Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-25, 11:15   



Również Przemek Pawełek wziął na warsztat trzecią część "Ex Machiny" a teraz nam o tym opowiada:



Cytat:
Miałem sobie już zupełnie odpuścić tę serię, bo Vaughan, i bo zmęczenie materiału, ale pękłem.

Dwa zdania wprowadzenia dla tych, co nie wiedzą w czym rzecz.

Brian K. Vaughan to facet o niesamowitej pomysłowości. Krzesa fantastyczne pomysły na komiksy, które od razu przykuwają uwagę. Pisze porządne dialogi, bawi się w nawiązania, jego bohaterowie są z krwi i kości.

Tylko że Vaughan ma pomysły na komiksy, tudzież na mini-serie, ale ciągnie je przez 50 zeszytów, aż mu pewnie ktoś po stronie wydawcy powie 'Brian, może by tak finał, bo granicę przyzwoitości przekroczyłeś dwa lata temu'.

No i Ex Machina to jest właśnie taka seria. Kapitalne otwarcie - oto Mitchell Hundred, burmistrz Nowego Jorku, a także były superbohater, pierwszy, jaki widział ten świat. Vaughan bawi się w rzeczywistość alternatywną, w której udało się uniknąć części tragedii 11 września, właśnie dzięki śmiałkowi z plecakiem rakietowym, który ma moc porozumiewania się z maszynami. Fabuła oszczędnie dozuje wydarzenia z czasów superbohaterskich, genezę i 9/11, bardziej skupiając się na polityce i aspektach społecznych.

Tylko że jednak polityka to jest temat dla kogoś lepszego niż Vaughan, bo u niego wychodzi to zwyczajnie nudno, a przeciąganie tajemnic związanych z przeszłością Hundreda najpierw irytuje, potem natomiast przestaje interesować. Bo ile można?

Generalnie tak jest z jego seriami. Ile można? No on może długo. Ma czas i mu za to płacą. Nie wiem skąd ten cały hejt na Millara, gdy Vaughanowi uchodzą te patenty płazem.

No więc trzeci tom Ex Machiny to jest znowu taki typowy Vaughan. Najpierw miałem 'po co to sobie znowu zrobiłem, skoro miałem odpuścić', potem 'no dobra, jednak było warto, w końcu dowiadujemy się czegoś więcej', a w końcu 'no nie, jednak nie, w dodatku dlaczego oni nie mogą uwierzyć w istnienie rzeczywistości równoległych, skoro akceptują fakt istnienia faceta co gada z tosterem'.

Nowy tom rozwija pewne wątki życiorysu Hundreda i jego współpracownika, wprowadza pewien spisek, ale nie wprowadza żadnych emocji. Przynajmniej u mnie. Warto natomiast odnotować, że rysunki Tony'ego Harrisa wyglądają tu jeszcze lepiej niż zwykle dzięki subtelnemu cieniowaniu.

No i jest gościnie John Paul Leon. Trzymam kciuki za rysowane przez niego "Earth X" po polsku, rynek już na to chyba jest gotowy.

"Ex Machina #3" - Brian K. Vaughan, Tony Harris, John Paul Leon
Wydawnictwo Egmont, 276 stron za 89,99PLN
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-26, 05:16   



""Szuka opuszczonych, zapomnianych miejsc. Dzięki swoim zdjęciom przywraca im życie" - Bartosz Malak":



Cytat:
Cmentarzysko samolotów, zapomniany szpital psychiatryczny, dawna fabryka - to jego ulubione miejsca. Im mroczniej, tym lepiej!

Cytat:
Ducha opuszczonych miejsc stara się uchwycić na zdjęciach. Poznaje ich historie i "ocala je od zapomnienia". Tak powstają wyjątkowe opowieści.

Cytat:
Jest autorem projektu "Fotokomórka", który powstał kilka lat temu, by udowodnić innym, że nieważne, czym fotografujesz, ale jak i co.


""Szuka opuszczonych, zapomnianych miejsc. Dzięki swoim zdjęciom przywraca im życie" - Bartosz Malak"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-26, 07:21   



"Liliowa zabawa quasi-uczuciami". Prastara recenzja autorstwa "Frydzi" - no cóż nie znałem wcześniej Jej bloga zatem teraz będę nadrabiać :mrgreen: :

"Kwiat i gwiazda:



Cytat:
Największym minusem mangi jest to, że trudno uwierzyć w uczucie łączące główne bohaterki. Może nie w samo uczucie, ale w jego głębię. Dziewczyny tak naprawdę znają się tylko z widzenia, więc jest to raczej zauroczenie, które dopiero może przekształcić się w coś więcej.

Cytat:
Nie ma ani uroku, ani romantyzmu, ani dramatyzmu, przez co opowieść jest nijaka.


:mrgreen:

"Kwiat i gwiazda"



I także pradawny artykuł "Grisznaka":

Cytat:
Fabuła jest generalnie pogodna, nie brakuje wątków humorystycznych, zaś cała kwestia trójkąta romantycznego rozegrana jest bez przesadnego dramatyzmu i telenowelowych wątków, po jakie mangi shoujo nierzadko sięgają. Ot, przyzwoicie napisana licealna historia miłosna, tyle że praktycznie bez facetów – przedstawiciel tej płci pojawia się tylko raz i bardziej w roli dodatkowej niewielkiej komplikacji fabularnej.


;)

"Kwiat i gwiazda"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-26, 09:53   



Krzysztof Ryszard Wojciechowski zapoznaje nas z trzema tomami "Gnata":



Cytat:
"Gnat" jest uznawany za jeden z najwybitniejszych komiksów fantasy w historii. Ja jednak cenię go za co innego. Jego siły upatruję w tym, że jest znakomitym komiksem komediowym, mocno nawiązującym do klasyki opowieści obrazkowych dla dzieci i pasków prasowych. Jako opowieść fantasy jest wtórny wobec Tolkiena i LeGuin i to dla mnie główna wada - acz osobiście nie jestem wielkim miłośnikiem powielania tych ogranych do bólu konwencji.


"Gnat" #1-3

Poszukajmy wcześniejszych materiałów:
Tu są o części trzeciej. Tutaj o części drugiej. A tych miejscach o części pierwszej: tu, tu oraz tu.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-26, 15:34   



"Kolorowe Zeszyty" vol.2: #2481 - "Hellboy z PRL-u". Tak swój artykuł o "Wydziale 7" zatytułował Michał Ochnik:



Cytat:
Autorzy chwalą się tym, że każda z rozwiązywanych przez tytułowy Wydział Siódmy spraw bazuje na realnym historycznym incydencie, oczywiście podkręconym i uzupełnionym o element nadprzyrodzony. Czy twórcy korzystają z tego zabiegu by dokonać jakiejś krytyki historycznej, popkulturowego rewizjonizmu, pogłębienia sytuacji w próbie powiedzenia czegoś nieoczywistego o historii naszego kraju? Nie – traktują to jako rusztowanie do opowiedzenia fabuły, nieszczególnie zresztą ciekawej. To gimmick, ale nawet z gimmickami trzeba robić coś ciekawego, bo same w sobie nie robią one dobrych komiksów. Tworzone na zlecenie IPNu produkcyjniaki (fascynująca sama w sobie nisza polskiego komiksu), które rzadko kiedy są czymś więcej niż propagandowymi broszurkami potrafią robić w tym temacie znacznie bardziej interesujące rzeczy.


:-(

"Kolorowe Zeszyty" vol.2: #2481 - "Hellboy z PRL-u"
Poprzedni materiał
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-26, 19:05   



"Spoiler Included " o drugim tomie "Invincible":



"Invincible" #2
Daleko się nie trzeba cofać - tylko dziesięć dni :mrgreen: .
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-28, 05:28   

Reklama kawy "Maxwell House" autorstwa Moebiusa (dzięki siostra za wiadomość :) ):



Źródło
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-28, 08:45   



"Kolorowe Zeszyty" #2482: "Nienawidzę Baśniowa" #2: "Fujowy żywot" - wyrazy radości dla Kuby Oleksaka, który przekazał nam swój artykuł :-D :



Cytat:
Mój jedyny problem polega na tym, że mam wrażenie, iż autor bawi się przy tym wyraźnie lepiej, niż jego czytelnik. Widać, że w przygody Gertrude, będącej kolejną wariacją na temat Lobo z delikatną domieszką Deadpoola i Tank Girl włożono wiele serca, ale w moim przypadku nie przełożyło się to na lekturową przyjemność.

Cytat:
W zasadzie bardzo ciężko o jakieś konkretne zarzuty wobec autora, poza tym, że "Nienawidzę Baśniowa" mnie nie porwało. Jak zachwyca, kiedy nie zachwyca, cytując innego klasyka. Rzecz jasna to tylko moje, całkiem subiektywne wrażenie. Z wami możemy być zupełnie inaczej.


"Kolorowe Zeszyty" #2482: "Nienawidzę Baśniowa" #2: "Fujowy żywot"
W artykule znajduje się odnośnik to recenzji Tomasza Drozdowskiego, której nie zamieściłem w stosownym momencie a tu to co już przedstawiłem.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-28, 12:58   



Również Przemek Pawełek zrecenzował "All-New Wolverine" #1: "Cztery siostry":



Cytat:
Zaskoczenie, i to spore. Na dwóch poziomach.

Pozytywne.

X-23 to nowa Wolverine. Jako młodszy żeński klon Logana jest połowicznie jego córką, a połowicznie, po jego śmierci, następczynią (bo syn się nie sprawdził). Nowe Sekretne Wojny jak wiemy zamieszały, wprowadzono do obiegu Staruszka Logana, ale to Laura Kinney założyła charakterystyczny kostium i przemierza świat robiąc to co, w czym jej poprzednik był najlepszy, ale co nie było zbyt fajne.

Tom Taylor się nie certoli, od razu rzucając nas w akcję. W samym pierwszym zeszycie X-23 dostaje kulkę w głowę, by chwilę potem wbiec na wieżę Eiffela, stoczyć tam walkę, skoczyć z górnej platformy wieży, zostać złapaną w locie, zeskoczyć na drona bojowego i go zniszczyć, poobijać się, odbyć dziwną ale fajną rozmowę na temat okazywania uczuć i odlecieć na tle katedry Notre-Dame.

Są scenarzyści, którym tych pomysłów starczyło by na jakieś cztery zeszyty serii.

Ale Taylor się w tańcu nie opiernicza i jedzie dalej, wprowadzając tytułowe Cztery Siostry i wątek będący czkawką po "Łowcy Androidów", ale za to fajnie poprowadzony.

Jakie miałem wątpliwości?

Po pierwsze takie, że Dom Pomysłów na potęgę podmieniając ikoniczne postaci na ich żeńskie wersje potrafi sam się okiwać, przedkładając ideę parytetów nad kompetencje autorów. No to nie tutaj, przywdzianie przez X-23 kostiumu 'ojca' jest naturalną konsekwencją wydarzeń (zaplanowanych pewnie i tak pod jej 'koronację'), i wszystko działa. Ona po prostu jest Wolverinem. Nieco innym, to nie Logan, to nie paskudny karypel, to młoda kobieta, ale to Wolverine.

Po drugie - Marvel od lat ma jeszcze większe problemy z postacią Wolverine'a, goniąc własny ogon, wąchając to co jest pod nim i najwyraźniej stwierdzając 'chyba wywąchaliśmy świeży i oryginalny pomysł, tylko trzeba go bardziej skomplikować'. Takie kreatywne perpetuum mobile. Tak, patrzę teraz m.in. na Jasona Aarona.

Tymczasem Taylor wrócił do prostych podstaw. Jest akcja i demolka. Jest misja. Jest nie do końca oczywiste rozłożenie akcentów kto tu jest dobry a kto zły. Jest potrzeba pomocy. Są też rozterki związane z wolverinowym dziedzictwem, wściekłością i banią zrytą przez wojskowe eksperymenty. I to wszystko tutaj działa, bo rytm jest wartki, narracja sprawna, nie jest to przegadane, jest to lekkie. Pokuszę się wręcz o teorię, że to zmiana bohatera flagowego tytułu na bohaterkę dodaje całości świeżości. Dodatkowo rysunki nie trzymają się marvelowskiego wzorca, skręcając w nieco bardziej autorską, a może raczej bardziej image'ową stronę. I to jest fajne.

Tak jak wspomniałem - miłe zaskoczenie, choć jednocześnie ten komiks nie jest niczym więcej niż lekką rozrywką, rozrywkową serią o wkurzonej lasce z metalowymi szponami. To czytadło, ale czytadło uroczo bezpretensjonalne, w stylu, na który nie stać już sporej części marvelowskich autorów, przez co ich komiksy są albo wtórne, albo na siłę przekombinowane, przegadane i zwyczajnie głupie. Często narzekam, ale nie tym razem.

Po jednym tomie pojedynek Staruszek Logan vs X-23 stanowczo rozstrzygnięty jest na korzyść płci, hehe, słabszej.
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-08-16, 12:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-01, 06:02   





Cytat:
W 305. odcinku podcastu Radio SK kontynuuję swoją serię, w której podsumowuję kolejne miesiące pod kątem wydarzeń związanych ze Stephenem Kingiem. Dziś przyglądam się newsom z lutego 2019 r. - Hubert Spandowski.


"Wiadomości z Martwej Strefy" #085 – Luty 2019
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-01, 10:43   



"Wnuczek głupek i dziadek mądrala ratują świat?" - Mateusz Zelek opowiada o drugiej części przygód "Ricka i Morty'ego":



Cytat:
Twórcy postanowili rozwinąć kilka wątków, które przedstawiono wcześniej w serialu. Jest to świetne uzupełnienie pewnych luk fabularnych lub rozbudowanie istniejących motywów. Mimo że jest to już drugi tom, historie są stanowią zamkniętą całość i można śmiało zaczytywać się w nich bez znajomości poprzednich zeszytów. Naturalnie osoby niezaznajomione z animacją mogą czuć się zagubione, jednak historie są zamknięte. To sprawia, że jest to bardzo fajna pozycja dla osób, które nie znają przygód Rickiego i Mortiego.


"Rick i Morty" #2
Poszukajmy wcześniejszych wiadomości na temat obydwóch części
Plus zaległe o drugiej: Szymona Cieślińskiego, Kacpra Syguły
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-01, 13:57   



"Oni nie traktowali nas jak ludzi." Życie po ISIS (REPORTAŻ):



Cytat:
Gdy wojska sprzymierzone zaczęły odbijać Mosul, uciekający Irakijczycy opowiadali wstrząsające historie o brutalności Państwa Islamskiego.


Cytat:
Był koniec lipca 2016 r. i bitwa o Mosul, o której mówiono od dawna, miała się wkrótce rozpocząć. Irackie wojska pokonały Państwo Islamskie, znane też jako ISIS, pod Faludżą i teraz parły na północ, w stronę Mosulu. Kurdyjscy peszmergowie naciskali z tej góry. Koncentrowały się siły amerykańskie i europejskie, żołnierze i członkowie milicji z Turcji, Iranu i innych krajów. Był to największy do tej pory pokaz międzynarodowej siły skierowanej przeciw ISIS. Państwo Islamskie kontrolowało Mosul, drugie co do wielkości miasto Iraku, od dwóch lat. Planiści liczyli na to, że jego upadek będzie końcem dżihadystów w Iraku.


"Oni nie traktowali nas jak ludzi." Życie po ISIS (REPORTAŻ)
Państwo Islamskie
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-01, 18:50   



"Prawo pierwszej nocy – fakty i mity":



Cytat:
Współczesna dyskusja wokół prawa pierwszej nocy rozpoczęła się od publikacji oświeceniowych pisarzy, którzy przywoływali ten zwyczaj jako przykład feudalnego barbarzyństwa, wokół którego koncentrowali argumentację przeciwko wstecznictwu. Potem zaś nadszedł czas pogłębionej debaty naukowej, w której użyto wielu argumentów tak źródłowych, jak i porównawczych.


"Prawo pierwszej nocy – fakty i mity"
Ius primae noctis
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-02, 03:29   



Na interesujące rozpoczęcie dzisiejszej przygody z komiksem proponuję tekst Przemka Pawełka o "Larinae" - drugiej odsłonie "Wydziału 7":



Cytat:
Piątek z Polskim Komiksem.

Premiera pierwszego zeszytu Wydział7 była dla mnie jednym z najważniejszych wydarzeń w polskim komiksie roku 2018. Bo oto grupka sprawdzonych autorów wzięła się za mainstreamową, zeszytową serię, która ma ambicje dotrzeć do szerszego czytelnika. Temat? PRL-owski wydział badań paranormalnych. Znamy to z Hellboya, znamy to z X-Files, nikt tego nie zrobił w Polsce lat 60-tych.

Generalnie dla mnie bomba, przynajmniej koncept, bo pierwszy zeszyt zawodził mnie rytmem, ale narracja musiała być podporządkowana ekspozycji postaci, rozumiem, trudno.

No to z drugim zeszytem jest dużo lepiej, niemal nie mam zastrzeżeń. Na 32 stronach otrzymujemy mieszankę "Nasienia zniszczenia", "Księżniczki Mononoke" i słowiańskich podań, wszystko w kryminalnym sosie trochę na wzór "07 złoś się".

I to świetnie działa.

Dodatkowe brawa dla Krzysztofa Budziejewskiego, który odpuścił sobie cartoony dla dzieci i poszedł w realistyczną kreskę. Jest w punkt, działa tu kompozycja plansz, operowanie kontrastami by podbić np dialogi postaci, czy generalny rytm całości, przez co komiks po prostu dobrze się czyta. Teraz mamy na amerykańskim mainstreamowym rynku inne tendencje co do kreski, ale powiedzmy te 15 lat temu DC mogło wydać tak narysowany komiks. Do tego budujące klimat kolory.

W jednej z recenzji w odmętach internetu znalazłem stwierdzenie, że to komiks skierowany do określonego demograficznie czytelnika, na którego działają takie nostalgiczne klimaty PRL-u, mające mu zapewnić poczucie komfortu i coś tam. Dawno nie czytałem bardziej wydumanej tezy, mającej brzmieć mądrze, ale co najmniej oderwanej od kontekstu. To nie jest komiks dla wąsatych 50-latków (tak samo jak westernów nie robi się dla roczników, co zaludniają już tylko cmentarze). Jakie bowiem poczucie komfortu ma stwarzać rozprute od środka ciało arabskiego dyplomaty? Domyślam się, kto może z tego czerpać komfort, błogość i bezpieczeństwo, ale też chyba nie do takich czytelników skierowany jest Wydział. Seria Turka i Kontnego jest bowiem skierowana po prostu - do fanów paranormalnych kryminałów osadzonych w koleinach głównego nurtu, a więc nieco wtórnych, ale świadomie i - co najważniejsze - niegłupio. I ci czytelnicy będą z lektur kolejnych zeszytów czerpać frajdę. Ja czerpałem.

Pozostaje trzymać kciuki, żeby ekipa, razem z Wydawnictwo Ongrys, ogarnęła promocję na takim poziomie, na jaki ta seria zasługuje.

Wydział 7 - 2 - Larinae - scen Tomasz Kontny rys Krzysztof Budziejewski
wyd Ongrys, 15PLN za 32 strony (rozsądna cena BTW)


O tym tytule czytamy po raz piąty.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10011
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-02, 10:53   



O "Superman Action Comics": "Efekt Oza" dzisiaj także Michał Żołyński:



Cytat:
Superman Efekt Oza niestety się bardzo ciągnie. Ma spore dłużyzny i przyznam, że niestety miałem do tego komiksu dwa podejścia. Cała opowieść jest przegadana. Dan Jurgens stara się wstawić do niej jak najwięcej, ale niestety wychodzi to średnio.

Cytat:
Oz a w zasadzie Jor-El jest interesującą postacią, bo nie do końca wiemy czego możemy się po nim spodziewać. Patrząc na poprzednie komiksy po przeczytaniu Action Comics Efekt Oza widzimy jak duży miał on wpływ na Supermana od ostatniego restartu. Puzzle zaczynają nam się bardzo ładnie składać. Jednak nadal czegoś brakuje.


"Superman Action Comics": "Efekt Oza"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 13