Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Komiks - POLTERGEIST - Zrodzony z fantastyki
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-05-09, 04:20   

"Rozdarty człowiek w rozdartym scenariuszu". "Bloodshot: Odrodzenie" #1: "Kolorado" w recenzji Balinta 'balinta' Lengyela :) :



Cytat:
Siłą komiksu jest sam protagonista. Oczywiście, na kartach nie brakuje mordobicia, w końcu Bloodshoot jest byłym komandosem, nie poetą. To jednak pozory, czy raczej epizody; kluczowy akcent położony został na samym bohaterze.

Cytat:
Piętą achillesową Bloodshota są: miejscami infantylny scenariusz oraz zadziwiające pomysły. Można wyobrazić sobie niemalże niezabijalnego superherosa na sterydach, ale tym razem fantazja scenarzysty przekroczyła Rubikon.

Cytat:
Pewnym zadośćuczynieniem jest oprawa artystyczna, autorstwa pochodzącego z Filipin Mico Suayana.


"Bloodshot: Odrodzenie" #1: "Kolorado"
Nie jest to oczywiście nowość na forum
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-05-26, 01:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-05-12, 06:01   

Dwie nowe recenzje z tej strony:

1. "Kiedy życie jest fujowe" - Joanna 'Shadov' Walczak jest następną, która pisze o noszącym tytuł "Fujowy żywot" drugim tomie "Nienawidzę Baśniowa":



Cytat:
Otrzymujemy ciężką historię, która nie próbuje nawet udawać, że ma jakąkolwiek głębszy zamysł. I w sumie nie musi, bowiem wprowadzenie do niej bardziej realistycznych wydarzeń czy postaci całkowicie zepsułoby klimat i wrażenia z lektury komiksu. Historia osadzona jest w abstrakcyjnym świecie i pełna równie nieprawdopodobnych istot.


"Nienawidzę Baśniowa" #2: "Fujowy żywot"

2. "To się nie nudzi" - Daga 'Tiszka' Brzozowska jako pierwsza opowiada o drugiej części "Doom Pipe":



Cytat:
Emet to oparta na legendzie o golemie historia, w której zblazowany detek… rabin przybywa na miejsce zbrodni: glem prowadzący powóz potrącił śmiertelnie człowieka i zbiegł.

Cytat:
Ta nowelka jest błyskotliwa i naprawdę wciągająca...

Cytat:
Tichy to całkowita zmiana klimatu: jasne barwy, z dominantą błękitów, Czechosłowacja i genialny komputer, którego nazwa to zapewne mrugnięcie okiem do fanów Lema.

Cytat:
Doom Pipe wydaje się bardzo interesującym projektem komiksowym – miniatury, które trafiły tym razem do wydania, są przemyślane i frapujące, nawet jeśli nie zawsze całkiem udane.


"Doom Pipe" #2
Najbliższą recenzję tomu pierwszego napisała również Daga
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-05-13, 04:29   

"Daleko do domu" - "Balint 'balint' Lengyel" jako następny pisze o piątym tomie "Paper Girls":



Cytat:
Trzeba przyznać, że pomimo rozmaitych nierówności w scenariuszu, Vaughan chyba w końcu złapał wiatr w żagle i piątą odsłonę przygód doręczycielek prasy czyta się zupełnie nieźle. Kolejne sceny są logicznie powiązane ze sobą i album pozbawiony jest zapychaczy. Co więcej, tempo fabuły jest bardzo szybko, a na kadrach dzieje się wiele, w rezultacie czego chwile spędzone na lekturze mijają błyskawicznie.


"Paper Girls" #5

A poniżej materiały, których nie mogę odnaleźć - pisali:

Janusz Samborski:

Cytat:
W końcu cała pogmatwana fabuła serii zaczyna się rozjaśniać i wraz z bohaterkami zaczynamy poznawać odpowiedzi na nurtujące nas pytania.

Cytat:
Jak się okazuje w tej intrygującej serii, każdy przedstawiony wątek ma znaczenie, co tylko udowadnia jak wspaniale swoją robotę wykonał scenarzysta, Brian K. Vaughan.


"Paper Girls" #5

Marcin "Amaro" Martyniuk:

Cytat:
W przypadku komiksów Briana K. Vaughana niejednokrotnie odnosiłem wrażenie, że autor ma świetne pomysły, ale szybko spuszcza z tonu. Po początkowym zachwycie pozostawały niespełnione oczekiwania. "Paper Girls" są pod tym względem inne. Mają typowy, mocny początek, lecz pomimo krótkich wahań historia utrzymuje wysoki poziom. Jedynym aspektem wzbudzającym bardziej negatywne emocje okazał się motyw przeskoków w czasie. Co prawda można było się do niego przyzwyczaić, a w szczególności do spotkań bohaterek ze swoimi odpowiedniczkami, niemniej najnowszej odsłonie towarzyszyło poczucie, że tym razem Vaughan przesadził z budowaniem akcji wokół czasowych przeskoków. Wciąż jednak mam nadzieję na emocjonujący i sensowny finał.


"Paper Girls" #5

Piotr Pocztarek:

Cytat:
Historia zmierza póki co w dość przewidywalnym kierunku, bo wiadomo, że jak trafiło się do odległych krain, to w końcu kiedyś trzeba będzie wrócić. I w przygodach dziewczyn pojawia się właśnie trop, mogący ostatecznie prowadzić do domu. Bohaterki, nieco miotając się w swoich zamiarach, w końcu trafiają na jakieś rozwiązanie, niestety wrażenie mam takie, że to trochę Deus Ex Machina. Na szczęście kolejne zeszyty bogate są w cliffhangery, podobnie emocjonujące, jak te z Y – Ostatni z mężczyzn.


"Paper Girls" #5

Krzysztof Strzelecki:

Cytat:
Vaughan dotyka w tym tomie kwestii paradoksów czasowych. Wątek nie jest już jedynie pretekstem dla całej serii i przygód dziewcząt w różnych okresach, ale zaczyna być też rozwijany. Autor zwraca uwagę na konsekwencje ingerowania w czas i jak się okazuje – mają one olbrzymi wpływ na fabułę.


"Paper Girls" #5

"Demogorgon":

Cytat:
Tutaj nie mamy magii, bogów, mutantów i kosmitów, więc wszystko co widzimy pozostaje w kontekście podróży w czasie. To czyni wizję bardziej ujednoliconą. Co jest w sumie dobrym zabiegiem dla tej konkretnej historii. Jest ona dostatecznie zakręcona bez dodatkowego bagażu. Jednocześnie można dostrzec kontynuowanie podobnych tematów co w Runaways. Tamten komiks był o buncie przeciwko poprzedniemu pokoleniu. Z kolej paper Girls zajmuje się kwestią konfliktu pokoleń z innej perspektywy. Główne bohaterki są tak naprawdę niewinnymi ofiarami złapanymi w walkę między dwiema grupami podróżników w czasie.


"Paper Girls" #5
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-05-16, 05:56   

"Niech żyje bal" - Marcin 'Karriari' Martyniuk opowiada o "Oceanice" czyli pierwszej części "Mechanicznej ziemi":



Cytat:
Fitou całkiem sprawnie poradził sobie ze stworzeniem postaci, wliczając w to antropomorficznego Phileona. Z jednej strony zachowuje się on dziwacznie, wysławia w charakterystyczny sposób, lecz równocześnie wygląda na najrozsądniejszą istotą na pokładzie. Na swój sposób kroku dotrzymuje mu młody Bruno, zirytowany groteskowymi i powtarzalnymi imprezami. Zdaje się mieć więcej rozumu i empatii od widocznie już zblazowanej matki. Wspomniani bohaterowie budzą sympatię, ale oprócz nich mamy jeszcze parę porządnych kreacji epizodycznych.


"Mechaniczna ziemia" #1: "Oceanica"
O tym tytule czytamy po raz piąty.

Zaległy artykuł Marcina Andrysa:

Cytat:
Większa część fabuły skupia się na ucieczce Philéona, który sprawia wrażenia dziwnego, ale wydaje się najnormalniejszy ze wszystkich pasażerów. Mało tego, dynamiczny pościg za nim ujawnia kolejne postaci, których poczynania dość często są absurdalne, by nie rzecz irracjonalne.

Cytat:
Album cechują dopracowane i przepiękne ilustracje Jeana-Baptiste’a Andréae, którego prace mogliśmy podziwiać już w "Azymucie". Dynamiczne kadrowanie i fantazyjna kolorystyka udanie kreują oryginalny i surrealistyczny świat.


"Mechaniczna ziemia" #1: "Oceanica"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-05-19, 09:56   

"Zwykła, zagubiona dziewczyna" - Szymon 'Kaworu92' Brycki jest drugim (przynajmniej u nas), który zmierzył się z tytułem "My Lesbian Experience with Loneliness" - jesteśmy zaciekawieni :) :



Cytat:
Poznając życie Kabi, poznajemy przede wszystkim jej przemyślenia i analizę samej siebie, poszukiwania bezgranicznej akceptacji w miejscu pracy i co z tego wyniknęło. Także to, że podczas rozmowy o pracę zapytana o to, co chciałaby robić, odparła "rysować mangi" – co posłużyło do kolejnej wędrówki w głąb siebie.

Cytat:
Kiedy myślę o MLE, nie mogę się powstrzymać od porównań z twórczością Alison Bechdel. Obydwie autorki są lesbijkami, narysowały komiksy autobiograficzne i analizują uważnie swoje życie. Jednocześnie istnieją także duże różnice między obiema paniami.

Cytat:
Pomimo trudnej tematyki, komiks czyta się lekko i szybko.


"My Lesbian Experience with Loneliness"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-05-25, 16:37   

Coś w sam raz na poobiednią lekturę ;) :

1. "Zmartwychwstanie przekracza granice" - o "Ucieczce do Wisconsin" opowiada nam dzisiaj - tutaj to przedstawiałem dotychczas - Adam Waśkiewicz:



Cytat:
Wręcz rażąca w porównaniu z wcześniejszymi częściami Odrodzenia, zarówno zebranymi w tym tomie, jak i poprzednich, jest miałkość fabuły tego zeszytu. Teoretycznie mamy do czynienia ze śledztwem, ale zamiast szukania tropów, mozolnego łączenia w całość zebranych poszlak i dowodów, idziemy jak po sznurku od jednej sceny do kolejnej, gdzie Chu raz po raz używa swoich nadprzyrodzonych zdolności, odkrywając dzięki nim dalsze kawałki układanki, aż do finału sprawy.


"Odrodzenie" #4: "Ucieczka do Wisconsin"

2. "Olejny świat" - natomiast Joanna 'Shadov' Walczak analizuje jako trzecia "Kult Świętego Ognia" czyli tom pierwszy "Najemnika":



Cytat:
Wydarzenia powiązane są w niewielkim stopniu, wliczając w to świat i osobę głównego bohatera, przez to powieść nie jest ani szybka, ani zbyt wolna. Tak samo ciężko w niej o mocniejsze zwroty akcji, ale trudno też powiedzieć, że wieje nudą. Nie bez znaczenia pozostaje też postać samego protagonisty, który wypada nijako. Jest odważny, bystry i inteligentny, ale również małomówny i niezwykle ostrożny.


"Najemnik" #1: "Kult Świętego Ognia"

Plus teksty dopiero teraz znalezione:

- "aegirra":

Cytat:
Pod względem fabularnym jest to nieco sztampowe heroic fantasy, z archetypami wojownika, damy w opałach, schwarzcharakterem itd. Jednak w lekturze zupełnie to nie przeszkadza, historię "połyka się" szybko.

Cytat:
W tym komiksie zawarte jest to, co jak pisze sam autor w posłowiu, było dla niego zawsze najbardziej interesujące jeśli chodzi o tematy do namalowania...

Cytat:
Myślę, że na podstawie rysunków Segrellesa dałoby się stworzyć wiele (działających!) replik mechanizmów i broni, widocznych na kartach jego komiksów.


"Najemnik" #1: "Kult Świętego Ognia"

- Przemysława Mazura:

Cytat:
Scenariusz "Kultu...", choć nie wolny od dramaturgicznie trafnie umiejscowionych zwrotów akcji, wykazuje znamiona nie zawsze w pełni przemyślanej improwizacji. Nie kryje tego zresztą sam pomysłodawca cyklu, przybliżając jego początki w wieńczących album refleksjach. Mimo że w trakcie lektury jego ewentualni odbiorcy będą mieli sposobność zapoznać się z obiecująco rokującym zarysem świata przedstawionego, którego nie mieliby powodów wstydzić się twórcy fantasy pokroju Michaela Moorcocka, Lina Cartera i Karla E. Wagnera, to jednak trudno opędzić się od poczucia, że wciąż mamy do czynienia z ledwie fragmentem większej całości.


"Najemnik" #1: Kult Świętego Ognia"

- Pawła Olejniczaka:

Cytat:
Fabuły komiksów nie są może zbyt skomplikowane, jednak prostota to ich zaleta. Nie ma tutaj intryg ciągnących się przez tysiące stron i sięgających każdego zakątka świata. Najemnik miał stanowić rozrywkę, a nie pożywkę dla szarych komórek. Pod tym względem swoją rolę odgrywa znakomicie. Kolejne rozdziały to zapis nieskomplikowanych przygód w baśniowym świecie pełnym pięknych kobiet i odważnych, umięśnionych mężczyzn. Oraz latających zwierząt, nie potrafiących się zdecydować, czy mają więcej z dinozaurów, waranów, czy nietoperzy. Pod tym względem autorowi na pewno nie można odmówić wyobraźni.


"Najemnik" #1: Kult Świętego Ognia"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-05-26, 12:17   

Obywatelski obowiązek spełniony - zatem wracamy do komiksów :)

1. "Oni nie zapomną" - "Nieistnienie" czyli siódmy tom "Blera" recenzuje tym razem Joanna 'Shadov' Walczak:



Cytat:
Dzieje się sporo, a akcja ciągle prowadzi Blera z Laurą do nowych miejsc. Na szczęście na domysłach się nie kończy: po odpowiednim zbudowaniu napięcia (około połowy albumu) dostajemy dość niezły zwrot akcji, prowadzący do kolejnego ciekawego rozwoju sytuacji dla naszych bohaterów.


"Bler" #7: "Nieistnienie"

2. "Aric w zbroję zaklęty" - ponownie Joanna 'Shadov' Walczak - o "Żołnierzu" czyli pierwszym tomie "X-O Manowar". Ten artykuł także jest kolejnym:



Cytat:
Zarówno Matt Kindt, jak i Tomás Giorello stworzyli od podstaw cały świat planety Gorin, dając życie dwóm nienawidzącym się rasom oraz rządzącym nimi stosunkom polityczno-gatunkowym, do tego całej masie mniej lub bardziej wyrazistych bohaterów, oraz Aricowi i jego zbroi, którą na razie poznajemy w dość oszczędnej wersji. Połączyli świat biologiczny z technologicznym, tworząc unikalny klimat i niezwykłą kulturę fantastycznie wpisującą się w barbarzyński charakter opowieści.


"X-O Manowar" #1: "Żołnierz"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-06-01, 07:56   

Raz: "Ptasie sprawy" - "Doom Pipe" #3 - pisze Daga 'Tiszka' Brzozowska:



Cytat:
"Nic złego nie będzie. Studnia", została napisana i narysowana przez Tomasza Kaczkowskiego. Abstrakcyjna, groteskowa, opisuje przerażające realia, gdy wyglądający jak antropomorficzne ptaki kultyści karmią wielkie, trzygłowe pisklę ludzkimi dziećmi.

Cytat:
"Le Coeur" to praca Glazy. Opowiada o płonącej katedrze (jakże na czasie), strażakach i fragmencie Ducha Świętego. Na kilku stronach porusza tematy wiary i wolności – co jest dość karkołomnym wyczynem – i nie robi tego wcale źle. To ciekawa miniatura, ale nie pozbawiona wad.


"Doom Pipe" #3

Dwa: "Bo z zabójcami nigdy nie wie, oj nie wie się..." - "Lady Killer" #1 - analizuje Joanna 'Shadov' Walczak:



Cytat:
Fabularnie przewija się tu mnóstwo wątków i nie wszystkie zrozumiemy od razu. Jones i Rich skupiają się na głównej osi, oraz nieinwazyjnie wprowadzają dodatkowe postacie, aby czytelnik miał wrażenie napiętych relacji głównej bohaterki. Protagonistka nie zostawia wiele miejsca innym, ale też nie musi. Pani Schuller zdecydowanie zasługuje na to, aby być w centrum wydarzeń. Poznajemy jej przestępczą pracę, szefa i współpracownika, metody działania, czy koleżanki. Co ciekawe mąż bohaterki i dzieci zostali zepchnięci całkowicie na bok, ale już nie teściowa.


"Lady Killer" #1

Zaległy artykuł z "ArtPapieru" autorstwa Przemysława Pieniążka:

Cytat:
"Lady Killer" to urzekający już od pierwszych stron, niepozbawiony dystansu i pazura sensacyjny thriller osadzony w kulturowym pejzażu Stanów Zjednoczonych doby lat 50. minionego wieku.

Cytat:
Recenzenci słusznie zwracają uwagę na fakt, że "Lady Killer" w przewrotny sposób łączy w sobie poetykę dwóch przebojowych seriali: "Dextera" (2006-2013) oraz "Mad Menów" (2007-2015).


"Lady Killer" #1
Poprzednie cztery analizy
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-07-15, 06:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-06-02, 13:37   

"Coraz więcej cieni" - na temat drugiego tomu "Grass Kings" wypowiada się tym razem - tutaj dotychczas - Balint 'balint' Lengyel:



Cytat:
Druga odsłona "Grass Kings" koncentruje się na zupełnie innych aspektach niż czynił to album otwierający cykl. W pierwszym tomie osią scenariusza był narastający pomiędzy sąsiadami konflikt. Kontynuacja z kolei stawia akcent na relacjach pomiędzy mieszkańcami osady oraz tajemnicy skrywającej mroczną tragedię, która miała miejsce wiele lat wcześniej. Zmiana tematu znalazła swoje odbicie na narracji albumu, który z utworu o charakterze sensacyjnym wyewoluował – przynajmniej tymczasowo – ku kryminalnemu thrillerowi.


:P

"Grass Kings" #2
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-06-10, 17:26   

Takie oto nowe trzy artykuły , których autorem jest "Balint 'balint' Lengyel" :mrgreen: :

1. "Szkoła skrytobójców bez pazura" - "1987 Reagan Youth" czyli tom pierwszy "Deadly Class":



Cytat:
Owszem, można wyjść z założenia, że to przecież jedynie komiks, wytwór rozrywkowy, wykuty w wyobraźni autora. Jest w tym sporo prawdy, problemem jest jednak to, że zamiast budzić emocje lub pieścić wyobraźnie, całokształt funkcjonowania szkoły oraz jej uczniów tonie w morzu groteski: wewnątrzszkolne gangi zostały przerysowane, dialogi są drewniane, a sama wizja funkcjonowania placówki nie potrafi uwolnić wodzy fantazji, podobnie jak i przygody Marcusa.


"Deadly Class" #1: "1987 Reagan Youth"
Ho ho ho!

2. "Bierz lagę i pójdziemy na Pragie" - "Praga Gada" #5: "Wiechem dwa!":



Cytat:
Warto podkreślić, że pomimo sporej liczby tekstów, ich poziom jest bardzo wysoki. Owszem, nie sposób, aby każdy tekst był równie udany i kilka jest ciut słabszych. To jednak – zgodnie z powiedzeniem – są tylko wyjątki potwierdzające regułę. Większość utworów bawi w sposób uczciwy, jednak pomiędzy gagami znalazło się miejsce na treści bardziej nostalgiczne, pokazujące, że przemiany jakim ulegała Warszawa nie cieszyły wszystkich jej mieszkańców; że dla wielu oznaczały koniec dotychczasowego sposobu życia, w tym również utratę środków dochodu.


"Praga Gada" #5: "Wiechem dwa!"

Zaległy artykuł z tego samego serwisu o tomie pierwszym - pisał Wiktor 'Anzelm' Wieczorek:

Cytat:
Na podstawie 20 międzywojennych, najzabawniejszych felietonów Wiecha i około 20 współczesnych, najciekawszych relacji seniorów z Pragi powstał ten wyjątkowy album, pełen dialogów pisanych gwarą warszawską. Bohaterami opowieści są prascy rzemieślnicy, handlarze i drobni usługodawcy, żyjący, a jakże, z "samopoczuciem humoru".
W albumie także czytelnik znajdzie wiele powodów do uśmiechu.


"Praga Gada" #4: "Wiechem raz!
Dotychczasowe cztery omówienia

3. "Łubu dubu, niech nam żyje prezes klubu!" - "Barras" #1:



Cytat:
Ograniczona liczba stron w połączeniu z mnóstwem pomysłów zaowocowały skompresowaniem treści oraz dokuczliwym chaosem. W rezultacie, żeby się nie pogubić w zależnościach trzeba w pełni oddać się lekturze, a często ją powtórzyć, z tym że i wówczas specyficzna tematyka po prostu nie każdemu może przypaść do gustu.


"Barras" #1
Tutaj i poprzednio było łącznie o pięciu tomach a tutaj o drugim i o pierwszym.
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-10-18, 14:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-06-14, 06:24   

W dniu dzisiejszym również trzy ale różnych opiniotwórców ;)

1. "Szybowanie czy lot koszący?" - o "Jaskółce" pisze Marcin 'Karriari' Martyniuk:



Cytat:
Elżbieta Żukowska miesza niepodległościowe zrywy z romansem i dramatem krewnych, lecz ta mieszanka miewa wyraźne wzloty i upadki. Dostajemy kilka emocjonalnych scen, które niestety gubią się w narracyjnym chaosie.

Cytat:
Często podczas lektury towarzyszyła mi myśl, że autorce zabrakło miejsca na właściwe poprowadzenie akcji i przeznaczenie poszczególnym wątkom odpowiedniej uwagi.

Cytat:
W odbiorze "Jaskółki" nie pomagają umowne rysunki Andrzeja Chyżego, które w wielu miejscach przypominają one szkice.


"Jaskółka"
Pierwsze dwa omówienia wraz z dodatkowymi materiałami

2. "Rodzina i miasto na krawędzi" - Daga 'Tiszka' Brzozowska wypowiada się o "Krewnych" stanowiących otwarcie "Royal City":



Cytat:
Jeśli oczekiwaliście galopujących wydarzeń i zwrotów akcji, pościgów, strzelanin czy chociażby dramatycznych kłótni z rzucaniem talerzami o ścianę – zawiedziecie się. Można powiedzieć, że to cały tom ekspozycji – dobrze wykonanej, interesującej i wciągającej.

Cytat:
Najciekawiej prezentuje się w tej menażerii Tommy.

Cytat:
Tommy odegra dużą rolę w życiu swoich krewnych. To chyba najciekawszy element "Royal City", spajający komiks i nadający mu dramatyzmu wykraczającego poza motywy rodem z rodzinnej telenoweli.


"Royal City" #1: "Krewni"
O tej historii już nie mało było

3. "Groza, groza!" - również Daga 'Tiszka' Brzozowska - z tekstem o czwartej części "Doom Pipe":



Cytat:
Mimo że Henryk Glaza – autor tej części – nie stworzył szczególnie rozbudowanej czy zachwycającej fabularnie historii, doskonale uchwycił klimat tego typu opowieści: ciemna, pusta droga, niepokój, narastający strach. Pod tym względem to naprawdę dobry komiks.


"Doom Pipe" #4
To pierwsza wypowiedź o tym tomie poszukajmy wiadomości o poprzednich:
Tutaj jest o trzecim a tutaj o drugim i pierwszym.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-06-15, 09:20   

"Pożegnanie z dzieciństwem" - Tomasz 'Asthariel' Lisek omawia części #4-6 "The Promised Neverland":


Cytat:
Znajdziemy tu wszystko to, co świadczyło o jakości poprzednich części serii, czyli przekonywujących pod względem charakterologicznym bohaterów, sporą dawkę niespodzianek, a także powoli odkrywane informacje dotyczące świata przedstawionego, który za sprawą związanych z nim tajemnic wzbudza zainteresowanie czytelników. Chociaż póki co skala przedstawianych tu wydarzeń jest stosunkowo mała, to nie ulega wątpliwości, że nie zawsze tak będzie i kiedyś przyjdzie pora na konflikt, którego stawka będzie jeszcze większa niż tylko przetrwanie grupki dzieci.


"The Promised Neverland" #4-6
Recenzje od Michała Lipki:
Tomu szóstego, tomu piątego, tomu czwartego.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-06-21, 16:32   

1. "Topiąc smutki" - Marcin 'Karriari' Martyniuk opowiada o "Podwodnym spawaczu":



Cytat:
Tradycyjnie dostajemy od Lemire'a kawał porządnego komiksu z charakterystycznymi bohaterami, którym Kanadyjczyk "dokopuje" na każdym kroku.

Cytat:
Twórca bardzo sprawnie prowadzi historię, lawirując pomiędzy przytłaczającymi retrospekcjami oglądanymi z perspektywy dziecka, po osadzone w teraźniejszości sceny przedstawiające całkowicie zagubionego protagonistę.

Cytat:
Warstwa fabularna "robi" ten komiks, zaś strona obrazkowa... Cóż, również wyszła spod ręki Jeffa Lemire'a i jest obarczona wszelkimi wadami i zaletami tego stanu rzeczy.


"Podwodny spawacz"
Mamy już z czym porównać

2. "Przygoda nigdy się nie kończy" - również Marcin 'Karriari' Martyniuk - o pierwszej księdze "Bernarda Prince":



Cytat:
Różnorodność i awanturniczy charakter każdego rozdziału to ogromne zalety komiksu, ale pozytywne uczucia wzbudzają także bohaterowie. Bardzo łatwo sympatyzować z narwanym Barneyem Jordanem, dużo bardziej opanowanym Prince’em i czasami nieposłusznym młokosem Djinnem. Pomimo powyższych peanów jedna kwestia uwiera niezmiennie przez cały album. Chodzi o drętwe i patetyczne, czasami zupełnie nienaturalne kwestie dialogowe. Da się jednak przejść ponad tym i czerpać radość z komiksu, w czym pomagają prace Hermanna.


"Bernard Prince" #1
Pierwsze dwa omówienia

Zaległy artykuł Radosława Kocha:

Cytat:
Ze względu na to, że tom składa się z aż pięciu albumów, historie zaprezentowane w tomie prezentują różną jakość. Według mnie jednak większość z nich, a dokładnie 3, są naprawdę dobre i dostarczyły mi masy fantastycznej rozgrywki, pozostałe 2, choć słabsze, to nadal nie były złymi komiksami.

Cytat:
Komiks w pewnym momencie staje się zbyt skomplikowany, a ciągnące się przez pół albumy sceny walk potrafią trochę nużyć.

Cytat:
Komiks jest utrzymany w realistycznym stylu, który spodobał mi się od razu, a nie raz Hermann zachwyca czytelników większymi kadrami, które wypełnione są najróżniejszymi szczegółami, w tym świetnie narysowanymi krajobrazami. Pewną bolączką serii są bardzo jaskrawe kolory na niektórych stronach, na szczęście problem dotyczy głównie pierwszego albumu.


"Bernard Prince" #1
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-07-07, 07:28   

"Predator Predatorowi nierówny" - po raz trzeci pośród koleżeństwa na temat "Predatora. Łowców". Dziś w omówieniu Joanny 'Shadov' Walczak:



Cytat:
Z początku historia nie rozwija się zbytnio ambitnie, ale nie wieje też nudą. Chris Warner miał ciężkie zadanie spojenia motywów kilku bohaterów we w miarę logiczną fabułę. Dobrym zagraniem okazało się skupienie na jednej postaci – Enochu Nakaiu.

Cytat:
Niestety od samego początku musimy przebrnąć przez sporą porcję dialogów i wzajemnych uszczypliwości pomiędzy postaciami. Warner tworzy tu nieco sztampowy obraz wojskowych weteranów, którzy pomimo nadchodzącego, poważnego starcia, nie tracą dobrego humoru.

Cytat:
Scenarzysta odpowiednio też stara się stopniować napięcie. Wolniejszy początek zaczyna ustępować znacznie efektywniejszym scenom i niejednemu zwrotowi akcji.

Cytat:
Graficznie album mimo wszystko wypada różnie. Sceny z Predatorem spod ręki Francisco Ruiz Velasco, są świetne i niezwykle dynamiczne – ruchy, walka, silne ciosy robią wrażenie. Widać że Velasco w najdrobniejszych szczegółach starał się oddać ich dominację. Niestety tego samego zbytnio nie można powiedzieć o pozostałych lokacjach.


"Predator. Łowcy"

A tutaj jeszcze analiza Filipa Chruszcza:

Cytat:
Wszystko rozpisane jest jasno, zręcznie i, co najważniejsze, niezwykle wciągająco. Na dodatek, jeżeli ktoś jest zaznajomiony z komiksowym uniwersum Predatora, z pewnością odnajdzie dla siebie kilka smaczków m.in. w postaci znajomych nazwisk.

Cytat:
Rysunki Francisco Ruiz Velasco prezentują się dość realistycznie, szczególnie w kwestii detali strojów Predatorów (i nie tylko ich) czy np. zaprezentowaniu działania czujników cieplnych. Świetnie wyglądają sceny walki, w których nic nie jest przypadkowe. Dobrze zaplanowane i wyraźne w odbiorze czytelnika bijatyki to podstawa porządnego komiksu akcji.

Cytat:
"Predator: Łowcy" to kawał dobrego "akcyjniaka", który nie wymaga dużej koncentracji czy zaangażowania emocjonalnego.


"Predator. Łowcy"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-07-14, 06:52   

"Okładając się po twarzach w wolnym rytmie" - tak swój artykuł o pierwszym tomie "LastMana" zatytułował tym razem Marcin 'Karriari' Martyniuk:



Cytat:
Wtórność i przewidywalność "Lastmana" związana jest z inspiracjami twórców, którzy całą historię tworzą w oparciu o turniej sztuk walki przypominający zawody z "Dragon Balla", gdzie doświadczeni zawodnicy stawali w szranki z aspirującymi wojownikami. Czuć też ducha "Naruto", o którym zresztą twórcy wspominają w żartobliwej scence na końcu tomu. Podobnie jak wymienione klasyki mang shōnen, także "Lastman" został zaadaptowany na potrzeby innych mediów (serial i gra komputerowa), jednak bardzo wyraźnie ustępuje im pola.


"LastMan" #1

Zaległe artykuły:

- Tomasza Drabika
- Wojtka "Rodzyna" Rozmusa
- Marka Wasińskiego
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 12