Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10185
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-28, 09:54   



"Co czytam Konstantemu i Matyldzie" czyli Bartosz Wokan z zatytułowanym "Nie dla dzbanów" felietonem o tytule "Ariol. Co gryzie muchę S.?":



Cytat:
Piąty wydany w Polsce tom ma w tytule pytanie. Odpowiedź na nie jest jednak całkiem łatwa dla tych, którzy czytali poprzednie części komiksu Guiberta i Boutavanta. Mucha Scysja to zakochana w Ariolu prymuska, którą wszyscy traktują z lekceważeniem. Taki żeński odpowiednik mikołajkowego Annaniasza.


"Ariol" #5: "Co gryzie muchę S.?"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10185
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-28, 17:25   



I jeszcze raz dzisiaj Przemek Pawełek - z artykułem o "Królewskiej konnej":



Cytat:
Festiwal za nami, wracam do postowania recenzji.

"Królewska konna" to pierwszy pełnometrażowy album o Kajku i Kokoszu od niemal 30 lat. Nowe przygody wojów Mirmiła rozpoczęły się dwoma albumikami wypełnionymi przez krótsze formy, a teraz doczekaliśmy się także dłuższej historii.

I jak jest? Nie ma lipy, choć na pewno nie zabraknie tu i tam marudzenia, że nowy KajKosz nie jest taki, jak te Christy.

Bo Christy już niestety z nami nie ma, to się nie zmieni, trzeba się z tym w końcu pogodzić.

No więc nie jest to tomik Christy, co nikogo nie dziwi. Maciek Kur w swoim scenariuszu do pewnego poziomu bawi się w podrabianie Mistrza - choćby jego zabawy z łączeniem średniowiecza z współczesnym kontekstem, no i nie zawsze wychodzi to idealnie, także w sferze dialogowej czułem, że to inne pióro, inne pisarskie flow. Nie jest jednak wcale źle, bo Maciek zrobił historię po prostu po swojemu, łącząc niedokończone pomysły Christy z własnymi, z czego wyłania się historia, gdzie być może momentami zbyt mocno widać szwy, ale którą czyta się dobrze. Brakło mi tu zdominowania fabuły przez główny wątek, tymczasem tytułowa Konna (czyli ni to średniowieczna policja, ni to straż wiejska) przeplata się z klątwą ciążącą na księżniczce Salwie, która nie może przestać się śmiać. Poza tym jest jednak to, czego się od Kajkoszy oczekuje - przygoda, akcja, humor (tak, jestem marudą, ale się przy tym komiksie parę razy zaśmiałem, #sprawdzoneinfo).

Jak pozostałe elementy komiksu? Sławomir Kiełbus to nie od dziś mistrz cartoonowej kreski, o stylu pokrewnym z Christą, choć indywidualnym i rozpoznawalnym. Sprawdza się w roli kontynuatora idealnie. Oprawę dopełniają adekwatnie dobrane kolory Piotra Bednarczyka, dzięki czemu ma się uczucie że może to nowe wydanie, nowe przygody, ale Mirmiłowo i okolice choć niby inne, to jednak te same.

Czy polecam? Cóż, lata temu mój gust rozjechał się ze spuścizną Christy, którego nie ośmielę się kwestionować jako klasyka, i do którego nie wracam (choć czuję, że powinienem), acz niegdyś zaczytałem jego komiksy niemal na śmierć. Dziś nie do końca czuję się targetem. Poważam jednak robotę, jaką wykonała ekipa, bo zrobiła ją porządnie. Fani Kajka i Kokosza - o ile nie są ortodoksami - mogą spokojnie sięgać po ten tom, można podstawić go do czytania dzieciarni, ja trzymam kciuki za kolejne tomy, bo fajnie, że ta seria dalej żyje nowym życiem, przysługując się też do popularyzacji twórczości Janusza Christy.


Pierwsza recenzja
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10185
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-29, 19:12   



Michał Misztal omawia tom trzeci "Niezwykłej podróży":



Cytat:
Czyta się ten album bardzo dobrze, wreszcie czuję, że naprawdę mam tu przygodę (choć nie potrafię jednoznacznie stwierdzić, czy to kwestia odczuwalnie lepszego scenariusza, czy może tego, że niżej podpisany zdołał w końcu wyłączyć swoje malkontenctwo), a przede wszystkim... te ilustracje!

Cytat:
Bywa tak, że najpierw nie akceptuję w pełni tego, jak wygląda jakiś komiks, ale później, po zapoznaniu się z kolejnymi epizodami serii, jestem zachwycony i nie rozumiem, jak mogłem nie zachwycać się nimi wcześniej.


:P


"Niezwykła podróż" #3
Poprzednie trzy artykuly
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10185
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-30, 07:16   



"Konstelację strachu" – piąty tom "Green Arrowa" omawia Przemysław Pietruszyński:



Cytat:
Odpowiednia ilość akcji, poprowadzenie większości wątków w sposób należyty, chociaż niekoniecznie zaskakujący – głupota (lub naiwność) niektórych bohaterów mogła momentami zaboleć, ale nie było to nic, co miałoby zaważyć na ocenie całości... Pomijając to, jak pociągnięto dalej wątek postaci, której pojawienie się wieńczyło poprzedni tom, cholera Panie Percy, to dało się zrobić lepiej.

Cytat:
Patrząc na stronę artystyczną – jest po prostu pięknie. Doskonale dobrana kolorystyka, nawet na kadrach gdzie postaci jest multum. Wszystko zagrało, to też wiele wypisywać tu nie będę – Bombel mówił, że to piękna rysunkowo seria i tak też jest.


"Green Arrow" #5: Konstelacja strachu"
Wcześniejsze dwie recenzje + dodatkowe materiały
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10185
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-30, 12:34   



"Zagubiony w czasie?" - Piotr Markiewicz omawia prezentowanego już pośród sióstr i braci "Berserka" czyli drugi tom "Staruszka Logana":



Cytat:
W zeszycie dostajemy sporo dylematów, wizji z przeszłości, przemyśleń, ale także rąbankę i sporo trupów. Dzięki temu akcja jest wartka, ale nie infantylna i oklepana. Jest czas na walkę i dialogi. Wszystko łączy się w logiczną całość, jest dobrze zbalansowane i przyjemnie się to czyta.

Cytat:
Staruszek Logan. Berserk to bardzo ciekawa pozycja, którą każdy fan Wolverine’a powinien poznać i mieć w swojej kolekcji. Porywająca fabuła i wartka akcja wciągają w ten nowy świat. Co do ilustracji, to już każdy sam musi ocenić, czy praca Sorrentino go przekonuje.


"Staruszek Logan" #2: "Berserk"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10185
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-30, 14:37   



"Komiksy na przekór lewicowym trendom [WYWIAD]" - z Grzegorzem Weigtem rozmawiał Jan Lorek:



Cytat:
Skąd pomysł na przedstawienie losów siostry Dolores w magazynie "Komiks i My"?


Cytat:
W swoich felietonach pisanych w Angoli i przesyłanych do Polski siostra Dolores w sposób niewymuszony, prosty i spontaniczny opisywała codzienność misjonarskiej pracy na terenie Afryki. A przebywała już blisko dwadzieścia lat na Czarnym Lądzie – w Republice Południowej Afryki i Angoli.


Cytat:
Siostra pojechała tam, gdzie najtrudniej, gdzie nikt dobrowolnie nie chciałby mieszkać z powodu biedy, bezradności, agresji, z naszego europejskiego punktu widzenia nie do przyjęcia. Tymczasem siostra Dolores nie zwątpiła, wynosiła z tych dramatycznych spotkań doświadczenie obecności Boga. W jej opowiadaniach był On w samym środku śmierci, w umierającym człowieku. I zostało to opowiedziane bez patosu, jako coś oczywistego.


Cytat:
Komiksy według jej relacji z Afryki powstawały w latach 2009-2010, w sumie blisko sto stron. Bez planów dotyczących wydania. Tego podjął się nieoczekiwanie Sławomir Zajączkowski.


Cytat:
W jaki sposób dobierasz opisane przez siostrę Dolores historie, które chcesz przybliżyć czytelnikom?


Cytat:
Rzeczywiście, nie wszystkie opowieści siostry Dolores zostały narysowane. To przebiegało intuicyjnie i wynikało z jednej strony z większych emocji, które trafiały do mnie akurat z tych, a nie innych opowieści. Z drugiej strony brało się z formy odpowiedniej do graficznego przedstawienia lub nie. Choć mogłoby pewnie być akurat na odwrót.


"Komiksy na przekór lewicowym trendom [WYWIAD]"
Siostra Dolores Zok
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10185
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-30, 15:23   



Michał Ochnik recenzuje tom czwarty "Transmetropoltana":



Cytat:
Nie winię komiksu za to, że jest produktem swoich czasów. Przeciwnie - bardzo go za to cenię. Podkreślałem to jednak wielokrotnie i będę pewnie jeszcze podkreślał przy wielu innych okazjach - Transmetropolitan to komiks, który w wielu miejscach dość dramatycznie się zestarzał.

Cytat:
Poza główną linią fabularną tradycyjnie mamy również całe segmenty – a nawet rozdziały - poświęcone wyłącznie satyrze i komentarzom społecznym, w którym główni bohaterowie schodzą na dalszy plan albo, w przypadku Pająka, służą jako narratorzy.

Cytat:
Jeśli kupiliście trzy pierwsze tomy komiksu Transmetropolitan, prawdopodobnie zakupicie również i ten, więc jakiekolwiek rekomendacje są Wam zupełnie zbędne. Warren Ellis i Darrick Robertson robią w nim dokładnie tak samo dobrą robotę, co we wszystkich poprzednich.


"Transmetropolitan" #4
Cofamy się raptem do rana.


;)
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10185
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-31, 09:14   



"Dziś – z okazji Dnia Dziecka – mamy wyjątkowe wydanie naszej rubryki komiksowej. Co nie oznacza, że i tym razem nie mamy czegoś dla "nieco" starszych. Wszak też zasługują na prezenty!" - nadesłał autor artykułu - dziękujemy :-D :

1. "Mikołajek. Jak to się zaczęło":



Cytat:
Komiks tworzy zaledwie 28 plansz. Każda z nich to odrębna historyjka, jeden odcinek drukowany na łamach pisma "Le Moustique". W takiej właśnie formie Mikołajek objawił się światu 25 września 1955 roku. I podbił serca czytelników. To proste fabułki, zilustrowane w nieco staroświecki sposób, oparte na codziennych sprawach, sąsiedzkich swadach i oczywiście zabawach z kumplami.


Wcześniejsze omówienia

2. "Kajko i Kokosz": "Nowe Przygody" #3: "Królewska Konna":



Cytat:
W "Królewskiej konnej" jest wszystko, za co czytelnicy cenili serię o dzielnych wojach kasztelana Mirmiła. Żart sytuacyjny, humor słowny i aluzje czy nawiązania do poprzednich odcinków, tworzonych przez mistrza Christę. Jest świetnie skrojony przez Macieja Kura scenariusz, a także nawiązujące (bo nie jest to wierna kopia) do oryginalnej serii plansze autorstwa Sławomira Kiełbusa (z kolorystyką Piotra Bednarczyka).


Dwa pierwsze artykuły

3. "Yakari” #1: "Yakari i wielki orzeł":



Cytat:
"Yakari" nie epatuje przemocą. To komiks humorystyczny, oparty na zwyczajach Siuksów, ich wierzeniach, a także codziennym życiu. Z pewnością więc spodoba się miłośnikom historii rodem z Dzikiego Zachodu. Kolejnych tomów serii można wypatrywać jeszcze przed wakacjami.


To co było dotychczas

4. "Hotel Dziwny" #03: "Jego Wysokość Król Grzybów":



Cytat:
"Hotel Dziwny" ma wiele wspólnego z kultowymi "Muminkami". To też pełna ciepła, mądra seria przygodowa z dobrem, które zawsze wygrywa, a zło... Może wcale nie jest takie złe, jak mogłoby się z pozoru wydawać? W dodatku to seria przepięknie zilustrowana przez Katherine. Namiastkę efektów jej pracy mamy na okładce.


5. "Neurokomiks":



Cytat:
Na szczęście komiks nie jest ani przegadany, ani przeładowany wiadomościami. Ciekawy jest też pomysł pokazania głowy jako tajemniczej krainy, którą można odkrywać niczym nieznane lądy w dobie wielkich odkryć geograficznych. Młodzi biolodzy powinni dać się wciągnąć w ten świat.


Vide najbliżej w niedzielę

6. "Podwodny spawacz":



Cytat:
"Podwodny spawacz" jest historią porządkowania codzienności i składania jej - wyciągnąwszy odpowiednie wnioski - na nowo. Jest tez obrazem małej społeczności - niewielkiej mieściny skazanej na pracę "nad" i "pod" wodą. Obrazem, który Lemire stworzył w formie szkicowych rysunków. Bardzo wymownych, ekspresyjnych, tworzących niepowtarzalne i niepodrabialne plansze.


Z tą pozycją także już Was zapoznawałem

7. "Berlin", "Grand Prix", "Bonneville":


Cytat:
W dzisiejszym "Kąciku..." wraca też pan Marvano, czyli Mark Van Oppen. I to wraca aż z trzema (!) komiksami. A co! Jeśli i starsi mogą sobie zrobić prezent z okazji Dni Dziecka, to mogą zaszaleć. Marvano to gwarancja jakości.


O "Berlinie" i "Grand Prix" vide tu.

"Kącik z komiksami. Specjalnie na Dzień dziecka"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-08-15, 22:35, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10185
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-31, 11:03   



"Chłopak i dziewczyna, androidzka rodzina" - nie ma niespodzianki, że również w "Ostatniej Tawernie" recenzja popularnego ostatnio bardzo "Visiona" - tą napisał Jacek Murawski:



Cytat:
Mocną stroną dzieła Kinga jest niski próg wejścia, pomimo braku przedmowy lub jakiegokolwiek innego podsumowania dotychczasowych wydarzeń. Nie trzeba znać poprzednich historii z androidem, by czerpać z lektury przyjemność, czego sam jestem przykładem. Jednocześnie liczne retrospekcje pozwalają na lepsze zrozumienie emocji targających Visionem. Nie mamy tu sytuacji, w której scenarzysta wziął istniejącą postać i wygodnie dla siebie całkowicie zignorował jej przeszłość.


"Vision"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10185
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-01, 06:12   



1. "Potężną Thor" #1: "Grzmiącą krew" analizuje również Janusz Samborski:



Cytat:
Fabuła pełna jest intryg, nieoczekiwanych zwrotów akcji, scen batalistycznych oraz wątków politycznych. Zamieszczono również sporo elementów fantasy, gdzieniegdzie wymieszanych z bardziej nam znaną współczesną technologią, np. eskadra nietoperzy robiąca nalot bombowy czy maszerująca armia elfów z ziemskimi czołgami podążającymi u ich boku :)

Cytat:
Wszystko to świetnie ukazane wspaniałymi rysunkami Russella Dautermana. Jego ekspresyjne, pełne detali prace wzbogacone świetnie dobranymi kolorami na długo przyciągają wzrok. Można odnieść wrażenie, że artysta nie ma obaw przy przedstawianiu baśniowych krain czy dynamicznych potyczek.


"Potężna Thor" #1: "Grzmiąca krew"

2. Natomiast "Martwa Kosteczka" przybliża "Lisa pospolitego:



Cytat:
Każda historia jest komentarzem do rzeczywistości. Komentarzem zazwyczaj niezbyt optymistycznym. Z opowiedzianych historii wynika, że zwierzęta są od ludzi lepsze i mądrzejsze...

Cytat:
Jednak nie moralizatorstwo jest głównym celem tego komiksu. Autor komentuje rzeczywistość z humorem, choć bywa to humor czarny. Bawi się tez ze znanymi motywami, proponując na przykład na kartach książeczki autorską wersję bajki Kruk i lis. Smaczków nawiązujących do rzeczywistości jest zresztą więcej. A ostatecznie zło nie triumfuje i historie kończą się - powiedzmy - dobrze. Trochę jak Gra o tron ;)


"Lis pospolity"
Opis, szczegółowe informacje i przykładowe grafiki
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10185
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-01, 06:55   



Przemek Pawełek omawia "Żywą wodę" - czyli trzeci zeszyt "Wydziału 7":



Cytat:
Piątek z Polskim Komiksem odcinek powiedzmy że siódmy.

O serii Wydział7 pisałem już kilka razy, i to nie koniec, z bardzo prostego powodu. To ten typ serii środka, którego mi na naszym rynku bardzo brakowało. Po pierwsze jest to komiks polski, po drugie ciągną go dobrzy autorzy (każdy zeszyt rysuje kto inny), bonusowo rotacja autorów pomaga utrzymać rozsądny rytm wydawniczy. Po trzecie to nie kalekie superhero czy infantylne śmieszkowanie, a śledztwa paranormalne osadzone w Polsce lat 60-tych i jej historii, czyli pulpa w PRLu, piękne połączenie. Po czwarte - odcinkowość działa tu na korzyść, autorzy i wydawca wskrzeszają kioskową tradycję sięgającą jeszcze żbików. No i do tego drobiazgi, jak choćby pieczątka, którą przy okazji autografów autorzy znaczą komiksy. Wszystko to składa się na obraz rodzimej serii, której od zawsze mi brakowało, a teraz jest, choć wciąż wie o niej za mało osób, a jak nawet wiedzą, to czekają na wydania zbiorcze, sabotując wydawanie cyklu jako takiego, albo nie są świadomi, że wystarczy po kolejny zeszyt pójść do Empiku.

No ale wracając do naszych baranów - mieliśmy już budynek nawiedzony przez duchy ofiar sowieckich żołdaków, były krwiożercze słowiańskie syreny i zagadkę śmierci dyplomaty. Tym razem otrzymaliśmy dyptyk, w którym działania Armii Czerwonej na obszarze Polski Ludowej mieszają się z mistyką, w dodatku o egzotycznym rodowodzie.

To krótki zeszyt, więc nie chcę spoilować, ale znowu przyznaję, że chłopaki dowieźli. Czyta się wartko, scenariuszowe mieszanie PRLowskiego mroku z klimatami paranormalnymi przynajmniej mnie bawi, a kolega Arek Klimek w rekordowym czasie stworzył bardziej niż solidną oprawę wizualną, która nie zdradza pośpiechu przy pracy.

Wisienką na torcie jest okładka Prosiaka, dla mnie najlepsza jak dotąd w serii.

Bonusowa wisienka na torcie - drugi odcinek "Żywej Wody" rysuje Robert Adler.

Obiecanki cacanki - nie jest wykluczone, że to nie koniec partycypacji Owedyka w projekcie. Jak również niewykluczone, że i Adler będzie miał okazje porysować sobie więcej giwerek i pojazdów opancerzonych, ale wszystko się okaże.

Tak więc - wspierajcie ambitną, choć ryzykowną inicjatywę wydawniczą, "Wydział 7" żyje i żyć będzie w zeszytówkach, a to zeszyty dobre, ładne, dobrze wydane, i niedrogie, o ile ktoś nie zacznie ich porównywać do trejdów Marvela, co - znowu - może i w Excelu ma sens, ale retorycznie czy logicznie już niekoniecznie. Wspierajcie rodzimych twórców. Wydział jest ku temu dostatecznym powodem. Wspierajcie, bo bez Was podobne projekty nie przetrwają, i znowu będzie płacz po szkodzie, że gdzie jesteś zeszytówko w kiosku. Lepiej się zainteresować tematem zawczasu, może szkody nie będzie.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10185
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-01, 13:21   



"Zbir w świecie zbrodni, horroru, i smolistego humoru" - Marcin Waincetel jest jeszcze jednym, który dzieli się przemyśleniami po przeczytaniu pierwszego albumu "The Goon: Kolekcji":



Cytat:
Amerykańska mieszanka wybuchowa, w której zawarto klimat opowieści groszowych, nadnaturalną grozę, czarny i gęsty jak smoła humor, elementy wybuchowej akcji i swoistego kryminału z akcją przypominającą lata 40. ubiegłego wieku.

Cytat:
"The Goon" to znakomicie zmiksowane elementy wyjęte z pulpowych historii, opowieści grozy, czystej niesamowitości i zbrodni - nietypowego kryminału.

Cytat:
Słowem – diabelsko ciekawe połączenie. A propo diabła... w jednym z rozdziałów Zbirowi towarzyszy sam Hellboy, cudowne dziecko Mike'a Mignola – twórcy, który na polskim rynku znany jest też choćby z wampirze historii "Pan Higgins wraca do domu" wydawanej także przez Non Stop Comics.


"The Goon: Kolekcja" #1
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10185
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-02, 10:34   



"Constantine za oceanem" - od Marcina Knyszyńskiego (uśmiechamy się do kolegi w podziękowaniu :-D ) - artykuł na temat pierwszego tomu "Hellblazera":



Cytat:
Twórca "100 naboi" jest pierwszym Amerykaninem, któremu powierzono tworzenie "Hellblazera". Nic zatem dziwnego, że John Constantine został wysłany za ocean. Jak na prawdziwego Angola przystało, narzeka na beznadziejną amerykańską herbatę i tęskni za Londynem. Jednak nie tylko tego brakuje naszemu bohaterowi w porównaniu z okresem poprzedzającym run Azzarello. Wędrowny mag jest o wiele bardziej brutalny, niesympatyczny, ponury i dosłowny niż przedtem.


"Hellblazer" #1



Wczorajsze omówienie Jacka Wernera:

Cytat:
Constantine w koncepcji autora "100 naboi" to brytyjski odpowiednik Jessego Custera, przemierzającego Amerykę uchwyconą w ostatnich spazmach konającej moralności. Brakuje tu jednak głosu Boga, brakuje wyrazistego motywu, brakuje celu na końcu drogi. Sylwetka samego antybohatera nie niesie ze sobą sprzeczności obecnych w tekstach innych scenarzystów, a za cynizmem i nieco nachalną złośliwością trudno doszukać się czegoś ciekawszego czy bardziej urzekającego. Kolejne zeszyty szybko okazują się pretekstem do ujawniania kolejnego, testującego estetyczne granice odbiorcy zwrotu akcji. W pierwszym tomie otrzymujemy trzy kilkuczęściowe rozdziały, z których każdy umieszcza Constantine'a na innej płaszczyźnie amerykańskiego koszmaru.


"Hellblazer" #1



Majowe - Tomasza Bazylewicza:

Cytat:
Zasadniczo Hellblazer lekturą łatwą w odbiorze nie jest. W efekcie osobniki niezaznajomione z twórczością Briana Azzarello i rysowników mu współtowarzyszących, mogą czuć lekkie zmieszanie a czasem nawet znużenie. Książka ma jak najbardziej wydźwięk pesymistyczny, gdzie brodzimy w najgorszych instynktach i słabościach ludzkiej natury. Już pierwszy epizod funduje mocny cios w szczękę nowicjuszy, jasno dając do zrozumienia, że od tej lektury powinni stronić młodsi odbiorcy medium komiksowego.


"Hellblazer" #1

A tutaj dotychczasowe.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10185
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-03, 04:53   



"Ewelina" omawia trzeci tom mangi "Siedmiu książąt i tysiącletni labirynt":



Cytat:
Bitwa o cesarską koronę wciąż trwa i nabiera niebezpiecznego, a wręcz zabójczego obrotu! Na scenę wchodzi nowy bohater – diabelnie podstępny, który wprowadza między bohaterami przerażający chaos, zamęt i strach. Jest nieobliczalny i śmiertelnie nieprzewidywalny. Ma w sobie coś z szaleńca. Pokręconego naukowca, który z diabelną pasją realizuje swoje piekielne plany. W moich oczach zasłużył on na miano najczarniejszego charakteru tej nietuzinkowej historii!


"Siedmiu książąt i tysiącletni labirynt" #3



Trochę wcześniejszy artykuł "Diablo":

Cytat:
Mam wrażenie, że bohaterowie tylko miotają się bez sensu, prowadzą jałowe dyskusje i zachwycają się Yuanem, widząc w nim cechy i przymioty, których ja jakoś nie potrafię dostrzec. A może mam po prostu umysł wypaczony przez wieloletnie czytanie mang? Jak widzę głównego bohatera o dobrym i gorącym sercu, gotowego poświęcić się dla innych i pragnącego wszystkich ocalić, to go z miejsca skreślam.


"Siedmiu książąt i tysiącletni labirynt" #3
Recenzja Michała Lipki
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10185
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-04, 11:02   



A w dniu dzisiejszym Janusz Samborski z omówieniem "Starych i nowych wrogów" czyli goszczącej już u nas czwartej części "Nightwinga":



Cytat:
Można by pomyśleć iż jest to przepych, lecz wszystko tutaj ładnie gra. Szczególnie do gustu przypadły mi relacje pomiędzy Nightwingiem a Rolandem Desmondem, hulkopodobnym złoczyńcą znanym jako Blockbuster. Obydwóm tym postaciom zależy na dobru Blüdhaven, lecz mają zupełnie odmienne podejście do osiągnięcia swojego celu.

Cytat:
Cała fabuła jest przyjemna w odbiorze i utrzymuje równe tempo.

Cytat:
Graficznie komiks ten stoi na przyzwoitym poziomie i nie mam co do niego zastrzeżeń.


"Nightwing" #4: "Starzy i nowi wrogowie"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 13