Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Filmożercy i Moviesroom - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 12885
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-03, 07:51   



Marcin Szotrowski recenzuje "Aliens: Z prochu w proch":



Cytat:
Trzeba przyznać Hardmanowi, że na tych kilkudziesięciu kartach udało mu się świetnie oddać to, jak działa umysł dorastającego chłopca. Wybrał bohaterowi dobry wiek – zaczyna on kwestionować autorytety, pojawia się pierwszy bunt, ale jeszcze niedosłowny i niestuprocentowy. Postacie na drugim i dalszych planach są stworzone bardzo poprawnie. Nawet po jednym dialogu możemy łatwo zrozumieć ich motywacje czy poznać choćby część charakteru.


"Aliens: Z prochu w proch"



Zaległy artykuł Pawła Deptucha:

Cytat:
W zasadzie tylko trzy pierwsze kadry to jako taki spokój, gdyż autor od razu dodaje gazu i spuszcza go dopiero na ostatnich dwóch stronach albumu. Ma to wielką zaletę, gdyż z miejsca wprowadza atmosferę niepokoju i zagrożenia, które z powodzeniem utrzymuje przez całą opowieść. A ta jest prosta i z pozoru podobna do wszystkich innych z tego uniwersum, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach.


"Aliens: Z prochu w proch"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 12885
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-03, 08:28   



Takie oto dwie nowości z tego serwisu:

1. "Batman: Przeklęty". Pisze Piotr Pocztarek:



Cytat:
Fabuła niestety nie jest tak porywająca jak warstwa graficzna, chociaż w interesujący sposób bawi się kilkoma elementami mitologii Batmana, szczególnie nieskazitelną dotąd relacją rodziców Bruce'a.

Cytat:
Azzarello często uderza tutaj w metafizyczne tony, czasem wręcz cała opowieść wydaje się być jedynie koszmarny snem.

Cytat:
Azzarello rzuca się na główkę w poetykę snu, przez co przedstawione motywy sprawiają wrażenie pociętych i niespecjalnie ze sobą połączonych, a w narrację wdaje się wtedy chaos.


"Batman: Przeklęty"
To pierwsza wypowiedź o tej opowieści.

2. "Liga Sprawiedliwości" #1 "Totalność". Recenzuje Tomasz Drozdowski:



Cytat:
Od razu widać, jaką ścieżkę obrał sobie Scott Snyder. Trochę nawiązania do przeszłości, odrobina nowości i niewyobrażalne zagrożenie. Autor w przeszłości lubił przesadzać, lecz tutaj jest inaczej. "Liga Sprawiedliwości" tom 1: "Totalność" ma przejrzystą i logiczną fabułę i oby poziom ten utrzymywał się w dalszych tomach. Na razie dość karkołomny pomysł ze Ścianą Źródła trzyma się nieźle i otwiera wiele możliwości.


"Liga Sprawiedliwości" #1 "Totalność"
To również debiut na forum.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 12885
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-19, 18:08   



"Frankenstein żyje, żyje!" - wrażeniami dzieli się będąc u nas czwartym Tomasz Drozdowski:



Cytat:
Człowieczeństwo to niebywale umowny termin. We "Frankenstein żyje, żyje!" Steven Niles ukazał je od strony istoty będącej popkulturowym synonimem monstrum. Czymś, co zagraża człowiekowi z samej swej natury. Prawdziwe zło tkwi jednak w osobach pozornie cywilizowanych.

Cytat:
Sam projekt postaci tytułowego bohatera jest ciekawy. Długie włosy okalające nieludzką, lecz myślącą twarz i postawa wskazująca raczej zaszczucie, niż chęć mordu mieszkańców lokalnych wiosek.

Cytat:
To opowieść o odkrywaniu własnego człowieczeństwa i próbie odnalezienia się we wrogim świecie. Steven Niles nie demontuje mitu postaci Mary Shelley. Dopowiada raczej i rozwija jego tragedię, nadając mu głębi i tworząc perspektywę pod dalsze losy.


:!:

"Frankenstein żyje, żyje!"



"Dramat egzystencjalny". A tutaj wcześniejsza wypowiedź Pawła Deptucha:



Cytat:
Bezimienny stwór próbuje odpokutować swoje grzechy, zastanawia się jakie jest jego miejsce na świecie i cel. Niles i Wrightson prowadzą nas przez te rozważania niespiesznie, jakby chcąc abyśmy i my pożałowali głównego bohatera czy głębiej zadumali się nad jego nieszczęśliwym losem. Ale powolna narracja to także dobra okazja aby podziwiać ilustracje Wrightosna: całostronicowe lub dwustronicowe, epickie, dopracowane i monumentalne plansze pełne szczegółów i detali. Każdy kadr to małe dzieło sztuki, które podziwia się z wielką przyjemnością śledząc każdą postawioną kreskę czy plamę.


:idea:

"Frankenstein żyje, żyje!"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 12885
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-05, 06:59   



Dwukrotnie Bartłomiej Piskorz:

1. "Potężna Thor" #2: "Władcy Midgardu":



Cytat:
Siłą warsztatu Aarona jest duży szacunek dla materiału źródłowego, ale i odwaga w śmiałych retconach znanych elementów rzeczywistości (przetwarzaniu znaczenia przeszłych wydarzeń poprzez dodawanie wcześniej nieznanych i niezamierzonych elementów fabularnych). Scenarzysta - podobnie jak w strukturze jednego ze swoich najbardziej znanych dzieł, "Skalpu" - sprawnie spowalnia lub nawet wstrzymuje bieg głównej fabuły i poświęca całe zeszyty opowiadaniu teoretycznie dygresji, a w praktyce mikro-opowieści pozwalających rozszerzyć nasze rozumienie wątków pobocznych, aby w przyszłości nie spowalniać wyjaśnieniami akcji, kiedy ta znajdzie się już w kulminacyjnym punkcie.


:idea:

"Potężna Thor" #2: "Władcy Midgardu"
Materiały porównawcze

2. "Śmierć X":



Cytat:
Większość opowieści to klasyczny, patetyczny i odrobinę nużący list miłosny do postaci Cyclopsa, w jego rewolucyjnej wersji, jaką znamy od Marvel Now! i ciężko tego nie zauważyć. Scott co rusz snuje motywacyjne przesłania, podnosi towarzyszy na duchu i bardziej, niż zmierzać do rozwiązania konfliktu, zdaje się przyjmować pozę męczennika za sprawę. No i wtedy właśnie – pod sam koniec - przychodzi twist fabularny, który odwraca istotnie przesłanie całej opowieści i nadaje nowego, przyjemnego posmaku wszystkim tym nieco napompowanym scenom, jakich byliśmy świadkami.


:mrgreen:

"Śmierć X"
To także kolejny artykuł na forum.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 12885
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-01-05, 07:43   



1. "Gideon Falls" #2: "Grzechy pierworodne" - pisze Tomasz Drozdowski:



Cytat:
Najlepszych kart nie ujawnia się na początku partii. Tak też czyni autor i oszczędnie dawkuje czytelnikowi istotę zagrożenia, z jakim zmagają się bohaterowie.

Cytat:
Poczucie niewiadomej wzmaga przenikanie się czasów i światów. Lemire potrafi po mistrzowsku skakać między czasem i miejscem akcji, za każdym razem pokazując jednak, że umie robić to jeszcze lepiej, niż poprzednio.

Cytat:
Akcja jest tu zdecydowanie bardziej skoncentrowana, a potwory z szafy powoli wychylają swe paskudne gęby.


:P

"Gideon Falls" #2: "Grzechy pierworodne"
To trzecia recenzja tego albumu.

2. "Paper Girls" #6 - omawia Piotr Pocztarek:



Cytat:
W Paper Girls tom 6 nieco zbyt wiele wydarzeń ma charakter Deus Ex Machina, co zresztą było widać już w poprzedniej odsłonie. Jednak dziewczyny trochę czasu spędzają tu razem, a wtedy seria zawsze błyszczała najbardziej. Zastosowany w jednym z zeszytów zabieg dzielenia strony na cztery kadry relacjonujące jednocześnie, co dzieje się u bohaterek, w których każda wylądowała w innych czasach, też zaliczam mocno na plus.


:-D

"Paper Girls" #6
Artykuł od Michała Lipki

3. "Flash" #7: "Burza doskonała" - opiniuje jako pierwszy Tomasz Drozdowski:



Cytat:
Na rynku potrzebne są serie o dużej dawce akcji. Nie muszą być one wybitnymi arcydziełami, a ich zadaniem jest dostarczanie ciekawej, superbohaterskiej rozrywki. Bez nacisku na eventowy kierunek, ale z całym zestawem gatunkowych znamion. Taki jest właśnie Flash. Oddaje cesarzowi co cesarskie, dojąc rozrywkę na poziomie zadowalającym fanów superhero. W pewnym sensie jest to też wada, gdyż na fundamentach postaci Flasha da się zbudować coś o wiele lepszego.


;)

"Flash" #7: "Burza doskonała"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 12885
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-02-04, 17:34   



W dniu dzisiejszym Bartłomiej Piskorz pisze o pierwszym tomie "Strażników Galaktyki":



Cytat:
Trzeba podkreślić, że zawiązanie serii wypada bardzo sprawnie, w formie nagrań vlogów poszczególnych bohaterów przeplatanych retrospekcjami do komentowanych wydarzeń z pierwszej misji i starcia z Powszechnym Kościołem Prawdy - grupą kosmicznych fanatyków napędzanych energią czystej wiary. W efekcie niezbędną ekspozycję przyjmuje się lekko, a relacje pisane są naturalnie i wiarygodnie, komponując się w oparach lekkiego, niewymuszonego humoru. Dodatkowo na plus wypada wątek ustalenia nazwy drużyny obecny w dwóch pierwszych zeszytach - prawdziwa scenopisarska perełka, wykorzystująca wcześniejsze publikacyjne wersje drużyny dla stworzenia czegoś nowego i świeżego.


:)

"Strażnicy Galaktyki" #1

Od razu dwa zaległe omówienia:

- pisał Piotr Piskozub:

Cytat:
Tytułowa drużyna herosów zyskuje najmocniej tam, gdzie scenarzyści mocno akcentują jej oryginalność; to przecież banda dziwaków tudzież odmieńców, którzy nieustannie mierzą swoje cojohones ku uciesze odbiorcy. Bywa tu podniośle, ale tom ma w pierwszej kolejności charakterystyczny dla Strażników Galaktyki lekki i humorystyczny wydźwięk.

Cytat:
W warstwie graficznej widać inspiracje światem gwiezdno-wojennym, a naprawdę intrygująco prezentują się kontrasty pomiędzy wizualnymi ekspozycjami poszczególnych postaci, jak choćby w przypadku stylizowanego tu na kosmicznego wojownika Star-Lorda i jego towarzyszy.


:)

"Strażnicy Galaktyki" #1

- pisał Tomasz Drozdowski:

Cytat:
Autorzy nieco spuścili z podniosłego, eventowego tonu "Anihilacji". Zamiast międzyplanetarnej gorączki, dostajemy szereg pomniejszych przygód, których kluczem są ich uczestnicy. Relacje w naprędce skleconej grupie Star-Lorda są zabawne i niepozbawione polotu. Palmę pierwszeństwa zdobywa tu antropomorficzna rywalizacja psa-telepaty Kosmo i szopa Rocketa. Rewelacyjną sprawą są też krótkie wypowiedzi bohaterów, komentujące bieżącą akcję. Nadają fabule lekkiego tonu, który pasuje do przygód supergrupy działającej nie do końca na serio. Jeśli oglądaliście filmy Jamesa Gunna, z pewnością zauważycie inspiracje reżysera.


:)

"Strażnicy Galaktyki" #1

A tutaj dwa pierwsze.

;)
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 12885
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-02-19, 09:16   



"Ślub" czyli siódmy tom "Batmana" w wypowiedzi Krzysztofa Lewandowskiego:



Cytat:
Cenię u Toma Kinga to, że próbuje różnych form opowiadania, może czasem nazbyt pretensjonalnych, ale tworzących określoną atmosferę (np. listy między Batmanem a Catwoman). Że stara się przedstawić słynnego detektywa i jego znajomych z osobistej strony, w sytuacjach nie tylko walki z przeciwnikami, lecz także zwykłej zabawy (choć ta może zostać przerwana kłopotami).

Cytat:
Ogólnie ilustracje, jak w całej serii, prezentują się bardzo dobrze. Joker wygląda upiornie, a zwykłe sceny, choć z ikonami DC, mają minimalistyczny, emocjonalny charakter.


:-D

"Batman" #7: "Ślub"
Cofamy się do listopada.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 12885
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-02-19, 10:14   



1. "The Wicked + The Divine" #4: "Eskalacja" - opowiada Tomasz Drozdowski:



Cytat:
Wielu dobrych autorów na łamach tworzonych przez siebie serii zaniedbuje swoich bohaterów. Gillenowi należy się szacunek za to, że każdy bohater jest odpowiednio wyeksponowany i jego rozwój nie przeczy logice i przyzwoitości. Weźmy główną bohaterkę. Jej postać, początkowo wielokrotnie irytująca swoim fanowskim zapatrzeniem w Panteon, teraz staje się pełnoprawnym członkiem boskiej grupy idoli. Inni bohaterowie, jak Bafomet/Nergal, są niezmienni w swoich negatywnych cechach i to jest, jakże trafnie do tej persony, diabelsko niezłe.


:-D

"The Wicked + The Divine" #4: "Eskalacja"

Od razu wcześniejsza wypowiedź Krzysztofa Tymczyńskiego:



Cytat:
Zamiast dziewczyny po prostu nijakiej, Gillen dał nam teraz przesadnie pewną siebie, zarozumiałą i przemądrzałą boginię, co w pewnym sensie fajnie oddaje dzisiejszy świat celebrytów, lecz zarazem nieco utrudniało mi cieszenie się z komiksu. To także tutaj otrzymujemy zdecydowanie największe przechylenie środka ciężkości serii "The Wicked + The Divine" w stronę niemal niczym nieskrępowanej akcji. Niestety, nie przekonało mnie to do końca i uważam, że seria ta znacznie lepiej sprawdza się w wersji spokojniejszej i bardziej wyważonej.


;)

"The Wicked + The Divine" #4: "Eskalacja"

2. "Bloodshot" #4: "Wyspa Bloodshotów" - także Tomasz Drozdowski:



Cytat:
Żołnierzy różnią historie i mentalność, ale łączy wspólny wróg. Jeff Lemire nawiązuje w postaci antagonisty, czy raczej antagonistki, do wcześniejszych przygód Garrisona i robi to w oczywisty, ale mimo wszystko fajny sposób.

Cytat:
Mico Suyan już w poprzednich częściach "Bloodshota" dał nam znakomite rysunki. Jego poziom realizmu pasuje do specyfiki bohatera, który świetnie dogadałby się z Wolverine'em czy Deathstrokiem, przy czym ponownie zachował pewną racjonalność. W "Bloodshot" tom 4: "Wyspa Bloodshotów", z racji dodatkowego rocznicowego numeru, ilustracjami ubogacają go między innymi Kano i Ray Fawkes.

Cytat:
Akcja nadziana ołowiem i krwią poległych. Szorstkie, lecz braterskie relacje między wojakami i pewien żołnierski etos przyprawiony superbohaterskimi wątkami.


:-D

"Bloodshot" #4: "Wyspa Bloodshotów"

3. "Batman - Detective Comics" #9: "Dwa oblicza Two-Face'a" - a teraz Piotr Pocztarek:



Cytat:
Jeśli liczycie na błyskotliwe studium postaci zimnokrwistego mordercy, którego dobra natura czasem dochodzi do głosu, to niestety możecie o tym zapomnieć.

Cytat:
Gwoździem do trumny jest tu brak odwagi w egzekucji radykalnych rozwiązań fabularnych (albo raczej związane przez włodarzy DC ręce scenarzysty), więc nawet jeśli scenariusz na moment staje się porywający, zaraz się z tego wycofuje.

Cytat:
Niniejszy album to zapychacz, który może i czyta się bezboleśnie, ale nie wnosi zupełnie niczego nowego - ani do świata Batmana, ani do zamieszkujących go postaci. Zarówno pozytywnych, jak i negatywnych.


:mrgreen:

"Batman - Detective Comics" #9: "Dwa oblicza Two-Face'a"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 12885
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-02-25, 16:20   



"Lady Killer" #2 dziś - tu poprzednio - w przemyśleniach Krzysztofa Lewandowskiego:



Cytat:
Najbardziej zaskoczyło mnie przypomnienie sobie o przeszłości głównej bohaterki. Chociaż retrospekcja jest krótka, to rzuca światło na to, dlaczego Josie wybrała karierę zabójczyni. Ponadto nawet niewielka scena sprawia, że protagonistka nabiera nowego, dramatycznego rysu, a czytelnik spogląda na nią już z większym zaintrygowaniem, bo łaknie dalszych informacji. To zresztą dotyczy także dwójki innych postaci, które też zyskują dzięki wejrzeniu w ich historię, a że odgrywają znaczące role w komiksie, to rozbudowa portretów ma jeszcze mocniejsze uzasadnienie.


:)

"Lady Killer" #2



Oraz we wcześniejszej analizie "Uleczki448":

Cytat:
Druga odsłona na cyklu duetu Joëlle Jones i Michelle Madsen, kontynuuje sobą w znakomity sposób barwną, intrygującą i przezabawną relację o podwójnym życiu głównej bohaterki. Kontynuuje za sprawą inteligentnego scenariusza wydarzeń, pokaźnej porcji pędzącej z wielką prędkością, akcji, jak i też poprzez niepowtarzalny klimat, który jako żywo przypomina twórczość Quentina Tarantino, czyli połączenie groteski z makabrą, w jedną spójną całość. Oczywiście, tego naprawdę pozytywnego efektu dopełnia również piękna i w mej ocenie chyba jeszcze lepsza, aniżeli w pierwszym tomie, szata ilustracyjna!


:)

"Lady Killer" #2

Dołączam tekst "Uleczki448" o tomie pierwszym:



Cytat:
Scenariusz opowieści przedstawia się bardzo okazale, porywając nas już od pierwszych stron i trzymając w zaintrygowaniu do samego końca.

Cytat:
To inteligentne, doprawione odpowiednią porcją czarnego humoru, jak i też pędzące z wielką prędkością, widowisko, które nie pozwala nam się nudzić choćby przez chwilę!

Cytat:
Tej naprawdę udanej fabuły, dopełnia nie mniej widowiskowa szata ilustracyjna, autorstwa Joëlle Jones. Oto zafundowała nam tu ona bardzo ładne, pociągnięte lekką kreską, świetnie skadrowane i do tego ukazujące w perfekcyjne sposób emocje na twarzach bohaterów, rysunki.


:)

"Lady Killer" #1
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 12885
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-03-15, 00:05   



Agatha Christie "Herkules Poirot. Morderstwo w Orient Expressie" - recenzuje Jacek Werner:



Cytat:
Powieści Christie najlepiej pamięta się niekoniecznie za błyskotliwe rozwiązania zagadek, a atmosferę: plastyczną, niepokojącą, a zarazem wypełniającą czytelnika jak filiżanka parującego earl greya. Niestety, mes amis, podejmując komiksową wersję powieści otrzymujemy zaledwie dość żmudną reprodukcję materiału źródłowego, tak zajętą odtwarzaniem treści, że niewiele tu pozostaje miejsca na pierwiastek najcenniejszy czy jakkolwiek wyróżniający.

Cytat:
Chaiko rysuje "Morderstwo w Orient Expressie" całkowicie nijako, jałowo i sterylnie. Bezbarwne są nie tylko ascetyczne wnętrza niby-luksusowego pociągu.


:mrgreen:

Agatha Christie "Herkules Poirot. Morderstwo w Orient Expressie"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 12885
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-03-23, 16:29   



Krzysztof Lewandowski omawia zatytułowany "Syn Słońca" tom pierwszy "Wujka Sknerusa i Kaczora Donalda. Dona Rosy":



Cytat:
Album zawiera kilkanaście historii, które łącznie zajmują około 160 stron. Wydawałoby się, że to niewiele, aby rozwinąć poszczególne opowieści, ale to tylko pozory. Don Rosa doskonale sobie radzi w takich krótszych formach, z których zresztą słynne są kacze komiksy.

Cytat:
Różnorakie epizody ze Sknerusem i z Donaldem w dużym stopniu trzymają się realizmu charakteryzującego opowieści z ludźmi, a nie kaczkami.

Cytat:
W kolejnych historiach też daje się wyczuć ducha przygody, bo nawet z kolejnego napadu braci Be czy sąsiedzkiej konkurencji rozwija się szereg dynamicznych sytuacji.

Cytat:
Dzięki temu akcja ani na chwilę nie traci na atrakcyjności.

Cytat:
Ilustracje oddają klimat przygody, zwiedzania historycznych miejsc czy - w przypadku epizodów osadzonych w Kaczogrodzie - lat 50.




"Wujek Sknerus i Kaczor Donald. Don Rosa" #1: "Syn Słońca"
To co już mogliście przeczytać
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 12885
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-04, 16:24   



Bartłomiej Piskorz recenzuje zatytułowany "Życie X" tom pierwszy "Astonishing X-Men":



Cytat:
Co tu dużo mówić. Zawiązanie akcji w zeszycie pierwszym jest podręcznikowe - krótko i treściwie przedstawiamy bohaterów i łączymy ich w zespół na skutek wystąpienia nagłego, niespodziewanego zdarzenia.

Cytat:
Pytanie brzmi jedynie, w jakim stylu i w jaki sposób; czy historia będzie w jakiś sposób osadzona fabularnie w przeszłości, czy też będzie to tuba edytorskiej potrzeby powrotu bohatera. W tym przypadku nie mam wątpliwości, że sam powrót jest nie tyle decyzją kreatywną, co potrzebą wydawcy. Nie zmienia to jednak faktu, że pomysł jest ciekawie zbudowany na tym, co już od dawna o tej postaci wiedzieliśmy.

Cytat:
Oprawa graficzna tego tomu to prawdziwy artystyczny rollercoaster. Wystarczy zerknąć na okładkę, żeby uświadomić sobie, że towarzyszący nam rysownik będzie się zmieniał co zeszyt. Nie jestem fanem takich zabiegów, jako że to rozwadnia spójność wizualną historii, każdy z artystów może bowiem sięgać po własne wyobrażenia poszczególnych konceptów, miejsc czy postaci, natomiast mam świadomość, czemu zwykle taki zabieg służy z punktu widzenia wydawcy - utrzymaniu stałego tempa wydań serii, która dla żadnego z artystów nie jest główną przez nich tworzoną w danym momencie.


:)

"Astonishing X-Men" #1: "Życie X"



Od razu wcześniejsza wypowiedź Michała Kujawińskiego:

Cytat:
Już od pierwszych kadrów stajemy do spotkania z nowym/starym zagrożeniem dla drużyny X-Men i całego świata, bo skala tego tomu wcale nie dotyczy tylko wąskiej grupy głównych bohaterów. Wysokie tempo pozwala czytelnikowi od razu wsiąknąć w świat marvelowskich mutantów, a całość prowadzona jest w taki sposób, żeby widowiskowe sceny nie przysłaniały prezentowanej historii. Dużo miejsca poświęca się bohaterom oraz uargumentowania obecności każdego z nich, a skład prezentuje się naprawdę ciekawie.

Cytat:
Podobać się może także tonacja pierwszego tomu, gdzie Soule nie sili się na tani humor i całość cechuje nieco poważniejszy klimat - momentów przełamujących napięcie jednak nie brakuje. Duża w tym zasługa dobranych postaci, bo każdy z nich wydaje się być równie ciekawy i to daje dobrą perspektywę na przyszłość.


:)

"Astonishing X-Men" #1: "Życie X"
A tutaj cztery dotychczasowe.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 12885
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-21, 17:23   



Po raz drugi dzisiaj o "Harleen" - teraz w uwagach Tomasza Drozdowskiego:



Cytat:
To, co przemawia za tym dziełem, to jego główna bohaterka. Harleen nie jest przebojową psychiatrą, analizującą każdy przypadek z fachowym dystansem i chłodem. Po krótkiej chwili od jej poznania można nawet wysnuć wniosek, że ona sama potrzebuje wspierającej terapii. Mimo inteligencji i urody jest niepewna, a błędy przeszłości kładą się niesprawiedliwym cieniem na jej karierze. Ta niedoskonałość sprawia, że dziewczyna da się lubić i to jest chyba najgorsze.

Cytat:
Šejić zrywa ze stereotypem szalonej i nadpobudliwej Harley, zastępując ją obrazem zmanipulowanej i pogrążającej się w emocjonalnym szaleństwie dziewczyny, która trafiła na nieodpowiedniego mężczyznę. Ciekawe są też okoliczności spotkania ikonicznej pary, czy raczej ich nieświadomego inspiratora… Autor wykonuje tu podwójnie świetną pracę, tworząc sporo widowiskowych kadrów.


:-D

"Harleen"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 12885
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-21, 17:48   



Od razu drugi dzisiaj artykuł Tomasza Drozdowskiego - na temat albumu "Niegodny Thor":



Cytat:
To tu Thor odkrywa, że jest bogiem gromów, a nie młotków. To tu odkrywa dla siebie nową ścieżkę i zmienia ostatecznie swój szablonowy wygląd nordyckiego wojaka. Niegodny Thor okazuje się też nie tak znowu niegodny, jak sugeruje tytuł i nie pierwszy raz staje się bardziej ludzki, niż boski.

Cytat:
Francuski rysownik ponownie udowadnia, że dobrze czuje charakter przygód Thora, niezależnie czy dzierży on młot, czy nie. Partneruje mu Filipińczyk Kim Jacinto, a na dokładkę epizodycznie pojawiają się też inni artyści związani z Asgardem - Frazer Irving, Esad Ribic i Russell Deuterman.

Cytat:
"Niegodny Thor" to ważny element na drodze do "War of Realms". Przede wszystkim jednak to piękny powrót klasycznego Thora. Może i bez huku gromów, ale z siłą dobrze oddającą moc Odinsona.


:-D

"Niegodny Thor"
Z tym tytułem spotykamy się po raz szósty.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 13