz na zbiorcze wydanie zeszytów - to nie czekaj dłużej, bo w ten sposób sabotujesz projekt, z założenia mający opierać się na zeszytowej dystrybucji. Pierwszy sezon jest bardzo OK, warto dać szansę.

Wydział 7 #5 - Dobranocka - 32 strony na miętko za 15PLN (dla chętnych opcja z alternatywną okładką Jaszcza)
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14695
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-08, 06:06   



Jacek Bartłomiejczyk opowiada o pierwszym tomie wydania zbiorczego "Kaznodziei":



Cytat:
Mamy tutaj kontrowersyjny sam w sobie temat poruszający kwestie religijne, przedstawiane oczywiście w formie wariacji na temat. A z drugiej komiks starający się wpisać w obecne realia sztuki, czyli łamiący wszelkie granice dobrego smaku i ogólnie przyjętych zasad moralnych.

Cytat:
Można by tutaj oczywiście rozpisywać się w nieskończoność zajmując stanowisko po jednej lub drugiej strony, albo dać się ponieść pokusie rozstrzygnięcia kwestii gdzie leży granica sztuki lub jak kto woli wizji artystycznej, a obrażania uczuć czytelnika.

Cytat:
Jak to zwykle bywa w przypadku wydania zbiorczego również w komiksie Kaznodzieja tom 1 na samym koniec dostajemy jako dodatek galerię prac.

Cytat:
Opracowanie wizualne w tym kolorystyka sprawia, że lektura tego komiksu jest naprawdę bardzo przyjemna.


:!:

"Kaznodzieja" #1
No cóż... Trzeba się trochę cofnąć ;)
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14695
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-09, 03:21   



"Leniwa popkultura" - "Anforius" i "Blackest Night - najdłuższa noc w historii komiksów. Recenzja wydarzenia":



Cytat:
Nie byłoby światła bez ciemności i na odwrót. Proste. Od wieków obie te siły przeciwstawiają się sobie nawzajem.

Cytat:
Po żmudnej tułaczce przez gorszą połowę, jest już z górki. W pewnym momencie orientujemy się, że akcja znacząco przyspiesza i nie zwalnia do samego końca. Niczym startująca rakieta, opowieść po czwartym zeszycie nabiera tempa i rusza w kosmos z kopyta, nie zostawiając po sobie jeńców. Od tej pory będzie gęsto, epicko i widowiskowo.

Cytat:
Szukających ambitnej rozrywki od razu ostrzegam – nie ma co się spodziewać mądrej i pouczającej bajki – jest to klasyczna trykoterka, jednak okraszona dynamiczną historią, która do samego końca trzyma w napięciu.

Cytat:
Na pewno dla zagorzałych sympatyków uniwersum DC, bo głównie oni odnajdą się w początkowo kreowanej otoczce historycznej owego eventu. Cała reszta może się nieco pogubić.


:)

"Leniwa popkultura" - "Anforius" i "Blackest Night – najdłuższa noc w historii komiksów. Recenzja wydarzenia"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14695
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-13, 20:45   



"Ex Machina" #5: "Wielki (?) finał":



"Ex Machina" #5



Od razu zaległa analiza Tomasza Drozdowskiego:



Cytat:
Vaughan nie zapomniał o politycznych brudach, które wiążą się z dawnym herosem NY. Ich kaliber jest o wiele większy, niż rzekomo rasistowskie zachowanie Justina Trudeau czy pamiętny dziadek z Wehrmachtu Donalda Tuska. Mają one podwójny charakter. Z jednej strony odnoszą się do typowo ludzkich spraw, a z drugiej wiążą się w międzywymiarowym zagrożeniem.


"Ex Machina" #5
A tutaj pierwsza - Michała Lipki.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14695
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-14, 08:18   



Michał Żołyński i drugie pośród sióstr i braci omówienie "Extraordinary X-Men" #4: "Inhumans kontra X-Men":



Cytat:
Już na początku trzeba zaznaczyć, że Extraordinary X-Men tom 4 nie jest przystępny dla nowego czytelnika. Chyba że ktoś siego po ten komiks jako uzupełnienie całego wydarzenia.

Cytat:
Graficznie jest bardzo dobrze. Za rysunki odpowiadaja tu Eric Koda, Victor Ibanez i jedne z mich ulubionych rysowników Andrea Sorrentino. Różne style, różne podejścia do rysowania, ale dobrze to wygląda.

Cytat:
Dla osób, które sięgną po ten tom za sprawą Inhumans kontra X-Men będzie to szersze spektrum tego co się wydarzyło pomiędzy tymi rasami. Szczerze jednak nie trzeba sięgać po ten komiks w przypadku czytania samego eventu.


;)

"Extraordinary X-Men" #4: "Inhumans kontra X-Men"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-03-23, 10:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14695
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-14, 21:08   



"Kącik z komiksami. Remanent na dobry początek roku" - nadesłał autor artykułu - Andrzej Kłopotowski - dziękujemy :-D :



Cytat:
Witajcie w 2020 roku! Jaki będzie w komiksowie? Oby nie gorszy od poprzedniego. A poprzedni był naprawdę zacny. Zanim jednak wydawcy rozkręcą się nam na całego, na dobry początek roku nowego mamy jeszcze mały remanent w postaci kilku ciekawostek z ostatnich dni minionego.


:)

"Kącik z komiksami. Remanent na dobry początek roku"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-03-23, 10:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14695
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-15, 08:21   



Janusz Samborski i siódme już pośród nas omówienie albumu "Batman: Szalona miłość i inne opowieści":



Cytat:
Historie w albumie niekiedy ocierają się o erotyzm. Sylwetki kobiet, ich pozy czy ubrania jasno wskazują co siedziało w głowie Bruce’a Timma. Zresztą nieraz w załączonych materiałach dodatkowych, twórcy wspominają jakie elementy nie przeszły aprobaty wydawcy :)

Cytat:
Chociaż niektóre z zawartych w albumie historii, mogą wydawać się nieco infantylne to odbiór całości pozostawi pozytywne wrażenie.


;)

"Batman: Szalona miłość i inne opowieści"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14695
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-22, 00:53   

Czas rozpocząć środę ;)



"Konsekwencje niegłosowania" - Kamil Giedrys omawia tom pierwszy "Czasu nienawiści":



Cytat:
W opowieści Alesa Kota Ameryka płonie co rusz wstrząsana zamachami terrorystycznymi, policja reprezentująca skrajnie prawicową władzę po omacku próbuje zdławić aktywność ruchu oporu.

Cytat:
"Czas Nienawiści" nie jest jednak typowym komiksem akcji, zaangażowana politycznie fabuła nie tylko eksploruje wątki spisków i walki, ale również stara się przedstawić sytuację jednostki w tej pesymistycznej wersji przyszłości.

Cytat:
Kreska Danijela Zezejli zaprasza czytelników do mrocznego świata, w którym nawet światło jest spłowiałe, wręcz szare.


:idea:

"Czas nienawiści" #1
Z tą historią spotykamy się po raz czwarty.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14695
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-23, 12:57   



1. "Amazing Spider-Man: Globalna sieć" #04: "Starzy znajomi" - pisze "Michał N.":



Cytat:
Dan Slott w ciekawy sposób pokazuje nam kolejno starych znajomych, którzy nie ulegli jakieś znacznej metamorfozie, lecz pozostali takimi, jakimi każdy ich pamięta. Dzięki pomysłowości autora dostajemy nie odgrzewany kotlet, jak mogłyby sugerować wszystkie zapowiedzi, lecz przemyślaną i na nowo opowiedzianą historię, a raczej jej wstęp do głównego albumu. W konsekwencji daje nam to najlepszy tom z czterech, które się ukazały.


:)

"Amazing Spider-Man: Globalna sieć" #04: "Starzy znajomi"
O tym tomie czytamy po raz trzeci.

2. "Bradl" #4 - recenzuje Marek Adamkiewicz:



Cytat:
Tobiasz Piątkowski miesza wątki, nieco plącze chronologię i pokazuje wydarzenia widziane oczami różnych postaci. Początkowo może to przysporzyć niektórym czytelnikom pewnych trudności z przyswojeniem fabuły, jednak dosyć szybko powinny one zniknąć, wówczas poszczególne sceny przynoszą sporą satysfakcję czytającemu. Istotny jest tu także wątek pewnych konfliktów wśród różnych organizacji konspiratorskich.


;)

"Bradl" #4

Od razu dwa zaległe artykuły:

- Pawła Deptucha:

Cytat:
Nawet pomimo skupienia i wytężonej uwagi można zagubić się w płaszczyźnie czasowej lub niezbyt czytelnie spiętym wątku. Często też pojawia się problem z odróżnieniem niektórych postaci, co może kilkukrotnie zirytować.

Cytat:
Mimo tych mankamentów "Bradl" to wciąż seria warta czytania i trzymania na półce z kilku powodów.

Cytat:
Poza tym przygody Kazimierza Leskiego, Muszkieterów i innych konspiratorów świetnie inspirują do samodzielnych poszukiwań ciekawostek i faktów z tego szczególnego okresu polskiej historii.


"Bradl" #4

- Tomasza Drabika:

Cytat:
Dynamiczna akcja czwartego tomu to cecha charakterystyczna również całej serii. Twórcy prezentują tu tylko najważniejsze aspekty historii. Nie ma tu miejsca na zapychacze, które mogłyby wydłużyć tę historię. W zamian dostajemy pędzącą akcję obfitującą w czystą przygodę. Całość okraszona jest dodatkowo ciekawymi i nierzadko ciętymi dialogami oraz sporą dawką brutalności.

Mocną stroną jest również szata graficzna. Obrazy wykonane przez Oleksickiego przyciągają uwagę i trudno jest przejść wobec nich obojętnie.


"Bradl" #4
A tutaj dwa pierwsze.

3. "Dom Szeptów" #1: "Moc podzielona" - po raz drugi dzisiaj Marek Adamkiewicz:



Cytat:
"Moc podzielona" jest przede wszystkim bardzo chaotyczna. Główna linia fabularna jest rozwodniona na kilka mało angażujących wątków. Większości z nich brakuje dramaturgii, a to dosyć poważna wada w komiksie, było nie było, rozrywkowym. Autorce trzeba oddać - stara się jak może. Wprowadziła na scenę nowych bohaterów, co miało być powiewem świeżości i pewnym oderwaniem od postaci już fanom znanych. Żeby taki manewr zadziałał, nowi protagoniści muszą być jednak w jakikolwiek sposób interesujący, a tak niestety nie jest - dwie główne ludzkie bohaterki wyróżniają się chyba tylko tym, że są homoseksualne, poza tym mają w sobie tyle charyzmy co kot napłakał.


:mrgreen:

"Dom Szeptów" #1: "Moc podzielona"

Tutaj także robię uzupełnienie:

- pisał Tomasz Miecznikowski:

Cytat:
Wrzuceni jesteśmy w realia doskonale znane Nalo Hopkinson, ale dosyć obce dla europejskiego choćby czytelnika i ten nowy dla nas świat uderza w pierwszych zeszytach chaosem fabularnym. Wiadomo, że intryga musi połączyć się w jakiś sposób z domeną Władcy Snów, ale łączy się także z czwórką żeńskich, ludzkich bohaterek, których wątek jest zresztą najciekawszy w komiksie.

Cytat:
W przypadku scenariusza Hopkinson, coś w nim nieustannie zgrzyta i nie przechodzimy płynnie przez jej opowieść. Nie pomagają także rysunki Dominike Stanton, którym zabrakło na tyle charakterystycznego stylu, by wizerunki nowo poznanych bożków zapadły nam mocniej w pamięć.


:P

"Dom Szeptów" #1: "Moc podzielona"

- pisał Bartłomiej Romanek:

Cytat:
Wspólne dzieło Hopkinson i Stantona nie powinno rozczarować fanów Uniwersum Sandmana. Można jednak odnieść wrażenie, że autorzy bardzo ostrożnie poruszają się w świecie stworzonym przez Gaimana i na początku historii brakuje jej nieco tempa. Na szczęście z każdym kolejnym zeszytem to odczucie słabnie, a opowieść coraz mocniej wciąga.

Pomysł samej historii jest bardzo dobry, podobnie jak rysunki, które świetnie oddają historię, w której w Królestwie Snów pojawia się nowy Dom.


:)

"Dom Szeptów" #1: "Moc podzielona"
Dotychczasowe recenzje
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-05-30, 12:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 13