Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-06, 16:39   



"Vision":



"Vision"
To co już Wam proponowałem
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-07, 06:25   



"Prawda bywa niewygodna" - Rafał Białek pisze o drugim tomie "Grass Kings":



Cytat:
Dość szybko i niespodziewanie okazało się, że akcja niekoniecznie zmierza do ponownej konfrontacji dwóch wrogich sobie sił. Zamiast tego dostaliśmy pozorne spowolnienie akcji. Autorzy zaserwowali nam fantastyczne budowanie tła, zaczęli wypełniać luki w naszej wiedzy o "Królestwie Traw". Użyłem słowa "pozorne", ponieważ tak naprawdę historia nie zwalnia, a przenosi nas na zupełnie inne tory.


"Grass Kings" #2
Mamy już z czym porównać
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-07, 08:08   



"Ex Machina" #2:



"Ex Machina" #2
To co udało mi się odnaleźć

Oraz to czego się nie udało - pisali: Tomasz Kuzia i Tomasz Drozdowski.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-08, 06:16   



"Dawna Polska w nowym świecie". Ten tydzień rozpoczynamy od artykułu na temat opowieści graficznej "Brom". Autorką wypowiedzi jest Diana Cereniewicz:



Cytat:
Czytelnik natychmiast zostaje wciągnięty przez fabułę komiksu. Jest tajemnica, jest obietnica niebezpieczeństwa i oczywiście cały wachlarz emocji. Każdy rozdział przedstawia oddzielną historię o magicznym, mitycznym stworzeniu, ale przez cały tom przewija się bardziej subtelna opowieść; o rodzinie, przyjaźni, miłości i o rozmazanej granicy pomiędzy rzeczywistością a baśnią. I o tym, jak ludzie ze zdolnościami poruszają się w obu realiach, czasami ryzykując życie swoje oraz przyjaciół.


"Brom"
Poszukajmy wcześniejszych materiałów - o już :-D
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-08, 14:55   



Michał Żołyński tak opowiada o trzeciej części "Garfielda. "Tłustego kociego trójpaka" :



Cytat:
Jim Davis twórca i rysownik przygód pomarańczowego kota potrafi w niesamowity sposób rozbawić czytelnika. Niejednokrotnie ma do dyspozycji tylko trzy kadry, a puenta, każdego z nich potrafi doprowadzić do łez. Czasem jest to śmiech przez łzy bo właściciele kotów znają niektóre sytuacje z własnego doświadczenia. Paski, które są zawarte w trzecim tomie pochodzą z lat 1983-84. Czyli część z nich może wydawać się archaiczne, jednak jest to bardzo mylące. Jim Davis stworzył coś ponadczasowego i uniwersalnego. Dlatego Garfielda można czytać nawet za 20 lat a i tak będzie bawił nas tak samo.


"Garfield". "Tłusty koci trójpak" #3
Wypada na to, że jest to druga wizyta tego tomu - a tutaj wiadomości o pierwszych dwóch.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-08, 22:01   



"Zjednoczone Stany Komiksu" #04: "Tom King":



"Zjednoczone Stany Komiksu" #04: "Tom King"
Tom King jest u nas dobrze znany - chociażby z "Vision", który to tytuł ostatnio często odwiedzał forum.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-09, 13:32   



"Nomen Omen – stara baśń we współczesnym Nowym Jorku" - pisze Józek Śliwiński:



Cytat:
Do lektury skusiła mnie intrygująca okładka. Żarówiasta zieleń tła i spokojna, zamyślona dziewczyna. Kilka nieludzkich rąk wydrapuje jej w piersi ogromną dziurę. Spodziewałem się po niej zjawiskowego połączenia baśni i horroru.

Cytat:
Właściwie utwór nosi znamiona obydwu gatunków, a jednak nie jest do końca tym na co liczyłem. To tytuł dla nastolatków, a może bardziej nastolatek. Grozę wydarzeń rozprasza stereotypowy mięśniak. Fabuła składa się z klisz, jak "złota kobieta", która odpowiada na trzy pytania.


"Nomen Omen – stara baśń we współczesnym Nowym Jorku"
A wcześniej pisali - czytaj tutaj.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-09, 15:03   



Adrian Turzański oraz artykuł o "Draculi":



Cytat:
"Dracula" to nie tylko przegląd sugestywnych, dość realistycznych jak na Mignolę obrazów, lecz także próba uchwycenia dwóch największych tabu cywilizacji zachodu – i nie chodzi tu wcale o grozę, potwora czy strach (choć i te odgrywają w utworze znaczącą rolę), ale o seks i krew. Połączenie zgoła skrajne, niemniej niezwykle bliskie, szczególnie z kobiecej perspektywie. Komiks powiela wszystko to, co i w filmie, i w książce, zostało nakreślone, czyli niezwykłą sferę inicjacji seksualnych, cielesnych, dojrzewania, a oprócz tego pewnych fantazji i obaw.


"Dracula"



Oraz od razu omówienie przygotowane przez Michała Jankowskiego:

Cytat:
Mam zastrzeżenia do nadmiernej filmowości, jeśli tak to można nazwać. To nie jest nic złego – jednym będzie pasowało, innym nie. Chodzi mianowicie o to, że sceny następują w komiksie jedna po drugiej, bez wyraźnych przerywników, jak w filmie. Czasem łapałem się na tym, że spodziewałem się kontynuacji wątku, a tutaj już przenieśliśmy się z Transylwanii do Londynu i chwilę zajęło mi zorientowanie się w historii, co wybijało mnie momentami z rytmu.

Ciekawym zabiegiem było również wydanie tego komiksu w czerni i bieli, podczas gdy oryginał był kolorowy. Dodało to rysunkom dodatkowego smaczku i grozy. Co nie zmienia faktu, że czekam na wydanie w kolorze, wówczas będę mógł się pokusić o porównanie graficzne obydwu wersji.


"Dracula"
Poprzednie wypowiedzi
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-10, 08:48   



Przed momentem otrzymana - prawda, że fajnie? ;) recenzja "Kapitana Szpica i Czarnej Niechcesete" - jej autorowi - Pawłowi Krzysztofowi Jezierskiemu ślicznie dziękujemy :-D :



Cytat:
Po klasycznym zagajeniu pierwszego kontaktu z czytelnikiem dowiadujemy się, co zamierza Szpic z pomocnikiem. Nie szukają bynajmniej Figurek z Tilos (kto nie zna komiksu Wróblewskiego?) ale figurki Niechcesete – bardziej czytelnego nawiązania do Żbika już się nie da zrobić. No może oprócz słynnej sceny okładkowej, która również pojawia się w drugiej części Szpica.

Cytat:
W drugiej części mamy mniej nawiązań do naszej współczesności a więcej odjechanych skojarzeń i żartów z PRL-owskiej rzeczywistości (także z tzw. powieści milicyjnych) i oczywiście z Kapitana Żbika.


:mrgreen:

"Kapitan Szpic i Czarna Niechcesete"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-10, 15:25   



"Podwodny spawacz" dzisiaj - tutaj dotychczas - w omówieniu Przemka Pawełka:



Cytat:
Rok 2018 należał dla mnie na polskim rynku do Jeffa Lemire, w 2019 nie jest gorzej.

"Podwodny spawacz" z Top Shelfa to opowieść o Jacku Josephie, pracującym jako robotnik w tytułowym zawodzie. W trakcie kolejnego zanurzenia zdarza mu się jednak przedziwne doświadczenie, które wywróci jego życie niemal dosłownie na lewą stronę. Dziwne doznania splotą jego problemy z przeszłości z przyszłością. Joseph wciąż nie może się otrząsnąć ze śmierci ojca, do której doszło 20 lat wcześniej. Prawdopodobnie bez tego nie jest też w stanie zaakceptować faktu, że sam zaraz stanie się ojcem, bo jego żona ma rodzić lada moment. Spawacza czeka najdziwniejsze, ale i najważniejsze zanurzenie jego życia.

Lemire proponuje nam tym razem 200-stronicowy osobisty, kameralny dramat, którego motywem przewodnim jest ojcostwo, więź ojciec-syn, poruszana na dwóch płaszczyznach. Przedmowa obiecuje nam "Strefę Mroku", choć sam miałem większe skojarzenia z wczesnym Davidem Lynchem i jego "Głową do wycierania". Wszak to ten sam temat - wyparcia ojcostwa - jest motywem przewodnim obu dzieł.

Kanadyjski autor podaje nam swoją historię nieco surrealistycznie, ale i bez pośpiechu. Lemire sam objął tu obowiązki rysownika, kreśląc linie, i nadając całości atmosfery czarnym tuszem. Efekt jest dość sugestywny. Są tu emocje, ewolucja bohatera, nieco w odwrotny sposób podchodząca do fabuły "Doktora Stara", gdzie ojciec jednak ojcostwa nie wypierał - on je przegapił. Celowo przytaczam komiks ze świata Czarnego Młota jako punkt odniesienia. Lemire często kręci się dokoła tematów rodzicielskich, "Spawacz..." zaczął powstawać jednak tę dekadę temu, i nie ma tu aż tak sprawnego posługiwania się komiksową ekspresją, jak w jego nowszych rzeczach. A przynajmniej na mnie ten komiks aż tak nie podziałał.

Czy warto? Lemire to ciekawy autor, ciekawszy scenarzysta niż rysownik (wciąż nie mogę się do jego kreski przekonać), i jeśli macie ochotę na zaprawiony psychodelą dramat ojcowski, to "Podwodny spawacz" może być idealnym wyborem. Nie jestem pod szczególnym wrażeniem tego komiksu, ale nie mogłem sobie odpuścić nowego albumu Jeffa. No i nie żałuję.

"Podwodny spawacz" rys i scen Jeff Lemire
Wydawnictwo KBOOM, 224 strony w twardej oprawie, w tym bonusy, za 99PLN
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-10, 16:20   



Janusz Samborski jest czwartym, który opowiada o szóstym tomie "Deadpoola Classic":



Cytat:
Mimo, iż fabuła wydaje się być szalona i pokręcona to mimo wszystko pozostaje przystępna i przynosi sporo frajdy. Smaczku dodają liczne nawiązania do ówczesnej popkultury.
Mamy odniesienia do postaci z konkurencyjnych wydawnictw komiksowych, gdzie szczególnie wyróżnia się niejaki Dirty Wolff, który bez maski bardzo przypomina pewnego dobrze znanego Ważniaka z DC Comics :(


"Deadpool Classic" #6



A tutaj jeszcze wcześniejszy artykuł Pawła Olejniczaka:



Cytat:
W porównaniu do poprzedników, ten album składa się z niemal samych krótszych historii, które trwają na tyle niedługo, że nie pozwalają czytelnikowi na znużenie. To również jest odmiana po dłuuugich opowieściach, kiedy to na przykład Deadpool miał zostać mesjaszem ludzkości.

Cytat:
Jeśli zatem nie zniechęciliście się pierwszymi pięcioma, lekko nużącymi albumami serii, najnowsza część może tchnąć w Was odrobinę optymizmu i choć trochę niecierpliwości w oczekiwaniu na kolejne części!


"Deadpool Classic" #6
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-11, 12:24   



"Kolorowy czarny kryminał". Marcin Knyszyński przed chwilą podrzucił - super :-D - artykuł o "Halloween Blues":



Cytat:
Wszystkie odcinki "Halloween Blues" trzymają się pewnego sprawdzonego schematu. Piękna kobieta potrzebująca pomocy, przystojny bohater-altruista, zazdrosny duch, bardzo proste zawiązanie akcji, odznaka policyjna otwierająca każde drzwi i rozwiązująca wszystkie języki, trochę erotyki i romansu. No i seks.

Cytat:
Czasem niestety czujemy, że stopień komplikacji fabuły jest niepotrzebnie zbyt duży, a ona sama przekombinowana - przez co mało wiarygodna. Ale wszystko to jest celowe. Ten komiks jest dokładnie taki, jaki ma być – bardzo retro, choć z poprzedniej dekady i dość przewidywalny, ale dający sporo radochy podczas czytania.


"Halloween Blues"
Już nie raz zapoznawałem Was z tą historią.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-11, 15:59   



Andrzej Kłopotowski przed momentem przysłał następny materiał - brawo :-D :

"Kącik z komiksami". Odcinek 8:



A. "Hip hop genealogia" #2:
Cytat:
Hip hop staje się równoprawnym elementem galerii sztuki i klubów na Manhattanie. Zaczyna też wyrastać nie tylko na wschodnim, ale również zachodnim wybrzeżu USA. No i przestaje być wyłącznie muzyką czarnoskórych.


B. "Kaczogród. Carl Banks":
Cytat:
W tej chwili dostępne są już trzy tomy "Kaczogrodu". To "Powrót do Klondike", "Moja snów dolina" oraz "Siedem miast Ciboli", a w zapowiedziach jest tom czwarty: "Kamień filozoficzny". Znajdują się w nich komiksy z lat 1952-54. Nie, spokojnie. To żadne ramotki. To perypetie kaczek dobrej jakości. Zabawne, inteligentne, podane w elegancki sposób.


C. "Ghost World" oraz "Wilson":
"Ghost World":
Cytat:
Codzienność to przelotne miłości, przesiadywanie w barach, plotkowanie i dysputy na życiowe tematy. Mroczna część miasteczka skrywa m.in. pedofilię księży, kazirodcze związki czy też domniemanych satanistów, a nastrój potęguje monochromatyczna, czarno-biało-niebieska kolorystyka.

"Wilson":
Cytat:
To wciąż obyczajówka o Ameryce i Amerykanach. Zmienia się tylko bohater. Zamiast nastolatek jest samotnik po czterdziestce. Po rozstaniu z dziewczyną przed szesnastu laty wiedzie żywot zgorzkniałego i zgryźliwego dziwaka, zamartwiającego się swoją śmiertelnością i eskalacją chaosu na świecie.


D. "Borka i Sambor":
Cytat:
Nasze rodzime muzea coraz częściej sięgają po komiks jako po nowoczesne narzędzie promocji. Tak stało się np. w gnieźnieńskim Muzeum Początków Państwa Polskiego. Na jego potrzeby wykreowano serię "Borka i Sambor".

Główni bohaterowie to dzieciaki, które - dzięki odrobinie magii - podróżują w różne miejsca.

Cytat:
To seria, którą śmiało można podsunąć dziecku, bez obaw, że lektura będzie czasem zmarnowanym.


"Kącik z komiksami" #8

Za wyjątkiem zatytułowanej "Smok" trzeciej części przygód "Borki i Sambora" wszystkie te tytuły gościły już wśród nas ;)
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-12, 05:02   



Na ciekawe powitanie piątku Przemek Pawełek opowiada o "Ostatnim kryzysie":



Cytat:
Jest taki kadr w "Nieskończonym kryzysie", gdy Blue Beetle mówi: 'Nie mam nawet pojęcia, jak tu, do diabła, trafiłem. Wlazł we mnie jakiś skarabeusz i dał mi ten kostium. A teraz... Jestem w kosmosie z Batmanem. I szukam niewidzialnego satelity".

No i w pewnym wymiarze taki jest właśnie ten komiks, tudzież ja czułem się jak bohater mówiący te słowa.

"Nieskończony kryzys" - ten wydany u nas jeszcze w zeszłym roku, ze scenarem Geoffa Johnsa - to kolejna z prób DC, mających na celu zagrabić uniwersum, w którym wydawca sam wprowadził, a potem zmultiplikował chaos. To też ukłon w stronę klasycznego "Kryzysu na nieskończonych ziemiach" - komiksu prekursorskiego jeśli chodzi o wprowadzanie eventów, mających uporządkować wszechświat, ale i stać się na chwilę kołem zamachowym marketingu.

Co otrzymujemy tym razem? Po pierwsze próbę uporządkowania wszechświata. Na Ziemię wkradł się chaos, chaos ogarnia metropolie, Temiskirę, Atlantydę, chaos na orbicie, chaos w kosmosie. Chaos wszędzie. Superherosi dopuszczający się morderstw, zamieszki, połączenie sił łotrów. Chaos na skalę continuum, bo nagle pojawiają się też postaci, które przepadły w wyniku kryzysu z lat osiemdziesiątych.

Co to oznacza w praktyce? Przez kolejne strony przetaczają się dziesiątki, a w zasadzie to chyba i setki postaci ze świata DC, by każdy problem próbować rozwiązać praniem po pyskach. Jest tu parę twistów, jest spisek, intryga, ale przyznaję, że sposób ich realizacji mnie przerósł. Powracają zmultiplikowane Ziemie, po to, by zostały zredukowane, co kojarzyło mi się choćby z też czerpiącą z poprzedniego Kryzysu "Nieskończonością", no tyle że Hickman przyszalał za bardzo, wyszedł chaos. Tu jest stosunkowo prosta, ale rozciągnięta na ponad 250 stron fabuła, której celem jest głównie wprowadzanie co chwila kolejnych tabunów postaci, które będą się bić.

No i część zginie.

Nie potrafiłem się ani trochę przejąć ich losami, i w sumie sam sobie jestem winien, że sięgałem po ten Kryzys. Z drugiej strony - staram się budować sobie w głowie historię DC, uzupełniać jej karty, i choć nie śledzę serii, to chociaż znać punkty zwrotne. No więc możliwe, że wcale nie był to aż tak dobry pomysł. Podobne wrażenia z lektury przyniosło mi "Wieczne zło" i bliźniaczy tomik "Wieczne zło: Wojna w Arkham", z których też jeden pisał Johns. Pretekst do chaosu, prowadzącego do wszechmordobicia będącego lekiem na całe nieskończone międzywymiarowe Zło.

Co tu jest dobre? Momentami oprawa wizualna (w tym rysownika pierwszego Kryzysu),która ze względu na różnych autorów też kiwa się od rzemiosła ledwie przyzwoitego, do rzemiosła bardzo dobrego.

"Nieskończony kryzys" to dzieło dla hardkorowych fanów DC, którym wypełni on lukę pomiędzy cyklami czy interesującymi ich wydarzeniami. Tylko że oni pewnie i tak ten cykl od lat znają, i sięgną po niego dla zasady, by mieć go na półce w polskim wydaniu. Dla pozostałych czytelników będzie to pewnie po prostu dziwne wydarzenie, które wywodzi się z poprzedniego Kryzysu, prowadząc do następnego Kryzysu, by w efekcie prowadzić do Odrodzenia, które i tak prowadzi do następnego Kryzysu. W tym układzie same Kryzysy, pomimo dramatycznej nazwy, nie są jednak czymś, co robi dziś wrażenie.

"Nieskończony kryzys" scen Geoff Johns, rys Phil Jimenez, Jerry Ordway, George Pérez, Ivan Reis
Wydawnictwo Egmont, 264str za 99,99PLN, twarda oprawa, nieco powiększony format.


Poprzednie analizzy
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy

Wysłany: 2019-04-12, 11:51   



Józek Śliwiński dzieli się uwagami po lekturze "K":



Cytat:
Ten komiks to fenomen. Nie pierwszy i pewnie nie ostatni w dorobku Jiro. Z tematu, który na pierwszy rzut oka gotów byłbym skreślić, stworzył pasjonującą, trzymającą w napięciu lekturę. Jego obrazy na długo zapadają w pamięci. Legendarna, japońska precyzja sprawia, że otrzymujemy cząstkę prawdziwych przeżyć. Namiastkę grozy i trudów ludzi badających własne granice poprzez szalone, górskie wyprawy.


"K"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 12