Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10246
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-09, 17:16   



Adrian Turzański recenzuje drugą część "Grass Kings":



Cytat:
Samo tempo akcji rozwija się raczej miarowo, lekko ospale, pozwalając konsekwentnie rozbudowywać świat, historię miejsca i bohaterów, ich motywacje oraz grzechy z przeszłości. Przede wszystkim komiks ukazuje w jaki sposób ludzie integrują się w społeczność, jak z „obcych” stają się „swoimi” – i jak za sprawą pewnego incydentu i cienia niepewności i podejrzeń ta zwarta niegdyś grupa zaczyna się dzielić, atomizować, ponownie stawać się kimś, kogo tak naprawdę się nie zna, a jedną z rzeczy, które do tego prowadzą są w tym przypadku tajemnice.

Całość domyka pastelowa, stonowana kolorystyka oraz oniryczne ilustracje.


"Grass Kings" #2
No tak - wczoraj oczywiście też o tej pozycji czytaliśmy :)
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10246
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-09, 18:23   



Łukasz Wasilewski opowiada o "All-Star Batman" #3: "Pierwszy sojusznik":



Cytat:
Można powiedzieć, że w tym tomie Batman paradoksalnie jest postacią drugoplanową. Ta historia należy do Alfreda, który przy okazji jest także jej narratorem. Dowiadujemy się, co ukształtowało Pennywortha i z jakimi wewnętrznymi konfliktami musiał sobie radzić w młodości.

Cytat:
Ciekawe, że istotnym motywem tej serii (jak i tego tomu "All-Star Batman") jest radzeniem sobie z nadnaturalnymi zdolnościami. Oczywiście w przypadku wampirów są te cechy, które niejako się nabywa w momencie zarażenia. Natomiast Batman musiał wszystkie swoje umiejętności zdobyć. Jednak w końcu uzyskał nadnaturalny status i niebezpieczną wiarę, że nie ma przeszkód, których nie mógłby pokonać. Może to przypadek, a może Albuquerque pomaga Snyderowi szlifować scenariusz.


"All-Star Batman" #3: "Pierwszy sojusznik"
Dotychczasowe omówienia

Plus teraz znalezione:

- Adama Grochockiego:

Cytat:
Pod względem fabularnym jest znacznie lepiej niż w Końcach Świata. Fabuła jest mocno naciągana, musimy pójść na spore kompromisy, ale wszystko jako tako trzyma się kupy. Szczególnie podobały mi się retrospekcje z udziałem Alfreda. Widząc naszego ulubionego Pennywortha w roli komandosa do zadań specjalnych to coś zupełnie niespotykanego.

Cytat:
Podobnie jak w poprzednich dwóch tomach, tak i tutaj najjaśniejszym punktem jest szata graficzna.


"All-Star Batman" #3: "Pierwszy sojusznik"

- Janusza Samborskiego:

Cytat:
Skupienie historii wokół postaci Alfreda jest ciekawym zabiegiem. Ukazanie relacji łączących go z Bruce’em czy spojrzenie na postać Batmana i jego misję z punktu widzenia najbliższej mu osoby jest dobrym materiałem na świetną historię. Niestety ta zaserwowana nam w Pierwszym sojuszniku wypada dosyć blado, ze względu na bardzo słabe zakończenie. Czuć nie tylko niedosyt ale również zażenowanie, biorąc pod uwagę, iż początkowo fabuła zapowiadała się interesująco.


"All-Star Batman" #3: "Pierwszy sojusznik"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-06-17, 13:33, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10246
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-10, 05:39   



"Magiczna dziewczynka i magiczne karty" - Radosław "Froszti" Frosztęga recenzuje pierwszy tom mangi "Card Captor Sakura":



Cytat:
Całą fabułę można podzielić na dwa oddzielne segmenty. Jeden to widowiskowa akcja, walki z przeróżnymi żywiołami i rosnąca potęga magiczna dziewczyny, z każdą kolejną zdobytą kartą. Drugi to jej szkolno – domowe życie, które pełne jest radości, ale i też chwil smutniejszych. Całość to naprawdę przyjemna prosta historia (aczkolwiek niepozbawiona zwrotów akcji i nutki tajemniczości), momentami może przesadnie infantylna. Jednak to właśnie dzięki temu, doskonale nadaje się ona dla każdej grupy odbiorców.


"Card Captor Sakura" #1
To trzecie omówienie tego tytułu.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10246
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-10, 08:40   



Nie ma się co dziwić, że także i tutaj o "Avengers: Koniec gry" :mrgreen: :



"Avengers: Koniec gry"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10246
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-10, 11:35   



Przemek Pawełek tak zrecenzował trzecią część "Invincible":



Cytat:
Pierwszy tom "Invincible" był dla mnie petardą - wizualną, narracyjną, fabularną, czy na poziomie meta, całe to granie konwencją i historią gatunku.

Tom drugi łapał lekką zadyszkę, albo był celowym spowolnieniem, Kirkman zdawał się skręcać w stronę tasiemca, opowieści o młodym superherosie, który musi łączyć życie bohatera z byciem normalnym nastolatkiem, który stara sobie ogarnąć życie uczuciowe, szkołę, i przy okazji zaopiekować się matką, która nie potrafi sobie poradzić z dość wyjątkowymi okolicznościami porzucenia rodziny przez ojca.

Tom trzeci to naturalna konsekwencja - "Invincible" to trykociarska mydlana opera (tak chyba można mówić, w przypadku ponad 100 zeszytów, co?), i niby można się z tego powodu zżymać, ale nie ma powodu, bo Kirkman robi to jak trzeba. Mamy naszego bohatera, Marka Graysona, który jest amalgamatem komiksowych archetypów. To trochę syn Supermana, trochę Spider-Man, a trochę Zielona Latarnia. Jest jednym z najpotężniejszych obrońców ziemi, ale jednocześnie, w duchu, jest też normalnym chłopakiem. Poprzednie dwa tomy wprowadziły kilka wątków (niejednoznaczny motyw ojca, ziemską supergrupę, czy też zagrożenia z kosmosu) i kilku villainów. Trzeci tom dalej rozwija wątki, a jednocześnie Kirkman bawi się konstrukcją swojego świata, wprowadzając bohaterów ze sobą w interakcje w różnych konfiguracjach.

Nie chcę pisać co się stanie, czy kto się pojawi, bo biorąc pod uwagę konstrukcję tej serii było by to czyste spoilowanie, ale zapewniam - serię czyta się dalej dobrze. Mniej tu nieco formalnych czy fabularnych odjazdów, jak na początku. Mnie jest to dynamiczne i nabite. Jest nieco przegadanych momentów, i wtedy też Kirkman nie żałuje sobie, bo potrafi sieknąć na stronę 15 kadrów gadających głów. Z drugiej strony, jak już się dzieje, to też dzieje się konkretnie, i dość brutalnie.

Mamy więc rozwój bohatera, do przodu postępują równolegle wątki sercowe, rodzinne i superbohaterskie - w wymiarze zarówno ziemskim, jak i kosmicznym. Wszystko narysowano co najmniej fachowo. Jeśli Was kupiły pierwsze dwa tomy, to zawodu nie będzie.

W bonusie dostajemy zeszycik mini cyklu the Pact, gdzie Invincible współpracuje z postaciami z innych serii (ładny cartoon, ale strasznie infantylne), oraz sporo bonusików (sporo rysunków, stosunkowo mało fajnych szkiców, więcej alternatywnych okładek czy ich niepokolorowanych wersji, rówinie bogato, co wymuszenie to się prezentuje, zwłaszcza w kontekście nudziarskich komentarzy Kirkmana o niczym).

"Inbincible #3", scen Robert Kirkman, rys Ryan Ottley
Wydawnictwo Egmont, 99,99PLN za 336 stron w HC (z czego część to dodatki)


Zgadniecie kiedy było ostatnio o tej historii? Zgadliście - wczoraj :)
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10246
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-10, 18:19   



"Wielki to bohatyr - niech żyje Doman!" - Anna Nowakowska pisze o "Domanie":



Cytat:
Fabułę osadzono w realiach IX w., w przełomowym dla przyszłej państwowości polskiej momencie, gdy podatnego na wpływy Sasów (tutaj określanych po prostu Niemcami) Popiela udało się - z niemałym trudem! - zastąpić nowym władcą, ubogim, acz rozumnym kmieciem Piastem.

Cytat:
Momentami uda nam się też zobaczyć wtrącenia wszechwiedzącego narratora, co jest fajne i nienachalne. Jego uwagi, zaznaczone staranną, archaiczną czcionką, są ograniczone do niezbędnego minimum, co tylko sprzyja pogłębieniu nastrojowości w poszczególnych opowieściach na przekór współczesnym tendencjom.


"Doman"

Zaległy tekst Tymoteusza Wronki:

Cytat:
Scenariusze poszczególnych historii o Domanie wykorzystują słowiańskie legendy i elementy historii, częściowo są też wprost wzorowane na fabule Starej Baśni.

Cytat:
Autor nie ukrywa, że tworząc tę postać, inspirował się przede wszystkim Conanem (co jest o tyle zabawne, że pierwsze szkice przedstawiają go raczej jako postać rodem z Kajka i Kokosza czy Asteriksa).

Cytat:
Strona graficzna budzi uczucia... może nie ambiwalentne, ale jednak znajdujące się w różnych strefach.


"Doman"
Szczegółowe informacje, opis i przykładowe plansze
Dotychczasowe omówienia
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10246
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-11, 13:33   



"80-te urodziny Supermana!" - "reece" pisze o tysięcznym numerze "Action Comics":



Cytat:
Nad numerem pracowało aż 42 autorów, a całość to zbiór bardzo krótkich historii, które nawiązują do różnych etapów życia postaci Supermana, w tym do jego początków, gdzie jeszcze nie potrafił latać. Mimo, że każdy z rozdziałów zajmuje zaledwie kilka stron, to nie oznacza, iż którykolwiek z nich sprawia wrażenie pisanego na szybko, wręcz przeciwnie, wszystkie są starannie przemyślane. Action Comics #1000 podkreśla na każdym kroku to, co kochamy w postaci Kal-Ela.

Cytat:
Pod względem wizualnym jest po prostu świetnie, każda opowieść to inny artysta, także spodziewajcie się różnych stylów, w tym, że każdy z nich stoi na wysokim poziomie. Na samym końcu czeka nas jeszcze galeria okładek, która prezentuje się naprawdę nieźle! No i wracają klasyczne czerwone gacie, woo!


"Action Comics" #1000



Od razu artykuł Bartłomieja Romanka:

Cytat:
Superman Action Comics #1000 to zbiór krótkich opowiadań i wariacji na temat tej postaci. Autorzy nawiązują do historii opisywanych przez całe 80 lat. Zabawne jest zwłaszcza nawiązanie do początków Supermana, kiedy miał on w komiksie znacznie mniejsze możliwości i umiejętności niż obecnie.

Kapitalna jest również galeria okładek stylizowana na poszczególne dekady, w których ukazywał się Action Comics. W albumie znajdziecie największych przyjaciół Supermana i Clarka Kenta, jego sprzymierzeńców i wrogów. Pokazana jest rola Supermana, jaką odegrał on w rozwoju komiksów o superbohaterach.


"Action Comics" #1000
A tutaj tekst od Michała Lipki.
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-06-10, 19:14, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10246
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-11, 14:12   



"Batman Metal tom 1, ale o co chodzi?" - pyta się "Janek":



Cytat:
Metale pojawiały się w kilku seriach jakie miałem okazję czytać. Pierwszy raz chyba za sprawą Trybunału Sów i Szponów okazało się, że w świecie Batmana rodzi się coś nowego. Scott Snyder mocno popchnął ten temat do przodu i szybko wprowadził więcej niż jeden tajemniczy pierwiastek. W tej historii twórcy idą o krok dalej i prezentują nam mroczne uniwersum, coś bardzo odmiennego od tego z czym miałem okazję się spotkać w opowieściach o Nietoperzu. Szczypta szaleństwa, mnóstwo nowości, najwięksi bohaterowie, tajemnica, łotrzy i bardzo mroczne alter ego prawie całej rodziny Batmana. A to dopiero pierwszy tom.


"Batman Metal tom 1, ale o co chodzi?"
To szósta wypowiedź o tej historii.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10246
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-11, 15:26   



"30 najbardziej kolorowych miejsc świata":

Cytat:
Ta przepiękna kolekcja zdjęć zabierze was w podróż po całym globie, zapnijcie pasy - choć jedyne wstrząsy jakie przewidujemy to te estetyczne.




"30 najbardziej kolorowych miejsc świata"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10246
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-11, 16:25   



Adam Grochocki recenzuje "Rodzinny interes" czyli tom drugi "Avengers":



Cytat:
Największą siłą Avengers Marka Waida jest chemia pomiędzy członkami drużyny. Wycofana Thor, jak zwykle nieodgadniony Vision i ojcujący wszystkim Sam Wilson oraz Tony Stark kontrastują z trzema młodziakami. Kamala, Sam Alexander i Miles Morales wprowadzili sporo świeżości w tym mocno skostniałym teamie. Podoba mi się jak młodzi próbują przejąć inicjatywę i co i rusz sprowadzani są na ziemię przez doświadczonych mentorów. Sprawia to, że Avengers stwarzają wrażenie bycia rodziną.


"Avengers" #2: "Rodzinny interes"
O tej części czytamy po raz trzeci.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10246
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-12, 07:21   



"Batman Metal" #1: "Mroczne dni" w omówieniu Huberta Spandowskiego":



"Batman Metal" #1: "Mroczne dni"
A czytajcie dopiero co.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10246
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-12, 07:40   



I jeszcze "Zjednoczone Stany Komiksu" o "Avengers: Koniec gry" :P :



"Avengers: Koniec gry"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10246
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-12, 08:36   



Arnold Woliński też pisze o "Ghost Money":



Cytat:
Wielkie miasta i suche pustynie, dalekowschodnie więzienie i nowoczesne technologie, zamach terrorystyczny na ekskluzywny hotel. Political fiction miesza się z odrobiną sf, a wszystko to przedstawione w realistycznych obrazach Bertaila.

Cytat:
Jeżeli więc cenisz wartką akcję, a fantastyka przyprawiona odrobiną egzotyki, specyficznego humoru i delikatnej erotyki nie jest Ci obca, to jest to pozycja obowiązkowa.


"Ghost Money"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10246
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-12, 11:34   



"Światem rządzą liczby" - Hubert Heller recenzuje tom pierwszy mangi "Plunderer":



Cytat:
Dominuje tutaj humor i to w rodzaju rubasznego dowcipu. Bohaterowie są dość sztampowi, fabuła nie jest zaś zbyt odkrywcza, ale można dostrzec spory potencjał. Szkoda że miałka fabuła i przeciętni bohaterowie przysłaniają interesujący projekt świata.

Cytat:
Jestem trochę rozczarowany Plunderem, oczekiwałem głębszej fabuły w intrygującym świecie rządzonym przez liczby. Tymczasem otrzymałem przyjemną, lekką opowiastkę w uniwersum, które póki co nie zostało porządnie wyeksponowanie.


"Plunderer" #1



Artykuł "att":



Cytat:
Trzeba przyznać, że początek mangi wypada interesująco, w dużej mierze dzięki motywowi liczb, które mają niemały wpływ na relacje międzyludzkie.

Cytat:
Bohaterowie zaliczają się do mocnych stron mangi i trudno znaleźć postać, która mogłaby działać na nerwy, nawet gdy przypisana jest jej niewdzięczna negatywna rola.

Cytat:
Strona techniczna tomiku prezentuje się przyzwoicie, ale też nie wyróżnia się przesadnie na tle innych publikacji z tego gatunku.

Cytat:
Plunderer zapowiada się na ciekawą i wciągającą przygodę, okraszoną lekkim, choć czasem nieco rubasznym humorem. Pozostaje wiele niewiadomych, których odkrywanie z pewnością dostarczy dobrej rozrywki. Problem stanowią wspomniane wyżej elementy ecchi, które mogą razić bardziej konserwatywnych czytelników.


"Plunderer" #1

Recenzja Michała Lipki
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-05-24, 12:46, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10246
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-12, 13:27   



Najnowsze trzy materiały z tego serwisu:

1. "W co pogrywa człowiek orkiestra?" Józek Śliwiński omawia tytuł "Jazz Maynard" #1: "Trylogia barcelońska":



Cytat:
Komiks, wbrew temu co sugeruje pobrzmiewający w tytule jazz czy melancholijna okładka, nie jest szczególnie poetycki. To raczej "kino akcji", gdzie prym wiodą kopniaki, strzały i cięcia katany.

Cytat:
Przedstawione w fabule postacie są płaskie, a sama intryga szyta grubymi nićmi. Obawiam się, że autorowi zdarza się pisać o rzeczach, z którymi nie do końca mu po drodze, a wyobraźnia zwodzi go na manowce.


:mrgreen:

"Jazz Maynard" #1: "Trylogia barcelońska"
To co mieliście okazję już przeczytać

2. "Piekielne zauroczenie". Radosław "Froszti" Frosztęga jako pierwszy pisze o pierwszym tomie mangi "Enra z piekła rodem":



Cytat:
Mam tutaj do czynienia z dobrze napisanym romansikiem z elementami komedii. Nie ma tutaj żadnych elementów, które w jakiś sposób mogłyby zniechęcić potencjalnego czytelnika do dalszej lektury, nie ma niestety również nic wyróżniającego mangę spośród innych podobnych pozycji. Przyjemne do przeczytania shōjo, o którym jednak dość szybko zapomnimy.


"Enra z piekła rodem" #1

Poprzednie omówienia:

"Eweliny":

Cytat:
Enra z piekła rodem to niesamowicie zabawna, inspirująca i pełna dynamiczniej akcji historia, która opowiada o niecodziennej, nieco zwariowanej miłości – dziewczyny kochającej sprawiedliwość z synem króla piekieł. Tych dwoje zostało połączonych przez wyrok piekła, a rozdzielić ich może jedynie rozkaz całkowitego uniewinnienia. Dziewczyna nie zamierza zostać grzeszniczką księcia, a on nie ma w planach zapomnieć jej grzechów. Jak zakończy się ta piekielno - słodka historia? Miłością czy nienawiścią?


"Enra z piekła rodem" #1

"ursy":

Cytat:
Cóż, moim głównym zarzutem wobec mangi jest niestety jej fabuła – konkretnie nielogiczności i przerysowania, na których tle bardziej niż zwykle drażnią typowe dla gatunku absurdy w rodzaju "odruchowych" starań Komachi, by przygotować swemu prześladowcy jedzenie. Fakt, nie trzeba tego wszystkiego traktować śmiertelnie poważnie, bo zacięcie komediowe jest oczywiste i nawet momentami udane, ale parodia to to bynajmniej nie jest, a mnie syndrom sztokholmski z pokrewnymi zaburzeniami jakoś nigdy nie śmieszył. W sumie bawiły mnie raczej rysunki z klasycznymi esdeczkami niż jakakolwiek sytuacja czy słowna utarczka pomiędzy bohaterami.


"Enra z piekła rodem" #1

3. "O trzech takich co szukali Rysia". Po raz drugi dzisiaj Józek Śliwiński. Na temat zatytułowanego "Las złamanych serc" pierwszego tomu "Bardzo dzikiej opowieści":



Cytat:
Mocną stroną historii są zróżnicowane, szalone postacie. Dodajmy do tego ciekawe miejsce akcji – las, w którym zdziczałe psy występują przeciwko radzie zwierząt, a otrzymamy tytuł nie tylko barwny, ale i wyjątkowy. Kolejnym plusem są rysunki.


"Bardzo dzika opowieść" #1: "Las złamanych serc"
Z tym tytułem spotykamy się trzeci raz.
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-05-19, 09:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12