Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14664
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-02, 09:58   



"Doom Pipe":



"Doom Pipe"

Przypomnijmy sobie przykładowe analizy poszczególnych odsłon:
- części pierwszej - pisała Daga 'Tiszka' Brzozowska.
- części drugiej - pisał Tomasz Nowak.
- części trzeciej - pisał Tomasz Nowak.
- części czwartej - pisała Daga 'Tiszka' Brzozowska.
- części piątej - pisał Tomasz Nowak.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14664
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-03, 04:30   



Od Marcina Chudoby na powitanie wtorku artykuł o pierwszym tomie "Doktora Strange'a" - podziękowania :-D :



Cytat:
Aaron konsekwentnie i z rozmachem realizuje swoją autorską wizję postaci. Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, kim byłby czarnoksiężnik bez mocy oraz jak mógłby poradzić sobie w obliczu śmiertelnego zagrożenia, to w trakcie lektury recenzowanego komiksu znajdziecie odpowiedź na te pytania. Scenarzysta nie szczędzi przy tym akcji, dramatów oraz piętrzących się niewiadomych, łącząc je w świetnie przyswajalną, wciągającą opowieść.


"Doktor Strange" #1

Zaległy artykuł Filipa Chruszcza:

Cytat:
W rękach mniej doświadczonego pisarza zapewne wszystko byłoby popkulturową papką, ale na szczęście Aaron to ekspert, odpowiedzialny m.in. za znakomitą "Potężną Thor. Grzmiącą Krew", którą udowodnił, że jak mało kto zna się na pisaniu epickich narracji superbohaterskich.

Równie dobrze sprawdza się Chris Bachalo, który świetnie dotrzymuje tempa tej wybuchowej fantazji scenarzysty, momentami ją przebijając, na rzecz genialnych kadrów, pozwalających nam na całkowite zanurzenie w estetyce mnogiego od potworów, niewidocznych dla zwykłych śmiertelników, miasta. Bachalo doskonale rozumie również koncepcję, polegającą na wciskanie czytelnika w sytuacje, które ten nie do końca może w pełni zrozumieć, ale ma się nimi zachwycić.


"Doktor Strange" #1
A tutaj omówienia dotychczasowe.
Przypomnijmy sobie zatem wspomnianą "Potężną Thor. Grzmiącą Krew
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14664
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-03, 09:25   



Dwukrotnie Radosław Frosztęga:

A. "Aniołowie Zbrodni" #1-#5:



Cytat:
Historia jak na razie nie jest porywająca i nic niewskazane na to, aby w dalszych tomach miało się coś w tej kwestii zmienić. Manga od samego początku miała być czymś z pogranicza horroru i kryminału. Niestety jak to zwykle w życiu bywa, plany nie zawsze są równoznaczne z efektem końcowym. Tytuł w żadnym momencie nie jest straszny, więc nazwanie go horrorem byłoby ogromnym nadużyciem. Serwowana tutaj przemoc i mrok są na tyle wyraziste, że mangę prędzej można określić mianem thrillera. Dziwi fakt, że komiks nie ma żadnych ograniczeń wiekowych, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę niektóre naprawdę mocne fragmenty. Bardzo dobrze wypada tutaj również warstwa kryminalno/psychologiczna, wzbudzająca u odbiorcy pewną dozę ciekawości, chociaż i w niej można dostrzec pewne niedopracowane elementy.


"Aniołowie Zbrodni" #1-#5

B. "Star Wars: Ostatni Jedi":



Cytat:
Oczywiście biorąc pod uwagę długość produkcji filmowej i ograniczone miejsce w komiksie, musiało dojść tutaj do pewnej kompresji fabularnej i zastosowania pewnych uproszczeń. Nie wpływa to jednak na odbiór całości, wszystkie główne wątki zostały zachowane, tworząc spójną całość i dostarczając czytelnikowi dobrze znany scenariusz w pigułce. Największe cięcia, jak łatwo można się domyślić, dotknęły tutaj warstwy dialogowej.

Cytat:
Rysunki są naprawdę dobre z kilkoma mało znaczącymi wpadkami, utrzymujące ciągłość artystyczną z wcześniejszych tytułów. Na słowa uznania zasługuje również Eric Jones, który odpowiedzialny był za stworzenie grafiki na okładkę. Dość mocno wzorował się on na oryginalnym plakacie filmowym, dzięki czemu już na pierwszy rzut oka widać, z jaką częścią SW ma się do czynienia.


"Star Wars: Ostatni Jedi"
Pierwszy artykuł
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14664
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-03, 15:37   



"Grudniowy kącik z komiksami" od Andrzeja Kłopotowskiego - pozdrawiamy kolegę :-D :



Cytat:
Ostatni odcinek naszego cyklu komiksowego stał historią. Jego kolejna odsłona jest już bardziej zróżnicowana. Mamy klasyków, niespodziewane powroty i albumy pełne humoru. Zapraszam do lektury.


:)

"Grudniowy kącik z komiksami"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-01-09, 03:16, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14664
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-04, 17:20   



"Gangsterzy, bimbrownicy i wilkołaki". Tak o pierwszym tomie "Księżycówki" opowiada Paweł Grzelczyk:



Cytat:
Odpowiedzialny za historię Brian Azzarello przedstawia czytelnikowi mroczną stronę rzeczywistości, w której brutalność jest na porządku dziennym. Każda postać posiada swoje własne cele i dąży do ich spełnienia za wszelką cenę. Zaprezentowano tutaj ludzi pochodzących z dwóch skrajnie odmiennych światów.

Cytat:
Wątek nadnaturalny okazał się niestety mocno sztampowy i nie udało mu się mnie zaskoczyć.

Cytat:
Rysunki Eduardo Risso pomimo prostego stylu znakomicie oddają wydarzenia przedstawione na kadrach komiksu. Postacie oraz ich ekspresje świetnie oddają gangsterski klimat opowieści.


"Księżycówka" #1
To co było do tej pory
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14664
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-06, 02:45   



"Providence" #2:



"Providence" #2
A pod tym linkiem poprzednie wizyty albumu.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14664
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-06, 12:55   



Co tam nowego u Przemka Pawełka? Ano to :-D :

1. "Osiedle Swoboda. Centrum":



Cytat:
W grudniu 1999 roku do kiosków trafił pierwszy numer magazynu Produkt. Dobra okazja na parę refleksji, ale dziś o czym innym. 20 lat Produktu to także 20 urodziny "Osiedla Swoboda". Serii znanej i lubianej - choć nie przez wszystkich. Czas Osiedla jednak przeminął, Dr Śledziu po drodze udowodnił że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, bo zeszytowa Swoboda wydawana potem też była fajna, ale była czymś innym - kolorowym, kryminalnym akcyjniakiem. Minęło 20 lat i w końcu na nasz rynek komiksowy trafiło dawno temu zapowiadane "Centrum", czyli niejako OS 20 lat później. Warto jednak zwrócić uwagę, że nie jest to "Osiedle Swoboda 3" a pewien luźny spinoff, historie z tego samego świata, ale inne nieco w duchu. Niekoniecznie blokowiskowe. Takie bardziej ze świata apartamentowców. Jakby dojrzalsze. Poważniejsze. No i jednak nie tak spontaniczne, bo autorowi też przybyło 20 lat, a zawartość tego tomu rodziła się przez niemal dekadę.
"Centrum" to album specyficzny i nie dla każdego. Na pewno nie na pierwszy kontakt dla osoby, która nie zna Osiedla. Ten album to nieco taki śledziowy state of mind report AD2019, będący też - jak sam nie ukrywa - formą domknięcia projektu, paru krótkich form, które kotłowały się w jego głowie (i konsekwentnie acz powoli przelewały się na plansze) przez lata. Mamy więc historię znanych dobrze dresików, którzy niby duchem się nie zmienili, ale społecznie dojrzeli. Jest tytułowe "Centrum" o młodych gościach co owszem, imprezują, ale bardziej po klubach niż browarek na ławce przed blokiem, a i życiowo zdają się mieć nieco większe oczekiwania niż swobodna ekipa. Jest konfrontacja Dźwiedzia z gościem będącym groteskową komiksową krzyżówką patostreamera z Tomaszem Jacykowem, jak dla mnie chyba najlepsza opowiastka w tomiku. No i są miniaturowe szorty.
Śledziu rozwija swój świat, patrzy na niego z nieco innej, bo dojrzalszej strony, i - mówiąc krótko - no nie, to nie jest to Osiedle co kiedyś. Bo i autor też jest inny niż kiedyś. I na poziomie meta właśnie to w tym tomie mi się wydaje najciekawsze, co mogą to docenić głównie fani. Kolejne opowiastki powstawały latami, co parę plansz zmienia się technika i styl, pokazując zmianę warsztatu autora. Dla mnie najlepsze rzeczy Śledzia to jednak pisaki, choć jego pójście w cyfrę też ujawnia kombinowanie z patentami, cieniowaniem, fakturą cyfrowego tuszu. I ten album pozostaje zapisem pewnej graficznej wędrówki, ewolucji, być może też szukania sposobu osiedlowej ekspresji adekwatnego do bohaterów, którym lat przybyło, poszli do pracy, mają dzieci, myślą w innych kategoriach.
Ktoś mi o "Centrum" mówił że jest wymęczone. Nie do końca tak to widzę. Czas powstawania albumu, ta prawie dekada, to też robienie komiksów w wolnym czasie, po pracy, pomiędzy innymi projektami, ale też szukanie sposobu na przelanie tych historii na papier. Nie ma tu już tak lekkich dialogów o pierdołach co zawsze, to już nie bohaterowie co przesiadują z browarem na ławce, a Śledziu jak na mój gust szukał też tożsamości swojego aktualnego komiksowego głosu - jak tu opowiadać dalej o tych bohaterach i tym świecie, zachowując bezpretensjonalność i wiarygodność? W końcu nie da się opowiadać dalej tych samych historii o młodzikach będąc Panem Filmowcem, zaangażowanym w spory projekt, robiącym po drodze projekciki mniejsze. 100 stron przez tyle lat? No może się mylę, i zwyczajnie się męczył, albo nie miał czasu, tudzież jak zawsze terminowość u niego siadła. Najwyraźniej lekko nie było, ale etap domknięty, a Śledziu zapowiada trzecie Osiedle. No i tu dwa pytania - po pierwsze, co tam u Swobodnych, dalej jarają jointy w parku, czy dojrzeli z autorem? No i oczywiście - czy premiera tomu nie nastąpi za kolejne 8-10 lat? Trzymam kciuki, by było szybciej.
A po drodze może by tak zbiorcze wydanie "Gangsty"???
"Osiedle Swoboda - Centrum" - 100 stron na twardo w obwolutce od Kultura Gniewu za okładkowe 39,99PLN


Pierwsza recenzja

2. "Doom Patrol" #2:



Cytat:
19 kwietnia 1943 roku szwajcarski chemik Albert Hofmann w celach badawczych zażył 250 µg dietyloamid kwasu D-lizergowego. Środek wywołał zmiany percepcji. Naukowiec postanowił wrócić na rowerze do domu. To co działo się z nim później znane jest jako 'Bicycle Day', czyli pierwszy w historii trip po LSD.
Około 20 lat później zadebiutował Doom Patrol - drużyna anty-superherosów, dziwaków z marginesu świata DC.
Niewiele ponad ćwierć wieku później ta osobliwa drużyna trafiła pod skrzydła Granta Morrisona, i pewnie nie stała by się tym, czym jest dzisiaj, gdyby Hofman zdecydował, że jednak spróbuje się przespać w laboratorium (i by mu się ta sztuka udała).
O pierwszym tomie Doom Patrolu w wersji Morrisona pisałem już jakiś czas temu. Szkocki scenarzysta wziął na warsztat znany już zespół, by konwencję superbohaterską zatopić w abstrakcji, doprawiając ją okultyzmem i innymi naukami tajemnymi, a całości poddać kwasowej deformacji. Komiks w swoim czasie wyróżnił się bardzo, a sam Morrison najwyraźniej trafił w punkt, bo scenarzysta pierwszego Doom Patrolu deklarował, że nikt inny nie zbliżył się tak bardzo do jego intencji. Mieliśmy więc drużynę wyrzutków nienawidzących samych siebie, dziwacznych przeciwników pokroju Bractwa Dada, ludzi o nożycowych rękach, czy gnostyckie bóstwo podające się za Kubę Rozpruwacza. Mówiąc krótko - niezła korba. No i danie dla dość określonego czytelnika.
Drugi tom to więcej podobnych specjałów. Mamy więc Doom Patrol, żyjącą transpłciową ulicę, sny infekujące rzeczywistość, nowe postaci i przeróżne zagadki. Na przykład - dlaczego Pentagon ma taki, a nie inny kształt? Czym jest Mrówcza Farma i Trupia Ręka, czy jakie mistyczne moce mogą mieć szczypczyki do kostek cukru?
Morrison nie hamuje, idąc tym razem w gęstszą, bardziej skupioną na przenikaniu wątków opowieść, która przyznam że mi momentami w trakcie lektury nieco ciążyła. Wolę jego krótsze opowiastki z tego świata, co zresztą przypomniała mi jedna z historii z tego tomu, gdy nagle trafiamy na bardziej zwartą, zamkniętą, a przez to bardziej płynną, lekką narrację. Nieco się zmęczyłem, ale to w dalszym ciągu przez swoją dziwność jeden z najbardziej wyróżniających się tytułów na rynku, tym bardziej znaczący, że od debiutu runu Morrisona minęło 30 lat, a jego pomysły dalej mają tą swoją nasączoną kwasem świeżość. Zestarzał się nieco rysunek, jeszcze bardziej kolory, choć dalej mamy świetne okładki Bisleya czy np gościnny występ Jamiego Hewletta, tego od Tank Girl.
No i pojawia się też rower Hofmanna, będący w komiksie potężnym artefaktem wpływającym na rzeczywistość. Na poziomie meta też ma on spore znaczenie. Bez tej wycieczki rowerowej być może Grant Morrison nie sięgnąłby po nasączane LSD znaczki, i ta seria potoczyła by się zupełnie inaczej, w dużo mniej kwasowy sposób, i słuch by o niej zaginął. Albo i nie, kto to może wiedzieć?
Jeśli to czytacie, to pewnie znacie tom pierwszy, więc tylko nieco ostrzegam, że ciężar gatunkowy dzieła nieco się podnosi, ale to dalej ta sama, równie popieprzona seria co w tomie pierwszym. Jeśli nie znacie 'jedynki', a macie do mnie zaufanie - no cóż, no to macie tytuł do nadrobienia. Trzeci i ostatni tom - wkrótce.
"Doom Patrol 2" - 444 strony za 119,99PLN na twardo od Egmontu.


Pierwsze dwa omówienia
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14664
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-07, 15:16   



Omówienie książki "Dziwna pogoda", której autorem jest Joe Hill. Opowiada "Mando" :) :



"Dziwna pogoda"

Poszukajmy innych wypowiedzi - pisali:
- Hubert Heller
- Przemek Kowalski
- Katarzyna Gnacikowska
- Bartłomiej 'baczko' Łopatka
- Tomasz Drabik
- Kasia
- Joanna Kapica-Curzytek
- Maciej Bachorski

Joe Hill
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14664
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-08, 07:28   



"Nienawidzę Baśniowa - omówienie 4 tomu i podsumowanie całej serii Scotty'ego Younga":



:mrgreen:

"Nienawidzę Baśniowa - omówienie 4 tomu i podsumowanie całej serii Scotty'ego Younga"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14664
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-09, 07:44   



"Belcia70" opowiada o pierwszym tomie mangi "Yotsuba!":



:-D

"Yotsuba!" #1

Dwie zaległe wypowiedzi:

- "Slovy":

Cytat:
Zwyczajnie nie sposób przejść obok "Yotsuby!" obojętnie. Przygody dziecka, które odkrywa dobrze znany nam świat, nastrajają tylko pozytywnie. Yotsuba, przeprowadzając się do nowego domu, poznaje nowych sąsiadów, a wraz z nią my na nowo uczymy się nudnego świata, który dla dziecka jest barwny i zaskakujący.

Cytat:
Słyszałem, że lekarze polecają więcej się śmiać. To tak, jakby polecali Yotsubę. Takoż czytajcie, ja polecam.


:P

"Yotsuba!" #1

- Karoliny Szendery:



Cytat:
Ze świecą można szukać tytułów o rodzicach samotnie wychowujących dzieci, a tu mamy jeszcze ojca!

Cytat:
Czytając ten tomik uśmiech nie schodzi z twarzy. Humor opiera się nie tylko na zabawnych sytuacjach, lecz również jest tu sporo translatorskich zagwozdek, z którymi tłumacz Tomasz Molski radzi sobie pierwszorzędnie.

Cytat:
Strona graficzna tego tytułu wypada dość skromnie i trzeba na samym wstępie uznać, że ma być prosto i czytelnie, bez rysunkowych fajerwerków. Projekty postaci są bardzo uproszczone, jednak nie jest to nic, co by przeszkadzało w lekturze.


;)

"Yotsuba!" #1
A tutaj pierwsza - Michała Lipki.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14664
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-09, 20:39   



"Zadanie poboczne" - Damian "Nox" Lesicki jako szósty recenzuje zatytułowany "Córka płomienia" czwarty tom "Wiedźmina":



Cytat:
Piękna, dynamiczna ilustracja, która zdobi twardą okładkę wydania zbiorczego wygląda bardzo obiecująco. Niestety jest to najmocniejszy element "Córki płomienia". Historia zaczyna się w sposób przywodzący na myśl zadania poboczne z "Dzikiego Gonu".

Cytat:
Scenariusz Aleksandry Motyki oraz rysunki Marianny Strychowskiej są poprawne i nic ponadto. Wszystko zdaje się być na swoim miejscu i prezentuje się przyzwoicie, ale szata graficzna zupełnie niczym się nie wyróżnia, a historia nie zapada w pamięć.


:mrgreen:

"Wiedźmin" #4: "Córka płomienia"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14664
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-13, 18:34   



Po raz drugi w dniu dzisiejszym recenzja "Mighty Morphin Power Rangers": "Rok pierwszy". Teraz od Marcina Chudoby - podziękowania :-D :



Cytat:
Twórcy recenzowanego komiksu jedynie nawiązują do wydarzeń znanych z serialu, tworząc własną oryginalną fabułę. Starają się skupić nie tylko na kolejnych walkach, lecz również na wewnętrznych rozterkach bohaterów. Wychodzi im to bardzo dobrze.

Cytat:
Całość czyta się niezwykle płynnie i przyjemnie, a zastosowane rozwiązania fabularne, w tym przeniesienie bohaterów do alternatywnego wymiaru, w którym nie wszystko potoczyło się tak, jak powinno, sprawiają, że nie można oderwać się od lektury.


:)


"Mighty Morphin Power Rangers": "Rok pierwszy"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14664
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-15, 12:44   



Krzysztof Ryszard Wojciechowski recenzuje będąc dziesiątym tom pierwszy "Przygód wielkiego wezyra Iznoguda":



Cytat:
Są tu ograne wszelkie motywy i rekwizyty znane z "Księgi tysiąca i jednej nocy", ale jest też sporo satyry na współczesność. Strzelam, że komiks był w swoim czasie (seria powstawała w latach 60-tych) śmieszniejszy, bo Gościnny pewnikiem odwoływał się do różnych zjawisk w ówczesnej Francji. W przekładzie uleciało też zapewne wiele żartów słownych - część z nich wyraźnie tłumacz próbuje rekonstruować, ale wychodzi to średnio.

Cytat:
Nie do końca jestem pewien jak album ten odbiorą dzieci i trudno mi wskazać konkretny wiek potencjalnego czytelnika. Myślę, że to komiks kierowany głównie do koneserów, świadomych tego, że obcują z klasyką, a nie przypadkowych odbiorców.


;)

"Przygody wielkiego wezyra Iznoguda"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14664
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-16, 11:49   



"Jest ich zbyt wielu" - Jacek Murawski i omówienie tytułu "Jam jest Legion":



Cytat:
Przeładowanie wątkami sprawia, że ciekawy punkt wyjściowy gubi się w natłoku licznych historii pobocznych. Wiele postaci zostaje wprowadzonych i wymienionych z imienia, by przepaść bez większego wpływu na fabułę. Wampiry zaś zdają się dawać jedynie występ gościnny, zamiast pełnić główną rolę w opowieści. Problemem jest też sama kulminacja: zbyt skromna i przez to mało satysfakcjonująca.

Cytat:
Komiks posiada ciemną paletę barw, a jego bohaterami są głównie podstarzali faceci, co dodatkowo nie ułatwia odnalezienia się w meandrach fabuły.


"Jam jest Legion"
O tym albumie było ostatnio dwa lata temu.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14664
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-12-16, 22:41   



Dwa razy Mikołaj Ćwik:

1. "Co ja recenzuję" #235: "Rabusie dyliżansów":



Cytat:
Rabusie dyliżansów to sprawna próba przeniesienia nas do lat dwudziestolecia międzywojennego. W owych czasach rodziła się w Polsce - Policja Państwowa. Historia została opowiedziana w mieście Łodzi i związana jest z historycznym działaniami Anatoliusza Elsessera Niedzielskiego, Ślepego Maksa oraz paru niepokornych gangsterów, którzy myśleli, że wykiwają wszystkich i wyjdą na swoje. Wszystko śledzimy z perspektywy trójki dzieciaków, którzy chcą napisać wypracowanie na temat pracy policji.


:-D

"Rabusie dyliżansów"
Informacje i przykładowe plansze
Album do pobrania

2. "Co ja recenzuję" #236: "Hellboy w piekle (Legendary edition)":



Cytat:
Chadza sobie taki twardziel po piekle, trochę chorowity taki jakiś, poznaje jego zakątki, nawet rodzinę i nie daje za wygraną. Nikt mu nie będzie mówił co mu jej pisane.

Cytat:
Nie będę narzekał jak wielu na nudę początkowych zeszytów, widać autor miał taki zamiar pokazać wpierw upadek schorowanego, drogę ku wyleczeniu, nowe siły i ostateczne porządki w piekle. Pięknie zostało to przedstawione w kadrach, gdy nasz bohater tracił świadomość, kadry były czarne, w ogóle wszystko było bardzo ciemne. Chociaż kolorowe strony to naprawę tu wyszły i zmieniały nastrój opowieści - z zieloną Anglią na czele. Ostateczna postać, a raczej jej cień pięknie zwieńczył opowieść do ostatnich kadrów. Tak chciałem, tak dostałem, niech żyje Hellboy.


:P

"Hellboy w piekle"

Wypowiedź Pawła Iwanowicza:

Cytat:
Chociaż Mike Mignola uchyla nam rąbka tajemnicy z życia piekielnego chłopca, wyjaśniając po części niektóre wątki zawarte w poprzedniej serii, to widać, że zabrakło tutaj konkretnego celu, do którego główny bohater miałby dążyć, a który w jakiś sposób zwieńczyłby zakończenie tego zeszytu. Poprzednio mieliśmy do czynienia albo z pojedynczymi przygodami, albo z wielką historią, dążącą do konkretnego końca. W "Zstąpieniu" natomiast mamy Hellboya błąkającego się bez ładu i składu, niewyrażającego nawet najmniejszej chęci podjęcia próby wydostania się z piekła - tak jakby jemu i autorowi było wszystko jedno.


"Hellboy w piekle"
A tutaj pierwsza - Michała Lipki.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 12