Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
KZ - Magazyn Miłośników Komiksu
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9757
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-05, 13:52   

Jakub Wołosowski jako trzeci przybliża nam album "II wojna domowa. Amazing Spider-Man":



Cytat:
Wszystko opiera się w gruncie rzeczy na serii nieporozumień, które są wynikiem przepowiedni Ulysessa. Klasyczna sytuacja, w której ludzie wolą coś założyć, zamiast ze sobą porozmawiać. Chwyt często stosowany w komediach romantycznych, jednak tutaj nie ma klasycznego dla nich happy endu. Nie jest najgorzej, ale nie jest rewelacyjnie.

Cytat:
Chciałbym dostać coś innego, problem, którego nie dałoby się rozwiązać za pomocą prostej rozmowy. No i do tego jeszcze mamy kilka kiepskich żartów.

Cytat:
Największy problem tego komiksu, przynajmniej dla mnie, to fakt, jak jest narysowany. Mówiąc wprost, jest po prostu brzydki.


:-(

"II wojna domowa. Amazing Spider-Man"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9757
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-08, 09:19   

Po raz trzeci na forum "Skazaniec 666" - wypowiada się Michał Jankowski:



Cytat:
Sama opowieść stoi na wysokim poziomie. To pierwszorzędny horror. Józef Mogiła, wpisany w księgi penitencjarne z numerem 666, nie waha się przed mordowaniem współwięźniów. Wszystko jednak w sposób owiany nutką tajemniczości. Jest mrocznie, krwawo, a w połączeniu z wszechobecnym napięciem daje nam naprawdę rewelacyjną pozycję.

Cytat:
To dzieło, które nie tylko w znakomity sposób przybliża (pop)kulturę brazylijską, ale jest po prostu doskonałą lekturą. No, może nie przed snem.


:mrgreen:

"Skazaniec 666"
Szczegółowe informacje, obszerny opis i przykładowe grafiki
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9757
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-11, 08:28   

"Palcojad" #2 w uwagach Pawła Ciołkiewicza i nie tylko:



Cytat:
"Palcojad" pozostaje świetną rozrywką, łączącą w sobie elementy kryminału, horroru oraz opowieści niesamowitej. Tym razem Williamson nie koncentruje się już na budowaniu gęstej atmosfery i portretowaniu miasta, ale na precyzyjnym konstruowaniu swojej intrygi i ukazywaniu powiązań pomiędzy głównymi postaciami. Scenarzysta umiejętnie myli tropy i raz po raz zaskakuje czytelnika. Powoli wyłania się jednak zarys spisku, który doprowadził do tego, że Buckaroo cieszy się tak złą sławą. Komiks czyta się błyskawicznie i nie ma nawet mowy, żeby odłożyć tom w trakcie lektury.


"Palcojad" #2

- pisał Tomasz Miecznikowski:

Cytat:
W ostatnim tomie czytelnik powinien spodziewać się ostatecznych rozwiązań zapewne w wybuchowym i krwawym stylu, charakterystycznym dla tej historii. Trzeba jednak traktować ją z przymrużeniem oka, na pewno nie na poważnie, bo gdyby przyszła nam ochota na dogłębną analizę fabuły, wyszłoby po prostu, że jest niedorzeczna.

Lecz w tym właśnie jej siła i jednocześnie urok - dostajemy tu esencję amerykańskości pełną gębą, której estetyka zazwyczaj kojarzy się z mało finezyjnym zlepkiem stereotypów. I ta amerykańskość, według której najlepiej wrzucić do jednego worka wszystko, co przynależne do gatunku horroru i thrillera, takiego klasy B, razem ze wszystkimi tych gatunków grzechami głównymi, jakimś trafem daje nam dzieło (czy raczej dziełko) o zaskakująco dobrej jakości.


"Palcojad" #2

- pisał Piotr Pocztarek:

Cytat:
Ciekawie rozwijają się relacje pomiędzy głównymi bohaterami.

Cytat:
Scenariusz komiksu "Palcojad" tom 2 skonstruowany jest z kilku zapadających w pamięć momentów, z rewelacyjnym ostatnim zeszytem na czele, w którym kreatywnie wykorzystano motyw wykorzystywany w serii wcześniej już kilkukrotnie. Miło popatrzeć, jak taki autor jak Joshua Williamson zaskakuje czytelników, sam zresztą chętnie kilka razy dałem się ponieść jego fantazji.

Cytat:
Rysunkami Mike’a Hendersona zachwycałem się już przy okazji recenzji poprzedniego tomu. Nie są może spektakularne i wielu niedzielnych zjadaczy komiksów pewnie nie rozpoznałoby ich na pierwszy rzut oka, ale mają wszystko to, co jest potrzebne takiej opowieści jak "Palcojad".


"Palcojad" #2
Natomiast tu wypowiedzi o pierwszym tomie.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9757
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-11, 15:09   

Po raz piąty na forum "II wojna domowa. X-Men". Analizuje Jakub Wołosowski:



Cytat:
Scenariusz tej czterozeszytowej serii to z grubsza to samo, co dostaliśmy w ramach głównego wydarzenia. Naprawdę.

Cytat:
Być może historia zawarta w "X-Men: II wojna domowa" byłaby bardziej wciągająca, a i pewne powtórzenie schematu (rozdarcie społeczności) wobec głównego wydarzenia łatwiejsze do przełknięcia, gdyby nie fakt, że strona wizualna nie powala.

Cytat:
"X-Men: II wojna domowa" to pozycja, która miała uzupełnić główny wątek fabularny z "II wojny domowej", a tymczasem go powieliła.


:?:

"II wojna domowa. X-Men"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9757
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-13, 20:41   

Takie dwie najnowsze recenzje z tego serwisu:

1. "Gideon Falls" #1: "Czarna stodoła" - opiniuje Maciej Skrzypczak:



Cytat:
"Gideon Falls" to opowieść, której najbliżej do thrillera psychologicznego. Autor stawia tutaj na tajemnicę rodem z "Twin Peaks" albo "Z Archiwum X". Skupia się na miejscowej legendzie, która przewija się w opowieściach od pokoleń. Stopniowo przedstawia nam fakty i bohaterów związanych z Czarną Stodołą. I jak to u Lemire’a bywa, to właśnie bohaterowie są najmocniejszą stroną opowieści. Wypalony duchowny i samotnik z obsesją na punkcie tajemniczego budynku to dopiero początek mocnych i ciekawych osobowości.


"Gideon Falls" #1: "Czarna stodoła"
Dotychczasowe artykuły

2. "Czary zjary. Drugi dil" - analizuje Konrad Dębowski:



Cytat:
To już nie są przyjacielskie docinki i głupie żarty, a czysta agresja. Bohaterowie nie wyglądają już jak, może trochę odjechana i ordynarna, ale wciąż paczka dobrych znajomych, a coraz bardziej jak ludzie, którzy nie do końca się lubią, ale nie mogą się od siebie uwolnić. Nawet jeśli chcieliby coś zmienić w swoim życiu, zmienić otoczenie, to brakuje im siły woli, motywacji i wsparcia. Opuszczając coraz bardziej toksyczne otoczenie, zostaliby wyalienowani z tej ostatniej grupki ludzi (zwierząt, robotów, stworów, niepotrzebne skreślić), która ich akceptuje. Znacznie wygodniej jest wspólnie pozostawać w bagnie, gdzie jest ciepło, miło, przyjemnie, a opary powodują niezłą fazę, ale coraz ciężej wypłynąć na powierzchnię.


"Czary zjary. Drugi dil"
Pierwsza wypowiedź

Nieopublikowane przeze mnie w stosownym czasie omówienia tomu pierwszego:
- Łukasza Słońskiego (już nawet grafik nie ma)
- Michała Misztala
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9757
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-09-16, 16:11   

"Ultimate Spider-Man" #4 po raz czwarty w towarzystwie tutejszych dziewczyn i chłopaków - dzisiaj w uwagach Jakuba Wołosowskiego:



Cytat:
Okazuje się bowiem, że Markowi Bagleyowi, jakkolwiek do tej pory jego rysunki raczej kupowałem, zdarza się nieco pewne cechy twarzy upraszczać. Tak, że później niektóre z postaci tracą pewną charakterystyczność, jeśli zmieni się jakiś detal w sposobie, w jaki są przedstawiane. Chociaż być może to tylko pewne zmęczenie materiału i narzekania stetryczałego 30-latka?

Cytat:
Bendis wciąż serwuje nam idealną mieszankę tych wszystkich elementów, które powodują, że nastolatkowie i dorośli sięgają po komiksy superbohaterskie od dziesięcioleci. Akcja, dramat, miłość, odkupienie, no i przede wszystkim odpowiedzialność, która przychodzi z wielką mocą.


:)

"Ultimate Spider-Man" #4
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9757
Skąd: Puławy

Wysłany: Wczoraj 10:51   

Konrad Dębowski recenzuje album "Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny":



Cytat:
Brubaker dość dobrze operuje schematami kryminałów noir. Widać to dobrze także w "Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny". Ich podstawą są bohaterowie, którzy podejmują, często świadomi konsekwencji, niewłaściwe decyzje, nieuchronnie ściągające ich w otchłań. Scenarzysta sprawnie buduje tę opowieść. Stopniowo dawkuje fabułę i ukrywa prawdziwe motywacje oraz cechy postaci pod masą nieistotnych szczegółów i dygresji. Głównie na temat znaczenia narkotyków dla artystów. Ellie jest bowiem zafascynowana muzykami tworzącymi pod wpływem.

Cytat:
Sean Phillips wciąż rysuje brudno, odrobinę niechlujnie i nadal się to świetnie sprawdza w tej konwencji. O ile dobrze pamiętam, to już przy Zabij albo zgiń przeszedł na całkowicie cyfrowy rysunek, co znacznie usprawnia i przyspiesza jego pracę. Zmiana jest praktycznie niezauważalna. To pokazuje, jak bardzo doświadczonym i utalentowanym rysownikiem jest Anglik, skoro potrafi wszystkie analogowe umiejętności przenieść do świata cyfrowego.


:!:

"Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny"
Artykuł Mikołaja Ćwika
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9757
Skąd: Puławy

Wysłany: Dzisiaj 5:39   

"Mój nowojorski maraton" po raz siódmy na forum. Dzisiaj opowiada o nim Konrad Dębowski:



Cytat:
Sébastien przechodzi wszystkie etapy, które przejść musi każdy, kto po latach bezczynności wraca do uprawiania sportu. Ja też przy moim pierwszym rozbieganiu po kilometrze myślałem, że przebiegłem już pięć. Stopniowo jednak nabiera wprawy. Zwiększa wytrzymałość i odległości.

Cytat:
Fascynuje go też samo miasto. Nowy Jork to jedno z najczęściej przedstawianych miast w popkulturze. Autor przybył tam pierwszy raz, więc jest pod ogromnym wrażeniem. Zarówno w dniach poprzedzających bieg, jak i w jego trakcie. Do czasu. Bo maraton pozostaje ekstremalnym wyzwaniem dla organizmu.

Cytat:
To właśnie jest najciekawsze w tej pozycji. Możemy zobaczyć, jak zmieniało się nastawienie autora. Pokazuje, jak ważne zaczęło być bieganie w jego życiu i w życiu podobnych mu ludzi. Znaczenie zdrowotne oczywiście też jest istotne. Dużo ważniejszy jest jednak aspekt psychologiczny. Nie tylko dostraja go do natury i sprawia, że zwraca większą uwagę na otoczenie, ale też zbliża go z żoną i przyjaciółmi oraz poprawia jego jakość życia. Nie mówiąc już o tym, że dzięki temu powstał ten fantastyczny komiks. Do zobaczenia na trasie!


:-D

"Mój nowojorski maraton"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 12