Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Książkarnia i Krótko acz treściwie - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10201
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-06, 05:36   

"Obrazy przedwiecznej grozy" - tak Michał Lipka pisze o "Mitach Cthulhu":



Cytat:
Owszem, każde z dzieł Lovecrfta, a te z mitologii Cthulhu w szczególności, to już klasyka - i klasa sama w sobie – ale i wśród nich znajdują się tytuły bardziej reprezentacyjne. I te właśnie mamy tutaj. Co prawda każdy fan ma swój kanon, jednak chyba nie znajdzie się zawiedziony takim doborem tekstów.

Cytat:
Ważniejszą sprawą jest jednak sama adaptacja. Jeśli chodzi o warstwę tekstową, pozostaje ona wierna pierwowzorom, choć znajdziecie tu pewne uproszczenia stylu, opisów i tym podobnych rzeczy.

Cytat:
Owszem, mangowa wersja opowiadań Lovecrafta miała jeszcze bardziej dopracowane i klimatyczne ilustracje, a jednak rysunki legendarnego, choć zapomnianego już Alberto Brecci robią wielkie wrażenie.


:-D

"Mity Cthulhu"
Na "Krainę komiksu" dane dnia następnego.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10201
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-07, 12:37   

1. "Gdyby Charles Xavier nazywał się Leon Zawodowiec..." - "Deadly Class" #3: "1988 Wężowisko":



Cytat:
Remenderowi udało się oddać depresyjny, beznadziejny i brutalny klimat tego świata. To poczucie zagrożenie i niepewności, adrenalinę towarzysząca całości i brud najgorszych amerykańskich zaułków lat 80. XX wieku. Całość jest wulgarna i mocna, ale jednocześnie wcale nie pusta. Dobrze skrojeni bohaterowie i świetnie oddany świat, zostają doskonale uchwycone w rewelacyjnej szacie graficznej. Prosta kreska, dużo czerni... Rysunki to kawał doskonałej roboty, w genialny sposób oddającej atmosferę przesyconego barwnymi światłami mroku przedostatniej dekady XX wieku, a zarazem dynamikę i brutalność opowieści o mordercach.


:idea:

"Deadly Class" #3: "1988 Wężowisko"

2. "Martwa orbita" - "Aliens: Dead Orbit":



Cytat:
Cóż, nie jest to dzieło na miarę niezapomnianego "Labiryntu" (dwadzieścia lat minęło od wydania tej opowieści po polsku, a nikt nie zdołał jej pobić), ale wciąż to kawał dobrego komiksowego horroru SF. James Stokoe, kanadyjski artysta, który dał nam takie komiksy, jak "Orc Stain", wraca swoim dziełem do początków sagi, serwując nam album skupiony na klimacie. Mroczne korytarze, bestia czająca się gdzieś tam, ciągłe zagrożenie i klaustrofobiczna przestrzeń statku. Co prawda szata graficzna nieco szwankuje, jeśli chodzi o design postaci, jednak sama atmosfera komiksu robi wrażenie, a dobre operowanie światłem i cieniem i z głową kładziony kolor świetnie to wszystko uzupełniają.


:-D

"Aliens: Dead Orbit"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-11-03, 07:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10201
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-09, 04:04   

Kolejne trzy recenzje od Michała Lipki - dzięki Michale :-D

1. "My superhero manga" - "My Hero Academia: Akademia Bohaterów" #14:



Cytat:
Jak już pisałem na wstępie, "Akademia bohaterów" to manga zawierająca w sobie wszystko to, co decyduje o popularności shounenów. Owszem, powtarzam to niemal za każdym razem, kiedy omawiam tę serię, ale to właśnie coś, co przesądza o sukcesie tej opowieści i jej sile. Chociaż należy pamiętać, że prawdziwa siła tej serii jest jej wykonanie. Bez niego "My Hero Academia" byłaby tylko kolejnym shounenem z bohaterem-wybrańcem, walkami, przyjaciółmi, wrogami, solidną dawką humoru i nutą erotyki w postaci dwuznacznych żartów czy skąpych strojów.


"My Hero Academia: Akademia Bohaterów" #14

2. "Od więzienia, do obozu" - "Kroniki Francine R":



Cytat:
To dobry komiks, nawet bardzo. Osobista historia oparta na ustnej relacji tytułowej bohaterki, będącej zarazem kuzynką babki autora. Prosta, ale skutecznie trafiająca do serc czytelnika, bardzo wymowna i odpowiednio klimatyczna. Ma w sobie depresyjną nutę, ma prawdę (rzeczy, których nie znajdziecie w relacji samej Francine zostają tu dopowiedziane i wyjaśnione), a wszystko to podane w sposób przystępny, ale zarazem niewolny od ciężaru, z jakim powinno opowiadać się wojenne losy.


"Kroniki Francine R"

Od razu artykuł Artura Tojzy:

Cytat:
Wybaczcie mi jeśli podejdę w tym materiale nieco zbyt osobiście do pewnych wydarzeń, ale inaczej nie umiem. Muszę jednak w tym miejscu podkreślić - to jest świetnie opracowany komiks, rewelacyjnie narysowany, dobrze obrazujący piekło, jakie zgotowali ludziom Niemieccy za czasów III Rzeszy. Nie oznacza to, że należy dziś za to karać młodych Niemców, bo nawet mój wujek Kwasigroch twierdził, że wnuk nie ma prawa płacić za grzechy swego dziada. Chyba, że mowa o Anglikach albo Francuzach, bo ich uważał, podobnie jak wujek Kazimierz, za tchórzy oraz zdrajców. Obaj obwiniali te narody za to, że w 1939 po wypowiedzeniu wojny Niemcom, nic nie zrobili. Że tylko biernie patrzyli, jak wykrwawia się Europa, a potem na końcu i tak potraktowali część sojuszników, w tym głównie Polaków, niczym śmieci.


"Kroniki Francine R"

3. "Odrodzenie motywów" - "Odrodzenie" #6: "Lojalni synowie i córki":



Cytat:
Jak pewnie wiadomo wszystkim fanom serii, Seeley "Odrodzenie" napisał m.in. pod wpływem komiksów "The Walking Dead: Żywe trupy". I aż dziw, że z tej inspiracji zrodziła się taka opowieść. Bo "Trupy", jak wszystkie inne serie Roberta Kirkmana, jedynie sporadycznie miały naprawdę dobre momenty, tymczasem tutaj dostajemy coś autentycznie świetnego. Spora w tym zasługa odmienienia charakteru zombie. W "Odrodzeniu" zniknął wizerunek morderczych, pozbawionych ludzkich cech stworów na rzecz istot takich, jak my. Jedyne co ich od nas różni to fakt, że zmartwychwstali i że niektórzy po tym wydarzeniu zaczęli zachowywać się dziwnie. Ludzie jednak starają się żyć obok nich podobnie, jak w powieści "Hex" starali się żyć obok wiedźmy.


"Odrodzenie" #6: "Lojalni synowie i córki"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10201
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-14, 11:19   

"Mroczny ślub" czyli recenzja zatytułowanego "Ślub" siódmego tomu "Batmana" - dziękujemy Michale :-D :



Cytat:
Nie wybitny, choć patrząc na to, jak King dobrze czuje się w obyczajowych historiach (pamiętacie "Visiona"?), mógł taki być. Ale jednocześnie to świetny hołd dla postaci Batmana i bardzo przyjemna lektura. Czasem zabawna, czasem mroczna, może nie zaskakuje, może nie serwuje nam jakichś nowości, ale jednak jest udana, a w fanach obudzi niejeden sentyment.

Cytat:
Największym plusem całości jest szata graficzna, na którą złożyły się liczne jednostronicowe prace gigantów, którzy zrewolucjonizowali komiksy o Batmanie.


"Batman" #7: "Ślub"

I od razu artykuł "reece":

Cytat:
Jeżeli chodzi o warstwę graficzną, to rysunki wypadają nieźle. Nie jest to ten sam poziom, co poprzednie dwa tomy, ale dalej wszystko wygląda po prostu w porządku. Pomimo dość sporego składu artystów, którzy czuwali nad tą powieścią, to ich różnice w stylach nie rzucają się w oczy. Wizualnie cieszy oko, barwy odpowiednio stonowane do klimatu, ciężko się tu do czegokolwiek przyczepić.

Cytat:
Poza finałową historią całość wciąga i z wielką chęcią wertuje się coraz to kolejne strony, aby dowiedzieć się, co jest dalej. Tom zawodzi jako kulminacja tych miesięcy przygotowań, ale jako zwykła powieść jest na naprawdę dobrym poziomie. Zdecydowanie warto przeczytać w wolnym czasie, głupio byłoby także odpuścić taki moment, szczególnie że to nie jest jeszcze koniec.


"Batman" #7: "Ślub"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10201
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-15, 09:42   

"Koniec Planetary" czyli artykuł o drugim albumie tej historii" - opowiada Michał Lipka, któremu za nadesłanie materiału dziękujemy :-D :



Cytat:
Komiksy z serii "Planetary" to rzecz specyficzna. Z jednej strony to pole do pokazania popisów wyobraźni Warrena Ellisa, z drugiej miejsce, gdzie autor może odtworzyć i pobawić się motywami z kina i literatury science fiction i horrorów, a także opowieści graficznych - także tych z Kraju Kwitnącej Wiśni. W skrócie: wszystko to, co dostajemy jest kolażem elementów pełnymi garściami czerpanych wcale nie tylko z klasyki. Tu nawet okładki zeszytów wzorowane są na kinowych plakatach, okładkach innych komiksów czy konkretnych scenach z mniej lub bardziej znanych dzieł. Mogło to się nie udać, na rynku nie brakuje bowiem podobnych inspiracji, jednak dzięki talentowi i pomysłowości Warren Ellisa powstała świetna opowieść.


"Planetary" #2
A w tych miejscach o tomie pierwszym.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10201
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-16, 10:56   

"Życie w kuchni... od kuchni". Michał Lipka kontynuuje omawianie "Kulinarnych pojedynków" i właśnie podrzucił recenzję osiemnastej części - dzięki :-D :



Cytat:
Patrząc na ten tom "Kulinarnych pojedynków" trudno jest właściwie powiedzieć o serii coś nowego. Co prawda zaszły w niej spore zmiany, ale jest to naturalny ciąg wydarzeń, a nie nagła odmiana gatunkowa czy choćby zmiana pewnych charakterystycznych dla cyklu elementów. Przygody Soumy to wciąż ta sama świetna opowieść, którą pokochałem jakiś czas temu. Pozwólcie więc, że powtórzę to, co o cyklu pisałem do tej pory – i tak będzie pasować doskonale do tego, co znajdziecie w tej części.


;)

"Kulinarne pojedynki" #18
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10201
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-17, 09:44   

Takie oto dwa nowe teksty od kolegi Michała, za które koledze jak zwykle dziękujemy :-D :

1. "Koniec zbliża się wielkimi krokami" - "Akame ga Kill" #14:



Cytat:
Jeśli miałbym w skrócie opisać ten tom, powiedziałbym że jest dynamiczny. Tu już nie ma miejsca na budowanie świata, relacji między bohaterami, ich charakterów i tym podobnych rzeczy. Została tylko walka, wydarzenia pędzące na złamanie karku i ciągłe zagrożenie. A czytelnik daje się wciągnąć w ten świat i zostaje mu jedynie kibicowanie bohaterom. Bo wiadomo jest, że nie wszyscy przetrwają to, co nadciąga, a w świecie "Akame" zza grobu nikt nie wraca... I właśnie to sprawia, że seria tak emocjonuje, bo odbiorca szybko przywiązuje się do postaci i przejmuje ich losem. A że ten nie może być najszczęśliwszy, wniosek nasuwa się sam.


:-D

"Akame ga Kill" #14

2. "Wilfred?" - "Dobranoc, Punpunie" #1:



Cytat:
Założenie całości było proste: zrobić rzecz w połowie romantyczną, a w połowie będącą opowieści drogi. Ostatecznie jednak powstało coś o wiele więcej - porywająca, nieco depresyjna, ponura i bardzo życiowa opowieść, która zachwyca, poraża i dostarcza niesamowitych przeżyć.

Cytat:
Jednocześnie "Dobranoc, Punpunie" to opowieść specyficzna, ale w jak najbardziej pozytywnym tych słów znaczeniu.


:idea:

Dobranoc, Punpunie" #1
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10201
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-18, 10:33   

"Komachi z piekła rodem?" - od Michała recenzja tomu czwartego "Enry z piekła rodem" - dzięki :-D :



Cytat:
Całość, ogólnie rzecz biorąc, czyta się lekko, szybko i przyjemnie. Jest tu humor, jest akcja, są uczucia i emocje, i solidna dawka problemów także. A w towarzystwie sympatycznych postaci nie sposób się nudzić.

Rysunki? Też trzymają poziom. Tu również mamy do czynienia z typową szojką, ale udaną graficznie, lekko i prosto narysowaną, utrzymaną w jasnej tonacji. Ładne wydanie miło to wszystko uzupełnia.


:-D

"Enra z piekła rodem" #4
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10201
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-19, 07:28   

Drugi dnia dzisiejszego tekst od Michała Lipki - tym razem z Jego własnego bloga - brawo :-D :

"Imperfect World" - "Perfect World" #4:



Cytat:
Nie ma co ukrywać, że wątek niepełnosprawności, związanych z tym trudności i najróżniejszych ciekawostek jest najmocniejszą stroną mangi. Oczywiście równie istotne są tu emocje i wzruszenia, jakie całość wywołuje, pamiętajmy jednak, że to właśnie kwestie zdrowotne najczęściej za nie odpowiadają. Ta bezradność, poczucie, że koniec może nadejść w każdej chwili, bezsilność, obawy, depresja... Chyba nie będzie czytelnika, który nie poddałby się emocjom i nie poczuł ich tak, jakby były to kwestie dotyczące jego samego.


:!:

"Perfect World" #4
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10201
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-21, 11:00   

Takie oto dwie nowości od Michała - super :-D :

1. "Noc cykad" - "Gdy zapłaczą cykady" #17: "Księga upływającej nocy":



Cytat:
Nie ma tu co prawda miejsca na ten urok i słodycz pierwszych tomów cyklu, ale chyba nikt na to nie liczył? A nawet jeśli, poprzednia część z pewnością zapewniła mu tych elementów aż w nadmiarze. Co się zaś tyczy tajemnic, te też się pojawiają, ale nie chcę Wam tu niczego zdradzać. Mangi takie, jak "Cykady" najlepiej czytać bez żadnych oczekiwań i znajomości czegokolwiek. Ja tak właśnie sięgnąłem po pierwszy tom, wiedząc jedynie, że to rzecz już kultowa i ceniona i dzięki temu wciąż i wciąż dawałem się zaskakiwać.


:)

"Gdy zapłaczą cykady" #17: "Księga upływającej nocy"

2. "Perfuckt World" - "Perfect World" #5:



Cytat:
Ta manga wciąga. Niby sporo w niej tekstu, przez co lektura idzie nieco wolniej, niby niewiele się w niej dzieje, bo i co może dziać się w codziennym życiu, jak nie proste, zwyczajne zwirowania – tak życiowe, jak i miłosne – a jednak "Perfect World" wciąga, intryguje i nie pozwala oderwać się od tomiku przed jego skończeniem. A mogło wcale tak nie być. Całość, poza poruszaniem tematu niepełnosprawności, nie wyróżnia się niczym na tle podobnych mang. Na szczęście autorka zdołała zaserwować nam świetne dzieło, które autentycznie wciąga i porusza. I chociaż wiadomo czym wszystko skończyć się musi, czytelnik i tak jest ciekaw. Może jednak Rie Aruga zechce nas zaskoczyć? Kto wie.


;)

"Perfect World" #5
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10201
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-29, 09:03   

W dniu dzisiejszym cała masa omówień od Michała! Dziękujemy koledze bardzo :-D :

1. "Warte Fistaszki" - "Fistaszki zebrane" 1991-1992:



Cytat:
A jednak widać tu pewne nowości, a mianowicie bardzo klimatyczne, dopracowane duże grafiki, których wcześniej nie było tak wiele. Cała reszta pozostała jednak taka sama. I dobrze, bo temu bliskiemu perfekcji dziełu nie trzeba nic więcej. A co to właściwie oznacza? Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, przede wszystkim konkretną dawkę humoru. Dowcipy tu się pojawiające śmieszą i dużych i małych, przede wszystkim jednak mają w sobie coś więcej: głębię, satyrę i prawdę o nas samych. Jednocześnie całość ma w sobie tę ponurą, depresyjną nutę, której dzieci nie wyczują, ale dorosłym zapewni ona swoiste "dodatkowe atrakcje".


:-D

"Fistaszki zebrane" 1991-1992

2. "Yotsuba, Framan i nawiedzony dom" - "Yotsuba!" #8:



Cytat:
Ileż to ja w swojej czytelniczej karierze poznałem humorystycznych mang. Ile komediowych komiksów przewinęło się przez moje ręce nawet nie zliczę. Nie ma zresztą po co: "Yotsuba!" jest z nich wszystkich najlepsza – oczywiście jeśli chodzi o opowieści stricte oparte na dowcipach. Czemu to zawdzięcza? Wielu rzeczom, przede wszystkim jednak należałoby wymienić dwie: tytułową bohaterkę i humor, którego jest największym nośnikiem.


:mrgreen:

"Yotsuba!" #8

3. "Właściwi Strażnicy" - "Strażnicy Galaktyki" #1



Cytat:
Przede wszystkim to, że jeśli podobała Wam się "Anihilacja: Podbój", to i "Strażnicy" przypadną Wam do gustu. Jeśli nie czytaliście, w skrócie mamy tu do czynienia z typową space operą w stylu gwiezdnych wojen, z tym, że z zabawnymi postaciami. Ekipa niepasujących do siebie indywiduów, szalone przygody, szybka akcja, porcja zagrożenia, walki, sporo spektakularnych scen... I oczywiście humor. Może postacie i charakter całości nie są jeszcze w pełni wykształcone (wersja kinowa i tak pozostaje nie pobita - swoją drogą oba filmy inspirowano właśnie drugą "Anihilacją" i tymi zeszytami), ale już pokazujące, na co będzie stać ten cykl.


"Strażnicy Galaktyki" #1
Pierwsza recenzja

4. "Dziennik z wyspy" - "Zaginiona wyspa":



Cytat:
Pierwsze, co ciśnie mi się na usta na temat "Zaginionej wyspy"’ to sympatyczna. Sympatycznie napisana, z sympatycznymi bohaterami i wzbogacona o jeszcze bardziej sympatyczne ilustracje, wpada w oko i naprawdę przyjemnie wszystko się to czyta. Nikola Kucharska serwuje nam tu swoisty fikcyjny pamiętnik, podzielony na dwie części: tę poświęconą niej samej i spisywanym na bieżąco wydarzeniom i tę, stanowiącą wyimki z notatek Alojzego Rzepy - też fikcyjnych. Ich autentyczność nie ma znaczenia, to ma być rozrywka, mamy tu dostać konkretną ilość popisów wyobraźni autorki i wszystko to czeka na nas w tym albumie.


:)

"Zaginiona wyspa"
Prezentacja przygotowana przez autorkę

5. "Seks, przemoc i przedwojenny Berlin" - "Złoty Berlin":



Cytat:
Jest zagadka, jest mrok, są twardzi faceci, piękne kobiety, zalane deszczem ulice, zagrożenie czające się wszędzie, seks, przemoc... Mamy też konkretną akcję, bo bez tego obejść by się nie mogło, a także dobrze uchwycone tło historyczne. Z powieściowym pierwowzorem porównania nie mam, bo go nie czytałem, ale nie czuć tu braków ani cięć, a całość na pewno może pochwalić się dynamiką i tym, że nie zanudza czytelnika.

Do tego dochodzi całkiem udana szata graficzna.


"Złoty Berlin"

6. "Atelier dobrego fantasy" - "Atelier spiczastych kapeluszy" #3:



Cytat:
"Atelier spiczastych kapeluszy" to seria wyglądająca dość niepozornie. Okładki, choć już na nich wyraźnie widać znakomity styl, są proste i dość oszczędne. Jasna kolorystyka, niewiele detali, właściwie brak tła... To jednak jedynie pozory, bo środek, choć utrzymany w podobnej stylistyce, jest o wiele bogatszy i bardziej dopracowany.

Cytat:
Zostawmy jednak kwestię ilustracji (każdy sam może przekonać się, jak wyglądają) i skupmy się na fabule. Ta, jak na mangę fantasy przystało, jest klasyczna, ale świetnie wykonana. Młodzi adepci magicznej sztuki, zadania do wykonania, szybka (ale nie przesadnie) akcja, ciekawy klimat, zapadające w pamięć postacie, odpowiednia doza niezwykłości… Wszystko to czyta się szybko i przyjemnie i z ochotą na więcej, nawet jeśli schemat nie został przełamany. Bo jeśli chodzi o jakość wykonania, "Atelier" to jedna z najlepszych mang w swoim gatunku na naszym rynku.


:P

"Atelier spiczastych kapeluszy" #3

7. "Zniszczyć kryptońską rasę" - "Człowiek ze Stali":



Cytat:
Potężny wróg, epickie starcia, szybka akcja i prostota całości sprawiają, że "Człowieka ze Stali" czyta się właściwie jednym tchem. Sam pomysł, choć daleki od jakichkolwiek nowości, został tu dobrze wykorzystany i poprowadzony. Cały ten album to właściwie jeden wielki komiksowy odpowiednik kinowego blockbustera. Spektakularny, efekciarski, momentami jednak też efektywny i naprawdę wciągający. 180 stron połyka się dosłownie na raz, bez chwili nudy. I trudno nie docenić faktu, że Bendis, w ten czy inny sposób, postarał się wywrócić w życiu bohatera to i owo do góry nogami, nawet jeśli podobnych zabiegów było już wiele.


:mrgreen:

"Człowiek ze Stali"
A to gości pośród nas po raz trzeci
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10201
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-31, 07:26   

Od Michała dnia dzisiejszego przemyślenia dotyczące takich oto pozycji - dziękujemy :-D :

1. "Grolleau i Royer - druga taka podróż" - "Darwin. Jedyna taka podróż":



Cytat:
Wszystko to jest lekkie, proste i przyjemne w odbiorze. Całość czyta się szybko, ale z ciekawością, w końcu nie brak tu faktów i ciekawostek. Zresztą lekkość ta nie wyklucza kilku dramatycznych czy nawet nieco makabrycznych scen. Poza tym całość ma też interesujący klimat i nawet jeśli postacie nie są jakoś genialnie skrojone, zapadają w pamięć.

Cytat:
Całość jest barwna (kolory zresztą budują znakomity nastrój albumu), odpowiednio realistyczna i mająca swój urok. Nie wszystkie plansze zachwycają tak samo, ale jest tu kilka perełek, przy których lepiej zatrzymać się na dłużej.


'Darwin. Jedyna taka podróż"

2. "Tajemnica, cud, mądrość, entropia" - "Liga Sprawiedliwości: Bez Sprawiedliwości":



Cytat:
Ta miniseria trochę przypomina event. Spektakularna akcja, plejada bohaterów, szybkie tempo, ważne wydarzenia... Znacie doskonale ten schemat. Podobnie, jak w "Metalu" tak i tu sam pomysł nie jest jakiś szczególny. Brak tu też nowości. Ale jednocześnie całość czyta się szybko i przyjemnie, nie nudzi ani przez chwilę, a i ma kilka bardziej udanych momentów. W skrócie: to taki komiksowy blockbuster, który pochłania się przyjemnie, dla chwili relaksu.


"Liga Sprawiedliwości: Bez Sprawiedliwości"
Pierwsza opinia

3. "Asteriks i zbuntowana nastolatka" - "Asteriks" #38: "Córka Wercyngetoryksa":



Cytat:
"Córka Wercyngetoryksa" to album stworzony z okazji 60-lecia istnienia "Asteriksa". Z powodu tak okrągłego jubileuszu, jego premierę na całym świecie zapowiedziano na 24 października 2019 roku. A to oznacza, że w Polsce album ten staje się najszybciej wydanym w naszym kraju w całej historii cyklu. Miłośnicy postaci mają wiec powody do zadowolenia, tym bardziej, że to kolejny naprawdę dobry tom. Niczego innego jednak nie można się było spodziewać, bo zarówno klasyczne odsłony serii pisane przez Goscinnego i rysowane przez Uderzo urzekały, i urzekają też nowe, nawet jeśli czasami próżno szukać w nich oryginalności.


"Asteriks" #38: "Córka Wercyngetoryksa"
Pierwsze omówienie przed przed chwilą.

4. "Czego nie widzi Superman?" - "Superman Action Comics" #1: "Niewidzialna mafia":



Cytat:
Przede wszystkim nie jest to dzieło genialne ani rewolucyjne. Bendis skupia się na zaserwowaniu nam przede wszystkim dobrej, dynamicznej rozrywki. Jego opowieści to lekka, ale niegłupia lektura, na tyle samodzielna by było można zacząć od niej przygodę z tą postacią. Całość czyta się szybko i przyjemnie, a jednocześnie ma się ochotę na więcej.


"Superman Action Comics" #1: "Niewidzialna mafia"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-11-13, 03:51, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10201
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-11-02, 04:47   

Dwukrotnie Michał Lipka:

1. "Seks, groza i napięcie" - "Providence" #2:



Cytat:
To dekonstrukcja mitów Cthulhu i twórczości Lovecrafta, ale dokonana na nieco prostszym, stricte rozrywkowym poziomie.
W odróżnieniu od Lovecrafta jednak Moore, który przepuszcza całość przez filtr własnej wrażliwości, wkracza na tereny ostrej erotyki, czyli coś, czego samotnik z Providence nie poruszał w swojej twórczości i czego w życiu unikał, traktując jako obowiązek, nie przyjemność.


"Providence" #2

2. "Lepiej późno niż wcale" - "Kaczogród Carla Barksa: O kawałek sznurka i inne historie z roku 1956":



Cytat:
Nie ma tu co prawda tak legendarnych i przełomowych tytułów, jak w pierwszych dwóch albumach, ale nie myślcie, że jest słabiej. To wciąż rewelacyjne komiksy dla całej rodziny, ponadczasowe i niezwykle wciągające. Jeśli zaś nie czytaliście, a chcielibyście zacząć swoją przygodę od tego tomu, nic nie stoi na przeszkodzie, bo poszczególne opowieści są niezależne od siebie, czyta się je lekko, szybko i przyjemnie, a i znalazło się w nich miejsce na głębię, przesłanie i klimat.


"Kaczogród Carla Barksa: O kawałek sznurka i inne historie z roku 1956"
_________________
"Kraina komiksu"
  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10201
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-11-03, 12:18   

I dziś także dwa razy :mrgreen: :

1. "Kuce powracają" - "Mój Kucyk Pony: Przyjaźń to magia" #13:



Cytat:
Mamy tu prosty, acz dobrze poprowadzony scenariusz, charakterystyczne postacie i fabułę, jakiej oczekują fani – pełną przygód, akcji i uroku. Owszem, jest to rozrywka głównie dla młodszych odbiorców, ale i dorosłym dostarczająca wiele zabawy, jeśli nadal pamiętają jak to jest być dzieckiem. A tych na pewno nie brak, nawet jeśli nic chcą się do tego zbytnio przyznać.


:-D

"Mój Kucyk Pony: Przyjaźń to magia" #13

2. "Przeszłość ujawniona" - "Ex Machina" #5:



Cytat:
Przede wszystkim znakomite wykonanie, realizm, świetny klimat i wyczucie komiksowej materii. Ta opowieść jest przekonująca, życiowa, a jednak to też klasyczne superhero, które spodoba się miłośnikom gatunku. Jej prawdziwość, połączona z naprawdę konkretną akcją, daje nam coś co wciąga i satysfakcjonuje. Wszystko to wieńczy dobrze pasująca do całości szata graficzna.


"Ex Machina" #5

:idea:

Na facebook dałem piątego.
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-11-05, 12:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10201
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-11-05, 07:54   

Kolejne cztery materiały - dziękujemy :-D :

1. "Heavenly Nostrils" - "Fibi i jednorożec" #1:



Cytat:
Motyw z jednorożcem jest ograny i kiczowaty, nie ma co tego ukrywać, ale dzięki charakternej bohaterce, której wypowiedzi niekiedy nacechowane są niezłą dawką satyry, całość broni się całkiem dobrze. "Fibi i jednorożec" to seria zabawna, lekka i przyjemna. Niegłupia przy tym, może momentami za bardzo naiwna, jak na gust starszego czytelnika, ale dzieci na pewno nie odczują tego w ten sposób.


:)

"Fibi i jednorożec" #1

2. "Yakari i tajemnica gór" - "Yakari" #5: "Yakari i grizli":



Cytat:
Fabuła albumu opowiedziana została głównie za pomocą obrazów i komiks pochłania się właściwie w kilka, w porywach do kilkunastu minut. Wszystko to sprawia, że wiek docelowego odbiorcy jest stosunkowo niski, a całość jest jak najbardziej dostosowana do oczekiwań najmłodszych. A jednak i starsi odbiorcy znajdą tu niejedną rzecz dla siebie. Bo mimo lekkości i prostoty, komiksy o Yakarim są pełne uroku, bardzo sympatyczne, pouczające i ciekawe. Proste, ale wyraziste i bardzo przyjemne.


;)

"Yakari" #5: "Yakari i grizli"

3. "W tajnej służbie... kandydatowi na prezydenta" - "Lucky Luke" #73: "Człowiek z Waszyngtonu":



Cytat:
Jak powszechnie wiadomo, rzecz z "Lucky Luke’iem" ma się tak, że każdy tom oparty jest właściwie na identycznym schemacie. Najpierw są oczywiście kłopoty, potem nasz dzielny rewolwerowiec strzelający szybciej niż jego cień pojawia się w samym ich środku tudzież daje się im znaleźć i – po obowiązkowych trudach, znojach, licznych perypetiach i pełnych niebezpieczeństw wyzwaniach – naprawia wszystko i odjeżdża samotnie w kierunku zachodzącego słońca - tradycyjną piosenką na ustach. Mało atrakcyjne, prawda? Błąd. Wszystkie gatunki komiksowe są skazane na powtarzanie tych samych schematów, ważne jest by robić to w dobry sposób, a twórcy "Lucky Luke’a" robią to znakomicie.


:P

"Lucky Luke" #73: "Człowiek z Waszyngtonu"

4. "Smok ghoul" - "Tokyo Ghoul:re" #14:


Cytat:
Od pewnego czasu "Tokyo Ghoul:re” skupia się już tylko na akcji zmierzającej zarówno do wielkiego końca, jak i sporej rewolucji. Co jednak z tego drugiego wyniknie, wkrótce się przekonamy. Jak wszystkim fanom wiadomo, akcja to jeden z nośników serii od samego początku jej wydawania. Ta jednak, którą mamy tutaj, jest typową dla „TG:re”, a zatem nieco chaotyczną i rozpisaną na sporą ilość postaci. Sporo w tym też dialogów, z których niewiele wynika, ale za to przedłużają lekturę - co fanom na pewno się spodoba. Jak zawsze zresztą, bo w końcu żadnych nowości tutaj nie ma.


:mrgreen:

"Smok ghoul" - "Tokyo Ghoul:re" #14
_________________
"Kraina komiksu"
  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 13