Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9933
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-03, 16:41   



Przemek Pawełek recenzuje tom pierwszy "Doktora Strange'a":



Cytat:
Krótko bo nie ma co długo.

Doktor Strange z Now!2.0 to całkiem przyjemne czytadło, jeden z lepszych Marveli, które ostatnio czytałem.

Fabularnie to kolejna oklepana historia o nieznanym Wrogu, który leci nam wpimłócić, ale nie wiadomo kto, nie wiadomo co, są sygnały, trzeba się ogarnąć, a będzie się to wiązało z wzięciem odpowiedzialności za swoje wcześniejsze czyny. Bo wielka moc, to wielka odpowiedzialność, i magowie nie są tu wyjątkiem.

Tym, co wyróżnia ten komiks, jest jednak sposób, w jaki historia została opowiedziana. Jakiś czas temu przedawkowałem marvelowskie komiksy Aarona, a tu o, proszę, świeżo, z jajem, czuć, że dobrze się bawił tą postacią. Czuć też, że dobrze bawił się Bachalo, który nie tylko opiera się na swojej ciekawej kresce, ale kombinuje też z psychodeliczną momentami kompozycją plansz, a efekt podkręcają selektywnie kładzione kolory.

I tak to sobie ładnie żre, acz gdzieś w połowie tomu czuć, że część tego zaangażowania prysła, bo chłopaki się zmęczyli, wystrzelali z co lepszych pomysłów, wkrada się rutyna, marvelowska sztampa z walką o cały świat. Co jest w sumie u Aarona chyba standardowym wynikiem, bo ten tomik to 300 stron, a mocniejszej pary starczyło na jakieś 5-6 zeszytów, potem jest nieco zmęczenia materiału.

I nie jest to złe, to porządne czytadło, które jednak pewnie szybko zapomnę. A jednocześnie żal, że Marvel nie ma więcej takich propozycji, bo w efekcie niby-średniak urasta do rangi pozycji, po którą warto sięgnąć, bo się wyróżnia.

Klasycznie - dobrą robotę robi przy tłumaczeniu Marceli Szpak, jak to on.

300 stron na miętko ze skrzydełkami za okładkowe 79,99 od Egmontu




A wtóruje Mu Jakub Wołosowski:

Cytat:
"Doctor Strange" od Aarona to mnóstwo świetnej, a momentami i dziwnej akcji, ale podanej w sposób przemyślany i sensowny. Oczywiście wszystko w ramach konwencji gatunku, ale w końcu mówimy tu o historii o magach i paskudztwach z innych wymiarów. Ta odsłona świata Marvela, z którą tak rzadko mamy do czynienia na co dzień, jest odświeżająca. Bo chociaż oczywiście jak zawsze stawka jest wysoka, to rzecz jest opowiedziana z przymrużeniem oka. Z pełną świadomością "campowatości" jej założeń. Co więcej, scenariusz poprowadzony jest zgrabnie, równym tempem, a i poszczególne kolejne tajemnice potrafią zaskoczyć czytelnika. A już na pewno nie rozczarować.


"Doktor Strange" #1
To z czym mieliście okazję już się zapoznać
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9933
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-04, 08:52   



Marcin Knyszyński przed chwilą podrzucił - bardzo dziękujemy :-D - swój artykuł o czwartym tomie "Invincible":



Cytat:
Nie będę pisał zbyt dużo o fabule, bo cała radość z obcowania z tym komiksem polega na przeżywaniu przygód razem z Markiem Graysonem. Powiem może tyle, że całe to stopniowe poszerzanie perspektywy i mnożenie wątków z poprzednich tomów zaczyna w końcu procentować.

Cytat:
Tak, uniwersum "Invincible’a" to świat, w którym superbohaterowie, superłotrzy, kosmici, mutanci i inne cudaki wychodzą zza każdego rogu i nikogo to nie dziwi.

Cytat:
Rysunki Ryana Ottleya nabierają cech charakterystycznych. Mają coraz więcej szczegółów, coraz większy, wprost epicki, rozmach (te statki kosmiczne!) i najzwyczajniej w świecie cieszą oko.


"Invincible" #4



Zaległy artykuł Jakuba Wołosowskiego:

Cytat:
W tym tomie Invincible staje do walki z D.A. Sinclairem, twórcą Reanimenów, oraz jego nekro-cybernetycznymi tworami. Żywymi trupami, a czasem na skraju życia, podrasowanymi technologią, które posłusznie wypełniają rozkazy szaleńca bez skrupułów. Motyw znany i zdawałoby się ograny.

Cytat:
Ba, w końcu to podstawa książki uznawanej za prekursora gatunku SF - "Frankensteina" autorstwa Marry Shelley. I chociaż od początku XIX wieku motyw ten był przetwarzany wielokrotnie, to jednak Kirkmanowi udało się wycisnąć z niego coś nowego. Oczywiście z dużą dawką akcji, a pojawiające się w tej części historii elementy dramatyczne zasiewają ziarno dla kolejnej odsłony dramatu związanego z kwestią człowieczeństwa.


"Invincible" #4
Natomiast tu poprzednie.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9933
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-05, 06:52   



Mikołaj Ćwik - "Co ja recenzuję" #181: "Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny":



Cytat:
Z nagrodami jest tak, że często są mocno subiektywne. Nie znoszę np. Oskarów. Rozdawane są według klucza, który do mnie nie trafia. Sprawdzam zwycięzców tylko z ciekawości. Choć czasem odkryje się perełkę czy dwie. Nagrody Eisnera mają podobny wydźwięk, jednak częściej trafiają do mnie.
Ed Brubaker i Sean Phillips są już marką samą w sobie. Criminal, Zaćmienie, Incognito, Zabij albo zgiń, to tytuły, które zawsze miały w sobie coś i wyrobiły sobie rzeszę fanów. Popieram ich twórczość jak nikt. Eisner 2019 za Najlepszą Powieść Graficzną - dodatkowa zachęta do czytania. Koniec tyrady, czas do łopaty - jedziemy z tymi 72 stronami kadrów (oj tam faktycznie mniej).

Ellie żyje swoim świecie. Ma swoją wizję świata i praw nimi rządzących. Jej jestestwo ukształtowało ciężkie przeżycia, matka oraz pewna kaseta. Pełna nagrań dokonanych przez wykonawców, którzy tworzyli genialną muzykę pod wpływem narkotyków. No, ale przecież dragi są złe. Prawda? Tak mówią też pracownicy zakładu, do którego trafia. I nie zamierza poddać się rutynie “dojścia do siebie”. Wciąga pewnego chłopaka w swój świat. Zaczyna się jej gra. Tak od paczki papierosów, potem trawka, potem leki i odloty. A wszystko poprzecinane jest to retrospekcjami, informacjami na temat muzyków i jej myśli.

Przeczytałem i oniemiałem. Po pierwsze twist - spodziewany, aczkolwiek nadal wbił w fotel. Po drugie - kit z tym twistem. Tu nie chodzi o niego. Jak można było na tych kilkudziesięciu stronach stworzyć tak przekonują postać. Zbierając oczami kolejne litery z kartek, czułem, że Brubaker maluje nimi kości, żyły, mięśnie oraz skórę w mojej jaźni. Szare komórki stanęły mi pod czachą i klasnęły - Eisner jak nic! Nikt tak nie potrafi nakreślić postaci, ich świata, przeżyć, myśli jak on. Czuć, że czyta się o kimś prawdziwym, składających się ze wspomnianej materii. I ta amerykańska nostalgia za minionymi latami, minioną epoką rewolucji obyczajowej, wolnością, innych stanów umysłu, prawdziwą muzyką. Kadry są wprost wypukłe od wyrazistych poczynań scenarzysty.

Ocena tomu 9/10

TL;DR
Wyjątek potwierdzający regułę, prawdziwe dzieło, hit w minimalistycznej formie. Erupcja świetnego epitetu za epitetem. Straszne słowo na koniec: swąd nostalgii za latami 60/70-tymi. Oj Brubaker, mistrzunio ty mój! Chciałbym żyć w czasami matki Ellie. Przekonałeś mnie. Choć żyłbym po swojemu. Ale uniesienia chciałoby się mieć takie same.

Plusy
- kreacja świata głównej bohaterki
- retrospekcje, historia muzyków, nostalgia za minionymi latami
- twist fabularny.

Minusy
- dlaczego to już koniec?


Szczegółowe informacje, opis i galeria
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-09-22, 10:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9933
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-05, 10:06   



"Batman" tom 5: "Zaręczeni" czyli trochę o miłości - pisze Michał Żołyński:



Cytat:
Tom King nareszcie nie musi silić się na wyciąganie przeciwników dla Batmana z kapelusza, ponieważ ich tak naprawdę nie potrzebuje. Batman tom 5: Zaręczeni nastawiony jest na relacje z domieszką humoru.

Cytat:
Każda opowieść jest rysowana przez innego autora.

Cytat:
Tym razem jednak się to nie gryzie, ponieważ każda opowieść jest inna i nie wiąże się z resztą. No może poza motywem przewodnim jakim jest miłość.


"Batman" tom 5: "Zaręczeni" czyli trochę o miłości
A co mówili wcześniej inni przypomnicie sobie pod tym linkiem.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9933
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-05, 11:49   



Przemek Pawełek opowiada o tomie pierwszym "Vademecum złego ojca":



Cytat:
Guy Delisle znany jest z komiksów reportażowych, charakteryzujących się spostrzegawczością autora i cartoonową kreską. Idealne połączenie do stworzenia ciekawych komiksów o dzieciach widzianych z perspektywy rodzica, o czym zresztą mieliśmy okazję się już przekonać.

"Vademecum złego ojca" zgodnie z tytułem przedstawia szereg scen z życia taty dalekiego od ideału w konfrontacji z pacholętami. Delisle w swoich kolejnych krótkich formach bywa przezabawny, stawiając się nieco w nurcie "Calvine'a i Hobbesa", tylko że opowiedzianym na odwrót. To nie rezolutny dzieciak jest tu niesforny. To nonszalancki tata wykazuje się tu komiczną beztroską.

Proste, humorystyczne opowiastki trafiły do mnie dużo mocniej niż większość pozycji, które czytałem w tym roku, i nie, nie chodzi o to, że też jestem ojcem. Perypetie Delisle'a ze starszymi dzieciakami wciąż przede mną. Na pewno natomiast swoje odegrała tu wspominana cartoonowa kreska, która jak się okazuje - równie dobrze sprawdza się przy portretowaniu reżimów totalitarnych, co przy scenach z życia wrednego taty. Choć w zasadzie wychodzi na prawie to samo, tylko że w skali makro i mikro, ale tym razem humorystycznie, nie dramatycznie.

Czy warto? Bardzo warto, choć ostrzegam excelowców - to kieszonkowy tomik liczący sobie niecałe 200 stron, za to niemal każda strona ma zwykle zaledwie dwa kadry, przez co całość wchłania się błyskawicznie. Fani Delisle'a nie powinni jednak na nic narzekać.


To nasze siódme spotkanie z tym albumem.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9933
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-06, 02:41   



Ewelina omawia 13 tom mangi "Posępny Mononokean":



Cytat:
Co zadziwiające, z każdym kolejnym tomem, poziom tej mangi rośnie i zaskakuje mnie coraz to lepszą, demonicznie wciągającą przygodą oraz niepowtarzalnymi, szczerymi emocjami.

Tom 13 to połączenie dynamicznej akcji i ulotnej przeszłości z mroczną, budzącą skrajne emocje tajemnicą, która jeszcze bardziej i głębiej podsyca naszą czytelniczą ciekawość.


"Posępny Mononokean" #13



Artykuł "moshi_moshi":

Cytat:
Szczerze mówiąc, byłam przekonana, że trzynasty tom będzie miał bardziej dynamiczny przebieg.

Cytat:
Być może nadinterpretuję, ale mam wrażenie, że autorka coraz częściej przemyca istotne informacje w pojedynczych kadrach czy na pierwszy rzut oka nic nieznaczących dialogach.

Cytat:
Nie mam żadnych uwag do wydania i tłumaczenia, jak zwykle solidnych. Zwraca natomiast uwagę kreska – wydaje mi się, że autorka zrobiła duże postępy, widać to zwłaszcza w tłach, bogatszych i lepiej zakomponowanych. Zresztą postaci też wyglądają coraz ładniej i dokładniej.


"Posępny Mononokean" #13
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9933
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-06, 06:45   



"Invincible" #3:



"Invincible" #3



Artykuł Mirosława Skrzydło:

Cytat:
Kirkman mruga okiem do zagorzałych fanów produktów sygnowanych marką Marvel Comics i DC Comics. Wystarczy powiedzieć, że Strażnicy Planety oraz gros złoczyńców łudząco przypominają bohaterów z dwóch najważniejszych wydawnictw na rynku. Protagonistą serii jest natomiast szesnastoletni, niepokorny Mark Grayson, który odziedziczył supermoce po swym rodzicielu, a jego przygody momentami nawiązują do perypetii Petera Parkera (vide: trójkąt miłosny, sekrety rodzinne, kwestia mocy i odpowiedzialności).


"Invincible" #3



Recenzja Tomasza Drozdowskiego:

Cytat:
Seria "Invincible" to szczególny komiks superbohaterski. Podobnie jak "Czarny Młot", jest autorskim pomysłem sążniście czerpiącym z obu wielkich uniwersów. Lemire stawia jednak na psychologiczne dramaty postaci, idzie w stronę ukazania ich słabości, jak miało to miejsce w "Strażnikach". Kirkman również silnie opiera się na wewnętrznych aspektach swych postaci, lecz nie interesuje go wyłącznie ich mroczna strona. Grayson senior to postać niejednoznaczna, a i samo postępowanie protagonisty jest coraz bardziej odległe od podręcznikowej moralności Supermana. Wszystko jednak wpisuje się jeszcze w konwencję komiksu z herosami sprzed Mrocznej Ery. Kolorowe, niedzisiejsze kostiumy i ta kosmiczna atmosfera, trochę kojarząca mi się z "Fourth World" Jacka Kirby’ego i całym kosmicznym Marvelem Jima Starlina.


"Invincible" #3



Omówienie "Gizmo":

Cytat:
Postaci ponownie przypominają żywe i intrygujące osoby, przepełnione wewnętrzną walką i niebanalnymi, moralnymi rozterkami. Widać na nich ciężar odpowiedzialności jakie na ich barki złożyły zdarzenia z przeszłości. Dzięki temu czułam większą sympatię do głównego bohatera i ponownie kibicowałam mu w kolejnych przygodach. Tego zaangażowania emocjonalnego kompletnie nie odczułam w tomie 2. Zauważalnym jest więc wyraźny progres scenariuszowy i powrót autora do dobrej formy. Również Ryan Ottley serwuje nam coraz ciekawsze i bardziej dopracowane plansze. Słowem, mamy więc do czynienia z komiksem doskonalszym i ciekawszym.


"Invincible" #3

Dotychczasowe materiały
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9933
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-07, 17:36   



"Pogadajmy o komiksach" - "Batman Noir - przegląd tomów z pakietu od Egmontu"



:)

"Pogadajmy o komiksach" - "Batman Noir - przegląd tomów z pakietu od Egmontu"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9933
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-08, 04:04   



O! A to naprawdę ciekawy projekt: "Polscy artyści rysują bohaterów DC Comics" :-D :



Cytat:
Znani i cenieni polscy rysownicy zostali poproszeni przez wydawnictwo Egmont o stworzenie alternatywnych okładek do kilku regularnie ukazujących się serii ze świata DC Comics, takich jak: "Batman Detective Comics", "Superman Action Comics", "Harley Quinn", "Liga Sprawiedliwości", "Flash". Zaproszenie do udziału w projekcie przyjęli wybitni artyści: Piotr Cieśliński, Zbigniew Kasprzak, Jakub Kijuc, Adam Kmiołek, Piotr Kowalski, Tomasz Larek, Katarzyna Niemczyk, Marek Oleksicki, Grzegorz Przybyś, Marianna Strychowska, Przemysław Truściński. Prace prezentują różne style artystyczne i różne wizje znanych postaci, ale wszystkie łączy miłość do komiksów.


:!:

"Polscy artyści rysują bohaterów DC Comics"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9933
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-08, 09:57   



"Kartkując życiorysy" - Kamil Giedrys recenzuje "Sylwetki i cienie" Michała Rzecznika:



Cytat:
Michał Rzecznik nazywany jednym z najodważniejszych twórców komiksowych współczesnej Polski, zabiera czytelników na safari pośród rodzinnych tajemnic. Z improwizowanych scen tworzy wielowymiarowy kolarz wojennych i komunistycznych czasów. Z prawie zapomnianych postaci wydobywa żywotność, nam postronnym obserwatorom tłumacząc ich poplątane losy. Są to jednak jedynie migawki, przypominające przeglądanie starych kaset VHS na podglądzie. Zatrzymujemy się na najbardziej burzliwych momentach życiorysów, zyskując spojrzenie na losy dwóch pokoleń – osób, które przetrwały II Wojnę Światową i ich dzieci.


:idea:

"Sylwetki i cienie"
O tym tytule czytamy po raz piąty.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9933
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-08, 10:45   



Adam Grochocki recenzuje zatytułowany "II wojna domowa" trzeci tom "Avengers":



Cytat:
Po krótkiej przerwie wracamy do recenzji tie-inów "II Wojny Domowej". Do tej pory powiązane z wydarzeniem komiksy, lekko mówiąc, nie zachwycały. Jak na ich tle wypadają Mściciele? Recenzja komiksu "Avengers" Tom 3: "II Wojna Domowa".

Cytat:
"Avengers" Tom 3: "II Wojna Domowa" to zarówno słabiutki tom serii o Mścicielach jak i bardzo słaby tie-in do "II Wojny Domowej". Komiks w całości zbudowany z one-shotów nie wnosi absolutnie nic do konfliktu i historii nowych Avengers. Zdecydowanie do pominięcia.


:P

"Avengers" #3: "II wojna domowa"
Artykuł od Michała Lipki
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9933
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-08, 14:19   



Cytat:
Perła z lamusa. Archiwalny wywiad z Szarlotą Pawel (wł. Eugenią Pawel-Kroll, ur. 4 listopada 1947., zm. 7 września 2018) – polską ilustratorką, rysowniczką i scenarzystką komiksową, która narysowała ponad tysiąc komiksowych plansz. Wywiad przeprowadzono w 2000 roku. Pojawił się w skróconej wersji w kilku miejscach sieci. Oto jego pełna wersja.




"Perła z lamusa"
Szarlota Pawel
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9933
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-08, 17:03   



"Nie przebaczaj, ale przeczytać możesz. Kresy Wschodnie w stylu Tarantino" - "Rankine" omawia "Nie przebaczaj":



Cytat:
Całość fabuły "Nie przebaczaj" zdaje się toczyć zdecydowanie za prędko, niedokładnie, przez co trudno nawiązać z bohaterami bliższą więź. Można uznać za ciekawe postrzeganie głównego bohatera tylko przez pryzmat zemsty, ale to przedstawienie nie jest na tyle wyraziste, by cały odbiór był satysfakcjonujący. Reszta bohaterów nie prezentuje się o wiele lepiej i nie zapada w pamięć. Jedynie główny czarny charakter, Lazar, jest najbardziej pełnokrwisty i nadaje pikanterii światu przedstawionemu, ale jest go zwyczajnie za mało.


"Nie przebaczaj"



Zaległy artykuł Damiana Drabika:

Cytat:
Historia jest prosta, a jej istotą jest zemsta. Twórcy na niej skupiają swoją opowieść, robiąc długie i emocjonalne wprowadzenie mające na celu w pewnym stopniu usprawiedliwienie poczynania głównego bohatera. Oczywiście tamten świat nie był biało-czarny i aby zrozumieć jego motywacje należy wziąć pod uwagę, że był to brzuliwy okres, kiedy silniejszy dyktował warunki. Nie było stróżów prawa, którzy bronili słabszych. Każdy musiał sobie radzić sam.


"Nie przebaczaj"
A tutaj dotychczasowe.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9933
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-08, 18:27   



"pijanamorana" i pierwsza na forum recenzja "Dzieci lisicy" czyli drugiego tomu "Wiedźmina":



Cytat:
Rysunki wydają się po prostu nijakie. Zniknął organiczny, charakterystyczny sznyt, który tak chwaliłam przy okazji części pierwszej. Kolory też nie zachwycają. A okładka obiecuje bardzo wiele, więc może być to spore rozczarowanie.
Cała historia jest także nudna. Z perspektywy czasu stwierdzam, że może taka miała być. Może czytelnik miał czuć niepokój i mieć wrażenie że czyta w kółko to samo pod wpływem czaru lisicy? Nie zmienia to faktu, że jeśli z nudów masz ochotę odłożyć czy to komiks czy książkę na bok, to nie wróży to dobrze ani sprzedaży, ani temu że sięgniesz po część następną.


"Wiedźmin" #2: "Dzieci lisicy"



Zaległy tekst Krzysztofa Pielaszka:

Cytat:
Bohaterowie będą musieli zmierzyć się ze zsyłanymi na nich omamami oraz bagnami (wraz z ich mieszkańcami), na których utknął ich statek. Twórcom udaje się przedstawić oba zagrożenia w sposób budzący grozę i mocno wciągający czytelnika. Można odnieść wrażenie, że do ostatniej strony dociera się zdecydowanie zbyt szybko, pragnąc, aby przygoda trwała dalej.

Cytat:
Sama opowieść wpisuje się w wiedźmiński schemat ukazywania relacji pomiędzy ludźmi a stworzeniami magicznymi.

Cytat:
Oprawa graficzna stoi na tym samym poziomie, co w poprzednim komiksie z tej serii. Jest czytelna, podkreślająca atmosferę zagrożenia i nie odrzuca czytelnika.


"Wiedźmin" #2: "Dzieci lisicy"
Szczegółowe informacje, opis, przykładowe plansze i krótsze opinie

Omówienia zatytułowanego "Dom ze szkła" pierwszego tomu
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-09-16, 05:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9933
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-09-09, 05:59   



"Króger" tak pisze o siódmym tomie "Deadpoola Classic":



Cytat:
Fabuła tomu 7. ma swoje lepsze i gorsze momenty, ale całościowo wychodzi na całkiem przyjemna historia, którą możemy przerwać, w każdym momencie i powrócić do niej po kilku dniach. Scenarzyści Jimmy Palmiotti i Buddy Scalera po raz kolejny pokazali, że umieją interesująco poprowadzić historię o przygodach Deadpoola, jednocześnie nie zmieniając zachowania i nawyków antybohatera.

Cytat:
Ilustracje są przejrzyste i dobrze ukazują zachowania Wade’a i innych bohaterów.


"Deadpool Classic" #7
To trzecie omówienie tego tomu.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 12