Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
ArtPapier
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 11582
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-06, 02:12   

3. "Klasyka w najlepszym wydaniu" - Mirosław Skrzydło pisze o "Spider-Manie" Todda McFarlene'a:



Cytat:
McFarlane zadziwił czytelników nie tylko swoją charakterystyczną, mocno ekspresyjną i wyrazistą kreską, ale również diametralnie innym spojrzeniem na uniwersum Pajączka. Spider-Man w jego wykonaniu okazuje się bardziej mroczny, brutalniejszy, wręcz niepokojący; ton poszczególnych historii jest pesymistyczny, a język momentami wulgarny, nieprzystający do zwykle dowcipkującego Petera Parkera. Zmienił się również obraz Nowego Jorku, któremu bliżej tutaj do posępnego Gotham City niż neonowej, wystawnej metropolii.


Todd McFarlane "Spider-Man"
Wcześniejsze teksty
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 11582
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-09, 05:38   

4. "Nietoperz, dziecko i straszny klaun" czyli "Batman. Mroczny książę z bajki" w uwagach tym razem Andrzeja Ciszewskiego:



Cytat:
Aby nie zdradzać zbyt wiele fabuły (prościutkiej, nie oszukujmy się) dodam tylko, że tytuł tej opowieści graficznej jest nie tylko dowcipną metaforą: Marini odwołuje się bowiem do konwencji bajki, oczywiście uwspółcześnionej i przesyconej trykociarską ikonografią.

Cytat:
Dynamiczne sceny akcji, bezpardonowe pojedynki, gościnny występ Catwoman, Harley Quinn, Killer Croca i Jima Gordona (zaciągającego się na dachu posterunku dymem z e-papierosa) plus przewrotny finał – "Batman: Mroczny Książę z bajki" jest pozycją, która powinna usatysfakcjonować zarówno miłośników stylu włoskiego artysty, jak i tych szukających stricte rozrywkowych historii z Gackiem w roli głównej.


:)

"Batman. Mroczny książę z bajki"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 11582
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-11, 11:16   

5. "W królestwie trawy" - Michał Misztal omawia tom trzeci "Grass Kings":



Cytat:
Mamy tu interesującą i dość niecodzienną scenerię, bardzo dobrze napisane i wiarygodne postacie z własnymi celami, słabościami oraz problemami (plus niejednokrotnie tajemniczą przeszłością), wciągającą intrygę, a w dodatku wszystko zostało przepięknie zilustrowane przez Jenkinsa – przy większym niż standardowy formacie amerykańskiego komiksu robi to naprawdę ogromne wrażenie.


"Grass Kings" #3
To dziesiąta recenzja tej części.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 11582
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-20, 14:04   

Nr 378:

1. "Rodzina Łazarzem silna" - Przemysław Pieniążek analizuje tomy jeden-pięć "Lazarusa":



Cytat:
Odpowiednia dieta z silnych środków farmakologicznych sprawia, że Łazarze (przynajmniej w teorii) są absolutnie lojalni wobec swoich Rodzin. I chociaż owe jednostki oficjalnie uznawane są za członków danego rodu, w praktyce są uprzedmiotowionymi bytami, nader często obligowanymi do wykonywania wątpliwych moralnie zadań, podczas których odnoszą makabryczne obrażenia (co z tego, że ich rany szybko się goją) lub giną, by po krótkiej chwili powstać z martwych (choć to zależy od stopnia zniszczenia Łazarza) i kontynuować podjętą misję.

Cytat:
Brawurowo rozrysowane sekwencje walk z udziałem broni białej, bezkompromisowe strzelaniny oraz codzienność teatru wojny w ujęciu Larka robią duże, choć w swej wymowie zdecydowanie przygnębiające wrażenie, co dodatkowo podkreśla paleta stonowanych, ponurych barw dobrana przez hiszpańskiego kolorystę Santiego Arcasa ("Red Lanterns", "Birds of Prey"). Bo nagła, czasem makabryczna śmierć jest nieodłącznym elementem tego uniwersum.


:!:

"Lazarus" #1-5

Poszczególne tomy gościły oczywiście u nas a teraz przykładowo przypomnijmy je sobie w wypowiedziach różnych recenzentów:

- o zatytułowanym "Rodzina" tomie pierwszym pisał dla przykładu Dominik Szcześniak.
- na temat noszącego tytuł "Awans" tomu drugiego wypowiadała się choćby Małgorzata Chudziak.
- o "Konklawe" będącym odsłoną trzecią opowiadał między innymi Tomasz Miecznikowski.
- "Truciznę" czyli tom czwarty wziął na tapet wśród innych Przemek Pawełek.
- a "Odstrzał" czyli część piątą omówił jako jeden z kilku Paweł Ciołkiewicz.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 11582
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-22, 16:18   

2. "Deadline i misja" - Krzysztof Grudnik bierze na tapet części 3-5 "Transmetropolitana":



Cytat:
Popularność Pająka jest oczywiście wbrew jemu samemu. Skomercjalizowany Jeruzalem w wersji mangowej, porno czy filmu akcji to dochodowy materiał, z którego pierwowzór nie jest zadowolony. Prawdziwy problem pojawia się jednak dopiero wtedy, kiedy nowa władza próbuje specjalnym dekretem zamknąć mu usta.

Cytat:
Podobnie jak w poprzednich tomach dziennikarskie zaangażowanie Pająka nie tylko ujawnia przed czytelnikiem odjechane futurystyczne pomysły Ellisa, które zaskakująco często są aktualnymi ideami, ale przede wszystkim wnosi pewną różnicę w życie Miasta.

Cytat:
Zresztą przy okazji choroby, która inwokuje topikę przemijalności, Ellis wprowadza jakby równolegle topos ciągłej aktualizacji, w tym przypadku pod postacią uroczych asystentek Pająka, którym późniejsze tomy poświęcają więcej miejsca.

Cytat:
Wydaje mi się, że w tych tomach silniej jeszcze niż w początkowych wybrzmiewa moralna wartość komiksu. Pająk wprost mówi, że jego działanie nie jest już zawodem, a misją. Misją o tyle trudniejszą, że jego konflikt z prezydentem przekracza granice polityczno-prawnych podchodów i Pająk staje na celowniku - dosłownie.


:idea:

"Transmetropolitan" #3-5

Tak jak poprzednio sięgnijmy sobie dla przypomnienia artykuły o tych tomach:

- o tomie trzecim wypowiadał się chociażby Tomasz Drozdowski.
- część czwartą przybliżał na przykład Marcin Waincetel.
- album piąty omawiał wśród innych Krzysztof Tymczyński.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 11582
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-28, 05:35   

3. "Kadry pełne muzyki" - o zatytułowanych "Podbój Wschodu" i "Wszystkiego najlepszego, Scyllo" dwóch pierwszych tomach "Klezmerów" pisze Przemysław Pieniążek:



Cytat:
Akcja rzeczonego cyklu rozgrywa się przed II wojną światową w Europie Wschodniej, a perypetie bohaterów - zabawne, chwilami dramatyczne, wzruszające i zachęcające do refleksji - nierozerwalnie łączą się z potrzebą ciągłej wędrówki od jednego sztetla do drugiego oraz występami na kolejnych weselach, bar micwach, zwykłych popijawach lub przyjęciach urodzinowych - takich jak jubileusz tytułowej staruszki z Odessy uwieczniony w drugim tomie serii. W "Klezmerach" Sfar - francuski rysownik i scenarzysta, absolwent filozofii na uniwersytecie w Nicei oraz paryskiej Akademii Sztuk Pięknych, syn śpiewaczki o aszkenazyjskich korzeniach i adwokata, Sefardyjczyka z Algierii - mnoży nawiązania do prozy Isaaca Bashevisa Singera, tekstów Izaaka Babla i do żydowskich podań, z powodzeniem odtwarzając klimat nieistniejącego już świata, jednocześnie przywołując za pomocą swoich rysunków - szkicowych, mocno uproszczonych, nasyconych różnymi odcieniami pasteli - ducha prac Marca Chagalla.


:!:

"Klezmerzy" #1: "Podbój Wschodu" oraz "Klezmerzy" #2: "Wszystkiego najlepszego, Scyllo"
Analizy Michała Lipki
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 11582
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-10-16, 05:32   

Nr 379:

1. "Przynajmniej przez jeden dzień" - Krzysztof Grudnik recenzuje album "Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny":



Cytat:
W kadrach znajdziecie głównie portrety, realistycznie odwzorowane, choć z dość wyraźną mimiką, na słabo zarysowanych tłach. Cieniowanie wykonane jest w całości kolorami - które tym razem kładzie nie Elizabeth Breitweiser, a Jacob Phillips. Ta zmiana ma znaczny wpływ na wizualny aspekt komiksu.

Cytat:
Stanowisko głównej bohaterki nie pozostawia za wiele niewiadomych, większość poglądów na temat ćpania i ćpunów wyraża ona wprost. Ale czy Brubaker – albo inaczej: czy sam komiks - podziela to stanowisko? Wydaje mi się, że nie. Wszystko sprowadza się do fabularnego twistu, którego treści nie chcę tu zdradzać, by nie zepsuć zaskoczenia, które jest jednym z największych atutów tej historii.


"Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny"
A tutaj dotychczasowe opinie.

2. "Po dwakroć obcy" - Przemysław Pieniążek recenzuje tytuły "Aliens. Orbita Śmierci" oraz "Aliens. Z prochu w proch":



"Orbita Śmierci":

Cytat:
Utkana z flashbacków opowieść Kanadyjczyka w misterny sposób zazębia ze sobą odmienne płaszczyzny czasowe potęgując tym samym klaustrofobiczny klimat osaczenia, który spowija recenzowane dzieło. Autor chętnie wykorzystuje długie sekwencje niemych kadrów (tu i ówdzie przemycając nieco czarnego humoru), aczkolwiek równie istotne są wartkie dialogi, swoją soczystością dorównujące krwawym efektom wizualnym.


"Z prochu w proch":

Cytat:
Stopniowo odsłaniając kolejne elementy fabularnej układanki, Hardman przedstawia przebieg krwawego survivalu z punktu widzenia chłopca (swoistego odpowiednika jasnowłosej Newt znanej z filmowo-komiksowej franczyzy), którego perypetie stają się fundamentem przypowieści o nagłym końcu dzieciństwa.

Cytat:
Wspierany przez kolorystę Rainiera "Rain" Beredo ("The Incredible Hulk") twórca "The Belfry" kreśli ponurą wizję świata (co dotyczy nie tylko poziomu autorskiej refleksji, ale także warstwy plastycznej komiksu) skąpanego w różnych odcieniach szarości.


"Aliens. Orbita Śmierci" oraz "Aliens. Z prochu w proch"
Artykuły Pawła Deptucha
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 11582
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-10-20, 04:55   

Nr 380:

1. "Sztuka grozy" - Przemysław Pieniążek recenzuje "Mity Cthulhu":



Cytat:
Argentyński (choć urodzony w Montevideo) artysta na początku lat siedemdziesiątych stworzył wraz z Norberto Buscaglią osiem graficznych nowel – jedna jest solowym projektem Brecci - doskonale oddających ducha prozy Amerykanina, jak również testujących możliwości i granice komiksowego medium.

Cytat:
Plastyczne eksperymenty Brecci nie tylko urozmaicają lekturę kolejnych segmentów niniejszej kolekcji: artysta kapitalnie oddał w swoich szkicach, obrazach i kolażach (tak znamienną dla prozy Lovecrafta) aurę kosmicznej grozy oraz szaleństwa wynikającego z kontaktu z przedwiecznymi bytami, których obecność oferuje ambiwalentne w swej wymowie doświadczenie wzniosłości, budzi atawistyczny lęk i wywraca na nice zdroworozsądkowy obraz (wszech)świata.


:!:

"Mity Cthulhu"
Pierwsze omówienie

2. "Słoneczny (Doom) Patrol (Doom Patrol. Tom 1)" - pisze Michał Misztal:



Cytat:
"Doom Patrol" Morrisona nie ma reguł, czerpie inspirację z niezliczonych źródeł (część z nich została wymieniona przez samego autora na początku komiksu), okazuje się wciąż interesujący i po prostu genialny, choć trzeba przyznać, że przygoda z tym cyklem nie jest i aż do samego finału nie będzie łatwą przeprawą. Mimo to warto.

Cytat:
Brać bez zastanowienia, nie bać się, chociaż jest czego. Tyle że, jestem tego niemal absolutnie pewny, w zamian dostaniecie coś niepodobnego do czegokolwiek, z czym mieliście wcześniej styczność w tym medium.


:idea:

"Doom Patrol" #1
Dotychczasowe analizy



A tutaj jeszcze jedna - Bartłomieja Romanka:

Cytat:
Pierwszy tom "Doom Patrol" pokazuje, że w szaleństwie przedstawiania postaci tej grupy, Morrison znalazł właściwą metodę. To album, który trudno w jakikolwiek sposób sklasyfikować, bo to dzieło oryginalne w każdym elemencie. Absurd, ironia, metafora, odwołania do kultury i muzyki, ale i specyficzne poczucie humoru. To wszystko znajdziecie w albumie "Doom Patrol".

Cytat:
Trzeba szanować zdanie tych, którzy Szkotem się zachwycają (do których się zaliczam), jak i tych, którzy nazwą stekiem bzdur jego Nożycoludzi, Pana Nikt czy obraz pochłaniający rzeczywisty świat.


:!:

"Doom Patrol" #1
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 11582
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-10-22, 04:20   



3. "W amoku" - Mirosław Skrzydło recenzuje "Ultimate Spider-Man" #4:



Cytat:
Recenzowany wolumin kontynuuje dobrą passę wcześniejszych tomów, choć należy zauważyć, że niektóre rozwiązania fabularne i wątki zawarte w rzeczonym dziele są niezbyt interesujące i chwytliwe.

Cytat:
Na szczęście pozostałe wątki prezentują się znacznie lepiej, a niektóre z nich są wyjątkowo zaskakujące jak na serię (w głównej mierze) przeznaczoną dla młodszych czytelników.

Cytat:
Rysunki Marka Bagleya ponownie zachwycają.


:-D

"Ultimate Spider-Man" #4



Wcześniejszy artykuł Krzysztofa Lewandowskiego:

Cytat:
Bendis nie zaniedbuje psychiki swoich postaci. Ci, którzy doznali traumatycznych chwil, nie zdrowieją w magiczny sposób - mogą dalej cierpieć, mogą szukać pomocy, mogą też przelewać żale na papier. Tak scenarzysta buduje psychologicznie wiarygodnych bohaterów, dźwigających bagaż przeżytych doświadczeń, które wpływają na podejmowane decyzje. Szczególnie zaskakuje tu scena z ciocią May, pokazująca nową twarz najbliższej Parkerowi osoby.


;)

"Ultimate Spider-Man" #4
A tu dotychczasowe.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 11582
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-12, 05:48   

Nr 381:

1. "Potworna samotność" - Przemysław Pieniążek analizuje "Frankenstein żyje, żyje!":



Cytat:
Mistrz graficznej makabry zawsze chciał opowiedzieć dalsze losy prometejskiego monstrum stworzonego przez Wiktora Frankensteina.

Cytat:
Nawiedzane przez widmo doktora Frankensteina, udręczone, wewnętrznie rozdarte i osamotnione monstrum nie wypiera się popełnionych przez siebie zbrodni. Wie, że jest istotą niedoskonałą, niepotrafiącą sprostać oczekiwaniom swojego stwórcy. Tylko czy wina leży wyłącznie po stronie rosłego protagonisty próbującego lepiej zrozumieć własną naturę?

Cytat:
Przejmujący, afirmujący życie utwór urzeka swoim kameralnym, intymnym wręcz klimatem, choć jednocześnie nie sposób odmówić mu wizualnego rozmachu.


"Frankenstein żyje, żyje!"
Poprzednie dwa artykuły: drugi i pierwszy.

2. "Niedole niedoszłego ojcostwa. Józef Mogiła za kratkami" - natomiast Magdalena Kempna-Pieniążek omawia "Skazańca 666":



Cytat:
Komiks, który zawiera całe spektrum wątków rodem z zapisków szalonego psychiatry, niekoniecznie nadaje się do interpretacji czerpiącej z dorobku psychoanalizy. Mimo to sądzę, że warto zastanowić się nad tym, co kryje się w eksploatowanym przez autorów motywie dziecięcym.

Cytat:
Trzy wizje dziecka: ojcobójcy, ofiary bezwolnej i wreszcie ofiary dobrowolnej tworzą w "Skazańcu 666" dość szczególną mapę odniesień.


"Skazaniec 666"
To piąta wypowiedź o tej historii.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 11582
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-16, 04:50   

Nr 382:

1. "Głos ocalałej" - Andrzej Ciszewski będąc piątym opowiada o "Kronikach Francine R.":



Cytat:
Autor, podobnie jak Joanna Ostrowska (pisząca wstęp do polskiego wydania "Kronik...") zwracają uwagę na opinie znajomych Francine, według których jej wspomnienia niejednokrotnie rozmijały się z prawdą (choć Golzio zaznacza, że udało mu się potwierdzić wszystkie elementy narracji bohaterki jego komiksu). Ostrowska podkreśla jednak, że pamięć świadka pracuje w dość specyficzny sposób, a osobiste reminiscencje wcale nie muszą być zbieżne z faktycznym przebiegiem wydarzeń.


"Kroniki Francine R."

2. "Po godzinach" - także Andrzej Ciszewski - tym razem jako czwarty omawia "Przygody pewnego japońskiego pracownika biurowego":



Cytat:
"Przygody pewnego japońskiego pracownika biurowego" - pozbawiona słownego komentarza surrealistyczna, nieodparcie zabawna, choć chwilami wywołująca ciarki opowieść inspirowana najróżniejszymi tekstami kultury popularnej ze szczególnym uwzględnieniem gier wideo - początkowo były czarno-białym komiksem ukazującym się na łamach "Fanzine das Xornadas".

Cytat:
Autor, który również pojawia się w niniejszym komiksie, przemycił w nim mnóstwo wizualnych smaczków, a ich odnajdywanie sprawi wam niemało frajdy. Dzieło Hiszpana, w 2014 roku nominowane do Nagrody Eisnera w kategorii najlepszy komiks zagraniczny, to z pewnością jedna z najbardziej nieprzewidywalnych opowieści graficznych, jakie ukazały się w ostatnich miesiącach na naszym rynku.


"Przygody pewnego japońskiego pracownika biurowego"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 11582
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-18, 20:02   

3. "Portugalskie smakołyki" - Andrzej Ciszewski jest drugim, który pisze na temat "The Lisbon Studio antologia":



Cytat:
Jak przekonuje we wstępie do niniejszego tomu João Miguel Lameiras ("Crossroads"), The Lisbon Studio jest "znakiem jakości i symbolem witalności portugalskiego komiksu" (s. 5), a o rzeczonej jakości zaświadcza już otwierająca album czarno-biała, oferująca ciekawe rozwiązania wizualne (zmuszające czytelnika do swoistej żonglerki trzymanym w rękach egzemplarzem) nowelka "Fränzi, czyli zerwany most ilustratora".


:-D

"The Lisbon Studio antologia"

4. "This Is The End" - A Przemysław Pieniążek pierwszym, który recenzuje "Misty Mission":



Cytat:
Francuski scenarzysta i rysownik - znany polskiemu czytelnikowi chociażby ze znakomitej miniserii "Bomb Road" - zachowuje przyzwoity poziom dramaturgii we wszystkich segmentach recenzowanego cyklu...

Cytat:
Ukazując przebieg kolejnych tur oraz powrotów do domu, Francuz stawia zarówno na wysokooktanowe sceny akcji (potyczki z żołnierzami Vietcongu, naloty bombowe, misje ratunkowe, pobieżna rekonstrukcja ofensywy Tet), jak i na sekwencje bardziej wyciszonych kadrów, za pomocą których artysta (wspierany przez trzech kolorystów, po jednym na każdy tom) rozwija wątki melodramatyczne.


:!:

"Misty Mission"

No to przeczytajmy od razu o "Bomb Road" w omówieniu Tomasza Bazylewicza:



Cytat:
Za scenariusz i rysunki odpowiada francuz Michel Koeniguer. Naszym rodakom chyba do gustu przypadły komiksy poświęcone lotnictwu.

Cytat:
Główny bohater to jednak postać fikcyjna, choć wiele z elementów książki bazuje na wspomnieniach pilotów tamtego okresu. Jako historyk z wykształcenia wiem ile trudu kosztuje taka praca, dlatego tym bardziej doceniam pieczołowitość, z jaką odwzorowano realia wojny wietnamskiej.

Cytat:
Jeśli nie rysunki, to sama opowieść i przedstawienie poszczególnych postaci powinno Was zaciekawić. "Bomb Road" to trochę jak połączenie "Kompani Braci" oraz "Plutonu" z domieszką "Top Gun". Dlatego nie brakuje tu brawury, ciętych dialogów, żołnierskich rozterek oraz brzydoty wojny.


:idea:

"Bomb Road"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 11582
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-11-22, 06:32   

5. "Hotel kapsułowy Magenty Kinga" - Andrzej Ciszewski jest trzecim, który wziął na tapet "9 godzin":



Cytat:
Magenta King - ilustrator, designer oraz komiksiarz - z jednej strony zawarł w "9 godzinach" swoje spostrzeżenia zgromadzone podczas podróży do Japonii (pod tym względem recenzowany komiks jawi się jako psychodeliczny, pełen soczystych dialogów list miłosny do Kraju Kwitnącej Wiśni). Z drugiej strony natomiast Brazylijczyk (mając w pamięci legendarny "Garaż hermetyczny Jerry’ego Corneliusa" autorstwa Jeana "Moebiusa" Girauda) stworzył dzieło opierające się na całkowitej swobodzie twórczej – tak narracyjnej, jak i kompozycyjnej. Dzieło oniryczne, ekspresyjne (artysta przyznaje we wstępie, że bardzo lubi "niestałość kreski") i mocno surrealistyczne, będące fascynującym połączeniem mangi, szkicownika oraz dziennika podróżnego.


:-D

"9 godzin"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 11582
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-12-14, 15:09   

Nr 383:

1. "Kostka Robicka" - "Mroczne Miasta - Urbikandyjska gorączka". Pisze Magdalena Kempna-Pieniążek:



Cytat:
Jako owoc twórczego spotkania François Schuitena oraz Benoît Peetersa seria "Mroczne miasta" wykorzystuje możliwości powieści graficznej do snucia refleksji o naturze miejskiej przestrzeni oraz roli, jaką w jej kształtowaniu pełni architektura. Takie połączenie jest jak najbardziej trafnym rozwiązaniem. Na kartach "Gorączki urbikandyjskiej" możemy wszak nie tylko poznawać urbanistyczne koncepcje Robicka, lecz także zobaczyć, jak zostały one przełożone na konkretne rozwiązania designerskie. Operowanie czernią i bielą oraz precyzyjną, szczegółową kreską, dla której nie ma detalu zbyt małego, by nie poświęcić mu uwagi, jeszcze mocniej akcentuje dążenie twórców do oddania architektonicznej i urbanistycznej duszy Urbikandy.


"Mroczne Miasta - Urbikandyjska gorączka"

Wcześniejszy tekst Marcina Kamińskiego:

Cytat:
Bardzo podoba mi się tym komiksie to, że autorzy pozostawiają tę historię niedopowiedzianą. Na wiele pytań, jakie stawiać sobie będziecie podczas lektury, nie znajdziecie w "Urbikandyjskiej gorączce" odpowiedzi. Komiks Peetersa i Schuitena otwarty jest na interpretacje, a jednocześnie w jego fabule kryje się wystarczającą dużo tajemnic i zagadek, by chcieć do niego wracać.

Cytat:
Od strony graficznej komiks Peetersa i Schuitena to majstersztyk. Od pierwszych stron "Urbikandyjska gorączka" zachwyci Was zaplanowany z chirurgiczną precyzją i bogatymi w detale kadrami. Jeśli można je do czegoś porównać, to do stylu Andreasa z jego najlepszych czasów. Ale to co Andreas robił wspaniale, Schuiten potrafi zrobić jeszcze lepiej.


"Mroczne Miasta - Urbikandyjska gorączka"

2. "Kafka dla początkujących" - "Kafka". Recenzuje Andrzej Ciszewski:



Cytat:
Amerykanin trafnie zauważa, iż żaden dwudziestowieczny pisarz nie był tak szufladkowany oraz nadinterpretowany jak Kafka, a co więcej - nader często zapomina się o przebijającym z większości jego tekstów typowo żydowskim humorze.

Cytat:
Współtwórca komiksowej adaptacji "Zbrodni i kary" przypomina także, iż stosunek Kafki do rodzinnych stron był mocno niejednoznaczny.

Cytat:
Autor wyjaśnia przy tym, dlaczego komunistyczny reżym nie patrzył przychylnym okiem na spuściznę Kafki, która dla czeskich dysydentów przynależała do realistycznego nurtu literatury: "Nieliczni, którym udało się zdobyć przemycony z zagranicy egzemplarz "Procesu", nie dostrzegali wielkiej różnicy między opisanymi wydarzeniami a codziennością stalinowskiej Czechosłowacji...".


Cytat:
http://artpapier.com/index.php?page=artykul&wydanie=383&artykul=7619&kat=18


Wcześniejsza wypowiedź Kamila Giedrysa:

Cytat:
Nie jest to może wyczerpujące spojrzenie na wielkiego czeskiego pisarza, gdyż w tym wypadku twórcy postanowili się skupić na pewnych momentach jego życia, przy okazji przybliżając jego twórczość.
Amerykańskiemu rysownikowi nie zależy jednak na reporterskim spojrzeniu. Fakty przedstawia z charakterystycznym dla siebie humorem, ostatecznie obracając ból istnienia Kafki w groteskową emocję niszczącą wprawdzie życie, ale nadającą również mu sensu.


"Kafka"
A tutaj pierwsza - Łukasza Krajnika.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 11582
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-12-23, 20:13   

Nr 384:

1. "Ścieżki do wolności" - "Angola Janga" - "Opowieść z Palmares" w uwagach Andrzeja Ciszewskiego:




Cytat:
Zgodnie z zamierzeniami, imponująca objętością (ponad 400 stron) graficzna powieść Marcelo D’Salete’a ("Noite Luz", "Cumbe") nie jest wyczerpującym studium poświęconym dziejom Palmares, koncentrując się głównie na ostatnich latach istnienia największego mocambo. Brazylijski twórca komiksów, ilustrator oraz wykładowca gruntownie przestudiował teksty źródłowe, jak również ikonografię związaną z interesującym go okresem historycznym, tworząc przejmujące, zaprawione pierwiastkiem oniryzmu dzieło.


:idea:

"Angola Janga" - "Opowieść z Palmares"

Wcześniejsza wypowiedź Julity Pasikowskiej:

Cytat:
Autorem tego niezwykłego komiksu jest Marcelo D’Salete, który pracował nad nim przeszło 11 lat.

Cytat:
Artysta zdecydował się przedstawić historyczne fakty z perspektywy jednego z niewolników. Nie był to jednak przypadkowy wybór. Głównego bohatera uczynił Soaresem - mulata o zagadkowej przeszłości.

Cytat:
"Angola Janga. Opowieść z Palmares" to bardzo trafna relacja z walki o wolność, próby przeciwstawienia się narzuconym prawom czy w końcu braku tolerancji i zrozumienia. Absurdalnego postrzegania innych przez pryzmat koloru skóry, która w żaden sposób nie definiuje drugiego człowieka.


:!:

"Angola Janga" - "Opowieść z Palmares"
A tutaj dwie pierwsze.
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2020-01-21, 15:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 12