Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10244
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-12, 15:08   



Krzysztof Ryszard Wojciechowski i trzy najnowsze teksty:

1. "Hellblazer" #1:



Cytat:
Odniosłem wrażenie, że Azzarello nie czuje zupełnie potencjału tej serii i jej bohatera – trzyma się dość daleko od okultystycznych tematów i serwuje nam typowe dla siebie historie oparte o kryminał. Niedawno przeczytałem (napisał to bodaj Rafał Kłosut na którejś facebookowej grupie, pozdrawiam!), że problemem Azzarello jest to, iż cały czas pisze jeden i ten sam komiks. Tak właśnie jest w tym przypadku, z tym, że daleko temu albumowi do przebojowych "100 Naboi", bliżej mu do średniego "Jokera", w którym również nie udało mu się zbyt głęboko wejść w tytułową postać.


"Hellblazer" #1
Poprzednie artykuły

2. "Invincible" #3:



Cytat:
Być może nie jest to arcydzieło, ale jeśli to tylko czytadło, to najwyższych lotów. Skutecznie rozpala chęć dowiedzenia się co będzie dalej. Wśród innych serii superbohaterskich „Invicible” wyróżnia totalna spójność i konsekwencja, bo to seria od początku do końca tworzona przez tych samych autorów. Drobne elementy, ledwie zaznaczone w poprzednich tomach, zaczynają nabierać z czasem większego znaczenia, więc wszystko wydaje się tu przemyślane w najdrobniejszych szczegółach.


"Invincible" #3
To także nie jest nowość na forum

3. "Vision":



Cytat:
Mimo iż jest to opowieść uniwersalna, to komiks tkwi głęboko w ramach Marvela – jest tu masa odniesień do ważnych wydarzeń z sagi o Avengers. King bardzo mądrze wykorzystuje ten świat i nie wstydzi się faktu pisania utworu o superbohaterze, ale przy tym nie ukrywa – chce opowiedzieć nam coś bardzo nietypowego. To najlepsza i najbardziej oryginalna powieść graficzna Marvela, jaką czytałem od czasu "Marvels" Kurta Busieka i Aleksa Rossa.


"Vision"
Ho ho ho! Albo i lepiej
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10244
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-12, 16:42   





"Garfield. Tłusty koci trójpak" #3
Daleko nie trzeba się wracać ;)
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10244
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-13, 01:26   



"Sielanka nigdy nie trwa długo" - "Irek" recenzuje tytuł "Avengers - Impas: Atak na Pleasant Hill":



Cytat:
Tylko wszystko jest jakieś… chaotyczne? Świetny pomysł na crossover został wg mnie rozmieniony na drobne mnogością pierwszo- i drugoplanowych bohaterów oraz łotrów. Historia jest niezła, lecz mogłaby być krótsza o te kilka stron i kilka postaci. W tym tyglu łatwo się pogubić – w końcu mamy do czynienia ze zbiorem kilku tytułów, do tego śledzimy pracę wielu rysowników i scenarzystów. Końcowy efekt co prawda jest zadowalający, ale nic więcej.


"Avengers - Impas: Atak na Pleasant Hill"

A wtórują mu:

Adam Grochocki:

Cytat:
Pierwszy i drugi zeszyt przygotowane pod event są napisane bardzo zgrabnie i interesująco. Gdy fabuła rozszerza się na wątki z różnych serii całość strasznie się rozmydla. Jedni walczą ze zbiegłymi złoczyńcami, inni walczą przeciwko sobie (Agenci SHIELD vs. New Avengers). W wisienką na torcie jest pojedynek amerykańskiego Kaiju z wielkim mechem Roberto da Costy. Tak, kryzys w Pleasant Hill miejscami przeradza się w Pacific Rim... Co chwila łatwo się zgubić i kompletnie zapomnieć, jaki jest wątek przewodni tego albumu.


"Avengers - Impas: Atak na Pleasant Hill"

i Tomasz Drozdowski:

Cytat:
Avengers – Impas: Atak na Pleasant Hill spełnia wszystkie kryteria rasowego crossoveru, charakter wydarzeń jest jednak zgoła inny. Herosi nie stają naprzeciwko kosmicznego/międzywymiarowego zagrożenia, a zmuszeni są stawić czoła dość subtelnemu, uderzającemu także w ich sumienia incydentowi. Tajne więzienie, które choć jest całkiem humanitarne, jest zarazem dwuznaczne moralnie i niebezpieczne ze względu na specyfikę Kobik. Kojarzy mi się to nieco z Rodem M, gdzie obok superbohaterskich zapasów dostaliśmy zagadnienia, które skłaniały do przemyśleń. Warto poznać tę historię również ze względu na to, że stanowi fundament pod równie interesujące Secret Empire.


"Avengers - Impas: Atak na Pleasant Hill"
Natomiast tutaj to co już Wam proponowałem.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10244
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-13, 01:46   

Wystawa W. Łowickiego "Słowo i obraz, czyli poezja w komiksie" - dziękuję bardzo za zaproszenie :-D Ja nie dam rady się pojawić gdyż poważnie chory jestem ale rekomenduję serdecznie :-D :



Cytat:
Czy poezja i komiks mogą zaistnieć w jednym dziele?

Na to pytanie – twierdząco - odpowie nasza wystawa.
Komiks bowiem stanowi tak obszerne medium, iż w jego ramach mieszczą się najprzeróżniejsze gatunki.
Określa się go mianem opowieści graficznej, co oznacza wzajemnie się wspierające słowo i obraz.
Czy będzie to dramat, epika, poezja czy inny rodzaj narracji słownej, nie ma tu specjalnego znaczenia. Przede wszystkim chodzi o rodzaj ekspresji jaki artysta chce umieścić w swym utworze.
Zdarzają się więc komiksy pisane wierszem, z rymującymi bohaterami oraz takie, gdzie dla podkreślenia nastroju artysta używa wyszukanych, czasem bardzo lirycznych słów.
Niekiedy jest to wiersz biały, niekiedy rymy.
Wówczas, w zależności od wrażliwości autora, również rysunki nabierają na przykład walorów abstrakcji lub surrealizmu. Jednak w większości przypadków, kiedy komiks posługuje się wierszem, będą to utwory żartobliwe, często satyryczne lub po prostu twórczość dla dzieci.
To ostatnie wynika z wieloletniej tradycji rymowanej książki dziecięcej.
Komiks ze swej natury jest lekturą lekką, co nie oznacza, że prostą.
Świetnie się nadaje do stworzenia nastroju dobrej zabawy, ale potrafi też bardzo sprawnie operować słowem, by poradzić sobie z przekazywaniem trudnych, czasem nawet filozoficznych i egzystencjalnych treści, także takich „między wierszami”.

---------------------------------------------------------------------------
Cytat:
Kuratorem ekspozycji jest Wojciech Łowicki
- kurator sztuki, marszand i popularyzator komiksu. Twórca i dyrektor toruńskiego Festiwalu Kultury Popularnej DwuTakt. Główny kurator wystaw Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi. Autor cyklu wystaw "Cztery pory roku z satyrą i komiksem". Prekursor polskiego rynku oryginalnych plansz komiksowych. Wyróżniony Złotym Pucharem im. Janusza Christy za szczególne zasługi dla popularyzacji komiksu w Polsce. Za działalność wystawienniczą uhonorowany odznaczeniem „Zasłużony dla Kultury Polskiej”


13 maj o 20:00 – 27 maj o 20:00
OD NOWA
ul. Gagarina 37a, 87-100 Toruń, tel.: 56 611 22 66, @: odnowa@umk.pl
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-10-06, 12:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10244
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-13, 09:55   



Nie ma chyba w tym żadnej niespodzianki, że również Krzysztof Ryszard Wojciechowski zmierzył się z "Visionem" :) :



Cytat:
Bycie androidem zostaje ukazane przez Kinga jako rodzinna klątwa, co sprawia, że komiks ten doczekał się porównań do mrocznej literatury gotyckiej (odsyłam do świetnego tekstu zestawiającego Vision z amerykańskim gotykiem: klik), bo tam takie watki były dość chętnie wykorzystywane.

Cytat:
Mimo iż jest to opowieść uniwersalna, to komiks tkwi głęboko w ramach Marvela – jest tu masa odniesień do ważnych wydarzeń z sagi o Avengers. King bardzo mądrze wykorzystuje ten świat i nie wstydzi się faktu pisania utworu o superbohaterze, ale przy tym nie ukrywa – chce opowiedzieć nam coś bardzo nietypowego.


"Vision"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10244
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-13, 11:46   



"Usagi Yojimbo" jest opowieścią o krainie moich przodków – wywiad ze Stanem Sakai. Rozmawiał Marcin Waincetel:



Cytat:
Marcin Waincetel: Czy mógłbyś powiedzieć, co jest dla ciebie istotą sztuki?

Cytat:
Stan Sakai: Powiedziałbym, że esencją sztuki jest indywidualna ekspresja. Wyrażanie własnych emocji, osobistych przeżyć i doświadczeń, które są filtrowane przez naszą wrażliwość. Sztuka jest więc pewną formą, dzięki której wyrażamy treść.


"Usagi Yojimbo" jest opowieścią o krainie moich przodków – wywiad ze Stanem Sakai. Rozmawiał Marcin Waincetel
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10244
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-13, 18:44   



"LastMan – manga po francusku" - w południe Michał Lipka a teraz Józek Śliwiński":



Cytat:
Komiks czyta się szybko i niezwykle płynnie. Po części zapewne dzięki doświadczeniu w animacji, jakim pochwalić się może scenarzysta Yves Bigerel. Podobnie jak u Cirila Pedrosy mamy do czynienia z "zamrożoną animacją". Wszystko uzupełniają cięte dialogi, sympatyczne postacie, wątki romantyczne i intrygująca tajemnica.


"LastMan - manga po francusku"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10244
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-14, 09:30   



"O krok od dojrzałości" - Bartosz Wokan opowiada o "Sielance" będącej drugą częścią "Lou!":



Cytat:
Słabe to wcale nie jest - przeciwnie, dobrze się czyta, scenki są interesująco napisane. Niezbyt ciekawie zakończony (zawieszony?) został wątek mamy Lou i Ryśka, a przecież ich wspólne tournee po księgarniach w ramach promocji książki to jeden z fajniejszych wątków albumu.

Cytat:
Kolorystyka jest dosyć landrynkowa, chociaż do tego można się przyzwyczaić. Niekiedy Neel świadomie zaciera kontury, chętnie też stosuje duże, nawet całostronicowe plansze pełne szczegółów.


"Lou!" #2: "Sielanka"
Czytajcie także tutaj.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10244
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-14, 13:40   



Przemek Pawełek i artykuł o tytule "Berlin" #3: "Miasto światła":



Cytat:
O serii "Berlin" Jasona Lutesa piszę już trzeci raz. Wydania zbiorcze tego komiksu w USA ukazywały się na przestrzeni niemal 20 lat. U nas 'zaledwie' dziesięciu (bo trzeba było poczekać, aż autor serię zamknie).

Seria o upadku Republiki Weimarskiej ma potężne rozpoczęcie. To Wielka Historia opowiedziana z perspektywy 'zwykłych ludzi', opowiedziana fascynująco, śmiało od strony formalnej, przy zachowaniu symboliki mówiąca o tym, jak to brat był szczuty na brata, i jak w końcu zaczęli sobie skakać do gardeł.

Pierwszy tom dalej oceniam jako dzieło wybitne - na każdej płaszczyźnie. W drugim gdzieś ulotniła się ta formalna błyskotliwość, jakby najlepsze pomysły trafiły już wcześniej na papier, jednocześnie zaczęło się wdawać coraz więcej łopatologii.

Trzeci tom to niejako konsekwencja procesów z drugiego, przy czym mam na myśli nie spajające całość procesy historyczne, a wymiar artystyczny serii. Wybory w Republice wygrali naziści. Na ulicach nie robi się już coraz brunatniej, bo bardziej się prawdopodobnie nie da. To oni rządzą. W tym kontekście Lutes na 160 stronach domyka poszczególne wątki naszych bohaterów, zostawiając ich w finale na ścieżce prowadzącej bezpośrednio do wojny, która ogarnie kontynent, a potem do dalszych zmian, które rozdzielą, a w końcu połączą Berlin.

"Miasto światła" ma dla mnie dwa zasadnicze problemy. Pierwszym z nich jest sposób opowiedzenia tej historii - Lutes nie tylko już traktuje bohaterów jako gadające głowy, które streszczą kolejne zmiany, ale też decyduje się na krok, którego dotąd unikał. Wcześniej była to Wielka Historia z bocznej perspektywy 'zwykłych ludzi'. Teraz autor wprowadza Hitlera i jego otoczenie, którzy są pewnym wytrychem, ułatwiają mu powiedzenie czegoś o historii, ale to 'przyziemność' zrobiła na mnie w pierwszym tomie wrażenie. No i te Hitlery i ich poplecznicy nie tyle działają, robią, co też mówią o tym co jest i co będzie.

Druga spawa to fakt, że Lutesowi uciekł peron z dramatyzmem. O ileż mocniejsza była by ta seria, gdyby kończyła się wyborczą wygraną nazistów, i małym blondynkiem z młodzieżówki, który tak jak w "Kabarecie" śpiewa, że jutro należy do niego. Jest w tym tomie zresztą podobny motyw, ale nie robi aż takiego wrażenia, bo "Miasto światła" to po prostu domykanie motywów, które autor rozgrzebał, i tu po prostu je splata i ostatecznie kończy cykl.

Choć dopiero teraz się zorientowałem, że zupełnie gdzieś przepadł motyw jazz bandu, a liczyłem że po to wprowadzono muzyków, by ich nomen omen ton miał w końcu możliwość mocniej wybrzmieć. Szkoda.

Czy "Miasto światła" to komiks zły? Nie, to poprawny komiks, który nie wytrzymuje porównania z genialnym otwarciem serii. Jednocześnie będę się upierał, że "Berlin" warto poznać jako całość, bo to kapitalna próba rekonstrukcji realiów historycznych, z ich uwarunkowaniami politycznymi, społecznymi czy gospodarczymi, ale także kulturowymi. Jak bawili się Berlińczycy. Jak wyglądała berlińska architektura tamtych lat. Jak żyły elity, a jak biedota. I jest w tym wszystkim historyczna lekcja o tym, jak bardzo ludzkość się nie uczy na błędach. Niestety. O tym jest właśnie ta seria, i choć coś tam się rozłazi, to jednak warto.

"Berlin: Miasto światła" - scen i rys Jason Lutes
Wydawnictwo Kultura Gniewu, 69,90PLN za 162 strony w miękkiej oprawie o rozczulająco przyciętych rogach (doceniam to od początku)


Zaległy tekst Damiana Drabika:

Cytat:
Autor postępuje wbrew oczekiwaniom czytelnika i budowane przez 20 lat napięcie, które dosłownie mogło wybuchnąć, jak balon przebity igłą, zostaje zwyczajnie spuszczone. Kulminacyjne momenty rozgrywają się spokojnie i bez pośpiechu, decyzja głównej bohaterki Marthe, znacząca niewiele w kontekście całej historii, jest dla Lutesa równie ważna a może ważniejsza od przełomowego przejęcia władzy przez nazistów. Coś się kończy i coś się zaczyna, ale koszmar który się zacznie na razie zostanie przyćmiony parą z odjeżdżającego pociągu. Rozegrane to jest perfekcyjnie i robi piorunujące wrażenie. Gwarantuję że ostatnie kadry tej historii przyprawią was o ciarki.


"Berlin" #3: "Miasto światła"

Zaległa recenzja Michała Wasilewskiego:

Cytat:
Lutes nie usprawiedliwia społeczeństwa niemieckiego i roli kraju w budowaniu nazistowskiej potęgi. Bynajmniej, ukazuje realistyczne spojrzenie na tą kwestię, gdzie zło może wyrosnąć bez większego problemu na podatnym ludzkim gruncie. Kryje się tutaj głębsza refleksja, którą można odnieść do każdego państwa i społeczeństwa, także w czasach współczesnych. Czy powinniśmy szukać szansy na poprawę swojego losu w ruchach politycznych i wzniosłych ideach, czy też w samych sobie.


"Berlin" #3: "Miasto światła"

Dotychczasowe trzy omówienia
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-05-14, 17:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10244
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-14, 15:30   



"Fantastyczne stworzenia i gdzie ich szukać – Chupacabra" - przedstawia Piotr Markiewicz:



Cytat:
Każdy z nas musi mieć swoje tajemnice. Niech czytelnicy snują dalej swoje przypuszczenia. Wiele osób twierdzi, że jestem przybyszem z kosmosu, istotą z innej planety. Z tego co wiem, chodzą też plotki, że należę do zwierzaków, jakie kosmici wożą ze sobą, tak jak ludzie zabierają ze sobą na wycieczki psy lub koty. Ponoć mogę też być nieznanym nikomu gatunkiem zwierzęcia lub jakąś mutacją gadów, ptaków czy ssaków. Słyszałam już, że pochodzę od łasic, psów czy lisów. Podobno mogę też być nietoperzem, kangurem lub lelkiem. Ponieważ poruszam się na dwóch nogach, to chodzą też słuchy, jakobym była małpą zbiegłą z ośrodka badawczego, gdzie prowadzono na mnie eksperymenty. Powiem więc tylko, że jedna z tych odpowiedzi jest prawdziwa. Która? Zostawię to dla badaczy. Dla ułatwienia zdementuję tylko jedną pogłoskę – nie jestem efektem czarnej magii.


:mrgreen:

"Fantastyczne stworzenia i gdzie ich szukać – Chupacabra"

No to przeczytajmy sobie również pierwszy artykuł:

"Fantastyczne stworzenia i gdzie ich szukać – Nessie":



Cytat:
Właściwie to nie pamiętam kiedy się urodziłem. To było dawno. Pierwsze co pamiętam dość wyraźnie to jak w roku 565 spotkałem świętego Kolumba. Nie tego od Ameryki, tylko takiego opata z Hy. Razem ze swoim uczniami chodził w okolicy i jeden z nich mnie obudził. Chciałem mu nagadać, ale ów duchowny zaraz na mnie naskoczył, nakrzyczał, powygrażał. Młody jeszcze byłem. Tak się wystraszyłem, że siedziałem w ukryciu do 1658 roku. Wtedy podróżnik Richard Franck wypatrzył mnie jak sobie pływałem na plecach i nazwał mnie „pływającą wyspą”. Później czego to ludzie nie wymyślali! Byłem „wodnym bykiem”, który potrafi zmieniać swój kształt, albo wielką, wywróconą łodzią, potrafiącą płynąć pod prąd. Z czasem bardzo polubiliśmy się z panem Alexandrem MacDonaldem, kapitanem parowca pływającego po Loch Ness. Często do niego machałem, gdy przepływał po moim jeziorku w tę i z powrotem i nawet nie gniewałem się, że nazywał mnie owłosioną salamandrą. Przy okazji przez niego stawałem się celebrytą.


:P

"Fantastyczne stworzenia i gdzie ich szukać – Nessie"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10244
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-14, 17:24   



"actagaudi" pisze o "Przystani" czyli znanym już wśród tubylców trzecim tomie "Monstressy":



Cytat:
Kolejny tom dark fantasy z pogranicza horroru, autorstwa Liu i Takeda, to przede wszystkim wizualna uczta. Pomimo że seria Monstressa obfituje w krwawe i okrutne fragmenty, to przepych i bogactwo kreski, niweluje nieprzyjemne doznania splatterpunkowych wizji, kreowanych przez autorki.

Cytat:
Styl Sany Takedy w dużej mierze daje życie całej tej opowieści, której wątek fabularny stworzony przez Marjorie Liu jest zawiły, a świat tak rozległy, że trudno go objąć w powieści graficznej.


"Monstressa" #3: "Przystań"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10244
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-15, 04:10   

WYSTAWA GRZEGORZA ROSIŃSKIEGO "FANTASTYCZNY ROSIŃSKI" - dziękujemy za wiadomość :-D :



Otwarcie i spotkanie z artystą 05.07.2019r. w ramach 15 edycji festiwalu Dni Fantastyki
Wystawa czynna od 05.07- 15.09.2019r.

Cytat:
Grzegorz Rosiński w tym roku oznajmił, że zakończył pracę nad komiksami i przechodzi na komiksową emeryturę, a wydawnictwo Egmont drukujące kultową serię Thorgal właśnie wypuszcza ostatni komiks rysowany przez mistrza.
Jest to najlepszy moment na podsumowanie w formie wystawy dorobku Rosińskiego związanego z fantastyką.

Wystawa “ Rosiński fantastyczny” w skład, której wchodzić będą plansze takich komiksów jak Najdłuższa Podróż (z Relaxu), “W służbie galaktycznej” z magazynu Alfa, “Legendy Polskie”, Szninkiel, Yans oraz Thorgal i kilka bardzo wczesnych plansz komiksowych z młodości będzie znakomitym podsumowaniem dorobku fantastycznego mistrza komiksu.
Kuratorem wystawy będzie Piotr Rosiński.

Po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce przeniósł się do Belgii. Tam powstały komiksy "Szninkiel" i "Yans". W 1976 roku poznał scenarzystę Jeana Van Hamme'a, znajomość ta zaowocowała serią "Thorgal", która w niedługim czasie zyskała europejską popularność. Laureat wielu nagród komiksowych. W 1979 roku otrzymał nagrodę Saint-Michel za najlepszy realistyczny komiks. Jego prace były nagradzane na wielu festiwalach komiksowych: Grand Prix Alp w 1988 roku, na festiwalu komiksu w Sierre. W 1988 roku otrzymał nagrodę dla najlepszego rysownika przyznaną przez belgijskie stowarzyszenie komiksu, jak również nagrodę dziennikarzy na festiwalu komiksu w Durbuy w Belgii. Jego dzieło - seria Complainte des Landes Perdues (Skarga utraconych ziem) jest potwierdzeniem jego wielkiego talentu plastycznego.

Od 1992 roku mieszka w Szwajcarii, jest wykładowcą sztuki komiksu w Szkole Sztuk Pięknych EPAC w Sion.


Centrum Kultury Zamek
pl. Świętojański 1, 54-076 Wrocław
www.zamek.wroclaw.pl | www.facebook.com/ckzamekwro
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10244
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-15, 07:23   



"Deadpool – Najlepszy komiks świata!" #2: "Koniec błędu" - tym razem (tutaj wcześniej) w opinii Janusza Samborskiego:



Cytat:
Po rozpoczęciu lektury albumu wydaje się, iż wszystko wraca do normalności (jeżeli można tego słowa użyć w odniesieniu do Deadpoola). Najemnik z nawijką znowu ma problemy ze swoją głową co prowadzi do zabawnych sytuacji. Czyli wracamy na odpowiednie tory ? Tak… ale tylko przez pierwsze 20 stron, po których otrzymujemy informację, że ciąg dalszy nastąpi w kolejnym tomie :)


"Deadpool – Najlepszy komiks świata!" #2: "Koniec błędu"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10244
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-16, 09:47   



"Piękna kanonada" - o piątym tomie "100 naboi" pisze Marcin Knyszyński, któremu za przesłanie omówienia dziękujemy :-D :



Cytat:
Ostatnie dwadzieścia odcinków "100 naboi" możemy podzielić na dwie części. Pierwsze osiem to tak naprawdę przedłużenie przygotowań do wielkiego finału. Pasjonująca końcówka czwartego tomu sugerowała, że akcja będzie już tylko przyspieszać, a tu niespodzianka – wracamy do nieco spokojniejszych epizodów budujących dalej (i tak już rozrośnięty do monstrualnych rozmiarów) świat przedstawiony i tylko symbolicznie popychających akcję do przodu.

Cytat:
Druga część piątego tomu to dwunastoodcinkowy wielki finał. Rzecz niesamowita, trzymająca w napięciu od początku do końca, łącząca dotychczasowe luźne wątki w jedną, zgrabną całość.


"100 naboi" #5
Pierwsza recenzja
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10244
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-16, 09:58   



"Dzień Darmowego Komiksu 2019 w Szczecinie" - informuje "Martwa Kosteczka":



Cytat:
21 maja 2019 (wtorek) po raz drugi w Szczecinie organizujemy Dzień Darmowego Komiksu. Podczas D2K odbędzie się premiera drugiego numeru zina Cemęt oraz komiksu Lis pospolity, spotkanie ze Szczepanem Atroszką i Błażejem Milewskim, warsztaty komiksowe, minigiełda komiksów. Cemęt oczywiście otrzyma bezpłatnie każdy zainteresowany. Zapraszamy! Wstęp wolny!


"Dzień Darmowego Komiksu 2019 w Szczecinie"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 13