Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czas na komiks
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-28, 12:29   

"Premiera roku" - Sylwester Wilk i Jego zdanie o "Prison Pit" #1:



Cytat:
Te rysunki są groźne, sieją zagładę, ale są także balsamem na moje serce. Mam wrażenie, jakby występujące w nim postacie uciekły z ostatnich stron moich zeszytów, które prowadziłem w szkole średniej.

Cytat:
Można by sądzić, że Prison Pit to nie jest dzieło dla każdego. Potrzeba dużej dozy tolerancji na żarty w bardzo (ale to bardzo) kiepskim stylu. Jeżeli więc nie jesteś w stanie obejrzeć choćby jednego odcinka Kapitana Bomby od początku do końca, to po omawiany komiks nie sięgaj. Jednakże istnieją też poważne powody, aby Prison Pit przeczytać. Jest to narracja graficzna.


"Prison Pit" #1
Pierwsze dwie wypowiedzi + dodatkowe wiadomości
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-11, 08:48   

Sylwester Wilk omawia "Baboon!":



Cytat:
Baboon to zakamuflowana historia o miłości, odchodzeniu, stratach i odrzuceniu. Drga ona gdzieś na drugim planie i nie wypływa zbytnio na wierzch, a szkoda. Pewnie w innym przypadku lektura stałaby się zbyt poważna, a komiks pewnie nie byłby w targecie dziecięcym. Na otarcie łez Pau dostarcza elementy, które bez problemu wzbudzają zachwyt u małego chłopca tkwiącego w centrum mojej duszy.

Cytat:
Całość ubarwiają kolorowe i dynamiczne rysunki, w których tajemniczy styl pawiana wychowanego przez lamparcicę wybija się na pierwszy plan.


"Baboon!"
Powoli ale powiększają się nam materiały o tym tytule :)
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-13, 08:24   

"Karo" jest czwartą, która pisze o "Olimpo Tropical":



Cytat:
Jak już napisałam we wstępie, nie jestem niegrzecznym chłopcem. Jestem wrażliwą kobietą. Pierwsze wrażenie, jakie wzbudził we mnie ten komiks, było bardzo negatywne. Jednak im bliżej poznawałam głównego bohatera, jego życie, warunki panujące w dzielnicy, tym mocniej mnie to poruszało. Gdzieś w środku odezwał się we mnie instynkt macierzyński, który kazał postawić się w roli tego chłopca. Chłopca, który musiał podejmować zbyt trudne decyzje jak na swój wiek. Kalekę, który, napiętnowany swoją ułomnością, szukał sposobu, żeby się dowartościować i zyskać należny mu szacunek.


"Olimpo Tropical"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-17, 09:08   

Sylwester Wilk i piąte omówienie pierwszego tomu "Przygód wielkiego wezyra Iznoguda":



Cytat:
Gościnny w połowie lat sześćdziesiątych na łamach magazynu Record powołał do życia postać, która u podstaw miała być przesiąknięta złem. Jego imię zaczyna mieć sens, gdy wypowie się je na głos, sylabizując zgłoski. W ten sposób można się dowiedzieć, że główny charakter serii IS NO GOOD. Tak zdefiniowaną postać scenarzysta umieszcza w świecie z Baśni tysiąca i jednej nocy. Latające dywany, zaczarowane lampy, dżinowie i inne czary są tu jak najbardziej na miejscu. Dodatkowo należy wiedzieć, że wezyr, z arabskiego oznaczający pomocnika, był w cesarstwie islamskim drugą najważniejszą osobą. Pierwszą, co oczywiste, był kalif.


"Przygody wielkiego wezyra Iznoguda" #1
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-09-18, 09:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-31, 07:44   

Sylwester Wilk tak oto opowiada o "Wielkim Złym Lisie":



Cytat:
Benjamin Renner w swoich definicjach nie jest odkrywczy. Stawia przed nami, tak jak dziesiątki autorów książek dla dzieci przed nim, antropomorficzne zwierzęta odgrywające humorystyczne sceny.

Cytat:
Wydarzenia, które opisywane są w komiksie, pozornie tylko mogłyby wydarzyć się na jakimkolwiek podwórku.

Cytat:
Jednakże wydarzenia z Wielkiego Złego Lisa ze względu na poziom intrygi i zawiłość relacji mogą się przydarzyć już tylko ludziom.


"Wielki Zły Lis"
To co było do tej pory
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-09, 03:26   

"Nie stronię od stronniczości" - "Star Wars Komiks" #81 (03/2019): "Walka o kryształy" po raz drugi na forum - dzisiaj w opinii "Karo":



Cytat:
Kolorystyka, nasycona czerwienią i ciemnymi barwami, Wszechogarniające przygnębienie w dialogach, spięcia między Leią a Lukem, jak zawsze pewny siebie i nieco cyniczny Han. To wszystko sprawia, że z jednej strony czuje się klimat Star Wars, z drugiej, nawet wiedząc co wydarzyło się dalej, czytelnik jest przejęty i sam zastanawia się jakie wybory byłyby najlepsze.


"Star Wars Komiks" #81 (03/2019): "Walka o kryształy"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-12, 06:43   

Sylwester Wilk tak pisze o części pierwszej tytułu "Czarny młot" #3: "Era zagłady":



Cytat:
W komiksie Czarny młot Era Zagłady Część 1 Tom 3. znalazły się dwa duże nawiązania do dwóch największych dzieł z lat 90. Bohaterka najpierw zostaje wrzucona do piekła, wywołując u czytelnika skojarzenia z komiksem Mike’a Mignoli, Hellboy, po czym odwiedza krainę mistrza opowieści, by zasiąść razem z nim i jego rodzeństwem do stołu, czym oczywiście nawiązuje do Sandmana autorstwa Neila Gaimana.

Cytat:
W tym miejscu muszę się przyznać, że trzecim tomem Czarnego Młota jestem troszkę zawiedziony. Może tragedii nie ma, nadal jest to komiks na dobrym poziomie. Jednak te dwa kroki poza świat kalesoniarzy nie wyszły głównemu wątkowi na dobre.


"Czarny młot" #3: "Era zagłady" #1
To czwarte odwiedziny tej opowieści.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-15, 16:03   

W dniu dzisiejszym "Mój nowojorski maraton" a przy klawiaturze ponownie Sylwester Wilk":



Cytat:
Obok komiksu "Mój nowojorski maraton" dałoby radę postawić jeszcze kilka biograficznych opowieści biegaczy amatorów. Bez trudu wyłowić by można punkty wspólne. Bieganie zmienia wiele w życiu szczurków biurowych, ustanawia nową politykę w organizmie. Do będącego w letargu ciała zostaje wpuszczony przewiew niczym do zatęchłej piwnicy świeża bryza. Gdy stan zaczyna się stabilizować, przychodzi decyzja o zmierzeniu się z maratonem.

Cytat:
Komiks Samsona pokazuje drogę do biegu, środki, okoliczności, które większość z biegaczy zna. Zwłaszcza tych amatorskich. Poznać więc można trochę ten świat. Polecam tę pozycję tym, którzy denerwują się, gdy stoją w korkach. Na stronach komiksu bez trudu można poczuć skrajne emocje towarzyszące biegaczom. Emocje, które wzbudzają we mnie wspomnienia ze startów, w których brałem udział.


:idea:

"Mój nowojorski maraton"
Poprzednie cztery analizy

A tutaj jeszcze tekst Mai Skowron:

Cytat:
Gdy bohater godzi się już z myślą, że nie zdobędzie 200 tysięcy dolarów za zwycięstwo w nowojorskim maratonie, cel ogranicza do ukończenia biegu, a swoje zmagania postanawia przedstawić w formie komiksu. Kupuje w tym celu kamerkę, którą przez cały czas trwania imprezy rejestruje przemierzanie królewskiego dystansu. Efektem jest przezabawny komiks będący laurką wystawioną najbardziej pionowemu z miast, ale i człowiekowi, który mówi „nie” swoim ograniczeniom i słabościom. Razem z Sébastienem przemierzamy więc kolejne dzielnice Nowego Jorku oraz kolejne etapy walki z samym sobą – od początkowej euforii, przez zadowolenie z siebie i dumę (podsycaną spotykanymi na trasie kibicami, którzy łechtają ego biegaczy transparentami w stylu "Runners are sexy"), po moment, w którym wysokie stężenie narcyzmu startujących przechodzi w ból nie do zniesienia. Cały proces wzbogacają zabawne scenki z wnętrza organizmu Sébastiena, trochę przypominające animowany serial pt. Było sobie życie – tam także obserwowaliśmy zamieszanie, jakie w organizmie wywołują różnego rodzaju zmiany, którym poddajemy nasze ciało.


:-D

"Mój nowojorski maraton"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-22, 10:00   

i

Sylwester Wilk tak pisze o trzecim tomie "Usagi Yojimbo Sagi":



Cytat:
Japonia rodziła swoich bohaterów w czasach feudalnych, kiedy to mistrzowie miecza władali katanami. Dzisiaj tak jak mieczem tnie się tylko słowem, czemu zasłona internetu sprzyja. Trzymam w ręku broń pod dość suchym tytułem "Usagi Yojimbo Saga" Księga 3.

Cytat:
Czemu Ironia i Sarkazm są tak groźne w Internecie? Podczas konwersacji wypowiedzi tego typu niesione są na odpowiedniej intonacji, a często towarzyszy im też mimika. W komentarzach pisanych tego nie ma, więc łatwo można nie wyłapać drugiego dna wypowiedzi. W ograniczonych warunkach trzeba sobie radzić równie zwinnie, gdy w czarno-białym komiksie chce się przedstawić bohatera pomalowanego na zielono. W takich miejscach jak to, autor pokazuje prawdziwy kunszt. Brawo!


"Usagi Yojimbo Saga" #3

Zaległa recenzja autorstwa "Broken Tooth":

Cytat:
Najnowsza, trzecia księga, zbierająca albumy “Maska demona”, “Ostrze bogów II” i “Bezksiężycowa noc”, to kolejny dowód potwierdzający niezwykły kunszt autora zarówno do snucia wciągających opowieści jak i wiernego odwzorowywania realiów feudalnej Japonii.

Cytat:
"Usagi Yojimbo" to wciąż jedna z najlepszych i najbardziej dopracowanych serii komiksowych, która jednocześnie uczy i bawi. To świetna pozycja zarówno dla młodszych czytelników jak i tych starszych, w komiksach szukających czegoś więcej niż tylko bezrozumnej rozwałki. To także doskonale zilustrowane historie, które choć łączą się w większą całość, świetnie nadają się do czytania bez znajomości poprzednich.


"Usagi Yojimbo Saga" #3
Wcześniejsze dwie analzy
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-24, 07:45   

Wczoraj u Macieja Jasińskiego a dziś u Sylwestra Wilka - "Johannes Schachmann. Życie i czasy":



Cytat:
To, co mnie najbardziej bawi w komiksie Johannes Schachmann Życie i Czasy, to nawiązywanie do czasów współczesnych i wyśmiewanie zachowania, wzorców i schematów funkcjonujących w dzisiejszej społeczności, zwłaszcza tej wielkomiejskiej. Genialne jest kpienie z korporacji, a sekretarka, która na każdą prośbę odpowiada "Prfffff!", wychylając głowę spod kartki z napisem "Nie mogę Ci pomóc, bo jestem koniem”, pozostanie dla mnie klejnotem w koronie.

Cytat:
Kolejne epizody serwowane są bez zbędnej presji, nie ma ciśnięcia na stworzenie epickiej fabuły. Ta posuwa się powoli do przodu, skupiając się na poszczególnych sytuacyjkach niczym w filmach Tarantino. Na dodatek autorzy, podobnie jak sławny reżyser, nie silą się, by układać wydarzenia w kolejności chronologicznej, co osobiście bardzo lubię.


:-D

"Johannes Schachmann. Życie i czasy"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-30, 06:16   

Sylwester Wilk omawia "Skazańca 666":



Cytat:
Najmocniejszą stroną albumu "Skazaniec 666" jest warstwa graficzna. Samuel Casal wyciął rysunki ekstremalnie artystyczne, grając tylko i wyłącznie na czerni i bieli. Rysownik nie bierze jeńców, niepotrzebne mu żadne półśrodki i szarości. Intensyfikuje w ten sposób opowieść, potęguję klaustrofobię więzienia, w którym grasuje Mogiła i sprawia, że po omawiany komiks naprawdę warto sięgnąć.

Cytat:
Moją ulubioną sceną jest ta, w której biały ptak wyjaśnia naszemu antybohaterowi, tkwiącemu w wilgotnej i ciasnej izolatce (więzieniu w więzieniu), że dostał się tu przez dziurę w jego głowie. Tu możemy się najszybciej zorientować, z jakiego rodzaju opowieścią mamy do czynienia. Skazaniec 666 to wir, w którym rzeczywistość reprezentowana jest tylko przez niewielkie jej skrawki, reszta to fale czarno-białego szaleństwa. Jeżeli miałbym komiks Samuela i Casala porównać z jakimś filmem, bez wahania wskazałbym "Głowę do wycierania" Lyncha. O tak, nie jest to komiks dla każdego.


:!:

"Skazaniec 666"
To czwarta analiza tego albumu.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-04, 06:09   

1. "Bradl" #3 - wypowiada się Sylwester Wilk:



Cytat:
W komiksie "Bradl", tom 3, tak jak w poprzednich tomach znajdziemy dwie historie przełożone dodatkowymi, okładkowymi grafikami. Ot, takie małe wydanie zbiorcze. W ten sposób za każdym razem otrzymujemy 64 strony komiksu. Mało? Biorąc pod uwagę, że na następny numer czekać trzeba cały rok, to trochę tak. Jak wyszła trójka? Ciut nierówno, zwłaszcza że poprzedni, drugi tom uważam za najlepszy z dotychczasowych. Znowu otrzymaliśmy (jeno) częściowo zalakierowaną okładkę, tym razem kompozycja nie jest tak zmyślna. Siłą dwójki był arcywróg i zmyślne komiksowe splatanie wydarzeń w dwóch liniach czasowych. Jako że panowie dopięli wątki, Radke został pokonany, w trójce trzeba było zacząć niejako od nowa.


"Bradl" #3

Zaległe analizy:

- Marka Adamkiewicza:

Cytat:
Z pewnością znajdą się ludzie którzy zapytają, czy przedstawianie dziejów Polski w tak bardzo sensacyjnym ujęciu jest właściwe i nie uwłacza w jakiś sposób martyrologii wielu tysięcy zwykłych ludzi, którzy tyle wycierpieli podczas drugiej wojny światowej. Moja odpowiedź będzie jedna – nie ma tu niczego niewłaściwego, co więcej zaś – taki a nie inny manewr pozwala na zainteresowanie tą tematyką osób, które dotychczas nie miały z nią styczności, czy nawet jej unikały. Wszystko jest bowiem przedstawione niezwykle atrakcyjnie, z szacunkiem dla bohaterów tamtych czasów, ale bez podręcznikowej czołobitności i nadmiernego patetyzmu. To równanie do amerykańskiego sposobu opowiadania o własnej przeszłości jest niezwykle atrakcyjne i, przynajmniej w mojej opinii, jak najbardziej właściwe.


"Bradl" #3

- Sebastiana Chosińskiego:

Cytat:
"Fabuła komiksu jest fikcyjna, choć przedstawione wydarzenia opierają się na faktach historycznych". Jak to rozumieć? Prawdopodobnie w ten sposób, że opisana akcja (lub wyglądająca bardzo podobnie) miała miejsce w rzeczywistości, ale niekoniecznie zamieszane były w nią osoby opisane przez Piątkowskiego. Możliwe więc, że w tej wersji opowieści "Bradl" staje się swoistym bohaterem zbiorowym, któremu przypisane zostają także dokonania innych.
Ktoś może zżymać się na takie traktowanie przeszłości, ale trudno mieć o to żal do autorów, skoro lojalnie ostrzegają, że na pewne przedstawione przez nich zdarzenia należy patrzeć lekko przymrużonymi oczyma. Nie zmienia to faktu, że przyjęta przez Piątkowskiego konwencja sprawdza się świetnie.


"Bradl" #3
A tutaj trzy poprzednie.

2. "Palcojad" #1 - recenzuje Konrad Pepłowski:



Cytat:
Palcojad nie jest zbyt przewidywalny (chyba że czytam za mało horrorów i tylko ja bywałem zaskoczony), poszczególne postacie nie są wprowadzane ani zbyt powierzchownie, ani też nie musimy babrać się od wejścia w ich wewnętrznych przeżyciach, czy od razu studiować biografii. Kadrowanie za każdym razem adekwatne do akcji, na różnym poziomie dynamiki, nie straszy bezsensownymi rozkładówkami, ani zbędnymi udziwnieniami w podziałach stron.


"Palcijad" 1
O tej historii najbliżej było w styczniu.
Cytat:
http://megido.hekko24.pl/megido/viewtopic.php?p=105839#105839

Materiały na "Krainie komiksu" trzy dni później.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-15, 07:36   

"Bartosz" tak pisze o "Pojedynku superbohaterów":



Cytat:
Pojedynek Superbohaterów DC to klasyczne podejście do mechaniki budowania talii. Na początku wcielamy się w jednego z członków Justice League i zaczynamy grę z bardzo słabymi kartami na ręku. Z czasem z banku kart dokupujemy sobie coraz to lepsze karty. Rekrutujemy innych bohaterów, zdobywamy ekwipunek, "uczymy" naszego Superbohatera Supermocy. Aż wreszcie pokonujemy Superzłoczyńców. Za wszystko płacimy jedyną walutą w grze, czyli Mocą i za wszystko zdobywamy punkty. Celem gry jest zdobycie jak największej ilości punktów.

Cytat:
Jakość wydania gry jest rewelacyjna. Karty są wykonane z grubego, wytrzymałego papieru. Na kolejny plus zasługują jeszcze sztywniejsze i grubsze karty Superbohaterów w większym formacie, które aż miło wziąć w dłoń i położyć przed sobą, by dumnie reprezentowały nas przez całą grę. Dobrym rozwiązaniem było użycie autentycznych fragmentów komiksowych kadrów na kartach. Niezwykle miło, podczas rozgrywki rozpoznać z jakiej serii lub nawet z dokładnie jakiego komiksu jest dany rysunek.


:-D

"Pojedynek superbohaterów"
Wcześniejsze odwiedziny tej gry i dodatku do niej
_________________
"Kraina komiksu"
  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-17, 06:37   

Sylwester Wilk i artykuł o "Człowieku-wilku":



Cytat:
Richard Appignanesi oraz Sława Harasymowicz stworzyli komiks obrazujący chwiejną psychikę rosyjskiego arystokraty. Komiks wygląda fantastycznie, plansze sprawiają wrażenie wycinanek z różnych fragmentów wspomnień i opowiadań bohatera. Niczym diagnoza, która opiera się na różnych częściach zeznań i zapisków lekarza. Zaglądamy do głowy osobie mającej spore problemy ze swoją psychiką.

Cytat:
"Człowiek Wilk" jest komiksem, który przedstawia tylko fragment historii Siergieja Pankiejewa i niestety czuć to przy czytaniu. Po więcej należałoby zajrzeć do książki Freuda "Z historii nerwicy dziecięcej" opisującej historię choroby i terapii rosyjskiego arystokraty. Czy zatem po komiks sięgać warto? Oczywiście, że TAK!


:-D

"Człowiek-wilk"

Pradawna wypowiedź Łukasza Kaszkowiaka:

Cytat:
"Człowiek-wilk" przynależy do historii nauki, nie zaś do żyjącej psychiatrii czy medycyny, zatem trudno wyciągnąć z jego przypadku coś dla siebie. Czy zatem autorom chodziło o pokazanie zjawiska z pogranicza historii i medycyny? Jeżeli tak, to gdzie kontekst? W komiksie nie zawarto chociażby szkicu psychologii psychodynamicznej, czy zatem mamy do czynienia z dziełem dla wtajemniczonych? Ale oni chyba przypadek Pankiejewa znają, więc po co im komiks będący na dodatek kiepską opowieścią? Być może odpowiedź czai się w rysunkach. Psychologiczna kanwa umysłu człowieka-wilka jako przyczynek do symbolicznej impresji na temat złożoności ludzkiego umysłu, naszego zakorzenienia we własnym dzieciństwie, relacji pacjent lekarz bla, bla, bla.


;)


"Człowiek-wilk"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-10-18, 04:39   

"Kasia i jej kot" #2 w materiale Sylwestra Wilka:



Cytat:
Czy są na sali właściciele kotów? Świetnie. To teraz ja ogłoszę coś ważnego, a Wy będziecie udawać, że o tym nie wiedzieliście i w końcu przyznacie innym rację. Koty rządzą w Waszych domach. Rządzą i już.

Cytat:
Sam tytuł "Kasia i jej kot" pokazuje nam uniwersalność przedstawianych historii. Wszak Kasia to niezwykle popularne imię, a kot z tytułu został pozbawiony imienia, więc to może być każdy, absolutnie każdy sierściuch.

Cytat:
Nie będę owijać w bawełnę, dla mnie lektura komiksu Kasia i kot to było ponad 100 stron świetnej zabawy. Chylę czoła przed autorami, którzy tak kapitalnie wykorzystali temat kota i perypetii, z jakimi każdy właściciel tego zwierzęcia musi się liczyć, żeby pokazać trudne zmiany, jakie mogą przytrafiać się w życiu dziecka.


:-D

"Kasia i jej kot" #2
To co było dotychczas
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 12