Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Gotham w Deszczu
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10625
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-08, 21:18   

"Niebawem po polsku będzie można przeczytać "Metal" Scotta Snydera a na Gotham w deszczu omawiamy oryginalną wersję deluxe komiksowego wydarzenia". Pisze Bartłomiej Łopatka:



Cytat:
Owszem, można doceniać próby ponownej definicji kosmogonii DC, przepisanie historii Hawkmana oraz Hawkgirl, fajerwerki wizualne i koncepcyjne (Batmani z koszmarów, smoki-Jokery), ładnie poprowadzoną wieloznaczność oraz symboliczność słowa "metal", ale to wszystko zlewa się w banalną, a jednocześnie wypełnioną niesamowitą ilością bełkotu historię. Zbyt wiele rzeczy spróbowano wtłoczyć w zbyt małą liczbę stron, co skończyło się olbrzymim rozczarowaniem – zwłaszcza biorąc pod uwagę zapowiedzi oraz to, jak Snyder opowiadał o swoim wielkim dziele.


:mrgreen:

"Dark Nights": "Metal"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10625
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-24, 09:45   

"BEZSPOILEROWA RECENZJA AVENGERS: KONIEC GRY!":



Cytat:
Michał Chudoliński (redaktor naczelny „Gotham w deszczu”): Do „Końca gry” podchodziłem pełen obaw. Mówimy przecież o pewnym domknięciu, dosłownie i symbolicznie. 21 filmów z Marvel Cinematic Universe było niejako szykowane na ten epicki finał jedynego w swoim rodzaju przedsięwzięcia filmowego. Już w „Infinity War” można było odczuć ograniczenia wizualnego storytellingu, o których opowiadał wyczerpująco Patrick H Wiliems (https://www.youtube.com/watch?v=u6Bq_jK0Z1Y). A poprzeczka została postawiona niezwykle wysoko – sprostanie oczekiwaniom wydaje się być niemal niemożliwe.

Po pokazie prasowym muszę przyznać, że Kevin Feige wraca z tarczą. Poobijaną, z dziurami, ale jednak. Przejdzie do historii jako jeden z najwybitniejszych producentów filmowych w historii – jako ten, który wprowadził kategorię „uniwersum” do kinowego światotwórstwa.

Nie chcę spoilerować, wyjawiać szczegółów fabuły, więc bez ogródek stwierdzę, że seans „Endgame” jest głęboko wzruszającym doświadczeniem dla komiksowych fanów. Cieszą występy gościnne legend amerykańskiej sceny komiksowej. Zadziwia konstrukcja samego filmu, jak i umiejętne zabawy bathosem (tzn. rozładowanie patosu). Nade wszystko jednak mam poczucie wyznaczenia granicy, linii demarkacyjnej oraz wywiązania się z ustalonego zadania – domknięcia wątków, zasiania tu i ówdzie poczucia tajemnicy związanego z przyszłymi filmami oraz swoistego pożegnania dla tych wszystkich mówiących „pas”.

Co bardziej wysublimowanych krytyków filmowych i bardziej wymagających kinomanów boleć będą pogłębiające się dziury fabularne w trzecim i czwartym akcie. Finał dla nich może się okazać wazeliniarstwem względem fanów, opartym na zasadzie: „dajemy wam to, czego zawsze chcieliście i jeszcze więcej”. W rzeczy samej, w połowie historii wiele elementów nie ma specjalnie sensu, ale twórcy mówią widzowi między wierszami: „Wiesz co, kochany? Kogo to teraz obchodzi? Wsiadaj i ostatni raz jedziemy do Kansas, kochaniutki, nie bierzemy jeńców. Jazda na pełnym gazie”.

Główna słabość tego filmu? Nie da się go oglądać bez znajomości poprzednich odsłon. Ten film jest świetny, ale dla określonej widowni, przy realizacji pewnych wymogów. Jako wielbiciel komiksów i popkultury kupuję to, ponieważ znam background. Jako niedzielny kinoman mógłbym już znacznie mocniej kręcić nosem. Myślę jednak sobie, że przy zblazowaniu wynikającym z oglądania 2-3 filmów dziennie sam fakt, że w momencie projekcji „Końca gry” ani razu nie spoglądałem na zegarek mówi wiele o rozmachu, intensywności i napięciu całego tego spektaklu naładowanego efektami specjalnymi. Nie nazwałbym tego filmu najlepszym kinem superbohaterskim w historii, niemniej jednak produkcja ta zamyka pewien rozdział w kinematografii, przeżywania wspólnie widowiska kinowego.

A przecież Feige nie składa broni. Przed nim stoją nowe wyzwania. Trendy są bowiem takie, że formaty odcinków seriali są coraz krótsze, bardziej dostosowane do zabieganego rytmu życia. Jak opowiadać historie, gdy fabuła będzie coraz mniej istotna, a punkt ciężkości przesuwa się w stronę intensyfikacji doświadczeń, wywoływania określonych emocji? Myślę, że producent Marvel Cinematic Universe znajdzie odpowiedź na te pytania, zadziwiając nas wszystkich.

Zresztą, spójrzmy prawdzie w oczy. Przekonani o konieczności obejrzenia „Endgame” pójdą do kina tak czy siak. Nieprzekonani, którzy skakali po poszczególnych częściach, nie będą czuć się zobligowani. Żyjemy w takich ciekawych, wyjątkowych czasach, gdy chodzenie do kina wiąże się z identyfikacją, przynależnością względem określonych grup, poczuciem więzi plemiennej. Odczuwa się to wszędzie, zwłaszcza w sferze społecznej i politycznej (niestety). Nie zmienia to faktu, że warto poznać „Endgame” i wyrobić sobie o nim własne zdanie. Osobiście czułem się tak samo, jak gdy po raz pierwszy oglądałem „Powrót Jedi”. Takiej rangi jest to dla mnie wydarzenie.

korekta: Tomek Grodecki
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-09-09, 18:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10625
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-27, 02:12   

Taki oto świetny tekst zamieszczony o północy przez Michała na "Krainie komiksu" :-D :

"Kultura na sobotę: Życie i czasy Stana Lee" - "Złota legenda Stanleya Liebera" - pisze Barbara Szymczak-Maciejczyk:



Cytat:
Prawdopodobnie każdy, kto choć raz trzymał w ręku komiks, zna nazwisko Stana Lee. Z pewnością dobrze kojarzą je wielbiciele Marvela, gdyż to właśnie słynny scenopisarz nadał mu uwielbianego przez fanów charakteru. Realistyczne, ironiczne i humorystyczne dialogi inspirowane codziennym językiem w połączeniu z atrakcyjnymi, ekspresywnymi ilustracjami nieustannie przyciągają rzesze czytelników – zwłaszcza od lat sześćdziesiątych, gdy Lee po raz pierwszy dokonał przewrotu w świecie komiksu.


"Kultura na sobotę: Życie i czasy Stana Lee" - "Złota legenda Stanleya Liebera"
A tutaj o książce i jej bohaterze.

:-D
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10625
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-27, 19:17   

A taki nadesłany przez drugiego Michała :-D :

"WKKDCC" #64: "JLA/JSA: Cnota i występek":



Cytat:
Nie odkrywczy, nie świeży, ale znakomicie wykonany – w końcu w wyciskaniu ze zgranych motywów tego, co najlepsze Johns akurat się specjalizuje. I dokładnie to samo robi w tym wypadku, wracając jednocześnie (kolejna z rzeczy charakterystycznych dla jego scenariuszy) do wątków i elementów z klasycznych zeszytów

Cytat:
Jeśli chodzi o stronę graficzną, jest nieźle. Nie wybitnie, bo ilustracje utrzymane są w typowo współczesnej manierze, a zatem czysto, wyraźnie, bez nadmiaru detali i dość kolorowo, ale nie tak by trąciło kiczem.


"WKKDCC" #64: "JLA/JSA: Cnota i występek"

Dziękujemy :-D

Pierwsza recenzja i prezentacja tytułu
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10625
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-30, 05:46   

Taki oto materiał zamieszczony wczoraj późno w nocy przez kolegę na "Krainie komiksu":

"Urodziny Mrocznego Rycerza" - "Spowiedź bat-rodziny. 80 lat Nietoperza!":



Cytat:
Bat-krowa, jaka jest, każdy widzi, ale nie każdy już wie, co myślą o swoim ukochanym bohaterze redaktorzy i współpracownicy "Gotham w deszczu". W ramach obchodów 80-lecia Rycerza z Gotham wspólnie wspominamy nasze pierwsze spotkania z postacią, a samemu jubilatowi winszujemy tak pięknego wieku. Dodatkowo – kilka słów od gości specjalnych. Zapraszamy do lektury!


"Urodziny Mrocznego Rycerza" - "Spowiedź bat-rodziny. 80 lat Nietoperza!"
No to dorzućmy jeszcze artykuł z "Wikipedii"

:-D
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10625
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-03, 04:27   

"I nie było już nikogo oprócz trzech duchów". Świąteczny poranek rozpoczynamy od następnego nadesłanego artykułu - brawo dla autora :-D . Michał Lipka opowiada o tytule "WKKDC" #65: "Batman: Czarna Rękawica":



Cytat:
Ma swój urok, bo rysunki są klimatyczne i realistyczne, z europejskimi naleciałościami i całkiem sporą dozą eksperymentów ze stylem, gdzie grafiki w stylu Srebrnej Ery Komiksu przeplatają się ze współczesnymi, ale ujętymi w artystyczny sposób. Fabularnie jednak to jedynie niezła opowieść, bo Morrison na warsztat wziął temat zgrany do bólu i poza dobrym odtwórstwem, nie zaoferował żadnego odświeżającego skostniały schemat przełamania. Powstał poprawny kryminał, ale że podkręcono go następującą po nim opowieścią o duchach, całość absolutnie warta jest poznania.


"WKKDC" #65: "Batman: Czarna Rękawica"
Dotychczasowe dwie analizy plus prezentacja
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10625
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-05, 16:32   

"Studium przypadku" - "Pingwin" - prezentuje Michał Lipka:



Cytat:
Nieważne, kim Pingwin mógłby się wydawać, jest po prostu zwykłym bufonem. Swoje zbrodnie planuje z wojskową wręcz precyzją. Jego myślenie jest genialne – okrężne i wielopoziomowe. Jego wygląd sprawia, że człowiek zaczyna go nie doceniać, ale nie dajcie się złapać w tę pułapkę. Jego największą wadą jest gigantyczne ego. Uważa się za równie zręcznego fizycznie, co umysłowo. Gdyby tylko pozwolił swoim w pełni fizycznie sprawnym ludziom popełniać zbrodnie w swoim imieniu, a nie próbował dokonywać ich samemu… nasza praca byłaby o wiele cięższa.


Dziękujemy :-D

"Studium przypadku" - "Pingwin"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10625
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-08, 07:47   

"Potwór wewnątrz nas" - od Michała Lipki dzisiaj materiał o części pierwszej "Sagi o Potworze z bagien" - super :-D :



Cytat:
W tym tomie zebrane zostały pierwsze zeszyty runu Moore’a. Zeszyty świetnie napisane, pełne grozy – tej paranormalnej, jak i najbardziej przyziemnej – psychologicznie przekonujące i oferujące konkretną akcję. Można powiedzieć, że to horror, ale horror z najwyższej półki, z ambicjami, przesłaniem i absolutnie genialnym wykonaniem. Mocno osadzony w społecznych i ekologicznych problemach Stanów Zjednoczonych lat 70. (wciąż jednak mocno aktualnych), włączający do swej fabuły czołowych herosów DC, robi wielkie wrażenie.


"Saga o Potworze z bagien" #1

A tutaj retrospekcja gdyż trzeba zrobić podsumowanie materiałów - zatem pisali:

Jan Sławiński, Jacek Werner, Tomasz Drozdowski, Marek Adamkiewicz, Rafał Pośnik, Paweł Deptuch, Andrzej "Tallos" Radziejewski, Tomasz V. Nguyen Xuan, Piotr Piskozub, Tomasz Kuzia, Przemysław Mazur i Karol Wiśniewski
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10625
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-11, 23:15   

O "Batman Detective Comics" #4: "Deus Ex Machina" pisze Bartłomiej Łopatka:



Cytat:
Scenarzysta wprowadza sporo nowych elementów i potem niemal błyskawicznie rozwiązuje wszelkie związane z nimi dylematy czy problemy; dochodzi tu niemal dosłownie do tytułowego deus ex machina w wykonaniu scenarzystów. Bardzo wyraźnie widać, że jest to tom-wypełniacz – trzeba było napchać treści na ponad sto stron, która nie popchnie głównej fabuły zbyt daleko do przodu, a da bohaterom zajęcie.


"Batman Detective Comics" #4: "Deus Ex Machina"
Już kilkakrotnie przedstawiałem Wam ten tom.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10625
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-12, 12:09   

Michał Lipka napisał i nadesłał artykuł o tytule "WKKDCC" #67: "Superman/Batman. Legendy najlepszych na świecie" - dziękujemy :-D :



Cytat:
Treść to typowy, superbohaterski akcyjniak, gdzie nasi herosi mierzą się z wrogami. Jeśli zaś chodzi o wykonanie samego scenariusza, mamy tu równie wiele akcji, co dialogów. Do tego całość jest też w pewnym stopniu popisem – nie mistrzostwa, ale na pewno efektywności. Owszem, bywa efekciarsko, ale w dobrym stylu, bywa też odrobinę naiwnie, ale jak na lata 90., które mroczną tematykę eksplorowały tak intensywnie, że aż często przekraczając granice śmieszności, wszystko jest jednocześnie wyważone i przekonujące.


"WKKDCC" #67: "Superman/Batman. Legendy najlepszych na świecie"

Artykuł Dawida Scheibe:

Cytat:
Całość czyta się trochę jak taki elseworld zdając sobie od początku sprawę, że przecież na końcu i tak wszystko wróci do normy, że to wszystko po prostu jakiś jeden, wielki sen.

To oczywiście nie pierwsza konfrontacja Supermana z demoniczną Blaze. Scenarzysta wspomina nam o ich wcześniejszej potyczce, kiedy to eS udał się do piekła po dusze Jimmy'ego Olsena oraz Perry'ego White'a. Część tej historii (niestety z pominięciem najistotniejszych momentów) została przedstawiona w naszym kraju w roku 1992 na łamach SUPERMANA wydawanego przez TM-Semic.

Rysunki, rysunki i jeszcze raz rysunki. To one właśnie przyciągają uwagę czytelnika od samego początku i stanowią o sile omawianego zbioru.


"WKKDCC" #67: "Superman/Batman: Legendy najlepszych na świecie"
Prezentacja albumu
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10625
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-12, 15:49   

I od razu następny materiał! Brawa dla kolegi :-D :

"WKKDCC" #68: "Green Lantern: Zemsta Green Lanternów":



Cytat:
Zaczyna się spokojnie, nagle akcja dosłownie wybucha, całość robi się widowiskowa, spektakularne sceny atakują nas ze wszystkich stron, kartki zaludnia plejada gwiazd DC, a ani my, ani bohaterowie nie mają czasu załapać tchu. Jednocześnie wiele w tym puszczania oka do czytelników obeznanych z historią Szmaragdowego Latarnika, sporo przełomowych momentów i przede wszystkim mnóstwo lekkości, która sprawia, że całość czyta się szybko. Jednak talent Johnsa gwarantuje także, że lektura będzie przyjemnym przeżyciem i po odłożeniu komiksu na półkę chyba nikt nie pożałuje ani czasu, ani pieniędzy na niego poświęconych.


"WKKDCC" #68: "Green Lantern: Zemsta Green Lanternów"
Tekst Krzysztofa Tymczyńskiego + prezentacja
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10625
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-17, 05:52   

"WKKDC" #69: "Superman/Shazam: Pierwszy grom" od autora artykułu czyli Michała Lipki - pozdrawiamy :-D :



Cytat:
To dobry komiks rozrywkowy, nie wybitny, nie tak przełomowy dla postaci, jak np. inne dzieło Winicka, Batman pod kapturem, ale na nowo zarysowujący relację między oboma bohaterami, podkreślający pewne wspólne dla nich płaszczyzny i pokazujący zasadnicze różnice. Przede wszystkim jednak to po prostu lekka młodzieżówka, pełna akcji i szybkiego tempa, dzięki czemu czyta się ją na raz i bez znudzenia. Bez większych refleksji także, choć akurat na te nie liczyłem.


"WKKDC" #69: "Superman/Shazam: Pierwszy grom"
Poprzednie materiały
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10625
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-05-22, 13:34   

"Wewnętrzna walka". Jakub Michalik tak opowiada o "Justice League vs the Fatal Five":



Cytat:
Chociaż film opowiada o starciu Ligi Sprawiedliwości z grupą tytułowych superłotrów, jego najciekawszym i najbardziej poruszającym aspektem jest wewnętrzna walka, którą toczy dwójka bohaterów.

Cytat:
"Justice League vs. the Fatal Five" nie imponuje fabułą, ale rekompensuje to odwagą w pokazaniu, jak trudne potrafi być życie superbohatera. Mniejsze ograniczenia ze strony cenzury umożliwiają przedstawienie brutalnych scen walki, ran i zgonów. Jednak największą zaletą filmu jest wiarygodne i poruszające ukazanie najtrudniejszych zmagań, z jakimi muszą się mierzyć bohaterowie: wewnętrznej walki ze swoimi lękami i słabościami.


"Justice League vs the Fatal Five"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10625
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-01, 03:31   

"Harley Quinn. Narzeczona potwora" - wypowiada się Michał Siromski :-D :



Cytat:
Harley Quinn jako przypadek hybristofilii.


Cytat:
RJ Parker wyróżnia dwa rodzaje hybristofilii: bierną i agresywną (loc. 189). Pierwsza odmiana polega na dobrowolnym nawiązaniu kontaktu z seryjnym mordercą, fantazjowaniu na jego temat i pisaniu do niego listów miłosnych lub erotycznych. Druga to aktywne angażowanie się w popełnianie zbrodni jako wyraz miłości.

Cytat:
W 2008 roku badaczki Sandra L. Brown i Liane J. Leedom opublikowały książkę pod tytułem "Women Who Love Psychopaths. Inside the Relationships of Inevitable Harm”. Zawiera ona opisy doświadczeń wielu kobiet w związkach z psychopatycznymi mężczyznami i ma na celu służyć jako przewodnik dla osób w tego rodzaju relacji. Autorki opisują między innymi techniki manipulacji stosowane przez psychopatów. Wiele z nich można odnaleźć w relacji Jokera z Harley Quinn.

Cytat:
Psychopaci posiadają wyjątkową umiejętność manipulowania ludźmi, dostrzegania i kontrolowania emocjami innych, a także potrafią doskonale wyczuć co i kiedy należy powiedzieć lub zrobić.

Cytat:
Jako psychoterapeutka Harleen Quinzel doskonale pasuje do tego wzoru. Nie ma wątpliwości, że ma bardzo ekstrawertyczną osobowość. Zanim spotkała Jokera, była pewna siebie, rezolutna i zaradna. Ponadto charakteryzuje się później niezwykłą energią i dążeniem do zabawy. Chociaż "Mad Love" sugeruje, że Harleen ukończyła studia uwodząc profesorów, inne komiksy pokazują, że posiada również znaczącą wiedzę w zakresie psychologii. Przykładowo, w historii "Hell Hath No Fury” (Calloway) wykorzystuje ją, aby pokonać strażników w Azylu Arkham, z kolei w "Girls Talk" dedukuje, dlaczego Batman prowadzi swoją krucjatę przeciwko przestępczości (Dini 10).

Cytat:
W książce "Women Who Love Psychopaths" Liane J. Leedom przedstawia bardzo interesującą teorię, wyjaśniającą dlaczego kobiety, które kochają psychopatów posiadają ogromne pokłady ekstrawertyczności, odpowiedzialności i empatii.


"Harley Quinn. Narzeczona potwora"

:-D
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10625
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-06-27, 03:02   

Taki oto artykuł opublikowany późno wczoraj przez Michała Chudolińskiego na "Krainie komiksu" A dzisiaj przeze mnie ponownie - czasami tak trzeba ;) . Autorem materiału jest Michała Lipka:

"Trybunał sów – Komiks a książka" - "Miejska legenda Gotham trwa nadal":



Cytat:
Porównywanie komiksu i książki, mimo łączącego je tytuły, nie ma tu większego sensu. Skoro jednak już o tym mowa, jedną z największych różnic, rzucających się w oczy w powieściowej wersji Trybunału sów są retrospekcje, w których cofamy się w czasie o wiek. W pierwowzorze były one ograniczone do minimum, tutaj autor rozbudowuje je mocno i ubogaca. Pojawia się w nich postać Percy’ego Wrighta, uczonego i artysty, który prowadzi nas przez wydarzenia rozgrywające się w Gotham na początku dwudziestego stulecia – a także przez swoje życie uczuciowe, kolejny ważny element jego części opowieści. Opowieści ciekawej, wnoszącej coś więcej do całości, choć jednocześnie Cox nie dodaje nic do mitologii samej postaci, mocno trzymając się jasno wytyczonych przez poprzedników ścieżek.


"Trybunał sów – Komiks a książka" - "Miejska legenda Gotham trwa nadal"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-06-27, 07:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12