Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10594
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-20, 10:15   

Szykuje się kapitalna sprawa! Szczerze rekomenduję :

"Wystawa brazylijskiego komiksu oraz spotkanie z Andre Diniz'em":



Czwartek o 19:00 - 20:00, za 3 dni · 10–18°C - przelotny deszcz; "Yatta.pl: Centrum Popkultury", ul. Hoża 19, 00-521 Warszawa, tel. 883 372 148, @ centrumpopkultury@yatta.pl

Przypomnijmy sobie najsłynniejsze dzieło twórcy czyli tytuł "Favela w kadrze".
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-10-06, 11:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10594
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-21, 08:50   



Przemek Pawełek i "Jazz Maynard" #1: "Trylogia barcelońska":



Cytat:
W tym tygodniu będę chyba po prostu marudny. Taki mamy klimat.

W przypadku "Jazza Maynarda" kupiła mnie okładka. Przykuwająca wzrok, sugerująca, że albo dostaniemy coś o jakimś melancholijnym trębaczu, albo okolice "Cowboya Bebopa". W obu przypadkach - hm, czytałbym.

Why don't we have both???

Tytułowy bohater, to melancholijny trębacz, taki nieco o backgroundzie Spike'a Spiegla, wracający z 'gościnnych występów' w USA do rodzinnej Barcelony. To muzyk. To awanturnik i włamywacz. Celnie strzela. Dobrze się bije. Nie traci rezonu co by się nie działo, ale ma nierozwiązane sprawy z kumplem z dzieciństwa, który wybrał ścieżkę gangstera, i z miłością swojego życia, która oczywiście pogmatwa sytuację.

Na tym poziomie to jest tak bebopowe, że to aż bezczelne. No i tu pozytywy strony fabularnej się kończą.

Bo kolejne niemal 150 stron to fabularny chaos, w którym łączą się motywy dawnego kumpla który zbłądził, dawnego kumpla który pozostaje podporą, miłości, rumuńskich gangsterów, chińskich ninja, skorumpowanych polityków, a wszystko spina gra na trąbce. Scenariusz, za który odpowiada Raule, skacze z wątku na wątek, a wątków jest nie tylko sporo - są też dość chaotycznie opowiedziane, przy czym żaden nie wybrzmiewa zbyt ciekawie (podobnie jak dialogi, których jest aż do przesytu, choć niewiele wnoszą).

Jasnym punktem jest tu dla odmiany strona wizualna. Roger posługuje się ostrą kreską, realizmem w kwestiach sylwetek postaci czy broni, ale przy jednoczesnej lekkiej deformacji twarzy bohaterów. Jest tu charakter, jest dynamika, jest niezdrowa momentami symetria twarzy, jest nastrojowe ograniczenie palety kolorów, choć w scenach akcji w sekwencyjność znowu się zakrada lekki brak konsekwencji, ale i tak - gdyby wydano komiksową adaptację "Matrixa" rysowaną przez tego pana, to bym pędził do sklepu, choć film zaoglądałem na śmierć.

Niestety rysunki nie ratują całości, bo otrzymaliśmy komik, który na tle reszty rynkowej oferty wygląda nieszczególnie. Warto tylko dla rysunków, bo historia jest nijakim amalgamatem fajnych pomysłów, które nie bronią się jako całość. Nie bronią się jako wydana w integralu trylogia, nie bronią się też jako poszczególne tomy. Kontynuacja cyklu nie ciekawi mnie ani trochę.

Jutro też będę nieco marudny.

"Jazz Maynard 1: Trylogia barcelońska" scenariusz: Raule, rysunek: Roger, kolor: José Homs
Non Stop Comics, 59,90PLN za 144 strony


:mrgreen:

Wcześniejsze artykuły
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10594
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-21, 10:41   



Julita Pasikowska omawia "Beneficio":




Cytat:
Tytuł jest nawiązaniem do jakiegoś bliżej nieokreślonego miejsca. Z treści można wywnioskować, że mowa o Kolumbii, jednak w rzeczywistości Beneficio jest rajem hipisów.

Cytat:
Radziłabym, żeby "Beneficio" ogólnie traktować jako poezję. Ten komiks jest małym dziełem sztuki, w którym pełno metafor i nie dosłowności. Szczątkową fabułę można traktować jako wskazówki, ale każdy wyniesie z niego coś innego i inaczej odczyta jego zakończenie.


"Beneficio"

Nasze skromne, dotychczasowe materiały, które zaraz rozbuduję: wypowiedź w audycji, pierwszy artykuł.

I uzupełnienie:

- pisał Andrzej Goryl:

Cytat:
Historia toczy się leniwie, niespiesznie, koncentrując się na kontemplacji odczuć narratorki. Bohaterka celebruje swoje odcięcie się od świata, wyprawa jest dla niej bardziej podróżą wgłąb siebie, niż typowym poznawaniem nowego miejsca. Introwertyzm i subiektywność narracji podkreślane są przez to, co widzimy na planszach – prawie nie ma tu postaci ludzkich, narracja prowadzona jest przez elementy otoczenia. Stanowią one nie tylko tło dla narracji, ale same w sobie są pełne wyrazu.


"Beneficio"

- pisał Paweł Ciołkiewicz:

Cytat:
Bo choć narracja jest chwilami bełkotliwa, czasami irytująca i przez cały czas niejasna, to nie wiadomo dlaczego ciągnie jakoś człowieka do kolejnej lektury. Tak jak bohaterkę przyzywa tajemnicza, ukryta gdzieś w dżungli kraina, tak czytelnika korci, by przeczytać to jeszcze raz. Może tym razem zrozumiemy to wszystko inaczej? Może w ogóle w końcu cokolwiek z tej opowieści zrozumiemy? A nawet jeśli nie, to i tak warto choć na chwilę wyrwać się z tego świata, w którym przestały nas już dziwić i zaskakiwać cuda systematycznie przez nas niszczonej natury i przenieść się tam, gdzie w każdym przedmiocie czają się duchy, a człowiek zastanawia się nad tym, kto przeniósł jakiś liść czy patyk w inne miejsce.


"Beneficio"

- pisał Tomasz Miecznikowski:

Cytat:
Najciekawsze jest to, że sami artyści poniekąd przyznają na tylnej okładce, że bardziej niż z poważną historią, mamy do czynienia z eksperymentalnym żartem. Ich wskazówki i podpowiedzi interpretacyjne brzmią zgoła niepoważnie i ironicznie - bo przecież takim jest passus, że ich poetycka opowieść jest próbą udzielenia wymijającej odpowiedzi na kilka pytań związanych z zagadkami naszej rzeczywistości. Być może kryje się tu postulat, by nie brać naszej rzeczywistości zbyt poważnie, a jeżeli już tak nie potrafimy, wystarczy pozwolić sobie czasem na chwilę z lekka filozoficznego odlotu.


"Beneficio"

- pisał Dominik Szcześniak:

Cytat:
Ten pięknie wydany album jest tematycznym frankensteinem, zlepkiem zmontowanych ze sobą luźnych myśli i spostrzeżeń, generującym wrażenie spokoju. Beneficio spokojnie mógłby służyć jako szkicownik Krzysztofa Gawronkiewicza, ale po co wydawać suchy zbiór grafik, skoro można skomponować z nich poetycką całość?


"Beneficio"

- pisała "SAGITTARIUS":

Cytat:
Pierwszy raz miałam styczność z tego typu książką. Jest zaskakująca, inteligentna i dająca do myślenia. "Beneficio" to jedna z tych książek, po zamknięciu której człowiek siedzi bezczynnie w ciszy. Jedna z tych, do których się wraca. Czyta, raz po raz aby zrozumieć sens każdego słowa, obrazka. Z czystej ciekawości, zaintrygowana tomikiem włączyłam internet w celu sprawdzenia kilku informacji.


"Beneficio"

- pisał Paweł Panic:

Cytat:
Cały scenariusz Michała Kalickiego oparty został na monologu wewnętrznym bohaterki. Jej luźne myśli skrupulatnie przekładane są na język komiksu, przez co utwór z jednej strony zyskuje bardzo intymny charakter, a z drugiej potrafi odrzucić natłokiem zwykłego bełkotu.

Cytat:
Z oniryczną fabułą dobrze korespondują ilustracje Krzysztofa Gawronkiewicza. Zazwyczaj precyzyjny do bólu, tutaj pozwala sobie na szybkie, wręcz szkicowe kadry.


"Beneficio"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10594
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-21, 14:14   



""Dzikus", który stał się Mikołajem" - "Klaus" w omówieniu Katarzyny Kępińskiej:



Cytat:
Sama powieść opiera się na walce dobra ze złem. Nie będę opisywać więcej, aby jednak nie zepsuć niespodzianki tym, którzy sięgną po ten tytuł. Mimo pewnej przewidywalności, historia podana jest w taki sposób, że trudno oderwać się od kolejnych stron i komiks czyta się w zasadzie jednym tchem. Równowaga zachowana pomiędzy brutalnością a pewną delikatnością sprawia, że nie jest to ani krwawa jatka, ani przesłodzona opowiastka o wojowniku, walczącym z tyranią.




"Klaus"
A tutaj wcześniejsze przemyślenia.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10594
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-22, 11:49   



"Japońska Rodzina Addamsów" - Piotr Markiewicz analizuje "Nawiedzony dom":



Cytat:
Nawiedzony dom to tytuł godny polecenia. Nie musicie być znawcami mang czy komiksów, aby go przeczytać i dobrze się bawić. Dzięki temu, że wszystko zawarto w jednym zeszycie, nie potrzebujecie dokupować wcześniejszych czy późniejszych tomów. Na Nawiedzonym domu nie trzeba się też specjalnie skupiać. Jest bowiem lekką i przyjemną lekturą. Dzięki świetnym dialogom i zabawnemu scenariuszowi rozbawi Was, ale także wciągnie w historię. Cała rodzina Obigów jest niezwykle sympatyczna i trudno ich nie lubić. Przy okazji odbiorca odnaleźć tu może sytuacje podobne do tych, jakie sam przeżywał lub przeżywa w latach nastoletnich. Absurd i czarny humor zasługują na uwagę i sprawiają, że całokształt wypada jeszcze lepiej. Jedyną wadą tytułu są ilustracje.


"Nawiedzony dom"
Pierwsze dwa omówienia
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10594
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-24, 08:46   



"W pogoni za nieśmiertelnością" - Agnieszka Michalska jako pierwsza recenzuje zatytułowany "Zarodnik" pierwszy tom "Tomb Raider":



Cytat:
Trzeba przyznać Mariko Tamaki, że umiejętnie przeniosła przygody Lary Croft na karty komiksu. Kolejna podróż słynnej archeolożki jawi nam się jako historia wyciągnięta prosto z gier wideo.

Cytat:
Jako wierna fanka Lary Croft podczas kartkowania stron czułam się nie tylko tak, jakby to była kolejna rozgrywka, ale najbardziej cieszyłam się z niesamowitego oddania całego klimatu gier w omawianym komiksie, a zwłaszcza najnowszego restartu serii.


"Tomb Raider" #1: "Zarodnik"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10594
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-24, 13:31   



"Zjednoczone Stany Komiksu" #07: "Z perspektywy rysownika":



"Zjednoczone Stany Komiksu" #07: "Z perspektywy rysownika"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10594
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-24, 21:24   



Na dobranoc dwukrotnie Krzysztof Ryszard Wojciechowski:

1. "Dallas Barr":



Cytat:
Powiem szczerze, że kompletnie nie kupił mnie ten album. Przemyślenia społeczno-polityczne jakie tu znajdziemy nie są tak błyskotliwe jak w "Wiecznej Wojnie", gdzie wątek wiecznego życia był również wykorzystany. Mimo iż akcja osadzona jest w innych gatunkach i dekoracjach, nie sposób nie dostrzec, że Haldeman odcina kupony od czegoś, co udało mu się wcześniej. Tym razem nie idzie tak dobrze. Co prawda urozmaica swoje przemyślenia, ale tworzy historię, która bliższa jest pulpie niż głębokiemu, intrygującemu traktatowi o wiecznym życiu i przemianach społecznych – a tym był poprzedni komiks tej spółki, przez wielu (ja powieści Haldemana nie czytałem) uznawany za lepszy od tekstu źródłowego.


"Dallas Barr"
O tym tytule było ostatnio miesiąc temu.

2. "Ultimate Spider-Man" #3:



Cytat:
W tym tomie czytamy dalej o prywatnych sprawach Parkera, które są bardzo zgrabnie zaserwowane, ale uprzedzam, że mogą drażnić ludzi uczulonych na teen dramę. Ja jednak broniłbym tego elementu, bo wszak jest to komiks o nastolatku, kierowany do młodzieży, więc takie obyczajowe rozkminy są jak najbardziej na miejscu.

Cytat:
Wielkim minusem tej serii serii są rysunki Marka Bagleya i ubolewam, że to właśnie on jest nadwornym malarzem tego bardzo fajnego cyklu. Jego grafiki to znak czasów i jest w nich wszystko co złe w komiksowym medium początku wieku.


"Ultimate Spider-Man" #3



Zaległy artykuł "Dengara":

Cytat:
Ciekawy scenariusz i dobrze napisane dialogi, okraszone świetnymi ilustracjami sprawiają, że człowiek nie może oderwać się od lektury. Sam zacząłem czytać i nie wiedzieć kiedy skończyłem całość za jednym podejściem. Czas zleciał mi ot tak, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Wiadomo, ci którzy są przyzwyczajeni do nazwijmy to, starych rozwiązań rodem z ASM będą rozczarowani. Bo jak to, Venom to kosmita? Ta postać zginęła inaczej! Ona nie robiła tego, nie było tam tego! Ale to zrozumiałe, bowiem jak mówiłem, Bendis nie opowiada tej samej historii. On bazuje na starym, tworząc jednocześnie nowe. I wychodzi mu to bardzo dobrze.


"Ultimate Spider-Man" #3
Wcześniejsze omówienia
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10594
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-25, 14:50   



"Lubimy tego obcego, którego już znamy" - Jacek Murawski recenzuje tom pierwszy tytułu "Aliens: Bunt:



Cytat:
Siłą historii Obcy: Bunt jest relacja jaka tworzy się pomiędzy żołnierką i zbuntowanym dowódcą androidów.

Cytat:
Ciekawym zabiegiem jest również powiązanie Zuli z Amandą Ripley, główną bohaterką gry Obcy: Izolacja, która pojawia się w komiksie w roli cameo.

Cytat:
Fani filmów, w szczególności drugiej części, czytając komiks poczują się jak u siebie.

Cytat:
Warstwa graficzna komiksu stoi na solidnym poziomie. Pomimo stosunkowo krótkiej historii nie obyło się jednak bez zmiany rysowników, co ma negatywny wpływ na spójność.


"Aliens: Bunt" #1
Pierwsze trzy omówienia
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10594
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-25, 17:10   



"aegirr" recenzuje tom pierwszy wydania zbiorczego "Strażników Masery":



Cytat:
Cała omawiana tu seria składa się z ośmiu tomów fabularnych i szkicownika. Sześć pierwszych albumów stanowi zamkniętą całość i opowiada historię poszukiwań tajemniczej, zaginionej Wieży - tytułowej "Masery". Dwa pozostałe (zatytułowane "Młoda Królowa" i "Wielki Splendor") stanowią oddzielny cykl, przedstawiając wydarzenia rozgrywające się wiele lat wcześniej, a będące w bezpośrednim związku przyczynowo-skutkowym z tym co zostało opowiedziane w sześciu pozostałych tomach. Krótko mówiąc dwa ostatnie (najmłodsze) tomy stanowią prequel dla reszty opowieści.


Cytat:
W ogólnych założeniach jest to opowieść z nurtu "postapo", jednak, wbrew pozorom, nie jest ponura i dołująca. Jest to raczej ciekawy swego rodzaju "miks" koncepcyjny: z jednej strony mamy tu opowieść SF, z drugiej po prostu historię przygodową w dziwnej, trochę bajkowej, trochę post-katastroficznej krainie, ze sporą dawką humoru. Trudno jest też jednoznacznie orzec, kto w tej opowieści jest głównym bohaterem?


"Strażnicy Masery" - wydanie zbiorcze #1
Opis, szczegółowe informacje i przykładowe grafiki
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10594
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-26, 03:51   



Karolina Obrzut jest następną zastanawiającą się nad "Neurokomiksem":



Cytat:
Naukowemu wykładowi towarzyszą nawiązania do tekstów kultury – obrazów i baśni – a także samego medium komiksowego. Wszak gdyby nie mózg, seria czarno-białych ilustracji stworzonych ręką jednego artysty i połączonych postaciami bohaterów i scenerią byłaby niczym więcej niż chaotycznym zbiorem. To, że dostrzegamy powiązania przyczynowo-skutkowe i czasowe między poszczególnymi kadrami zawdzięczamy właśnie mózgowi! Chociaż Neurokomiks nie należy do łatwych lektur, warto podjąć wyzwanie i zagłębić się w las, który kryje przed nami jeszcze wiele tajemnic.


"Nerokomiks"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10594
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-26, 10:41   





"Moon Knight" #3: "W noc"



"Spadek formy". Pisał Łukasz "kisiel Krzeszowiec":

Cytat:
Choć autor słynie na rynku z kilku doskonałych pozycji, znany jest również z niezbyt równego poziomu, który udzielił się Moon Knight: W noc. Historie mają potencjał, ale zabrakło w nich "tego czegoś". Mamy więc kadry przesiąknięte przemocą, pomysł na ciekawą fabułę, ale nic więcej. Sam Spector jest nieco bezbarwny, a przecież nie o to w tej postaci chodzi...
Zaraz sprawdzę o ile trzeba się wrócić...


"Moon Knight" #3: "W noc"

Pisał Wojtek "Rodzyn" Rozmus:

Cytat:
O ile Brian Wood w drugiej odsłonie serii starał się w pewien sposób nadać historii nowy kierunek, dodając nowego znaczenia pewnym elementom z pierwszego tomu, tworząc przy tym opowieść, której każdy zeszyt nie jest już w miarę integralną całością. Cullen Bunn, który znany jest z tego, że nie potrafi utrzymać równego poziomu wszystkich pisanych przez siebie historii (a ma na koncie takie wyśmienite komiksy jak Hrabstwo Harrow i Pustego Człowieka), tutaj zawodzi praktycznie na całej linii.


"Moon Knight" #3: "W noc"

Pisał Tomasz Kleszcz:

Cytat:
Krótkie rozdziały, z których składa się album przedstawiają nieskomplikowane historie.

Cytat:
Dwie pierwsze odsłony serii przyniosły wiele satysfakcji. Trzecia niestety znacznie mniej. Szkoda, że to koniec i spotkanie z Moon Knightem na chwilę obecną musi się zakończyć. Pomimo słabszej końcówki warto się z tą serią zapoznać.


"Moon Knight" #3: "W noc"

Pisał Paweł Ciołkiewicz:

Cytat:
Każda historia z osobna posiada odpowiednią dramaturgię, a wszystkie razem składają się na całkiem interesującą intrygę zwieńczoną satysfakcjonującym finałem. Nie jest to może historia przełomowa czy wybitna, ale na pewno lektura komiksu stanowi przyjemne doświadczenie. Również pod względem graficznym komiks prezentuje się interesująco.


"Moon Knight" #3: "W noc"

Pisał Tomasz Drozdowski:

Cytat:
W noc to kilka mniejszych historii, osadzonych w różnych klimatach. Taka forma sprawdza się lepiej w przypadku superbohaterskiego outsidera, pozwala na pokazanie go w różnych sytuacjach i nie angażuje w wielkie wydarzenia. Próżno szukać tu śladów Nieskończoności czy Grzechu pierworodnego. Chcesz przeczytać solidną opowieść ze stajni Marvela na mniejszą skalę? Moon Knight jest dla ciebie. Ale czy, jak niemal każdemu pakietowi opowiadań, temu tomowi również zdarzają się wzloty i upadki?


"Moon Knight" #3: "W noc"
Pisała "Dee Dee"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10594
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-27, 08:17   



Cztery razy Sara Glanc :-D :

1. "Witamy w szkole zabójców" - "Deadly Class" #1: "1987 Reagan Youth":



Cytat:
W Kings Dominion morderstwo to sztuka, a zabijanie to rzemiosło, trudne, a nawet trudniejsze od innych. Tutaj prześladowanie przez innych uczniów może skończyć się śmiercią, a złe oceny są czymś więcej niż powodem do zmartwień. Jednak "Deadly Class" to nie kolejna szkolna obyczajówka skupiająca się na szkolnych problemach bohaterów (jakkolwiek by one były nietypowe) - to przede wszystkim hołd dla lat 80. przedstawiony z perspektywy najgroźniejszych nastolatków na świecie. Na kartach komiksu świetnie oddano podłoże kulturowo-społeczne tamtych czasów, a struktura Kings Dominion idealnie odwzorowuje podziały społeczne w Ameryce.


"Deadly Class" #1: "1987 Reagan Youth"
To co już tutaj zamieściłem

2. "Nomen Omen" #1: "Całkowite zaćmienie serca":



Cytat:
Fabuła poprowadzona jest w bardzo chaotyczny sposób, co chwile następują przeskoki w przestrzeni i czasie, obserwujemy akcję oczami różnych bohaterów, a do tego dochodzą jeszcze przeplatające się wymiary - realny i ten magiczny, przez co czytelnik ma początkowo problem cokolwiek z tego zrozumieć. I choć z czasem jest nieco lepiej to niestety owa chaotyczność, brak wyjaśnienia czy też rozwinięcia pewnych kwestii daje się mocno we znaki.


"Nomen Omen" #1: "Całkowite zaćmienie serca"
Vide też poprzednio

3. "Krewni widma przeszłości" - "Royal City" #1: "Krewni":



Cytat:
Dwoma największymi zaletami komiksu są: świetnie zarysowane postaci i samo Royal City. O bohaterach można by mówić długo, bowiem każdy przedstawiciel rodziny Pike przypomina samotny okręt dryfujący w tylko sobie znanym celu i zdawałoby się nie mający żadnego powiązania z resztą familii.

Cytat:
Royal City na kartach pierwszego tomu serii rysuje się jako chylące się ku upadkowi miejsce, a tym samym wydaje się wręcz idealną scenerią do opowieści o rodzinie której członków prześladują demony przeszłości i problemy jakie wielu z nas zna z własnych doświadczeń.


"Royal City" #1: "Krewni"
Nasze zasoby są już całkiem spore

4. "Ponad wszelką moralnością i normalnością i moralnością - "Murciélago" #7-10 (+18):



Cytat:
Chodzącą maszyna do zabijania i prawdziwa sex bomba – Kuroko powraca! Tym razem przyjdzie jej się mierzyć z tajemniczą organizacją terrorystyczną, wybrać się nad morze gdzie weźmie udział w walkach mechów czy też napotka pewnego rekina ludojada. A to wszystko (i wiele więcej) w tomach 7-10 serii "Murcielago"!

Cytat:
Seria "Murcielago" od początku trzyma ten sam poziom oferując wybuchową mieszankę dla dorosłych, przeplatającą w sobie pełne krwi elementy akcji z czarnym humorem i rzecz jasna sporą dozą kobiecych wdzięków. Nie jest to tytuł dla każdego, jednak jeżeli lubicie tego typu klimaty z pewnością pokochacie szalone przygody Kuroko i rzecz jasną ją samą!


"Murciélago" #7-10 (+18)
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10594
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-27, 09:53   



"Stary gacek powinien już mocno spać." - "Anforius" opowiada o tytule "Batman Metal" #1: "Mroczne dni":



Cytat:
Przedstawiona tu historia jest dużym wydarzeniem, które jak się okazuje, było bardzo długo budowane. Odniesienia do wcześniejszych momentów w historii Batmana są dość intrygujące. Staremu wyjadaczowi Bat przygód dadzą wiele frajdy, natomiast komuś, dla kogo te wspomnienia będą obce, wskaże punkt zaczepienia do sięgnięcia po wspominane na osi czasu zeszyty.

Cytat:
Całość niestety nie wzbudziła we mnie praktycznie żadnych emocji, a jak wiadomo, gacek miał w swojej 80-letniej historii kilka legendarnych występów. Ten, na razie, do takich nie należy. Jednak nie przekreślam jeszcze do końca tej serii. W końcu to dopiero pierwszy tom, a przed nami jeszcze dwa. Może w kolejnych zeszytach będzie lepiej i Batman odkuje swój metal na coś ciekawszego.


"Batman Metal" #1: "Mroczne dni"
Mogliśmy już wcześniej poczytać o tej historii.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10594
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-28, 08:16   



Przemek Pawełek jako pierwszy pisze o "Baboon!":



Cytat:
Kolejną festiwalową premierą był "Baboon!" od Timofa - ciekawe wydawnictwo choćby od tej strony, że Polska wydawniczo wyprzedziła resztę świata, a biorąc pod uwagę, że to komiks niemy, to kolega Timofiejuk spokojnie może bawić się w dystrybuowanie go także do innych państw, bo w sumie dlaczego nie?

Za komiks odpowiada Pau, autor dobrze u nas znany z "Sagi o Atlasie i Aksisie". Swoją cartoonową kreską tym razem portretuje nie animorfy, a po prostu świat dzikich zwierząt. Opowieść o tytułowym pawianie nie jest zbyt złożona, ale składa się z tego, z czego składa większość dobrych opowieści. To życie i śmierć, czułość, miłość, zazdrość, samodoskonalenie, walka. Nie chcę zanadto streszczać, ale kolejne wątki składają się właśnie na historię naszej tytułowej małpy, która - by stać się pawianem szanowanym - musiała będzie między innymi przejść szkolenie rodem z "Kick Boxera" z Van Dammem.

"Baboon" to przyjemna historia, którą z góry odpuścić sobie mogą 'excelowcy', bo komiks bez słów przegląda się stosunkowo szybko, a za niższą kwotę okładkową wyhaczą coś z Marvela, gdzie może i dialogi są głupie, za to jest ich dużo, więc się czyta dłużej. Profit!!!

Sięgnąć po ten komiks mogą natomiast miłośnicy sprawnej, łagodnej cartoonowej kreski (nie stroniącej też od dynamiki), fascynaci dzikiej przyrody, oraz fani komiksu niemego. Jak wspomniałem - to prosta opowieść, ale najciekawsze jest tu jak autor poradził sobie z niemą narracją, bez potrzeby wpisywania zwierzakom słów w dymki, co było by przy tej konwencji głupie. Jest więc czytelnie, raz czy dwa mi się tylko małpy plątały, ale pawiany też się od siebie różnią, więc spokojnie. Ten komik raczej nic nie zmieni w Waszym postrzeganiu medium, ale nie taki jest jego cel. To po prostu cartoonowa niema opowieść o życiu, śmierci, miłości i walce. Sprawdźcie plansze, zajrzyjcie do środka w sklepie, może jest w sam raz dla Was.

"Baboon!" - scen i rys Pau
Wydawnictwo Timof Comics
120 stron na miękko ze skrzydełkami za okładkowe 49,90PLN


Szczegółowe informacje, opis i przykładowe plansze
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 13