Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-08, 14:29   



Następny artykuł o pierwszej części "Deadly Class":



Cytat:
"Deadly Class" stara się nie marnować miejsca na zbędną ekspozycję świata przedstawionego. Szkoła jest zaledwie tłem, pretekstem dla pchania wydarzeń w pewnym kierunku. Chociaż dostajemy szybki przegląd przedmiotów kształcenia tutejszej młodzieży, to nigdy nie staje się bohaterem samym w sobie. Psychologii zabójstwa, trucicielstwu, czy rytualnym morderstwom – dostają po kilka paneli, tak abyśmy mogli ich lekko posmakować. Budowa świata i jego eksploracja nie jest tutaj ważna.


"Deadly Class" #1
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-08, 15:40   



Przemek Pawełek także ciekawie i często opowiada - dziś przyszła kolej na drugi tom "Hip Hop Genealogii":



Cytat:
O pierwszej "Hip Hop Genealogii" pisałem już jako o komiksie ważnym - poruszającym interesujący temat, zaglądającym za kulisy tworzenia się kulturowego fenomenu, ale formalnie, warsztatowo dość oporny momentami, niewypolerowany. Taki jest styl, który wybrał Ed Piskor - to kronika narodzin i rozwoju hip hopu, podporządkowana tekstowej narracji, która streszcza najważniejsze wydarzenia i przybliża najważniejsze dla ruchu osoby.

Tak było w tomie pierwszym, a tom drugi to nie tyle więcej tego samego, co po prostu ciąg dalszy w tej samej formie. A więc - kogo kupił pierwszy album, ten dostanie kolejny rozdział historii rapu, kogo odrzuciła forma, albo nie był w stanie wgryźć się w temat, ten nie ma tu czego szukać.

Przyznam szczerze, że przy drugim tomie mam jeszcze bardziej ambiwalentny stosunek do tego cyklu, szanuję, doceniam, ale wyraźniej widzę też, co mi tu nie gra.

Piskor wziął na warsztat pierwszą połowę lat 80-tych, w zasadzie trzy lata, czyli mamy do czynienia z konkretnym zagęszczeniem, przyśpieszeniem ewolucji. To już nie prehistoria, nie dziadki z ery disco, wymyślające skreczowanie itp, to wejście samplingu, zainteresowanie się tematem przez białasów, transplantacja hiphopowych pulsacji na Zachodnie Wybrzeże, narodziny społecznego zaangażowania hip hopu, który wcześniej był zjawiskiem czysto ludycznym.

I są tu dla mnie elementy ciekawe - początki działalności dr Dre, Ice'a T, pojawienie się Beastie Boysów, ewolucja Ricka Rubina, Run DMC, którzy wcześniej się pętali przy kolegach czy rodzinie jako siusiumajtki, a teraz formują rewolucyjny skład. Nowe wątki, nowe prądy, nowe instrumenty - kapitalna jest choćby historia nagrania "Planet Rock" Bambaaty. To wpisana praktycznie w genezę rapu tradycja podkradania podkładów, czy przewały wytwórni Sugar Hill, rozpad ekipy Flash & Furious 5. To kolejne kroki, niezmiernie ważne, w trakcie których ruch wyszedł z dzieciństwa, okrzepł, dojrzał, nabrał tożsamości.

Jednocześnie Piskor wpada w pułapkę archiwisty, który podporządkowuje swoje dzieło swojej fascynacji, i nie potafi zdobyć się na rezygnację z pewnych wątków czy postaci. Połowa tego komiksu jednak mi się zlewa, bo oldskulowcy to dla mnie w większości homogeniczna masa. To wąsate ziomki w kapeluszach i o alfonsiarskich ksywach, z których niemal każdy wszedł w ten ruch bo pętał się po jakimś radiu, albo truł dupę kuzynowi z wytwórni płytowej, po czym nagrał kawałek, w którym rapuje o pukaniu dam.

Jednocześnie, niestety, oporna pozostaje tu też forma, podporządkowana tekstowi, narracji tak ciężkawej, że nie jestem w stanie tych albumów łykać 'na raz', no ale przy drugim tomie nie jest to nic nowego.

W dalszym ciągu uważam albumy Piskora za dzieła ciekawe i ważne, choć nie dla każdego. Na pewno nie jest to żadna 'nowa jakość' w dziecinie historii historycznych czy biograficznych, rekonstruujących wydarzenia. Jednocześnie jest to cykl, który potafi zafascynować, ale ma jednak pewien próg wejścia. Pomocna jest bazowa wiedza o hip hopie, a na pewno wskazana jest ciekawość jego genezy. Sięgając po ten cykl z blazą typu 'no zabaw mnie, Piskor, zabaw i zainteresuj' raczej nie skończy się dobrze.

Ja na pewno serię będę śledził dalej, bo to, co w rapie dla mnie najciekawsze, ma dopiero nadejść, i to wkrótce.


Patrz także wcześniej.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-09, 10:00   



"reece" i "Dziedzictwo" będące piątą częścią "Ligii Sprawiedliwości" ("Odrodzenia"):



Cytat:
Już na samym początku chciałbym zaznaczyć, że na pewno jest to najlepszy tom ze wszystkich dostępnych. Dlaczego? Otóż tym razem otrzymujemy wyłącznie jedną, rozbudowaną historię, napisaną tylko przez Hitcha, a całość zilustrowana jest wyłącznie przez Fernando Pasarina, także wszystko jest tym razem spójne, bardziej wyrównanie. To na pewno wielki plus.

Cytat:
Cała historia przebiega bardzo sprawnie, a nowe postaci są ciekawe, z wielkim potencjałem na wykorzystanie ich w przyszłości.

Cytat:
Ciężko byłoby mi nie pochwalić rysunków Pasarina, bo ten bardzo się postarał. Jego śliczne, bogate w szczegóły rysunki bardzo cieszą oko. Zdecydowanie widać skok jakości w stosunku do poprzednich tomów, w szczególności, że tak jak wspominałem na początku, za wszystko odpowiada jeden człowiek.


"Liga Sprawiedliwości" ("Odrodzenie") #5: "Dziedzictwo"

Zaległy artykuł Piotra Pocztarka:



Cytat:
Liga Sprawiedliwości tom 5 – Dziedzictwo, w przeciwieństwie do poprzedniej odsłony, to dzieło jednolite, napisane przez jednego scenarzystę i narysowane przez jednego rysownika – prezentującego dynamiczny, przejrzysty, zorientowany na szczegół styl Fernando Pasarina. Może właśnie dlatego jego odbiór był wyraźnie lepszy, a poziom – wyrównany, chociaż im bliżej końca, tym wyraźniej widać było pełną miałkość fabularną. Ale przecież nie spodziewaliśmy się tutaj opowieści zmieniających status quo najpotężniejszej drużyny uniwersum DC, prawda?


"Liga Sprawiedliwości ("Odrodzenie")" #5: "Dziedzictwo"
Pierwsze omówienie
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-03-17, 07:42, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-09, 10:15   



"Zabójcza maszyna o anielskiej twarzy. Recenzja filmu "Alita: Battle Angel"" - pisze Agnieszka Bot:



Cytat:
Każda, nawet najdrobniejsza rzecz nadaje niesamowitego, nieco cyberpunkowego klimatu, z jednej strony ukazując brud i chaos, a z drugiej cuda techniki i rozwiniętą technologię. Również od samej postaci Ality nie można oderwać wzroku, między innymi dzięki pomysłowemu zastosowaniu dużych, nienaturalnych oczu – decyzji dość ryzykownej, jednak jak najbardziej udanej.


"Alita: Battle Angel"
Już parę razy przybliżałem Wam ten film.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-09, 21:01   



Drugi w dniu dzisiejszym tekst o "Wilsonie" - autorem tego jest "Janek":



Cytat:
Scenarzysta Tom King wyszedł od tego, że odrobinę zbyt logiczną i potężną rodzinę umieszcza na amerykańskich przedmieściach. To co dzieje się potem, kiedy cała ta próba wtopienia się zupełnie się nie udaje jest naturalną konsekwencją odmienności syntezoidów.

Cytat:
Opowieść o rodzinie, bliskich, problemach jakie spotykają bohaterów w zderzeniu się z codziennością wciąga. Choć to oczywiście komiks superbohaterski, to momentami pojawiają się tutaj też nutki filozoficzne.


"Wilson"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-10, 05:41   



"Dick Grayson prywatnie" - Wiktoria Mierzwiński i zatytułowany "Nightwing musi umrzeć!" trzeci tom "Nightwinga":



Cytat:
Scenarzysta Tim Seeley pokazuje czytelnikom codzienne życie pierwszego Robina takie, jakim jest w rzeczywistości. Na planszach komiksu obserwujemy zatem Graysona rozmawiającego z ukochaną przez telefon czy niosącego zakupy do domu. Przyznam szczerze, że tego rodzaju przyziemne zachowania komiksowych protagonistów bardzo mi się podobają.


"Nightwing" #3: "Nightwing musi umrzeć"
A w tych miejscach to co już czytaliście.



"W poszukiwaniu normalności" - tak na temat "Vision" wypowiada się "N4K1R":



Cytat:
Scenarzysta porusza wiele aspektów człowieczeństwa, np. wrażliwość na piękno, która, jak mi się wydaje, jest obecnie w zaniku.

Cytat:
Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że autorzy stworzyli w jakimś stopniu hołd Dostojewskiemu i jego powieści "Zbrodnia i kara". Świetnie ukazano konsekwencje jednego tylko czynu, który niesie za sobą lawinę kłamstw, przemocy, udawania, by na końcu czytelnik mógł się przekonać, czy syntezoidy posiadają sumienie.


"Vision"
A tak robili to poprzednio inni.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-10, 07:48   



"Groty Tysiąca Buddów": "Ich znaczenia nie da się przecenić"":



Cytat:
Niezwykła skarbnica sztuki stworzonej w oazie na Jedwabnym Szlaku fascynuje badaczy i turystów.

Cytat:
W połowie VII w. n.e. w półtorakilometrowej długości skalnym klifie wykuto setki grot. Tu przychodzili pielgrzymi, by pomodlić się o bezpieczny przejazd przez pustynię Takla Makan albo – tak jak Xuanzang – podziękować za szczęśliwą podróż. We wnętrzu – zamiast monochromatycznej martwoty pustyni – feeria barw i ruch.


"Groty Tysiąca Buddów: "Ich znaczenia nie da się przecenić""
Dunhuang
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-03-10, 15:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-10, 13:15   



"Media społecznościowe sprzyjają zaburzeniom snu? To bardzo możliwe":



Cytat:
"Korzystanie z mediów społecznościowych może naprawdę wpływać na sen" - podkreśla główna autorka badania, Jessica C. Levenson z Wydziału Psychiatrii University of Pittsburgh Schools of the Health Sciences. Dodaje, że zależność tę zaobserwowano u młodych ludzi, będących pierwszym pokoleniem, które niemal dosłownie dorastało na tych mediach.


"Media społecznościowe sprzyjają zaburzeniom snu? To bardzo możliwe"

Całe szczęście, że nie jestem już młodym człowiekiem :P
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-11, 07:29   



"Sympatia do diabła" - esej o "Hellboyu" autorstwa Krzysztofa Ryszarda Wojciechowskiego:



Cytat:
Cała historia zaczyna się 23 grudnia 1944 roku. Naziści-okultyści, do spółki z szalonym mnichem Rasputinem, przywołują dziecko-demona, które przypadkowo trafia w ręce aliantów. W ich szeregach znajduje się Trevor Bruttenholm. To on zajmie się małym diabełkiem i wraz z nim będzie stanowił trzon organizacji zwanej Biurem Badań Paranormalnych i Obrony. Gdy Hellboy dorośnie (a dzieje się to nadzwyczaj szybko) będzie dla niej wykonywał niebezpieczne misje polegające na unieszkodliwianiu wszelkiej maści potworów, duchów i groźnych okultystów.


"Sympatia do diabła"
Różne wersje Hellboya gościły oczywiście na forum a tutaj artykuł o nim w "Wikipedii".
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-11, 12:34   



"Koniec prawie zawsze jest początkiem" - Wiktoria Mierzwińska omawia "Tajne wojny":



Cytat:
Czapki z głów dla Hickmana i Ribića za pracę, którą wykonali. Otóż komiks jest niezwykle czytelny oraz przejrzysty. I nawet nie musicie znać całej serii. Jasne, że lepiej wiedzieć dokładnie, co działo się wcześniej, ale i bez tego, po krótkim wprowadzeniu, będziecie w stanie zrozumieć, co właśnie się dzieje. Piękne rysunki z bogatą paletą barw i cieni są wyraziste, a postaci na nich nie zlewają się nam.


"Tajne wojny"

Coś mi się wydaje, że tą opowieść już Wam przedstawiałem ;) :
Tutaj audycja o wszystkich "Tajnych wojnach", tutaj artykuł o wszystkich "Tajnych wojnach", a pod tymi datami o tych "Tajnych wojnach".
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-11, 14:39   



Tym razem Przemek Pawełek przedstawia znany już tytuł "Deadly Class" tom pierwszy:



Cytat:
Pierwszy tom "Deadly Class" to petarda.

Po prostu.

Rick Remender przenosi nas w zapyziałe lata 80-te, by pokazać nam historię Marcusa. To młodociany uciekinier, który nawiał z domu dziecka, bo wolał żyć na ulicy. Nie jest typowym małolatem na gigancie, i szybko upomina się o niego coś większego. Marcus trafia do szkoły zabójców. Takiej klasycznej, gdzie są cool dzieciaki, snoby, są osiłki, są nerdy, a głównym problemem jest jak przetrwać w tym ekosystemie. Tylko że to klasyczna szkoła ucząca przy okazji morderczego fachu.

Remender się nie szczypie, od razu podkręcając tempo. Sporo tu autentyzmu, wiarygodności, przypominającego mi czasy nie tyle ogólniaka, co późnej podstawówki, i trzymanie się na uboczu grup, z którymi niekoniecznie chciałem mieć po drodze. Wątek obyczajowy to też obietnica romansu, szalone młodzieńcze eskapady po ćpanie, ale też akcja, przemoc, w końcu to zabójcy, a nie typowe uczniaki.

Scenarzysta sprawnie aplikuje nam mieszaninę sensacji i młodzieżowej obyczajówki na amfetaminie. Jeśli spojrzeć z boku, to Marcus jest takim krnąbrnym Peterem Parkerem, ale zamiast zostać dziabniętym przez napromieniowanego pająka, to trafił do akademii morderców. Reszta się zgadza, punkt po punkcie (no, nie ma cioci May, i wujka Bena, więc nie ma też przynudzania o Wielkiej Odpowiedzialności itd).

Dodatkowo mocno artykułowany rytm tej opowieści podbija krecha Wesleya Craiga - realistyczna, gdy wchodzą prochy srogo psychodeliczna, a w scenach akcji dynamiczna. Rysownik bawi się perspektywą, unika banalnych kadrów, bawi się też planszą na poziomie rzadkim w komiksie rozrywkowym z tego sektora. Jego zabiegi w celu oddania sekwencyjności ocierają się momentami o geniusz (strzelanina w 7-Eleven).

Warto sięgnąć i przeczytać, bo "Deadly Class" to rozrywkowa kwintesencja komiksowości, wyciskająca z medium co się daje. Nieco nie jestem pewien co dalej, bo dostaliśmy tylko wstęp i przedsmak, Marcusa tropią własne demony, z którymi będzie musiał się zmierzyć, ale już teraz spodziewam się Mrocznej Tajemnicy, Wielkiego Dziedzictwa i reszty zwrotów akcji punkt po punkcie spisanych z Podróży Bohatera Josepha Campbella. Obym się mylił, ale nawet jeśli dobrze typuję to trudno, przy poziomie opowiadania jaki serwują Remender z Craigiem nie będę narzekał.

"Deadly Class - 1 - 1987. Reagan Youth" Rick Remender i Wesley Craig
wyd Non Stop Comics, 176str za 45PLN, tłum Marceli Szpak
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-12, 09:32   



"Komiks kontra Orwell" - Michał Czajkowski wziął na tapet "Odpłaszczenie":



Cytat:
Nick Sousanis w "Odpłaszczeniu" szuka lekarstwa na codzienną dystopijność i dostrzega je - w komiksie.
Tym, co sprawia, że można w kontekście jego eseju przywołać "Rok 1984" jest niepokojąco podobna do Orwellowskiej krytyka monopolizacji wiedzy.

Cytat:
Według Sousanisa dotarliśmy już do momentu, w którym przestajemy należeć sami do siebie, wygodnie zgadzając się na jednostronną, "bezpieczną" wizję świata podawaną nam przez innych, nie poddając jej krytyce, nie zadając niewygodnych pytań.


"Odpłaszczenie"

A wcześniej pisali inni:
Aleksander Krukowski, Karol Sus, Przemysław Pieniążek i Olga Drewnowska.
Informarcje, opis i skrótowe opinie
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-12, 17:31   



Artur Sadziński recenzuje "Booster Gold" - tom piąty "Supermana. Action Comics":



Cytat:
Czy to ptak? Czy to samolot? Nie to Booster Gold, bo jeżeli Dan Jurgens ma tylko okazję, by przemycić stworzonego przez siebie bohatera, to na pewno to zrobi. W tym tomie przygód Supermena samozwańczy strażnik czasu z przyszłości okazuje się mimowolnym kompanem i co zaskakujące, głosem rozsądku Człowieka ze Stali.

Cytat:
Muszę przyznać, ze Booster to jeden z moich ulubionych bohaterów DC. Odkąd pojawił się w 1986 roku, każde jego pojawienie się wprowadza zamieszanie i trochę humoru.


"Superman. Action Comics" #5: "Booster Gold"
Artykuł od Michała Lipki
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-12, 17:39   



"Star Wars Komiks" #79 (1/2019): "Darth Vader. Walka do końca":



"Star Wars Komiks" #79 (1/2019): "Darth Vader. Walka do końca"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10256
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-13, 07:32   



O "Kapitan Marvel" napisał jeszcze Adam Grochocki:



Cytat:
Akcji w Kapitan Marvel nie mamy zbyt dużo. Jeśli jednak już do niej dochodzi to poziom jest różny. Pojedynki w pomieszczeniach są chaotyczne i niezbyt widowiskowe a w odbiorze przeszkadza zbyt duża ilość nałożonych efektów świetlnych. Co innego walka w przestrzeni – dynamiczna, widowiskowa, pełna wybuchów i spektakularności. Twórcy pokusili się, aby pokazać nam pełnię możliwości Carol Denvers i potęgę jaką dysponuje.


"Kapitan Marvel"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 12