Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9450
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-11, 16:59   



Andrzej Kłopotowski przed momentem przysłał następny materiał - brawo :-D :

"Kącik z komiksami". Odcinek 8:



A. "Hip hop genealogia" #2:
Cytat:
Hip hop staje się równoprawnym elementem galerii sztuki i klubów na Manhattanie. Zaczyna też wyrastać nie tylko na wschodnim, ale również zachodnim wybrzeżu USA. No i przestaje być wyłącznie muzyką czarnoskórych.


B. "Kaczogród. Carl Banks":
Cytat:
W tej chwili dostępne są już trzy tomy "Kaczogrodu". To "Powrót do Klondike", "Moja snów dolina" oraz "Siedem miast Ciboli", a w zapowiedziach jest tom czwarty: "Kamień filozoficzny". Znajdują się w nich komiksy z lat 1952-54. Nie, spokojnie. To żadne ramotki. To perypetie kaczek dobrej jakości. Zabawne, inteligentne, podane w elegancki sposób.


C. "Ghost World" oraz "Wilson":
"Ghost World":
Cytat:
Codzienność to przelotne miłości, przesiadywanie w barach, plotkowanie i dysputy na życiowe tematy. Mroczna część miasteczka skrywa m.in. pedofilię księży, kazirodcze związki czy też domniemanych satanistów, a nastrój potęguje monochromatyczna, czarno-biało-niebieska kolorystyka.

"Wilson":
Cytat:
To wciąż obyczajówka o Ameryce i Amerykanach. Zmienia się tylko bohater. Zamiast nastolatek jest samotnik po czterdziestce. Po rozstaniu z dziewczyną przed szesnastu laty wiedzie żywot zgorzkniałego i zgryźliwego dziwaka, zamartwiającego się swoją śmiertelnością i eskalacją chaosu na świecie.


D. "Borka i Sambor":
Cytat:
Nasze rodzime muzea coraz częściej sięgają po komiks jako po nowoczesne narzędzie promocji. Tak stało się np. w gnieźnieńskim Muzeum Początków Państwa Polskiego. Na jego potrzeby wykreowano serię "Borka i Sambor".

Główni bohaterowie to dzieciaki, które - dzięki odrobinie magii - podróżują w różne miejsca.

Cytat:
To seria, którą śmiało można podsunąć dziecku, bez obaw, że lektura będzie czasem zmarnowanym.


"Kącik z komiksami" #8

Za wyjątkiem zatytułowanej "Smok" trzeciej części przygód "Borki i Sambora" wszystkie te tytuły gościły już wśród nas ;)
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9450
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-12, 06:02   



Na ciekawe powitanie piątku Przemek Pawełek opowiada o "Ostatnim kryzysie":



Cytat:
Jest taki kadr w "Nieskończonym kryzysie", gdy Blue Beetle mówi: 'Nie mam nawet pojęcia, jak tu, do diabła, trafiłem. Wlazł we mnie jakiś skarabeusz i dał mi ten kostium. A teraz... Jestem w kosmosie z Batmanem. I szukam niewidzialnego satelity".

No i w pewnym wymiarze taki jest właśnie ten komiks, tudzież ja czułem się jak bohater mówiący te słowa.

"Nieskończony kryzys" - ten wydany u nas jeszcze w zeszłym roku, ze scenarem Geoffa Johnsa - to kolejna z prób DC, mających na celu zagrabić uniwersum, w którym wydawca sam wprowadził, a potem zmultiplikował chaos. To też ukłon w stronę klasycznego "Kryzysu na nieskończonych ziemiach" - komiksu prekursorskiego jeśli chodzi o wprowadzanie eventów, mających uporządkować wszechświat, ale i stać się na chwilę kołem zamachowym marketingu.

Co otrzymujemy tym razem? Po pierwsze próbę uporządkowania wszechświata. Na Ziemię wkradł się chaos, chaos ogarnia metropolie, Temiskirę, Atlantydę, chaos na orbicie, chaos w kosmosie. Chaos wszędzie. Superherosi dopuszczający się morderstw, zamieszki, połączenie sił łotrów. Chaos na skalę continuum, bo nagle pojawiają się też postaci, które przepadły w wyniku kryzysu z lat osiemdziesiątych.

Co to oznacza w praktyce? Przez kolejne strony przetaczają się dziesiątki, a w zasadzie to chyba i setki postaci ze świata DC, by każdy problem próbować rozwiązać praniem po pyskach. Jest tu parę twistów, jest spisek, intryga, ale przyznaję, że sposób ich realizacji mnie przerósł. Powracają zmultiplikowane Ziemie, po to, by zostały zredukowane, co kojarzyło mi się choćby z też czerpiącą z poprzedniego Kryzysu "Nieskończonością", no tyle że Hickman przyszalał za bardzo, wyszedł chaos. Tu jest stosunkowo prosta, ale rozciągnięta na ponad 250 stron fabuła, której celem jest głównie wprowadzanie co chwila kolejnych tabunów postaci, które będą się bić.

No i część zginie.

Nie potrafiłem się ani trochę przejąć ich losami, i w sumie sam sobie jestem winien, że sięgałem po ten Kryzys. Z drugiej strony - staram się budować sobie w głowie historię DC, uzupełniać jej karty, i choć nie śledzę serii, to chociaż znać punkty zwrotne. No więc możliwe, że wcale nie był to aż tak dobry pomysł. Podobne wrażenia z lektury przyniosło mi "Wieczne zło" i bliźniaczy tomik "Wieczne zło: Wojna w Arkham", z których też jeden pisał Johns. Pretekst do chaosu, prowadzącego do wszechmordobicia będącego lekiem na całe nieskończone międzywymiarowe Zło.

Co tu jest dobre? Momentami oprawa wizualna (w tym rysownika pierwszego Kryzysu),która ze względu na różnych autorów też kiwa się od rzemiosła ledwie przyzwoitego, do rzemiosła bardzo dobrego.

"Nieskończony kryzys" to dzieło dla hardkorowych fanów DC, którym wypełni on lukę pomiędzy cyklami czy interesującymi ich wydarzeniami. Tylko że oni pewnie i tak ten cykl od lat znają, i sięgną po niego dla zasady, by mieć go na półce w polskim wydaniu. Dla pozostałych czytelników będzie to pewnie po prostu dziwne wydarzenie, które wywodzi się z poprzedniego Kryzysu, prowadząc do następnego Kryzysu, by w efekcie prowadzić do Odrodzenia, które i tak prowadzi do następnego Kryzysu. W tym układzie same Kryzysy, pomimo dramatycznej nazwy, nie są jednak czymś, co robi dziś wrażenie.

"Nieskończony kryzys" scen Geoff Johns, rys Phil Jimenez, Jerry Ordway, George Pérez, Ivan Reis
Wydawnictwo Egmont, 264str za 99,99PLN, twarda oprawa, nieco powiększony format.


Poprzednie analizzy
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9450
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-12, 12:51   



Józek Śliwiński dzieli się uwagami po lekturze "K":



Cytat:
Ten komiks to fenomen. Nie pierwszy i pewnie nie ostatni w dorobku Jiro. Z tematu, który na pierwszy rzut oka gotów byłbym skreślić, stworzył pasjonującą, trzymającą w napięciu lekturę. Jego obrazy na długo zapadają w pamięci. Legendarna, japońska precyzja sprawia, że otrzymujemy cząstkę prawdziwych przeżyć. Namiastkę grozy i trudów ludzi badających własne granice poprzez szalone, górskie wyprawy.


"K"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9450
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-12, 18:35   



Druga - pierwszy materiał tutaj - część "Najważniejszych polskich komiksów ostatnich 10 lat" - ponownie Aleksander Denkiewicz:



Cytat:
"Kwaśne jabłko" - komiks brutalny. Komiks niewygodny. Na tyle, że scenariusz do niego przeleżał w szufladzie Jerzego Szyłaka kilkanaście lat. Wtedy uznano, że polski czytelnik nie będzie chciał zapoznać się z tak poważnym tematem jak przemoc domowa w formie komiksu. Ale przemoc przestaje być tabu.
"Powstanie. Film narodowy" - nigdy nie zapomnę, jak do mojej ówczesnej pracy w żaden sposób niezwiązanej komiksem, przyszedł kolega mówiąc "Popatrz, jakie zajebiste!" i rozpoczął pokazywanie swoich ulubionych fragmentów i kilkustronicowych żartów z najgłośniejszego dzieła Świdzińskiego. Był to pierwszy i ostatni raz, kiedy widziałem w jego rękach komiks.
"Kościsko" - "W tym momencie przechodzimy do artystów, bez których ostatnia dekada w komiksie nie byłaby taka sama, ale trudno właściwie przypisać im jeden komiks, który był tym najważniejszym. Bo tak, Kościsko sprzedało się w ogromnym nakładzie. Co więcej, zostało pierwszym komiksem, który zdobył nagrodę dla Najlepszej Polskiej Książki Dziecięcej im. Ferdynanda Wspaniałego (a segment książki dziecięcej jest w Polsce naprawdę bardzo mocny). To jest po prostu bardzo dobrze napisana i świetnie zilustrowana historia w gruncie rzeczy dla czytelnika w każdym wieku."
"Łukasz Kowalczuk - w piątym numerze zina Nienawidzę ludzi w stopce redakcyjnej przy swoim nazwisku Kowalczuk napisał "dosłownie, k***a, wszystko". Można powiedzieć, że do dzisiaj jest to jego motto, mimo wielu współprac z zagranicznymi twórcami. Kowalczuk to gigant polskiego komiksu niezależnego, którego praktycznie cała komiksowa kariera przypada właśnie na mijającą dekadę. Z tego powodu po prostu nie mógł nie znaleźć się w tym zestawieniu."


"Najważniejsze polskie komiksy ostatnich 10 lat" #2

Zaraz poszukam wcześniejszych omówień rzeczonych tytułów i informacji o osobie - ale muszę wypić :kawa: ;)

"Kwaśne jabłko", "Powstanie. Film narodowy" - recenzja druga, "Powstanie. Film narodowy" - recenzja pierwsza, "Kościsko", Łukasz Kowalczuk - facebook
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9450
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-14, 13:47   



Dwukrotnie Artur Sadziński:

1. "Avengers - Impas: Atak na Pleasant Hill":



Cytat:
Impas z pewnością nie należy do tytułów, które staną się klasykami, ale także nie jest całkowitym dnem. Jest to przyjemny, pełen akcji i przygody komiks z superbohaterami. Porusza trochę poważniejsze tematy, scenarzyści probują odnosić się do obecnej sytuacji politycznej w USA, ale i tak wszystko sprowadza się do walk, zwrotów akcji i przygotowywania gruntu pod kolejny event, jakim będzie Civil War II.


"Avengers - Impas: Atak na Pleasant Hill"
Artykuł od Michała Lipki

2. "Invincible" #3:



Cytat:
Robert Kirkman ma pomysł na każdą postać, szczególnie podoba mi się sposób, w jaki opisuje Marka, czyli głównego bohatera. Jest on przedstawiony jako wyjątkowo optymistyczny, choć doświadczony życiowo pomimo młodego wieku człowiek. Czytelnik jest w stanie współczuć mu z powodu jego relacji z ojcem. Z jednej strony nie może mu wybaczyć, co ten uczynił w przeszłości, ale nadal go kocha. Kirkman ujmuje ten dylemat w bardzo subtelny sposób, bez dramatyzmu czy patosu.


"Invincible" #3
Artykuł od... Michała Lipki

:)
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9450
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-15, 06:26   



Artykuł stary ale na pewno warty przypomnienia - dziękujemy :-D

"Koziołek Matołek na cenzurowanym [TAJEMNICE PRL] Uśmiechaj się z Koziołkiem Matołkiem [WIDEO]":



Cytat:
W 1951 roku Grzegorz Lasota w referacie wygłoszonym na rozszerzonym Plenum Zarządu Głównego Związku Literatów Polskich, poświęconym literaturze dla dzieci i młodzieży stwierdził, że Kornel Makuszyński kształtował swe utwory na podstawie negacji walki klasowej. Wtórowali mu Wanda Grodzieńska i Seweryn Pollak zauważając: "Wreszcie jako jeden z czynników odwracania uwagi dzieci od problematyki społecznej występują głupawe wierszyczki o koziołkach-matołkach, pełne bzdurnych, nieprawdopodobnych przygód, stanowiące objaśnienia do ilustracji - coś w rodzaju osławionych amerykańskich comics".


"Koziołek Matołek na cenzurowanym [TAJEMNICE PRL] Uśmiechaj się z Koziołkiem Matołkiem [WIDEO]"
O "Koziołku Matołku" w "Wikipedii"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9450
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-15, 10:47   



"Ex Machina" #3:



"Ex Machina" #3
A kiedy to było o tej części ostatnio? A wtedy :-D
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9450
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-15, 13:17   



Michał Czajkowski opowiada nam o "Równonocach":



Cytat:
W końcu żeby coś wypowiedzieć, trzeba wiedzieć co, a to wymaga sięgnięcia w chaos myśli i uporządkowania ich w spójny przekaz. Vincent uświadamia sobie to dopiero podczas górskiej wycieczki z bratem - ich życiowe drogi rozeszły się w całkiem różne strony. Czas spędzony z dala od codzienności każdego z nich pozwala im na dotarcie do spraw, które ich nadal naprawdę łączą- wątpliwości związanych z życiowymi wyborami i przekonaniami - i odkrycie, że druga osoba też wcale nie radzi sobie tak dobrze, jak się sądziło, że dręczą ją podobne wątpliwości i lęki.


"Równonoce"

Artykuł Aleksandra Krukowskiego:

Cytat:
Ale Równonoce to także opowieść o czasie. Sam tytuł już na to wskazuje, i rzeczywiście komiks podzielony jest na cztery akty odpowiadające czterem kolejnym porom roku: jesieni, zimie, wiośnie i lecie. Każdy akt utrzymany jest w nieco innej stylistyce plastycznej, z dominacją kolorów odpowiednich dla przypisanej pory roku. Jednak cykliczność pór roku wydaje się nabierać eliotowskiej tragiczności, gdy zestawiona zostaje z niepowtarzalnością i przemijalnością życia ludzkiego.


"Równonoce"

Artykuł Marcina Andrysa:

Cytat:
"Równonoce" niosą ze sobą niebagatelny ładunek emocjonalny, wywołują chwilę zadumy i ekscytacji, są tak bliskie czytelnikowi, bowiem dotykają naszych codziennych rozterek, obojętnie czy będziemy pikietować przeciw budowie lotniska, poczujemy burzę hormonów dorastającej nastolatki czy zastanowimy się nad naszymi poczynaniami będąc w jesieni swego żywota.


"Równonoce"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9450
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-15, 14:18   



"Jestem gruby, jestem leniwy i jestem z tego dumny!" - Ines Załęska omawia drugi tom "Garfielda. Tłustego kociego trójpaka":



Cytat:
Przygody Garfielda nie przestają śmieszyć czytelnika, zwłaszcza że autor Jim Davis zadbał o to, aby każda z części miała w sobie jakiś nowy element. Włączenie dziadka Garfielda do bohaterów serii pozwoliło czytelnikowi spojrzeć na kota z innej perspektywy. Jego sposób myślenia i zachowywania się jest konsekwencją sposobu, w jaki został wychowany. Wiele czynników mogło mieć na to wpływ.


"Garfield. Tłusty koci trójpak" #2
Kiedy to ostatnio było o tym tomie? A w grudniu. A w tych miejscach jeszcze materiały zaległe: Michała Jankowskiego, Tymoteusza Wronki i "Konglomeratu Podcastowego".



:mrgreen:
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9450
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-15, 15:33   



"Zjednoczone Stany Komiksu" #05: "Hellboy":



"Zjednoczone Stany Komiksu" #05: "Hellboy"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9450
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-16, 09:29   



"Cienie Nowego Orleanu":



"Cienie Nowego Orleanu"



Poczytajmy i posłuchajmy też o wcześniejszej książce Macieja Lewandowskiego czyli "Splątaniu" - ale z innej strony, która nosi nazwę "Wielki Buk":



Cytat:
Najbardziej wyrazistą pozostaje twarz H.P. Lovecrafta – autor wykorzystuje tu bowiem nie tylko mitologię, czemu ciężko coś zarzucić, ale przede wszystkim kopiuje język. Maciej Lewandowski powiela jego charakterystyczny, unikatowy sposób opisów czającej się grozy oraz sposób budowania atmosfery poprzez wyrafinowaną składnię i słownictwo. W połączeniu z uwspółcześnionymi wstawkami i uzupełnieniami podobnymi do innych ulubionych twórców autora, jak Stephen King, Clive Barker, czy Graham Masterton, całość zdaje się niespójna stylistycznie, a poszczególne fragmenty zamiast pasować do siebie, rozjeżdżają się.


"Splątanie"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9450
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-17, 08:29   



""Pan Rozwałka" w kosmosie". Józek Śliwiński jako drugi zmierzył się z pozycją "Fear Agent" #1 :-D :



Cytat:
Nieustraszony bohater ma swój urok, a fabuła osiąga 10-ty dan w dziedzinie efektownych cliffhangerów. Co nie zatrybiło? Być może to kwestia wyśrubowanych oczekiwań - zabrakło mi "tego czegoś". Wyróżnika, który sprawiłby, że naprawdę musiałbym sięgnąć po kolejną część.

Cytat:
"Fear Agent" to komiks dla fanów gatunku. Jeżeli lubicie efektowne nawalanki w kosmosie, podróże w czasie, kuriozalnych kosmitów i nieustraszonych cowboy’ów, dostaniecie świetnie uszytą, mainstreamową pulpę dla dzieci w każdym wieku.


"Fear Agent" #1

A wczoraj uczynił to także Tomasz Drozdowski:

Cytat:
Fear Agent tom 1 jest komiksem dla miłośników tej gałęzi gatunku SF, która po prostu cieszy dynamiką wydarzeń i pomysłowością autorów. Nie ma tu miejsca na międzygwiezdne rozmyślania czy refleksje nad ludzkością pośród pustki kosmosu. Co nie znaczy, że Remender dał nam jedynie pustą historyjkę o ludziach i kosmitach z laserowymi pukawkami w rękach i innych odnóżach. Jego bohater to złożona osobowość, a wydarzenia, w jakie jest wrzucany, są równie niejednoznaczne, jak on sam. Bo czy cała fantastyka naukowa jest prosta? Liczni autorzy pokazali wiele razy, że pod futurystyczną powłoczką kryje się cały wszechświat. Zarówno dosłownie, jak i w przenośni.


"Fear Agent" #1

Zaś o oryginalnym wydaniu napisał dwa i pół roku temu Marcin Kamiński:

Cytat:
Fabuła "Fear Agenta" to nieprzerwany ciąg zdrad, spisków, retrospekcji, podróży w czasie i do innych wymiarów. Nie brakuje w niej wojen, kryminalnych zagadek, westernowych pojedynków, kosmicznych piratów, a nawet walki pomiędzy dwiema "wersjami" głównego bohatera. Co ważne, wszystkie te fabularne "zakrętasy" zostają w finale wyjaśnione i uzasadnione. W tej karkołomnej konstrukcji cały czas, jednak, najważniejsi są bohaterowie. Postacie stworzone przez Remendera to ludzie z krwi i kości, których losem autentycznie się przejmujemy. I to dzięki nim, 32 zeszyty czyta się jednym tchem.


"Fear Agent"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-04-26, 05:24, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9450
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-18, 06:11   



""Koniec zxxxanego świata", czyli komiksowy pierwowzór "The End of the F***ing World"" - pisze "Iva":



Cytat:
Komiks Charlesa Forsmana zaskoczył mnie przede wszystkim klimatem. W porównaniu ze swoją serialową wersją wypada on dużo bardziej przygnębiająco i brutalnie. Ta depresyjna otoczka nie wzięła się znikąd — w wieku 11 lat autor stracił ojca, przez co odbył przyspieszony kurs dojrzewania. Sprawiło to też, że jako nastolatek niespecjalnie potrafił cieszyć się życiem. Być może gdyby nie to osobiste doświadczenie, "Koniec zxxxanego świata" i jego bohaterowie nie wydawaliby się tak autentyczni.

Brutalność niektórych scen, szczególnie tych rozgrywających się w finale, niektórych może odrzucić. Przygotujcie się więc na widok krwi, odciętych kończyn i wywleczonych wnętrzności. Trzeba jednak zaznaczyć, że takich scen nie ma wcale aż tak dużo, a jeśli już się pojawiają, to bez nadmiaru drastycznych szczegółów. Poza tym ich obecność jest tutaj fabularnie uzasadniona.


""Koniec zxxxanego świata", czyli komiksowy pierwowzór "The End of the F***ing World""
Daleko nie trzeba się cofać :)
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9450
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-18, 10:18   



"Zjednoczone Stany Komiksu" #05: "Hellboy":



"Zjednoczone Stany Komiksu" #05: "Hellboy"

:mrgreen:

Różne wersje "Hellboy'a" gościły oczywiście u nas a tutaj o nim w "Wikipedii".
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9450
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-18, 13:07   



"Krwawa gra bez zasad" - "Froszti" omawia "Duds Hunt":



Cytat:
Manga jest zwartym jednotomowym dziełem, które początkowo może wydawać się mało odtwórcze. Czytelnik będzie odnosił wrażenie powielana sprawdzonych schematów i implementację w tytule jednej z setek wariacji klasycznego "battle royale". To jednak tylko pozory, dość szybko okazuje się, że gra "Duds Hunt" będąca uwypuklonym elementem fabuły, jest tylko przedsmakiem do prawdziwej treści.


"Duds Hunt"

Artykuł Daniela Chmielewskiego:

Cytat:
Uzależnienie, w tym wypadku od hazardu i adrenaliny, jest ogólnoludzkim problemem. To że główny bohater chodzi w garniturze i pracuje (z niechęcią) jako akwizytor, czyni go typowym literackim everymanem, z którego decyzjami często nie będziemy się zgadzać - ale które to decyzje sami pewnie byśmy w jego wypadku podjęli. Ukazany jest też dysonans pomiędzy wirtualnym a realnym kontaktem międzyludzkim.


"Duds Hunt"

Artykuł Jerzego Szyłaka:

Cytat:
Duds Hunt to opowieść zamknięta w ramach jednego tomu. Niezbyt skomplikowana, z finałem, którego można się przy odrobinie wysiłku domyślić już w połowie komiksu, ponieważ nie ma tu pobocznych wątków, których obecność mogłaby zmylić odbiorcę.. W tej historii nie chodzi jednak o to, by zaskoczyć rozwojem zdarzeń. Atutem jest tu szybkość rozwoju zdarzeń i sprawność ich relacjonowania.


"Duds Hunt"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 13