Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10545
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-13, 11:17   



Janusz Samborski jako piąty recenzuje "Supersławną":



Cytat:
Plusem przygód Ms. Marvel jest ich lokalny zasięg, skupiający się na Jersey City. Jak dotąd nie doświadczyliśmy tutaj wielkich, epickich zmagań na skalę światową, dzięki czemu znalazło się miejsce by skupić się na życiu prywatnym Kamali. A konkretnie na jej codziennych problemach i troskach. Zupełnie jak kiedyś w przypadku kolegi z sąsiedztwa Spider-Mana. Złapałem się na tym, że znacznie bardziej wciągają mnie wydarzenia z życia w cywilu główniej bohaterki, niż te dotyczące jej trykociarskiego alter ego. Wynika to z dobrze rozplanowanej dynamiki pomiędzy członkami rodziny Kamali. Wstawki z ich udziałem nie sprawiają wrażenia tzw. zapchaj dziury.


"Ms Marvel" #5: "Supersławna"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-03-15, 04:51, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10545
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-14, 14:34   



Przemek Pawełek o "Shazam! - Potworne Stowarzyszenie Zła":



Cytat:
Kapitan Marvel w kinach, a więc tej postaci nie mogło zabraknąć i w ofercie Egmontu.

Ale cóż to? Przecież to zupełnie inna postać! I z zupełnie innego uniwersum!!! Czyżby ktoś popełnił karygodny błąd???

Przepraszam za tę suszę, nie mogłem się powstrzymać. Znaczy mogłem, ale nie chciałem.

Faktem jednak jest że Kapitan Marvel - ten z DC - to postać o wyjątkowym miejscu w amerykańskiej popkulturze. To klasyczny bohater złotej ery komiksu superbohaterskiego. Narodził się niewiele po Supermanie, by szybko przyćmić go popularnością, czego dziś się często nie pamięta. Postać z Fawcett Comics wkrótce stała się przedmiotem pozwu ze strony DC, zarzucającego plagiat. Po dekadach DC samo przejęło prawa do postaci, i włączyło ją do uniwersum, ale historia miała jeszcze parę zakrętasów - Brytole dorobiły się własnej wersji tego bohatera znanej jako Marvelman lub Miracleman (u nas znany dzięki seriom Moore'a i Gaimana), a sprawę zamąciło jeszcze wydawnictwo Marvel, ze swoim własnym Kapitanem. Srogo się zadziało, nie?

Więc aktualnie, dla uproszczenia, a także z powodów prawnych, ten pierwszy, klasyczny Kapitan Marvel, znany jest jako Shazam. Postać to być może nie aż tak ważna z dzisiejszej perspektywy, patrząc na współczesne uniwersum DC, ale w Złotej Erze potężna. Część tego blasku postanowił więc przywrócić mu znany z "Gnata" Jeff Smith.

"Shazam! - Potworne Stowarzyszenie Zła" to historia trochę z obrzeży uniwersum, bo Smith opowiada historię bohatera na nowo, współcześnie, ale posiłkując się klasycznymi historyjkami sprzed dekad. Poznajemy więc Billy'ego Batesona, kilkuletniego sierotę mieszkającego w zeskłotowanym nowojorskim mieszkaniu. Chłopak za sprawą potężnego czarodzieja o aparycji Gandalfa staje się kolejną inkarnacją Kapitana marvela, superherosa, w którego może się zmieniać wypowiadając słowo 'Shazam'. Jego moc będzie wkrótce potrzebna, bo Ziemi grozi zło z innego świata, zło, w którego przywołaniu Billy mógł mieć swój udział.

"Potworne Stowarzyszenie Zła" to prosta, nieco naiwna historia w staroszkolnym klimacie, co jest bardziej jej zaletą, niż wadą. Smith leci tu nieco nostalgicznie, w niedzisiejszym stylu, kierując swoją opowieść głównie do rówieśników Billy'ego, ale też do podstarzałych sympatyków superbohaterskiej historii. Entuzjastyczna przedmowa Alexa Rossa sugeruje, że Smithowi udało się wykrzesać czar bohatera, którego świetność minęła dziesięciolecia temu. Dla mnie, z perspektywy czytelnika, który nigdy zafascynowany Shazamem nie był, była to po prostu przyjemna, lekkostrawna historyjka dla młodszego czytelnika, poza bohaterem wyróżniająca się osobą autora, jego lekkim stylem, który czasem przechodzi tu jednak od cartoonu do namiastki realizmu, co jakiś czas bijąc przy okazji pokłon autorom pierwowzoru.

Czy warto? Tak, o ile lubicie Smitha, i nie przeszkadza wam, że to historia adresowana do tych młodszych odbiorców. Ci nie powinni być zawiedzeni. Oczywiście, jak to w Deluxach z DC - powiększony format, HC z obwolutką, bonusy (szkice i pamiętnik Smitha) i posłowie Kamila Śmiałkowskiego.

"Shazam! - Potworne Stowarzyszenie Zła" - Jeff Smith
wyd. Egmont, tłum. Tomasz Sidorkiewicz
240 stron za 99,99PLN
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10545
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-14, 16:07   



"Satoshi Kon jako mangaka?" - "Iva" omawia "Opus":



Cytat:
Pierwszą rzeczą, jaką dostrzegą w “Opusie” fani Kona, to charakterystyczne dla niego zamiłowanie do zacierania granicy między fikcją a rzeczywistością. Wydarzenia ze świata realnego są dla niego równie ważne jak te rozgrywające się w innej, pozamaterialnej przestrzeni (np. w wewnętrznym świecie bohaterów), a obie te płaszczyzny wzajemnie się przenikają.

Cytat:
Odejście od realizmu i połączenie rzeczywistości twórcy z wykreowanym przez niego uniwersum sprawia, że właściwie wszystko staje się możliwe.

Cytat:
Fantastyczny charakter rozgrywających się zdarzeń nie oznacza jednak, że świat i bohaterowie “Opusu” nie mają nic wspólnego z naszą rzeczywistością.


"Opus"
Wcześniejsze treści w ubiegłym roku.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10545
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-15, 08:51   



Dwukrotnie Krzysztof Ryszard Wojciechowski:

Raz:

"Corto Maltese" #9: "Młodość":



Cytat:
Pratt w swojej opowieści wielokrotnie korzystał z autentycznych postaci, ale tego co zrobił w tym albumie się nie spodziewałem. Wyszło zaskakująco, świeżo i odważnie. Ten mały przerywnik wpuścił sporo rześkiego powietrza do serii.

Cytat:
Od strony graficznej nie mam temu albumowi nic do zarzucenia. Autor zdaje się grać czernią nieco mniej niż wcześniej, ale to może być złudzenie spowodowane tym, że album został koloryzowany – oryginalnie komiksy o Corto ukazywały się w czerni i bieli.


"Corto Maltese" #9: "Młodość"
Poprzedni tekst... w nocy.

Dwa:

"Ludzie Północy" #3: "Saga europejska":



Cytat:
Pomimo wyraźnych starań autorowi nie udało się stworzyć czegoś, co zostanie okrzyknięte klasyką i zapamiętane na dekady. Ciężko uniknąć porównania dzieła Wooda z serialem "Wikingowie" – zwłaszcza, że w tym tomie autor podjął temat oblężenia Paryża przez ludzi północy, czyli wątku zobrazowanego również w produkcji History Channel. Niestety w tym zestawieniu komiks nie wypada zbyt korzystnie. Zdecydowanym plusem są świetne rysunki Simona Gane, którego kreska kojarzy mi się bardziej z komiksem niezależnym niż mainstreamem, ale i tak to nie wystarczyło by konkurować z widowiskiem zaoferowanym widzom przez telewizję.


"Ludzie Północy" #3: "Saga europejska"
Pierwsze omówienie
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10545
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-15, 10:08   



"W mrokach oceanu" - Radosław "Froszti" Frosztęga (informacja tylko dla Was gdyż pod materiałem się nie podpisał) jako pierwszy omówił tytuł "Podwodny spawacz":



Cytat:
"Podwodny Spawacz" to pozycja trudna i wymagająca – zdecydowanie nie dla każdego czytelnika. Połączenie dramatu i thrillera psychologicznego, które ma wymusić na czytelniku chwilę refleksji. Zaprezentowana przez autora historia to ekscytująca podróż z delikatnym dreszczykiem, momentami wpadająca w nutę parapsychologiczną. Twórca stara się zachować umiar emocjonalny swojego dzieła, całą głębię uczuć chowając daleko pod nieprzeniknionymi wodami oceanu, do których dopłyną jedynie nieliczni czytelnicy.


"Podwodny spawacz"
Szczegółowe informacje, opis i przykładowe plansze
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-03-22, 15:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10545
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-15, 10:35   



Natalia Stanek i najnowszy (bo są poprzednie) tekst dotyczący otwarcia "The Goon: Kolekcji":



Cytat:
"The Goon" to zdecydowanie opowieść oryginalna, łamiąca schematy i konwencje, szokująca, bawiąca, dająca do myślenia, acz jednocześnie nie jest to komiks skierowany do każdego. Nie mam tu na myśli oczywistego progu wiekowego (który swoją drogą jest ustawiony wysoko), lecz raczej to, że zaprezentowane treści, humor czy zabiegi fabularne dla wielu będą czymś całkowicie niestrawnym. Mocno kreskówkowy styl autora idealnie pasuje do charakteru serii, mistrzowsko odzwierciedlając zastosowany pastisz, parodię i zabawę w opowiadaniu historii, choć jednocześnie nierzadko kontrastuje z przedstawionymi w albumie dopracowanymi, artystycznymi grafikami czy też szczegółowymi szkicami.


"The Goon: Kolekcja" #1
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10545
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-15, 11:39   



"Głębia dołuje jak Rów Mariański". A teraz artykuł o początku "Głębii" czyli "Iluzji nadziei" - brawa dla autorki czyli Pani Moniki :-D :



Cytat:
Czy jest jakaś szansa? Nieliczni, jak Stel, mają jeszcze nadzieję znaleźć ostatnie ostoje dla ludzkości, jednak czy rzeczywiście jest to możliwe? Czy da się posklejać świat na nowo, skoro nie ma w nim już tych, których kochała: męża, córek, syn też nie jest tym samym chłopcem co kiedyś. Właściwie wszyscy popadają powoli w szaleństwo i odliczają tylko dni do końca.

Cytat:
Olbrzymim atutem tej historii są specyficzne rysunki Tocchiniego. Widzimy je jakby one były lekko rozmyte, może przez wodę z głębi nawet. Twarze są niewyraźne i sprawiają wrażenie rozmytych. Nie oznacza to jednak, że brak tu szczegółowości, oj nie.


"Głębia" #1: "Iluzja nadziei"
Kiedy to było poprzednio o tym tomie? Trzeba to koniecznie sprawdzić i już.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10545
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-16, 05:31   



1. "Duet idealny". "Hawkeye kontra Deadpool" - recenzuje Paulina Adamczuk:



Cytat:
Osobom, które niezbyt dobrze znany jest świat Bartona i Wilsona fabuła może wydawać się zbyt chaotyczna i pozbawiona spójności. To, co wyróżnia całość to wspominany już wcześniej żartobliwy nastrój, który z pewnością zjedna sobie niejednego czytelnika. I chociaż cytat na okładce zapowiada tajemnice, to jednak nie są one poprowadzone w sposób utrzymujący niepewność odbiorcy.


"Hawkeye kontra Deadpool"
A tutaj to co było do tej pory.

2. "Superman i jego wspominki" - "Superman - Action Comics" #4: "Nowy świat" - pisze Wojciech Jakubowski:



Cytat:
Sam pomysł, aby "ci źli" zebrali się do kupy i spuścili łomot swojemu nemezis nie jest zły. W końcu nec Hercules... Zatem zbierają się typy spod ciemnej gwiazdy, uwalniają innych typów spod ciemnej gwiazdy, gromadzą surowce, zajmują tajne bazy superbohaterów i... nic. Nikt nie zwraca uwagi na ich działa, nie monitoruje, nie pilnuje ważnych przedmiotów niespotykanej mocy. A później wszyscy budzą się z ręką w nocniku.

Tak, fabuła jest po prostu głupia.


"Superman – Action Comics" #4: "Nowy świat"
Już kilka razy przedstawiałem tą opowieść.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10545
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-16, 18:26   



O "Ucieczce do Wisconsin" - znanym już na forum nawet z dzisiejszej wizyty czwartym tomie "Odrodzenia" napisał także Tomasz Bazylewicz:



Cytat:
Pomysł to jedno, trzeba jeszcze w komiks wlać narrację. Oczywiście kołem zamachowym fabuły muszą być ciekawe postacie, a tych na szczęście tu nie brakuje.

Cytat:
Paranormalny wątek ożywionej siostry, która straciła życie wyniku morderstwa, zbliża nas jednak do obrazu Twin Peaks albo Archiwum X.

Cytat:
Atmosfera gęstnieje z strony na stronę, a akcja postępuje dość dynamicznie, choć nie narzuca morderczego galopu.

Cytat:
Może to też zabrzmieć groteskowo, ale tu i ówdzie pojawiające się w komiksie wątki polonijne także wzbudzają sympatię (lokalny patriotyzm trzeba szanować!).


:mrgreen:

"Odrodzenie" #4: "Ucieczka do Wisconisin"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10545
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-17, 04:02   



Niedzielne, komiksowe wieści rozpoczynamy - uwaga nie zgadniecie ;) - od następnej recenzji "Uncanny X-Men: Powstanie i upadek imperium Shi’Ar". Autorem tej jest Tomasz Bazylewicz:



Cytat:
Ed Brubaker to scenarzysta znany z kreowania wielowątkowych i bogatych w detale fabuł. Co więcej, jak nikt inny potrafi zarysować ciekawe pierwszoplanowe postacie oraz ich otoczenie. Niestety, sceneria zdominowana przez kilka równie istotnych oraz rozpoznawalnych sylwetek już mu nie wychodzi. Tym samym Brubaker stał się kolejnym autorem niemającym większego pomysłu na X-Men. W założeniu mieliśmy otrzymać komiks o zemście, która stanie się kołem zamachowym wielkich przemian w galaktycznym imperium. Wszakże Shi’ar jest cieniem dawnego siebie, a polityczne przepychanki zdaje się nie mieć końca. Do tego dochodzi desperacka próba Xaviera, który stara się naprawić błędy przeszłości. W teorii mamy, więc dość solidny materiał na przejmującą opowieść. Co poszło nie tak?


"Uncanny X-Men: Powstanie i upadek imperium Shi’Ar"



Nie będzie chyba niespodzianki jak powiem, że "Visiona" omówił także :P "Anforius":



Cytat:
Jest to bez wątpienia najbardziej filozoficzne dzieło spod skrzydeł Marvela, z jakim spotkałem się dotychczas. Może znam za mało tytułów, ale póki co, żaden z mainstreamowych komiksów (a już szczególnie superbohaterskich) nie powodował u mnie tylu rozkmin. Dotyka tematów związanych ze znaczeniem egzystencji. Stawia przed czytelnikiem niezwykle skomplikowane pytania, których nie powstydziliby się choćby Shakespeare, czy Platon.


"Vision"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10545
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-17, 05:35   



Takie oto dwie komiksowe wieści z tej fajnej strony :-D :

1. "Ekstremalne dorastanie kryminalistów, czyli "Deadly Class" - to "1987 Reagan Youth" czyli otwarciu tego cyklu:



Cytat:
Treścią komiksowej opowieści jest zaś dojrzewanie i poszukiwanie własnej drogi nastoletnich bohaterów. Drogi, na której trup ścieli się wyjątkowo gęsto. Nie brakuje emocji, bo i poszczególni uczniowie, przedstawiciele różnych subkultur, są ze sobą skonfliktowani.


"Ekstremalne dorastanie kryminalistów, czyli "Deadly Class"
Vide ostatnio przedwczoraj.

2. "Trauma po miłości - zbrodnie w drugim tomie "Grass Kings":



Cytat:
W Królestwie Traw, funkcjonującej poza prawem enklawie wyrzutków i outsiderów, narastają społeczne niepokoje. Wzrasta poczucie zagrożenia. Motywem przewodnim jest tutaj nierozwiązane śledztwo przed lat, którym zajmują się organy ścigania, ale też niejaki... Hemingway, tajemniczy pisarz, swoisty spowiednik grzeszników. Przewinienia i tak, prędzej czy później, wychodzą jednak na światło dzienne.


"Grass Kings" #2
Publikacje dotyczące drugiej i pierwszej odsłony.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10545
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-17, 06:31   



"Powrót starego znajomego" - to tytuł napisanego tym razem przez Mikołaja Mielczarka artykułu dotyczącego "Czarnego świtu", który stanowi czwarty tom "Supermana":



Cytat:
Scenarzyści niniejszego komiksu postarali się, by sztampowa fabuła stała się naprawdę wielowymiarowa. Wydaje się, że cała akcja z porwaniem Batmana stanowi tylko tło do czegoś znacznie ciekawszego, a mianowicie do opisu relacji rodzinnych Supermana.

Cytat:
Naprawdę ciekawie się to czyta. Zwłaszcza kiedy dochodzi do walki między rodzicem i dzieckiem. Mrok rozsiewany przez jednego z członków Elity stanowi tutaj tylko tło. Bez niego byłoby tak samo ciekawie, a może nawet jeszcze lepiej.


:-D

"Superman" #4: "Czarny świt"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10545
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-17, 11:27   



Nie opublikowałem tego materiału gdy został on zamieszczony wcześniej no to daję teraz:

"Rozgrzewka do tańca rzeczywistości" - Marcin Knyszyński opowiada o "Incalu":



Cytat:
Jodorowsky zawsze powtarzał, że do tego komiksu nie należy podchodzić w racjonalny, zdroworozsądkowy sposób i z zamiarem szczegółowej interpretacji. Jego lektura ma być intuicyjnym, całościowym doznaniem, swego rodzaju iluminacją. Powstawał przecież na zasadzie improwizacji, na bieżąco budowany ze "skarbów wydobytych prosto z kopalni nieświadomości". Przepełniony symboliką Tarota, ezoteryką i elementami buddyzmu, opiera się wciśnięciu w sztywne interpretacyjne ramy i zmusza czytelnika do ciągłych transformacji całościowego odbioru, poszukiwań własnej drogi przez fabułę i wypracowywania coraz to nowego spojrzenia.


Dziękuję Marcinie :-D

"Rozgrzewka do tańca rzeczywistości"
O "Incalu" w "Wikipedii"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10545
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-17, 14:36   



"PASTOR" jako pierwszy przedstawia nam "Your Town: Twoje Miasto":



Cytat:
Nie jest to nudna, westernowa opowieść. Nie zabraknie w niej oprychów, stróżów prawa, czy Indian. Klimat westernu wyczuwalny jest na każdej stronie, nie dość, że przez specyficzny styl rysownika, kolorystykę, jak również przez fabułę. Nie brakuje tutaj śmiesznych sytuacji, jak również tych, przy których musimy się trochę napocić.


"Your Town: Twoje Miasto"



Omówienie z "Młodego giercownika":

Cytat:
Wszystkie najbardziej cenione motywy z filmów o kowbojach wystąpiły w tej grze, fabuła jednak skojarzyła nam się ostatecznie bardziej z "Lucky Lukem" niż z prozą Stephena Kinga, ponieważ sytuacji zabawnych jest całkiem sporo.

Cytat:
Wszystkie dodatkowe działania, które spadły na gracza są interesujące, chociaż jeśli to wasza pierwsza przygoda z "komiksem, w którym bohaterem jesteś Ty", nie zaczynajcie od tego tomu – można się pogubić i będąc pochłoniętym rozwiązywaniem tajemnic, zapomnieć o powinności gospodarza – bycie burmistrzem to odpowiedzialność, bo władza to zobowiązanie! Warto skorzystać z materiałów ze strony wydawcy, ponieważ szkoda zamazać sobie komiks i kartę bohatera, a tutaj kreślimy więcej niż ostatnio.


"Your Town: Twoje Miasto"



Opis, szczegółowe informacje i przykładowe plansze
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10545
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-18, 09:01   



"Odejść z podniesioną głową" - tak swój artykuł o czwartym tomie "Zabij albo zgiń!" zatytułowała Karolina Sypniewska":



Cytat:
W czwartym tomie "Zabij albo zgiń" widzimy Dylana jako pacjenta szpitala psychiatrycznego. Kwestia zaburzeń oraz to, czy tajemniczy demon jest prawdziwy, czy pozostaje jedynie wytworem wyobraźni głównego bohatera, to kolejny świetny rozpisany wątek tego komiksu. Nie chcę zdradzać fabuły finałowego tomu, poprzestanę więc jedynie na zapewnieniu Was, że powyższy motyw zakończony został bardzo satysfakcjonująco.


"Zabiń albo zgiń!" #4
Dotychczasowe omówienia
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 13