Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Image Comics Journal
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9999
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-12, 07:17   

"Bękarty z południa" #4: "Motywacja":



Cytat:
Omawiany właśnie komiks kolejny raz ma przede wszystkim jednego gwiazdora i jest nim trener Boss. To on ponownie dźwiga ciężar utrzymania uwagi czytelnika i Aaron oraz Latour znów udowodnili, że stworzyli jednego z najciekawszych i najlepiej zbudowanych antagonistów ostatnich lat. Faceta, którego miłość do futbolu i pozycji, jaką dzięki niemu zajmuje jest tak silna, że nie zawaha się postawić na szali życie swoje jak i wielu innych. Jego niejednoznaczna kreacja przybiera tutaj zupełnie nowych, chociaż zarazem totalnie krwawych barw, co podobało mi się jak diabli.


"Bękarty z południa" #4: "Motywacja"
To czwarta wizyta tego tomu.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9999
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-28, 15:26   

"Deadly Class" #1: "1987 Reagan Youth":



Cytat:
Sama historia Markusa bardzo mocno kojarzyć może się z lekko zwichrowanym Harrym Potterem, a sekretna szkoła dla ludzi z pewnymi talentami... w sumie też. Albo z X-Men lub także z wieloma innymi tytułami. Pierwsze rozdziały nie potrafiły przekonać mnie jako czytelnika właściwie niczym z głównej fabuły, co sprytnie wykorzystuje Wesley Craig, tworząc niesamowite i działające na wyobraźnię rysunki. Bardzo podobał mi się pomysł, polegający na celowym wykrzywianiu kadrów w momentach, gdy akcja gwałtownie przyspiesza i naprawdę nie rozumiem, dlaczego w kolejnych zeszytach artysta zrezygnował z tego typu zagrywek.


Cytat:
Komiks ten w początkowo irytuje, ale gdy okazuje się iż silne klepanie schematów przez scenarzystę to działanie jak najbardziej świadome i celowe, tytuł ten staje się świetną i niegłupią rozrywką, oferującą znacznie więcej niż początkowo mogło się wydawać.


"Deadly Class" #1: "1987 Reagan Youth"
Szczegółowe informacje o tytule i przykładowe plansze
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9999
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-11, 05:51   

"Paper Girls" #5:



Cytat:
”Paper Girls” zawiera w sobie 100% stężenia Vaughana w Vaughanie. Jest to tytuł, który kocham i nienawidzę w dokładnie takim samym stopniu. Wkurza mnie to, że po lekturze kolejnych 120 stron wiem na temat głównej fabuły w zasadzie niewiele więcej niż wcześniej, to jednak i tak wypatruję już najmniejszych chociaż oznak tomu finałowego i nie mogę się doczekać, kiedy wpadnie mi w łapska.


:mrgreen:

"Paper Girls" #5
To czwarte odwiedziny tego tomu.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9999
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-06, 10:59   

"Royal City" #2: "Sonic Youth":



Cytat:
Zarówno ”Sonic Youth”, jak i cały cykl ”Royal City”, który zdążyłem poznać w oryginale zanim zapowiedziało go wydawnictwo Non Stop Comics, to klisza. Zazwyczaj takie określenie jakiegoś dzieła nie oznacza nic dobrego, lecz tutaj mamy do czynienia z zupełnie inną sytuacją. Jeff Lemire bowiem, zresztą bardzo podobnie jak w przypadku wspomnianego przed chwilą ”Czarnego Młota”, świadomie i z rozmysłem bierze bodaj wszystkie najbardziej typowe zagrywki z danego gatunku, by potem zaskoczyć czytelnika tym, z jaką świeżością można ich użyć.


"Royal City" #2: "Sonic Youth"
Pierwszy artykuł wraz informacją o materiałach dotyczących "Krewnych"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9999
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-17, 08:49   

I od razu kolejny materiał dotyczący "Fear Agent" :P Autorstwa Krzysztofa Tymczyńskiego:



Cytat:
”Fear Agent” to komiks, który od samego początku nie ukrywa, iż chociaż należy do gatunku science-fiction, to jednak pierwszy człon tej nazwy w zasadzie nie będzie zbyt mocno brany pod uwagę przy kreowaniu kolejnych przygód Heatha Huston. W efekcie Rick Remender daje nam komiks, w którym to czy logika przedstawionego świata w ogóle ma sens jest sprawą raczej drugorzędną, zaś to co liczy się najmocniej, to akcja, strzelaniny, wybuchy, pościgi, potwory i ogromne pokłady najróżniejszych przygód.


"Fear Agent"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-05-05, 13:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9999
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-22, 19:34   

Krzysztof Tymczyński tym razem "zmierzył" się z trzecim tomem "Invincible" :) :



Cytat:
Dla Kirkmana jest to list miłosny do tego, co znany i lubimy, chociaż każdego miesiąca kilka wydawnictw w USA przewałkowuje temat na każdy możliwy sposób. ”Invincible” również korzysta i czerpie pełnymi garściami z dobrodziejstw gatunku, lecz robi to w sposób inny – pełen pasji i autentycznej miłości, jednocześnie w tak fajny i ciekawy sposób budując prowadzone postacie jak i świat wokół nich, przez co po lekturze tej trykociarskiej telenoweli patrzymy na nią przychylniej.


"Invincible" #3
No to zerknijmy wstecz na wcześniejsze "zmierzenia".
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9999
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-02, 06:13   

Nie zamieściłem tego artykułu gdy Krzysztof Tymczyński opublikował go po raz pierwszy to przedstawiam teraz gdy został "odświeżony" - "The Wicked + The Divine" #3: "Komercyjne Samobójstwo":



Cytat:
Trzeci tom ”The Wicked + The Divine” składa się z sześciu rozdziałów, z których każdy skupia się najmocniej na innym członku panteonu. Jednocześnie poszczególne wątki przeplatają się, dzięki czemu ”Komercyjne samobójstwo” tak naprawdę tworzą jedną, zwartą historię. tym razem nie mogę napisać, by Kieron Gillen zawiódł moje oczekiwania. Tak jak chwaliłem go już wcześniej za momenty, bardziej poświęcone bogom, tak teraz jego wysiłki mogę określić tylko jednym słowem: zachwyt. To właśnie czułem czytając każdy kolejny rozdział. Scenarzysta nie tylko w bardzo dobry sposób przedstawił charaktery pisanych przez siebie postaci, ale większość z nich przedstawił w nieco odmiennym świetle, zupełnie zmieniając moje postrzeganie części z nich, najmocniej chyba Wodena.



"The Wicked + The Divine" #3: "Komercyjne Samobójstwo"
Pierwsze trzy omówienia
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9999
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-07, 09:40   

Po raz drugi wśród nas "Inwazja" czyli piąta już odsłona cyklu "Outcast: Opętanie":



Cytat:
Wprowadzeni w ”Inwazji” nowi bohaterowie z jednej strony trochę trącą myszką i prezentują się niczym wyciągnięci z aplikacji do tworzenia szablonowych postaci, ale i tak można o nich powiedzieć więcej dobrego, niż o części starej obsady, co do której mam pewne obawy, iż Kirkmanowi trochę zabrakło na nich jakiegoś bardziej wyrazistego pomysłu. Scenarzysta ma jednak nadal tę swoją magię i w przyjemny sposób rozwija ”społeczny” aspekt komiksu.


"Outcast: Opętanie" #5: "Inwazja"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9999
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-17, 16:08   

"Rat Queens" #5: "Wielkie magiczne nic" dzisiaj - tu po raz pierwszy - w omówieniu Krzysztofa Tymczyńskiego:



Cytat:
Trudno nie odnieść wrażenia, że ”Wielkie magiczne nic” to swoista próba Kurtisa J. Wiebe, by raz na zawsze rozprawić się z przywołanym już przede mnie w tekście tomem trzecim - ”Demony”. Tam bowiem pierwszy raz mieliśmy do czynienia ze zła wersją Hannah, a seria była mocno krytykowana, w tym także i przeze mnie, za zbyt mocny skręt w stronę mrocznych i depresyjnych klimatów, co stanowiło kompletne zaprzeczenie tego, czym od początku seria była. Pojawia się tu kilka nawiązań do owej historii i to nie takich pokroju easter-egga na drugim planie.


"Rat Queens" #5: "Wielkie magiczne nic"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9999
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-02, 13:11   

Krzysztof Tymczyński jako piąty omawia tytuł "Reborn. Odrodzona":



Cytat:
Dynamika to coś, co twórca doskonale potrafi zawrzeć w swoich komiksach, a jako że wielu czytelników przy tytułach Millara po prostu chce sobie poczytać przaśną nawalankę, to że coś tam zgrzyta na dalszym planie nie jest dla nich problemem. Ale wiecie już, że ja akurat jestem zwolennikiem tezy iż tego typu komiksy jak najbardziej można zrobić porządnie, a Millar z jakiegoś powodu tego nie chce i do perfekcji opanował sztukę tuszowania swoich licznych niedociągnięć. I tego nie szanuję. ”Reborn: Odrodzona” to kolejny jego projekt z ogromnym początkowym potencjałem, za którym nie poszło prawie nic.


:mrgreen:

"Reborn. Odrodzona"

A tutaj troszkę wcześniejszy artykuł Marka Adamkiewicza:

Cytat:
Najnowszy komiks Marka Millara to kawał bardzo przyjemnej lektury rozrywkowej, która momentami zahacza o poważniejszą tematykę, czyniąc to z wdziękiem, bez łopatologii i nachalności. Autorowi dobrze wychodzi łączenie intensywnej akcji ze szczyptą refleksji, często potrafi uderzyć w odpowiednie nuty i wprowadzić do fabuły sentymentalny element, który nie pozwala potraktować tego tytułu li tylko jako kolejnego produktu.


;)

"Reborn. Odrodzona"

Oraz Miłosza Kozińskiego:

Cytat:
Scenariusz rzuca bohaterów w wiele interesujących lokacji baśniowego świata Adrystii stanowiącego połączenie fantasy i science fiction owocujące ciekawym obrazem techno-barbarzyństwa pełnego elfów, orków, smoków i wróżek, ale także broni palnej i odrzutowych motocykli. I pomimo tego, że fabuła potrafi zapuścić się w dość mroczne miejsca, a oprawa recenzowanego komiksu potrafi być bardzo dosłowna i brutalna, to „Odrodzona” ani przez chwilę nie stacza się w otchłanie cynizmu i nihilizmu, pozostając pełną optymizmu i energii wyprawą do świata fantazji pełnego niezwykłych istot. Opowieść nie jest szczególnie wyszukana, bohaterowie do najoryginalniejszych i najbardziej skomplikowanych nie należą, ale nie muszą być tacy, by dostarczyć czytelnikowi odrobiny zabawy.


"Reborn. Odrodzona"

:-D

Pierwsze dwa omówienia + dodatkowe informacje
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-06-29, 06:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9999
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-05, 15:27   

"Odrodzenie" #5: "Wezbrane wody" drugi raz wśród sióstr i braci - dzisiaj w przemyśleniach Krzysztofa Tymczyńskiego:



Cytat:
Seeley i Norton nie tylko stworzyli fabułę, która po ujawnieniu wszystkich zagadek naprawdę trzyma się kupy i trudno się do czegoś przyczepić, ale także zaprezentowali nam bohaterów, miejsca i zdarzenia, które śledzi się z ogromnym zainteresowaniem. Poszczególne postacie są ciekawe i praktycznie każda z nich skrywa swoje tajemnice, a ich odkrywanie nierzadko jest zadziwiającym doświadczeniem.


"Odrodzenie" #5: "Wezbrane wody"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9999
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-22, 07:50   

Krzysztof Tymczyński jest pierwszym, który zmierzył się z drugim tomem "Palcojada":



Cytat:
Drugi tom ”Palcojada” jest tak skonstruowany, że po lekturze tych mniej więcej 220 stron komiksu niby coś tam wiemy więcej, niby zbliżamy się do rozwiązania zagadki, ale w sumie można ten tom wywalić do kosza, kupić trzeci i zauważyć, że w sumie niewiele się straciło.


:mrgreen:

Cytat:
Główny bohater to niezmiennie porywczy dupek, który najchętniej wszystko by wytłukł z podejrzanych. Pani policjantka to ta bardziej rozsądna ale z sekretami, a tytułowy Palcojad to ten nieprzewidywalny gość ale z zasadami. Rozwoju – zero. Do tego w tym tomie doszła nieco bardziej wysunięta na pierwszy plan agentka FBI, której trochę w głowie się miesza, co jest sygnalizowane tak subtelnie, że dzięki temu końcowy twist jest równie zaskakujący, co efekt wizyty słonia w magazynie szkła.


:P

"Palcojad" #2

A poniżej artykuł Tomasza Kuzi z "Faktu":

Cytat:
W drugim tomie Edward "Palcojad" Warren wciąż wymyka się policjantom i agentom FBI. Jego wątek schodzi jednak na drugi plan wobec zarysu tajemnicy, którą zaczynają odrywać śledczy. Jak to możliwe, że w małym amerykańskim miasteczku urodziło się 16 seryjnych morderców? Kto stoi za ich zbrodniami? I co ukrywają lochy wydrążone pod miastem?

Drugi tom siłą rzeczy nie jest tak zaskakujący jak pierwszy. Na szczęście akcja nie traci tempa. A luźne wątki rozpoczęte w pierwszej części zaczynają łączyć się w zwięzłą całość.


"Palcojad" #2
Szczegółowe informacje, opis i przykładowe grafiki. Natomiast tutaj materiały o tomie pierwszym.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9999
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-24, 09:06   

1. Krzysztof Tymczyński "odświeżył" swoją recenzję zatytułowanego "1988 Dzieci czarnej dziury" drugiego tomu "Deadly Class" i tak się ona teraz prezentuje:



Cytat:
Fascynująca jest przemiana głównego bohatera na przestrzeni zaledwie dwóch tomów. Co prawda czas akcji przesunął się do przodu o dość duży kawałek czasu, lecz nie jesteśmy świadkami upływu całości tego okresu. Tom wita nas najpierw pewną sceną istotną w kwestii głównego złego tego tomu, ale po nim przychodzi czas na kilkustronicowe streszczenie, które w zupełności wystarcza do tego, by odnaleźć się w lekturze komiksu.

Cytat:
Jak najbardziej podobały mi się także retrospekcje oraz informacje, które mieliśmy okazje poznać na łamach tego tomu. Świetnie ukazują one przeszłość bohaterów i zarazem bardzo dobrze pasują do ich charakterów.

Cytat:
Artysta nie tylko dorównał scenarzyście, ale momentami sprawia wrażenie, że nawet gdyby dostał od Remendera polecenie "narysuj cokolwiek", to efekt końcowy i tak by zachwycił.


"Deadly Class" #2: "1988 Dzieci czarnej dziury"
Pierwsze trzy wypowiedzi

2. "Criminal" #1: "Tchórz/Lawless":



Cytat:
Ed Brubaker i Sean Phillips nigdy szczególnie mocno nie ukrywali, że ich pomysł na serię ”Criminal” nie brzmi jakoś szczególnie odkrywczo – ot po prostu wezmą oni na tapet najbardziej rozpoznawalne wątki z historii kryminalnych (tutaj: historia o napadzie oraz opowieść o zemście) i opowiedzą je po swojemu. Dla nas oznacza to zbudowanie ciekawych i wiarygodnych postaci, których określenie mianem jednowymiarowych byłoby ogromnym nadużyciem.

Cytat:
Bardzo podobało mi się także to, że Ed Brubaker wyraźnie pokazuje, iż akcja serii ”Criminal” osadzona jest mniej więcej w jednym miejscu i czasie, ale jednocześnie ogranicza się tylko do drobnych smaczków.

Cytat:
Sean Phillips niczym szczególnie tu nie zaskakuje, co oznacza iż otrzymujemy komiks ze stojącą na bardzo wysokim poziomie warstwą graficzną.


"Criminal" #1: "Tchórz/Lawless"
Jeśli chodzi o tą pozycję to również jest czwarty materiał.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9999
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-28, 08:53   

Krzysztof Tymczyński i czwarte zrecenzowanie drugiej odsłony "Oblivion song. Pieśń otchłani":



Cytat:
Robert Kirkman jest tu nieustannie sobą – prowadzi do przodu wątek tytułowego Oblivion, co jakiś czas zrzucając na nas dość nieoczekiwane zwroty akcji, ale jednocześnie cały czas robi te typowe dla niego zagrywki. W efekcie w drugim tomie serii dostajemy znacznie więcej wątków obyczajowych, których nie każdy jest fanem. Przyznać jednak muszę, że w przypadku ”Oblivion Song: Pieśń Otchłani” nie są one tak męczące jak wiecznie smutni bohaterowie zombie-telenoweli i ich problemy.

Cytat:
Nie wiem też do końca co sądzić o warstwie graficznej w wykonaniu Lorenzo De Felici. Jego ilustracje mają miejscami swój urok i znakomicie się sprawdzają, chociażby w momentach gry artysta skupia się mocniej na wymyślnych potworach czy rewelacyjnie prezentujących się pejzażach. Tutaj widać wyraźnie, że De Felici ma parę w łapach, tylko... no nie wszędzie mu to wychodzi.


"Oblivion song. Pieśń otchłani" #2
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9999
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-30, 12:52   

"God Country" - przedwczoraj poprzednio - w przemyśleniach Krzysztofa Tymczyńskiego:



Cytat:
Bardzo lubię komiksy, które pomimo pozornej prostoty scenariusza i tak potrafią nieco wymknąć się schematom oraz w zaskakujący sposób wymieszać dwa pozornie średnio pasujące do siebie tematy. ”God Country” to komiks, który w bardzo sprawny sposób miksuje ze sobą fantasy spod znaku magii i dramat obyczajowy o ciężkiej chorobie, przemijaniu oraz rodzinie.

Cytat:
Ale hej, nie myślcie że okładka kłamie i dostajemy sześć rozdziałów smutków i przemyśleń. Absolutnie nie, ”God Country” to wciąż historia o kolesiu z gigantycznym mieczem, któremu przyjdzie się zmierzyć z istotami nie z tej ziemi. Aha, a miecz jest żywy i całkiem rozgadany.


;)

"God Country"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 13