Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Mezotyda - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-01-18, 16:11   

"Starlight. Gwiezdny blask - Duke McQueen powraca":



Cytat:
Z pozoru wydawać się może, że w trakcie tworzenia tej opowieści Millar przesadnie się nie wysilił. Wszak większość motywów, które posłużyły za "budulec" tej fabuły najzwyczajniej zaczerpnął on właśnie z klasycznych historii, które swego czasu rozpalały wyobraźnie konsumentów kultury popularnej doby wielkiego kryzysu i tzw. Nowego Ładu.

Cytat:
Wszak owe podobieństwa są w pełni zamierzone i stanowią integralną część wiodącego konceptu tego utworu, a sam scenarzysta ewidentnie świetnie się przy jego wdrażaniu bawił.

Cytat:
Pomysłodawca "Kick-Assa" ani myśli bowiem zadowalać się tylko i wyłącznie rolą epigona pomysłów swoich poprzedników. Stąd stawia on pytanie "co dalej?" i chętnie na nie odpowiada przybliżając dalsze losy herosa już po osiągniętym zwycięstwie.


"Starlight. Gwiezdny blask - Duke McQueen powraca"
Już ośmiokrotnie czytaliśmy i słuchaliśmy o tej pozycji.
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-03-03, 19:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-01-25, 08:43   

"Uncanny X-Force" #3: "Inny świat":



Cytat:
Jak zapewne nietrudno się domyślić trzeci album "Uncanny X-Force" to swoisty "składak". Pierwsza z wymienionych opowieści, ewidentnie bazująca na postaciach swego czasu popularnej serii "Excalibur vol.1", to kompletnie nieporozumienie.

Cytat:
Nieco lepiej rzecz się ma w przypadku opowieści nawiązującej do "Age of Apocalypse". Ale i tutaj Remender zdaje się raczej żerować na konceptach swoich kolegów po piórze niż podejmować trud faktycznej kreacji.

Cytat:
Finał albumu – tj. złożone z trzech epizodów odniesienie do również wzmiankowanego "Samego strachu" – to w równym stopniu miałka fabularnie atrapa autentycznego utworu jak całe owo na ogół fatalnie oceniane wydarzenie.


"Uncanny X-Force" #3: "Inny świat"
Poprzednie teksty

A poniżej jeszcze trzy zaległe:

Rafała Pośnika:

Cytat:
Opowieść miała potencjał, by stać się ważna i istotna. Mogła poruszać takie kwestie jak wina, walka o wyższe dobro. Mogła roztrząsać problem: czy cel uświęca środki? Zamiast tego dostajemy historię, która nie ma nic do powiedzenia.

Cytat:
Historia z "Uncanny X-Force" jest prosta, dość płaska, przewidywalna , gdzie dużo jest nawalanki. I tylko tyle.

Cytat:
W mitologii celtyckiej "Inny świat" ma ogromne znaczenie. W "Uncanny X-Force" nie za bardzo. Raczej, jest przerywnikiem bez znaczenia. Służy przede wszystkim, usprawiedliwieniu romansu między dwoma członkami zespołu. Romansu, który jest drewniany i źle napisany.


"Uncanny X-Force" #3: "Inny świat"

Piotra Piskozuba:

Cytat:
Scenarzysta Rick Remender, wspierany jeszcze dodatkowo przez Roba Williamsa, prawdopodobnie jeszcze bardziej niż w poprzednich odsłonach serii popuszcza wodze fantazji, raz po raz zatracając się w twórczym szaleństwie.

Cytat:
Remender, choć do całej historii podchodzi z rozmachem, ani na moment nie zapomina o detalach i smaczkach, które już wcześniej zdążyli pokochać czytelnicy.

Cytat:
Warstwa wizualna po raz kolejny jest dziełem całej eskadry rysowników, w której znaleźli się choćby Billy Tan, Simone Bianchi, Phil Noto, Greg Tocchini czy Jose Villarrubia. Takie podejście skutkuje oczywiście całą mozaiką stylów, które nie tylko świetnie okraszają poszczególne wątki historii, ale również w nieoczekiwany sposób wzajemnie się dopełniają.


"Uncanny X-Force" #3: "Inny świat"

Piotra Pocztarka:

Cytat:
Historia napisana przez Ricka Remendera w tym tomie po prostu nie porywa, szczególnie jeśli ktoś nie przepada za smokami, zombie, portalami i kryształami nekromancji. Pomimo kilku interesujących zwrotów akcji i nieco dramatycznego finału w rodzinie Braddocków, Inny świat czytało mi się z trudem. Na pewno nie pomagały mi w tym rysunki Grega Tocchiniego, do którego prac chyba nigdy się nie przekonam. Podobnie zniechęciła mnie jego Głębia, którą również tworzył we współpracy z Remenderem.


"Uncanny X-Force" #3: "Inny świat"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-01-26, 10:38   

"Pusty człowiek":



Cytat:
Z miejsca wypada zaznaczyć, że owa opowieść jest kompletna, a jej finał świadczy o śmiałości kompozycyjnej i tym samym twórczej odwadze scenarzysty na miarę jednej z najbardziej znanych (i być może najbardziej udanych) powieści Arkadija i Borysa Strugackich. Przekonują także profile psychologiczne głównych protagonistów, doświadczonych i wskutek takiego a nie innego charakteru pracy mocno wobec nieprzewidzianych zjawisk zdystansowanych.


"Pusty człowiek"
Warto się zastanowić też nad poprzednimi przemyśleniami.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-02-04, 10:08   

"Batman: Waga superciężka":



Cytat:
Jakby na przekór utyskiwaniom anglojęzycznych recenzentów przynajmniej w przekonaniu piszącego te słowa "Waga superciężka" okazuje się nadspodziewanie udaną produkcją. Pomimo kontrowersji w kontekście projektu "króliczej" zbroi nie tak już Mrocznego Rycerza tego typu odmianę od standardów przypisanych "batmanicznym" seriom wypada uznać za ożywczą. Zrozumiałym jest, że fani postaci Bruce’a Wayne’a mogą odczuwać rozczarowanie, ale także i on ma w tej opowieści do odegrania istotną, choć nieco inną niż zazwyczaj rolę. Tego typu strategia scenopisarska z jednej strony pozwala autorowi wyjść poza zastane rozwiązania fabularne; z drugiej zaś ma szansę zaintrygować czytelnika niespotykanymi dotąd w dziejach tej marki konceptami.


"Batman: Waga Superciężka"
Ubiegłoroczne zasoby
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-02-10, 11:32   

Kolejny wspomnieniowy artykuł Przemysława Mazura - super! :)

"Antares" #1:



Cytat:
Mimo że schemat fabularny zaproponowany przez Leo sprawia wrażenie aż nazbyt zbliżonego do wcześniejszych serii tego autora to jednak miło jest powrócić do wykreowanego przezeń uniwersum. Z pozoru ograne, dobrze znane motywy wciąż okazują się zaskakująco nośne, a inwencja autora w zakresie tworzenia coraz to nowych gatunków zastanej przez Ziemian fauny i flory zdaje się wciąż znaczna.


"Antares" #1

No to poszukajmy innych również zaległych ;)

- pisał Tymoteusz Wronka:

Cytat:
Leo nieśpiesznie buduje historie, pozostawia dużo miejsca na ekspozycję i zawiązanie akcji. Zanim bohaterowie (a przynajmniej ich większość) trafią na Antares, ma miejsce długie wprowadzenie: wpierw opisane są wydarzenia na Ziemi, a następnie podczas podróży na odległą planetę. Zabieg ten pozwala na zarysowanie tła i prezentację pobocznych wątków, w których przewija się wiele klasycznych tematów, takich jak kontakt z obcymi, ekologia czy ścieranie się różnych kultur i religii. Scenariusz nie kładzie na żaden z nich nadmiernego nacisku, pozwalając im leniwie się rozwijać za pomocą rozrzuconych tu i tam scen.


"Antares" #1

- pisał Dawid 'Fenris' Wiktorski:

Cytat:
Léo przygotował dla czytelników naprawdę intrygujący ekosystem, w którym członkom ekspedycji kolonizacyjnej przyjdzie się mierzyć ze wszelkimi ograniczeniami technologicznymi i problemami wynikłymi z różnych priorytetów dowództwa i samych specjalistów. Najważniejsze jednak w tym wszystkim nie jest odwrócenie ról w schemacie łowca - ofiara, lecz ideologia stojąca za koncepcją kolonizacji obcej planety. W tej sferze miłośnicy powieści "Żołnierze kosmosu" czy "Wieczna wojna" poczują się niczym w domu.


"Antares" #1

- pisał Paweł Deptuch:

Cytat:
LEO robi to co umie robić najlepiej, czyli wrzuca swoich bohaterów w szereg śmiercionośnych sytuacji, w żaden sposób nie ułatwiając im zadania i bardzo dobitnie ukazując słabość człowieka w obliczu bezwzględnych praw natury. Dodać trzeba, że natury obcej, nieodgadnionej i niezbadanej.


"Antares" #1

:mrgreen:
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-02-26, 16:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-02-20, 09:38   

Mamy pierwszą recenzję "Krwawej kiszki" czyli dziesiątej części "Chew" Przemysław Mazur :



Cytat:
Oczywiście (a nawet na szczęście!) nie ma tu mowy na silenie się na intertekstualizm; nie sposób jednak zarzucić Laymonowi szermowanie banałem oraz imitacją faktycznej fabuły. Wciąż potrafi on zaskakiwać, a jego wena w zakresie kreowania coraz to nowych paranormalnych zdolności powiązanych ze sferą kulinarną zdaje się nie mieć końca. Skoro zatem sam pomysłodawca tego projektu dotąd nie zdążył do bólu nim się przesycić to piszący te słowa pozwoli sobie zaryzykować przypuszczenie (do tego graniczące z pewnością) tej ewentualności nie muszą się obawiać także stali czytelnicy "Chew".


"Chew" #10: "Krwawa kiszka"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-03-02, 12:56   

A tym razem Przemysław Mazur przypomina swoją recenzję opublikowaną drzewiej na "Paradoksie" - no i super - gdyż jej wtedy nie zamieściłem :P :

"Skarga Utraconych Ziem - Rycerze Łaski" #4: "Sill Valt":



Cytat:
Narracje niniejszego tomu (i to w jeszcze większym stopniu niż przy wcześniejszych spotkaniach m.in. z Seamusem i Moriganami) znamionuje przewaga w prezentacji świata przedstawionego przez wszechwiedzącego opowiadacza. Dla części czytelników ów zabieg być może wyda się nieco zbyt staroświecki. Także z tego względu, że Dufaux zazwyczaj unika sięgania po tego typu rozwiązania formalne. Po bliższym zapoznaniu się z utworem w tym kształcie można śmiało stwierdzić, że wybór tej taktyki scenopisarskiej okazał się właściwie dobrany. Pogłębia bowiem poczucie iż mamy do czynienia z mroczną baśnią snutą przez wędrownego bajarza, a równocześnie umożliwia autorowi skondensowanie treści i dopięcie tego podcyklu fabularną klamrą z serią macierzystą (tj. sagą o Sioban).


"Skarga Utraconych Ziem - Rycerze Łaski" #4: "Sill Valt"

Innych również nie opublikowałem:

- pisał Mirosław Skrzydło:

Cytat:
Czarna magia i demony z piekła rodem. Aura chronicznego zaszczucia, klimat rodem z klasycznych filmów grozy oraz duszna atmosfera. Prawi rycerze, piękne damy, zdradliwi szubrawcy, mroczni wojownicy i wiedźmy ukryte w ludzkiej skórze.

Cytat:
Ostatni tom serii (Sill Valt) ukazuje decydujące starcie doświadczonego Rycerza Łaski z demonicznym Gwinea Lordem.

Cytat:
Niniejsza, złożona z czterech tomów, seria to dzieło warte uwagi – zwłaszcza z powodu sporego nagromadzenia makabrycznych istot oraz dobrze odwzorowujących fabułę ilustracji. To godne wprowadzenie do głównego cyklu, narysowanego przez Grzegorza Rosińskiego.


"Skarga Utraconych Ziem - Rycerze Łaski" #4: "Sill Valt"

- pisał Sebastian Chosiński:

Cytat:
"Sill Valt" to album nierówny, przegadany, traktujący większość wątków po macoszemu. W pewnym sensie usprawiedliwieniem może być fakt, że Jean Dufaux był zmuszony wszystkie motywy pozamykać, mając do dyspozycji jedynie pięćdziesiąt cztery plansze, podczas gdy fabuła prosiła się o więcej. Znacznie więcej. W efekcie, chcąc znacząco popychać akcję do przodu, scenarzysta zdecydował się o wielu zdarzeniach informować czytelników jedynie w odautorskiej narracji, rezygnując tym samym z ich rozbudowywania, co z kolei odbiło się negatywnie na głębi psychologicznej.


"Skarga Utraconych Ziem - Rycerze Łaski" #4: "Sill Valt"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-03-10, 17:16   

"Wieczne zło: Wojna w Arkham":



Cytat:
Nie trzeba szczególnej przenikliwości i oczytania w superbohaterskiej konwencji by niemal na starcie uznać "Wojnę w Arkham" za jeszcze jedną próbę zdyskontowania nagłośnionego wydarzenia jakim było "Wieczne zło". Nic w tym zresztą zdrożnego; zwłaszcza jeśli bierzemy pod uwagę komercyjny kontekst przedsięwzięć realizowanych przez DC Comics. Nie raz już jednak bywało, że przy takich okazjach udawało się zaproponować utwory udane same w sobie.

Cytat:
Ogólnie ma się poczucie swoistej, osobliwie rozumianej barokizacji, natłoku postaci i zbędnych scen z których nie wynika nic ponad rozczarowanie wobec zaprzepaszczonego potencjału tego przedsięwzięcia. Stąd "Wojnie w Arkham" bezapelacyjnie bliżej do nieudanych serii typu "Batman: Mroczny Rycerz" i "Szpon" niż "Batman - Detective Comics" w wykonaniu Johna Laymana.


"Wieczne zło: Wojna w Arkham"

I inne również zaległe omówienia:

Marcina "Amaro" Martyniuka:

Cytat:
Problemów jest jednak więcej niż tylko niedopracowany protagonista – fabuła, choć w zamyśle efektowna, traci miejscami impet przez natłok postaci toczących walki. Na początku potrafi to robić wrażenie, ale po pewnym czasie zaczyna nudzić, zwłaszcza że niektóre starcia nie niosą konsekwencji dla opowieści, więc można się zastanawiać nad ich sensem. W dodatku liczba walczących tworzy niesamowity chaos na większych planszach. Określenie "jazda bez trzymanki" bardzo dobrze odzwierciedla to, co z czym mamy do czynienia na kolejnych planszach.


"Wieczne zło: Wojna w Arkham"

"Moose":

Cytat:
Warto przygotować się na kilkanaście stron spływających krwią, szaleństwem i przechwałkami przestępców Gotham, co może skutkować znużeniem w okolicach czwartego numeru, jednak finał historii rekompensuje jakikolwiek dyskomfort. Akt końcowy Wojny w Arkham, zatytułowany Czarny Świt, przyspiesza bieg wydarzeń o 1500% i sprawia, że trudno oderwać oko od ociekających akcją plansz.


"Wieczne zło: Wojna w Arkham"

Jakuba Michalika:

Cytat:
Pomysł, aby opowiedzieć historię skupiającą się na czarnych charakterach ma w sobie ogromny potencjał. Przykład "Wiecznego zła" i "Wojny w Arkham" pokazuje jak różne mogą być ostateczne rezultaty. Nawet najbardziej brutalna i nieprzerwana akcja nie zainteresuje czytelników, jeśli nie będzie podparta interesującymi i różnorodnymi bohaterami. Cytując Lexa Luthora: "Może i nie jestem tak silny i potężny jak ty… ale jestem sprytniejszy".


"Wieczne zło: Wojna w Arkham"

Macieja Gierszewskiego:

Cytat:
Spodziewałem się czegoś więcej niż tylko serii beztroskiego mordobicia między armią szaleńców, a żołnierzami przybyłymi z Santa Prisca. Biedny Bane nie potrafi sobie poradzić z ludźmi Stracha na Wróble, spiskuje z aktualnym burmistrzem – Pingwinem. Zresztą konstrukcja tej postaci kuleje – raz zachowuje się jak bezmózgi mięśniak, a innym razem knuje wielopłaszczyznowe intrygi, raz stawia na swój intelekt, a innym razem na siłę.


"Wieczne zło: Wojna w Arkham"

Mirosława Skrzydło:

Cytat:
Peter J. Tomasi Świetlista Brygada jako scenarzysta niniejszego komiksu sprawdził się dosyć dobrze. Nie ustrzegł się kilku wyraźnych błędów, z których najważniejsze to: zbyt liczne nagromadzenie postaci, większe skupienie się na kolejnych pojedynkach niż samej intrydze, a przede wszystkim przeniesienie wizerunku Bane’a (gruby kożuch oraz strój bojowy) i jego śmiałych deklaracji wprost z filmu Christophera Nolana pt. "Mroczny Rycerz Powstaje".


"Wieczne zło: Wojna w Arkham"

Dawida Scheibe:

Cytat:
WOJNA W ARKHAM to przeciętny, mało oryginalny pod względem rozwiązań scenariusza komiks, gdzie główny nacisk postawiono na spektakularne, widowiskowe i siłowe pojedynki. Pozycja dla mało wymagających fanów, których zadowala w pełni mnogość efektownych wymian ciosów, szybka akcja i którym nie przeszkadza duże nagromadzenie różnych postaci w jednym miejscu. Brak konsekwencji odnośnie prezentacji Bane’a, którego zachowanie w paru miejscach jest mało logiczne i kłócące się z tym, co przedstawione było dosłownie chwilę wcześniej, a także odmienne w odniesieniu do wcześniejszych komiksów z New 52, postępowanie poszczególnych złoczyńców, a przede wszystkim nużąca momentami monotonność, to główne zarzuty stawiane przeze mnie pod adresem Petera Tomasiego.


"Wieczne zło: Wojna w Arkham"

Macieja Rybickiego:

Cytat:
Niestety, choć fabuła płynie wartko (a na stronach Wojny w Arkham dzieje się całkiem sporo), to nie ma tu zbyt wiele tego, co wyróżniłoby ten komiks na tle masy komiksów, które podejmowały wątek prób przejęcia miasta przez złoczyńców. Chyba nawet Tomasi miał świadomość, że wkracza na popularny szlak (o czym świadczą niektóre dialogi), a jednak podjął wyzwanie… któremu nie do końca podołał.


"Wieczne zło: Wojna w Arkham"

Rogera Żochowskiego:

Cytat:
Obiecująca historia szybko popada w schematy. Ma się wręcz wrażenie, że fabuła istnieje tylko po to, by doprowadzić do kolejnego starcia pomiędzy złoczyńcami. W pewnym momencie do komiksu wkrada się monotonia - obserwujemy następujące po sobie pojedynki w towarzystwie rzucanych na lewo i prawo gróźb ocierających się momentami o śmieszność.

Cytat:
Co by jednak nie pisać możliwość zobaczenia Gotham w niemalże postapokaliptycznej scenerii jest ciekawym doświadczeniem. Kreska Scota Eatona jest dość specyficzna i momentami miałem wrażenie, że kadry ukazujące starcia są zbyt małe i za szerokie, ale nie można im odmówić uroku.


"Wieczne zło: Wojna w Arkham"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-03-16, 07:13   

"Liga Sprawiedliwości" #05: "Wieczni bohaterowie":



Cytat:
Wydarzenia przybliżone na kartach najnowszego albumu o przygodach Ligi rozgrywają się przed kulminacją fabuły "Wiecznego zła". Można je zatem uznać za uzupełnienie opowieści z udziałem Lexa Luthora oraz wspierających go superłotrów.
Jak już wyżej zasygnalizowano zdawać się mogło, że Liga Sprawiedliwości w drastycznych okolicznościach przeszła do historii. Mniej eksponowane oddziały superbohaterów nie zamierzają jednak składać broni. Tym samym zaistniała okazja do przekierowania uwagi czytelnika ku kolejnym obszarom i osobowościom uniwersum DC. Stąd epizodyczny udział w tej opowieści takich drużyn jak Nastoletni Tytani, Doom Patrol, a nade wszystko Metal Men.


"Liga Sprawiedliwości" #05: "Wieczni bohaterowie"

To dobra okazja by zapoznać się z innymi - także nieopublikowanymi artykułami:

- pisał Jan Sławiński:

Cytat:
Wątki w piątym tomie serii pisanej przez Geoffa Johnsa są li tylko uzupełnieniem wydarzeń z "Wiecznego zła" i trudno oceniać je w oderwaniu od pierwszego crossovera z Nowego DC Comics. Po prawdzie historia Cyborga nie jest ani ciekawa, ani tak naprawdę komukolwiek potrzebna.


"Liga Sprawiedliwości" #05: "Wieczni bohaterowie"

- pisał Paweł Kicman:

Cytat:
Motyw akceptacji siebie i swoista wewnętrzna walka między tym co ludzkie, a tym co mechaniczne, to tematy wyświechtane zarówno w literaturze sci-fi jak i wcześniejszych komiksach o Cyborgu. Jasnym punktem są natomiast Metal Men. Choć do bólu szablonowi (np. Złoto to samozwańczy lider o wysokiej samoocenie) to jednak dobrze prezentujący się w akcji i z całkiem zgrabnym wątkiem relacji ze swoim stwórcą.


"Liga Sprawiedliwości" #05: "Wieczni bohaterowie"

- pisał Mirosław Skrzydło:

Cytat:
Opowieść o Cyborgu to hołd złożony niemal zapomnianej, drugoligowej grupie niecodziennych bohaterów z uniwersum DC Comics, Metal Menom. Etatowy scenarzysta serii, Geoff Johns, z wielką gracją ukazał skomplikowaną relację Vica z jego ojcem, a także barwne osobowości ożywionych androidów – zwłaszcza wyzywającej Platyny czy topornego mocarza Ołów (kapitalna scena jego przymilania się do automatu z napojami). Widowiskowo wypada starcie Metal Menów z radioaktywnym monstrum oraz konfrontacja robotów i Cyborga z Siecią. Na słowa uznania zasługuje także kreacja Willa Magnusa i jego emocjonalny stosunek do pociesznych androidów.


"Liga Sprawiedliwości" #05: "Wieczni bohaterowie"

- pisał Jerzy Łanuszewski:

Cytat:
Nie jest to album, który można polecić wszystkim, ale autorowi udało się skonstruować przyzwoitą historię, nie składającą się wyłącznie z kolejnych walk, poprzetykanych czerstwymi dialogami. Wieczni bohaterowie przedstawiają wydarzenia poboczne do tych, które miały miejsce w komiksie "Wieczne zło". W dużej mierze dzięki tej poboczności nowy album Johnsa wyróżnia się na plus. Autor nie musi przedstawiać wielkiej, spektakularnej akcji, a może się bardziej skupić na tym, żeby fabuła miała sens.


"Liga Sprawiedliwości" #05: "Wieczni bohaterowie"

- pisał Wojciech Gruszczyk:

Cytat:
Twórca wyraźnie postanowił chwycić kilka srok za ogon i zamiast skupić się na jednym porządnym temacie, oferuje czytelnikowi kilka niespójnych ze sobą wydarzeń. Zdecydowanie lepiej wyglądałby ten tom, gdyby Johns zdecydował się na dokładniejsze i porządniejsze przedstawienie całego Stowarzyszenia Superłotrów. Każdy z antybohaterów powinien dostać odpowiednią liczbę stron, dzięki którym Wieczni Bohaterowie faktycznie byliby wybornym uzupełnieniem dla Wiecznego Zła.


"Liga Sprawiedliwości" #05: "Wieczni bohaterowie"

Przypomnijmy sobie wspomniane w artykułach "Wieczne zło".
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-13, 09:42   

"Saladyn i Ryszard Lwie Serce":



Cytat:
Nie trzeba szczególnej spostrzegawczości by zdać sobie sprawę z ogromu pracy wykonanej przez autorski duet. Znowuż bowiem, podobnie jak miało to miejsce we wcześniejszych przedsięwzięciach obu panów, zasób informacji zamieszczonych w niniejszym przedsięwzięciu wręcz imponuje.

Cytat:
Bez cienia egzaltacji i przesady wprost przyznać trzeba, że duet Zaręba/Similak wykonuje w ramach rodzimej twórczości komiksowej (a przy okazji także popularyzacji historii) kapitalną wręcz robotę. Z tego względu nie warto przegapiać także najnowszego przejawu ich autorskiej aktywności.


"Saladyn i Ryszard Lwie Serce"

Artykuł "wkp":

Cytat:
"Saladyn i Ryszard Lwie Serce" to komiks stricte historyczny, relacjonujący fakt z czasów wypraw krzyżowych. Czasów jakże barwnych, będących często popularnym motywem opowieści zarówno traktujących o naszej przeszłości w sposób jak najbardziej dosłowny, jak i tych bardziej umownych: przygodowych, komediowych czy nawet w fantastycznym ujęciu. Zaręba w swoim scenariuszu podąża drogą faktów, choć podaje je jednocześnie w sposób lekki, przystępny i atrakcyjny pewnie i dla młodszych czytelników, a to należy zaliczyć mu in plus.


"Saladyn i Ryszard Lwie Serce"

Przypomnijmy sobie bohaterów tej opowieści:
Saladyn, Ryszard I Lwie Serce
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-23, 16:09   

"Descender" #3: "Osobliwości":



Cytat:
O ile pierwszy zbiór niniejszej serii stanowił typową ekspozycje wątków wiodących, głównych osobowości oraz ram świata (czy może trafniej: wszechświata) kreowanego, a w drugim nastąpiło rozwinięcie każdego z tych "składników", o tyle najnowszy tom stanowi de facto zestaw retrospekcji.

Cytat:
Równocześnie owe retrospekcje umożliwiły uzupełnienie profili psychologicznych wspomnianych o dodatkowe szczegóły, a co za tym idzie także pogłębienie złożoności ich osobowości.

Cytat:
Ów nastrój doskonale oddaje stylistyka prac Dustina Nguyena.


"Descender" #3: "Osobliwości"

To trzeci (u nas) tekst o tej części - sprawdźmy czy nie ma zaległości ;) :

Pisał niedawno Tomasz Drozdowski:

Cytat:
Trzeci tom to czas powrotów do przeszłości. Pisząc to, nie mam na myśli wymuszonych pauz w wydarzeniach, które nie wnoszą wiele do ogółu. Przeciwnie, Lemire wypełnia treścią białe plamy i nadaje bohaterom głębi.

Cytat:
Akcja właściwa nie zmierza do przodu, jakby oczekiwali tego fani superbohaterskich rajdów. Lemire daje nam chwilę wytchnienia i drobną dawką aktualnych wydarzeń podkręca napięcie.


"Descender" #3: "Osobliwości"

Pisał dawno Krzysztof Tymczyński:

Cytat:
Jeff Lemire już niejednokrotnie pokazywał, że jak mało kto potrafi pisać bardzo żywe postacie, nie uciekając się przy tym do nadzwyczaj skomplikowanych i przekombinowanych rozwiązań. ”Osobliwości” urzekły mnie właśnie tą prostotą opowiadanych opowieści. Jest tu mało zaskoczeń, większość zaprezentowanych wydarzeń nie jest zbyt trudno przewidzieć, lecz jako czytelnik i tak bardzo mocno angażowałem się w przedstawiane historie. Lemire na tyle dobrze rozpisywał kolejne zeszyty, by wywołać w czytelniku określone uczucia, a zarazem dodać znaczącą ilość głębi swoim bohaterom.


"Descender" #3: "Osobliwości"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-28, 12:27   

"The Wicked + The Divine" #3: "Komercyjne Samobójstwo":



Cytat:
Rozwój przybliżanej w niniejszym przedsięwzięciu fabuły następuje w ślimaczym niemal tempie. Nie byłoby to problemem gdyby ową niedogodność skompensowano czytelnikom interesującymi motywacjami uczestniczek/uczestników tej opowieści oraz skutecznie absorbującym uwagę wątkiem wiodącym. Sęk w tym, że niczego takiego tu nie uświadczymy, a miast tego na przestrzeni plansz tego zbioru snuje się tabun z pozoru tylko barwnych osobowości.


;)

"The Wicked + The Divine" #3: "Komercyjne Samobójstwo"

Ciut wcześniejsze artykuły:

- Tomasza Drozdowskiego:

Cytat:
Na pewno wielokrotnie czuliście zażenowanie, gdy filmowych nastolatków grały osoby nader dojrzałe. Ja czuję się podobnie w przypadku literatury. Czy to proza, czy komiks o nastolatkach i skierowany do nich trąci bowiem częstokroć fałszem godnym polityka. Dialogi są nasycone mało realistycznym slangiem, a zachowania bohaterów głupie i przejaskrawione. Na szczęście Kieron Gillen nie idzie tą ścieżką. Podobnie jak Rick Remender w Deadly Class, opowiada nam o grupie dość szczególnych młodych jednostek, lecz w sposób, który nie urąga ani jego bohaterom, ani czytelnikowi, niezależnie czy jest ich rówieśnikiem czy nie. Niektóre zachowania budzą nawet nostalgię. Obsesja Laury przypomina mi fascynacje modnymi wówczas zespolikami. Gillen rozumie świat, który kreuje i daje nam postaci bardziej autentyczne, niż choćby członkowie Young Avengers, za których przygody też swego czasu odpowiadał.


"The Wicked + The Divine" #3: "Komercyjne Samobójstwo"

- Pawła Deptucha:

Cytat:
W “Komercyjnym samobójstwie” Kieron Gillen cofa się odrobinę w fabule, próbuje poprzednie wydarzenia ukazać z nowej perspektywy, dodać jakieś nowe smaczki i “uczłowieczyć” bogów pokazując kulisy ich egzystencji. Tyle, że te zabiegi w ogóle mnie nie ruszają, bohaterowie wciąż pozostają obojętni, a kluczowe pytanie w całej intrydze, czyli kto zabija, znalazło już odpowiedź wcześniej. Być może motywacje zabójcy są w jakiś szczególny sposób oryginalne, ale po dotychczasowych staraniach Gillena śmiem wątpić. Do końca całej opowieści pozostało jeszcze pięć tomów i coś czuję, że będzie w niej zbyt dużo waty do przetrawienia.


"The Wicked + The Divine" #3: "Komercyjne Samobójstwo"
Szczegółowe informacje, opis i wybrane grafiki
Poszukajmy wiadomości o poprzednich dwóch tomach - drugim i wcześniej pierwszym
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-05-14, 08:05   

Kolejne wspomnieniowe artykuły Przemysława Mazura, których nie opublikowałem, gdy była na to pierwotna pora :-D :

1. "Wojna domowa":



Cytat:
To co wydaje się w tej fabule szczególnie przekonujące to sprecyzowana i prawdopodobna motywacja głównych uczestników bratobójczego konfliktu.

Cytat:
Wielbicieli tak lubianego niegdyś u nas "Franciszka Zameckiego" zapewne ucieszy również jego udział w tej opowieści. Millar nie byłby sobą, gdyby nie skorzystał z nadarzającej się możliwości reinterpretując na swój własny sposób postać naczelnego zabijaki Marvela.

Cytat:
Standardem w wykonaniu Millara jest wyjątkowo udane portretowanie przedstawicieli wciąż nie docenianej u nas Fantastycznej Czwórki.


"Wojna domowa"

Przypomnienie innych recenzji - pisali:
Tomasza Drozdowski, Maciej Jasiński, Karol Sus, Wojciech Gruszczyk, Adam Grochocki, Paweł Ciołkiewicz.
A tutaj dotychczasowe.

2. "Polski komiks historyczny (lata 1920-2010)":



Cytat:
Z naturalnych względów układ tej monografii oparto na ramach chronologicznych. Tym samym potencjalny czytelnik zyskuje okazje do wejrzenia w dzieje polskiego komiksu historycznego od chwili zaistnienia zaczątków tego gatunku aż po współczesność. Niezwykłą podróż poprzez dzieje historyjek obrazkowych inicjuje wstęp w którym autor definiuje cele swoich badań, a przy okazji odnosi się do wcześniejszej literatury przedmiotu. Równocześnie wyraża nadzieję, że niniejsza praca stanie się przyczynkiem dla kolejnych badaczy do dalszej analizy zjawiska jakim jest komiks historyczny.


"Polski komiks historyczny"

3. "Jeremiah" #8: "Gniewne wody":



Cytat:
W wymiarze czysto dramaturgicznym "Gniewne wody" nie tylko nie ustępują wcześniejszym przypadkom Jeremiaha i Kurdy’ego, ale wręcz zaliczają się do najbardziej udanych epizodów tej serii. Satysfakcjonujący efekt udało się uzyskać także za sprawą quasi-horrorystycznej scenerii wzmiankowanych mokradeł oraz ich intrygujących mieszkańców. Przy czym Hermann nie ujawnia zbyt wiele; w sam raz tyle, aby trafnie wzbogacić rzeczywistość kreowaną serii bez nadużywania dosłowności. Jednakowoż wątek Kurdy’ego wydaje się chybiony choć zarazem w skali tej serii przełomowy.


"Jeremiah" #8: "Gniewne wody"
Poprzednia omówienie recenzja - Dominika Szcześniaka
Pierwsze omówienie - Przemysława Mazura - dzięki za informację :)

4. "Wonder Woman" #3: "Żelazo":



Cytat:
Całość sprawia wrażenie starannie zaplanowanej intrygi z wyważeniem ról odgrywanych przez głównych uczestników tego dramatu. Linie dialogowe są zwięzłe i konkretne, a nawiązania do antycznych tradycji mitologicznych częste i właściwie dobrane.

Cytat:
"Żelazo" to również uzupełnienie biografii tytułowej bohaterki z okresu jej dojrzewania do roli walecznej Amazonki. Traktuje o tym wprowadzający do tegoż albumu epizod "zerowy".


"Wonder Woman" #3: "Żelazo"

Poprzednie wypowiedzi:
Pawła Deptucha, "Mishy", Marcina Tomaszewskiego, Pawła Warownego
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-09-16, 12:58, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-05-15, 15:25   

Również Przemysław Mazur napisał artykuł o "Inwazji" będącej piątym tomem "Outcasta: Opętania":



Cytat:
O części swego czasu dobrze zapowiadających się postaci (w tym zwłaszcza wielebnym Andersonie) wręcz szkoda wzmiankować. Ich potencjał został zatracony i nic nie wskazuje by przy okazji ewentualnej kontynuacji udało się coś sensownego z nich wykrzesać. Całości nie ratuje próba sięgnięcia także po swoistą "broń ostateczną" Kirkmana, tj. sceny jako żywo (paradoksalnie!) wzbudzającej skojarzenia z ciskającymi się na wszystkie strony zombiakami.


"Outcast: Opętanie" #5: "Inwazja"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-05-19, 11:27   

Kolejny kapitalny wspomnieniowy materiał Przemysława Mazura :) :

"Legendy bydgoskie - Bydgoszcz w legendzie":



Cytat:
Z reguły konstrukcje tych zwięzłych klechd znamionuje koncept o humorystycznym wydźwięku oraz sięganie po motywy rodem ze staropolskiego folkloru ("Twardowski w Bydgoszczy", "Diabeł Węgliszek"). Biorąc pod uwagę zasobność fabularną „lechickiej mitologii” ta okoliczność nie dziwi ani trochę. Choć nieco żal, że zwięzła formuła tej publikacji uniemożliwiła rozwinięcie przynajmniej niektórych z zaadaptowanych na potrzeby antologii przekazów. Rekompensatą jest natomiast możliwość zaznajomienia się z niektórymi charakterystycznymi miejscami Bydgoszczy takimi jak Wyspa Młyńska, Hotel Pod Orłem tudzież ulicy Chwytowo w pobliżu Bramy Poznańskiej. A wszystko to ukazano z przysłowiowym luzem i nie bez znamion pogodnego poczucia humoru.


"Legendy bydgoskie - Bydgoszcz w legendzie"

I także pradawny artykuł Marcina "Dr.Agona" Górskiego:

Cytat:
Poznajemy skąd wywodzą się nazwy okolicznych miejscowości, czy też czytamy legendy o duchach i diabłach. Im bliżej końca albumu, tym coraz nowsze historie, aż do ukochanego przez Polaków PRL-u i wymyślonych przez autora miejskich legend. Maciej Jasiński z wyborem opowiastek poradził sobie całkiem nieźle. Historie przedstawione w albumie są różnorodne, przez co pokazują, jak bogatą historię posiada ten region. Ale wybór podań to jedno, należy również je przedstawić w sposób zachęcający potencjalnego czytelnika do zapoznania się z antologią.


"Legendy bydgoskie - Bydgoszcz w legendzie"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 13