Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Książkarnia i Krótko acz treściwie - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9963
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-25, 10:58   

W sobotnie przedpołudnie również dwa nowe teksty :-D :

1. "Biograficzny komiks drogi" - "Audubon. Na skrzydłach świata":



Cytat:
Bo to, skrótowo rzecz ujmując, kawał dobrej opowieści drogi. Może historycznej, może biograficznej, ale mającej w sobie moc typową dla takich właśnie dzieł. Misja Audubona to nic innego, jak quest, opowiedziany w sposób lekki, przygodowy, czasem dramatyczny, czasem nostalgiczny. Autorzy, jak już pisałem i jak sami przyznają, do biografii ornitologa podchodzą z pewną swobodą. Ale w końcu on sam koloryzował wydarzenia ze swojego życia, fakty mieszał z fikcją (można by rzec kłamstwami, ale podobno w wiele z nich autentycznie wierzył), więc trudno scenarzyście zarzucić tu niekonsekwencję. Za to należy docenić wyczucie historii i naprawdę udane jej ukazanie.


"Audubon. Na skrzydłach świata"
Poprzednie dwa omówienia plus dodatkowe informacje

2. "Niezwykłe kucyki z figurką" - "Niezwykłe przygody Applejack":



Cytat:
To kawał świetnej publikacji dla najmłodszych, która oferuje nam kolejną z przygód Kucyków, ale podaną w sposób jak najbardziej interaktywny. Fragmenty komiksów prowadzą nas do zadań, które musimy rozwiązać (za każde dobrze zrobione możemy przyznać sobie punkt w postaci naklejki – naklejki są oczywiście załączone do książeczki), a takie podejście do tematu wciąga małych czytelników bardziej, niż większość opowieści skupionych tylko na tekstowym czy graficznym przekazie treści.


"Niezwykłe przygody Applejack"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9963
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-27, 14:03   

Za oknem burza a Michał nadesłał następny artykuł :

"Mistrzowska manga" - "Ayako":



Cytat:
Patrząc na to dzieło z perspektywy historii komiksu, trudno nie docenić jego wielkości, bo odwagą, dojrzałością i powagą wyprzedzał swoje czasy – okres dojrzałych, mocnych komiksów choćby na rynku amerykańskim, który od zawsze wyznaczał światowe trendy, miał nadejść dopiero za niemal piętnaście lat. Tymczasem Tezuka wziął na warsztat tematy ważkie, intrygujące i niepozostawiające czytelników obojętnymi, poruszając wątki zdrady, wypożyczania żony czy znęcania się nad niepełnosprawną służącą. Jednocześnie zrobił to w sposób przekonujący, trafiający do serca, może momentami nieco przerysowany – taki już był styl Ojca Mangi, jak zwykło się go nazywać – ale dostatecznie mocno trzymający się ziemi, by nie można było poczytywać tego w żaden sposób jako minus.


"Ayako"

Pradawny tekst "Grisznaka":

Cytat:
To chyba najbardziej japońska z realistycznych mang stworzonych przez Tezukę. Przez "japońskość" rozumiem tu głębokie osadzenie w realiach i historii tego kraju. Historii, dodajmy, niezbyt dobrze nam znanej. O ile osoba jakoś tam interesująca się dziejami Japonii zna pewnie przebieg drugiej wojny światowej na Pacyfiku, ma pojęcie o zamęcie ery Sengoku czy zmianach ery Meiji, to druga dekada ery Showa, którą tu pokazano, jest zwykle omijana. I choć spojrzeniu zaprezentowanemu w Ayako zapewne daleko do historycznego obiektywizmu (co widać w ewidentnie przerysowanych kreacjach Amerykanów i wyidealizowanych niekiedy portretach Japończyków, szczególnie tych bardziej lewicowych – cóż, ukąszenie heglowskie nie ominęło nawet "Boga mangi"), warto się z nim zapoznać.


"Ayako"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9963
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-28, 10:23   

"Szkolne przeżycie" czyli "Szkolne życie" #11 od Michała - uśmiechamy się do Niego :-D :



Cytat:
"Szkolne życie” to manga, która w pewnym stopniu przypomina mi filmy kinowe z serii "Resident Evil". Oczywiście jeżeli boicie się poziomu, jaki reprezentowała ta seria (choć wcale tak źle nie było, mimo kilku kiepskich odsłon całość dało się obejrzeć bez bólu), to przestańcie, bo ta manga jest od nich lepsza. To w końcu kawał świetnej opowieści, gdzie urok, humor, klimat, krew i napięcie przeplatają się zagadkami, konkretną akcją i żonglowaniem motywami z opowieści o zombie i survival horrorów. Dzięki temu nastrój panujący na stronach przypomina mi horrory z lat 70. XX wieku, połączony oczywiście ze stylistyką typowo mangową.


"Szkolne życie" #11
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9963
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-29, 19:36   

Dzisiaj wieczorem takie oto trzy nowe omówienia od Michała - dzięki :-D :

1. "Majteczkowy bitewniak" - "Plunderer" #2:



Cytat:
Bitewniak i majteczki? Co, nie jest to zbyt oryginalne połączenie. Wystarczy wspomnieć choćby niezłą (ale jednak nie wybijającą się ponad inne shouneny) serię "Dragons Rioting". "Plunderer" jest jednak od niej lepszy, bo jego fabuła nie jest tak pretekstowa, a żarty nie skupione tylko i wyłącznie w obrębach miejsc między nogami bohaterek i bohaterów.

Cytat:
A jak to wszystko jest znakomicie narysowane! Kreska tradycyjnie prosta, ale dynamiczna, pełna detali i realizmu, a przede wszystkim rewelacyjnego klimatu.


"Plunderer" #2
Omówienia tomu pierwszego

2. "Tetra i tenis" - "Tetris. Ludzie i gry":



Cytat:
Brown stworzył autentycznie intrygujący i zajmujący komiks. Coś dla miłośników cyfrowej rozrywki, jak i zupełnych laików, którzy chcieliby po prostu przeczytać dobrą opowieść biograficzną, niestroniącą od ukazania nam paru wydarzeń z historii ludzkości, wracając właściwie do zarania dziejów. A wszystko to ukazane w sposób oszczędny, ale udany. Bo szata graficzna, choć dość prosta, utrzymana w typowej dla współczesnych komiksów niemainstremowych stylistyce, gdzie za cieniowanie służy jedynie nałożenie dodatkowej barwy, pozostaje miła dla oka i – jak już wspominałem – dobrze pasuje do całości. Wydanie też nie zawodzi, więc rzecz dodatkowo ładnie prezentuje się na półce.


"Tetris. Ludzie i gry"
Przypomnijmy sobie rzeczoną grę

3. "Upadek bohaterów" - "Wolverine. Staruszek Logan":



Cytat:
Dystopijna wizja, pełna przemocy i beznadziei, to coś, w czym Millar czuje się jak ryba w wodzie. Nic dziwnego, że w ostatecznym rozrachunku wyszła z tego jedna z najlepszych opowieści o Wolverinie i X-Menach, jaką kiedykolwiek napisano – a zarazem jedna z dwóch najlepiej sprzedających się opowieści Marvela (drugą jest "Wojna domowa" – tego samego scenarzysty). Millar nie oszczędza nikogo, przeżyli tylko ci bohaterowie, którzy nie zasługiwali na zabicie, bo byli zbyt słabymi graczami.


"Wolverine. Staruszek Logan"
Szczegółowe informacje, opis i przykładowe grafiki
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9963
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-30, 09:50   

Wczesnym przedpołudniem ;) również od Michała o nowej pozycji - dziękujemy kolego :-D :

"Kobiecy rycerz" - "Złoty rycerz":



Cytat:
"Złoty rycerz" to zbiorek lekki, prosty i szybki w odbiorze. Trzy historie, niby różne od siebie, jednocześnie są tak względem siebie bliskie, że mogłyby stanowić właściwie części jednej, tej samej opowieści. I to nie tylko jeśli chodzi o grafikę, która przez całą długość tomiku zachowuje identyczną stylistykę, nawet w debiutanckiej mandze, na którą autorka tak sarka. Fabularnie rzeczy utrzymane są w podobnym klimacie, mają też podobną konstrukcję, postacie są skrojone w zbliżony sposób, choć oczywiście nie są kopiami swoich poprzedników, a charakter całości – jak pisałem na wstępie – jest stricte kobiecy.


"Złoty rycerz"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9963
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-31, 11:46   

"Stare-nowe Tokyo" - "Tokyo Ghoul:re" #11 - cieszymy się Michał :-D :



Cytat:
Co się zmieniło? Przede wszystkim inaczej zostały rozłożone akcenty. Co istotniejsze jednak strony serii zaludniono większą ilością postaci, których losy śledzimy właściwie jednocześnie. Wprowadza to czasem chaos, można się też w wątkach i bohaterach pogubić, a ich wzajemne relacje, mocno zorientowane przy tym na pogaduszkach i sprawach prywatnych, w znacznym stopniu spowalniają akcję.


"Tokyo Ghoul:re" #11
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9963
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-03, 14:59   

"Miłość, mangi i anime" czyli "Bakuman" #19 - super kolego :-D :



Cytat:
Ta manga jest rewelacyjna. Ta manga jest bliska ideałowi. Nic dodać, nic ująć. Twórcy mieli prosty, acz genialny pomysł by stworzyć shounenowy bitewniak bez bitew, oparty natomiast na ujawnianiu kulisów mangowej branży i walkach o zdobycie pierwszego miejsca listy przebojów. Powstała z tego doskonała, pełna napięcia opowieść, która wciąga od pierwszej strony i nie przestaje zachwycać ani porywać aż do ostatniej. Każdy rozdział to prawdziwa bomba emocjonalna, gdzie napięcie sięga zenitu, a odkrywanie prawdziwego świata komiksiarzy i wydawców a także tajników kreowania mangi tak, by utrzymała się na rynku fascynuje.


"Bakuman" #19
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9963
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-04, 08:54   

"Przepis na pyszny shounen". Michał nadesłał - brawa dla Niego :-D - tekst o 16 już odsłonie "Kulinarnych pojedynków":



Cytat:
Po prostu jedzenie potrafi zrywać z ludzi ubrania i dostarczać im ekstatycznych przeżyć. Jest tu też kucharz, który poza fartuchem nie ma na sobie niczego w trakcie gotowania. Najbardziej jednak seksowność tej mangi widać w designie postaci.

Cytat:
A przecież mamy tu jeszcze świetną akcję, znakomite retardacje podsycające czytelniczą ciekawość (zakończenie tomiku sprawia, że chcę już sięgnąć po kolejną część!), mnóstwo skupienia się na jedzeniu, smakach i aromatach, a wreszcie także rewelacyjną szatę graficzną, która wszystko to doskonale wręcz oddaje.


"Kulinarne pojedynki" #16
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9963
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-05, 13:02   

Dwie następne recenzje - hurra! :-D

1. "W Jotunheimie" - "Vei" #2:



Cytat:
Przygody, akcja, mnóstwo fantazji i niezwykłości, do tego nieźle skrojone postacie, udane zwroty akcji i lekkość, ale połączona z dostateczną do wywołania emocji powagą… Wszystko to czyta się szybko i z przyjemnością i nawet jeśli dobrze znacie już te wątki (w końcu rzecz mocno oparta jest na mitach), dacie się wciągnąć w ten świat i życie bohaterów. Kto z nas nie chce poczuć się dzieckiem, które niezwykłości znaleźć potrafiło w rzeczach zwyczajnych, marzyło o niezwykłych przygodach i z większą chęcią ulegało wszelkim legendom i opowieściom? A "Vei" właśnie to nam umożliwia.


"Vei" #2
To pierwszy artykuł o drugim tomie - poszukajmy informacji o pierwszym.

2. "Mocne czarodziejki" - "Czarodziejki.net" #3:



Cytat:
Mocna to manga, oj mocna. Lejąca się krew, przepołowione ciała, masakrowani ludzie, walki na śmierć i życie… Kto zachęcony tytułem sięgnął po "Czarodziejki.net" w nadziei, że dostanie uroczo-zabawne, choć dramatyczne przygody w stylu "Czarodziejki z Księżyca”, musiał przeżyć niemały szok. Bo choć w tytuły brzmią podobnie, obie opowieści dzieli przepaść – w tym także ta gatunkowa. A co z jakością? Na to pytanie odpowiedź może być tylko jedna: obie są świetne. Inne, ale tak samo znakomite, dynamiczne i wciągające. W ".net" nie ma co prawda humoru a klimat jest ciężki i mroczny, ale wszystko tu sprowadza się i tak do podobnego motywu walki ze złem. Z tym, że dobro też nie jest idealne, a metody jakimi się posługuje – nawet jeśli czasem nieświadomie – nie są wcale lepsze, niż przeciwników.


"Czarodziejki.net" #3
A tutaj o tomach drugim i pierwszym.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9963
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-06, 10:27   

1. "Koniec świata" czyli "Reszta świata":



Cytat:
Jak zachować człowieczeństwo, starając się przetrwać za wszelką cenę?

Cytat:
Sięgając po ten album nie wiedziałem czego się spodziewać. W oko wpadła mi szata graficzna, choć oceniając całość po okładce, niemiałem jeszcze najmniejszego pojęcia, jak świetny ostatecznie okaże się wygląd wnętrza. Nie próbowałem zastanawiać się nad tym, co przyniesie fabuła, dałem się jej po prostu porwać. A porwać było czemu. Może opis brzmi kiczowato i wydaje się być kolejną opowieścią z cyklu z życia wzięte, ale autorowi udało się wycisnąć z niego kawał dobrej, wciągającej opowieści, która mocno czerpie z najlepszych dzieł gatunku postapo.


"Reszta świata" #1

2. "Poprzeczka podniesiona". Część dziewiąta "The Promised Neverland":


Cytat:
Napięcie jest obecne cały czas, mroczny i duszny klimat nie odpuszcza ani na chwilę, a akcja wciąga. Całość czyta się za to szybko, przyjemnie także – w końcu dla przyjemności chce się wzbudzać w sobie tego typu emocje, nawet jeśli w prawdziwym życiu nie kojarzą się zbyt przyjemnie – a seria ta gwarantuje to wszystko na naprawdę dobrym poziomie.

I świetnie przy tym zilustrowane. Rysunki są urocze, ujmujące, ale i mroczne, klimatyczne i pełne dynamiki oraz ekspresji.


"The Promised Neverland" #9

Dziękujemy :-D
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-06-18, 11:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9963
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-07, 12:08   

W dniu dzisiejszym także będziemy mieli co przeczytać od Michała :

1. "Telenowela z potworami" - "Oblivion song. Pieśń otchłani" #2:



Cytat:
Robert Kirkman to taki komiksowy wyrobnik, jak Jason Aaron. Bierze zgrane motywy i zadowala się ich dobrym odtworzeniem, z pominięciem dekonstrukcji i poszukiwania tego, czego jeszcze nikt przed nim nie znalazł. Sukces obu polega na prostej prawdzie, że lubimy to, co już znamy, Kirkman dodaje od tego telenowelowe zapędy do tworzenia niekończących się fabuł – co wyraźne staje się w drugiej części "Oblivion Song". Jedynka sprawiała wrażenie początku zwartej, zamkniętej opowieści, dwójka, w której na wszystkie napędzające akcję pytania wyjaśnienia padają już na samym początku, wkracza na ścieżkę, jaką podążając inne serie scenarzysty.


"Oblivion song. Pieśń otchłani" #2

Od razu wczorajszy artykuł Tomasza Drozdowskiego:

Cytat:
Idee są kuloodporne, ale nic tak jak one nie potrafi poróżnić ludzi. Wystarczy zerknąć na scenę polityczną dowolnego kraju cywilizacji zachodniej. W Oblivion Song – Pieśń otchłani tom 2 nie dostajemy co prawda sporu na globalną skalę, ale napięcie między dwojgiem braci ma kluczowe znaczenie dla wydarzeń. To chyba najmocniejsza część komiksu. Postawienie pytania o idee współczesnej, wygodnej cywilizacji, stojącej często w opozycji do prostego, choć bardziej ryzykownego żywota na jej obrzeżach. Całej problematyki oczywiście nie da się ująć w komiksie, lecz oklaski dla twórcy Invincible za jej poruszenie.


"Oblivion song. Pieśń otchłani" #2
Odkopane przeze mnie wiadomości o tomie pierwszym

2. "Pozory mogą mylić" - "Horimiya" #13:


Cytat:
Czemu nie zrezygnowałem z "Horimiyi"? Dlatego, że to wciąż dobra seria, która wciąga, śmieszy i potrafi dostarczyć emocjonujących przeżyć. W skrócie: typowe, dobre shoujo.


Cytat:
Akcja jest tu ograniczona do kwestii rozmów, życiowych sytuacji i nieporozumień, ale przez całe trwanie serii nie ma w niej ani odrobiny nudy. I są też bohaterowie, może i ich wyrazistość zatarła się z czasem, ale nadal to te same postacie, które tak polubiłem na początku i chociaż autorki nie przykładają już takiej wago do ukrywanych przez nie różnic, wciąż mają w sobie sporo dawnych siebie.


"Pozory mogą mylić" - "Horimiya" #13

3. "Nazywam się Burton, Clint Burton" - "Hawkeye: Odmieniony" #1:



Cytat:
Wielkim plusem całości jest skupienie się na retrospekcjach (swoją drogą od strony graficznej ukazanych w urzekającym, malarskim stylu), gdzie sentyment miesza się z szarą rzeczywistością. Dodaje to opowieści realizmu i życiowej nuty, poza tym zarówno dla nowych odbiorców, jak i fanów postaci stanowi bardzo ciekawy i klimatyczny akcent, który czyta się z przyjemnością. Oczywiście Lemire doskonale pamięta, że tworzy komiks akcji, dlatego mamy zagrożenia, szybkie tempo, walki, niezwykłe gadżety, zwroty akcji... Na kilka udanych zaskoczeń też znalazło się miejsce, więc wszystko jest takie, jak być powinno.


"Hawkeye: Odmieniony" #1
To czwarty tekst o tym tytule.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-06-23, 07:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9963
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-08, 08:17   

Pierwsze dwa w dniu dzisiejszym artykuły od Michała - bardzo się cieszymy :-D :

1. "X-men spotkali Leona zawodowca" - "Deadly Class" #2: "1988 Dzieci czarnej dziury":



Cytat:
"Deadly Class" to komiks brudny, brutalny i wulgarny, przeciągający czytelnika przez najgorsze zaułki – tak świata, jak i ludzkiej psychiki. Krok po kroku wciąga nas przy tym w szalony, chory świat, gdzie zabijania i zbrodniczego życia człowiek uczy się tak, jak przeciętny nastolatek poznaje matematykę czy historię. Widać w tym wcale niezawoalowaną krytykę licealnych czasów i odarte z sentymentu spojrzenie na okres szkolnego życia, ale jednocześnie zafascynowanie licznymi legendami popkultury i chęć dobrej zabawy w trakcie tworzenia. I ta dobra zabawa udziela się czytelnikom.


"Deadly Class" #2: "1988 Dzieci czarnej dziury"

Ciut wcześniejszy artykuł Tomasza Drozdowskiego:

Cytat:
Wszystkie kryminalne wątki są zdominowane przez miłosne uniesienia głównego bohatera. Z jednej strony cieszy się względami charakternej Meksykanki, a z drugiej budzi zainteresowanie nieco bardziej skrytej, lecz równie atrakcyjnej Sayi. Z boku może wydawać się on szczęściarzem. Znaleźć się jednak między dwoma wojującymi kobietami, których na dodatek dotąd łączyła przyjaźń, jest co najmniej ryzykownie. I skutecznej defensywy przed nimi nie nauczy nawet najlepsza szkoła zabójców. "Deadly Class" tom 2: "Dzieci czarnej dziury" nie należy jednak do młodzieżowych romansideł, choćby i tych najbardziej zbuntowanych. Uczuciowe uniesienia to jeden z wielu elementów układanki Remendera.


"Deadly Class" #2: "1988 Dzieci czarnej dziury"
Zaś o pierwszym tomie czytajcie dopiero co!

2. "Batman i kobiety" - "Batman" #5: "Zaręczeni":



Cytat:
Dobry to odcinek "Batmana", oj dobry. Złożony z kilku krótszych opowieści, w których dostajemy nawet sympatyczną historię wspólnej randki, na którą wybrali się Batman, Superman, Selina i Lois. Randki, warto podkreślić, na super hero night, gdzie wszyscy musieli wdziać superbohaterskie kostiumy. I właśnie ta opowiastka najlepiej określa zawartość tego tomu. Mamy tu akcję, mamy walki, niebezpieczeństwa i popisy niezwykłej sprawności naszych bohaterów, ale przede wszystkim są to po prostu komiksy o związkach i kobietach ważnych dla obu naszych herosów. I to mnie kupuje bardziej, niż równające z ziemią całe miasta walki, gdzie może i zagrożony jest wszechświat, ale brak w nich tych emocji i siły, które mają elementy, z jakimi czytelnik się identyfikuje. A czy jest coś, z czym bardziej możemy się identyfikować niż miłość i związki?


"Batman" #5: "Zaręczeni"
Pierwsza wypowiedź wczoraj.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9963
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-10, 12:47   

Ciekawi co nam Michał właśnie podrzucił? No jasne, że tak :-D :

1. "My Hero War" - "My Hero Academia: Akademia Bohaterów" #11:



Cytat:
Pierwsza połowa tego tomiku to jedna wielka akcja. Dynamiczna bitwa, w której udział bierze wiele postaci, mnóstwo wybuchów, totalnej rozwałki, obracanych w gruz połaci terenu i coraz bardziej sponiewieranych bohaterów – tak w skrócie przedstawia się ta część.

Cytat:
Druga połowa tomiku to swoisty pobitewny aftermath, gdzie czytelników czeka chwila spokoju i rozprężenia.


"My Hero Academia: Akademia Bohaterów" #11

2. "Trzy oblicza walki i Supermana" - "Superman" #5: "Nadzieje i lęki":



Cytat:
Trzy opowieści, trzy różnorodne wyzwania zgłębiające postać i działania Supermana i trzy naprawdę udane komiksy. Tomassi i Gleason, regularni scenarzyści "Supermana", z pomocą Keitha Champagne’a i Jamesa Bonny’ego przyglądają się tytułowemu bohaterowi przez pryzmat różnych wyzwań, zarówno tych bardzo przyziemnych, jak i zupełnie niezwykłych. Czasem wyzwanie nie jest równoznaczne z zagrożeniem, czasem kosmiczny przeciwnik zagraża światu, a czasem wróg trąca najbardziej osobistą strunę. Przyglądając się każdemu z tych przypadków, autorzy snują lekkie, ale udane przypowieści, w sam raz do niezależnej od reszty serii lektury.


"Superman" #5: "Nadzieje i lęki"
Pierwsza wypowiedź wraz z uzupełniającymi materiałami

3. Oraz to czego nie podesłał - gdyż to... o książce! - "Przeszłość, która nadejdzie" - "Świat miniony" Toma Sweterlitscha:



Cytat:
Jak na dobrą opowieść akcji spod szyldu SF przystało, całość jest dynamiczna, spektakularna, epicka i ciekawa. Tempo jest szybkie, ale nie przesadnie, świat dobrze skonstruowany, bohaterowie też nie wypadają najgorzej, a do tego dużo tu zwrotów akcji i ciekawych pomysłów. Wdać tu wiele inspiracji, w tym twórczością Philipa K. Dicka, ale Sweterlitsch stworzył coś własnego, bez próby kopiowania gigantów, co wyszło powieści na dobre. Opisanie tego wszystkiego w naprawdę świetny, literacko satysfakcjonujący sposób tylko dodaje "Światu minionemu" jakości, a całość pozostawia po sobie naprawdę dobre wrażenie.


"Świat miniony"

Dołączam artykuł "Klaudii":

Cytat:
Ze Światem minionym mam pewien problem natury gatunkowej. Przez ponad połowę powieści to raczej przecięty kryminał sensacyjny z elementami sci-fi, za którym, gdzieś w tle, czai się większy problem; intryga, którą powoli odkrywamy, ma znamiona bardziej thrillera (z elementami sci-fi); i dopiero końcówka (oraz prolog) wprowadzają bardziej wyraźne elementy science fiction.

Cytat:
Nie wiem, czy to tylko moje odczucie, ale element naukowy nie wypadł najlepiej. Poza wspomnianymi niedopowiedzeniami związanymi z podróżami w czasie, pojawia się tu kilka monologów/dialogów dotyczących przestrzeni, interpolacji, itp., których, mimo technicznego wykształcenia, nie byłam w stanie przetworzyć i zrozumieć.


"Świat miniony"
Oraz fragment powieści

Uśmiechy dla kolegi :-D
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-07-20, 12:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9963
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-10, 20:21   

Wieczorem jeszcze jedna ciekawa wypowiedź od Michała - "DC Odrodzenie: Superman - chronologia":



Cytat:
Niedawno polscy fani Supermana mogli przeczytać tysięczny zeszyt "Action Comics", serii, w której zadebiutował zarówno on, jak i gatunek komiksu superbohaterskiego w ogóle.

Cytat:
Dlatego przygotowałem dla Was poniższą chronologię wydarzeń z DC Odrodzenie. A już niedługo powrócę z reading orderem serii o Batmanie.


"DC Odrodzenie: Superman - chronologia"

Toś się napracował Michale :-D
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9963
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-11, 11:57   

A dzisiaj przed południem kolejne dwa omówienia - dziękujemy :-D :

1 "Przyszłość wilczycy" - "Wilczyca i Czarny Książę" #15:



Cytat:
Miłość? Jest. Szkolne problemy? Są. Przyjaźń i związane z tym kwestie? Tak samo. Czyli jest wszystko to, czego od shoujo się oczekuje. Tempo nie jest tu co prawda zbyt szybkie (w odróżnieniu od pierwszych tomów, których akcja pędziła na złamanie karku), ale całość dostarcza dostatecznej porcji emocji i następujących po sobie wydarzeń, by czytelnicy nie byli znużeni. Wręcz przeciwnie, życiowość "Wilczycy i czarnego księcia" pozwala wczuć się w opowieść i identyfikować z bohaterami.


"Wilczyca i Czarny Książę" #15

2. "Komiks jako wesołe miasteczko" - "The Goon: Kolekcja" #2:



Cytat:
Czego w tym komiksie nie ma! Nawiązania do złotej ery kiczowatej fantastyki, pulpowych czytadeł, tanich horrorów, starych komiksów, legendarnych opowieści (w tym tomie znajdziecie na przykład goonowską wariację na temat chyba najczęściej powielanego i adaptowanego dzieła literackiego - "Opowieści wigilijnej")... Długo można by wymieniać. Ważne, że wszystko to ze sobą doskonale współgra. A to istotna rzecz, bo "The Goon" to opowieść oparta na żonglowaniu motywami i schematami, przepuszczaniu ich przez krzywe zwierciadło satyry i dalekiej od jakiejkolwiek poprawności komedii, z jednoczesnym poszanowaniem pierwowzoru. Powell doskonale pamięta, jak wiele zawdzięcza groszowym opowieściom grozy i kryminałom, a co za tym idzie wie, że musi zbudować świetny klimat - i udaje mu się to znakomicie.


"The Goon: Kolekcja" #2
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-06-30, 07:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 13