Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Paradoks - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10267
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-06, 05:59   

Nie ma niespodzianki - następny artykuł od redakcji tego kapitalnego serwisu - jesteśmy bardzo zadowoleni :-D

Marcin Andrys tak opowiada o piątej części "Paper Girls":



Cytat:
Szachownica Vaughana coraz gęściej zapełnia się już nie tylko pionkami, ale głównymi figurami. Linie czasowe zaczynają się przenikać, bohaterki coraz bardziej są sfrustrowane zaistniałą sytuacją, a jedynej rzeczy, której im brakuje, to paradoksalnie… czasu. Bo nie mogą w danej epoce zabawić na tyle długo, by poznać choćby częściową odpowiedź na nurtujące je pytanie.


"Paper Girls" #5
Patrzcie również dnia poprzedniego oraz trzy dni temu
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10267
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-06, 12:43   

A zarz po południu tekst o "Supersławnej" w wykonaniu Małgorzaty Chudziak:



Cytat:
Ponownie duży nacisk położono na prywatnym życiu nastolatki, a raczej tym, co z niego zostało. Kamala czuje, że powinna odpowiadać na wszystkie wezwania Avengers, aby ci traktowali ją jak równorzędnego członka, a nie młodszą siostrę. Przez takie podejście dziewczyna dostaje gorsze stopnie, nie wysypia się i coraz bardziej oddala od najbliższych.


"Ms Marvel" #5: "Supersławna"

Brawo Wy! :-D
A tutaj trzecie wykonanie.
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-05-16, 15:21, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10267
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-07, 09:11   

Dzisiaj od redakcji "Paradoksu" artykuł dotyczący "Kapitan Marvel" - nadesłał go jego autor czyli Marcin Andrys - powiedzmy wszyscy razem: bardzo się cieszymy :-D :



Cytat:
Anna Boden i Ryan Fleck nie mieli łatwego zadania, bo robienie sztampowej genezy między dwoma częściami kosmicznego spektaklu z udziałem Avengers nie dawało gwarancji na sukces. Należało ugryźć temat wojowniczki renegatki od strony zapewniającej widzowi należytą rozrywkę. Stąd też zajmujący sposób na dociekanie prawdy o postaci, która ćwiczyła pod okiem odległej cywilizacji. Jej powrót to nie tylko masa kłopotów ściągniętych na Ziemię, ale też odkrywanie własnej tożsamości, a także prawdy o przeciwniku. Próby dokonania zmian w sztywnym status quo marvelowskich produkcji należy uznać za odważną próbę odświeżenia wizerunku MCU, głównie pozwalając grać pierwsze skrzypce kobiecie. Kapitan Marvel nie okazała się jednak projektem do końca przemyślanym. O ile pomysł wydaje się słuszny, tak jego wykonanie pozostawia już wiele do życzenia.


"Kapitan Marvel"
Wczorajsze wypowiedzi
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10267
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-09, 05:52   

Takie oto nowości - bardzo się cieszymy :-D

1. "Smerfy" #1: "Czarne Smerfy" - do zapoznania się zaprasza Marcin Andrys:




Cytat:
Na przykładzie niniejszego zbioru znać, że pomysł na formułę serii dopiero dojrzewał. Toteż nie ujrzymy tu jeszcze dobrze znanych z późniejszych odsłon cyklu wyrazistych osobowości pokroju Osiłka czy Marudy (o Smerfetce nie wspominając). Skala pogłębionej indywidualizacji charakterologicznej i wizerunkowej ogranicza się bowiem do przywódcy miniaturowej społeczności w osobie Papy Smerfa, ledwie dwukrotnie wzmiankowanego Zgrywusa (jeszcze bez słynnego "prezentu") oraz nienazwanego jeszcze po imieniu (acz już z zapałem perorującego) Ważniaka. Cała reszta przywodzi na myśl spełniony sen o komunistycznej wspólnocie spracowanych, choć deklaratywnie szczęśliwych (a na pewno zuniformizowanych) proletariuszy, którym przewodzi stylizowany na Karola Marksa charyzmatyczny lider w obowiązkowo czerwonej czapce...


"Smerfy" #1: "Czarne Smerfy"
Trzy pierwsze omówienia

2. Również Marcin Andrys - na temat zatytułowanego "Miami" trzeciego tomu przygód "Tylera Crossa":



Cytat:
Twórcy celebrują kolejne sekwencje florydzkiej eskapady bohatera, nadając jej zarówno filmowego, jak i brutalnego charakteru. Tu nie ma pozytywnych postaci, wszyscy są umoczeni i w jakiś sposób powiązani z półświatkiem przestępczym. Fabuła trzyma w napięciu do mocnego finału, a Nury nawet w prostych schematach umie zaskoczyć.


"Tyler Cross" #3: "Miami"
To pierwsze zrecenzowanie tej odsłony. Tutaj analizy drugiej zaś tu pierwszej.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10267
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-09, 19:47   

Ależ oni pędzą - brawo dla nich :-D

1. Następna recenzja "Kapitan Marvel" - teraz - tutaj poprzednio - od Wojciecha Wilka:



Cytat:
Kapitan Marvel mimo świeżego podejścia do genezy kobiecej superbohaterki cechują niezmiennie te same elementy doskonale znane z pozostałych filmów MCU. Humor w każdej postaci, a w tym przypadku dominujący w dialogach, dynamiczne sceny akcji z niezłą choreografią walk, a przede wszystkim udanie rozbudowujące kosmiczne uniwersum Marvela.


Cytat:
https://paradoks.net.pl/read/37284-kapitan-marvel-recenzja-druga


2. "Rick and Morty" #3 w omówieniu Miłosza Kozińskiego:



Cytat:
Każda z zaprezentowanych fabuł jest intrygująca i angażuje uwagę czytelnika, kipiąc od specyficznego humoru i oferując zaskakujące zwroty akcji. Przedstawionym w tomie historiom jest znacznie bliżej pod względem tematyki i atmosfery do serialu niż przygodom zobrazowanym w poprzednich albumach. Są przesycone zarówno nihilizmem, cynizmem, jak i subtelnie podszyte kosmicznym poczuciem grozy żerującym na beznadziejności.


"Rick and Morty" #3
A tu o pierwszych dwóch częściach.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10267
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-11, 05:16   

Na dzień dobry w dniu dzisiejszym następny materiał nadesłany przez redakcję tego serwisu - Wy!

"Batman Detective Comics" #4: "Deus Ex Machina" - autorem recenzji jest Paweł Ciołkiewicz:



Cytat:
Oczywiście James Tynion IV jest sprawnym scenarzystą i widać, że konsekwentnie prowadzi swoją opowieść do większych zdarzeń, ale ten jej etap, który związany jest z rolą Zakonu Świętego Dumasa, nie należy do udanych. Trzeba go jakoś jednak wymęczyć i czekać na dalszy rozwój wypadków.
Na szczęście bardzo dobrze wygląda graficzna strona komiksu, co trochę ułatwia to zadanie.


"Batman Detective Comics" #4: "Deus Ex Machina"
Pierwsze omówienie
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10267
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-12, 08:02   

A dzisiaj rano "Vision" - super! Jasne, że się cieszymy :-D Pisze Przemysław Mazur":



Cytat:
"Syntetyczny Człowiek” o posępnym wejrzeniu nie raz i nie trzy okazał się cennym współtowarzyszem zmagań Avengers m.in. z Kangiem, Gravitonem, a nade wszystko odpowiedzialnym za jego genezę złowrogim robotem Ultronem. Z czasem jednak i on dokonał żywota (zob. "Avengers: Disassembled") by powrócić w zmodernizowanej powłoce i raz jeszcze odnaleźć się w szeregach najpotężniejszej grupy superbohaterów Marvela.

Cytat:
Na blisko ponad 250 planszach Tom King (a przy okazji także wspierający go plastycy) usiłuje w szczegółach przybliżyć konsekwencje próby realizacji pragnień odnalezienia się Visiona w rolach przypisanych tzw. zwykłym ludziom.


"Vision"
Czytaj także w nocy.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10267
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-13, 08:40   

"Sora i Hara". Omawia Anna Andrys - pięknie dziękujemy :-D :



Cytat:
Historia w "Sora i Hara" jest ukazana w sposób humorystyczny, chociaż pojawiające się tam wątki niespełnionej miłości czy poszukiwania partnera, w kontekście relacji męsko-męskich poruszają poważne kwestie. Zwłaszcza gdy pojawia się jeszcze wątek starszego kolegi Hara, który ma za sobą nieudane małżeństwo, a teraz gdy odnalazł miłość, balansuje na granicy etyki. Nie można jednak zaprzeczyć, że historię czyta się szybko i bez problemu można się w niej odnaleźć, nie znając wcześniejszych tomów.


"Sora i Hara"
O tej mandze czytamy po raz trzeci.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10267
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-14, 05:34   

Dziś rano taki oto materiał wczoraj nadesłany - dziękujemy :-D - przez redakcję tego serwisu:

"Predator vs Judge Dredd vs Aliens": "Dziel i plącz" - pisze Marcin Andrys:



Cytat:
Dużo można powiedzieć o komiksie dobrze znanego u nas dzięki serii Chew Johna Laymana, ale na pewno nie to, że jest oryginalny. Widać jednak, że autor nie próbował odkrywać Ameryki, a postawił na akcję z domieszką horroru i humoru. Lekkość, z jaką pisze on dialogi Dredda, które dość często są kąśliwym komentarzem jego paskudnego położenia, sprawia, że kolejne rozdziały tej brutalnej i bezpardonowej rozrywki mijają szybko. Bo po prawdzie to Dredd gra tutaj pierwsze skrzypce,


"Predator vs Judge Dredd vs Aliens": "Dziel i plącz"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10267
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-15, 07:56   

A dzisiaj następny! :-D :

"Złoto i krew" #1. Przedstawia Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Nury napisał historię, w której występują interesujące postaci, pozornie całkowicie od siebie różne. Przeciwieństwa się jednak przyciągają, więc dwójce bohaterów przyjdzie mierzyć się z wieloma niebezpieczeństwami. Francuski scenarzysta uczynił jeszcze jedną niezwykłą rzecz. Napisał on historię z jednej strony nieprawdopodobną, obfitującą w niezwykłe zdarzenia, dzięki czemu tak wciągającą, a z drugiej zrobił to z takim wyczuciem, że czytelnik nawet przez moment nie ma problemu z uwierzeniem w to, co widzi i czyta.


"Złoto i krew" #1

Bardzo się cieszymy :-D
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10267
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-16, 14:44   

Czas na dziesiątą :kawa: (ale rozpuszczalną i z mlekiem) dzisiaj i następne, dopiero co otrzymane artykuły od "Paradoksu" - hurra! :-D

1. "Ostatni kryzys" - wypowiada się Przemysław Mazur:



Cytat:
Morrison nie raz i nie trzy dawał do zrozumienia, że konwencje superbohaterską postrzega w kategorii współczesnego substytutu dawnych systemów mitologicznych rojnych od bóstw, herosów, a także nad wyraz problematycznych istot. Niby interpretacja to nie nowa, a jednak chyba nikt inny nie skonceptualizował jej tak spójnie i kompleksowo jak właśnie wspomniany scenarzysta (o czym więcej w jego swego czasu planowanej do wydania w Polsce książce pt. "Supergods"). Równocześnie raz za razem daje się on poznać nie tylko jako wprawny spec od ujmowania zawirowań wyobraźni w ciąg słów, ale też po prostu nieuleczalny wręcz entuzjasta przywołanej chwilę temu konwencji.


"Ostatni kryzys"
To piąty materiał o rzeczonej pozycji.

2. "Superman Action Comics" #5: "Booster Gold" - analizuje Damian Maksymowicz:



Cytat:
Lubię postacie, które przechodzą jakąś drogę, nie pozostają takie same przez dekady i tak jest w wypadku Boostera. Z życia w błysku fleszy i robienia heroicznych czynów, rzadziej z potrzeby serca a częściej pod publiczkę przerzucił się na chronienie czasu i dokonuje tego bez aplauzu i w sekrecie przed wszystkimi.

Cytat:
Lejtmotywem całego tomu są relacje rodziców z ich dziećmi. Superman, który sam jest teraz ma dziecko, ryzykuje wibbly-wobbly, timey-wimey, do którego może dojść, by dowiedzieć się prawdy o swoim biologicznym ojcu.


"Superman Action Comics" #5: "Booster Gold"
To czwarty tekst na temat tego tomu.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10267
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-18, 11:06   

Ale mają tempo - bardzo się cieszymy :-D

1. "The Goon: Kolekcja" #1 - analizuje Marcin Andrys:



Cytat:
Komiks Erica Powella mocno zakorzeniony jest w pulpie, czerpie z niej pełnymi garściami. Autor przejawia uwielbienie do tandetnych obrazów grozy z lat pięćdziesiątych i dokonując sprytnego recyklingu, bawi się w żonglowanie gatunkami. Dlatego też na kartach The Goon groza jest przejaskrawiona, w kadrach dominują odpychające i obrzydliwe istoty wyjęte wprost z produkcji klasy Z, z których posoka i gore wylewały się strumieniami. Ich brzydotę Powell jeszcze mocniej uwypukla za pomocą kolorystyki, by nie tylko przykuć uwagę czytelnika do tych kreatur, aby wyśmiać skostniałe reguły konwencji.


"The Goon: Kolekcja" #1
Całkiem sporo już o tym czytaliście

2. "Head Lopper" #2: "Karmazynowa Wieża" - omawia również Dominika Małecka:



Cytat:
Andrew MacLean nie zawodzi i tym razem, a druga opowieść utrzymana została w bardziej ponurym klimacie. Zdobywanie kolejnych poziomów w grze o władzę posłużyło za pogłębienie rysów psychologicznych postaci. Zwłaszcza Dekapitatora, który nie jest tylko górą mięśni skrócającą o głowę swoich oponentów, ale wrażliwym i uczuciowym wojem, który ma nie tylko ogromne serce do bójki. Dzięki takiemu nakreśleniu osobowości głównego bohatera opowieść zyskuje na wartości, bo nie jest jedynie bezproduktywną jatką. Autor pod płaszczykiem walki porusza kilka ważnych tematów jak lojalność, oddanie, odwaga i poświęcenie. Dlatego też Karmazynowa wieża to udana kontynuacja Head Loppera.


"Head Lopper" #2: "Karmazynowa Wieża"

3. "Giant Days" #6: "Nie wariuj, Daisy" - ponownie Marcin Andrys:



Cytat:
Wyjątkowość szóstego już tomu serii sprowadza się do jednego słowa – Daisy. Najbardziej dziecinna, skryta i wydawałoby się rozsądna z trójki bohaterek, otrzymała tutaj swoje pięć minut. To nie jest ta Daisy, którą pamiętamy z poprzednich odsłon serii. Jej nieśmiałość gdzieś wyparowała, rozterki sercowe stały się silniejsze, a osobowość nabrała kolorytu. W ten oto sposób z szarej myszki Daisy stała się prawdziwą Casanovą tej serii. No dobrze, tego tomu.


"Giant Days" #6: "Nie wariuj, Daisy"
Artykuł Michała Lipki + dodatkowe informacje
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10267
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-20, 05:31   

1. Marcin Chudoba jako pierwszy przedstawia nam tom pierwszy tytułu "Card Captor Sakura":



Cytat:
Fabuła recenzowanego tomu ma charakter epizodyczny. We wszystkich rozdziałach śledzimy działalność Sakury, która stara się złapać zbiegłe karty. Nie jest to proste, bo każda z nich ma inny charakter oraz moce. Dziewczynka niejednokrotnie nie radzi sobie z powierzonym jej zadaniem, jednak zawsze może liczyć na wsparcie Tomoyo i Kerberosa. Ponadto kluczem do zwycięstwa zawsze okazuje się przemyślana strategia, a nie bezpośrednie atakowanie karty.

Warstwa graficzna jest prosta i oszczędna. Pomimo to, wszystkie obrazy zostały narysowane wprawnie, bez uchybień.


"Card Captor Sakura" #1
Poczytajmy sobie o tej mandze (i anime na jej podstawie) w "Wikipedii"

2. A o początku "Dinozaurów w komiksie" pisze Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Plumeri stworzył kilkadziesiąt luźnych i niepowiązanych ze sobą krótkich rozdziałów. Nie jest to spójna opowieść, a raczej zbiór lekkich gagów, żartów traktujących o np. danym gatunku dinozaura. Tego typu forma doskonale sprawdzić się powinna, jeśli komiks trafi w ręce najmłodszych czytelników. Szybka, dynamiczna fabuła poszczególnych rozdziałów, bardzo często zakończonych efektowną i żartobliwą puentą powinna przypaść do gustu, ale i przykuć uwagę czytelnika. To właśnie ten najmłodszy odnajdzie się w tej koncepcji najlepiej, gdyż dla bardziej wyrobionego część rozdziałów może okazać się dość przewidywalna. Nawet jednak on powinien znaleźć tu coś dla siebie.


"Dinozaury w komiksie" #1
Omówienie napisane przez Pawła Deptucha
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10267
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-20, 07:44   

Po raz trzeci u nas o "Siedmiu wspaniałych". Dzisiaj w tekście Pawła Ciołkiewicza:



Cytat:
Kolejne zeszyty zamieszczone w pierwszym tomie chwilami bardzo bezpośrednio nawiązują do wcześniejszych zdarzeń, nawet tych bardzo klasycznych wymyślanych jeszcze przez Stana Lee i Jacka Kirby’ego w latach sześćdziesiątych. Jakby ktoś miał wątpliwości, to nawet okładki poszczególnych zeszytów są wzorowane na tych nieśmiertelnych klasykach. Wprawdzie oryginalny tytuł tej serii sugeruje, że będą to całkiem nowi, całkiem inni Avengers, to... nie jest to do końca prawda.


"Avengers" #1: "Siedmiu wspaniałych"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10267
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-23, 06:40   

Następna paczuszka od "Paradoksu" - bardzo dziękujemy :-D :

1. "Pochód zimowy 1918-1920": "Epopeja 5. Dywizji Syberyjskiej" - analizuje Jarosław Drożdżewski:



Cytat:
Zajączkowski ukazując wydarzenia historyczne, które miały kolosalny wpływ na kształtowanie się niepodległości Polski, nie zapomina o szarym żołnierzu, o jego rodzinie i bliskich, których przecież każdy dzień doświadczał kolejnymi trudnymi momentami, często prowokowanymi przez komunistycznego oprawcę. O tym wszystkim opowiada on w tej historii. Historii, która przepełniona jest duchem walki o wolność i godność nie tylko swoją, ale przede wszystkim własnej Ojczyzny. Tego typu podejście do sprawy było oczywiście zauważalne już wcześniej, w poprzednich komiksach tego duetu, ale tutaj, oglądając zmagania Polaków na mroźnej i złowieszczej Syberii, odczuwa się to podwójnie.


"Pochód zimowy 1918-1920": "Epopeja 5. Dywizji Syberyjskiej"
Artykuł Wojciecha Gołąbowskiego wraz z dodatkowymi materiałami

2. "Legendy Dzikiego Zachodu" - recenzuje Przemysław Mazur:



Cytat:
Wprost trzeba przyznać, że nawet jeśli owe historie dla co poniektórych trącić mogą tzw. myszką, to w ogólnym rozrachunku czas obszedł się z nimi nadspodziewanie łaskawie. Być może z tego względu, że obaj odpowiedzialni za ich zaistnienie panowie nie eksperymentowali ze strukturą fabuły, decydując się na klarowne, przejrzyste pod tym względem opowieści. Satysfakcjonującej recepcji tej propozycji wydawniczej sprzyja także uniwersalna wymowa wzmiankowanych utworów.


"Legendy Dzikiego Zachodu"

3. "Lucky Luke" #54: "Narzeczona Lucky Luke'a" - a teraz Marcin Andrys:



Cytat:
Narzeczona Lucky Luke’a oprócz humorystycznego wydźwięku łączy w sobie elementy sensacji i romansu zbilansowane do potrzeb tej opowieści drogi. Jest to miłe urozmaicenie względem kolejnych potyczek z groźnymi bandziorami czy misji, gdzie liczą się umiejętności strzeleckie bohatera. Aby jednak nie narzekać na brak dynamicznej akcji, twórcy pozwalają sobie na wprowadzenia, choć raczej zbyteczne, najgroźniejszych braci Dzikiego Zachodu. Ponoć bez kobiet nie da się żyć, a z nimi jest... bardzo kolorowo.


"Lucky Luke" #54: "Narzeczona Lucky Luke'a"
Artykuł Michała Lipki

4. "Batman Ninja" - również Marcin Andrys:



Cytat:
"Batman Ninja" - bo o tej produkcji mowa - nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii animacji DC. Przy takich projektach trzeba nastawić się na ryzyko, że jest to jednak inne spojrzenie na daną postać, jednakże nie sposób wybaczyć twórcom braku kreatywności, pójścia na łatwiznę, by pokazać dobrze znaną jatkę z udziałem Gacka i pensjonariuszy Azylu Arkham.


:mrgreen:

"Batman Ninja"

I kilka innych omówień:

"Diablo":

Cytat:
"Chrzanić logikę! Stawiamy na absurd, kicz i szaleństwo!". I tak powstał choca... Znaczy, nowy Batman z samurajami, nawróconym głównym złym, gadającą małpą (która akurat występuje w oryginalnym uniwersum) i miszmaszem z mnóstwa innej zawartości.

Jak można się po powyższym podsumowaniu domyślić, warstwa fabularna jest tu wyjątkowo wręcz pretekstowa. No i wyzuta z wszelkiego sensu.


"Batman Ninja"

Pawła Winarskiego:

Cytat:
Dawno nie widziałem tak absurdalnie głupiutkiego filmu. Batman to najlepszy detektyw jakiego znamy, daje się jednak oszukiwać jak małe dziecko. Mimo posiadania (tak, przeniosły się razem z nim) tony technologicznych zabawek, nie potrafi zrobić z nich odpowiedniego użytku co prowadzi do konieczności poznania tajemnych sztuk ninja. Nie chcę spoilować opowieści, ale pojawiają się w niej takie abstrakcyjne sceny jak wielkie japońskie fortece, które zamieniają się w ogromne maszyny wojenne, a później w gundamy (serio!).


"Batman Ninja"

I Przemysława Dobrzyńskiego:

Cytat:
Może biorę to wszystko zbyt serio, ale cały absurd tej historii mnie zniesmaczył i sprawił, że co chwila miałem ochotę przestać oglądać animację. Nie przeczę, że zapewne znajdą się ludzie, którzy będą sie dobrze bawić na filmie. To zwariowana opowiastka, na której, o ile wyłączy się jakiekolwiek myślenie i przestanie skupiać na fabule, da się przyjemnie połechtać narząd wzrokowy.


"Batman Ninja"

;)
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-04-05, 07:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 12