Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-31, 13:38   



Najlepsza gangsterska seria w historii komiksu" - tak o zatytułowanym "Miami" trzecim tomie przygód "Tylera Crossa" pisze Józek Śliwiński:



Cytat:
Na fenomen Tylera składa się kilka aspektów. Po pierwsze historia ta nie zna tabu, cenzury ni świętości. Jest brutalna, krwawa i wulgarna, ale nigdy przesadnie, tandetnie czy na pokaz.

Cytat:
Po drugie cartoonowa kreska Bruna Thielleuxa tworzy świadomy dysonans między treścią, a formą.

Cytat:
Po trzecie i być może najważniejsze Fabien Nury w każdym tomie prezentuje złożoną, niezwykle dopracowaną fabułę.


"Tyler Cross" #3: "Miami"
Pierwsze trzy wizyty tego tomu
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-06-11, 04:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-31, 19:30   



"Shazam! - Potworne Stowarzyszenie Zła". Omawia Jarosław Kowal:



Cytat:
Wystarczy zlustrować "Potworne Stowarzyszenie Zła", a natychmiast zaczną się pojawiać skojarzenia z animacjami emitowanymi na Cartoon Network i faktycznie śmiało można podsuwać tę pozycję najmłodszym czytelnikom czy wręcz wybrać ją na inicjację z komiksem (o ile nie boicie się, że elegancie wydanie z cyklu DC Deluxe może wyjść z tego z uszczerbkiem). Nie znaczy to jednak, że dorośli nie mają tutaj czego szukać, bo w naturze tej w zakresie posiadanych mocy nieco podobnej do Supermana, ale jeżeli chodzi o pochodzenie absolutnie wyjątkowej postaci leży dwoistość - poznajemy dorosłego obrońcę ludzkości, ale także ośmioletniego nosiciela jego mocy.


"Shazam! - Potworne Stowarzyszenie Zła"
Artykuł Przemka Pawełka
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-02, 12:34   



W niedzielę Józek Śliwiński, 12 marca Marcin Kamiński, 9 marca Marcin Andrys a dzisiaj Przemek Pawełek - "Miami" czyli "Tyler Cross" tom trzeci ponownie na forum:



Cytat:
Tyler Cross wjechał na nasz rynek dzięki Słowobraz nieco niespodzianie, niekoniecznie oczekiwany (oczywiście poza fanami Nury'ego), by z miejsca podbić serca czytelników. Nie mówimy o komiksie przecierającym nowe szlaki, czy grzeszącym nadmierną oryginalnością, ale w swojej niszy był czymś, czego ostatnio u nas brakowało. Cyniczny gangster, lata 50-te, noirowa otoczka środowisk, gdzie niemal wszyscy są źli, albo jeszcze gorsi. Nieco "Sin City", ale bliższe realizmu - fabularnie, bo niekoniecznie rysunkowo. Trochę "Parker", ale odchodzący od źródła, bawiący się stylistykami. Pierwszy tom zahaczał o western. Drugi o więzienną opowieść. Trzeci to już gangsterka w niemal klasycznym wydaniu.

Z mokradeł Luizjany trafiamy na słoneczną Florydę, gdzie w biały dzień rozgrywane są w dość bezczelny sposób sprawki, dla których zarezerwowana była pora mroku. Inwestycje budowlane wysokiego kalibru, drobni dilerzy narkotyków, zaginiona kobieta, kubańscy gangsterzy, finansowy wałek, a w samym środku Tyler, który chce podłączyć się do obiegu gotówki, i nawiać z nią, zanim osiągnie ona swój cel. Niestety dla niego nie jest on jedynym, który tu kombinuje.

Przy "Miami" miałem jeszcze silniejsze niż dotąd skojarzenia z "Parkerem". O ile wcześniejsze tomy bawiły się gangsterską konwencją, o tyle tu mamy niemal klasyczną opowieść o bezwzględnym cyniku z zasadami, która fabularnie wpisała by się w cykl Darwyna Cooke'a. Czy to źle? Niekoniecznie. Liczyłem na więcej zabawy gangsterskimi tropami, a otrzymałem rasową, klasyczną niemal historię o pogoni bandytów za kasą. Taką, którą mógłby spokojnie nakręcić Tarantino (gdzieś pomiędzy "Wściekłymi Psami" a "Jackie Brown"). Do tego jak zawsze trzymające poziom rysunki Bruna, mocne czernie, sugestywne kadrowanie, czytelna, choć nieco za bardzo posiłkująca się tekstem narracja, a wszystko odpowiednio podkręcone przez kolory Lacroix.

Polskie wydanie Tylera to jak zwykle słuszny format, porządny papier, miękka okładka, ale i bonusy. Tym razem dostajemy wywiad z kolorystką, acz najsmaczniejsze są tu i tak pinupy autorstwa polskich rysowników.

A więc czy warto? Tak, warto, choć gdzieś uleciał ten efekt nowości i świeżości, zaskoczenie, które zafundował mi tom pierwszy.

Tylko dlaczego przy czytaniu stwierdziłem, że gdyby Tylera rozebrać z garniaka i kapelusza, to na niektórych kadrach wygląda jak Silver Surfer?
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-02, 13:49   



"Kara" recenzuje "Magią i maskarą" czyli doskonale już u nas znany pierwszy tom przygód "Rat Queens":



Cytat:
Zostałyśmy przyjaciółkami
No dobra, może nie przyjaciółkami, bo nie mam na tyle odwagi, ale chętnie trzymałbym się w ich towarzystwie. Te kobiety kocham za to, że są autentyczne. Nie są ideałami i nawet nie próbują udawać, że jest inaczej. Bohaterek trudno nie polubić, humor bawi, a walki pozwalają poczuć dreszczyk emocji. Solidna robota sprawiła, że przygody Królowych Szczurów czyta się z wypiekami na twarzy. Chętnie sięgnę po drugi tom (drogi bracie, liczę na Ciebie), bo moim zdaniem całość ma duży potencjał - lubię fantasy, a w takim świecie jeszcze nie byłam.


:)

"Rat Queens" #1: "Magią i maskarą"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-02, 15:55   



Michał Żołyński tak nam opowiada o "Booster Gold":



Cytat:
Dan Jurgens to zdecydowania stara szkoła komiksowa. I to zdecydowanie czuć. Cała seria zmierza tak naprawdę do 1000 numeru, a Jurgens stara się odwoływać do korzeni Supermana. Stara się również w nowy sposób pokazać jego przeszłość, a miał ku temu bardzo dobrą okazję. Dlatego też pojawił się Booster Gold.

Cytat:
Piąty tom przygód Supermana jest poprawny. Wiązałem z nim bardzo duże nadzieje. Zwłaszcza, że Dan Jurgens to osoba, która potrafi stworzyć fenomenalne opowieści zarówno z Booster Goldem jak Supermanem. Trochę się przeliczyłem i zawiodłem.


"Superman Action Comics" #5: "Booster Gold"
Wcześniejsze omówienia
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-02, 22:15   



"Daredevli (Frank Miller)" #1:



"Daredevli (Frank Miller)" #1
O! Albo i lepiej
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-03, 09:03   



"Młodzi pomocnicy Sherlocka Holmesa, czyli "Czwórka z Baker Street"" - pisze Marcin Waincetel:



Cytat:
Dijan i Legrand skomponowali czarowną opowieść przygodową z ciekawie zaaranżowanymi sekretami, śledztwem, za sprawą którego odkryjemy mroczne uliczki wiktoriańskiego Londynu. Ależ jak to jest odmalowane! David Etien rozrysował niezwykłą rzeczywistość – naznaczoną humorem, akcją, ale też odpowiednią dramaturgią – oddając ducha końca XIX wieku.


"Młodzi pomocnicy Sherlocka Holmesa, czyli "Czwórka z Baker Street""

:)

Przed chwilą opublikowałem wrażenia Artura Tojzy.
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-04-15, 18:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-03, 13:05   



A dzisiaj "MidoriCat" omawia "Labirynt uczuć":



"Labirynt uczuć"

Prastary artykuł "Lyneel":

Cytat:
Fabuła mangi koncentruje się przede wszystkim na związku głównych bohaterów, opowiadając niemal wyłącznie o ich uczuciach, relacjach, konflikcie charakterów czy doświadczeniach z przeszłości. Te ostatnie mają zaś na nich znaczny wpływ.

Cytat:
Wszyscy pracownicy i przewijający się znajomi wyglądają dobrze, nie wywołując w czytelniku gwałtownych emocji zachwytu czy odrazy. Ot, normalne zbiorowisko normalnych postaci. Nie miałam też problemu z odróżnieniem bohaterów.

Cytat:
Większość emocji ujawnia się w wyrazie twarzy i ruchach postaci, które doskonale się obserwuje. Niestety, grafika nie jest pozbawiona także słabszej strony - w wielu scenach tła są rozmyte i pełne bieli, więc na podziwianie krajobrazów nie bardzo można liczyć.


"Labirynt uczuć"

Oraz Agaty 'Aninreh' Włodarczyk:

Cytat:
Historia w tej pierwszej, wydanej w Polsce mandze Yonedy, jest romansem dla dorosłych nie tylko dlatego, że prezentuje cały tabun scen erotycznych graniczących z pornografią, ale też dlatego, że opowiada złożoną, emocjonalnie skomplikowaną historię. Inaczej mówiąc – ma złożoną fabułę, w której sceny seksu są, owszem, ale stanowią element relacji pomiędzy Shimą a Togawą, a nie główny powód narysowania komiksu. Labirynt uczuć angażuje czytelników emocjonalnie.


"Labirynt uczuć"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-04-23, 14:25, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-04, 06:34   



Przemek Pawełek tak opowiada o szóstym tomie "Monstera":



Cytat:
O serii "Monster", której autorem jest Naoki Urasawa, pisałem już pięć razy. Największy entuzjazm wzbudził we mnie tom pierwszy - najbardziej gęsty, w którym japoński autor konfrontuje młodego, idealistycznego chirurga ze Złem Absolutnym. Mangaka wrobił swojego bohatera w morderstwo i wysłał w podróż, w której jest on jako podejrzany jednocześnie ściganym i łowcą, chcącym dorwać tytułowego Potwora. Zbrodniczy Johan ma niewinną buzię, przebiegły mózg psychopaty, ale doktor Tenma ma determinację, i choć kolejne tomy zbliżają lekarza do jego celu, to wciąż nie jest pewne, czy będzie on w stanie złamać przysięgę Hipokratesa.

Kolejne tomy to raz słabnące, raz rosnące napięcie, kolejne wątki i nowi bohaterowie, na których skupia się historia, nieco naciąganych rozwiązań narracyjnych, trochę telenoweli, ale i przykuwające uwagę nowe informacje związane z eksperymentem, który tworzył z dzieci potencjalnych morderców. Nie jest absolutnym zaskoczeniem, że tom szósty daje nam kolejny segment tego, do czego przyzwyczaiła nas seria. Nie ma jednak dreptania w miejscu, to kolejny krok naprzód. Tym razem akcja rozgrywa się w Czechach. Historia skupia się na praskim detektywie i czeskim dziennikarzu. Zwłaszcza ujmująca jest tu opowieść drugiego z nich, Grimmera, szczególnie dotkniętego przez wspomniany eksperyment. Poza tym Monster bawi się w kiwanego z Tenmą, a kolejne informacje związane z ośrodkiem Kinderherim 511 trafiają na światło dzienne.

Przy tomie szóstym Naoki Urasawa nie próbuje nas już czarować zwodami czy przeciąganiem, po prostu popycha swoją historię do przodu, kończąc fundamenty pod kulminację. Nie oznacza to, że jest źle - fani wiedzą czego się spodziewać i nie będą zawiedzeni, a jak ktoś się do serii nie przekonał, to już ją raczej odpuścił. Nie oznacza to jednak, że autor nie ma żadnych asów w rękawie. Jest tu parę ciekawych zwrotów akcji, dramatyczny cliffhanger i (nieco naciągane jak to u tego autora) splecenie dotychczasowych wątków. Dobry punkt wyjścia do trzeciego aktu. Może i "Monster" to tylko kryminalne czytadło, ale swoją wartkością, rytmem i stopniowym odkrywaniem sekretów cykl mnie kupił i ciekaw jestem jak to się teraz rozwiąże.

"Monster tom 6" Wydawnictwo Hanami, Naoki Urasawa
Miętka oprawa ze skrzydełkami, 404 strony za 65PLN


I od razu przypomnienie artykułu Jakuba Sytego:

Cytat:
Uśmiechu od dawna brakuje na twarzy doktora Tenmy, czy nieustannie prowadzącego śledztwo w sprawie japońskiego lekarza detektywa Heinricha Lunge, choć raczej po ty drugim trudno spodziewać się okazywania uczuć. Niemniej wraz z kolejnymi rozdziałami mangi Naokiego Urasawy trudno znajdować powody do beztroskiej radości, ponieważ bohaterowie nieustannie mierzą się z przerastającymi ich trudnościami.


"Monster" #6
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-04, 13:27   



O! To ciekawe - która z Pań jest zaineresowana? :-D

"Oferta pracy od NASA. Dobrze płacą i naleśniki na koszt firmy!":



Cytat:
Naukowcy chcą przez 60 obserwować kobiety leżące w pozycji z głowami o 6 stopni niżej niż reszta ciała. Wyniki badań mają posłużyć do opracowania lepszych rozwiązań dla astronautów. Jedna z metod badawczych zakłada także użycie centryfugi, z pomocą której ochotnicy będą wirować przez 30 minut dziennie. To ma doprowadzić do przemieszczania się płynów w ich organizmach. Coś jak silna karuzela, codziennie 30 minut przez 60 dni.

Kogo szukają badacze konkretnie? Kobiet mówiących w języku niemieckim, w wieku 24-55 lat. Wynagrodzenie – 16 500 euro.


"Oferta pracy od NASA. Dobrze płacą i naleśniki na koszt firmy!"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-04, 14:19   



Również Janusz Samborski napisał o "Deadly Class" #01: "1987 Reagan Youth":



Cytat:
Brutalność oraz wulgarny język towarzyszą naszym bohaterom, których charaktery i wzajemne relacje są najmocniejszą stroną omawianej pozycji. Motywacje, pochodzenie oraz środowisko z jakiego się wywodzą mocno wpływają na wzajemne stosunki pomiędzy postaciami oraz sprawiają, iż każda z nich i jest zupełnie inna od pozostałych. Mamy tu do czynienia z uczniami szkoły zabójców, więc nie znajdziemy tutaj krystalicznie czystego bohatera, co pozwala budzić większe nim zainteresowanie. Spośród zaprezentowanej paczki indywiduów, każdy czytelnik znajdzie swojego ulubieńca.


8-)

"Deadly Class" #01: "1987 Reagan Youth"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-04, 15:38   



"Apokalipsa w wydaniu DC Comics" - Bartosz Stuła jako ósmy recenzuje "Ostatni kryzys":



Cytat:
Niektórzy badacze amerykańskiej popkultury twierdzą, że chrześcijańska narracja jest powszechnie stosowana w kulturze popularnej jako wzorzec. Cóż, w przypadku recenzowanego przeze mnie tytułu muszę się z tym jak najbardziej zgodzić. Częste alegorie przyrównujące Supermana do Jezusa Chrystusa to jeden z najważniejszych elementów w Ostatnim Kryzysie.


"Ostatni kryzys"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-05, 11:50   



"Kajko i Kokosz mówią po ukraińsku" - pisze Andrzej Kłopotowski - dziękujemy! :-D :



Cytat:
Młodzi - choć nie tylko - Ukraińcy z Podlasia mogą już przeczytać Kajka i Kokosza w swoim języku. Na ukraiński przełożono tom "Wielki turniej".


Cytat:
Kajka i Kokosza przedstawiać chyba nikomu nie trzeba. To kultowy komiks stworzony przez Janusza Christę, którego kolejne części ukazywały się od 1972 do 1990 roku na łamach "Wieczoru Wybrzeża", "Świata Młodych", "Relaxu" oraz w wydaniach albumowych. W ostatnich latach cała seria doczekała się reedycji. Doczekała się też wersji regionalnych (w gwarze góralskiej, śląskiej i języku kaszubskim) oraz w językach obcych. Niedawno opublikowano jeden z tomów po francusku. Teraz inny po ukraińsku. To "Wielki turniej", a właściwie "Wełykyj turnir". Skąd pomysł na taką właśnie wersję?

- Już jakiś czas temu zaplanowaliśmy różne wydania językowe albumów z Kajkiem i Kokoszem w roli głównej. Tym samym kontynuujemy tę politykę. Stąd pomysł m.in. na wersję ukraińską, czego przyczynkiem jest również obecność dużej społeczności ukraińskiej w Polsce, nie tylko na terenach przygranicznych. Chcemy zainteresować twórczością Janusza Christy, czyli klasyką polskiego komiksu dla dzieci i młodzieży - naszym dobrem narodowym - nie tylko Polaków - mówi w rozmowie z "Wyborczą" Aleksandra Chaberska z wydawnictwa Egmont Polska.




Cytat:
To właśnie Egmont Polska sukcesywnie wydaje komiksy Christy i to nie tylko te najbardziej znane, czego dowodem wznowienia najstarszych pasków gazetowych z Kajtkiem i Kokiem z lat 50.-70., kolorowa edycja "Kajtka i Koka w kosmosie" czy wspomniane wersje w innych językach.

Kajko i Kokosz po ukraińsku śmiało może być wykorzystywany w nauce języka wśród dzieci i młodzieży. Zresztą Kajko i Kokosz jest na liście lektur szkolnych, więc uczniowie znają już tych bohaterów. Na pewno jest też ciekawostką kolekcjonerską. Fanów Janusza Christy, wychowanych na jego komiksach w naszym kraju nie brakuje. Na ich półkach obok klasycznych komiksów na pewno znajdzie się miejsce na następne edycje-ciekawostki w kolejnych językach czy gwarach.

Edycja ukraińska to kolejna międzynarodowa odsłona najpopularniejszego komiksu stworzonego przez Janusza Christę, związana z naszym regionem. W grudniu 2017 roku w esperanto wyszedł album "Trezoroj de Mirmilo" będący tłumaczeniem "Skarbów Mirmiła". Okazja do przygotowania edycji w języku stworzonym przez Ludwika Zamenhofa była ukłonem w stronę środowiska esperanckiego, które świętowało wtedy 150. rocznicę jego urodzin. Wydanie wpisywało się też w ogłoszony przez UNESCO Rok Ludwika Zamenhofa.

Komiks ukraiński z pewnością też trafi pod strzechy Ukraińców mieszkających w rejonie Bielska Podlaskiego. Czy będą kolejne "podlaskie" wydania Kajka i Kokosza? W regionie mamy przecież jeszcze też Litwinów czy Białorusinów.

- Nie wykluczamy tego - odpowiada dziś dyplomatycznie Aleksandra Chaberska. Przy okazji zdradza, że jeszcze w tym roku można spodziewać się kolejnych edycji zarówno regionalnych, jak i międzynarodowych dzieła Janusza Christy. -; Już w kwietniu ukaże się album "Cudowny lek" w gwarze góralskiej, czyli "Kajko i Kokosz - Wodzicka zdrowości". W 2019 roku w planach mamy również ten sam tom w rosyjskiej wersji językowej "Kajko i Kokosz - Czudiesnoje liekarstwo". Do końca roku powinny ukazać się także wybrane albumy po angielsku.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-05, 13:51   



""Brom", czyli brakujący pierwiastek polskiego komiksu" - tak piszą "Rankine" i "Iva":



"Rankine":

Cytat:
"Brom" świetnie godzi ze sobą założenia komiksu młodzieżowego i fantastycznego. Z jednej strony kadry Unki przedstawiają nam historie nastolatków o całkiem przeciętnych życiorysach. Bohaterowie stają przed adekwatnymi do etapu życia problemami. Przeprowadzka, zmiana szkoły, marzenia o sławie, pierwsze miłości, czy picie piwa na "nielegalu". Jestem pewien, że każdy, kto nastoletni etap życia ma już za sobą, chociaż częściowo wie, o czym mowa.


"Iva":

Cytat:
Podoba mi się pomysł podziału “Broma” na kilka epizodów, z których każdy wprowadza kolejnych bohaterów (ludzkich i nieludzkich), a jednocześnie stanowi część większej fabularnej całości. Brakowało mi jednak jakiegoś nadrzędnego celu, ku któremu mieliby dążyć bohaterowie.

Cytat:
Co do moich ogólnych wrażeń z lektury - muszę przyznać, że spodziewałam się bardziej brutalnej i mrocznej opowieści. Tymczasem dostałam całkiem lekką i przyjemną historię, która częściej bawi, niż straszy.


""Brom", czyli brakujący pierwiastek polskiego komiksu"
To piąte odwiedziny tej historii.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10588
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-04-06, 14:45   



Arnold Woliński omawia "Krewnych" - czyli bardzo dobrze już znany pierwszy tom "Royal City":



Cytat:
Stopniowo będziemy poznawać historię i postacie tego rodzinnego dramatu. Rodzinę i jej stare historie, które ciągną się po dzień dzisiejszy, konflikty charakterów i postaw życiowych, ambicje i ich brak, śmierć w rodzinie i trauma z tym związana.

Cytat:
Czy historia opisana w komiksie jest nas w stanie zainteresować? Chyba tak, bo przecież każda rodzina ma swoje duchy przeszłości i "trupy w szafie".


"Royal City" #1: "Krewni"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 12