Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14421
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-28, 13:10   



"Kroniki z innego świata". Nie ma się co dziwić - "Kłamstwo i jak to robimy" również i w tym serwisie - pisze Kamil Giedrys:



Cytat:
Fabuła toczy się dwutorowo, z jednej strony śledzimy głównych bohaterów, by później na moment przenieść się do świata przypadkiem odnalezionej przez Cleary książki. Pozycja "To, że wszedłeś do środka, to nie znaczy, że rozumiesz" opowiada o romansie wyzwolonej, biseksualnej striptizerki z ustatkowanym ojcem rodziny. Dziewczyna konfrontując się z tak zwanym "normalnym światem" może ocenić co na co dzień traci, żyjąc swoim życiem. Ta historia przenika do głównego wątku komiksu, sprawiając, że Cleary obcując z Timem zaczyna dostrzegać brutalną różnicę między coming outem, a funkcjonowaniem w ukryciu.

Cytat:
Tommi Parrish w tych niełatwych dla odmienności czasach doskonale oddali sytuację osób LGBTQ, tworząc komiks przemawiający do czytelników za pomocą prostych, lecz równie rzetelnych i wiarygodnych środków.


"Kłamstwo i jak to robimy"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14421
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-28, 14:13   



"pijanamorana" recenzuje "Zemstę rodu":



Cytat:
Sam pomysł inspirowany jest w pewnym stopniu "Kroniką Słowian" Helmolda. Skupia się na losach księcia Obodrytów Gotszalka i konflikcie z jego szwagrem. Oczywiście wszystko pod burzowymi chmurami chrześcijaństwa, religii najeźdźcy. Wybór nieoczywisty i trafiony. Kreska oczywiście jest świetna należy do Drzewieckiego. Do tego dochodzi nader zgrabne, ręcznie liternictwo.

Cytat:
Komiks napisany jest w tragiczny sposób (wina Nowakowskiej). Nikt kto nie czytał kronik nie ma nawet szansy na porządne zrozumienie fabuły, a i biegły w okresie historyk mógłby mieć problemy z połapaniem się.

Cytat:
Czy warto? Jasne. Jeśli nie przekonuje Cię nostalgia jaka wiąże się z podobnymi wydaniami to na pewno zauroczy wybrany kawałek szalenie ciekawej, słowiańskiej historii poruszanej na jego łamach.


"Zemsta rodu"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-07-29, 06:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14421
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-28, 19:40   



Radosław "Froszti" Frosztęga tak nam opowiada o "Doll Star":



Cytat:
Zarówno sama okładka mangi, jak i krótki opis treści umieszczony z tyłu, są bardzo enigmatyczne i niewiele mówiące potencjalnemu czytelnikowi. Ma to swoje odzwierciedlenie w samej treści, która nie jest zanadto oczywista i czytelnik musi się chwilę nad nią zastanowić, aby odkryć jej mroczne tajemnice. Mamy tutaj do czynienia z tytułem z pogranicza dramatu i thrillera psychologicznego z domieszką zjawisk nadprzyrodzonych. Manga w dość ciekawy sposób łączy wspomniane elementy, wydobywając z każdego gatunku to, co najlepsze.


"Doll Star"
Już kilkukrotnie mogliśmy zapoznać się z tą historią.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14421
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-29, 10:45   



"Czarny kryminał w indiańskim świecie – komiksowa seria "Skalp" - analizuje Marcin Waincetel:



Cytat:
Zarówno w temacie, jak i jego przedstawieniu należy upatrywać szczególnych wartości serii "Skalp". Komiks Jasona Aarona oraz R. M. Guéry koncentruje się na kwestiach stale żywotnych (definiowanie własnej tożsamości, problemy etniczne, poddawanie się emocjonalnym napięciom), które - między innymi - świadczą o atrakcyjności kryminału jako literackiego gatunku. Inna sprawa, że sensacyjna intryga wiążąca poszczególne wątki należy do nieprawdopodobnie zajmujących - pytania na temat natury zbrodni potrafią zburzyć wewnętrzny spokój i zreflektować czytelników.

Cytat:
Problem winy i kary, społecznej odpowiedzialności, a także samosądów oraz mierzenia się z dziejową (nie)sprawiedliwością stanowią istotne elementy tej komiksowej układanki.


"Czarny kryminał w indiańskim świecie – komiksowa seria "Skalp"

Przypomnijmy sobie napisane przez Jerzego Łanuszewskiego omówienie poszczególnych tomów:
- piątego
- czwartego
- trzeciego
- drugiego
- pierwszego
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14421
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-30, 12:29   



"Pogadajmy o komiksach" - "KRON - komiks w służbie polskiemu gorzelnictwu":



:mrgreen:

"KRON - komiks w służbie polskiemu gorzelnictwu"



Prastary artykuł Krzysztofa Mirowskiego:

Cytat:
Nowy KRON to aż 16 stron komiksu beznadziejnego, 8 stron komiksu przyzwoitego i tylko 5 plansz naprawdę dobrego komiksu. To jeszcze ciągle za mało. Na koniec jeszcze mała prośba z naszej strony do redakcji KRON- a. Następnym razem przyślijcie trochę egzemplarzy do recenzji. Najlepiej całą skrzynkę.


;)


"KRON"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14421
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-30, 21:07   



Krzysztof Ryszard Wojciechowski z przemyśleniami o pierwszym tomie "Doktora Strange'a":



Cytat:
Mierząc się z Doktorem Strange, twórcy musieli mieć świadomość tego, że ich prace będą porównywane z wiekową serią Lee/Ditko. Postanowili jednak pójść zupełnie inną drogą i nie odcinają od niej kuponów. Ich interpretacja przygód Doktora jest bliższa komiksom o „Sandmanie”, a poszukiwanie resztek magii mocno kojarzyło mi się z drogą, jaką Morfeusz musiał przejść w pierwszych tomach, szukając swoich utraconych artefaktów.


"Doktor Strange" #1

Dodaję uzupełnienia - pisali bowiem również:

- Jakub Wołosowski
- Filip Chruszcz
- Bartłomiej Romanek

A tutaj dotychczasowe wypowiedzi.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14421
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-31, 08:53   



"Zjednoczone Stany Komiksu" 11 - "Szatan, Mefistofeles, Lucyfer!":



Cytat:
Na przykładzie marvelowskich demonów, Spawna, Sandmana, Lucyfera, Hellblazera, Hellboya, Profesora Bella i nie tylko porozmawialiśmy o komiksowych istotach z piekła rodem.


"Zjednoczone Stany Komiksu" 11 - "Szatan, Mefistofeles, Lucyfer!"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14421
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-31, 14:37   



"Mrocznie, krwiście... pastelowo" - Sylwia Smolińska recenzuje komiks paragrafowy "Magiczny Rytuał":



Cytat:
Fani wszelkich form zagadek i łamigłówek niestety mogą być zawiedzeni, ponieważ do tej pory był to nieodzowny element każdego komiksu. W tym przypadku nie będziemy musieli zbyt dużo pisać, a do notatek przyda się nawet smartfon.

Cytat:
Na pierwszy rzut oka i po wstępnym przekartkowaniu komiksu odniosłam wrażenie, że jest on przeznaczony dla starszych graczy tylko ze względu na tematykę przygody. Zdanie zmieniłam już po pierwszej rozgrywce, ponieważ historia przesiąknięta jest rozlewem krwi, nagością i przemocą, a momentami nawet trup ściele się gęsto, dlatego młodsi gracze będą musieli jeszcze trochę poczekać zanim sięgną po ten tytuł. Klimat mangi faktycznie czuć, mimo to jestem zdania, że kreska nie jest typowo mangowa, taka którą znamy w tradycyjnej japońskiej odsłonie.


"Magiczny Rytuał"

Od razu inne omówienia:

- "Młodego giercownika"
- Agnieszki Michalskiej
- Informacje, opis i przykładowe plansze
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14421
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-07-31, 15:38   



Także w dniu dzisiejszym Krzysztof Ryszard Wojciechowski - z analizą drugiego tomu "BBPO. Piekło na Ziemi":



Cytat:
Przy okazji, dużo tu rozwałki, strzelania z ciężkich karabinów do niezwykłych istot, kojarzących mi się z potworem stworzonym przez mistrza efektów specjalnych Roba Bottina do filmu "Coś". Tak, w tej warstwie jest oczywiście dużo Lovecrafta, ale w ogólnym rozrachunku to raczej rozpierdol znany z kina akcji niż nastrojowe opowieści.

Cytat:
Oprócz prowadzenia głównej historii w tomie tym jest kilka krótkich przerywników. Nie spowalniają jednak akcji, a poszerzają perspektywę spojrzenia na Biuro i dorównują jakością temu, co od dawna jest prezentowane na łamach tej serii. Przy tym albumie pracowało wielu rysowników, ale żaden nie spadł poniżej wysokiego poziomu i trzeba przyznać, że Mignola i jego redaktor Scott Allie mają talent do zatrudniania znakomitych fachowców.


"BBPO": "Piekło na Ziemi" #2
Artykuł Mirosława Skrzydło, artykuł Jacka Wernera, materiały o tomie pierwszym
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-09-13, 09:11, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14421
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-01, 11:08   



Michał Czajkowski jako pierwszy pisze o "Papierniku czyli skąd się biorą opowieści" Rocha Urbaniaka:



Cytat:
Wątek narratora i zebrane baśnie ściśle się ze sobą wiążą, w sposób niemal organiczny – jedno nie może funkcjonować bez drugiego. Istnienie samej postaci papiernika uzasadnia zebranie wszystkich przedstawionych opowieści, pozornie ze sobą niepowiązanych (chociaż tak naprawdę należących do jednego świata i czasem się przenikających), ale jego przyczyną jego istnienia są też same opowieści.

Cytat:
Baśnie przedstawione tu zostały jako niekończący się strumień, który płynie od zawsze i będzie płynął dopóki będzie ktoś, kto opowiada historie. Nie mają ani twórcy, który opowiedział je po raz pierwszy, ani ostatniego opowiadającego – to po prostu woda nabrana w dłonie ze strumienia płynącego niezależnie od ludzi.


"Papiernik czyli skąd się biorą opowieści"



A przepraszam w ubiegłym roku uczyniła to Julita Pasikowska:

Cytat:
"Papiernik, czyli skąd się biorą opowieści" to swego rodzaju współczesna baśń. Autor stylizował historie na opowieści z dawnych czasów, ale nadał im jednocześnie ton dzisiejszego sposobu wyrażania się czy postrzegania rzeczywistości.

Książka wypełniona jest industrialnymi obrazami i konceptami autorskimi. Nie są to jednak wyłącznie historie dla chłopców, lubujących się w budowaniu futurystycznych maszyn. Chociaż autor porównuje trochę sztukę tworzenia opowiadań do produkcji przemysłowej, i to na wielką skalę.


"Papiernik czyli skąd się biorą opowieści"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14421
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-01, 12:53   



""VEI" - między asami, a olbrzymami" - pisze Józek Śliwiński:



Cytat:
Zarówno na płaszczyźnie fabularnej, jak i estetycznej tytuł posiada wady, przez które ciężko polecać go z czystym sumieniem i zalety, które nie pozwalają go skreślić.

Cytat:
Fabuła to dość płytki, masowy twór. Z drugiej strony ciężko odmówić mu zdolności do pobudzania wyobraźni. Kreska, profesjonalna i gładka, dobrze sprzedaje opowieść.

Cytat:
"Vei" polecam fanom lekkiego fantasy, którzy ponad wymagającą lekturę potrzebują ucieczki w świat baśni przy mało wyeksploatowanej konwencji nordyckiego fantasy.


""VEI" - między asami, a olbrzymami"
Archiwalia
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14421
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-01, 20:10   



"Głębia" #4: "Zewnętrzne aspekty wewnętrznych postaw":



"Głębia" #4: "Zewnętrzne aspekty wewnętrznych postaw"
Ho ho ho!
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14421
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-02, 06:51   



"Zwykły człowiek w niezwykłej zbroi" - "Niezwyciężony Iron Man" w opinii "Anforiusa":



Cytat:
Pierwsze pięć zeszytów od strony wizualnej, jak i fabularnej przemówiło do mnie zdecydowanie bardziej niż reszta.

Cytat:
W kolejnych zeszytach opowieść staje się nieco poważniejsza i motywy zaprezentowane na początku idą do lamusa. Właściwie to nie wiadomo czemu. Autor scenariusza postanowił zaserwować odbiorcy nowe wątki, a te pierwotnie rozpisane stopniowo przestają mieć znaczenie. Szkoda, bo mogły się ciekawie rozwinąć. Na ich miejsce wchodzi masa powagi, trudniejsza intryga, tragiczna śmierć, alkoholizm i inne takie. Jednym słowem - zwrot o sto osiemdziesiąt stopni w stosunku do początku. Zmienia się również rysownik więc i kreskę dostajemy inną.


"Niezwyciężony Iron Man"



Jak również w materiale Filipa Chruszcza:

Cytat:
Fabuła idzie do przodu, prężąc swoją rozległością z kolejnych paneli. Wszystko jest logiczne, trzyma się "kupy", a na dodatek Bendis świetnie pisze interakcje między innymi znanymi superbohaterami. Poza tym ciężko nie pochwalić scenarzysty, jeśli wykorzystuje m.in. zaawansowanych technologicznie ninja, jako przeciwników Iron Mana, a egzekwowanie tego pomysłu nie jest banalne.
Wizualnie wszystko stoi na wysokim poziomie. Mike Deodato Jr. i David Marquez doskonale panują nad wielkim przedsięwzięciem, jakim jest sprostanie oczekiwaniom Bendisa, piszącego tę historię, podkreślając najmniejsze detale.


"Niezwyciężony Iron Man"
Poszukajmy wcześniejszych wypowiedzi - o już :)
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14421
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-02, 07:16   



"Nienormatywne sytuacje" - Paweł Grzelczyk recenzuje zatytułowaną "Vice versa" książkę Mileny Wójtowicz":



Cytat:
"Vice versa" jest drugą częścią serii o osobnikach nienormatywnych, którą zapoczątkowało "Post Scriptum". Tom pierwszy przeczytałem jednym tchem, podobnie sprawa wyglądała w przypadku recenzowanej książki.

Cytat:
Autorka operuje lekkim stylem, a przedstawione - często przedziwne - wydarzenia sprawiają, że ciężko się oderwać od lektury. Właśnie o to chodzi w literaturze rozrywkowej, dzięki której chociaż na kilka chwil jesteśmy w stanie wyłączyć się na trudy życia codziennego. Największym, moim zdaniem, atutem książki jest wszechobecne i często absurdalne poczucie humoru sprawiające, że pochłania się ją na raz.


"Vice versa"
Milena Wójtowicz
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 54
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 14421
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-08-02, 10:22   



Przemek Pawełek jest następnym, który analizuje tom pierwszy "Doom Patrol":



Cytat:
W jednym z wywiadów zapytano Alana Moore'a, dlaczego zrezygnował z zażywania LSD, na co ten odpowiedział, że nie chciał skończyć jak Grant Morrison.

No cóż. Witajcie w świecie fantazji nakwaszonego Szkota, będącego wtedy w okresie początku swojej fascynacji substancją zsyntetyzowaną przez Alberta Hofmanna.

"Doom Patrol" to seria bardziej niż wyjątkowa, nie tylko ze względu na psychodelę, którą nasączył ją okultysta z Glasgow. Historia tej grupy zaczęła się w latach 60tych, i już wtedy nie było typowo. Patrol miał być antysupergrupą złożoną z antybohaterów. Postaci umęczonych, odrzuconych dziwaków, którym nie pozostało nic innego, niż trzymać się podobnych im dziwadeł, tworząc wyobcowaną rodzinę, która przy okazji robi nieco dobrego. Legenda mówi, że plotki o nowej serii wydostały się poza mury DC, dotarły do uszu Stana Lee, i szast prast narodzili się X-meni. Dość jednak historii.

Grant Morrison przejął serię w końcówce lat osiemdziesiątych, nie tylko po jej wskrzeszeniu, ale też po 18 zeszytach działalności poprzedniego teamu twórczego. Szkot mając w pamięci oryginalny cykl, stwierdził, że jest za mało dziwnie (co zdaje się potwierdzać oryginalny scenarzysta, przyznający kiedyś, że tylko Morrison zbliżył się do jego założeń). Przemodelował więc zespół dziwaków tak, by nie było wątpliwości, że zaczyna się ostra jazda. Otrzymaliśmy więc ekipę złożoną z mózgu zamkniętego w mechanicznym ciele, nawiedzonej androgynicznej hybrydy, czy udręczonej kobiety, w której ciele mieszkają dziesiątki osobowości. To nie jest grupa, która wstaje, je śniadanie, po czym rusza ratować świat. To postaci udręczone, na tle których traumy Petera Parkera czy Bruce'a Wayne'a to film familijny na niedzielny poranek.

Zdziwniej i zdziwniej, pomyślał Morrison, po czym zapadając się wgłąb króliczej nory w trakcie kwasowego tripu dopisał całą galerię najdziwaczniejszych złoczyńców: Bractwo Dada, surrealistyczne (wizualnie i konceptualnie) postaci mówiące anagramami, bełkoczących bezładnie, ale w granicy pewnej logiki Nożycoludzi, z głównych wrogów tworząc gnostyckiego stworzyciela kolekcjonującego motyle, czy uwięzionego w wielowymiarowym obrazie piątego Jeźdźca Apokalipsy.

Lektura Doom Patrolu to trochę wycieczka na tylnym siedzeniu (pod)świadomości Grana Morrisona, który upchnął tu swoje ówczesne fascynacje, z dadaizmem, surrealizmem czy okultyzmem na czele, zakrapiając całość nieco dietyloamidem kwasu lizergowego (co zdają się bardziej niż dobitnie sugerować pewne sekwencje fabularne czy rozwiązania graficzne). To Psychodela przez duże P, jedna duża napchana cytatami i nawiązaniami zabawa formą, ale zamknięta w określonych ramach fabularnych i dramatycznych. Wbrew pozorom - w tym szaleństwie jest metoda.

I choć od premiery mija własnie 30 lat (pierwszy zeszyt Morrisona opublikowano w lutym), to ten cykl dalej ma siłę celnego plaskacza wymierzonego w czoło. Owszem, zestarzał się ten komiks wizualnie, zwłaszcza od strony kolorystyki, ale dalej historia po prostu płynie, przemieszczając się gładko po oceanie abstrakcji i kontrolowanego obłędu.

Chciałbym napisać, że 'Doom Patrol to komiks dla każdego', ale była by to prawda tylko wtedy, gdy jako 'każdego' rozumielibyśmy abstrakcyjny konstrukt, mający w pewnych zakresach pokrewne zainteresowania czy fascynacje co Przemek Pawełek. Macie do mnie zaufanie, lubicie Alana Moore'a i inne pokręcone historie? Sięgajcie śmiało. A potem poprawcie Prometheą. Jeśli dotąd nie zapuszczaliście się jednak poza typowe superhero, to pamiętajcie, że ostrzegałem.

PS. Wielki szacunek dla Jacka Drewnowskiego, który jako tłumacz musiał ogarnąć ten utrzymany w ryzach pewnej logiki bełkot, i stanął na wysokości zadania.

PS2. Alan Moore przerzucił się na spożywane w celach rytualnych grzybki. Dalej ma kosę z Grantem Morrisonem.

PS3. Mam nadzieję, że cykl się sprzeda, i doczekamy się polskiego wydania the Invisibles.

"Doom Patrol #1" - 424 strony, na twardo, za 119,99PLN od Egmontu.




"Bohaterowie tacy jak my". A poniżej jeszcze wypowiedź Grzegorza Klosa:

Cytat:
Sięgając po 424-stonicowy album, nie sugerujcie się streszczeniem na okładce. "Doom Patrol" to nie śmichy-chichy pokroju "Deadpoola". Nie ma tu żadnego burzenia 4. ściany, przerysowanej przemocy czy klozetowego humoru. Nie, całą osobność i szaleństwo serii Morrison buduje na abstrakcyjnych pomysłach, poczuciu humoru i nieprzeciętnej erudycji.

Znajdziecie tu odwołania do Borgesa, Duchampa czy odjazdów Burroughsa. Naukowe paradoksy, religię, filozofię i kpinę z superbohaterskiej konwencji. A do tego wątki obyczajowe i psychologiczne, jak depresja, trauma czy akceptacja własnego ciała.


"Doom Patrol" #1
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 13